Dodaj do ulubionych

Wagner z błyskiem w oku

IP: *.resetnet.pl 08.02.05, 15:09
E, tam. Najlepszy błysk w oku to miał nasz Natenczas Wojski.
Jak pisze poeta "w oczach krwią zabłysnął" .
Borowicz "partyturę Wagnera określa jako intencjonalną, co znaczy, że można
przy jej pomocy jedynie dążyć do idealnego kształtu dzieła".
To zwykły banał. Przy każdej partyturze można dążyć....A nawet należy!
Obserwuj wątek
    • Gość: armata Re: Wagner z błyskiem w oku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 19:08
      No to kolejna śmierć w czasie karnawału. Były już elegie, muzyka współczesna,
      a teraz Wagner kogoś tam w swoim utworze uśmiercił. Karnawał na miarę
      Księskiej - Falgier. Ale za to w piątek po środzie popielcowej filharmonia
      proponuje program karnawałowy. Ej Księska zero wiedzy na temat marketingu. Albo
      dużo na tym zarabiasz. Kiedy wreszcie dadzą ci wyrok. Sprawa w sądzie chyba
      nadal aktualna...
      • Gość: Clavis Re: Wagner z błyskiem w oku IP: *.resetnet.pl 10.02.05, 12:33
        Zagrzmiałeś jak pod Stoczkiem, armato.
        Ale obiekt w który mierzysz kryje się pod grubym, pancerzem… miłości...
        do filharmonii. Miłości wielkiej jak u Wagnera!
        Na wieść o ukochanej ranny Tristan zrywa się z łoża i biegnie
        ku niej wykrwawiając się po drodze. Dopada Izoldy i umiera.
        A ona nie chcąc dłużej być własnością zramolałego króla wybiera
        śmierć obok Tristana. Jaka piękna tragedia! Ech…
        Ktoś kto przez wiele lat zarządzał niepodzielnie instytucją
        zakochał się w niej i będzie do końca (czytaj do emerytury)
        trwał na stolcu. A Brangena mu wciąż dolewa miłosnego napoju do czary.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka