Skandal w radzie adwokackiej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 08:29
Śledztw pana B. ciąg dalszy. Inspektor Brzuszkiewicz na tropie. Ślady zębów
na kanapce...
    • Gość: macio Jak pomysle jakim jestem adwokatem... IP: *.polfa.lublin.pl / *.devs.futuro.pl 17.01.05, 08:38
      ... to az sie boje pojsc do lekarza.
      Cale szczescie, ze w Polsce nie ma prawnikow. Ci, ktorym sie wydaje, ze nimi sa
      to tak naprawde tylko marnej jakosci erzatze.
      • Gość: Robbie JUŻ SZYDERSTWA Z P. BRZUSZKIEWICZA IP: 212.182.7.* 17.01.05, 13:08
        Już się zaczyna... Wystarczy coś wytknąć jakiemuś prawnikowi, a pojawia
        się "święte" oburzenie i wyzwiska lub szyderstwa.
        Co zaś do samej sprawy, to niejasne jest w czym właściwie zawinił p. Janusz Ł.
        Z opowieści wiadomo, że "stawiał kreseczki". Można się domyślać, że na jakiejś
        kartce, a nie na tablicy. Bo na tablicy, to od razu by było widać błędy i je
        poprawić. Jednak te pomyłki dostrzeżono i poprawiono w poprawnym, jak można
        sądzić, głosowaniu. Chociaż zastanawiające, że adwokaci nie wpadli na pomysł,
        żeby zapisujący wyniki p. Janusz Ł. nie był nadzorowany "na bieżąco" przez
        innego adwokata.
        Grubsza sprawa, to wydanie (i pobranie) o kilkanaście kart więcej niż
        głosujących. Czy o związane z tym nieprawidłowości oskarża się p. Janusza Ł.?
        Czy to on rozdawał karteczki do głosowania?
        Pozdr.
        • Gość: Micron Re: atak najlepszym sposobem obrony? IP: *.tulane.edu 17.01.05, 17:45
          Masz racje "Robbie"... Praktycznie kazdy tekst "Wyborczej"
          wskazujacy na demoralizacje i nieprawosci (jakich wiele)
          w lubelskiej palestrze oraz w lubelskiej policji dziala
          jak czerwona plachta na byka! Natychmiast sfora
          wscieklych adwokatow, czy tez policjantow
          zabiera sie wylewania swego jadu oraz
          zolci na internetowym forum!!
    • onlublin35 Re: Skandal w radzie adwokackiej 17.01.05, 08:44
      Nie ma co się nabijać z tego tekstu. Jak jest podejrzenie nieprawidłowości to
      należy to sprawdzić. Nie może być świętych krów, chociażby byli znanymi
      adwokatami. Jak Ł. narozrabiał to musi ponieść karę, chyba że szef Rady "mu
      pomoże"....
      • Gość: ronald Re: Skandal w radzie adwokackiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:13
        Lepiej żeby Szef Rady mu nie pomagał - on juz pomaga niejakiemu pamu Deckertowi
        (patrz: domniemana korupcja w Ratuszu)
    • Gość: fafik Re: Skandal w radzie adwokackiej IP: *.238.72.46.adsl.inetia.pl 17.01.05, 15:12
      SKANDAL - to już chyba niemożliwe. To jest po prostu normalne.
    • Gość: W.C Re: Skandal w radzie adwokackiej IP: 1.5.* / *.umcs.lublin.pl 17.01.05, 21:08
      Wstyd mi za tych "mecenasow". Jezeli prawda jest, to co pisze gazeta, nalezaloby
      "korporacje" rozgromic od razu.
      • Gość: michaś Re: Skandal w radzie adwokackiej IP: 213.17.233.* 17.01.05, 22:36
        skandalem jest to, że autor artykułu obarczony przeszłością z którą niepotrafi
        sie rozliczyć rości sobie prawo do oceny innych, by oceniać innych trzeba poza
        podejrzeniami jak żona Cezara,....... a mało sympatycznego kolegę pamiętają
        koledzy studenci, w szczególności mówi się jakiś długach????? pozdrowienia z
        Chełma!
        • wierna_rzeka Re: Skandal w radzie adwokackiej 18.01.05, 21:44
          Nie znam autora artykulu, nie znam mecenasa, ktorego dotyczy sprawa, znam
          natomisat troche lubelskich adwokatow.
          Artykul przeczytalam, ale oprocz przedstawienia konkretnych stuacji i cytatow z
          wypowiedzi kilku osob jakos nie dopatrzylam sie ocen autora.
          Jesli ktos tu rosci sobie prawo do oceny innych, to jedynie autor postu
          podpisujacy sie michaś.
    • Gość: OBYWATEL Re: Skandal w radzie adwokackiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 21:58
      I O TO CHODZI ŻEBY SPRAWA SIĘ PRZEDAWNIŁA W MYŚL PRZYSŁOWIA KRUK KRUKOWI OKA NIE WYKOLE PASUJE TUTAJ JAK ULAŁ.BRAWO MECENASIKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja