Nie ma Lublina w Testamencie.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 00:13
Nie wiem czy Ojcu Świętemu było tu dobrze. Nie myślał o Lublinie tak ciepło
jak o Krakowie. Czyżby wszyscy Mądrzy z KUL okazali się chłodni dla
przyszłoego Papieża? Może ktoś coś wie?
    • Gość: warszawiak Re: Nie ma Lublina w Testamencie. IP: *.chello.pl 08.04.05, 18:33
      Przecież on do Lublina przyjeżdżał tylko na KUL - miejsce, gdzie Lubelaków było
      mało. Nigdy nie był szczególnie związany z Lublinem - przynajmiej ja nic o tym
      nie wiem. Ani w Lublinie nie mieszkał, ani nie angażował się w społeczność
      lokalną; chyba nawet często nie nocował w Lublinie.
      Te związki Karola Wojtyły z Lublinem są naciągane. Związany był z KUL-em, nie z
      Lublinem.
      Zamiast na siłę wykorzystywać zmarłego Papieża do podbudowywania własnego ego i
      poczucia wartości, może warto skupić się na innych cennych rzeczach i osobach w
      Lublinie.
      • Gość: stan Re: Nie ma Lublina w Testamencie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 20:02
        Geysir napinasz strrrunnyyy az piszczy.!!! Co wiatr powieje to sensacja.
        • Gość: Geysir Re: Nie ma Lublina w Testamencie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 16:29
          Nie chcę napinać strun. W ogóle nie mam takiej intencji. Zastanowiło mnie
          jednak to jakie miejsce miał Lublin w sercu papieża. Boli mnie sytuacja, w
          której każdy teraz będzie się powoływał na swoje osobiste spotkanie z Ojcem Św.
          Nie chcę, żeby ktoś zrobił z Niego podstawę swojej argumentacji, czy też
          atrakcję turystyczną. To byłoby straszne. Obawiam się jednak, że struna jest
          powoli i konsekwentnie przeciągana w tym kierunku.
          Chcę wiedzieć jak to było z Papieżem i Kul, ponieważ na wykładach z filozofii
          krytykowano Ojca Św. - oczywiście z perspektywy neotomizmu lubelskiego. Nie
          szukam sensacji. raczej wolałbym osiągnąć pewność co do tego, że papieżowi było
          tu dobrze, a nawet bardzo dobrze.
          • joannabarska Re: Nie ma Lublina w Testamencie. 11.04.05, 16:42
            Byłoby mu dobrze, że z profesorem Ryszardem Benderem?
            • Gość: tak, tak Re: Nie ma Lublina w Testamencie. IP: *.lublin.mm.pl 13.04.05, 17:59
              - Mu,pani Barska,przez duże "M",jeśli pani już komiecznie musi ...
    • truskaweczki Re: Nie ma Lublina w Testamencie. 13.04.05, 15:45
      Przy wejściu do katedry jest płaskorzeźba i wyryte słowa Ojca św. Katedrę jako
      miejsce swej częstej w niej modlitwy wspominał bardzo sentymantalnie.Często tam
      właśnie modlił się pod cudownym obrazem .
      A KUL był tylko miejscem nie zżył się chyba zbytnio z ludźmi stamtąd.
      I jeszcze dpoczytaj anegdotę o nim jako wykładowcy :
      Był też nauczycielem
      Była sesja zimowa. Czekaliśmy na ks. prof. K. Wojtyłę, który miał egzaminować z
      etyki. Po dwóch godzinach wszyscy rozeszli się do domów, poza jednym kolegą
      księdzem, który przez cały semestr nie był na ani jednym wykładzie ks. prof.
      Wojtyły, gdyż w tym czasie wyjeżdżał na wystawy malarstwa do Warszawy. Ksiądz
      Profesor prosto z opóźnionego pociągu przyszedł pod salę egzaminacyjną.
      Wyglądał bardzo młodo, nie wyróżniał się wizualnie wśród księży studentów,
      którzy byli parę lat młodsi od niego. Ksiądz student pyta K. Wojtyłę, którego
      wcześniej nie widział na oczy: – Stary, ty też na egzamin? – Tak – odpowiedział
      zgodnie z prawdą Ksiądz Profesor, nie dodając ważnego szczegółu, że w
      charakterze egzaminatora. Ksiądz student zaczął ubolewać nad spóźnieniem
      egzaminatora, a tenże w mig zorientował się, że czekający nie uczęszczał na
      wykłady. Usiadł obok niego i zaczęli godzinną rozmowę związaną z zagadnieniami
      etyki, które były przedmiotem wykładów. Ksiądz student z podziwem popatrzył na
      ks. Wojtyłę i stwierdził:
      – Stary, jak ty jesteś obkuty! Proszę cię, jeśli przyjdzie Ksiądz Profesor, to
      nie wchodź przede mną na egzamin, bo z pewnością obleję!
      – Dobrze – zgodził się pokornie ks. Wojtyła – ale powiedz mi szczerze, dlaczego
      nie byłeś na ani jednym wykładzie?
      – Bo wiesz, panuje powszechna opinia, że jego wykłady są bardzo trudne i wręcz
      abstrakcyjne, ale gdyby miał taki dar przekazywania wiedzy jak ty, to
      słuchałbym go z największą przyjemnością.
      – Dobrze, to daj indeks – powiedział Ksiądz Profesor.
      – Co ty, żarty sobie stroisz? – zapytał ksiądz student, na co usłyszał:
      – Daj indeks, jestem Wojtyła – i Ksiądz Profesor wpisał oniemiałemu z
      przerażenia koledze 4+, z uwagą, by jednak w przyszłym semestrze zaczął
      uczęszcz.. na wykłady, by samemu wyrobić sobie sąd o wykładowcy. Tym pozornie
      małym wydarzeniem, o którym dowiedzieliśmy się natychmiast, zyskał taką
      sympatię, że bariera iluzorycznego strachu została pokonana na zawsze...

      *************
      Pozdrawiam.M.
      • Gość: Geysir Re: Nie ma Lublina w Testamencie. IP: *.kul.lublin.pl / 212.182.32.* 13.04.05, 18:09
        Dzięki!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja