Gość: Anty-oszolom IP: 129.81.192.* 13.01.05, 00:14 Oszolom wloski wita polskich kolegow!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
halevi Oszołom to ładne słowo 13.01.05, 10:32 Pamiętam jak w początkach lat 90. słówko "oszołom" robiło zawrotną karierę. Odsądzano od czci i wiary ludzi, którzy wtedy mówili o aferach, które dziś dopiero powszechnie wychodzą na jaw i o umoczeniu w nieczyste sprawki róznych zawodowych "autorytetów moralnych". Okazuje się teraz, że "oszołom" to człowiek który odkrywa prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
terraincognita Re: Oszołom to ładne słowo 13.01.05, 11:13 OK,przyjechal Gość i co? Zadnej dyskusji? Nie ma o czym mówic? Arcybiskup tez milczał,choc często czyni wprost przeciwnie? Zgadzał sie w 1OO proc.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re:Czy ktoś ma jeszcze sumienie ? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 13.01.05, 15:37 Wykład był b.dobry ,poruszał sumienia.Wczoraj wszyscy przytaknęli (politycy, radni,władze,działacze i in.), owacjami poparli Profesora B. ,że sumienie to rzecz najważniejsza ,że trzeba bronić prawdy, wartości,swoich przekonań! Ale na najbliższej sesji Rady Miejskiej wszyscy znów będą głosować wedle prikazów (prezydenta ,Arcy.,Prezesa MPWik itp.)chroniąc własne koneksje,układy,interesy. I po co marnowaliście czas na ten wykład? Przecież nie odrobicie "pracy domowej" zadanej przez prof.Stycznia, bo czy Wy macie jeszcze sumienie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anty-oszolom Re: Oszołom to ładne słowo.... IP: 129.81.192.* 14.01.05, 18:03 Coz... panie "halevi" - byc moze "ze "oszolom" to czlowiek ktory odkrywa prawde"... Dodam tylko, ze zwykle "odkrywa" w swoisty dosyc sposob! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Matacz Pan Buttiglione myli się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 22:56 Szkoda, że nie miał kto odpowiedzieć i wyjaśnić panu Buttiglione, iż Europa wcale nie boi sie Boga w konstytucji ani nie dyskryminuje chrześcijan, a najzwyczajniej uważa, że miejsce dla Boga jest w kościołach i kaplicach, zaś konstytucje tworzone są przez ludzi i wyłącznie dla ludzi, nie zaś dla bogów. Chrześcijanie w Europie mogą wyznawać sobie swojego Boga do woli, podobnie jak muzułmanie swojego, a Żydzi swojego. Nikt nikogo z tego powodu nie ściga i nie prześladuje. Jednak chrześcijanie nie są bynajmniej pępkiem świata i nie mogą żądać aby w oficjalnych, poważnych dokumentach, przypisywać chrześcijaństwu cechy nieprawdziwe. Wartości, które szanuje i kultywuje dziś większość Europejczyków, takie jak szacunek dla człowieka, prawda i sprawiedliwość uksztłtowały się na długo przed powstaniem chrześcijaństwa. Niezbite i powszechnie znane fakty jasno wskazują, że ani fundamenty kultury europejskiej nie pochodzą od chrześcijaństwa, ani chrześcijaństwo nie wywodzi się z Europy. Powstało ono w Azji Mniejszej i tam miało swe społeczne oraz kulturowe źródła. Natomiast współczesne podstawy europejskiej kultury zostały sformułowane już w antycznej Grecji, setki lat przed narodzinami Jezusa. Takie wartości kultury europejskiej jak: prawda, dobro, sprawiedliwość, piękno nie są wartościami "odkrytymi" bynajmniej przez chrześcijan, bo wymieniała je już znacznie wcześniej starożytna filozofia, literatura, teatr, rzeźba, architektura. Pogańscy, starożytni Grecy jako pierwsi sformułowali tez zasady demokracji bezpośredniej i obywatelskiej odpowiedzialności. Tak zwane "wartości chrześcijańskie" nie są więc bynajmniej chrześcijańskie. Pozostaje ewentualnie sprawa ich boskiego pochodzenia, ale wówczas trzeba by się powoływać na bogów i boginie greckiego Olimpu. Jeśli zatem przyjąć, że kultura Aten czasów Peryklesa nie była dziełem ludzi, lecz miała źródło nadprzyrodzone, to nie był nim wcale chrześcijański Bóg, ale grecki politeizm - wiara w pokrewieństwo bogów, ludzi i zwierząt. Utożsamianie współczesnych wartości kulturowych z chrześcijaństwem stanowi próbę zawłaszczenia tych wartości, czemu słusznie sprzeciwia się większość państw Unii nie zdominowanych mentalnie przez hipokrytyczną katolicką większość, brutalnie narzucającą swoje poglądy i zwyczaje. Jest dostatecznie wiele powodów racjonalnych aby żyć godnie i pięknie - nie kraść, nie zabijać, szanować rodziców i miłować bliźnich. Żadne "prawdy objawione" nie są obiektywnie do tego potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
janbezziemi Najbardziej rozsądna wypowiedz 13.01.05, 23:50 na forum lubelskim od co najmniej tygodni.Jan Matacz przedstawil prawdę i tylko prawdę- barbarzyństwem byłoby cokolwiek tu dodawac.Uczcie sie,ludzie! Odpowiedz Link Zgłoś
halevi Jan Matacz i Janbezziemi to... 14.01.05, 12:38 ... te same osoby. Nikt inny by tak o tej bzdurze pochwalnie nie napisał. Chociaż róznych ludzi ziema nosi.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Jan Matacz i Janbezziemi to... IP: *.lublin.mm.pl 14.01.05, 14:26 Halevi,gdybys czytywal kiedyś prasę lubelską, bylbys o niebo mądrzejszy,choc nie wykluczam,ze Jasio Matacz moze byc tez "janembezziemi".Nie znasz jednego z najlepszych felietonistow,jakiego kiedykolwiek nosiła Ziemia Lubelska? Odpowiedz Link Zgłoś
turawski Jan Matacz - sumieniem Europy... 14.01.05, 14:44 Trzeba mieć niemało tupetu, aby zabierać głos w imieniu Europy. Europa, jak czytamy w buńczucznej i autorytarnej wypowiedzi Matacza "najzwyczajniej uważa, że miejsce dla Boga jest w kościołach i kaplicach". Dalej Matacz uświadamia nam "maluczkim", że "konstytucje tworzone są przez ludzi i wyłącznie dla ludzi, nie zaś dla bogów. " Uff, bogowie odetchneli z ulgą.... Zgadzam się z Mataczem, że "chrześcijanie nie są pępkiem świata", co więcej: nie są nawet "pępkiem Europy". Chrześcijanie, wg Matacza domagali się aby w "oficjalnych, poważnych dokumentach, przypisywać chrześcijaństwu cechy nieprawdziwe" . Jakież to cechy, i którzy to chrześcijanie domagali się potwierdzenia owej "nieprawdy", o tym Matacz nie wspomina. Tożsamość Europy wyznacza grecka kultura, rzymskie prawo, judeo-chrześcijańska wiara, celtycka tajemniczość, germańska organizacja, słowiańskie umiłowanie wolności i oświeceniowy uniwersalizm. I ta Europa nie może zapomnieć o tej wartości, która scala ją od strony duchowej: nie grecki politeizm - jak może wolałby Matacz ( i jego różne wcielenia...), ale chrześcijańska wiara. I tylko tyle i aż tyle domagają się chrześcijanie. Preambuła do konstytucji zawiera dość groteskowy obraz historii Europy. Jej twórcy wykonali wręcz nadludzkiego w swoich rozmiarach skoku, aby tylko nie wspomnieć nic słowem o religii. Jest tam więc mowa o kulturze Greków i Rzymian, którzy nagle przenieśli się w czasy europejskiego Oświecenia w XVII-XVIII wieku. Milczeniem potraktowano więc najdłuższy okres w tworzeniu się Europy, wspominając tylko, że jej mieszkańcy mogą być inspirowani przez kulturowe, religijne i humanistyczne wartości. Nikt jednak nie wyjaśnia, co to oznacza, jakby twórców konstytucji ogarnęła zbiorowa amnezja. Preambuła jest trochę jak taki sztandar, który idzie przed wojskiem. W wersji Matacza byłby to dość specyficzny sztandar..."Sztandar Ludu"... (aluzja do tytułu gazety nieprzypadkowa...) Europa jest i była zawsze czymś więcej niż tylko nazwą kontynentu na fizycznej mapie świata. Czy świecki charakter jej instytucji politycznych i gospodarczych stoi w opozycji do chrześcijańskiego systemu wartości? pozdr t Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Cos dla myslących IP: *.lublin.mm.pl 14.01.05, 15:47 republika.pl/karawaka/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Matacz Turawski prawdę ci powie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:06 Nigdy nie negowałem oczywistych faktów z dziejów Europy, pańskie "pleonazmy historyczne" sa więc zupełnie zbędne. Jedynym ich celem jest doprowadzenie do powtórzenia w konkluzji nieprawdziwej tezy jakoby wartości takie jak dobro, umiłowanie prawdy i piękna, szacunek dla człowieka, wrażliwość na cierpienie itp. miały "metrykę" chrześcijańską. Niestety, nie mają, są znacznie starsze do chrześcijaństwa. Co nie neguje bynajmniej wkładu chrześcijaństwa w europejską kulturę. P.S. Czy uważa Pan, że słowa "Sztandar Ludu" działają jak zaklęcie, od którego każdy nim "dotknięty" płonie jak na stosie? Do rzeczy, proszę, do rzeczy ... Odpowiedz Link Zgłoś
turawska Re: Turawski prawdę ci powie ... 14.01.05, 16:15 A ja mu ciągle powtarzam: bierz sie wreszcie do r z e c z y!!! Jak widzę, nie jestem osamotniona w pragnieniach... Odpowiedz Link Zgłoś