Gość: ja
IP: *.top.net.pl
26.04.05, 14:12
Bardzo ładnie, ale jak widze pijawkę z Teatru NN kolege Pietrasiewicza, to
całe przedsięwziecie zaczyna paskudnie wonieć. Bo to nie jest wszystko jedno,
w jakim towarzystwie sie odwiedza miejsca noszące ślady stóp Ojca Swiętego.
Szkoda, wielka szkoda, że entuzjazm młodzieży, jej szczerość zostanie
cynicznie wykorzystana przez tego osobnika. Niech sie dalej zajmuje Żydami, w
swoim niby teatrze, ale widać, musi szkodzić na zewnątrz. Żal, że ks.
Puzewicz nie wie, z kim przestaje.