przemówieni Buttiglione na KUL

IP: *.pism.pl 14.01.05, 13:04
Żeby każdy sobie wyrobił zdanie o przemówieniu, be zposrednictwa różnych
mataczy, podaję in extenso za wczorajszą Rzepą:

"Ja, doktor tego uniwersytetu, którego mistrzowie tak wiele nauczyli mnie
prawdy o człowieku, przychodzę, aby wyjaśnić wam moją decyzję, a zarazem
poprosić was o radę.

Co się wydarzyło, wiadomo. Przedstawiono moją kandydaturę na członka Komisji
Europejskiej. Kandydatów wysuwają rządy państw członkowskich. Parlament
Europejski bada ich kompetencje zawodowe oraz integralność moralną. Nie jest
to ocena polityczna. W parlamencie narodowym oceniamy polityczną bliskość
idei kandydata na ministra z naszymi własnymi ideami, ale w Parlamencie
Europejskim nie może tak być. Komisarze nominowani są bowiem przez rządy,
które reprezentują różne opcje polityczne. Osoby, które nigdy nie mogłyby
wspólnie tworzyć rządu narodowego, mogą i muszą zasiadać wspólnie w jednej
Komisji Europejskiej. Podczas mojego przesłuchania nikt nie wysunął
wątpliwości co do moich kompetencji zawodowych, a jednak socjaliści,
liberalni demokraci, zieloni i komuniści zagrozili, że jeśli nie zrezygnuję z
kandydowania, będą głosować przeciw Komisji.

Nie mogę nie dojść do wniosku, że uznano, iż nie jestem godny moralnie, aby
pełnić funkcję komisarza europejskiego. Dlaczego? Bo powiedziałem to, co o
homoseksualizmie mówi katechizm Kościoła katolickiego. Gdyby takie kryterium
zastosowano w przeszłości, ani Adenauer, ani De Gasperi, ani Schuman nie
mogliby być komisarzami europejskimi.

Niektórzy chwalili mnie za odwagę, inni zarzucali mi nazbyt ostentacyjne
manifestowanie swojej wiary. Nie zasługuję ani na pochwały, ani na krytykę.
Odpowiedziałem, mówiąc minimum tego, co może powiedzieć chrześcijanin, nie
odważny, raczej bojaźliwy: "Mogę sądzić, że homoseksualizm jest grzechem, ale
nie ma to żadnego znaczenia politycznego, dopóki nie mówię, że homoseksualizm
jest przestępstwem". Tego jednak nie mówię. Co więcej, z przekonaniem
przyjmuję zasadę niedyskryminowania osób homoseksualnych. Jeśli bowiem
wszyscy grzesznicy mieliby być karani, wszyscy trafilibyśmy do więzienia - ze
mną na pierwszym miejscu. Czym innym jest poziom polityki i prawa, a czym
innym poziom osądu moralnego. Parlament Europejski nie ma prawa mówić mi, co
mam myśleć.
Nowa ateistyczna ortodoksja

Mamy tu do czynienia ze znaną od dawna zasadą liberalną. Zgodnie z nią osoby,
które mają różne poglądy moralne, mogą żyć razem jako obywatele o równych
prawach w tej samej wspólnocie politycznej. Jest to jednocześnie zasada
chrześcijańska. Spotykając cudzołożnicę, Jezus mówi: "Idź, a od tej chwili
już nie grzesz!", a to oznacza: ja cię nie potępiam, nie dlatego, że jesteś
niewinna, ale dlatego, że ci wybaczam. A do zgromadzonych Jezus mówi: nie
macie prawa potępiać, bo także wy jesteście grzesznikami i potrzebujecie
miłosierdzia. Tylko Jezus ma prawo potępiać, ale On nie potępia, gdyż
przyszedł na świat nie po to, by go potępić, lecz po to, by go zbawić.
Parlament Europejski odrzucił tę liberalną i chrześcijańską zasadę. Nie
interesował się określonym stanowiskiem czy linią polityczną, lecz sądem
sumienia, dążąc do ustanowienia nowej ortodoksji, swego rodzaju nowej
ateistycznej religii Unii. Dla tej nowej ateistycznej religii istnieje tylko
jedna prawda, a mianowicie to, że żadna prawda nie istnieje. Ten, kto nie
chce zrezygnować z wydawania sądów według kryteriów dobra i zła, jest
obywatelem drugiej kategorii i nie może sprawować urzędów w Unii. A przecież
wolne jest takie społeczeństwo, w którym grzesznicy mogą grzeszyć, a księża i
filozofowie mogą mówić, że grzech jest grzechem.

Parlament przypisał sobie prawo, którego nie posiada. Gdy grupy, które być
może miały większość w Parlamencie, zagroziły, że nie udzielą wotum zaufania
Komisji Europejskiej, zrezygnowałem. Problem pozostał jednak otwarty. Musi
się stać przedmiotem zmagań kulturowych i politycznych w najbliższych latach,
po to, aby określić, jakiej Europy rzeczywiście chcemy. Chodzi o to, czy w
Unii Europejskiej chrześcijanie są obywatelami drugiej kategorii.

Na płaszczyźnie instytucjonalnej konieczna jest taka reforma norm
postępowania Parlamentu, która uniemożliwi w przyszłości nadużycia ze strony
większości, podobne do tego, jakie miało miejsce w moim przypadku. Na
płaszczyźnie politycznej konieczna jest w Europie mobilizacja wierzących, a
wraz z nimi wszystkich kochających wolność i wierzących w te zasady wolności,
które jako jedyne mogą zagwarantować życie w jednej wspólnocie politycznej
ludzi posiadających różne wizje świata jako obywateli z równymi prawami.
Promocja homoseksualizmu

Dlaczego do tego doszło? Chciano upokorzyć jednego chrześcijanina, zastraszyć
innych i pokazać, że wykluczenie odwołania się do Boga w konstytucji nie
wynika z przypadkowych okoliczności, lecz jest pozytywnym wyznaniem wiary
ateistycznej, relatywistycznej i antychrześcijańskiej. Chodzi jednak nie
tylko o to. Potężne lobby z Brukseli chce narzucić wszystkim państwom
członkowskim uznanie małżeństwa między osobami tej samej płci oraz aktywną
promocję ze strony państwa homoseksualnego stylu życia. W istocie chodzi o
odrzucenie tradycyjnego modelu rodziny. Tymczasem państwo powinno aktywnie
promować rodzinę, ponieważ w rodzinie rodzą się i są wychowywane dzieci, a
bez dzieci naród umiera.

Dzisiaj w Europie rodzi się zbyt mało dzieci, bo dominująca ideologia zachęca
młodych ludzi, by oddzielali seks od miłości. Nie możemy iść dalej tą drogą.
Potrzebujemy klimatu kulturowego, który zachęci młodych do otworzenia się na
niezwykłą przygodę, jaką jest bycie rodzicami. Potrzebujemy polityki
rodzinnej, która pomoże kobietom korzystać jednocześnie z prawa do realizacji
umiejętności zawodowych i prawa bycia matką, a także doceni rolę tych, które
rezygnują z kariery zawodowej, aby poświęcić się rodzinie. Największym
zagrożeniem dla Europy nie jest islam, lecz nihilizm, który rodzi się w jej
wnętrzu i prowadzi do wysuszenia źródeł naszej witalności i kreatywności.
Czyż będzie można mieć za złe islamowi zajęcie naszych ziem, jeśli Europa bez
dzieci sama pozbawi się ludzi i zniknie z dziejów?

Na podstawie obowiązującego prawodawstwa, a także na podstawie traktatu
konstytucyjnego, który zostanie poddany pod głosowanie parlamentów i narodów,
kwestie małżeństwa i rodziny należą do wyłącznej kompetencji państw
członkowskich. Jednak przez przewrotną interpretację konstytucji antyrodzinne
lobby w Parlamencie Europejskim będzie starało się wywrzeć presję na
parlamenty narodowe. Dlatego zamierzam zaproponować parlamentowi włoskiemu
dołączenie do głosowania nad ratyfikacją konstytucji deklaracji
interpretacyjnej, która potwierdzi fakt, iż definicja małżeństwa i rodziny
oraz kwestie związane z obroną życia pozostają w pełni w ramach suwerenności
poszczególnych państw członkowskich. Nikt nie powinien się łudzić, że będzie
mógł nam z Brukseli nakazywać, jak w Rzymie czy w Warszawie mamy postępować w
tak delikatnej materii, która dotyka korzeni tożsamości narodowej.

Trzeba postawić pytanie, czy Europa, która się boi lub wstydzi wymienić w
preambule swojej konstytucji imienia Boga, Europa, która chce dyskryminować
chrześcijan, Europa, która zmierza do łagodnego samobójstwa i która jest tak
zaślepiona nienawiścią do siebie samej, że uważa za nieprzyjaciół tych,
którzy chcieliby ją ocalić, czy ta Europa jest jeszcze naszą Europą. Czy
pozostawanie w takiej Unii ma jeszcze sens? Pytanie to jest uzasadnione i
potrafię zrozumieć gniew i oburzenie, z jakich się rodzi. Muszę jednak
powiedzieć, że poddanie się zgorzknieniu i wycofanie się z walki, w której
chodzi o duszę Europy, byłoby błędem.

To my jesteśmy Europą, Europą jest Polska, Europą są Włochy. Nie istnieje
inna Europa, w której moglibyśmy doświadczać naszej narodowej tożsamości.
Jeśli ten statek, jakim jest Europa, mia
    • Gość: lolo Re: przemówieni Buttiglione na KUL IP: *.lublin.mm.pl 14.01.05, 14:22
      Helevi,inni znajdą tez "Rzepę". A wszystko,co tu,zalezy od p r a k t y k i! W
      samej biblii znajdziesz tyle watków,że się pogubisz i może nie odnajdziesz
      nigdy...Ale trzeba ją czytac samemu i samemu przemysliwiać.Mamy nawet biblię w
      internecie! A w przemowieniu nic nowego...
    • Gość: Elwira Re: przemówieni Buttiglione na KUL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 22:26
      "Ja, doktor tego uniwersytetu, którego mistrzowie tak wiele nauczyli mnie
      prawdy o człowieku, przychodzę, aby wyjaśnić wam moją decyzję (...)
      (...) uznano, iż nie jestem godny moralnie, aby pełnić funkcję komisarza
      europejskiego. Dlaczego? Bo powiedziałem to, co o homoseksualizmie mówi
      katechizm Kościoła katolickiego."

      No, tak. Dla pana Buttiglione katechizm katolicki jest autorytetem naukowym.
      Dobre. Jaki uniwersytet, tacy jego doktorzy.
      A oto próbka dorobku intelektualnego innych doktorów kościoła na przestrzeni
      wieków.
      "Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80.
      Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych
      wiatrów."(św. Tomasz z Akwinu)
      "Kobiety są błędem natury; z tym ich nadmiarem wilgoci, temperaturą ciała
      świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu są rodzajem kalekiego,
      chybionego, nieudanego mężczyzny."(św. Tomasz z Akwinu)
      "Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i
      podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć
      mężczyźnie.
      Ciało męskie jest odbiciem duszy; kobiece – szatana.
      Niewiasta jest bestią ani trwałą ani stałą i zawiścią swoją wstyd przynosi
      mężowi, podsyca zło, jest początkiem wszystkich sporów i waśni, w niej źródło i
      droga wszelkiego niepokoju."(św. Augustyn, doktor Kościoła)
      "Kobieta powinna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na obraz
      Boga."(św. Ambroży, doktor Kościoła)
      "W miejscu, w którym zatrzyma się ksiądz, nie powinna przebywać żadna
      kobieta."(ustalenia Synodu Paryskiego, 846r.)
      "Kiedy patrzysz na kobietę, myśl, ze to szatan. Kobieta jest jak przepaść
      piekielna."(Pius II, papież)
      "Kobiecie nie wolno mieszkać w pobliżu kościoła."(ustalenia Synodu w Coyaca,
      1050 r.)
      "Kobietom nie wolno we własnym imieniu pisać ani otrzymywać listów."(Ustalenia
      Synodu w Elwirze, IV w.)
      "U kobiety sama świadomość jej istnienia powinna wywołać wstyd."(Klemens
      Aleksandryjski, 215 r)


      • Gość: olo Re: przemówieni Buttiglione na KUL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 22:51
        Gość portalu: Elwira napisał(a):

        > "Kobietom nie wolno we własnym imieniu pisać ani otrzymywać
        > listów."(Ustalenia > Synodu w Elwirze, IV w.)

        coś w tym jest... Przynajmniej w odniesieniu do niektorych "mataczących" kobiet

        Gdyby głupota miała skrzydła, fruwałabyś jak gołębica....
        to też powiedział jeden doktor (niekoniecznie Kościoła)
        • Gość: Elwira Re: przemówieni Buttiglione na KUL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 14:00
          Męscy szowiniści powinni być sądzeni jak hitlerowcy w Norynberdze, bo
          popełniają przestępstwo przeciwko połowie ludzkości!
          • qsantypa Wypisy z broszurki propagandowej femi-blondynek? 16.01.05, 21:00

            W kontekście Twojej osoby - zacna Elwiro - wszystkie te cytaty są jak byk
            adekwatne.Zamień se "kobieta" na "Elwira" i spójrz prawdzie w oczy.

            ...a tak w ogole to skąd ta pewność, że baby stanowią 50% ludzkiej populacji..?
            zaraza- jak wiadomo-się pleni, więc jest nas na pewno więcej.
            • Gość: Elwira Qsantypa odkrywa płaskość Ziemi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 23:18
              Przykro mi, ale nic tu nie zamącisz - cytaty sa autentyczne i mówią same za
              siebie. Ale, oczywiście, możesz twierdzić, że Ziemia jest kwadratowa. Zakazu
              nie ma.
              • Gość: Esperalda Re: Qsantypa odkrywa płaskość Ziemi IP: *.lublin.mm.pl 16.01.05, 23:48
                a nie jest ?
                • Gość: lolo LPR do dzieła! IP: *.lublin.mm.pl 17.01.05, 07:43
                  Słońce krąży wokoł Ziemi! Czas,aby obalic bzdurne koncepcje lewaków różnej
                  maści! LPR,do dzieła!
                  • Gość: Esperalda jak już jesteśmy przy astronomii IP: *.lublin.mm.pl 17.01.05, 13:50
                    to przy okazji - kim była ta cała Kopernik ?
    • oszolom.z.radia.maryja Re: przemówieni Buttiglione na KUL 17.01.05, 13:51
      no brawo..tylko pytanie po kiego licha prof Buttiglione uważa ze nalezy
      eurokosntytucję nawet w tym kształcie w jakim jest proponowana uchwalić...pojąć
      tego za Chiny ludowe nie mogę
      • Gość: Elwira Re: przemówieni Buttiglione na KUL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 13:59
        To proste, Panie Kolego. Pan Buttiglione jest - było nie było - ministrem w
        rządzie Berlusconiego i obowiązuje go prezentowanie linii politycznej włoskiego
        gabinetu, a ten jest za ratyfikacją aktualnej wersji Konstytucji Europejskiej
        choćby z tego powodu, że innej wersji nie ma i trudno wyobrazić sobie aby w
        ogóle mógł powstać bardziej kompromisowy tekst niż obecny. Czy teraz już
        pojmujesz bez angażowania do sprawy "Chin ludowych"?
      • Gość: lolo wszędzie ten oszolom... IP: *.lublin.mm.pl 17.01.05, 14:22
        A ja nie kumam, dlaczego Ciebie wszedzie widze z "dwoma,trzema groszami" albo z
        bełkotem? Wszedzie,tzn. na roznych portalach miejskich "GW" i nie tylko...
        Płacą ci za to w Toruniu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja