Planowana reforma rad osiedlowych

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 17:04
Wszyscy ktorzy znają Pana Głowacza, wczoraj prezesa RKS Motor ( w PRL-u)
dzisiaj pierwszego narodowo-prawicowca, wiedzą o czym mówię.
    • Gość: Tomasz Re: Planowana reforma rad osiedlowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 18:20
      Tak. Najlepiej zlikwidować rady. Po co tacy Głowacze i inni starzy wariaci mają
      załatwiać jakieś boiska dla dzieci, organizować festyny, bronić lokatorów i
      psuć dobre samopoczucie Pana Prezydenta Pruszkowskiego (w skrócie PPP).
      Najlepiej utworzyć 10 rad zamiast 27, złożonych z samych klakierów, członków
      PiS (Posady I Stołki), ich rodzin i kumpli Dobrego Dyrektora Dekerta (w skrócie
      DDD). Wtedy PPP będzie mógł się usmiechnąć pod byłym wąsem.
    • Gość: radny Re: Planowana reforma rad osiedlowych IP: 212.182.102.* 15.03.05, 21:15
      rady niech zostaną
    • 4gwiazdki Re: Planowana reforma rad osiedlowych 15.03.05, 22:34
      Rady osiedli są potrzebne,ale nie w takim stanie jak obecnie.Dziś do rad
      osiedli w wielu przypadkach dostali sie ludzie,chcący zrobić jakąś karierę
      (zalatwić swoje sprawy),lub też spenić swoje wygórowane ambicje.
      Prezydent natomiast nie liczy się z opinią rad osiedlowych.A niejednokrotnie
      robi wiele wbrew sugestiom,postulatom czy też uchwaom rad osiedla.
      W taakiej sytuacji rady osiedla powinny być ROZWIĄZANE.Interesów osiedla
      powinni dopilnować radni będący w radzie miasta.To przecież wlaśnie oni zostali
      wybrani przez mieszkańców osiedla.To dzięki swoim wyborcom radni miejscy mają
      cieple posadki,niezle diety orad dodatkowe pieniądze z tytulu uczestnictwa w
      komisjach problemowych (na których bardzo często są nieobecni)
      Wiele rad osiedlowych jest tylko klakierem prezydenckim.
      Takie mamy rady osiedli,radę miasta i samego prezydenta.Dla tych ludzi
      najważniejsza jest sprawa dzialek dla kościola,dotacje dla kosciolów,szopki itp.
      Chroń nas dobry Panie Boże od takich Rad i od takich prezydentów.Amen
    • dociek Re: Planowana reforma rad osiedlowych 16.03.05, 06:15
      www.faktyimity.pl/index.phtml
      Czarna rzeka

      Nikt w Polsce nie jest w stanie policzyć publicznych pieniędzy, płynących
      różnymi strumieniami do kurii biskupich, parafii i kościelnych organizacji.
      Jedne łykają dużymi kęsami, inne – delektują się smakołykami.
      ...
      Jednostki samorządu terytorialnego wydzielają corocznie w swoim budżecie
      pokaźne pieniądze na dotacje dla „podmiotów niezaliczanych do sektora finansów
      publicznych i niedziałających w celu osiągnięcia zysku”, które to podmioty
      wyręczają władze miast, gmin, powiatów oraz województw w realizacji tzw. zadań
      własnych. Ot, jak choćby w zakresie oświaty i wychowania, kultury, pomocy
      społecznej, przeciwdziałania alkoholizmowi itp.
      I okazuje się, że najlepszymi w tych sprawach ekspertami są osoby duchowne i
      przykościelne organizacje.
      Przykładowo:
      ¤ w Płocku największe dotacje na przeciwdziałanie alkoholizmowi przyznano
      parafiom: św. Wojciecha (50 tys. zł), św. St. Kostki (99 tys. zł), św.
      Benedykta (61 tys. zł plus dodatkowe 90 tys. zł na prowadzenie świetlicy „dla
      dzieci i młodzieży z rodzin dysfunkcyjnych”) oraz Katolickiemu Stowarzyszeniu
      Pomocy im. Brata Alberta (60 tys. zł);
      ¤ w województwie podkarpackim pijaków będą nawracać w tym roku siostry
      służebniczki z Dębicy (8 tys. zł), parafia św. Wojciecha w Cieszanowie (4 tys.
      zł), Caritas Diecezji Tarnowskiej (8 tys. zł), parafia Chrystusa Króla w
      Rzeszowie (30 tys. zł), Zgromadzenie Sióstr Świętego Feliksa w Przemyślu (2,5
      tys. zł), Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej
      (4 tys. zł), Stowarzyszenie „Oratorium twój dom” w Krośnie (3 tys. zł),
      Stowarzyszenie „Wolność i miłość” Diecezji Rzeszowskiej (8 tys. zł), Katolickie
      Radio Rzeszów (8 tys. zł), Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji
      Rzeszowskiej (8 tys. zł), koło Stowarzyszenia Rodzin Katolickich przy parafii
      Krzyża Świętego w Rzeszowie (5 tys. zł), Caritas Diecezji Rzeszowskiej
      (8 tys. zł), Katolickie Centrum Wolontariatu w Tarnobrzegu (3 tys. zł),
      Katolicki Klub Sportowy „Alpin” im. Jana Pawła II (12 tys. zł oraz coroczne
      dofinansowanie pielgrzymek rowerowych na Jasną Górę), parafia św. Judy Tadeusza
      (21,6 tys. zł) i wiele, wiele innych instytucji kościelnych.
      Na podpinane pod gorzałkę programy zapobiegania, zwalczania, pomocy i różne
      temu podobne też nie szczędzi się Kościołowi pieniędzy jak Polska długa i
      szeroka, choćby na Podlasiu, gdzie Katolickie Towarzystwo Służby Dzieciom
      przytuliło 48,5 tysięcy złotych, Zgromadzenie Sióstr Urszulanek w Augustowie –
      14,5 tys. zł, Caritas Archidiecezji Białostockiej – 52,2 tys. zł, salezjanie –
      29,5 tys. zł itp., itd. Dodajmy, że kościelna walka z alkoholizmem sprowadza
      się z reguły do ponadplanowego, 15-minutowego kazania księdza proboszcza albo
      siostry przełożonej do tych, którzy zostali po mszy.
      Całkiem przyzwoite zasilanie można też uzyskać od samorządów pod
      banderą „kultura i wypoczynek”, na które łożą (bez względu na światopogląd)
      podatnicy w każdym zakątku Polski, a między innymi:
      ¤ w Płocku przyznano pieniądze Muzeum Diecezjalnemu (18,5 tys. zł),
      Katolickiemu Stowarzyszeniu „Civitas Christiana” (8 tys. zł) i Klubowi
      Inteligencji Katolickiej (3 tys. zł), a dwa Parafialne Kluby Sportowe
      („Benedykt” oraz „Imielnica”) wsparto kwotą 12,5 tys. zł;
      ¤ na Białostocczyźnie przyznano 9 tys. zł Katolickiemu Stowarzyszeniu Młodzieży
      Diecezji Drohiczyńskiej na Festiwal Piosenki Religijnej „Śpiewajmy Panu”;
      ¤ w Rzeszowie – tylko w I półroczu 2004 r. – klasztor o.o. Bernardynów, Muzeum
      Diecezjalne oraz 4 parafie otrzymały w sumie 199,4 tys. zł;
      ¤ w Gdyni klub seniora przy parafii św. A. Boboli dostał 12 tys. zł
      na „turystykę, czynny wypoczynek i rekreację na łonie natury”, zaś
      Wspólnocie „Wiara i Światło” przy tejże parafii na „integracyjny obóz
      wypoczynkowy” przypadło 5,5 tys. zł, Towarzystwu Przyjaciół Liceum Jezuitów –
      3,5 tys. zł na imprezę pt. „Poznajemy zasady działania komputera”, a parafii
      św. Judy Tadeusza Apostoła – 8 tys. zł na półkolonie;
      ¤ w Łodzi ofiarowano Stowarzyszeniu Wspierania Dzieł Ewangelizacji „Agape” 4,7
      tys. zł na „obóz szkoleniowy liderów młodzieżowych i małżeństw”.
      Ale największą kasę dostaje się na zadania dotyczące pomocy społecznej. Liczby
      sugerują, że głodni i bezdomni najszybciej powinni uzyskać wsparcie właśnie w
      kościołach. Zilustrujmy tę konkluzję na przykładzie kilku zaledwie dotacji
      przyznanych w Łodzi (dane w tys. zł): zakonnicy z Konwentu Bonifratrów – 141,8;
      Zgromadzenie Sióstr Salezjanek – 37,1; Katolickie Centrum Służby Rodzinie –
      315,7; Zgromadzenie Sióstr Urszulanek – 27,8; Stowarzyszenie Ewangelizacyjno-
      Charytatywne „Mocni w Duchu” – 16,2; Caritas Archidiecezji Łódzkiej – 194;
      Katolicki Ruch Antynarkotyczny „Karan” – 9,3; Oratorium im. św. Jana Bosko –
      13,9; parafia św. Faustyny Kowalskiej – 18,5; Katolicka Wspólnota
      Niepełnosprawnych „Serce” – 18,5.
      Jeśli wierzyć hasłom, również dziećmi alkoholików zaopiekują się w łódzkich
      kościołach troskliwie, bo na rozmaite „działania informacyjno-
      edukacyjne”, „świetlice środowiskowe” lub „tworzenie dodatkowych form spędzania
      czasu wolnego” otrzymali całkiem pokaźne pieniądze (dane w tys. zł):
      Stowarzyszenie Wspierania Dzieł Ewangelizacji „Agape” – 60; Katolicka Wspólnota
      Niepełnosprawnych „Serce” – 28,3; Konwent Bonifratrów – 14,1; Caritas
      Archidiecezji Łódzkiej – 21,2; Katolickie Centrum Służby Rodzinie – 23,6;
      Zgromadzenie Sióstr Urszulanek – 30; Oratorium im. św. J. Bosko – 19;
      Stowarzyszenie Ewangelizacyjno-Charytatywne „Mocni w Duchu” – 32,5.
      Na czułą opiekę potrzebujący mogą też liczyć w Krakowie. Tamtejsze kościoły i
      klasztory (nie licząc dziesiątków orbitujących wokół nich organizacji)
      otrzymały w 2005 r. „na wspieranie działań z zakresu”: pomocy społecznej – 80,4
      tys. zł; bezpieczeństwa i przeciwdziałania patologiom – 47,9 tys. zł;
      organizacji wolnego czasu i aktywizacji społecznej – 44,2 tys. zł; a oprócz
      tego kilkanaście tysięcy złotych na pomniejsze zadania dotyczące m.in. ochrony
      środowiska, inicjatyw kulturalnych, organizacji wolontariatu itp.
      Ale wszystkich bije na głowę Wrocław. Tylko na przyparafialne świetlice i kluby
      watykańczycy dostali tam (dane w tys. zł): parafia św. Jana Apostoła – 40;
      parafia św. Elżbiety (z ul. Grabiszyńskiej) – 18; parafia Najświętszego Serca
      Pana Jezusa – 35; parafia św. Stanisława, Doroty i Wacława – 25; parafia św.
      Anny (z ul. Brodzkiej) – 40; parafia św. Anny (z ul. Sobótki) – 25; parafia św.
      Augustyna (bracia mniejsi kapucyni) – 20; parafia św. Jacka – 30; parafia św.
      Jerzego – 17; parafia Ducha Świętego – 30; parafia Świętej Rodziny – 20;
      parafia św. Jadwigi Śląskiej – 25; parafia św. Andrzeja Apostoła – 31; parafia
      św. Andrzeja Boboli – 36; parafia Matki Boskiej Wspomożenia Wiernych – 19;
      parafia św. Jakuba i Krzysztofa – 38; parafia św. Franciszka z Asyżu – 20;
      parafia św. Maurycego – 16; parafia świętej Trójcy – 23; parafia Opieki św.
      Józefa – 20; parafia św. Jadwigi (Wrocław–Leśnica) – 46; parafia św. Teresy od
      Dzieciątka Jezus – 15; Dom św. Jana Bosko (salezjanie) – 60; parafia św.
      Bonifacego – 20; Caritas Archidiecezji Wrocławskiej – 45; Siostry Szkolne de
      Notre Dame – 15; Klub Inteligencji Kat
Pełna wersja