Dowcip tygodnia

IP: *.lublin.mm.pl 16.10.04, 18:03
Bosman natchnął mnie- rzucam pomysł.Dzielmy sie dowcipami,ale niewulgarnymi i
nie tymi,ktore są juz powszechnie znane.Moze czas,by sie trochę posmiac a nie
tylko politykowac,czasem na jedno kopyto? Choc dowcipy o politykach mogą byc!
    • Gość: :) Re: Dowcip tygodnia IP: 82.177.98.* 16.10.04, 18:45
      Facet postanowił wybrać się z żółwiem do kina. Trzyma zwierzątko pod pachą,
      podchodzi do kasjerki i prosi o bilet.
      - Poproszę jeden normalny i jeden ulgowy, dla żółwia.
      - Przykro mi, ale to nie jest zoo, nie może pan wejść z żółwiem!
      - Ależ to mały żółw, zachowuje się cichutko, przecież nikomu nie będzie
      przeszkadzał.
      - To porządne kino, proszę nie blokować kolejki!
      - Ależ proszę pani, kupię dwa normalne...
      - Nie i już. Następny!
      Facet odszedł jak niepyszny, za zakrętem wsadził sobie żółwia w spodnie i po
      chwili wrócił do kasy - pod pachą miał już tylko pudełko z popcornem, w ręce
      kolę. Tym razem dostał normalny bilet bez większych problemów.
      W środku seansu postanowił pozwolić biednemu zwierzęciu pooddychać trochę
      świeżym powietrzem - rozpiął więc rozporek, aby żółw mógł w końcu wychylić
      szyję.
      Rozmowa w tym samym rzędzie - kilka siedzeń dalej:
      - Stary - widziałeś?
      - Co?
      - Ten facet tam - ma fiuta na wierzchu...!
      - No i co z tego? To erotyczny film - ty też prawie masz.
      - No... ale mój nie wpierdala popcornu!
    • jetbang Re: Dowcip tygodnia 16.10.04, 18:46
      zalecam kierunek forum humorum, sporo tam tego jest

      a tu no cóż mogą się znaleźć dowcipy ktore nie będą zrozumiałe dla innych
      województw czyli dotyczące sytuacji w lublinie

      np gdaczący Sobczak na sesji RM hahahaha
    • mloda_komunistka Re: Dowcip tygodnia 16.10.04, 20:11
      Rzecz dzieje się w Lublinie. Krakowskie Przedmieście, deptak. Energicznie
      przemieszcza się postawny facet krokiem chwiejnym na lekko rozstawionych
      nogach. Za nim dwóch gości żywo sprzeczających się dlaczego on ma taki chód.
      Jeden mówi, że chyba ma na tyłku czyrak a drugi, że może on jest marynarzem,
      robią zakład. Postanawiają zapytać go. Facet usprawiedliwia swój chód
      wieloletnią praca na statku, jest bosmanem. Pokład się giba i chwieje to i on
      nabył takiego przyzwyczajenia. Przegrany gość nie zgadza się z bosmanem i mówi,
      że on oszukuje. Uzasadnia to faktem, że jest żonaty już 30 lat a przecież
      chodząc nie giba się w przód i do tyłu.
      Wasza Musia-Komusia.
      • Gość: ZYTA 1 Re: Dowcip tygodnia IP: *.lublin.mm.pl 16.10.04, 21:38
        Z dowcipow ojca- Marszalkiem Polski zostaje Konstanty Rokosowski.Spotyka go
        niemal stuletni Solski i mowi: "Panie Marszałku,jak Pan Marszałek zgolil te
        swoje wasy,to wogole pana poznac nie mozna".(Dla mlodych: Solski myslal o
        Pilsudskim!)
    • Gość: stef Re: Dowcip tygodnia - zaradny tata... IP: *.ino.tvknet.pl / *.ino.tvknet.pl 21.10.04, 09:18
      Pewien zaradny tata, zmartwiony niezbyt udaną karierą swego 29-letniego syna,
      jak i jego niepowodzeniem wśród nowopoznawanych panien - a chciał w końcu
      zostać dziadkiem, pewnego razu powiada:

      Słuchaj Ben, mam dla ciebie dobrą kandydatkę na żonę,... iii, skrzywił się
      Ben,... ale to jest córka Billy Gates'a, najbogatszego człowieka w Stanach,
      nalega tata,... Ben, błyskiem w oczach, wyraził zainteresowanie.

      Więc tata pośpiesznie ustawił się w kolejce o posłuchanie u Billego.
      Panie Gates, pewien zdolny, młody człowiek byłby wspaniałym kandydatem na pana
      zięcia,... ooouu, z konsternacją żachnął się Billy, ale moja córka jeszcze jest
      młoda i nie czas jej snuć plany matrymonialne, odparł,... no tak, ale ten
      człowiek jest jednym z prezesów Banku Światowego, nalegał tata,... aaa to
      zmienia postać rzeczy, warto się nad tym zastanowić.

      Jeszcze tego samego dnia, tata zaawizowal się u prezesa Banku Światowego.
      Panie prezesie, pewien wykształcony i biegły w finansach młodzieniec, chciałby
      zostać jednym z prezesów waszej firmy,... ależ szanowny panie, u nas prezesów
      dostatek, nie ma takiego wolnego etatu, ripostował prezes,... no tak, ale ten
      kandydat na prezesa jest zięciem Billy Gates'a, z ukontentowaniem zakomunikował
      tata,......

      I tak oto zamknęło się koło budowania kariery.

      Niniejsza historyjka, została zasłyszana podczas konferencji, jednej o
      światowym zasięgu firm, opowiadana przez prezesa tejże, do zapracowanych
      uczestników.


    • Gość: bosman Re: Dowcip tygodnia "na męża" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.04, 14:15
      Mówi żona do męża rano, po nocy poślubnej:
      - i jak my będziemy żyli kochanie? Pensję też masz taką malutką!
    • Gość: szperacz Re: Dowcip tygodnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 21:25
      Krakowskie Przedmiescie deptak. Na laweczce siedzi dwoch starszych
      wiekiem panow.Wiesz mowi jeden do drugiego..dziewczyny jak malowane
      gibkie ,cienkie w pasie istne boginki ale mnie juz nie to na
      mysli bo astma rozwalony kregoslup ,prostata i Jeden Bog wie z czym
      sie rano obudze...... A ty jak sie miewasz? Drugi ....ja bynajmiej
      czuje sie jak nowonarodzony....wlosow nie mam ,zebow tez nie i chyba
      sie przed chwilunia zesralem.........
      • Gość: Bastiatan Re: Dowcip tygodnia IP: 212.182.59.* 22.10.04, 18:48
        No to po linii geriatrycznej:

        Dwóch staruszków siedzi w sąsiednich toaletach:
        - oooohhooo...
        - yhyhyhyhyhy...
        - hoohoohyyhyy...
        - hemhemhem (plusk!)
        - (z odrobiną zazdrości w głosie) Gratuluję sąsiedzie!
        - Nie ma czego - to zegarek wypadł mi z kieszonki.
    • Gość: bosman Re: Dowcip tygodnia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.04, 13:05
      Młody katecheta przyszedł pierwszy raz na lekcję.. Po lekcji zmartwiony wali do
      proboszcza i mówi:
      - proszę księdza, nie mogę sie z tą młodzieżą nijak dogadać, używają
      swojej "gwary", takie dziwne wyrazy: "nara","spoko", w porzo". Co mam robić?
      Proboszcz:
      - po prostu dostosuj swój język do ich stylu.
      Następnego dnia wchodzi katecheta na lekcje i wita uczniów: "POCHWA"!!
    • Gość: bosman Re: Dowcip tygodnia "na męża II" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.04, 13:07
      Rano, po nocy poślubnej przy śniadaniu żona uważnie przygląda się mężowi i po
      chwili mówi: kochanie ty i jesz jak królik!
      • turawski trochę długi, ale................ 22.10.04, 18:37
        Miałem cholerne szczęście! Ostatnio Jechałem do Lublina, a że się
        spieszyłem, to dałem ognia w moim Volvo. Jadę ok. 160 i patrzę, a z
        naprzeciwka, zza ciężarówki wyłania się debil w "maluszku" i róbuje ją
        wyprzedzić. Kretyn cholerny.Zjechałem na pobocze przy szybkości 160
        km/h.
        Zahaczyłem troche o rów i wpadlem w poślizg. Gdyby nie Track Control i
        ABS, to wpierniczyłbym się przy tej prędkości w drzewo albo w "maluszka",
        a wtedy nie wiem czy bym uszedł z życiem. Zdarzają mi się niebezpieczne
        sytuacje, ale coś takiego mi się jeszcze nie przydarzyło. Zdążyłem jeszcze kątem
        oka zauwazyć przerażoną minę bezmózgowca w tym cholernym "maluchu".
        Może podzielicie się podobnymi przygodami z trasy? Zachęcam. Pozdrawiam.
        Cudem uratowany Paul
        ************
        > Jade sobie moim "kaszlem", tak z 90 km/h. Jedzie jakaś cięzarówka. No
        to ja patrzę na lewy pas - jest OK, jakieś 1000m wolnego od nadjeżdżającego
        Volvo, więc wyprzedzam. Idzie mi całkiem nieźle (mam już ok. 100 km/h),
        ale widzę, że chyba źle oceniłem predkość tego debila w Volvo, bo on, idiota,
        zapieprza na pewno 160 km/h. Skąd się mialem spodziewać, że na zwykłej drodze
        szerokości 7,5 m, bez utwardzonych poboczy i z drzewami za rowem, przy
        normalnym ruchu, jakiś bezmózgowiec będzie urządzał sobie popisy jak na
        torze Formuly 1? Oczywiście na cokolwiek było już za późno - przytulilem
        się do trucka, a ten idiota w Volvo jechał tak szybko, że nawet nie zmieścil
        się w "czarnym" i zwiedził pobocze. Naprawdę załuję, że się tym razem nie
        zabił, bo kiedy indziej to może też zabić niewinnych swiadków.
        Pozdro. Heniu DJ ps. zgubiłem kołpaki
        ************
        > Jadę sobie moją ciężarówką, z przodu wiedzę kawał pustej drogi. Z tyłu
        facet w kucki mnie wyprzedza, myślę sobie -dam mu fory, bo pozycją jest
        strudzony. A tu jak nie wyskoczył jakiś palant z przeciwka...
        Pozdrawiam Bosman
        ************
        > Stoję za krzakiem głogu z radarem w ręku, a tu wjeżdża roztelepana
        ciężarówka. "Maluch" zaczyna ją wyprzedzać na ciągłej, a z drugiej strony
        wyskakuje Volvo z prędkością światła.
        Niestety, zanim znalazłem odpowiedni paragraf, który pojazd należy
        zatrzymać w pierwszej kolejności, wszystkie 3 zniknęły z pola
        widzenia - przez co Skarb Państwa stracił kilkaset złotych...
        Posterunkowy Turawski
        ************
        > Lecę sobie samolotem nad trasą Warszawa - Lublin, patrzę w dół, a tam
        policjant za krzakami szarpie się z radarem, kierowca ciężarówki próbuje
        puścić "maluszka", a z przeciwka mknie,dużo przekraczając predkość, Volvo.
        Barska
        ************
        > Jadę swoim motorkiem 280 km/h, z przodu człapie jakiś
        gostek w Volvo, z przeciwka ciężarówka - chyba stoi. No to daję w
        ogień, nagle wyłania się "maluch", mówię sobie - koniec ze mna...
        puszczam kierownicę... a tu nagle gostek w Volvo - równy gość -
        ustępuje mi z drogi i zjeżdża na pobocze, na trawkę...Więc ja w
        manetkę, całe szczęście miałem ASR! Uratował mi życie, z drugiej
        strony jednak - dlaczego jeździcie tak wolno? Przez takich
        wolnojazdów pózniej są wypadki! A ja i tak wam nie dam swojej
        nerki!
        Dociek
        ************
        > Łykam sobie po pracy winko w rowie, patrzę, a tu z jednej
        strony jakaś ciężarówka, która próbuje wyprzedzić jakiś "kaszel", z
        drugiej strony jakiś gostek w Volvo podlatuje bliżej, a że się nie zmieścił na
        drodze, więc wjeżdża na rów... (NA MÓJ RÓW) i po girach mi przejeżdża,
        p.... jeden, jak go k... dorwę, to nogi z dupy powyrywam - niech no tylko
        poczeka, aż z gipsu wylezę!
        Rolnik Lublinek
        ************
        > Lecę sobie UFO na podświetlnej, patrzę w dół, a tam jeden
        gostek na prehistorycznym sprzęcie bez UFO-esu daje 160 km/h.
        Wpadłby do rowu, ale pomogłem mu swoim polem magnetycznym i
        jakoś wyciągnąłem go z opresji. Później ten drugi, co go mykał,
        ledwo przeszedł, a chłopu w rowie też się udało...
        Ludzie!!! Nie możemy wszystkim ciągle pomagac!
        Czy Wy wiecie, ile takich zacofanych planet mamy pod opieką?

