Precz z łowiectwem na Lubelszczyźnie

06.05.02, 10:05
Nie znoszę polowań i myśliwych. Krwiożercza banda znajdująca przyjemność w
zabijaniu. Na nich powinien ktoś zapolować. Postuluję: Lubelszczyzna wolna od
myśliwych. Precz z polowaniami na Lubelszczyźnie.
    • Gość: Una Re: Precz z łowiectwem na Lubelszczyźnie IP: *.devs.futuro.pl 06.05.02, 15:36
      A co radzisz zrobić ze zwierzętami? Chyba orientujesz się, że nie mogą
      rozmnażać się bez końca? Wyobraź sobie lasy pełne wilków, lisów itp. Nie
      zabiłabym żadnego stworzenia, ale wydaje mi się, że Twój apel jest z gatunku
      science fiction, bez trzeźwego spojrzenia na realia początku XXI wieku. Sama
      myśl piękna i wzniosła, temu nie przeczę.
      Una
      (lubiąca wsadzać kij w mrowisko, albo jak kto woli, żeby nie robić krzywdy
      mrówkom, poszukująca odp. na trudne pytania)


      P.S. A skąd właściwie przyszło Ci to do głowy?
      • freon Re: Precz z łowiectwem na Lubelszczyźnie 06.05.02, 15:50
        Gość portalu: Una napisał(a):

        > A co radzisz zrobić ze zwierzętami? Chyba orientujesz się, że nie mogą
        > rozmnażać się bez końca? Wyobraź sobie lasy pełne wilków, lisów itp.

        To klasyczny argument wszystkich myśliwych. Jeszcze dużo wody (?!) w Bystrzycy
        upłynie zanim nasze lasy będą pełne wilków i lisów. Poza tym są metody
        regulowania przyrostu wśród zwierząt. Można podawać im środki antykoncepcyjne.
        Nie miałabym być może nic przeciw okresowemu odstrzałowi, ale bez tego ślinienia
        się i robienia z polowań rytualnego wypadu grupki niewyżytych oprawców - z
        nagonkami i z przechwałkami kto ile ubił. Banda prymitywnych samców.

        > P.S. A skąd właściwie przyszło Ci to do głowy?

        Ktoś utworzył wątek pt. Łowiectwo na Lubelszczyźnie, a mało co denerwuje mnie tak
        jak myśliwi.
        • Gość: Muminek Re: Precz z łowiectwem na Lubelszczyźnie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.05.02, 19:22
          Wilki na lubelszczyznie to juz raczej daleka przeszłosć a przyrost dzikich
          zwierzat mozna rozwiązać w bardziej cywilizacyjny sposob niz polowanie.Jak na
          razie to zwierzaków mamy chyba nie za wiele więc nie musimy sie martwić o ich
          nagłą inwazje.<chyba ze komarów>
    • alinca Re: Precz z łowiectwem na Lubelszczyźnie 06.05.02, 19:28
      W ogole ciekawy jest sam pomysl nazywania lowiectwa sportem. Gdzie tu rozwoj
      tezyzny fizycznej (chyba ze u uciekajacego lisa) A sportowa rywalizacja...
      zajac kontra psy? Nie rozumiem...
      • Gość: X-ite Re: Precz z łowiectwem na Lubelszczyźnie IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 20:22
        Etam co wy wiecie o łowiectwie, dla takiego freona to tylko zabijanie itd.
        Łowiectwo to także dokarmianie, współpraca z leśniczymi itd. Obecnie nagonek
        (ktoś o nich wspominał) jest coraz mniej, bo nie ma już co naganiać, zajęcy jak
        na lekarstwo. Wypady na polowania też są u nas raczej rzadkością już teraz.
        Powodem jest raczej nasilenie kłusownictwa (nie każdy ma kasę na jedzenie u nas
        niestety) itd. nie można za wszystko obarczać winą myśliwych.
        Kolejna sprawa, ktoś powiedział że to nie jest sport, to taki sam sport jak
        strzelanie z łuku, z wiatrówki itp. też nie rozwija się mięśni, więc argument
        kogoś tam był mocno nietrafiony, powiem więcej, skiepany, co ma powiedzieć w
        tym momencie szachista heh, no ale myślę, że wcześniejsze przykłady są
        trafniejsze.
        To chyba tyle folks...
        • alinca Re: Precz z łowiectwem na Lubelszczyźnie 09.05.02, 21:50
          To ja pisalam o sporcie. Szachy to sport rozwijajacy inetelekt. A co rozwija
          lowiectwo??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja