bez łaski ....TERAZ DYDUCH !!!

18.05.05, 23:16
W związku z decyzją tow. W.I Cimoszewicza o nie kandydowaniu w wyborach
prezydenckich, informuję wszystkich zainteresowanych, że od tej chwili moim
osobistym faworytem jest kol. MAREK DYDUCH - SLD. Moim zdaniem jedynie ten
młody, energiczny i kultowy działacz lewicy jest jedyną i ostatnią szansą na
powstrzymanie postępującej faszyzacji tego kraju.TERAZ DYDUCH
    • turawska Och Ty, fałszerzu!!! 19.05.05, 00:01
      Hej, dumał, dumał i wydumał, czyli próbuje Panią, Pani Joanno, "wrobić w konia"
      i zmienia pierwszą literkę w Pani nicku z j" na "i", zapominając (ach,ta
      skleroza!), że to już było! I jak z takim chłopem można wytrzymać?
      • joannabarska Re: Och Ty, fałszerzu!!! 19.05.05, 00:08
        turawska napisała:

        > Hej, dumał, dumał i wydumał, czyli próbuje Panią, Pani Joanno, "wrobić w
        konia"
        >
        > i zmienia pierwszą literkę w Pani nicku z j" na "i", zapominając (ach,ta
        > skleroza!), że to już było! I jak z takim chłopem można wytrzymać?
        ================================================================================
        Nie wiem, czy mozna, ja nie lubię odgrzewanych kotletow, ale mózgi niektórych
        jałowieją, co gorsza - w średnim wieku! Pozdrawiam Panią. I dziękuję.
        • empi Re: Och Ty, fałszerzu!!! 19.05.05, 12:24
          >Religie są skąpe w udzielaniu odpowiedzi na pytanie, które uwielbiam: co, u
          diabła, robił Pan Bóg przed stworzeniem świata? ROLAND TOPOR

          joannobarska, jest odpowiedź, oto ona:
          • Gość: OKO Re: Och Ty, fałszerzu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 17:10
            I twoim zdaniem mówi to Bóg? Bo moim, to tylko bełkot jakiegoś nawiedzonego,
            starożytnego mistyka, podrasowany po polsku przez księdza Wujka albo innego,
            równie udatnego tłumacza.

            Co było, zanim coś było? No, właśnie, to jest kluczowe pytanie! Ale
            wprowadzenie do tej łamigłowki Boga nie rozwiazuje bynajmniej problemu, a
            przeciwnie - dodatkowo go komplikuje, bo pojawiają się kolejne ważne pytania,
            których nie ma przy racjonalistycznmym postrzeganiu świata. Te pytania to: po
            co? i dlaczego?
            • empi Re: Och Ty, fałszerzu!!! 20.05.05, 01:27
              OKO, Twoja odpowiedź świadczy o Tobie. Nawyzywałeś lecz nie silisz się nawet na
              ujawnienie swojej teorii w tym temacie, co było przed?. Nie licz na rozwiazanie
              tego problemu na Twój, matematyczno-fizyczny sposób. Nauka się rozwija,
              komplikuje i wkracza w zakamarki których sama nie rozumie. Uczono nas o trzech
              wymiarach swiata jako pewniku. Teraz zaś niedługo dojdzie sie do dziesięciu.
              Uczono nas o najmniejszej niepodzielnej cząstce atomu jako pewnik, okazało się
              nieprawdą. Nazwiesz to rozwojem nauki, dążeniem do prawdy. Zgoda, tak jest.
              Nauka jest od tego, lecz ona nigdy nie zbada wszystkiego. Zostanie zawsze Coś,
              Ktoś, ta Przyczyna której nikt z nas do końca naukowo nie wyjaśni. Czy
              chciałbyś żyć w świecie w którym wszystko wyjaśniono, zbadano, udowodniono?.
              Nie bądźmy zarozumiali jako ludzie, nie miejmy za dużego wyobrażenia o swoim
              intelekcie. Mój piesek z poziomu swojego intelektu ocenia mnie jako element
              jego krajobrazu, nieraz jako współplemieńca. Nic poza tym, a przecież ja jestem
              jego bogiem. Ja mu daję jeść, ja decyduję o jego życiu. To my ludzie tworzymy
              psie rasy. Możemy być dobrzy dla nich albo nie. Czy te pieski zdają sobie z
              tego sprawę?. -:)) Lecz od piesków różnić nas powinno to,jak sam zadałeś
              pytanie, po co ? dlaczego?. Według Ciebie racjonalizm zwalnia od szukania na
              nie odpowiedzi? Pieski też nie wiedzą po co żyją. Pan ich wie. One są mu
              potrzebne. Tylko on wie do czego. Dobrze,że wierzę w Boga bo moge szukać
              odpowiedzi na te pytania.
              pzdr.
              • Gość: OKO Re: Och Ty, fałszerzu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 03:12
                Wybacz, empi, doceniam twoją elokwencję, ale logiki podzielić nie mogę.
                Analogia relacji pomiędzy Bogiem a człowiekiem oraz relacji człowiek - pies
                jest rażąco kulawa, bo wszechmocny Bóg nie może mieć żadnych potrzeb.
                Przypisując Bogu cechy i intencje ludzkie degradujesz go do postaci ułomnej, a
                przecież postać taka nie byłaby w stanie niczego stworzyć.
                Sądzę, że zbyt łatwo prześlizgnąłeś się po pytaniach: po co? i dlaczego?
                wykpiwając się odpowiedzią, że Bóg wie do czego mu to potrzebne. Przemyśl to
                jeszcze raz: czy Bogu, zdolnemu uczynić wszystko i wszystko wiedzącemu jest
                cokolwiek potrzebne?
                Wy, wierzący, zakładacie również, że Bóg jest nieskończenie dobry i miłosierny.
                Czy taki właśnie Bóg stworzyłby człowieka tak ułomnym i tak bezradnym wobec
                grozy i brutalności świata, którego zresztą też - według wirzących - jest
                autorem? Czy uczyniłby z niego marionetkę niszczoną masowo przez żywioły,
                trawioną strasznymi chorobami i cierpiącą niewysłowione męki, ginącą z głodu i
                zabijającą się nawzajem w okrutny sposób? Przecież twórca takiego świata,
                zbudowanego celowo w ten sposób, musiałby być sadystą, a nie samą dobrocią!
                I jeśli nawet przyjąć, że taki świat byłby Bogu do czegoś potrzebny (co - jak
                już wykazałem - jest logicznym absurdem), to przecież cierpienia ludzi, ich
                lęk, bezradność i przerażenie są realne i żadna potrzeba nie stanowi w tej
                kwestii dostatecznego "alibi".
                Światopogląd naukowy nie stwarza tak monstrualnych problemów, bo w naturze nic
                nie musi być nieskończenie dobre, wszechmocne, miłosierne itp. Człowiek, jako
                twór tej natury, nie musi umieć przeniknąć jej, poznać do końca, rozpracować w
                każdym szczególe. Nic nie musi być celowe - "po coś" i "dlaczegoś".
                Jedyna prawdziwa "komplikacja" to skończoność człowieka, ale też skończone są w
                naturze wszystkie jej elementy, być może nawet sama materia, która - jeśli
                występuje we Wszechświecie w dostatecznej ilości (a coraz więcej na to
                wskazuje) - skoncentruje się kiedyś w jednym miejscu i osiągnie punktową
                osobliwość. Trudno mieć zatem do natury pretensje o tę skończoność, co w
                przypadku istnienia Boga nie jest już tak oczywiste.
                Pozdrawiam.
                • empi Re: Och Ty, fałszerzu!!! 20.05.05, 08:48
                  OKO, piszesz < Czy taki właśnie Bóg stworzyłby człowieka tak ułomnym i tak
                  bezradnym wobec
                  > grozy i brutalności świata, którego zresztą też - według wirzących - jest
                  > autorem? Czy uczyniłby z niego marionetkę niszczoną masowo przez żywioły,
                  > trawioną strasznymi chorobami i cierpiącą niewysłowione męki, ginącą z głodu
                  i
                  > zabijającą się nawzajem w okrutny sposób? Przecież twórca takiego świata,
                  > zbudowanego celowo w ten sposób, musiałby być sadystą, a nie samą dobrocią!
