Czy dyrektor szkoły naruszył prawa ucznia?

IP: 212.182.7.* 19.01.05, 23:11
TEN NIKCZEMNIK ZASŁUGIWAŁ NA CIĘŻKIE POBICIE, Z PEWNOŚCIĄ. Niewinne dziewczę
zwierzyło się ze swych trosk niewinnie wyglądającemu baaardzo
dalekiemu "przyjacielowi", a ten targany świętym oburzeniem nie zdradził
swych zamiarów. Jakże błędnie ocenił uczucia dziewczęcia, chcąc się mu
przypodobać - to dlatego, że niemal się nie znali.
Wszystko to być może... tylko trzeba by wyjaśnić jakoś zdanie: "Dziewczyna
miała mu wulgarnie odpowiedzieć w sposób, który mógłby wskazywać, że będzie
chciała się odegrać."
Pozdr.
    • Gość: Klawiusz Re: Czy dyrektor szkoły naruszył prawa ucznia? IP: *.238.70.155.adsl.inetia.pl 20.01.05, 13:17
      I o to chodzi!!!!
    • Gość: wewe Re: Czy dyrektor szkoły naruszył prawa ucznia? IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 20.01.05, 17:40
      Wszędzie się teraz takie niewinne dziewczątka panoszą:
      parszywy jezyk,dziarska minka i kolesie dresiarze. Po prostu
      wzór doskonałości i duma każdej matki.
      Mamusiu stuknij się w głowę, za jakiś czas jak jej np. nie dasz kasy, do ciebie
      też przyśle swojego kolegę.
      • folkatka Re: Czy dyrektor szkoły naruszył prawa ucznia? 20.01.05, 18:08

        Nie daj Boże być nauczycielem w dzisiejszych czasach
    • Gość: ala Re: Czy dyrektor szkoły naruszył prawa ucznia? IP: 80.48.186.* 20.01.05, 19:48
      smutne, mamuśka ma tupet, przecież dzieczyna ewidntnie sugerowała, że się
      odegra ...; sam słyszałem ...



    • Gość: momus Re: Czy dyrektor szkoły naruszył prawa ucznia? IP: *.238.70.254.adsl.inetia.pl 21.01.05, 08:32
      Dzieci sa poprostu asertywne, a szkoła nie zaspokaja ich potrzeb rozwoju.
    • Gość: el-uta Re: Czy dyrektor szkoły naruszył prawa ucznia? IP: 82.160.71.* 21.01.05, 10:54
      Sądzę, że nauczyciele powinni wcześniej informować dyrektorów o groźbach ze
      strony uczniów. Byłaby to sui generis polisa i koronny argument w sprawie.
      Ponadto grono pedagogiczne powinno się komunikować ze sobą i informować o tak
      ważnych kwestiach jak groźby uczniów. Jestem wychowawczynią w liceum i jednej z
      moich koleżanek grożono, pojawili się nawet w szkole "łysi panowie dwaj" żeby
      zrobić rozpoznanie. Dowiedziałam się o tym i poważnie porozmawiałam z uczniem na
      temat konsekwencji siłowych rozwiązań zanim cokolwiek się zdarzyło. Poza tym,
      wracając do Białej Podlaskiej, jeżeli panienka ma już 18 lat to nie dotyczy jej
      obowiązek szkolny więc po zabraniu dokumentów żadna szkoła nie musi jej
      przyjmować do grona uczniów...:) Zresztą interesujący jest fakt, że "kolega"
      panienki wiedział jak wygląda jego przyszła ofiara (bo sądząc po czynie do
      liceum raczej nie chadzał). Bez współudziału dziewczęcia fakt pobicia nie
      mógłby zaistnieć. Pozdrawiam P.S. Pomimo wszystko zawód nauczyciela jest super!!!
      • Gość: Robbie Bardzo rozsądne spostrzeżenia, dzięki. IP: 212.182.7.* 21.01.05, 21:14
        Rzeczywiście, należy się zastanowić skąd mocny w rękach osobnik wiedział, jak
        wygląda "winowajca" nauczyciel.
        Co do zapobiegania, to można dodać jeszcze jedno. Należy stanowczo zwalczać
        wszelkie rodzaje niegrzeczności u uczniów. Bo najpierw sprawdzają, na co sobie
        można pozwolić w słowach, a potem coraz bezczelniej się zachowują. Następnie
        mogą już przejść do "bezpośredniego oddziaływania na ciało "przeciwnika"".
        Pozdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja