Gość: Robbie
IP: 212.182.7.*
19.01.05, 23:11
TEN NIKCZEMNIK ZASŁUGIWAŁ NA CIĘŻKIE POBICIE, Z PEWNOŚCIĄ. Niewinne dziewczę
zwierzyło się ze swych trosk niewinnie wyglądającemu baaardzo
dalekiemu "przyjacielowi", a ten targany świętym oburzeniem nie zdradził
swych zamiarów. Jakże błędnie ocenił uczucia dziewczęcia, chcąc się mu
przypodobać - to dlatego, że niemal się nie znali.
Wszystko to być może... tylko trzeba by wyjaśnić jakoś zdanie: "Dziewczyna
miała mu wulgarnie odpowiedzieć w sposób, który mógłby wskazywać, że będzie
chciała się odegrać."
Pozdr.