Pogotowie zwierzątkowe

03.11.04, 07:01
A kto przywróci "Żłobek"? Kto się upomni? Też gimnazjaliści?!
    • Gość: kiciuś Re: Pogotowie zwierzątkowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 08:46
      Popieram ten pomysł!!
      Cywilizację poznaje się po stopniu organizacji społeczeństwa. Taki telefon to
      krok w dobrą stronę.
      • Gość: Robbie Przypomina się łoś IP: 212.182.7.* 03.11.04, 13:40
        Niewątpliwie jest potrzebna gotowość do niesienia pomocy zwierzętom. I
        oczywiście jeden numer telefoniczny byłby bardzo przydatny. Urzędnicy powinni
        to zorganizować nawet bez wielkich wydatków. (A mogliby też starać się o pomoc
        UE.) Przede wszystkim trzeba chcieć.
        • Gość: mały Re: Przypomina się łoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 16:16
          Co z tego ,że łoś będzie miał gdzie zadzwonić jak i tak telefon odbierze
          osioł?!
          • Gość: Robbie Lub odbierze baran... ale rzecz w tym IP: 212.182.7.* 03.11.04, 20:35
            żeby wszystko zawczasu było wiadome. Zwłaszcza komu należy przekazać wiadomość
            o wypadku. Myślę, że nawet jeśli by nie było dyżurów całodobowych, lecz
            krótsze, to też już byłby postęp.

            Jestem też ciekaw, czy np. policja nie powinna się zajmować takimi sprawami.
            Jako "stróże porządku" wydaje się - powinni choćby mieć nr telefonu jakiegoś
            umówionego lekarza weterynarii, który organizowałby pomoc.
            Nawet jeśli nie mają takiego obowiązku, powinni wyczuć, że najlepiej poszukiwać
            pomocy przez nich i z życzliwości do zwierząt mogliby choćby tylko przekazywać
            wiadomość dalej.
            Jednak widząc, co się dzieje, jak coraz bardziej niby mają ich zastępować a to
            ochroniarze, a to strażnicy miejscy, nie można być tego pewnym. Jednak wypada
            sprawdzić i taką możliwość.
          • Gość: Antylopa i wyśle ślimaka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 11:14
    • Gość: Renata Re: Pogotowie zwierzątkowe IP: *.scene.pl 03.11.04, 17:54
      Pomysł jest fantastyczny i oby wypalił! Trzymajmy kciuki za te wspaniale
      dzieciaki i dziękujmy ich rodzicom za to, że wychowali je w szacunku i
      wrażliwości na los zwierząt.
      Ale nasuwa się refleksja. Dla gazety wypowiada się inspektor krakowskiego
      Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i z tego co rozumiem - to właśnie Towarzystwo
      załatwia tam takie sprawy, dyżuruje przy telefonie, wygrało przetarg na
      prowadzenie schroniska... Chciałoby się powiedzieć: robi to, do czego jest
      powołane. A u nas? Myślę, że przydałoby się przewietrzenie Stowarzyszenia. W
      jego wladzach powinni znaleźć się ludzie odważni, zdeterminowani, z pomysłami i
      energią. W przeciwnym razie nic się nie zmieni. A przecież od LUDZI właśnie
      zależy los zwierząt. Idzie kolejna zima...
      • Gość: mały Re: Pogotowie zwierzątkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 19:33
        A czy to przypadkiem nie jest obowiązek kogoś ,kto już pobiera za to
        wynagrodzenie? Warto byłoby to sprawdzić ,aby nie zmarnotrawić szczerego zapału
        młodych ludzi.
        • Gość: Robbie DZIECIOM - POPARCIE IP: 212.182.7.* 04.11.04, 14:11
          Ciekawe, co (i kiedy) odpowiedzą władze na wezwanie dzieci. Na razie pozostaje
          nam poparcie tej sprawy.
    • Gość: abel Re: Pogotowie zwierzątkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 14:53
      Dzieci to to co nam sie najmadrzejsze i wartosciowe w zyciu
      przydarza. Tylko rodzice i spoleczenstwo nam wszystko
      psuje................. A jesli chodzi o kotki to na dzialkach na
      jesieni tragedia tam dziesiatki kotow duzych malych i mniumniutkich
      przed zima trzesie sie z zimna widzialem wczoraj koncowy Daszynskiego
      i tam sie zaczynaja dzialki ,szczegolnie przy glownej aleji ktora
      dochodzi do rzeki ,dziesiatki bez przesady kotow ,sprawdzcie na
      miejscu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja