Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe studia?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 21:08
Jestem bardzo zainteresowany tym zjawiskiem socjologicznym. Nigdzie indziej,
ani w Krakowie, ani w Warszawie, a to przecież zdecydowanie większe ośrodki
akademickie nikt tak nie zwraca uwagi na wyższe wykształcenie , jak właśnie w
Lublinie. Rozmawiając czy na czacie, czy przez telefon z nowo poznaną osobą z
Lublina, jedno z pierwszych pytań dotyczy wykształcenia albo tego, czy się
aktualnie studiuje.W przypadku negatywnej odpowiedzi lubelski rozmówca urywa
rozmowę lub-gorzej- wyzwie od głupków i idiotów niestudenta. Oczywiście, nie
chcę generalizować, ale w większości przypadków tak jest, co również
stwierdzają moi znajomi, na podstawie własnych obserwacji.
W przypadku kontaktów z mieszkańcami innych miast powyższe zjawisko nie
występuje.
I dlaczego tak jest? Kto mi wytłumaczy? Czy osoba z wyższym wykształceniem to
alfa i omega według (generalizując) Lublinian?
    • Gość: Wielgibolo Re: Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe stud IP: *.bojarski.lublin.pl 18.01.05, 21:19
      To proste. lubelskie szkolnictwo wyższe to jedna z niewielu rzeczy jakich nie
      wstydzą sie lublinianie, toteż może im troszke na tym punkcie odbiło

      pozdrawiam
      • Gość: ciekawy Re: Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe stud IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 23:35
        Czy to jest jedyny powód?
        • Gość: Paul Re: Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe stud IP: *.lodz.mm.pl 18.01.05, 23:44
          Nie spotkalem sie/nie zauwazylem wymienionego przez ciebie "zjawiska". To
          prawda, Lublin teraz uczelniami stoi i to jest chyba glowny powod. Piszesz ze
          Lublinianie pytaja, ale w jakich sytuacjach? Na rozmowie kwalifikacyjnej,
          kiedy mowa o pracy, czy kiedy zamawiasz picce, jedziesz trolejbusem, w
          taksowce, kupujac ziemniaki, pijac kawe w "lokalu", w drodze do aresztu do na
          komisariacie, umawiajac sie z dziewczyna, robiac roszade w czasie gry w szachy
          z Lubliniakiem slyszysz "a co pan skonczyl, czy moze Pan studiuje?"? No jak i
          w jakich sytuacjach? Szczerze zaintrygowany rodzony Lubliniak,
          Paul
          PS Uszanowanie;-}.
          PS2 co studiujesz, co skonczyles;-}}}?
          • Gość: ciekawy Re: Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe stud IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 00:09
            No właśnie. O to chodzi, że te rozmowy nie dotyczą ani pracy ani spraw
            związanych z nauką. Pojawiają się one w nowych kontaktach towarzyskich, na
            czatach czy przez telefon. Ogólnie, w kontaktach towarzyskich każdy głównie
            podaje walory cielesne, czyli wiek, wzrost itd. Mój wątek powstał dlatego, że
            właśnie dziwi mnie bardzo, że wśród mieszkańców Lublina w tych tematach
            (towarzyskich) na głównym miejscu jest wyższe wykształcenie. Rozumiem, jeżeli
            chodziło by o poszukiwanie pracy, ale o chęć poznania nowej osoby?
            Co to za różnica czy pójdę do łóżka z magistrem czy z niemagistrem?
            A włąsnie dla Lublinian to ma znaczenie i dlatego pytam, czemu tak się dzieje?
            PS. Jeżeli nie dowierzasz, wejdź na jakikolwiek czat towarzyski i spróbuj
            rozmawiać z kimś z Lublina; jestem pewny, że jednym z pierwszych pytań bedzie
            pytranie o studia.
            PS.2. Ja mam średnie wykształcenie. Przerwałem studia na UJ w Krakowie.
            • Gość: Paul Re: Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe stud IP: *.lodz.mm.pl 19.01.05, 00:15
              Nie urzywam "czatow towarzyskich". Moze masz pecha do ludzi, sam nie wiem.
              Uszanowanie,
              Paul
              • Gość: ciekawy Re: Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe stud IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 00:28
                A dlaczego ten pech dotyczy tylko ludzi z Lublina?
                • Gość: joho Re: Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe stud IP: 217.17.33.* 19.01.05, 00:37
                  hm, mysle ze nasza kochana spolecznosc lubelska jest bardzo wykształcona, dlatego :)
                  faktycznie bez dyplomu moze byc ci ciezko wyrwać jakąs fajną lubelską lasencję.:)

                  rada moja jest prosta, trzeba szukac na prowincji, np: stara lub nowa wieś, kozia wólka,snopkowo tam ludzie czesto nawet matury nie mają, wziecie byś miał ;)

                  PS nie bierz tego do siebie, taki zarcik, pozdro ;)
                  • Gość: ciekawy Re: Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe stud IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 09:15
                    Właśnie nie musi być kozia wólka, ponieważ lasencje z Warszawy, Krakowa czy
                    Wrocławia wcale nie pytają o wyższe studia.
                    A odnośnie pecha- jak już napisałem, zjawisko to zaobserwowało wielu moich
                    znajomych, m.in. z Chełma, Krakowa i Warszawy oraz mojej rodzimej Stalowej Woli.
                    Kolega z Warszawy tłumaczy to żartem, że prowincja (Lublin) dowartościowuje się
                    w ten sposób, ponieważ oprócz szkół-uczelni, klinik-szpitali i kościołów, nic
                    innego w Lublinie nie ma.
                    Niemniej jednak takie wypytywanie o wykształcenie w celu umówienia się na
                    upojną noc zakrawa czasem o groteskę.
                    Inni moi znajomi nazwali to "choroba lubelska".
                    I nie tylko dotyczy to kobiet, ponieważ wśród facetów jest tak samo,
                    także "schorzenie" ogarnęło cały Lublin.
                    • Gość: martini Re: Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe stud IP: *.resetnet.pl 22.01.05, 18:13
                      ponieważ oprócz szkół-uczelni, klinik-szpitali i kościołów, nic
                      > innego w Lublinie nie ma.

                      o przepraszam...sa jeszcze banki :-)...a tak poważnie to chyba nasze uczelnie
                      to jedyne czym mozemy sie pochwalić...i chyba stąd to sie bierze
                      • Gość: warszawiak Re: Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe stud IP: *.chello.pl 23.01.05, 02:16
                        > o przepraszam...sa jeszcze banki :-)

                        i duuuużo aptek... ;-)
                • Gość: Paul Re: Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe stud IP: *.lodz.mm.pl 19.01.05, 00:44
                  Gość portalu: ciekawy napisał(a):

                  > A dlaczego ten pech dotyczy tylko ludzi z Lublina?
                  He, he....zdajesz sobie sprawe z tego ze twe pytanie mozna odwrocic - a
                  dlaczego ten pech dotyczy tylko ciebie;-}? Czysta logika, inni "pechowcy" sie
                  nie ujawnili. Uszanowanie,
                  Paul
      • Gość: asia_s Re: Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe stud IP: *.it-net.pl 26.01.05, 16:50
        A ja myślę,że trzeba jakoś zacząć rozmowę!Zresztą w necie wyobraźnia jest
        podstawowym narzędziem i czym więcej wiadomości o drugiej osobie tym
        jaśniej...ktoś może szuka artysty lekkoducha,a ktoś inny pracocholika czy osoby
        trzeźwo myślącej o życiu-tak naprawdę pisząc i pytając bawimy się w psychologa
        i w ten sposób odkrywamy rozmówcę....A jak dla mnie to czysta głupota wyliczać
        osiągnięć Stalowej i Lublina-tu gołym okiem widać ludzką glupotę!!!POZDRAWIAM
    • Gość: Paul OK, panie ciekawy..... IP: *.lodz.mm.pl 19.01.05, 09:53
      ...oto moje doswiadczenia: przez lat ponad 10 z okladem przyjezdzalem do
      Lublina zza granicy i jakkolwiek zwykle obracalem sie wsrod ludzi najpierw na
      studia uczeszczajacych, a potem po ich ukonczeniu, to zjawisko opisane przez
      pana wcale mnie nie zauwazylo, albo ja go nie zauwazylem. I bynajmniej nie
      chodzi tu o "moj odosobniony przypadek" typu "patrzcie on zza granicy wiec
      ch..j ze studiami mozna z nim pogadac i dupy mu dac"(ewentualnie);-}. A Bog mi
      swiatkiem, ze przygladalem sie ludziom dookola i przemysliwalem sobie po kazdej
      wizycie nie jedno. Tak wiec nie jestem w stanie odpowiedziec na pana pytanie,
      bowiem z w/w zjawiskiem sie nie spotkalem. Moze inaczej, spotkalem sie, ale
      nie dotknelo mnie ono moze na tyle bolesnie by je rozgryzac i studiowac.
      Rozmowa zwykle gdzies w koncu zawadzi o pytanie typu "a co robisz", "a co
      studiowales", "a co czytasz", "czy lubisz kaszanke czy moze wolisz owoce
      morza", etc. Pan i panskie towarzystwo albo sie bardzo nudza i nie maja
      innej "korby do nakrecenia", albo w rzeczy samej jakis pech, jakas klontwa nad
      wami krazy i nie dosc ze dupy, to jeszcze spac nie daje. Uszanowanie,
      Paul
      • Gość: ciekawy Re: OK, panie ciekawy..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 15:22
        No nie, przecież wyraźnie piszę, że to pytanie pojawia się na początku rozmowy,
        a nie później, w celu jakiegoś tematu. Pojawia się ono na etapie przedstawiania
        się nowo poznanej osobie.
        • Gość: Paul Re: OK, panie ciekawy..... IP: *.lodz.mm.pl 19.01.05, 15:49
          Gość portalu: ciekawy napisał(a):

          > No nie, przecież wyraźnie piszę, że to pytanie pojawia się na początku
          rozmowy,
          >
          > a nie później, w celu jakiegoś tematu. Pojawia się ono na etapie
          przedstawiania
          >
          > się nowo poznanej osobie.
          Nigdy, przenigdy sie z tym nie spotkalem. Nie tak moze zeby to zapamietac.
          Przyko mi drogi panie, nie uda mi sie rozwiac pana ciekawosci i swojej wlasnej
          przez pana rozbudzonej;-}. Uszanowanie,
          Paul
          • Gość: ciekawy Re: OK, panie ciekawy..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 15:57
            Zatem poczekajmy na wypowiedzi innych, może tych spoza Lublina, gdyż nie można
            być sędzią we własnej sprawie.
    • Gość: warszawiak Re: Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe stud IP: *.chello.pl 22.01.05, 16:07
      Nigdy się z tym nie spotkałem, może dlatego, że nie korzystam z serwisów
      randkowych. ;-P

      Natomiast spotkałem się z tym, że lubelscy studenci znacznie bardziej
      identyfikują się ze środowiskiem studenckim. Np. warszawski student z reguły w
      dużej mierze utrzymuje się sam, poza tym pełni więcej niż jedną rolę społeczną.
      Oprócz tego, że jest studentem jest równocześnie np. konsultantem, tłumaczem,
      kelnerem, sekretarką, dziennikarzem, nauczycielem itd. A w Lublinie bycie
      studentem to już coś na kształt zawodu i stylu życia. Stwierdzenie "jestem
      lekarzem" jest jednoznaczne z "nie jestem prawnikiem, archeologiem itd.".
      Podobnie w Lublinie "jestem studentem" jest jednoznaczne z "nie pracuję",
      "pieniądze mam od rodziców" oraz "mam dużo wlolnego czasu i spędzam go na
      zabawie". To jest pewien styl bycia i życia, który w bardziej rozwiniętych
      częściach Polski już zanika.

      Zauważ, że w Lublinie - w przeciwieństwie do reszty Polski - ukończenie studiów
      oznacza spadek poziomu życia. Bo kończą się pieniądze od rodziców. I zaczyna się
      egzystencja na poziomie minimum socjalnego (zarobki są tam żenująco niskie).
      Wtedy, kiedy warszawski/gdański/krakowski świeżo upieczony absolwent studiów z
      kilkuletnim doświadczeniem zawodowowym awansuje w hierarchii zawodowej i
      społecznej, lubelski absolwent doznaje degradacji społecznej. Więc dopóki
      jeszcze jest studentem chwali się tym. Bo stawia go to wyżej w miejscowej
      hierarchii społecznej.
    • shawman Re: Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe stud 22.01.05, 21:01
      Chyba troszkę przesadzasz. Owszem, często spotykałem się z takim pytaniem, np.
      na różnego rodzaju imprezach, ale tam rzeczywiście większość ludzi to byli
      studeni. W końcu jest ich u nas sporo (kilka uczelni). Na pewno jednak nie
      spotkałem sie ze zjawiskiem dyskryminacji kogoś, bo NIE JEST studentem, albo nie
      ma wyższego wykształcenia. To przecież normalne, jedni się uczą, inni studiują,
      jeszcze inni pracują...
      • Gość: nelka Re: Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe stud IP: *.perfektpc.lublin.pl / 212.182.108.* 22.01.05, 22:23
        Po pierwsze nie sadze zeby Krakow czy Warszawa byly wiekszymi osrodkami
        studenckimi -w porownaniu z liczebnoscia mieszkancow Lublina i tych tych miast,
        po drugie nigdy nie zauwazylam takiej tendecji, a jesli chodzi o argument, ze
        Lublin jako PROWINCJA cos sobie rekompensuje - to wlasnie w twoim poscie
        zauwazylam cos z w tym stylu-"przerwalem studia na UJ"- byc moze ty sobie cos
        rekompensujesz, bo przerwales te studia i niestety masz duzy kompleks na
        punkcie wyksztalcenia. Stad zwracasz uwage na takie pytania, po prostu Cie to
        dotyka. Przykro mi!
        No a Stalowa Wola, coz...zawsze byl to cien Lublina, taki kompleksik
        malomiasteczkowosci!!!Nawet czolowy polski kabaret(skadinad z Lublina)
        przywoluje twoje miasto w akcentach humorystycznych:DPozdrawiam
        • Gość: ciekawy Re: Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe stud IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.05, 22:41
          Przynajmniej w Stalowej Woli jest jakiś przemysł, inwestycje, miasto się
          rozwija powoli, czego nie można powiedzieć o Lublinie.
          • Gość: qwerty Re: Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe stud IP: *.it-net.pl 23.01.05, 16:24
            ech zeby tak pracodawcy pytali o wykształcenie i brali je pod uwage przy
            wynagradzaniu ...
            • Gość: antyufniarz Re: Czemu w Lublinie wszyscy pytają o wyższe stud IP: *.se.client2.attbi.com 26.01.05, 19:15
              Kompleksy...Czym maja podbic swoja wartosc?
              Nie ma bardziej zenujacego obrazka jak bezrobotny magister,ktory biorac
              zasilek,alimenty,pozyczajac od znajomych itp -stwierdza - 'mam wyzsze
              wyksztalcenie i do byle jakiej pracy nie pojde ".
              Studia skonczyc kazdy moze - niech to w koncu dotrze do tych bardziej opornych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja