Gość: fifi
IP: *.238.64.233.adsl.inetia.pl
30.01.05, 21:06
Prasa podała, że miasto wydaje co miesiąc przeciętnie około 720 zł na rozmowy
przez telefon komórkowy naszego prezydenta.
Ktoś już policzył że prezydent dzwoni przez około 1028 minut (a 70 gr minuta)
czyli ponad 17 godzin miesięcznie. Podejrzewam, że przynajmniej drugie tyle
rozmów odbiera co w sumie daje 34 godzin rozmów. Jako niwątpliwie człowiek
rozważny i gospodarny drugie tyle rozmów odbywa korzystając z telefonu
stacjonarnego w swoim biurze.
To już 64 godzin rozmów telefonicznych miesięcznie, czyli 8 roboczodniówek!
W związku z powyższym nasuwają się następujące pytania:
1. Czy jego matka pracowała na centarali jako telefonistka (nauka zna takie
przypadki, że pewne zachowania są dziedziczone)?
2. Czy 500 zł ostatniej podwyżki to nie żart? Ja za 500 zł to zgadzam się
rozmawiać przez telefon góra 8 godzin i to też tylko na niektóre numery :).