        * * * * * * * * * * * * *
        • Gość: Bastiatan Dowcip niemłody, ale za obsadę gratulacje. IP: 212.182.59.* 22.10.04, 18:51
        • Gość: bosman Typuję na dowcip tygodnia!!! IP: *.lublin.mm.pl 22.10.04, 21:32
          P.Turawski - skąd wiesz że mam ciężarówkę? (zdradzę markę: ZIŁ, małolat, rok
          prod. 1968, jeździ wolno ale z uporem, i spala tylko 45/100 ale za to E65!!!
          • turawski Re: Typuję na dowcip tygodnia!!! 22.10.04, 21:47
            Gość portalu: bosman napisał(a):

            > P.Turawski - skąd wiesz że mam ciężarówkę? (zdradzę markę: ZIŁ, małolat, rok
            > prod. 1968, jeździ wolno ale z uporem, i spala tylko 45/100 ale za to E65!!!

            No, wiecie obywatelu, my w organach... wszystko wiemy. Tylko moze nie
            wjeżdżajcie tą swą limuzynką jutro na ...ulice miasta ...wiecie, ci od ochrony
            smrodowiska mogliby sie przyczepic, i na co to Wam ? No. Tośmy pogadali.

            pozdrawiam
            nadkom.ob.Turawski
            • Gość: bosman Re: Typuję na dowcip tygodnia!!! IP: *.lublin.mm.pl 22.10.04, 21:52
              mam jeszcze "motur" IŻ PLANETA. "Troszku" mniejszy, ale głośny tak samo. To
              może nim przyjadę? Zabrać Pana skądś?
              • turawski Re: Typuję na dowcip tygodnia!!! 22.10.04, 21:57
                Gość portalu: bosman napisał(a):
                > mam jeszcze "motur" IŻ PLANETA. "Troszku" mniejszy, ale głośny tak samo. To
                > może nim przyjadę? Zabrać Pana skądś?

                ...aaa to jest ten słynny "motur Lublin"... Taż zważywszy na ilość kiłometrów
                jak mnie dzieli od grodu nad Bystrzycą, toż by my musieli już wuruszac w
                podroz...

                ale dzieki za proopozycje
                może inną razą ?

                T
                • wierna_rzeka Panie Turawski, pan tu se dowcipy opowiadasz, a ja 22.10.04, 22:01
                  No mialo byc: Panie Turawski, pan tu se dowcipy opowiadasz, a ja gore !!! :)
                  No ale widac tytul za dlugi i nie wszedl byl :)
                  Panie Turawski, w kazdym razie zycze szybkiego powrotu do zdrowia i obys Pan
                  wydobrzal do naszego kolejnego spotkania :)
                  Pozdrawiam :)
                  • turawski to chyba telepatia... albo jakiś dowcip 22.10.04, 22:05
                    wierna_rzeka napisała:

                    > Panie Turawski, w kazdym razie zycze szybkiego powrotu do zdrowia i obys Pan
                    > wydobrzal do naszego kolejnego spotkania :)
                    > Pozdrawiam :)

                    ... dzięki. Łeb mi pęka. Jak dożyje do rana, to kto wie ?
                    udanego wiczoru
                    pozdrawiam

                    niepan T
                    • Gość: bosman Re: to chyba telepatia... albo jakiś dowcip IP: *.lublin.mm.pl 22.10.04, 22:07
                      Pan chorujesz Panie T? Wyrazy współczucia i życzenia powrotu do zdrowia.
                      • turawski Re: to chyba telepatia... albo jakiś dowcip 22.10.04, 22:15
                        Gość portalu: bosman napisał(a):
                        > Pan chorujesz Panie T? Wyrazy współczucia i życzenia powrotu do zdrowia.

                        dzieki, o tej telepatii to było do Wiernej, a nie do Pana - Panie Bosmanie.
                        Gdybyś Pan nie olał dzisiaj wiadomych klubomanek to coś by Pan wiedział w tym
                        temacie.

                        pozdr
                        T
                    • wierna_rzeka Re: to chyba telepatia... albo jakiś dowcip 22.10.04, 22:07
                      Panie Turawski, caly wieczor bedziem pic Pana zdrowie, a ze szzcerze, przeto
                      zadna grypa sie do Pana nie dobierze :)
                      • Gość: Super DidżeJ Heniu Co to jest błąd Matrixa? IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 22.10.04, 22:11
                        Co to jest błąd Matrixa? Wieslaw Kaczmarek.
                        • wierna_rzeka Re: Co to jest błąd Matrixa? 22.10.04, 22:24
                          O Henioooo, a Ciebie skad tu przywialo ?
                          I zaraz slonce jakby pojasnialo...
                          Nie wiem kim jestes, nie wiem nic o Tobie
                          Jeslis naszym druhem, rzeka sie pokloni
                          Jesli chcesz namieszac - Barska Cie przegoni :)
                          • Gość: BARSKA Re: Co to jest błąd Matrixa? IP: *.lublin.mm.pl 22.10.04, 23:58
                            Dziekuje "wierna(KRESKA U DOLU) rzeko",jeszcze nigdy nie widnialam we fraszce
                            po nazwisku.Moze sie w przyszlosci zrewanzuję.Ale skoro juz jestem, to
                            zaproponuję rozwinięcie tego wątku o tzw. złote mysli jednozdaniowe.Mozna
                            sciagac,ale dobrze,gdyby wowczas podawano żrodło choć najlepiej,aby to
                            byla "produkcja" własna. Ja mam swoją taką --oryginalna : ZBURZONO
                            BASTYLIĘ.SŁUSZNIE.STAŁA SIE ZA CIASNA".(Prawa autorskie zastrzezone!).
                            Pozdrawiam.
                            • turawski Nie bawarska, nie kreolska, jeno nasza swojska... 23.10.04, 01:02
                              ...Barska
                        • turawski Re: Co to jest błąd Matrixa? 22.10.04, 22:27
                          Gość portalu: Super DidżeJ Heniu napisał(a):
                          > Co to jest błąd Matrixa? Wieslaw Kaczmarek.

                          a kto to ten Matrix, znaczy sie z jakiej partii, lewica, czy prawica,
                          bo nie wiem co o nim mysleć...?
                      • turawski Re: to chyba telepatia... albo jakiś dowcip 22.10.04, 22:25
                        wierna_rzeka napisała:

                        > Panie Turawski, caly wieczor bedziem pic Pana zdrowie, a ze szzcerze, przeto
                        > zadna grypa sie do Pana nie dobierze :)

                        aaaaaaaaaaa! juz wiem, to bedzie klub AAA, czy jakoś tak ?

                        :)
                        T

                        • wierna_rzeka Re: to chyba telepatia... albo jakiś dowcip 22.10.04, 22:32
                          Tak tak, tam w lustrze to niestety ja, tak tak...:)
                          • turawski obywatelko GC vel wierna_rzeka - poprawcie się ! 22.10.04, 22:43
                            wierna_rzeka napisała:

                            > Tak tak, tam w lustrze to niestety ja, tak tak...:)
                            • wierna_rzeka Re: obywatelko GC vel wierna_rzeka - poprawcie si 22.10.04, 22:46
                              Turawski, w czym Ci uhybilam ? Czemu mam sie poprawic ?
                              • wierna_rzeka Re: obywatelko GC vel wierna_rzeka - poprawcie si 22.10.04, 22:50
                                Męska wersja stwarzania świata:

                                I stworzył Bog piękną ziemię..
                                i stworzył pięknego kota ..
                                i stworzył pięknego psa ..
                                i inne stworzenie piękne....
                                i stworzył pięknego Męzczyznę ...
                                po namyśle stworzył też Kobietę ...
                                Patrzy , patrzy ..... i nagle szepcze Jej do ucha :
                                - "Wiesz co .. ale Ty jednak będziesz sie musiała malować !"

                                • wierna_rzeka Re: obywatelko GC vel wierna_rzeka - poprawcie si 22.10.04, 22:51
                                  A jak było naprawdę ?

                                  "Pewnego dnia w rajskim ogrodzie, Ewa zwraca się do Boga.
                                  - Mam problem.
                                  - O co chodzi Ewo?
                                  - Ja wiem że dzięki Tobie istnieje i mam ten przepiękny ogród, wszystkie
                                  zwierzęta, tego zabawnego węża, ale ja po prostu nie jestem szczęśliwa.
                                  - Dlaczego Ewo?
                                  - Jestem samotna i po prostu rzygać mi się chce jabłkami.
                                  - Aha Ewo, w takim wypadku stworzę ci męzczyznę.
                                  - Co to jest "mężczyzna"?
                                  - Mężczyzna będzie wadliwym stworzeniem, mającym wiele zlych cech. Będzie
                                  kłamać, oszukiwać i będzie próżny, tak czy inaczej będziesz miała z nim
                                  ciężkie życie. Ale... będzie większy, szybszy i będzie lubił polować i
                                  zabijać. Będzie wyglądał głupio, kiedy się pobudzi, ale odtąd nie będziesz
                                  narzekac. Stworzę go w taki sposób, aby dostarczał ci fizycznej satysfakcji.
                                  Będzie nierozsądny i będzie zabawiał się walką, lub kopaniem piłki.
                                  Nie będzie zbyt sprytny, więc również będzie potrzebował twojej rady aby
                                  postępowac rozsądnie.
                                  - Brzmi wspaniale - powiedziała Ewa z ironicznym uśmiechem - ale w czym tkwi
                                  pułapka?
                                  - Hm... mozesz go mieć pod pewnym warunkiem.
                                  - Jakim?
                                  - Będzie on dumny, arogancki, egocentryczny, więc musisz wmówic mu, że został
                                  stworzony pierwszy. Pamiętaj, to nasz malutki sekret......... Wiesz,
                                  tak między nami kobietami.........."


                                  *

        • Gość: hahaha! Re: trochę długi, ale................ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 00:08
          Jade sobie myszka po postach a tu zale jak nie kaszel to sraczka
          albo gips na wacusiu i tak sobie mysle ze lepsze sa odciski na
          tylku od siedzenia przy kompie niz na pietach od hamowania po asfalcie
          w tych Volvach mercach i innych zlomach przwiezionych na lawecie .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja