Konflikt w lubelskim pogotowiu

IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.05, 22:38
Lekarz w lubelskim pogotowiu zarabia do 28 zł za godzinę pracy.To jeden z
najwyższych wskaźników w kraju.
    • Gość: sanitariusz Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.taninet.pl / *.devs.futuro.pl 13.04.05, 22:46
      plus cudowne noce z paniami lekarkami...
      • Gość: lekarzyna Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.chello.pl 14.04.05, 22:35
        Co, zazdrość zżera?

        Boli, że na prymitywów-sanitariuszy i ich intelygentne dowcipy nie lecą?

        Sanitariuszy nie powinno być w pogotowiu - w żadnycm cywilizowanym kraju nie ma
        czegoś takiego, żeby jakiś prymityw po podstawówce i weekendowym kursie mógł się
        dotknąć pacjenta.

        Trzeba wykurzyć tych nieuków i zatrudnić wykwalifikowanych ratowników
        medycznych. Nie wszędzie się to niestety udaje.
        • Gość: znachor Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.resetnet.pl 16.04.05, 16:59
          Wiesz ty co? Przypomnij sobie jak twoi koledzy w ubiegłych latach zabiegali o
          stanowisko sanitariusza w lubelskim Pogotowiu Ratunkowym. Może i ty wtedy w
          Pogotowiu dorabiałeś na piwko zamiast odpowiedzialnie pracować? Facet.
          Strzepnij piórka , w które zdążyłes obrosnąć i bądź sprawiedliwy w swoich
          ocenach.A tak na marginesie, to pewnie nie o zazdrość chodzi z tymi lekarkami
          tylko o to, że jak obiecałeś pracować podczas dyżuru to na pewno nie miały to
          być upojne noce, tylko uczciwa praca .Ty ignorancie.
        • Gość: niedouczony sanita Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 09:38
          Patrząc na "inteligencje" - lekarzyn we flakach się przewraca! Jak to łapki wam
          sie trzęsą przy zabiegach reanimacyjnych. Uwarzacie się za "doktorów" - małpa
          potrafi się nauczyć postępowania w pogotowiu. A do klinik i szpitali potrzebują
          prawdziwych lekarzy.
          • Gość: inteligent Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 11:06
            uważacie pisze się przez "ż".
        • Gość: głupi sanitariusz Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 10:02
          A sami nie potraficie walczyć? Zatrudniliście sobie na swojego przedstawiciela
          alkocholika,który wyleciał z pogotowia z hukiem!
          • Gość: inteligent Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 11:07
            alkoholik pisze się przez 'h".
        • Gość: sanitariusz Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.05, 17:22
          tak tylko że to sanitariusz wszystko robi za biednego zmęczonego lekarzyne to
          on uzupełnia leki to on robi zastrzyki,zakłada wenflon,to on znosi pacjenta do
          karetki a ten biedny lekarzyna za 28 zł/na godz wypełnia dokumentacje medyczna
          i stwierdz trzeba pojechechać do szpitala i mówi do sanitariusz niech Pan
          zapyta gdzie mają wolne miejsca
          • Gość: sdh Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 27.04.05, 20:36
            podobnie jest na uczelni - sprzątaczka sprząta, szoruje, jeździ mopem, czyści kible a profesor tylko gada albo przewraca jakieś papiery
            sprawiedliwości nie ma na świecie
          • Gość: Melisa Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 16:28
            Idź człowieku ze swoim chorym dzieckiem do swego kumpla sanitariusza z
            pogotowia. On zrobi wszystko.
    • Gość: lekarzyna Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.chello.pl 13.04.05, 23:26
      Problem w tym, że kilkaset kilometrów stąd (w każdym kierunku) dostałby kilka
      razy tyle.

      I to jest realny problem. Bo jak ich chcecie zatrzymać, to musicie im zapłacić
      godnie. Inaczej - podobnie jak np. informatycy Wam pouciekają. Albo będą na
      dyżury latać np. do Anglii.

      A tak na marginesie to 28 złotych brutto to śmiesznie mało, jak na człowieka
      ratującego cudze zdrowie i życie.
      • Gość: chochlik Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.lublin.mm.pl 14.04.05, 07:22
        A ile kosztuje godzina prywatnych korepetycji, albo zlecony wykład? Jak to
        porównać z gotowością ratowania zdrowia i życia w kazdej chwili, w kazdym
        miejscu, niezależnie od pory dnia czy warunków pogotowych?
        • Gość: mecenas Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 22:00
          czy doktor inaczej ratuje zycie w pogotowiu jak w szpitalu to dlaczego taka
          ru|nica w kasie zastanowcie sie czy tym szarakom niedac chcecie wszystko sami
          chlapnac a oni niech sie mecza z rachunkami a wy tyle kasy chcecie wstydzcie
          sie narod was wyksztalcil a oni za wszystko placa
        • Gość: głupi sanitar Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 09:43
          Nie pochlebiajcie sobie z tym ratowaniem życia !!!!
      • Gość: handlarz skór śmiesznie mało? ile wg jest śmiesznie w sam raz? IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.05, 08:46
        Zapowiedź pozostawienia pacjentów bez pomocy to brutalny, łajdacki, chamski,
        przestępczy szantaż. Jeżeli to zrobią należy ich powołać na pół roku do wojska
        (większość to rezerwiści) i kopniakami zagonić do roboty.
        • Gość: misio Re: śmiesznie mało? ile wg jest śmiesznie w sam IP: *.resetnet.pl 14.04.05, 09:40
          Do łowcy skór. I o to właśnie się rozchodzi!!!
        • Gość: Alice Re: śmiesznie mało? ile wg jest śmiesznie w sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 18:27
          Pacjentów bez pomocy zostawia NFZ i rząd, ot i cała filozofia - chyba każdy ma
          prawo nie pracować, jeśli mu nie odpowiadają warunki.A może dla doktorów
          przymus pracy zastosujemy ???!!! Pacjencie, pretensje do tego, który kradnie
          odgórnie Twoje pieniądze ze składek, które przymusowo płacisz co m-c zusowi.
          • Gość: Alice2 Re: śmiesznie mało? ile wg jest śmiesznie w sam IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.05, 21:01
            Pozdrawiam. Ludzie nie wiedzą, że ze stawki lekarz opłaca wszystkow sam, w tym
            składki zus w pełnej wysokości, a nie tak jak na na przykład sanitariusz, pół
            zakład a pół on, ubezpieczenia oc, wczasy pod gruszą, zasiłki rodzinne i tak
            dalej. Poza tym lekarz troszkę się musiał uczyć, żeby po nocach w pogotowiu
            jeździć, i nie był to krótki kurs pierwszej pomocy. Jak dyrektorowała w
            pogotowiu pewna Alice (zbieżność imion przypadkowa) to takie numery jak z
            kuleszą nie przechodziły, bo kobitka na kolanach kajała się przed lekarzami,
            ministrami, chorą kasą, wyrywała nowe karetki, negocjowała z kim mogła, żeby
            ludzi w Lublinie i okolicach było komu ratować. Teraz dyrektor pogotowia jest
            mniej decyzyjny ale bardziej partyjny, bardziej beztroski i bardziej zabawowy.
            Integracyjne imprezki organizuje, fundusz socjalny na zabawy i wycieczki
            rozrzuca, pracowników (szczególnie położone pielęgniarki, kierowców karetek i
            szalonych sanitariuszy) sobie zjednuje, z sobiepankami samorządowcami się
            ściska i do gazet się żali, że lekarze są be. Ale nikt go ze stołka nie wyrwie.
            No chyba, że po samorządowych wyborach. Ach marzenia, marzenia. Czółko Alice!!!
            • Gość: misio Re: śmiesznie mało? ile wg jest śmiesznie w sam IP: *.resetnet.pl 14.04.05, 22:37
              Alice. Ty na pewno jesteś jednym z tych zbuntowanych lekarzy.Gadasz jakieś
              bzdury o NFZ.Pomyśl.Jak układasz swój domowy budżet.Czy możesz wydać więcej niż
              masz? Musisz tak kombinować żeby Ci starczyło.W firmie jest tak samo. Też mamy
              ile mamy i to musi nam wystarczyć.My etatowi pracownicy potrafimy to
              zrozumieć.Dlatego potrafiliśmy tyle czekać na lepsze czasy.A Wy chcecie to
              zniszczyć bo Was nie obchodzi ani firma ani ludzie w niej zatrudnieni. Skąd w
              Tobie tyle złości do nas? Czy nie zdążyłeś się nachapać i dlatego?
              Bądź cierpliwy. Mimo wszystko masz szansę większym obrotem zarobić więcej
              kasy.My nie jesteśmy dla Was wrogami. Tylko bądźccie ludźmi.Nie opowiadaj o
              szalonych sanitariuszach bo znam takich którzy ratują życie innych i robią to z
              wielkim doświadczeniem, mimo żę nie są lekarzami. Ale znam też lekarzy, którzy
              np.zaglądają do kieliszka zamiast do podręcznika medycyny.Znam takich,,którzy
              przez swoje pomyłki robią wiele szkód pacjentom.Sam najlepiej się w tym
              orientujesz.Więc nie baw sie w żadną politykę i zacznij realnie patrzeć na
              życie.Przymusu nie ma i nie będzie. To już nie te czasy.Raczej nas wszystkich
              powinna cechować większa odpowiedzialność. Was większa bo jesteście lepiej
              przygotowani do tematu.A jeżeli chodzi o Dyrektora to czy będzie on czy inny to
              my na pewno nie pozwolimy już na nierówne traktowanie. Bez obrazy , ale nie
              masz racji.
              • Gość: Alice2 Re: śmiesznie mało? ile wg jest śmiesznie w sam IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.05, 08:19
                Biedny etatowcu. Co do szalonych sanitariuszy, mam nieprzyjemność znać
                sanitariusza kuchenkę, kochającego inaczej, sanitariusza tomka - macanka, i
                paru innych, znam też pielęgniarka lecha, który nago z nożem latał w robocie,
                bo się naćpał a potem popił wyskokowym napojem, ale wszyscy oni byli niezłym
                wsparciem dla sukcesu wyborczego tej partii, co ją nazywają kurtyzaną, i co to
                ona rządzi w wojewódzkim sejmiku lubelskim, i przyczynili się do posadzenia na
                stolku dyrektorskim pogotowia kolejnych zielonych (i spasionych) parobków. Ty
                sobie na to patrzysz, klaszczesz, na wycieczki jeździsz, marną forsę dostajesz,
                a pewnie jej nie jesteś wart i jest o.k. Pozdro.
                • Gość: misio Re: śmiesznie mało? ile wg jest śmiesznie w sam IP: *.resetnet.pl 15.04.05, 20:44
                  Facet.Tak sobie myślę,że ta moja bieda wynika z niewątpliwej nieprzyjemności
                  pozostawania w pewnych zależnościach z tobą i tobie podobnych.Brrr aż mnie
                  trzęsie jak sobie o tym myślę.O tych Tomkach,kuchenkach itd. trzeba było mówić
                  wcześniej.Teraz to już tylko historia.Ja też znam takich różnych z twojego
                  środowiska. Chcesz statystyk w licytacji? Zazdrośc w takiej "szlachetności"?
                  Mogłeś i ty jeździć z nami. Odpoczynek należy sie każdemu. Od tego jest
                  socjal.Ale wolisz stać z boku. Zajmij sie tym co jest teraz. Zdejmij swoje
                  okularki, podnieś przyłbicę i spróbuj powalczyć uczciwie.Albo właściwie wiesz
                  co? Wal się.
                  • Gość: Alice Re: śmiesznie mało? ile wg jest śmiesznie w sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 22:39
                    Dla sanitariusza dobry lekarz w pogotowiu to taki, który załatwia wizytę w
                    kilka minut, a jeśli już podejmuje decyzję o zabraniu do szpitala, to na pewno
                    nie na noszach lub krzesełku. Co za hipokryzja misiu.
                • Gość: etatowiec Re: śmiesznie mało? ile wg jest śmiesznie w sam IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.05, 20:06
                  Ja mam nieprzyjemność znać niejednego kochającego inaczej pomiędzy
                  kontraktowymi lekarzami, ten który wasz reprezentuje w dyrekcji i w mediach
                  wyleciał z pogotowia za wódę a i paru takich którym się do tej pory udawało,
                  znależli by się i tacy z wyrokami sądowymi, ale nikogo nie obrażam.
              • Gość: Alice Re: śmiesznie mało? ile wg jest śmiesznie w sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 22:45
                misiu, w postach pojawia się Alice i Alice2, zwróć na to uwagę. Poza tym to
                jest nick kobiety. Więc Twoje niestety chamskie odzywki kierujesz do kobiet,
                ale dla Ciebie to chyba nic nie znaczy. Współczuję tym, którzy z Tobą MUSZĄ
                pracować. pewnie siędobrze kamuflujesz albo jesteś w zarządzie związku.
            • Gość: misio Re: śmiesznie mało? ile wg jest śmiesznie w sam IP: *.resetnet.pl 24.04.05, 09:35
              Kuleszą pisze się przez "K" - nazwa własna.
        • Gość: lek.med Re: śmiesznie mało? ile wg jest śmiesznie w sam IP: 212.182.117.* 16.04.05, 12:59
          Oczywiście Panie Handlarz, ale wówczs Państwo musi im zapłacić wedlug stawek
          oficerskich, a to mój Panie jest znacznie więcej niż obecna stawka godzinowa
          • Gość: znachor Re: śmiesznie mało? ile wg jest śmiesznie w sam IP: *.resetnet.pl 16.04.05, 17:16
            Czy jest Pan pewien, że młodszy oficer w wojsku ma wyższą stawkę za godzinę
            pracy od 25zł? Bo ja mam pewne wątpliwości.Chyba,że gdzieś poza krajem np.w
            Iraku.I tą drogę kariery gorąco polecam.
      • Gość: znachor Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.resetnet.pl 16.04.05, 17:08
        Problemem jesteś ty i tobie podobni pożal się Boże lekarze-
        kasiarze.Te "piniądze" to ci już chyba gały przysłoniły i straciłeś
        orientację.Trzeba było swoją naukę pobierać właśnie tam gdzie marzy ci sie twój
        Eden.Ale zanim ty tam wyjedziesz to powinieneś z nawiązką spłacić dług jaki
        zaciągnąłeś w naszej społecznośći.I odszkodowanie za zerwaną umowę, bo każdy z
        nas myślał, że jak cię wykształci to ty potrafisz się zrewanżować i coś dobrego
        dla nas zrobić.Pewnie do ciebie takie ideały nie docierają, dlatego ..........
      • Gość: znachor Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.resetnet.pl 16.04.05, 17:22
        Problemem jesteś ty i tobie podobni pożal się Boże lekarze-
        kasiarze.Te "piniądze" to ci już chyba gały przysłoniły i straciłeś
        orientację.Trzeba było swoją naukę pobierać właśnie tam gdzie marzy ci sie twój
        Eden.Ale zanim ty tam wyjedziesz to powinieneś z nawiązką spłacić dług jaki
        zaciągnąłeś w naszej społecznośći.I odszkodowanie za zerwaną umowę, bo każdy z
        nas myślał, że jak cię wykształci to ty potrafisz się zrewanżować i coś dobrego
        dla nas zrobić.Pewnie do ciebie takie ideały nie docierają, dlatego ..........
      • Gość: głupi sanitariusz Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 09:42
        Żebyście się chociaż na te pieniądze napracowali. Dupy wam się nie chce ruszyć
        do wyjazdu i każdy wyjazd komentujecie. Za te pieniądze to powinniście nie
        wychodzić z karetek.
    • Gość: misio Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.resetnet.pl 14.04.05, 08:21
      Jeżeli są tacy biedni, (jedna z najwyższych stawek w kraju) to skąd są te ich
      nowe domy, skąd coraz to inne nowe samochody., skąd taka bezwzględność w
      stosunku do innych pracowników pogotowia? Chyba z pychy i samolubstwa a nie z
      takich wartości o jakich tyle czasu się uczyli.
    • Gość: misio Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.resetnet.pl 14.04.05, 09:39
      Do Chochlika. Człowieku, jeżeli lekarzowi zależy tylko na wysokiej stawce, to
      przecież mógł zostać nauczycielem. Mógł tez zostać hydraulikiem i miałby
      jeszcze wyższą stawkę. Dlaczego lekarz ma przeliczać ludzkie życie na
      pieniądze? Przecież wiedział z góry jakimi wartościami powinien kierować się w
      swoim życiu. Natomiast godne życie należy się każdemu bez rodzaj wykonywanej
      pracy.
    • Gość: K7 Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.wsprits.lublin.pl / *.wsprits.lublin.pl 14.04.05, 11:02
























































      Każdy, bez wyjątku ma prawo do lepszych zarobków. Jeżeli lekarze Pogotowia
      uważają, że za mało zarabiają a wiecej mogą zarobić w odległosći kilkuset
      kilometrów ( w każdym)to w każdej chwili mogą wyemigrować. Proponuję na
      Białoruś lub Ukrainę wtedy docenili by co mają i co znaczą






      • Gość: chochlik Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.lublin.mm.pl 15.04.05, 18:38
        Znam pracę w pogotowiu wprawdzie jeszcze przed epoką wszelkich reform.
        Oczywiście że lekarz podejmował pracę w pogotowiu żeby uzupełnić niedopinajacy
        się budżet rodzinny, ale nie zastanawiał się czy jego wysiłek w ratowanie
        życia, albo nawet tylko zdrowia w bezsenne noce przystaje do do zapłaty którą z
        to otrzymuje. W tym czasie wszystkie sensowne zgloszenia były respektowane. A
        gdy mowa o ryzyku pracy w pogotowiu, pamietam jak lekarka niosąca pomoc cięzko
        choremu sama w karambolu w czasie gololedzi doznała pekniecia czaszki, wylewu
        do mózgu i innych ciężkich obrażeń ciała, a w efekcie sama straciła szansę nie
        tylko na pracę ale i samodzielne życie. Praca w pogotowiu to nie praca za
        biurkiem.
      • Gość: sdh Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 15.04.05, 19:07
        28 zł to wcale nie tak dużo
        spróbuj np. znaleźć kogoś co Ci pomyje okna w domu za 28 zł
        • Gość: znachor Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.resetnet.pl 16.04.05, 17:20
          28zł.za okno czy za godzinę? Bo chyba ja się zdecyduję.
          • Gość: sdh Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 16.04.05, 19:54
            za godzinę - myślę że zdążysz wszystkie okna umyć :-)
    • Gość: szvy czy się mozna zatrudnić IP: *.resetnet.pl 14.04.05, 13:09
      w kostnicy? ma ktoś jakiś namiar?
    • Gość: handlarz skór puściłem pierwszy post "na rybkę" bo myślałem, że IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.05, 22:18
      "myszka" szepnęła mi nieprawdę o zarobkach doktorów z karetek. Myślałem, że
      ktoś z lekarzy zaprzeczy...A tu proszę jednak 3 dyszki za godzinę to prawda.
      Błagam, nie doprawiajcie sami sobie świńskiego ryja.Miejcie szacunek dla ludzi
      co zarabiają 3 złote za godzinę. Ile chcecie zarbiać 300 zł za godzinę?To
      wystarczy? A może więcej?
      • Gość: lekarzyna Re: puściłem pierwszy post "na rybkę" bo myślałem IP: *.chello.pl 14.04.05, 22:31
        Ja bym za 28 złotych za godzinę nie poszedł do pogotowia.

        I myślę, że nikt dobrze wykształcony i z praktyką nie pójdzie.

        Chyba że jakiś psychicznie chory z urojeniami posłannictwa.

        Jak bym miał za 600 złotych 24 przez godziny jeździć w lubelskim pogotowiu, to
        już bym wolał 4 razy w miesiącu na weekend polatać w którymś z brytyjskich
        pogotowii lotniczych, albo w Niemczech. I zarobić kilka tysięcy euro na czysto.
        I mieć w dupie niskie lubelskie zarobki. Tyle, że ze 12 godzin trzebaby stracić
        na dojazd na Okęcie i lot na miejsce.

        Chcecie doktorów Judymów? Jednego takiego już mamy w Lublinie: pana profesora,
        ortopedę dziecięcego, on czuł, że ma misję do spełnienia. I teraz ma parę
        procesów na karku.

        Doktory Judymy zagrażają zdrowiu i życiu swoich pacjentów. Ja tam wolę, jak mnie
        i moją rodzinę leczą fachowcy a nie jaieś doktory Judymy, których nie stać
        nawet na jedno szkolenie rocznie, bo normalne szkolenie kosztuje tyle, ile oni
        zarabiają w pół roku.
        • Gość: misio Re: puściłem pierwszy post "na rybkę" bo myślałem IP: *.resetnet.pl 14.04.05, 22:50
          Chyba się facet pomyliłeś z powołaniem. Jeżeli Twoim bożkiem jest mamona to
          trzeba było zostać np. przedsiębiorcą pogrzebowym. Nie okradałbyś wtedy naszego
          społeczeństwa ze swojej wiedzy, którą zdobyłeś za państwowe pieniądze.Natomiast
          mógłbyś realizować swoje żądze. Jeżeli jesteś lekarzem to jest mi wstyd za
          takich "lekarzynów".I nie nawijaj o Judymach ,bo Tobie daleko do takich
          ideałów.Przypomnij sobie co przysięgałeś.ALe to już tak jest ,że jeden może
          leczyć z poświęceniem a drugi tylko siedzi i myśli jak oszwabić innego.Gościu
          więcej pokory bo i Tobie może się kiedyś podwinąć noga.
          • Gość: lekarzyna Re: puściłem pierwszy post "na rybkę" bo myślałem IP: *.chello.pl 15.04.05, 22:58
            Samym powołaniem nikogo nie wyleczysz.

            Do tego potrzebna jest aktualna wiedza. A ta kosztuje. Jesli lekarz zarabia tak
            mało jak w Polsce to nie stać go na tą wiedzę. Dla mnie logiczne.

            Jak mi się coś stanie, to wolę, żeby ratował mnie dobry specjalista bez
            powołania niż kiepski specjalista z powołaniem. Myślałem, że większość ludzi
            woli, żeby ich leczyli dobrzy fachowcy, ale widzę, że wciąż mają wzięci
            napal;eńcy, którzy pracują za grosze i nie stać ich nawet na jeden poważną
            międzynarodowy kongres rocznie. Chcecie płacić mało, to otrzymujecie gó.. nie
            opiekę zdrowotną. Jak kupujesz buty w hipermarkecie to nie oczekujesz jakości
            oryginalnych. Tak samo jest z medycyną.
            • Gość: sdh Re: puściłem pierwszy post "na rybkę" bo myślałem IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 16.04.05, 06:40
              lekarze i tak nie mają żle
              lekarze i tak są bogatsi niż 90% Polaków moim zdaniem
              widziałeś lekarza który żebrze o zasiłek w opiece społecznej? A ponoć są tak biedni
              • Gość: lekarzyna Re: puściłem pierwszy post "na rybkę" bo myślałem IP: *.chello.pl 16.04.05, 12:02
                Nalezy im nie podwyższać zarobków bo nie żebrzą???????

                Jejku... komuna się kłania... 50 lat zrobiło swoje.

                Co to jakaś sprawiedliwość społeczna? wszystkim według potrzeb czy jak???

                • Gość: sdh Re: puściłem pierwszy post "na rybkę" bo myślałem IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 16.04.05, 19:57
                  nie każdemu według potrzeb ale są poważniejsze problemy w Polsce niż zarobki lekarzy.
                  Wiele osób nie ma na chleb - można powiedzieć że ich wina że nie chcieli się uczyć ale chyba państwo powinno dbać przede wszystkim o to żeby ktoś biedny miał co zjeść ( oczywiście jeżeli pije i pali to zasiłku dawać nie należy) niż o to żeby lekarz kupił sobie nowy samochód a jeździ np. pięcioletnim. Są pewne priorytety.
                  • Gość: Alice Re: puściłem pierwszy post "na rybkę" bo myślałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 22:34
                    Oczywiście, że są ważniejsze problemy - dla górników- górnicze, dla hutników -
                    hutnicze, dla kolejarzy - kolejarskie, itd.A dla lekarzy lekarskie.
                    • Gość: sdh Re: puściłem pierwszy post "na rybkę" bo myślałem IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 17.04.05, 07:18
                      w Polsce są ważniejsze problemy niż pensje górników, hutników czy lekarzy.
                      Oni i tak dobrze zarabiają jak na Polskę, a szczególnie lekarza bidnego znaleźć to jak igłę w stogu siana. Zobacz - lekarz który pracuje w szpitalu i dodatkowo ma prywatną praktykę kilkanaście godzin w tygodniu potrafi wyciągnąć do 1000 euro miesięcznie - a tyle zarabia kasjerka w markecie w Niemczech albo gość który myje w Niemczech gary w knajpie. A przecież Niemcy to drugi najbogatszy kraj świata po USA.

                      Ważniejsze są problemy bezrobotnych - oczywiście część z nich ma problemy bo nie ma wykształcenia albo pije i pali. Ale takim co nie piją i nie palą moim zdaniem należy pomóc w pierwszej kolejności.
                      Jak pomóc? Można w całym województwie utworzyć strefę wolnocłową - ale nie wiadomo czy Unia się zgodzi. Raczej się nie zgodzi. No to zostają niestety tylko zasiłki.
                      • Gość: lekarzyna Re: puściłem pierwszy post "na rybkę" bo myślałem IP: *.chello.pl 17.04.05, 09:45
                        > Zobacz - lekarz który pracuje w szpitalu i dodatkow
                        > o ma prywatną praktykę kilkanaście godzin w tygodniu potrafi wyciągnąć do 1000
                        > euro miesięcznie - a tyle zarabia kasjerka w markecie w Niemczech albo gość
                        > któ
                        > ry myje w Niemczech gary w knajpie

                        Tylko kasjerka na te 1000 euro pracuje 8 godzin dziennie, a lekarz kilkanaście.
                        Nie uważasz, że stawka w przeliczeniu na godzinę też jest ważna?

                        Bo w końcu dojdziesz do absurdów, że skoro pani sprzątająca na 1/160 etatu
                        zarabia 20 złotych, to trzeba jej podwyższyć, a reszcie Polaków obniżyć, bo mają
                        więcej.

                        Poza tym do bycia lekarzem trzeba mieć większe kwalifikacje niż do mycia garów
                        lub siedzenia na kasie. A lekarz zarabia kilka tysięcy euro w Niemczech. I
                        potrzebują kilkunastu tysięcy lekarzy, bo jest mało chętnych, a niemieccy
                        lekarze uciekają do Stanów, bo tam się zarabia lepiej.
                        • Gość: sdh Re: puściłem pierwszy post "na rybkę" bo myślałem IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 17.04.05, 10:04
                          na pewno jest ważna ale zrozum człowieku że Polska ma dziesięciokrotnie niższy dochód narodowy na mieszkańca niż Niemcy
                          i to że u nas lekarz zarabia tyle co w Niemczech kasjerka to znaczy że w Polsce lekarzom jest dobrze.
                          Zobacz na lekarzy - mój znajomy kupił sobie Audi A6 pięcioletnie -sprowadził z Niemiec. Na pewno ma odczucie że mało zarabia - jak każdy lekarz. Ale w Niemczech lekarze jeżdżą właśnie takimi samochodami jak on ma w POlsce.
                          Jak jesteś chory na trądzik i serce to co najpierw leczysz? Trądzik czy serce?
                          Uważam że problemy finansowe polskich lekarzy są takim właśnie trądzikiem w porównaniu z problemami ludzi bezrobotnych. Widziałeś bezrobotnego lekarza? Ja nie.
                          Nie chodzi mi o to żeby lekarz zarabiał tyle co sprzątaczka czy robotnik na budowie. Chodzi o to że są w Polsce ludzie którzy są np. długotrwale bezrobotni albo zarabiają 500 zł. To im trzeba najpierw pomóc a nie zaczynać od lekarzy którzy i tak są bogatsi niż 90% społeczeństwa.

                          Oczywiście że do bycia lekarzem trzeba mieć większe kwalifikacje - tego nie neguję. Ale faktem jest że te Twoje wysokie kwalifikacje powodują że i tak jesteś bogatszy niż 90% społeczeństwa. A Ty byś chciał zarabiać 2000 euro zamiast 800 czy 1000 euro a niech bezrobotni nie mają co jeść.

                          Oczywiście że Niemcy potrzebują lekarzy i na pewno niektórzy polscy lekarze tam wyjadą. To jest normalne.
                          • Gość: lekarzyna Re: puściłem pierwszy post "na rybkę" bo myślałem IP: *.chello.pl 17.04.05, 17:17
                            A Ty zrozum, że my lekarze nie będziemy was leczyć za marne grosze. W waszym
                            interesie jest nas dobrze opłacać, żebyśmy nie wyjechali. Litwa podwyższyła
                            przed wejściem do UE zarobki lekarzy dwukrotnie. Obecnie zarobki lekarzy we
                            wszystkich krajach UE (łącznie z Litwą, Łotwą, Estonią, Słowacją) są wyższe niż
                            w Polsce. W dużych miastach Rosji również. Nawet w Bangladeszu, Indiach i
                            Etiopii są wyższe.

                            Nie wyższe w porównaniu z zarobkami innych, a wyższe w wartościach bezwzględnych.

                            • Gość: coma Re: puściłem pierwszy post "na rybkę" bo myślałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 07:56
                              tak wspaniale tam płaca to co ty jeszcze tu robisz lekarzyna??? Może brak
                              kwalifikacji???
                    • Gość: też z pogotowia Re: puściłem pierwszy post "na rybkę" bo myślałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 17:30
                      a dla dzieci pani doktór? pomyślała pani o nich górnicy i hutnicy są dorośli a
                      ludzie nie dzielą się na lekarzy i reszte prawda chyba że w/g pani tak
                • spox05 Re: puściłem pierwszy post "na rybkę" bo myślałem 26.04.05, 16:37
                  Rozumiem że lekarz powinien dobrze zarabiać..każdy powinien dobrze zarabiac
                  odpowiednio do wykonywanej pracy. Ale lekarz nie powinien byc egoistą, który
                  mysli wyłacznie o swoim zadzie. Jak taka osoba moze leczyc drugiego
                  człowieka ??? Wiadomo, że moze zaistniec taka sytuacja w Pogotowiu, że przez te
                  wasze podwyzki zakład może paść na pysk. Lekarzy nie obchodzi to, że ludzie
                  moga stracic pracę. Ludzie dla, których jest to jedyne źródło utrzymania,
                  często są jedynymi zywicielami rodzin. Ludzie, którzy osiągneli juz jakiś wiek
                  i dla nich nie znajdzie się żadne zajęcie na rynku pracy. Dla lekarzy praca w
                  pogotowiu to dodatkowe zajęcie. Ale cóż.. leczą nas ludzie, którym tylko żalezy
                  na postawieniu chałupy i nowym, wypasionym aucie.....
                  • spox05 Re: puściłem pierwszy post "na rybkę" bo myślałem 26.04.05, 20:56
            • Gość: znachor Re: puściłem pierwszy post "na rybkę" bo myślałem IP: *.resetnet.pl 16.04.05, 17:31
              O Bracie! Mijasz się z prawdą.Zapomniałeś np.o znachorze.Czy Ty też
              potrafiłbyś wyleczyć za dobre słowo lub wdowi grosz? A może też byś powiedział
              zaglądając do koperty, że na śniadanie to Ciebie jeszcze jest stać.Chyba jesteś
              wykształcony to zrozumiesz pojęcie znachora i koperty w kontekście naszej
              dyskusji.I nie obrażaj się, bo nie miałem zamiaru Ciebie obrażać.
            • Gość: też z pogotowia Re: puściłem pierwszy post "na rybkę" bo myślałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 17:24
              troszke przesadzasz pamiętaj że ty też możesz zachorować tylko czy w tedy
              będzie cię stać leczyć się u tych jak to nazywasz specjalistów bez powołania bo
              koledzy i współpracownicy najczęściej zapominają o tych którzy już przestali
              się liczyć PAMIĘTAJ. pozatym dlaczego chcesz porównywać płace z krajami które
              są troszkę lepiej od nas rozwinięte ( jakieś 100 lat do przodu ) może powróćmy
              na ziemie np rosja czechy słowacja my jesteśmy na tym poziomie u nas kapitalizm
              jest w 1912 roku a nie 2005 dlaczego lekarz ma zarabiać tak jak w 2005,a jeśli
              już to napewno nie wszyscy dlaczego płacić za pieczątkę a nie za umiejętności?
              a wiedza to prawda jest kosztowna ale czy na sypozjum trzeba koniecznie lecieć
              klasą biznes? mnie za naukę też nikt nie płaci socjalizm skończył się 1989 roku
              a niemam 28 zł za godzinę a płacę za naukę niewiele mniej niż lekarze. nie
              jestem przeciwny temu że lekarze chcą 28 zł jak najbardziej niech maja nawet 30
              zł bo jest to ciężka praca ale nie można mieć pretensji do tych którzy też
              chcą podwyżek a nie są lekarzami wkońcu też są ludzmi ( chyba że w/g ciebie są
              równi i równiejsi lub ludzmi są tylko lekarze a reszta to chołota ) a tak na
              mrginesie to czytając twoje wypowiedzi - to myślałem że wykształcenie do czegoś
              zobowiązuje no ale cóż jest to prawda że wykształcenie nie świadczy o
              inteligencji pomyśl zanim coś napiszesz ( "28 zł za godzinę to dla ciebie
              śmieszne ty byś nie jeździł" pamiętaj ktoś to czyta naprzykład ci którzy mają
              dzieci i nie mają co dać im jeść lub za co kupić książek jak to mówisz do nauki
              nie jest to sympozjum zagraniczne a to te dzieci będą kiedyś miedzy innymi
              lekarzami a muszą się z czegoś uczyć w polsce )A LEKARZOM W POGOTOWIU NAPRAWDE
              ŻYCZE ŻEBY DOSTALI TE 28 ZŁ tobie zaś nie koniecznie bo jeśli pracujesz w
              szpitalu to wiem na czym twoja praca polega najwyżej 700 zł wystarczy a
              sympozja i tak zafunduje ci firma farmaceutyczna może nie? ZASTANÓW SIĘ CO
              PISZESZ
    • Gość: Tomek Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 23:05
      Na początku należałoby zdefiniować co jest w Polsce godziwym zarobkiem, a co nie
      jest. Jak wygląda praca w pogotowiu to każdy zdaje sobie z tego sprawę, kto
      posiada troszkę inteligencji. To że większość ludzi pracuje za marne grosze,
      a wiele osób nie ma pracy, to zawdzięczamy głównie naszym politykom. Na
      marginesie dodam, że w najbiedniejszym regionie UE nie ma żadnej ekonomicznej
      strefy specjalnej, która mogłaby dać pracę przynajmniej kilku tysiącom ludzi. Za
      to należy podziękować politykom reprezentującym nasz region. To wszystko
      przekłada się również na brak środków na służbę zdrowia i wiele innych. Czy
      wobec tego lekarze mają moralne prawo żądać wyższych zarobków, gdy nawet
      w naszym regionie wiele osób głoduje. Sądzę że tak, bo człowiek nie pracuje
      tylko dla garba na plecach ale przede wszystkim po to, by godnie żyć ze swojej
      ciężkiej i wymagającej wysokich kwalifikacji pracy.
      Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
    • Gość: hakim Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.wsprits.lublin.pl / *.wsprits.lublin.pl 15.04.05, 01:00
      Znam sprawę od swoich kolegów.Problem z lekarzami trwa już 4 miesiace i dopiero
      wezwanie Dyrektora na dywanik do Wojewody posunęło rozmowy do przodu.A na
      efekty spotkania z ''Solidarnością''/ mają czerwień w nazwie/ już po jednym
      spotkaniu.Po prostu Dyrektor Pogotowia w Lublinie steruje działaniem związków
      zawodowych.
    • Gość: JuReC Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: 212.182.29.* 15.04.05, 11:16
      Ile kosztuje strzyżenie u fryzjera męskie i ile to trwa?
      • Gość: bole Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.business.cablecom.ch 15.04.05, 16:13
        ...ale fryzjer to fachowiec.
        • Gość: ZDZIWIONY Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.telprojekt.pl 15.04.05, 18:00
          Konflikt w Lubelskim Pogotowiu zaczął się już podczas połączenia Pogotowia z
          Kolumną Transportu. Bezpośrednio przed połączeniem w Pogotowiu dano podwyżki.
          Powstały różnice płacowe i co się dziwić że lekarze chcą je powiększyć.
          Przecież to na Nich, Ludziach ratujących życie na tym „kwiecie” inteligencji
          opiera się ta firma.
          Reszta to plebs. Co potrafi ta miernota?
          A może to troszeczkę inaczej. Może taki JWP Lekarz spróbowałby przejechać się
          karetką na sygnale w godzinach szczytu , biorąc na Siebie odpowiedzialność za
          zespół pacjenta i karetkę.
          To kierowca odpowiada jeżeli karetka przyjedzie zbyt późno, chociaż nieraz musi
          On czekać na lekarza. Może to te pieniądze (28 zł bilonem za godzinę) tak
          spowalniają ruchy .
          A odpowiedzialność lekarza? Coraz częściej sprowadza się do słów „zrobiłem co w
          Mojej mocy”.
          Znikają z naszego słownictwa pojęcia takie jak „powołanie” „misja” czy "służba
          ludziom”,
          a powszechnymi stają się „podwyżki”, „pieniądze”.
          Stajemy się coraz bardziej konsumpcyjni.
          Dobrego samopoczucia i podwyżek co godzina.
          • Gość: atykierowca Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 11:36
            Prawo jazdy ma 70% ludzi. Ale dyplomów lekarskich, no... trochę mniej.
            Nawet niepełnosprawni jeżdżą samochodami.
            Poza tym kierowca, jaką szkołę kończy.? Miesięczny kurs?
            Nie rozumiem w ogóle porównania.
            • Gość: Zdziwiony Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.telprojekt.pl 19.04.05, 15:58
              Po miesiącu nauki jazdy to można własną rodzinę wozić
              a najlepiej Teściową bo na jej życiu to kierowcy nie zależy
            • Gość: też z pogotowia Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 18:29
              a jechałeś kiedys na sygnale przez lublin żeby dojechać do do 1,5 rocznego
              dziecka które się zachłysneło może posadzisz tam inwalide i sam sie
              przejedziesz 130 km/h przez krakowskie przedmieście o 12 w dzień spróbuj ja
              wysiadam (nie jestem kierowcą) chce żyć i nie chce odpowiadac za zycie
              pozostałych 3 osób wypowiadasz sie na temat o którym nie masz pojęcia
            • Gość: bylejaki kierowczy Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.05, 11:37
              proponuje zatrudnic na karetki jako kierowców niepelnosprawnych zakład pracy
              dostanie wtedy dotacje za zaterudnianie osób niepełnosprawnych i będzie na
              podwyszki dla lekarzy
      • Gość: fryzjer u mnie 6 zlotych IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.05, 11:55
      • Gość: Alice Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 22:30
        Trwa 15 min. i kosztuje 10 zł - stawka za godzinę 40 zł plus napiwki.
        potraktujmy koszty wynajęcia lokalu jako równe szkoleniom miesięcznym lekarza.
        Z tego wynika, że fryzjer zarabia zdecydowanie więcej. no cóż - ja zostałam
        tylko lekarzem, wspólczynnik inteligencji 141; do fryzjerstwa nie miałam
        zamiłowania. Obserwuję, że dokoła mnie tzw. bezrobotni jeżdżą bmwicami,
        kierowcy z pogotowia fajnymi oplami, tzw. bezrobotna sąsiadka używa kosmetyków
        Diora i ma co chwilę super nową torebkę.To jest dopiero polski fenomen.Na tle
        ogólnej nędzy, o jakiej pisze np.misio , nikt nie sprawdza, skąd ci ludzie
        mają pieniądze, dlaczego otrzymują zasiłki, itd,itp. O tym się nie mówi.Lekarze
        mają odwagę otwarcie mówić o swoich niskich wynagrodzeniach.Misio - na ile
        wyceniasz usługę wycięcia Tobie pęcherzyka żółciowego albo wyrostka w narkozie -
        tzn. ile powinien mieć za to zapłacone chirurg i anestezjolog, w opiekę
        których oddajesz swoje życie, a na ile byś wycenił mechanika, który wymienia
        pasek rozrządu w Twoim samochodzie? Miłych snów, mam nadzieję, że w nocy nie
        chwyci was kolka nerkowa, bo trzeba będzie wezwać pogotowie. A tu każdy woli
        spać w nocy. Wy również.
        • Gość: nina Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.resetnet.pl 17.04.05, 17:15
          eee- odnośnie kolki nerkowej. Pogotowie nie przyjedzie :] sprawdziłam na
          własnej skórze. Pewnie słodko spali i Pani dyspozytor nie chciała ich budzić.
          Biedno, niedospani lekarze..
          • Gość: Hydraulik Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 21:01
            za 28 zł też Ci kobieto Nino w nocy nie odetkam kranu. Ja jestem fachowiec i
            siebie szanuję.
            • Gość: nina Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.resetnet.pl 18.04.05, 17:57
              Nie korzystam w nocy z kranu. Natomiast często chcę uśmierzyć nagły ból/
              • Gość: Spec.anestezjolog Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 18:23
                No to bądź na tyle uczciwa, żeby uznać, że doktor też człowiek i tak jak każdy
                inny musi mieć odpowiednią motywację finansową do pracy w nocy.Tym bardziej, że
                podejmuje wtedy decyzje odnośnie zdrowia i życia . Chyba ,że wyceniasz swoje
                zdrowie i życie tak nędznie. Proponuję Ci w nocy być nagle kilka razy budzoną,
                zmuszaną po np. godzinie lub 0,5 do rozwiązywania krzyżówek, a dalej rano na
                etat do roboty i wieczorkiem i w nocy znów to samo. Najpierw się zastanów, ile
                tak wytrzymasz, a potem sobie pomyśl, że dostajesz za to 28 brutto, a więc ok.
                20 na rękę. I tak 8-10 razy w m-cu. Ręczę, że po 2 tygodniach uznasz, że
                niewarte te pieniądze Twojej mordęgi i zadecydujesz, że wolisz smacznie spać w
                domku.Jak większość Twoich znajomych.A jeśli wytrzymasz dłużej, to po 2 m-cach
                będziesz miała wory pod oczyma, nerwicę. A Twoje dzieci będą chodzić w domu na
                palcach popołudniami, żeby nie obudzić mamy. Jeszcze na koniec pewna informacja
                dla laików - dyżur medyczny nie jest wliczany do godzin pracy. Oznacza to, że
                urzędnik pracuje 40 godz /tydz - każda nadwyżka to już nadgodzina ileś razy
                więcej płatna.Doktor jest poza prawem - on może siedzieć w robocie non stop i
                56 godzin (sobota plus niedziela plus 8 godz. etat w poniedziałek), tylko
                współczuć pacjentowi, który dostanie się w jego ręce po 2 nieprzespanych
                nocach.Ale to Wy szanowni pacjenci chcecie mieć takich doktorów - zmęczonych,
                niewyspanych, chapiących na 2-3 etatach(tak tak - stąd te zdolności kredytowe
                do kupna domu lub samochodu) i czasem niedouczonych, bo po prostu nie ma
                kiedy.Lepiej zajrzyjcie do portfeli i garażów swoich psioczących sąsiadów na
                skromnych pojedynczych etatach i zastanawiajcie się skąd oni mają pieniądze, a
                najlepiej zacznijcie od siebie.
              • Gość: Hydraulik Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 18:39
                W dzień też nie przyjadę za 28 do kranu.
                • cota Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu 18.04.05, 18:51
                  eeee,że tak powiem - nikt nikomu nie każe być lekarzem? za karę jakąś
                  pracujecie?? bidoki..he he, możecie się przekfalifikować i pracować jako
                  urzędnik, mój boże , co za problem! alebo jak przedstaiwciel medyczny...a nocne
                  dyżury są wliczone w pracę lekarza, nota bene, w zyciu nie widziałam, aby
                  żaliły się inne słuzby pracujące w nocy: Straż Pożarna, policja, także call
                  center większych firm..ani słowka, tylko Wam tak cięzko ciągle dogodzić.
                  • Gość: Prawnik Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 20:26
                    Decyzją tryb. konstytucyjnego dyzur medyczny lekarza nie jest wliczony do czasu
                    pracy. Inne służby (straż, kolejarz itd.) mają system pracy zmianowy, w którym
                    obowiązuje 40-godzinny tydzień pracy. Przeciętny lekarz pracuje 56-80 godzin na
                    tydzień i nie ma za to płaconych nadgodzin z ww. powodu.Jeśliby uznano, że
                    dyżur jest pracą - trzeba by było lekarzom zapłacic nadgodziny, ew. nie
                    pozwolić im pracować powyżej 40 godzin - wtedy by się okazało, że jest ok.100%
                    lekarzy za mało - tak jest w Niemczech i np. w Szwecji - dla dobra chorego i
                    swojego doktor nie może przepracować więcej niż 40 godz na tydzień. Szkoda ,że
                    społeczeństwo jest tak niedoinformowane i zaślepione.
                  • Gość: Żona lekarza Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 20:36
                    służby pracujące w nocy, np. mój sąsiad policjant po 8 godzinach pracy w nocy
                    wraca do domku i śpi, a do pracy idzie najwcześniej następnego dnia rano, a
                    lekarz po nocy na dyżurze w pogotowiu zapiernicza na 7.15 do szpitala, gdzie
                    pracuje do 15.00 To jest taka drobna różnica.A jeszcze bardzo często ze
                    szpitala idzie z powrotem na dyżur ew. do prywatnego gabinetu. Stąd ta jego
                    wielka kasa, któą mu wyrzygujecie, siedząc przed telewizorami po 8 godzinach
                    pracy i narzekając jak mało zarabiacie. Zatrudnijcie się na min. 2 etaty, nie
                    śpijcie w nocy - też będziecie jeździć wypasioną skodą. A najlepiej
                    przekwalifikujcie się na doktora - to jest przecież takie proste. życzę Wam
                    kobietki mężów lekarzy - wtedy dopiero zobaczycie, jaki to miód.
                    • Gość: siostra Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 23:05
                      Ciekawe tylko czego ci ludzie co mają najamniej doświadczenia,bo jakie może mieć doświadczenie ratownik medyczny który nie odbył żadnego stażu a na praktykch w szkole po pizze biegał, a ma najwiecej do powiedzenia.
                      Pracuję z kilkoma młodymi Panami ratownikami - tragedia.Chyba tylko z jednego bedą ludzie :)Poważnie TRAGEDIA
                      • Gość: ratownik Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 11:50
                        SIOSTRO Dyskusja na forum dotyczy lekarzy.
                        A po co ten Twój komentarz w ogóle. Większość Twoich koleżanek też nie powinno
                        pracować, i to również jest TRAGEDIA.
                        A to że w tytule jest "konflikt", NIE DOTYCZY to na tym forum tego śmiesznego
                        konfliktu, o którym Ty myślisz.Pozdrawiam
                        • Gość: sdh Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 19.04.05, 14:00
                          czyli wynika z tego że lekarze umieją sobie radzić biorąc po 2 - 3 etaty
                          a w Polsce jest 20% ludzi którzy nie mają żadnego etatu
                          i to im trzeba w pierwszej kolejności pomóc, oczywiście pod warunkiem że nie palą nie piją i nie biorą narkotyków
                          • Gość: Melisa Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 18:05
                            No to jak im pomogłeś do tej pory? oddaj im część swojej pensji, ja nie
                            zamierzam, bo większość z tych biednych woli leżeć w chacie do południa na
                            zasiłku, a jak im proponujesz pracę przy odśnieżaniu albo w ogrodzie, to gardzą
                            takim zarobkiem.
                            • Gość: sdh Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 19.04.05, 18:18
                              ja pomagam bezrobotnym w ten sposób że jak przychodzą do mnie po prośbie to im daję jedzenie np. bułkę, masło, dżem itp.
                          • Gość: też z pogotowia Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 17:54
                            skończ z tym piciem i paleniem przecież nikt ci nie broni pić i palić możesz
                            nawet ćpać to też ludzie i też choroba nie rozumie dlaczego chcesz pomagać
                            wszystkim oprócz pijących i palących a może dodać jeszcze tych którzy słodzą
                            cukier też szkodzi i sól i kawa i życie jest śmiertelną chorobą przenoszona
                            droga płciową też szkodzi
                            • Gość: sdh Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 26.04.05, 18:53
                              a jaki jest sens leczyć gościa skoro i tak wiadomo że się nachla i najara fajek?
                              wielu jest takich co ich boli np. serce i wątroba wzywają karetkę leczy się ich w szpitalu wychodzi gość ze szpitala i pierwsze co robi to kupuje flaszkę. Gdzie tu sens?
                      • Gość: też z pogotowia Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 17:48
                        ja też pracuje z ratownikami ja uważam że będą z nich ludzie przynajmniej z
                        większości z nich, pozatym ratownik medyczny to zawód który dopiero właściwie
                        powstał wkoncu gdzie mieli zdobyć doswiadczenie nie przesadzaj czy ty jak
                        poszłaś do pracy po szkole to byłaś alfą i omegą
                    • Gość: kim Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: 212.160.209.* 21.04.05, 23:14
                      Oczywiście,że to paranoja aby po nocnym dyżurze w pogotowiu iść rano do pracy
                      do szpitala czy przychodni i dalej "próbować" leczyć pacjentów. Co wart jest
                      lekarz bedący którąś z kolei dobę w pracy bez odpoczynku? Myślę, że nikt w
                      takiej sytuacji dobrze by swojej pracy nie wykonywał.Chyba, że te dyżury
                      pogotowiane nie są tak wyczerpujące jak się to powszechnie uważa.Nie mniej
                      jednak uważam, ze lekarzy powinien obowiązywać tak jak
                      w "cywilizowanych "krajach ściśle określony limit czasu pracy.Co sie tyczy
                      zaśwynogrodzenia za dyżury pogotowiane to uważam, że lekarze powinni raczej ,
                      skoro tak cenią swój zawód, upominać się raczej o podwyżkę wynagrodzenia w
                      szpitalach czy przychodniach gdzie mają swoje etaciki, nie sądze aby mieli tam
                      wyzsze stawki niż w pogotowiu.Praca na kontrakcie to praca dodatkowa. Jest
                      konkurs i albo sie przyjmuje jego warunki albo szuka się gdzie indziej. Ale
                      ciekawe gdzie bo przecież w mazowieckiem mają nawet niższe stawki a tam średnia
                      krajowa jest najwyższa. Tak więc p-stwo nie narzekajcie i bierzcie co jest bo
                      was niedługo zsatąpią kolorowi albo koledzy ze wschodu.A swoją drogą to bardzo
                      nieładnie że chodzi wam tylko o grubość własnego portfela. Pomyślcie o waszych
                      koleżankach pielęgniarkach które swego czasu wywalczyły podwyżkę po którą teraz
                      wy bezpardonowo wyciągącie łapki bo wam przecież też się należy "203" na które
                      notabene do tej pory nie ma pieniędzy.A może wy wywalczycie?
                      • Gość: Pacjent Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 16:10
                        A ja chcę, żeby mnie leczył wypoczęty i wykształcony doktor. Bo ja cenię swoje
                        zdrowie ponad wszystko. Powinien zarabiać godziwie, mieć czas na czytanie
                        fachowej prasy, jeździć na szkolenia. Po to musi mieć pieniądze. Bo potem
                        stosuje to wszystko na moim nadciśnieniu, cukrzycy, czy chorym sercu, a może na
                        woreczku z kamieniami. Musi mieć pieniądze na dobry garnitur - to jak się
                        ubiera, świadczy o jego szacunku do mnie. Dobrze, żeby miał w domu panią do
                        sprzątania - po I da jej zarobić ze swojej wysokiej pensji, a po II zamiast
                        gonić z odkurzaczem, lepiej żeby usiadł nad nowym podręcznikiem. I pani będzie
                        zadowolona od sprzątania i on i ja - pacjent.
                        • Gość: sim Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 08:59
                          Jak poczytacie warunki kontraktu z NFZ zrozumiecie że pogotowie teraz już NIE
                          LECZY,(ogólnie) ma ocenić stan chorego i dowieżć do szpitala.W karetkach W mogą
                          jeżdzić RATOWNICY(bez lekarza).
                          Nie może być tak że "transportowcy" zarabiają 2-3 razy tyle co lekarz który
                          naprawdę leczy,choć realnie to ci sami ludzie tyle że po swojej pracy etatowej w
                          przychodni szpitalu itp..
                          Jeżeli pracują tylko na etacie pogotowia to zgoda powinien zarabiać "trochę"
                          więcej bo wypoczęty,zlelaksowany,pełen zapału do nauki stawia się do pracy-ale
                          tak nie jest.
                          Często lekarz przychodzi do pogotowia po ciężkim dyżurze na oddziale,więc ...
                    • Gość: pracownik Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 17:43
                      pracuje jakieś 420 godzin w miesiącu w nocy też, nie przesadzajmy po nocy też
                      nie śpie bo najczęściej ide na 12 godzin do pracy lub w domu zajmuje się
                      dzieckiem od 3 lat nie miałem urlopu jakie 8 godzin
    • Gość: coma Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 10:24
      Nie przesadzajcie panowie -lekarze że się tak w pogotowiu przepracowujecie,
      nawet zwykły pacjent to widzi.Nie zawsze z karetki ruszy jeden z drugim tyłek,
      bo ratownicy załatwią sprawę: wkłucie leki unieruchomienie.Wam masować się nie
      chce, woreczkiem czasem podmuchacie.Inna sprawa jak już była tu poruszana to ,że
      czym się różnicie od lekarzy w oddziałach ratunkowych którzy nie raz muszą sie
      dobrze nagłowić co i jak z pacjentem a mają ich kilkudziesięciu dziennie ,a nie
      tak jak wy pogotowiane doktoki 10 wyjazdów na dobę bez wiekszego wysiłku tyle że
      trzeba wstac z tapczanika w pokoiku 1 osobowym z wygodami( ile doba w hotelu
      kosztuje za taki pokój).
      Inna sprawa to wasze wykształcenie i jak sie podpieracie wiedza:HA HA HA HA ale
      śmieszne wielu z was od skończenia studiów nie przepracowało w szpitalu nawet 1
      dnia tylko na starzach i to sie nazywa wielka wiedza gdzie znajdziecie prace w
      jakim kolwiek szpitalu za takie pieniądze.Kto weźmie chirurga który 10 lat tylko
      zszywa łuki brwiowe?????????? ZASTANÓWCIE SIE NAD TYM!!!!!!!!!!
      A jeszcze jeden aspekt tej całej sprawy to, to że w 90% na świecie w karetkach
      jeżdżą ratownicy i sobie radzą doskonale a karetek z lekarzami jest kilka jak
      Lublinie byłoby wystarczająco 3 lekarskie. Aże system lekarza rodzinnego zaczyna
      juz całkiem nieźle prosperować wiec dlaczego w najbliższych latach nie
      moglibyśmy sie doczekać karetek bez lekarzy,bo tak naprawde medycyna ratunkowa
      prawdziwa zaczyna sie w oddziale ratunkowym a karetka to pierwsza pomoc i
      transport (w 95% wypadków) którą z powodzeniem może wykonać ratownik z medycznym
      wykształceniem.Wiec mam wielką nadzieje że już nie długo powiemy wam PA PA
      panowie lekarze.To tylko kwestia czasu i to chyba niedługiego bo sami ta decyzje
      swoim postępowaniem przyśpieszycie, a ustawa o ratownictwie jeszcze nie weszła i
      jak wejdzie to sie możecie zdziwić.WNIOSEK; NIE JESTEŚCIE LEPSZI OD LEKARZY W
      SZPITALU!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Alice Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 11:15
        z niecierpliwością czekamy, gdy nie będą zmuszać lekarzy do jeżdżenia w
        pogotowiu.W Wielkopolsce, gdzie pracuję, jest to pańszczyzna, którą musi
        odrobić każdy anestezjolog.Dzieje się tak z 2 powodów - po pierwsze wizyt
        naprawdę uzasadnionych dla erki jest 10% a po drugie środowisko ludzi, z
        którymi się pracuje, niestety, jest poniżej średniej (kultura sanitariuszy,
        umiejętności pielęgniarek). Jeśli będzie oficjalnie wyjeżdżać do wypadku
        karetka z ratownikiem, to na obecnym etapie umiejętności personelu średniego w
        pogotowiu, współczuję pacjentom, a poza tym już się cieszę, że wreszcie co
        poniektórzy krzykacze z tegoż personelu poczują, co to znaczy w pełni
        odpowiadać za to, co się zrobiłó lub nie zrobiło przy pacjencie.
        • Gość: coma Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 12:10
          to ciekawe co mówisz Alice,lekarz obecnie w Lublinie nie robi prawie nic a
          podbija sie pod tym obiema rękami. Więc tak źle wykonuja ratownicy to co wykonują?
          • Gość: lekarzyna Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.chello.pl 17.04.05, 17:13
            Architekt też cegieł nie nosi (choć potrafi), a zarabia lepiej od robotnika.
            Pojmujesz tą różnicę?
            Jeśli nie to wyjaśniam: robotnik -> ratownik, architekt -> lekarz
            • Gość: robotnik Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.05, 20:09
              A potrafi ten architekt postawić prostą ścianę czy równy winkiel czy tylko wie
              gdzie ma stać.
            • Gość: też z pogotowia Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 18:07
              człowiek = lekarz , małpa=reszta czy tak panie doktorze? pisałem pomyśl
              wykształcenie zobowiazuje
          • Gość: Alice Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 21:08
            sprawa jest więc bajecznie prosta w Lublinie - lekarz nie robi nic, nawet nie
            wysiada z karetki, ratownik umie wszystko, lekarze nie chcą jeździć - nie ma
            sprawy - poinformujcie uprzednio każdego pacjenta - jeśli jest przytomny, że
            nie ma w Waszym zespole lekarza.Zobaczymy ,co na to tzw. społeczeństwo.A
            pacjent u nas wie, czego żądać i kogo do sądu w razie błędu. Powodzenia. Nie ma
            o czym rozmawiać.
            • Gość: sdh Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 17.04.05, 21:28
              ja nie neguję że w Estonii, Litwie czy Indiach lekarz zarabia więcej niż w Polsce ale to nie zmienia faktu że polski lekarz i tak jest bogatszy niż 90% społeczeństwa polskiego!
              Być może w Estonii, Litwie i w Indiach lekarz jest bogatszy niż 95% społeczeństwa ale co z tego wynika? Nic!

              Nie ma sensu podwyższać pensji lekarzom bo i tak są jak na Polskę bogaci. Trzeba podwyższyć pensje pielęgniarkom, bo to jest właśnie najbardziej niedoceniany zawód w Polsce. Pielęgniarka z wyższym wykształceniem i 20-letnim stażem zarabia tyle co kasjerka w Biedronce po podstawówce i 2-dniowym przeszkoleniu. To jest dopiero paranoja.

              Naprawdę nie myśl sobie doktorku że ktoś się będzie rozczulał nad "bidnym" doktorem z tego powodu że doktor jeździ Lanosem a chcciałby jeździć Toyotą Avensis.

              Są naprawdę większe problemy w tym kraju.
            • Gość: też z pogotowia Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 18:11
              umie - ale nie mówmy o wszystkich
        • Gość: lekarzyna Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.chello.pl 17.04.05, 17:12
          Wiesz co będzie?
          Kompletny paraliż oddziałów ratunkowych.
          Taki ratownik i owszem umie zrobić CPR, unieruchomić urazy, wpakować do karetki
          i tyle.
          Sprawdza się to w cywilizowanych krajach.
          Ale przecież pogotowie w Polsce spełnia głównie 2 funkcje: darmowej taksówki do
          szpitala oraz lekarza domowego. A z tych funkcji ratownicy się nie wywiążą.
          I dupa blada... Zapchają SOR-y na amen.
          • Gość: ratowniczek Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.05, 19:49
            W kilku miastach są takie zespoły wożą nie tylko do SOR-ów ale i do POZ-ów.
            Zresztą w SOR-ach jest dużo miejsc siedzących dla pacjętów, posiedzi taki pół
            nocy, poczeka na receptę na jakieś czopki to i szacunku do doktora nabierze,
            następnym razem zadzwoni do przychodni: lepiej pół nocy czekać w domu.
          • Gość: coma Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 07:51
            są już zespoły bez lekarza (pojedyńcze ale są) Białystok i Gorzów i nie
            koniecznie do szpitala jadą z chorym ale często zabieraja do przychodni. Tam NFZ
            dopuścił działanie takich zespołów może i u nas tak będzie.Nie wszystkie ale po
            jednym na podstacji.
          • Gość: nielękajcie się Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.05, 17:11
            Panowie Lekarze proszę o nie zastraszanie młodych i chętnych lekarzy do pracy i
            o nie nazywanie i łamistrajkami przypominam praca w pogotowiu nie jest
            przymusowa trzymajcie się swoich macierzystych placówek i tam RZĄDAJCIE
            PODWYZEK w swoich szpitalach.Ciekaw jestem ile wam płacą w szpitulu na godz.???
        • Gość: też z pogotowia Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 18:03
          bardzo pani dziękuje za wypowiedz o średnim personelu ("kultura sanitariuszy,
          > umiejętności pielęgniarek").ja natomiast gratuluje społeczeństwu niektórych
          lekarzy którzy jezdzą w pogotowiu dyplom i pieczątka to jeszcze nie wszystko a
          może kula i różdzka może ziółka skąś to znam
    • Gość: coma Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 10:29
      Nie przesadzajcie panowie -lekarze że się tak w pogotowiu przepracowujecie,
      nawet zwykły pacjent to widzi.Nie zawsze z karetki ruszy jeden z drugim tyłek,
      bo ratownicy załatwią sprawę: wkłucie leki unieruchomienie.Wam masować się nie
      chce, woreczkiem czasem podmuchacie.Inna sprawa jak już była tu poruszana to ,że
      czym się różnicie od lekarzy w oddziałach ratunkowych którzy nie raz muszą sie
      dobrze nagłowić co i jak z pacjentem a mają ich kilkudziesięciu dziennie ,a nie
      tak jak wy pogotowiane doktoki 10 wyjazdów na dobę bez wiekszego wysiłku tyle że
      trzeba wstac z tapczanika w pokoiku 1 osobowym z wygodami( ile doba w hotelu
      kosztuje za taki pokój).
      Inna sprawa to wasze wykształcenie i jak sie podpieracie wiedza:HA HA HA HA ale
      śmieszne wielu z was od skończenia studiów nie przepracowało w szpitalu nawet 1
      dnia tylko na starzach i to sie nazywa wielka wiedza gdzie znajdziecie prace w
      jakim kolwiek szpitalu za takie pieniądze.Kto weźmie chirurga który 10 lat tylko
      zszywa łuki brwiowe?????????? ZASTANÓWCIE SIE NAD TYM!!!!!!!!!! A
      anestezjolodzy-nie wielu z was poprowadzi pacjenta w znieczuleni w trakcie
      ciężkiej operacji czy chorego na OIOM-e.Wiec chyba przesada z tą waszą wiedzą:))))))
      A jeszcze jeden aspekt tej całej sprawy to, to że w 90% na świecie w karetkach
      jeżdżą ratownicy i sobie radzą doskonale a karetek z lekarzami jest kilka jak
      Lublinie byłoby wystarczająco 3 lekarskie. Aże system lekarza rodzinnego zaczyna
      juz całkiem nieźle prosperować wiec dlaczego w najbliższych latach nie
      moglibyśmy sie doczekać karetek bez lekarzy,bo tak naprawde medycyna ratunkowa
      prawdziwa zaczyna sie w oddziale ratunkowym a karetka to pierwsza pomoc i
      transport (w 95% wypadków) którą z powodzeniem może wykonać ratownik z medycznym
      wykształceniem.Wiec mam wielką nadzieje że już nie długo powiemy wam PA PA
      panowie lekarze.To tylko kwestia czasu i to chyba niedługiego bo sami ta decyzje
      swoim postępowaniem przyśpieszycie, a ustawa o ratownictwie jeszcze nie weszła i
      jak wejdzie to sie możecie zdziwić.WNIOSEK; NIE JESTEŚCIE LEPSZI OD LEKARZY W
      SZPITALU!!!!!!!!!!!!
      • Gość: strach Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.it-net.pl 20.04.05, 18:30
        ludzie !!!!!!!!!! ludzie !!!!!!!!!!!! trzymajcie mnie !!!!!!!!!!!!! lepiej nie chorować !!!!!!!!!!!!! niż korzystać z waszych usług pogotowianych !!!!!!!!!!!!
        • Gość: lekarzyna Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.chello.pl 21.04.05, 16:08
          To sobie wykup prywatny abonament, za jakieś śmieszne kilkaset złotych
          miesięcznie będziesz miał dostęp do luksusowego pogotowia.
          • Gość: też z pogotowia Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 18:21
            wspr its jest luxusowe nie przesadzaj sam sobie wykup najlepiej w warszawie
            napewno dojadą biznes klasą w ciągu 6 min ( w/g NFZ )
        • Gość: też z pogotowia Re: Konflikt w lubelskim pogotowiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 18:19
          nie bój się to nic strasznego przecież i tak przyjedziemy i będziemy cię
          ratować przecież nikt nie miał pretensji do pacjentów spokojnie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja