GEJ..JAK Z TYM ŻYĆ..A MOŻE ZWALCZAĆ..ad fontes

11.02.05, 21:21
Witam,
....jestem gejem...poszukującym swojej,własciwej drogi w życiu.Moje życie-
chociaz jeszcze nie tak długie-dostarczyło mi wiele doświadczeń i nauczyło
mnie
wiele.Nadal jednak nie rozwiązałem (chyba największej) zagadki mojego
życia...dlaczego jestem gejem,czy dane mi jest kiedyś "normalnie" żyć,założyć
rodzinę,mieć dzieci...czasem wydaje mi się,że zaakceptowałem w pełni swoja
orientację seksualną...ale często przekonuję się,że tak nie jest.
Coraz częściej zastanawiam się nad relacją ojciec-syn(a propos,
słyszałem o książce W.Eichelbergera "Zranieni przez ojców"),która to relacja
w
moim przypadku nie była najlepsza...i dość wcześnie się...zakończyła.
Ja niestety(?) nie potrafię czasem przyjąć do wiadomości tego,że będę spał z
facetem.Wiem,że mi potrzeba jedynie przyjaźni..głębokiej przyjaźni z
facetem....ale czy da się jeszcze coś naprawić w ...homoemocjonalności
dwudziestolatka?? Chciałbym żeby tak było i wybrałbym, się na
taką "terapię"...ale terapię "zdrową",tj. bez prania mózgu,o którym
wspominało
juz wiele osób na tym forum.
Jeżeli któryś z was ma podoby problem,miło byłoby skontaktowac się w jakis
sposob,np.za pośrednictwem gadu-gadu.Mój nr gg: 5359618.
    • Gość: michal_happy Re: GEJ..JAK Z TYM ŻYĆ..A MOŻE ZWALCZAĆ..ad fonte IP: *.server.ntli.net 11.02.05, 23:57
      czesc stary
      bardzo dobrze wiem jak to jest bo sam przezywalem to samo
      moja rada jest banalna i trywialna ale inna byc nie moze
      po prostu trzeba zaakceptowac siebie takeigo jakim sie jest
      bog badz natura stworzyla cie takim i nie mozna z tym walczyc
      nie mozna obie zatruwac zycia samemu
      ja dlugo wlaczylem ze soba ale w koncu to zrozumialem
      i relacje seksualne nie sa najwazniejsze wazne jest to co tak naprawde czujesz

      ps moj numer gg to 532151
      • Gość: młody gej Re: GEJ..JAK Z TYM ŻYĆ..A MOŻE ZWALCZAĆ..ad fonte IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 12:29
        Ja też lubię facetów, takich szczupłych po 30-stce, z długim (nie musi być
        gruby) i prostym atrybutem. Jak się przytulę do takiego faceta i go pieszczę to
        taki stan mógły trwać wiecznie. Najpiękniejsze są głębokie pocałunki i radość
        oddania się. A co to za różnica czy się to robi z kobietą czy z mężczyzną?
        Ważne, by obie strony były szczęśliwe. Też szukam kogoś takiego, bo jestem
        samotny, mieszkam sam; mam 28 lat, chociaż wyglądam na 20, jestem wysoki i
        szczupły.Nie lubię i nie poszukuję materialistów, egoistów, cwaniaków, tylko
        ludzi życzliwych, którzy drugiego człowieka nie mierzą przez pryzmat portfela i
        stanowiska. Chciałbym z takim facetem razem zamieszkać.Moje gg to 6891681.
        • Gość: norton Re: GEJ..JAK Z TYM ŻYĆ..A MOŻE ZWALCZAĆ..ad fonte IP: *.server.ntli.net 12.02.05, 13:48
          hej
          jestem z malego miasteczka pod lublinem
          no dobra przyznam sie - bychawa
          dopoki studiowalem w duzym miescie wszystko bylo ok ale odkad wrocilem na ta
          wioske moj swiat sie zawalil
          nie mam odwagi sie przyznac nikomu ze jestem gejem
          te osoby ktore wiedza obrazaja mnie
          nie znam tu nikogo o takiej orientacji...
          ciezko jest byc innym na polskiej prowincji
          czy jest jeszcze ktos podobny do mnie w bychawie??!!
    • quid_est_vita to ja 13.02.05, 18:47
      no proszę...i z mojego postu zrobiła się tablica ogłoszeń(hehe)...no dobra,ok:-)
      Już lepsze to,niż włazic na te głupie czaty albo gejowo,gdzie nie można spotkać
      żadnego "normalnego" faceta i gdzie każdy klika nerwowo w
      poszukiwaniu...przyjemności(że tak to określę).
      Szkoda,że nie istnieje żadna strona poświęcona kulturalnym
      rozmowom,ogłoszeniom...No ale...taki już jest ten świat gejów...do takiego
      należeć nie chcę...chyba że się zmieni ale to nie jest prawdopodobne.
      A tak na marginesie...Do michal_happy:napisałem Ci wiadomość na gg;do młodygej:
      życzę powodzenia w znalezieniu miłosci twojego życia;do norton: rozumiem,ze
      jest Ci źle...w takiej małej miejscowości...spróbuj znaleźć
      kogoś "odpowiedniego" może w Lublinie...
      A co do mnie...nie wiem co będzie dalej z moim życiem,czasem juz nie wiem,jak
      żyć ale myslę,że może jednak warto...zobaczę co przyniesie kolejny dzień...
      Pozdrawiam
    • Gość: fikolek Re: GEJ..JAK Z TYM ŻYĆ..A MOŻE ZWALCZAĆ..ad fonte IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 12:15
      Z okazji walentynek jeszcze jeden kontakt
      tiny.pl/hhhk
      • Gość: ytu Re: GEJ..JAK Z TYM ŻYĆ..A MOŻE ZWALCZAĆ..ad fonte IP: *.server.ntli.net 24.02.05, 01:29
        up
        • Gość: waldek up up IP: *.server.ntli.net 26.02.05, 18:29
    • Gość: miech Re: GEJ..JAK Z TYM ŻYĆ..A MOŻE ZWALCZAĆ..ad fonte IP: *.it-net.pl 27.02.05, 20:30
      Jesteś pewien? To złudzenie tylko.

      fun.drno.de/flash/celebxxx.swf

    • Gość: kika Re: GEJ..JAK Z TYM ŻYĆ..A MOŻE ZWALCZAĆ..ad fonte IP: *.server.ntli.net 07.03.05, 23:25
      up
    • Gość: gej Re: GEJ..JAK Z TYM ŻYĆ..A MOŻE ZWALCZAĆ..ad fonte IP: *.lublin.pl / *.perfektpc.lublin.pl 08.03.05, 13:03
      zaakceptuj sie jakim jestes:)
Pełna wersja