Pamietacie stare cenniki w MPK???

IP: *.no / *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.05, 21:14
Az sie lezka w oku kreci jak bylem jeszcze w liceum, kupowalem sobie bilecik
za 85 zl i jezdzilem 3 miesiace gdzie chcialem i kiedy chcialem. Teraz mimo
iz jestem studentem za podobna przyjemnosc przychodzi mi placic 165 zl. Mowie
tu o 3 miesiacach. Jak milo bylo przyjac znajomych z Zamoscia na tydzien i
zaproponowac im bilet 7-dniowy, o ktorym nigdy nie slyszeli. Kosztowal 10 zl,
moglismy wtedy wszyscy objezdzic cale miasto. Pojsc tu i tam, a potem wrocic
do domu, dalej za te same 10 zl. Smialem sie wtedy z zamojskiego MZK...
Przychodzi tu na mysl znane polskie powiedzenie "dziadek sie smial i to samo
mial".

Ciekawe czy dozyje kiedys czasow, kiedy z checia pojde kupic bilet okresowy
za przystepna cene, z zyczliwoscia mily i uprzejmy kierowca MPK powie
mi "dzien dobry", spyta o samopoczucie, nie zamknie mi drzwi i poczeka jak
bede biegl w mrozie, czy deszczu do autobusu, milo spedze czas jazdy
podziwiajac nasza rozrastajaca sie metropolie. A o 4 w nocy wroce z baru
autobusem nocnym za ta sama cene do domu z grupka znajomych, z ktorymi
jeszcze jakis czas temu skladalismy sie po 5 zl na taksowke. Ahhh... te
marzenia...
    • Gość: Wielgibolo Re: Pamietacie stare cenniki w MPK??? IP: *.lublin.mm.pl 10.03.05, 21:50
      Socjalistyczna utopia
      • zo_h Re: Pamietacie stare cenniki w MPK??? 10.03.05, 23:35
        Najbardziej boli ta utrata biletów czasowych ... a przecież tak szumnie i z
        taka dumą wprowadzano ten system z zegarami, które obecnie są jedynie ozdobą,
        lub smutnym wspomnieniem utraconych "przywilejów" pasażerskich.
        Krok w przód, krok wstecz ... ciekawe w którą stronę wykona kolejny krok MPK,
        mam nadzieję, że nie będzie to kolejny krok wstecz.
    • Gość: mpk nr 1 Re: Pamietacie stare cenniki w MPK??? IP: *.net-82-216-162.suresnes3.rev.numericable.fr 10.03.05, 22:56
      ulgowy 20 groszy, normalny 80 groszy (autobus), 60 groszy (trolejbus)...

      przy "fetera" wysiada ktos?
      • Gość: maciek Tanie jednorazowki i knur na Porebie! IP: *.no / *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 16:04
        Nawet nie wiem ile kosztowaly wtedy jednorazowki. Sieciowe byly w tak
        przystepnych cenach, ze nie znalem chyba nikogo, kto jezdzil na jednorazowych.
        Co jak co, ale Lublin i tak ma teraz jedne z najtanszych biletow jednorazowych.
        Tylko kazdy doskonale wie, jakie gratisy ma sie za ta obnizke - stary tabor,
        uciekajace autobusy, brak ogrzewania i kultury kierowcow. Wole miec tanie
        sieciowe, niz jednorazowe. Wole kupic raz na 3 miesiace i miec spokoj na te 3
        miesiace. A nie przed kazda jazda musze jeszcze kiosk zaliczyc. Najlepiej ma
        Warszawa. Bilet sieciowy ma postac karty magnetycznej. Kanar nie musi sie
        domyslac jaka jest data, godzina i nr autobusu, tylko ma przy sobie czytnik i
        weryfikacja biletu trwa 3 sekundy.

        I jeszcze jedno. Dlaczego do jasnej cholery na Porebie zamknieto punkt sprzedazy
        biletow!!! Siedzial tam taki stary knur, ktory z wielka laska sprzedawal te
        bilety. Jak sie podeszlo do okienka trzeba bylo poczekac 2 minuty, zanim on
        skonczy rozwiazywac krzyzowke, albo wypije kawe - dopiero po tym otwieral
        okienko. Siedzial w tym bunkrze i nic nie robil. Raz mnie nawet oskarzyl, ze
        falszywymi pieniedzmi place. Nie wiem czy on w tej ciemnej kanciapie widzial
        jaki to nominal, nie mowiac o autentycznosci banknotu! Otwierajcie ta bude i
        posadzcie tam jakas kulturalna osobe. Kazde pojscie i kupno biletu do tej budy
        powodowalo u mnie dreszcze. W MPK pracuja jeszcze osoby, ktore zyja mottem -
        "Czy sie stoi czy sie lezy, kasa zawsze sie nalezy".
        • Gość: Jaco78 Re: Tanie jednorazowki i knur na Porebie! IP: *.pronet.lublin.pl 11.03.05, 17:59
          Ja pochodze z Białegostoku. Czasem tam wracam, ostatnio mowi się tam o
          podwyzkach cen biletów których nie bylo od 2000 roku. jednorazowy ulgowy
          kosztuje teraz 90gr a ma kosztowac 1zl a normalny 1,80 a ma byc 2zl. Z kolei
          miesieczny ulgowy kosztuje 24 zl a ma byc 25zl a miesieczny normalny 48zl a ma
          byc 50zl. Wladze tamtejszej komunikacji argumentują ze te podwyzki mają pomoc w
          unowczesnieniu taboru , wprowadzeniu elektronicznych kasownikow i wprowadzeniu
          automatow biletowych do autobusow (tam nie mozna kupic biletu u kierowcy bo zle
          to wplywa na punktualnosc ktora tam jest priorytetem.Dodam ze tam tabor juz
          teraz jest w o niebo lepszym stanie niz lubelski a ceny biletów nizsze niz za
          dawnych lubelskich czasów ale i tak jako miasto jakoś wolę Lublin:) Pozdrawiam
          • Gość: maciek Re: Tanie jednorazowki i knur na Porebie! IP: *.no / *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 20:55
            Miasto nie jest najgorsze. W gruncie rzeczy Lublin jest spoko. No ale wlasnie
            gdyby MPK bylo lepsze, przeciez dziennie spedzam 1 godz jadac autobusem. A to
            duzo. Sa ludzie, ktorzy spedzaja jeszcze wiecej czasu. Mogliby nam nieco umilic
            ten czas spedzony razem z nimi.
    • Gość: mike79 Re: Pamietacie stare cenniki w MPK??? IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.03.05, 16:28
      trzeba by bylo odgrzebac stara stronke www.mpklublin.prv.pl (teraz nie dziala
      ale gdzies lezy cala na CD-niestety nie mam teraz do niej dostepu), z
      ciekawostek podam tylko ze wlasnie przeprowadzilem sie do stolicy szkocji, a
      ceny za komunikacje miejska ksztaltuja sie tak: 31£ dla osoby doroslej za 4
      tygodnie na wszystkie linie (czyli cos okolo 180zl), studencki na 4 tygodnie 26
      £ (150zl) wiec az duuuzo wyzsze niz w lublinie nie sa, tylko zarobki troszeczke
      inne, dzis wlasnie poszedlem sobie kupic jeden bilecik, powitala mnie mila
      obsluga, calosc z wypelnieniem formularza trwala moze 5 minut, bilet jest w
      formie smartcard z chipem i zdjeciem (robione na miejscu przez obsluge),
      zyczylbym sobie czegos takiego w lublinie, mimo iz zagladam tam juz tylko na
      wakacje, ahh no i jeszcze ci kierowcy autobusow, ktorym jak sie machnie to nie
      zamykaja drzwi przed nosem i odjezdzaja zastawiajac wielka czarna chumre dymu,
      tylko poczekaja a nawet jak sie nie zna do konca miasta to sami powiedza gdzie
      wysiasc, czesto robiac to z wlasnej inicjatywy, to chyba bedzie osiagniete w pl
      dopiero po zmianie co najmniej jednego pokolenia :/
      pzdr ze szkocji
      mike
      • verbaveritatis Nie tylko bilety... 11.03.05, 22:42
        Przed zmianą waluty jesienią 195o roku - złamanie licznika w taxi - ówczesne
        150 zl.Po zmianie waluty - 4,5o zł. Bilet na autobus 25 zł (po zmianie - 80
        gr). Pierwsza linia trojelbusowa- od Nowotki (Radziszewskiego), pętla,gdzie
        teatr w budowie,do dworca kolejowego. Obiad - popularny 80 zl,klubowy-150 zl, z
        karty do 500 zl. Dziennikarz na stażu 8 tys. mies. Dalej widełki,dziennikarz ze
        stazem mial 45 tys.mies.,mógł dorobic dodatkową wierszówką. Po zmianie waluty z
        45 tys. zł zrobilo sie ok.1 35o zł.Za zgodą red.naczelnego mozna bylo
        współpracowac z innymi pismami, ale bez szkody(!)dla własnej gazety,gdzie
        zreszta ograniczono mozliwość dodatkowej wierszówki do 2O proc. podstawowej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja