lekcja wychowawcza w Tesco

IP: *.238.71.150.adsl.inetia.pl 12.12.04, 22:37
Do sklepu chodzimy nie tylko po to aby robić zakupy, ale rónież po to by być
wychowywanym.
Gdy podszedłem do kasy z 4 opakowaniami jajek (no cóż bardzo je lubię)
zostałem poinformowany, że mogę kupić tylko 2. W tej chwili przypomniał mi się
stan wojenny gdy zamiast 4 jajek dzięki dwukrotnemu obróceniu w kolejce udało
mi się kupić aż 8. W efekcie pozostawiłem przy kasie całe zakupy i raz na
zawsze podiękowałem za korzystanie z Tesco.
Tej lekcji wychowawczej nie chcę już przerabiać.
    • mali_bu Re: lekcja wychowawcza w Tesco 12.12.04, 22:43
      Gość portalu: mm napisał(a):

      > Do sklepu chodzimy nie tylko po to aby robić zakupy, ale rónież po to by być
      > wychowywanym.
      > Gdy podszedłem do kasy z 4 opakowaniami jajek (no cóż bardzo je lubię)
      > zostałem poinformowany, że mogę kupić tylko 2. W tej chwili przypomniał mi się
      > stan wojenny gdy zamiast 4 jajek dzięki dwukrotnemu obróceniu w kolejce udało
      > mi się kupić aż 8. W efekcie pozostawiłem przy kasie całe zakupy i raz na
      > zawsze podiękowałem za korzystanie z Tesco.
      > Tej lekcji wychowawczej nie chcę już przerabiać.

      Może byłeś w ukrytej kamerze?
      ............
    • sonnenkinder Re: lekcja wychowawcza w Tesco 12.12.04, 23:33
      obnizajac cene czasem wprowadzja ograniczenia w ilosci sprzedawanych sztuk
      danego towaru, ze by ludzie nie kupowali do sklepow, a jesli juz to beda
      musieli sie nachodzic. Tak robia we wszystkich marketach i zwykle o tym pisza.
      Trzeba uwazniej rozgladac sie przy polce a nie tylko chwytac i z obledem w
      oczach przemierzac market;)
    • Gość: julia97 czytaj a nie obrażaj sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 12:17
      nad tą stertą jajek przecież jest tablica z informacją,że można kupić 2 wytł.
      na osobę.
      • laser_ Re: czytaj a nie obrażaj sie 13.12.04, 14:43
        ...to po ile te jajka, że tyle emocji wyzwalają i trzeba je na dodatek
        reglamentować ?
        - ale jaja....
        • Gość: julia97 Re: czytaj a nie obrażaj sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 16:15
          a około 5-6 zł za dużą wytłaczankę,bodajże
          a reglamentacja wzbudza pożądanie w niektórych.
          tłoku nie ma, te jaja to tak w tesco często promują
    • 4gwiazdki Re: lekcja wychowawcza w Tesco 14.12.04, 16:24
      Od jakiegoś czasu mieszkam w Wndsor (Ont).Jest to partnerskie miasto Lublina.
      Windsor jest bardzo rozległe obszarowo pomimo mnijejszej ilości mieszkanców
      (tylko 209 tys) i niezbyt dużej ilości Polonii.W Windsor jest bardzo wiele
      marketów.W niektórych rownież spotkałem się z przypadkiem,że sprzedawane są
      ograniczone ilości produktów na 1-go klienta (jaja,indyki,ziemniaki paczkowane
      itp)Pomimo,że nad takim produktem jest stosownainformacja,to wieu osobom takie
      dzialaniasię nie podobają.
      Kierownictwosklepu swoją decyzję tłumaczy tym,że wprowadza obniżkę cen aby
      ściągnąć klientów.A jeśli przyjdzie klient i zakupi dużo towaru po niższej
      cenie,to nie zostanie dla innych.
      Czy tłumaczenie takie jest słuszne?Ja uważam że nie.Pomimo,że nie kupowałem
      artykułów które wymieniłem powyżej - do tego marketu już nie chodzę.
      Odnoszę wrażenie,że wszystkie złe tradycje Lublina przywożą "nasze wladze" z
      wycieczek do miast partnerskich.Wydaje mi się rownież,że dobre przykłady z
      bratnich miast,są skutecznie pomijane. (np.wLublinie jest martwy przepis
      dotyczący sprzątaniapo psach,prowadzenie psówna smyczy itp.Tu w Windsor
      właścicielepsów noszą z sobą woreczki foliowe i specjalne rękawice,aby w
      przypadku nabrudzenia przez psa,natychmiast posprzątać)
      Panie Pruszkowski.Tyle razy byłpan w Windsor.I pańscy ludzie.Dlaczego więc nie
      podpatrywliście dobrych cech tytejszych ludzi?A co robiliście w tym roku pod
      koniec września w Windsor?Udało wam się załatwić jedynie nazwę ulicy na
      obrzeżach miasta.A ulica nazywa sięLublin(choićwielu tutejszych mieszkańców nie
      wie,co to za nazwa)
      Pozdrawiam ze świątecznie przybranego Windsor.Ale w tym przybraniu jakoś nie
      dostrzegłem,aby miasto robiło sobie szopkkę (nawet z ludzi)
    • Gość: szperacz Re: ELeclerc tez naucza.............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 19:27
      W ostatnia niedziele pazdziernika w Eleclerku przy ul Turystycznej
      na stoisku z drobiem poprosilem o 9 ludek z kurczaka ,pouczono mnie ze
      mozna tylko siedem. Uznalem to za zart bo na obiedzie bedzie 9 osob i kazdy
      bedzie glodny. I wtedy mnie pouczono ze ograniczenie ma na celu nabywania
      towaru w nadmiernej ilosci! Przykra i glupia lekcja w wieku gdy sie z nauk
      dawnych wyroslo! Ja musialem miec odpowiednia ilosc stanalem 2 razy
      wzbudzajac smiech sprzedawcy ...........nie wyzwano mnie nie posadzono o
      kontrabande to chyba przejaw zmiany obyczajow w III Rp:-)))))))))))))) Tez
      unikam E Leclerka!
Pełna wersja