alimenty

IP: 212.182.57.* 09.05.05, 10:34
kto mógłby powiedzieć mi coś na TEMAT SPRAWY W SĄDZIE O ALIMENTY?? podałąm
swojego (jeszcze ) męża i troche sie stresuje. O co najczęściej padaja
pytania i jakie mam szanse na ściągnięcie jakichkolwiek pieniędzy z Ojca
dziecka. prosze o opinie osoby, które mają w tym temacie doświadczenie.dzięki
    • Gość: Ziuta Re: alimenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 14:15
      Na sali jest jak na targu. Padają pytania: Czy pan da tyle? Co pani na to? Czy
      zgadza się pani na kwotę wymienioną przez matke dziecka?
      W ekstremalnych przypadkach sędzia odracza sprawę i sąd sprawdza, czy ojciec
      rzeczywiście zarabia tyle, ile podaje. Tatusiowie robią wszystko, żeby zaniżyć
      dochody. Zależy sporo od p. sędzi - jedna powiedziała mi, że jak udowodnię, że
      były mąż zarabia więcej niż mówi, to ona podwyższy o tyle, ile ja chcę. Mogłam
      wynająć prywatnego detektywa, ale ciągle mi brakuje kasy na to.
      Pamiętaj, że masz prawo występowac o podwyższenie alimentów co pół roku.
      Nie chwaląc się, jestem praktykiem, sama pisałam wszystkie pozwy, lae co z
      tego, jak ojciec dziecka ciągle kręci, że nigdzie nie pracuje.
      • Gość: annk Re: alimenty IP: 212.182.57.* 12.05.05, 13:06
        dzieki za porady. jestem już po sprawie i ...naprawdę zdziwiłam się bo w moim
        prekonaniu sąd powinien jednak przychylic się do strony matki wystepującej w
        interesie dziecka, a tu: na moja kwote zażądanych alimentów pani szanowna
        sędzibna stwierdziła że chyba się z księżyca urwałam (czy coś w tym stylu) bo
        przecież dziecko małoletnie nie ma takich potrzeb!!!więc z pierwootnej kwoty
        moja córka ma zasądzone w efekcie połowę, żeby tylko tatus szanowny płacił
        byłoby i tak nieźle...a Ojciec dziecka? biedny, nie pracujący, schorowany ,
        nawet operacja go czeka. mogę oczywiście wynająć detektywa żeby udowodnić że
        owszem - pracuje i miewa się całkiem nieźle, tylko skąd brac na to kasę. to
        skandal!!!pani sędzina stanęła ewidentnie po stronie oca, bo ...taki biedny, a
        do mnie: no widzę że Pani pracuje i świetnie Pani sobie radzi. ale to przecież
        nie o to chodzi !!! owszem radzę sobie , a jakie mam wyjkście??!!ale dziadowi
        nie odpuszcę ani grosika , jak nie będzie płacił natychmiast pozywam jego
        rodziców!!!a na sali faktycznie jak a targu, i nie wnikano w wydatki, które
        skrupulatnie przygotowaałam , ani też mnie pytano w jakim stopniu ojciec
        patycypuje w wydatki na dziecko! wżadnym ale to przeciez nieważne, bo MATKA
        MUSI , A OJCIEC JAK MA OCHOTE.....
    • Gość: Ziuta Re: alimenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 22:34
      Przemyślałam kwestię. Dodam, że sąd interesuje, w jakim stopniu i w jaki sposób
      ojciec partycypuje w wydatkach na dziecko - co mu funduje, co kupuje, czy
      opłaca jakieś zajęcia, czy kupuje zabawki, ubrania itp. Matka musi podać w
      miarę dokładnie, ile wydaje na dziecko - zajęcia typu dodatkowy język, basen,
      tenis, konie, nauka gry na instrumencie; nie musi przedstawiac rachunków, bo
      to, co mówi matka, jest wiarygodne. Oczywiście liczą się tez wydatki na
      mieszkanie i opłaty mieszkaniowe.
      Ogólnie taka sprawa jest bardzo stresująca, ale na pocieszenie dodam- że dla
      ojca też, i to bardziej niż dla kobiety. Pozdrawiam i życze powodzenia.
    • xpk Re: alimenty 10.05.05, 11:54
      polecam forum samodzielna mama, tam się dowiesz wszystkiego


      pozdrawiam
      • xpk Re: alimenty 10.05.05, 11:55
        tu link do tego forum

