7 lat pisemka o. Rydzyka w Sali Kongresowej

IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 11:00
Jak na Zjeżdzie PZPR w Sali Kongresowej!!! Pooglądałem sobie wczoraj póznym
wieczorkiem transmisję a moze raczej retransmisję z uroczystosci siedmiolecia
(! - siedmiolecie i juz taka pompa,no,no!) "Naszego Dziennika" ojczulka
Dyrektora.Z nabozenstwem wysłuchałem Jackowskiego (tez Maria,drugie
imie),notabla z Warszawy,który omal nie zalizał na śmierc "Naszego Dziennika"
i Rydzyka. Wybory blisko,wiec nic dziwnego. Były medale,a jakze,byli wielcy
bojownicy pióra na scenie. OK,zobaczylem,kto pisze te rózne bałamamutne
teksty i ogłupia naród. Potem wystąpił zespół "Sląsk"-jak na Zjezdzie PZPR w
tej samej sali,co było nam dane ogladac zwykle w telewizji. Zespół nosi imię
prof. Hadyny,nie wiem,czy jego twórca nie przewraca się w grobie widząc to z
zaswiatów. Jak zauwazyłem ,widownia skladała sie z osob s t a r s z a w y c
h niż widownia zlozona kiedys z delegatów PZPR. I to jest pewna pociecha. O
swoich "studentach" tej medialnej (haha) szkółki w Toruniu o.Tadeusz mowil
per "gazeciarze". ładnie. Mam jednak zasadniczą refleksję: niby inne
słowa,ale ceremoniał prawie żywcem przeniesiony z PZPR. Widocznie niezła
szkoła,Ojczulku? No i Naczelna,pani Ewa S.,szefowa "ND" kawał baby.Ale,jak
sądzę
    • bodo53 Re: 7 lat pisemka o. Rydzyka w Sali Kongresowej 30.01.05, 11:05
      Cóż w tym dziwnego, skoro podobno w każdym z nas siedzi homo sovieticus? Z tym,
      że Bogiem a prawdą, ONI korzystają z tej dialektyki szerokimi garściami nawet o
      tym nie wiedząc. Tak im z tym dobrze...
      • Gość: trockista Re: 7 lat pisemka o. Rydzyka w Sali Kongresowej IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 11:18
        "Bodo 53" ma rację w 200 co najmniej procentach. Nie mniej nieznajmosć prawa
        to...itd. Każdy wie, o co mi chodzi!
    • mali_bu Re: 7 lat pisemka o. Rydzyka w Sali Kongresowej 30.01.05, 11:50
      Czy na okrągłej, siódmej rocznicy był rzecznik prasowy naszego prezydenta -
      niejaki Tomasz Rakowski, były redaktor naczelny jedynej polskiej gazety?

      ............
      • janbezziemi Re: 7 lat pisemka o. Rydzyka w Sali Kongresowej 30.01.05, 12:04
        Nie wiem,kim jest Tomasz Rakowski,wiem natomiast, kim jest inny Rakowski-
        Mieczysław F.R. Dajmy sobie spokój z o.Rydzykiem! Czy interesują nas skanseny
        aż do tego stopnia? To owoc transformacji. Są smakowite brzoskwinie,a są też
        wilcze jagody.Albo rydzyki-muchomorki!
    • kadrel Re: 7 lat pisemka o. Rydzyka w Sali Kongresowej 30.01.05, 12:15
      Gość portalu: trockista napisał(a):

      ,widownia skladała sie z osob s t a r s z a w y c
      > h niż widownia zlozona kiedys z delegatów PZPR. I to jest pewna pociecha.

      No własnie.
      Tez licze na to, ze ten cyrk długo nie potrwa...
      • Gość: bosman Re: 7 lat pisemka o. Rydzyka w Sali Kongresowej IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 12:58
        czyli tzw. moherowe berety - i bdb.Szkoda że nie mogłem chociaż chwilkę na to
        popatrzeć.
        • Gość: lolo Re: 7 lat pisemka o. Rydzyka w Sali Kongresowej IP: *.lublin.mm.pl 31.01.05, 10:51
          Akademia w SIODMĄ rocznice załozenia pisma? Nie zaczekano do DZIESIĄTEJ. Tych
          trzech lat najwspanialszy dzienniczek RP nie doczeka? Hmmm... Pomażyc to mozna.
          Choc gdy padły pisma satyryczny pozostał nam tylko "Nasz Dziennik"...
          • Gość: lolo Re: 7 lat pisemka o. Rydzyka w Sali Kongresowej IP: *.lublin.mm.pl 31.01.05, 10:59




























            UZUPEŁNIAM - MACIE TE IGRZYSKA W RELACJI "NASZEGO DZIENNIKA"











            W służbie Bogu, Kościołowi i Narodowi








            Koncert kolęd dla Rodziny Radia Maryja z cyklu "A to Polska właśnie" wykonał w
            sobotę Zespół Pieśni i Tańca "Śląsk". Wydarzenie to - przebiegające przy
            wypełnionej po brzegi Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie -
            było też okazją do świętowania siódmej rocznicy powstania "Naszego Dziennika". -
            Linią programową "Naszego Dziennika" jest sprawa Polski, a nie interes takiej
            czy innej formacji politycznej - powiedział na uroczystości Jan Maria
            Jackowski, przewodniczący Rady Miasta st. Warszawy.
            Koncert rozpoczął się wspólnym odmówieniem Koronki do Miłosierdzia Bożego,
            którą poprowadził o. Jan Król z Radia Maryja. Na sali obecni byli ojcowie
            redemptoryści na czele z o. Sylwestrem Cabałą, wikariuszem Warszawskiej
            Prowincji Redemptorystów, liczni kapłani z różnych diecezji i zgromadzeń,
            siostry zakonne, parlamentarzyści i Rodzina Radia Maryja, która uczestniczyła w
            wydarzeniu również za pośrednictwem Radia Maryja i telewizji TRWAM. Witając
            wszystkich, o. Król przypomniał, że siedem lat temu wyszedł pierwszy
            numer "Naszego Dziennika". - W ciągu tych siedmiu lat tyle gazet powstawało i
            przestawało istnieć - mówił prowadzący. - A "Nasz Dziennik" trwa, służąc
            prawdzie.
            Ojciec Jan Król stwierdził, że dobrze się stało, iż obchody jubileuszu
            przypadają w okresie, kiedy wciąż jeszcze wspominamy Święta Bożego Narodzenia i
            poprzez śpiewanie kolęd dziękujemy Panu Bogu za Jego wielką miłość do
            człowieka.
            Koncert kolęd "Narodziła nam się Dobroć" wykonał Zespół Pieśni i Tańca "Śląsk"
            im. Stanisława Hadyny, którego dyrektorem naczelnym jest Adam Pastuch, zaś
            dyrektorem artystycznym - Jerzy Wójcik. Orkiestrą dyrygował Krzysztof
            Dziewięcki. Zespół "Śląsk", założony w 1953 roku, w swoim bogatym repertuarze
            ma tańce i pieśni z niemal wszystkich regionów Polski, a także dziewięć
            podstawowych programów związanych z kościelnymi świętami. W Sali Kongresowej
            widzowie mieli możliwość obejrzenia programu bożonarodzeniowego, na który
            złożyły się liczne kolędy i pastorałki, m.in. "Bóg się rodzi", "O Gwiazdo
            Betlejemska", "Oj Maluśki, Maluśki", a także wspaniale, żywiołowo wykonane
            tańce staropolskie: polonez, mazur, trojak, taniec chustkowy, kujawiak, oberek,
            tańce podhalańskie i inne. W podziękowaniu za wspaniały, barwny pokaz widzowie
            zgotowali artystom owację na stojąco.
            W przerwie koncertu Jan Maria Jackowski, przewodniczący Rady Miasta st.
            Warszawy, przypomniał historię powstania jedynego katolickiego dziennika, który
            narodził się w 1997 roku, kiedy postkomuniści, skompromitowani m.in.
            brutalnością premiera wobec powodzian, oddawali władzę. - Gazeta od stycznia
            1998 r. towarzyszyła z nadzieją, przyjaźnie i krytycznie nowej ekipie, w której
            była grupa posłów i działaczy państwowych, myślących po chrześcijańsku i w
            kategoriach Narodu Polskiego. "Nasz Dziennik" nigdy jednak nie przestał
            krytykować dwulicowości, prywaty, korupcji, nawet wśród tych, którzy na ustach
            mieli najpiękniejsze słowa i hasła - mówił Jan Maria Jackowski. Stwierdził on,
            że dzieje się tak, ponieważ linią programową "Naszego Dziennika" jest sprawa
            Polski, a nie interes takiej czy innej formacji politycznej. - To sprawa
            Ojczyzny, której byt od dziesięciu wieków wyrasta z katolickiej tradycji.
            Polski silnej Bogiem, Polski kochających się małżeństw, Polski licznej w
            radosne dzieci, Polski jednej wielkiej "rodziny rodzin", jak mawiał Prymas
            Tysiąclecia Stefan Kardynał Wyszyński - mówił przewodniczący Rady Miasta st.
            Warszawy. Złożył on na ręce redaktor naczelnej "Naszego Dziennika" Ewy Sołowiej
            okolicznościowy medal, będący wyrazem wdzięczności za istnienie na terenie
            Warszawy pisma broniącego Polski i Polaków przed szkodliwymi ideami, szerzonymi
            przez gazety, które "na sztandarach mają wypisane hasła tolerancji, pluralizm,
            które jednak są swoiście interpretowane według ideologii poprawności". Od ojca
            Tadeusza Rydzyka, dyrektora Radia Maryja otrzymaliśmy dla redakcji piękną ikonę
            Matki Bożej Nieustającej Pomocy, aby nas strzegła i prowadziła. Do podziękowań
            przyłączył się też ksiądz prałat Zdzisław Peszkowski, kapelan Rodzin
            Katyńskich.
            Dziękując Czytelnikom za wierne wspieranie pisma i za modlitwę w jego intencji,
            Ewa Sołowiej wręczyła pamiątkowe dyplomy osobom, które w szczególny sposób
            przyczyniły się do powstania i rozwoju "Naszego Dziennika". Ojcu Tadeuszowi
            Rydzykowi podziękowaliśmy za bezkompromisowe umiłowanie prawdy, za miłość do
            Kościoła świętego i Polski, za słowa pokrzepiające utrudzone serca rodaków w
            Polsce i za granicą, budzenie ludzkich sumień, niesłabnącą zachętę do pracy i
            za powołanie do życia "Naszego Dziennika". - To wszystko dla Polski -
            stwierdził dyrektor Radia Maryja, dziękując za wyróżnienie. - Trzeba pokazywać
            prawdę, ale też piętnować zło. Przebaczamy nie znaczy, że zapominamy. Nie wolno
            zapominać, gdyż gruba kreska powoduje wymieszanie dobra ze złem, kata z ofiarą.
            Dyplom otrzymał także ks. prof. Czesław Bartnik, wyróżniony za bezkompromisowe
            głoszenie prawdy, obronę dobra człowieka, przykład wiary i miłości do Kościoła
            i Polski i za nieskazitelne piękno języka polskiego. Za ofiarną pracę nad
            przybliżaniem prawdy o współczesnym świecie, wrażliwość na dobro człowieka oraz
            wytrwałość i poświęcenie dyplom został przyznany prof. Iwonowi Cyprianowi
            Pogonowskiemu z USA. Za artykuły, które ukazują prawdę o świecie i strzegą
            dobra osoby ludzkiej w wymiarze indywidualnym i społecznym, wyróżniony został
            ks. prof. Jerzy Bajda. Dyplom otrzymał także prof. Jerzy Robert Nowak za
            zaangażowanie w obronę prawdy o dziejach Polski, wytrwałą pracę nad
            przybliżaniem Czytelnikom meandrów najnowszej historii Polski i ujawnianie
            ukrywanych przed Narodem tajemnic polityki godzącej w dobro naszej Ojczyzny.
            Stanisław Krajski wyróżniony został za przybliżanie skarbów kultury polskiej,
            naszej sztuki i obyczajowości.
            Koncert zakończył się wspólnym śpiewem pieśni "Abyśmy byli jedno" i "Zapada
            zmrok".
            Ewelina Igańska












Pełna wersja