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=571
        • Gość: Cori Re: alimenty- do Annk!!! IP: 195.117.192.* 12.05.05, 16:52
          Mam pytanie. Po ilu rozprawach sad Cie "rozwiodl"?
          Ja bede miala wlasnie druga rozprawe i zastanawiam sie czy bedzie ostatnia czy
          nie. Slyszalam, ze majac dziecko rozpraw jest wiecej, czy to prawda?
          Rozwodze sie bez orzeczenia o winie
          • Gość: annk Re: alimenty- do Annk!!! IP: 212.182.57.* 13.05.05, 10:33
            niestety nie mam jescze rozwodu, na razie wywalczyłam tylko( a może aż ?)
            alimenty dla mojej córeczki. Rozwód w moim przypadku nie jest taki prosty ze
            względu na wymóg że pozew składa się w sądzie wlaściwym ze wzgl. na miejsce
            zameldowania pozwanego. mój (jescze) mąż jest zameldowany na drugim końcu
            Polski , co oczywiście wynika z jego kombinatorstwa i ciągłego uchylania sie od
            odpiwiedzialności, uciekania przed kolosalnymi długami, jest to może i sposób
            ale na krótko. Nie unikne tego i wkońcu będę musiął jeździć tam, na sprawy i
            przesłuchania, co wiąże się z problemem "co z praca i dzieckiem?" na ten czas i
            skąd wziąć na takie rzeczuy kasę? Z tego co sie orientuje rozwód bez orzekania
            o iwnie i bez podziałów majątku(ja miałam zawsze rozdzielnośc majątkową) to
            kwestia 2-3 rozpraw . od razu musisz wnieśc przy pozwie o zaniechanie tzw.
            posiedzenia pojednawczego(sama nazwa jest beznadziejna , tak jak i jej
            cel).Koszt rozwodu to max. urzędowo 600zł, mój adwokat stwoierdzi,że za
            prowadzenie mojej sprawy weźmie-bagatelka- jakieś 2-3000!!! w moim prazypadku w
            grę wchodzi wiele jescze zależności typu długi i wierzytelności. ale na dobrą
            sprawe przosty rozwód możesz poprowadzić sama i sama pisac wszystkie pozwy.
            Życzę powodzenia. trzymam kciuki.Pozdrawiam
            • Gość: teściowa Re: alimenty- do Annk!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 14:13
              Bardzo mi was żal, dziewczyny, że dokonałyście nietrafnych wyborów życiowych.
              Modlę się za was.
            • Gość: Cori. Re: alimenty- do Annk!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 11:11
              Dzieki za informacje.
              Nie wiedzialam, ze mozna wniesc o zaniechanie rozprawy pojednawczej.
              Jestem juz po niej. Teraz czeka mmie druga sprawa, na ktorej bedzie zeznawal
              swiadek (konieczny nawet bez orzeczenia o winie, jesli w zwiazku jest dziecko).
              Nie mam adwokata, po konsultacjach ze znajomym prawnikiem uznalam, ze to nie
              jest konieczne w moim przypadku. Nie bedzie tez podzialu majtaku, gdyz wlasciwie
              nie posiiadalismy nic wspolnego. Rozwod calkowiecie polubowny i bez walki. Takze
              bez orzekania o alimentach, gdyz w tej sprawie zawarlismy z Eksem umowe cywilna
              prawna. Dopoki mi placi, nie wniose o nie. Na razie placi bo mu zalezy zeby nie
              miec alimentow w papierach. Pewnie, ze wolalabym miec je zasadzone przez sad,
              ale obawiam sie, ze wzegledu na kombinatorstwo Eksa kosztowaloby mnie to za duzo
              nerwow.
              Tak wiec dopoki placi, wstrzymam sie.
              Mam wiec nadzieje, ze szybko sie skonczy.

              Trzymam kciuki zeby twoj rozwod tez szybko sie skonczyl i nie zszargal za duzo
              nerwow.

              A Tesciowej dziekuje za modlitwe :-)

              • Gość: annk Re: alimenty- do Annk!!! IP: 212.182.57.* 16.05.05, 13:40
                dziękuje za wsparcie i ciekawe przydatne informacje.
                dzisiaj usłyszałam podnoszącą na duchu i bardzo krzepiąca uwagę od dawnej
                przyjaciółki: nie poznaje Cię!jak przypomne sobie cie jescze z mężem, wtedy
                wpatrzona w niego , matka Polka, nic poza tym (głupia gąska- w domyśle)a teraz
                z "jajami" Nie ta sama osoba, co za przemiana....
                A tak naprawdę tylko kobiety, które stanęły wobec takiej jak ja powikłanej
                sytuacji życieowej, bardzo na NIE , wiedza ile siły tzreba mieć i jka nieraz
                ciężko walczyć o dobro włąsne i nie tylko: prtzecież w większości wrobimy to
                dla naszych dzieci, które nie zasłużyły sobie na zepsutą już od początku
                rodzinkę , tatusia , którego nie ma...więc matka chcąc nie chcąc musi być
                dzielna i nie poddawać się , niejednokrotnie być matką i pojcem w jednym...
                Życzę popwodzenia wszystkim dzielnym i samodzielnym kobietom i matkom....
                pełna (akurat dziś...) nadziei ....
                • Gość: Cori Re: alimenty- do Annk!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 13:25
                  To ja sie "pochwale".
                  Wczoraj sie rozwiodlam.
                  Skonczylo sie na 2 sprawach i poszlo gladko.
                  W dodatku sad orzekl, ze zadne tam polubowne alimenty mnie nie chronia i
                  Szanowny Tatus ma obowiazek lozyc i zasadzil je od Eksa.
                  Uffffff...........
Pełna wersja