                  Bóg dał nam wolną wolę. Dał życie i wolność w naszych poczynaniach (pieski nie
                  sa wolne). Tak więc jest lepszy niż Ty myślisz. Od nas zależy jak wykorzystamy
                  ten dar wolnego życia. Dając nam ten dar powiedział, że będziemy z jego użycia
                  rozliczeni. Wg. chrześcijańskiej religii nasze życie tutaj jest tylko egzaminem
                  przed tym lepszym, tam u Niego. Tak więc zdając ten egzamin zmagamy sie tutaj z
                  soba i wszelkimi trudnościami jakie ono niesie.
                  Poznaj Boga i nie pisz co On potrzebuje bądź nie. Nie znasz Go, nie wierzysz a
                  opowiadasz o Nim jak o znajomym. Bóg ma potrzeby, jego potrzebą jesteśmy my.
                  Wynika to z naszego pobytu tu by być tam.
                  pzdr.
                  • Gość: OKO Re: Och Ty, fałszerzu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 17:17
                    Prz3epraszam Cię empi, ale powtarzasz banały wzięte ze szkolnego katechizmu,
                    napisanego dla małoletniej dziatwy oraz maluczkich nie potrafiących ruszać
                    głową. Wysil trochę bardziej swój gietki intelekt i zastanów się; Bóg dał nam
                    wolną wolę i co? jego wszechwiedza nagle skończyła się? nie widział z góry, co
                    z tą wolną wolą zrobimy? musiał dokonać eksperymentu? Przecież to w ewidentny
                    sposób przeczy idei Boga jako istoty doskonałej i wszechmocnej! Sądzę, że
                    kwestia, iż Bóg nie ma żadnych potrzeb nie ulega wątpliwości, dlaczego zatem
                    miałby cokolwiek tworzyć, a osobliwie człowieka? Dla kaprysu?
                    To, że człowiek nie jest stworzony dla siebie samego, to chyba jasne (vide
                    fragment mojego poprzedniego listu o strasznym losie człowieka). A zatem po co?
                    Wybacz, ale twoja standardowa odpowiedź na to pytanie, że tylko Bóg wie po co,
                    jest banalnym unikiem i de facto przyznaniem, że nie ma po temu żadnych
                    logicznych przesłanek!
                    Chyba, że ... Bóg nie jest wcale taki, jakim wyobrażają go sobie i
                    przedstawiają wierzący, a zwłaszcza chrześcijanie. Z czego niby wynikać ma
                    pewnik, że Bóg jest dobry i miłosierny? Starożytni Żydzi nie byli bynajmniej
                    takiego sielankowego mniemania o Bogu; w Starym Testamencie wielokrotnie
                    występują - boskie rzekomo - cytaty, w których Bóg sam o sobie mówi, iż jest
                    mściwy, okrutny i bezwzględny. Być może tak jest w istocie, a wówczas
                    odpowiedzi na moje kluczowe pytania stają się o wiele prostsze.
                    Zachęcam Cię, i tobie podobnych, do myślenia trochę bardziej urozmaiconego niż
                    klepanie wciąż tych samych banałów o "darze życia", "wolnej
                    woli", "rozliczeniu" i "wstępie do lepszego świata". To tylko takie
                    psychiczny "support", tabletka na ból życia i lęk przed śmiercią. To taka
                    niesprawdzalna obietnica, która nic nie kosztuje, ale jej wiarygodność jest
                    zgoła zerowa, bo nie wynnika z żadnych logicznych przesłanek.

                    Piszesz: "Poznaj Boga i nie pisz co On potrzebuje bądź nie. Nie znasz Go, nie
                    wierzysz a opowiadasz o Nim jak o znajomym. Bóg ma potrzeby, jego potrzebą
                    jesteśmy my. Wynika to z naszego pobytu tu by być tam."
                    Spójrz na ten tekst jeszcze raz i oceń go bez emocji. Jak mogę (lub ktokolwiek)
                    poznać Boga, skoro - jeśli jest - to niepoznawalny? Jakie może mieć potrzeby,
                    skoro nie wynikają one z jego "konstytucji" - wszechmocy i doskonałości? O
                    jakim pobycie "tam" mówisz, skoro żadnego "tam" nie daje się stwierdzić w żaden
                    sposób, a istnienie tego "tam" kłóci się nie tylko z obserwowalna
                    rzeczywistością, ale nawet z wolną wyobraźnią?
                    Ofczywiście, nie ma zakazu uprawiania mistyki i powtarzania bez końca różnych
                    zaklęć oraz wyimaginowanych, baśniowych, alogicznych opowieści. Jak ktoś to
                    lubi i jest mu to do czegoś potrzebne - to proszę bardzo, czemu nie? Ale
                    nadawanie tym dubom smalonym rangi opisu rzeczywistości, to już nadużycie i
                    lekceważenie tych ludzi, którzy w życiu kierują się rozumem, a nie fantazjami i
                    marzeniami.

                    • empi Re: Och Ty, fałszerzu!!! 20.05.05, 20:13
                      Ech OKO, ja tak jak Ty przez wiele lat myślałem. Lecz dotknęło mnie wiele,
                      naprawdę wiele nieszczęścia itp. Nie chcę się tu zwierzać. Powinienem mieć o to
                      pretensje do Boga jeśli wtedy byłbym wierzącym. Ja dopiero wtedy uwierzyłem.
                      Nie będę tego tu też uzasadniał, nie to miejsce. Mam do Ciebie pytanie, jesteś
                      ateistą czy agnostykiem?.
                      pzdr.
                      • Gość: OKO Re: Och Ty, fałszerzu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 00:30
                        Jeszcze raz muszę Cię przeprosić, empi, ale ani wiekiem ani nieszczęściami w
                        życiu też mi nie "zaimponujesz", bo moje dzieci zbliżają się do czterdziestki,
                        a i kilka tragedii życiowych też mam na koncie. To udawanie się pod opiekę
                        boską przez ludzi biednych, chorych, nieszczęśliwych jest zjawiskiem zupełnie
                        normalnym i zrozumiałym, rzekłbym nawet trywialnym, oczywistym. Dlatego nie
                        jesteś tu bynajmniej żadnym "oryginałem". Ja także miałbym po temu powody, a
                        chyba nawet pokusy. Cóż jednak mam począć jeśli nie pozwala mi na to rozum,
                        który w przypadku takich ciągot podnosi alarm i domaga się jakichś sensownych,
                        logicznych argumentów. A takich, niestety, obiektywnie nie ma!
                        Ateizm czy agnostycyzm - co to za różnica? Czy można to jednoznacznie zmierzyć
                        jakimś przyrządem? Po prostu otaczajacy nas świat i my w tym świecie, to
                        wszystko nie ma żadnych "stygmatów" boskiego działania, wprost przeciwnie, jest
                        dramatycznie obojętne, pozbawione wszelkich emocji i uczuć, którymi tak mocno
                        nacechowany jest boski wizerunek świata. Dopatrywanie się w przerażajaco
                        olbrzymim, zimnym i zabójczym Kosmosie dzieła boskiego, to tylko marzenie,
                        myślenie życzeniowe, maleńka iskierka nadziei, że "non omnis moriar".
                        Bez tego marzenia bardzo wielu ludzi nie mogłoby normalnie, spokojnie żyć i ja
                        ich rozumiem. Ba, rozumiem nawet tych, którzy dość agresywnie niekiedy usiłują
                        rozciągnąć swoje przekonania na innych, deklarujacych się jako niewierzący.
                        Nawrócenie ich jest potrzebne owym "misjonarzom" po to aby upewnić ich w
                        słuszności dokonanego wyboru, bo "heretycy" głoszący poglądy odmienne podważają
                        ten wybór i zasiewają dręczące wątpliwości.
                        Rozumiem więc i Ciebie, empi, i nie mam nic przeciwko temu żebyś dla własnego
                        dobra - równowagi psychicznej i motywacji do życia wierzył w Boga,
                        jego "potrzebę" stworzenia człowieka i trudny do zaakceptowania, ale genialny
                        plan zbawienia tej ludzkiej kukiełki. Czynisz mi jednak przykrość kiedy
                        usiłujesz indoktrynować mnie przy pomocy prymitywnych i banalnych cytatów z
                        katechizmów oraz "krókich kursów" katolicyzmu, przeznaczonych dla infantylnych
                        dzieci i ciemnego ludu. Ja twojego rozumu nie obrażam, a przeciwnie próbuję
                        pobudzić go do pracy trochę bardziej ambitnej niż powtarzanie w kólko tych
                        samych banalnych "prawd", mających charakter czarodziejskich zaklęć i takąż moc
                        sprawczą.
                        • empi Re: Och Ty, fałszerzu!!! 21.05.05, 06:18
                          OKO, moje prawdy są proste bo prawdziwe. Dla Ciebie brzmią jak banały. Ty
                          musisz mocno i rozlegle udowadniać czegoś czego nie ma. Do końca nie mając
                          pewności o swojej racji. Ja po prostu wierzę. Takie banały jak Twoje słyszałem
                          w Kole Młodych Racjonalistów. Szkoda, że nie ma dla Ciebie różnicy między
                          ateistą a agnostykiem.
                          pzdr.
                          p.s. OKO, powinienem się obrazić, nie czuję się człowiekiem, biednym,
                          nieszczęśliwym, chorym.
                          • nonprofit Re: Och Ty, fałszerzu!!! 21.05.05, 09:55
                            To bieda i choroba obraża? No, to gratuluję modelu wrażliwości!
                            Twoje prawdy są "prawdziwe", bo tak chcesz i tak je nazywasz. Moje dlatego, że
                            mają zaplecze racjonalne i argumentacyjne.
                            "Rzeczą ludzką jest wątpić i dochodzić prawdy" - jak powiedział Kopernik
                            (notabene biskup katolicki). Dlatego ja nie mam absolutnej, niezachwianej
                            pewności. Ty ją masz niejako z założenia i a priori, co niewątpliwie czyni Cię
                            spokojniejszym i zdrowszym. Ale zdrowie to jedyna rzecz, której mogę Ci
                            pozazdrościć.

                            -
                            "Rozum jest jak spadochron - lepiej działa, gdy otwarty"
                            • Gość: OKO nonprofit Re: Och Ty, fałszerzu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 22:41
                              Niestety, na tłumaczenie młodym, czytającym Gazetę, jest już na ogół za późno,
                              bo najpierw w beciuku, nie pytając o zdnie, nalano im wody na głowę i
                              zadecydowano, że będą katolikami, a potem poddano tresurze jak małpy każąc
                              składać rączki i klepać paciorki, których kompletnie nie rozumieli. Od samego
                              początku do ich świadomości wprowadzono fikcyjną istotę, przedstawioną jednak
                              jako realną, która opiekuje się nimi i wyrokuje o wszystkim, a której
                              reprezentantem jest klecha i cały system kościelny.
                              Jeśli ktoś twierdzi, że system komunistyczny był opresyjny, to jak nazwać
                              opresyjność katolicyzmu, który niewoli człowieka od niemowlęcia po grób? I
                              jakiej trzeba siły woli aby wyrwać się z tej opresji, w której utrwalaniu
                              uczestniczy nie żadna nieliczna, komunistyczna nomenklatura, ale co najmniej
                              trzy czwarte narodu gorliwych fanatyków religijnych oraz zwyczajnych
                              konformistów.
                              • empi Re: Och Ty, fałszerzu!!! 23.05.05, 00:04
                                OKO, coś ponoszą Cię niedobre emocje. Dlaczego kogoś kto wyznaje inne wartości
                                przyrównujesz do małpy? Czym Cię tak katolicyzm zniewolił? Listę obecności
                                podpisujesz na Pasterce bądź na procesji Bożego Ciała? Jak dziecka nie
                                ochrzcisz to potem punktów przy przyjęciu na studia zbraknie?
                                > jakiej trzeba siły woli aby wyrwać się z tej opresji, w której utrwalaniu
                                > uczestniczy nie żadna nieliczna, komunistyczna nomenklatura, ale co najmniej
                                > trzy czwarte narodu gorliwych fanatyków religijnych oraz zwyczajnych
                                > konformistów
                                W takim głupim narodzie przyszło Ci żyć. Tobie i tej nielicznej 25% garstce
                                oświeconych.
                                • Gość: OKO nonprofit Re: Och Ty, fałszerzu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 00:56
                                  Homoseksualiści są nieustannie lżeni i poniżani nawet przez oficjalnych
                                  przedstawicieli władz (vide Kaczor wąsaty), eutanazja straszy się jakby
                                  chodziło o eksterminację staruszków i kalek, choć projektowane prawo do godnej
                                  śmierci obwarowane jest dziesiątkami warunków, niekiedy bardzo trudnych do
                                  spełnienia, na jedno "NIE" Urbana przypadają setki czasopism kościelnych,
                                  konfesyjnych, klerykalnych oraz obłudne, załgane, wielkonakładowe "wprosty" i
                                  inne "newsweeki", katolicy coraz bezczelniej terroryzują ludzi wolnych od
                                  religjnych przesądów obwieszając krzyżami neutralne z założenia miejsca
                                  publiczne, przymuszając państwową policję i wojsko do święcenia pałek i czołgów
                                  oraz stania na baczność przy wszelkich kościelnych "jasełkach", a ostatnio -
                                  wyłączając na 2 tygodnie z użytku dla normalnych ludzi wszystkie kanały
                                  państwowej telewizji. W tej ostatniej nie ma zresztą żadnego programu
                                  publicystycznego, a nawet fabularnego serialu, żeby nie plątał się w nim jakiś
                                  klecha, robiący za niekwestionowany autorytet, w małych miasteczkach nie do
                                  pomyślenia jest aby lokalna władza zorganizowała jakąkolwiek uroczystość bez
                                  udziału proboszcza z kropidłem, miejsca publiczne i ruch środków komunikacji
                                  bywa bezceremonialnie i bez wymaganych prawem zezwoleń blokowany przez rozmaite
                                  procesje i pielgrzymki, dzieci nie chodzące na lekcje religii w szkołach są
                                  wytykane i zaszczuwane, świątynie bywają wznoszone nawet przemocą, kiedy
                                  lokalna społeczność nie życzy sobie tego, a kościół katolicki w Polsce jest
                                  największym latyfundystą w całej Europie, choć teoretycznie powinien zajmować
                                  się religią, a nie gospodarką rolną. W dodatku dostał te dobra za darmo i w
                                  zasadzie nie płaci podatków.

                                  Katolicki krzyż,króluje bezczelnie w sali posiedzeń polskiego Sejmu, kłuje w
                                  oczy każdego obywatela, który nie czuje się "podwładnym" tego znaku, podobnie
                                  jak szarogęszący się w programach publicznej telewizji klechy, których miejsce
                                  jest w Radiu Maryja oraz telewizji Trwam, bo po to właśnie otrzymały one ZA
                                  DARMO koncesje aby w sposób nieskrępowany odprawiać godzinki 24 h na dobę.
                                  • Gość: ZĄB Re: Och Ty, fałszerzu!!! IP: *.zen.co.uk / *.zen.co.uk 23.05.05, 06:35
                                    OKO, gorzej ci? Podoba mi się argument obwiniania kościoła o eutanazję. Czytam
                                    to jakbym Dyducha czytał :))))).






















































































                                    • Gość: lolo ty, "ząb"! IP: *.lublin.mm.pl 23.05.05, 11:05
                                      Czytaj uwaznie, co OKO pisze i MYSL!!! Oko bardziej potrzebne czlowiekowi niż
                                      ząb!
                            • empi Re: Och Ty, fałszerzu!!! 22.05.05, 23:50
                              czytaj posty z użyciem intelektu, nie pisałem, że bieda i inne nieszczęścia
                              poniżają człowieka. Pisałem o tym, że moja wiara wzmocniła się po doznaniu
                              nieszczęść.
                              pzdr.
    • Gość: Terminator III Re: bez łaski ....TERAZ DYDUCH !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 10:50
      Znowu, śmieciu, podszywasz się pod kogoś innego? Spływaj, bo będziesz
      demaskowany i tępiony za każdym razem, kiedy wychylisz swój prowokatorski
      nochal.
    • Gość: KOS. ReTOW. JOANNABARSKA! IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 19.05.05, 18:40
      A ja bym cie z przyjemnoscia ''zapuszkowal'' za twoje klamstwa, oszczerstwa z twoimi
      niektorymi faworytami. Dosc zescie nakradli zlodzieje!!!!
      • joannabarska Spiewki KOSA... 19.05.05, 18:50
        Durnowaty KOS-ie: ja w ZYCIU nie ukradłam nawet złotowki, więc nie sądż innych
        może według siebie. A zapuszkować to mozesz śledzia- jak złapiesz w Bałtyku
        (nielegalnie) i jak potrafisz go zapuszkowac. Tu trzeba cokolwiek umieć,
        dziecinko! Co Ty własciwie robisz na tym forum? Piaskownica jeszcze nie jest
        otwarta? Cierpliwosci!
        • Gość: KOS. Re:DO tow. Joannybarskiej. IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 20.05.05, 02:38
          Ma racje W. Cimoszewicz ze niechce swoja osoba reprezetowac ugrupowan ktore Polsce zrobily
          wiecej zla niz dobra. Bezrobocie bieda Polskich dzieci to cie nie wzrusza, mamy dosc rzadow
          lewicy. Twoje wypowiedzi to czysta propaganda, zapewnie w mlodosci stalas w pierwszym
          szeregu dumnie wypinalas piersi spiewajac Miedzynarodowke. Ja wiem prawda boli, ale to nie
          powod by ludzi wyzywac od durniow. Ale ja ci sie zrewanzuje. Pytasz co robie na forum? Gdy
          mi czas pozwala to czytam '' wypociny postkomuchow''. Pozdrawiam '' CZerwona Puderniczke''!!!!
          • Gość: SOK Re:DO tow. Joannybarskiej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 03:17
            Spływaj gó..arzu, nie mąć wody, bo i tak nic z niej nie wyłowisz! Jak chcesz
            się wyżyć to idź sobie pobiegać, może ci przejdzie.
          • Gość: bosman do gó..arza kosa IP: *.lublin.mm.pl 20.05.05, 22:07
            pałuj się pętaku
            • Gość: KOS. DO bosmana z nad Bystrzycy!! IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 21.05.05, 08:54
              Panie bosman na czym pan plywal?. Proponuje '' Lap czapke na glowe'' i jedz nad Baltyk, i
              odpowietrz sie,platy mozgowe beda ci lepiej pracowac. Jod regeneruje system nerwowy.
        • Gość: stepowy Re: Spiewki KOSA... IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.05, 10:42
          Kos- wydaje mi się że wiem corobisz w życiu.Mało czytasz, tylko ciągle stoisz w
          bramie lub klatce schodowej, plujesz pod nogi przechodniom albo na ścianę, może
          chodzisz do szkoły prywatnej im.Paderewskiego,albo do szkółki tzw.wyższej,
          tatuś płaci, ale nie wymaga.. Pewnie też masz już rottweilera i dresy...
    • Gość: oserwator tragedią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 22:30
    • Gość: zwinka Kretynka w sieci ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 22:42
      umożliwienie takim ćwiercinteligentom i socjopatom jak tow. joannabarska,
      możliwości publicznego wydalania swoich pseudointelektualnych pierdzin za
      pomocą netu, to przykład nieprzyjemnych kosztów jakie ponosimy wraz z rozwojem
      cywilizacyjnym. Kiedyś takie osobniki wypowiadały się zazwyczaj na ścianach
      publicznych, toalet smarując swe mądrości charakterystycznym brązowym kolorem.
      • Gość: zorbi Re: Kretynka w sieci ! IP: *.lublin.pl / *.perfektpc.lublin.pl 19.05.05, 23:36
        Poziom tego forum, na czele m.in. z tym topikiem ociera już o szambo. Rzygać
        się chce jak się czyta wasze zajebiste argumenty i komantarze typu
        inteligenta/tki zwinki... Żałość...
        • Gość: bart Re: Kretynka w sieci ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 03:21
          Niestety, takie są koszty upowszechnienia internetu. Każdy idiota może tu
          wygłaszać swoje chore opinie i rozładowywać frustracje, bo go nie widać zza
          monitora więc czuje się bezpieczny. Nie wie, biedaczek, że nie jest tak
          anonimowy do końca ...
      • Gość: bosman te, zwinka IP: *.lublin.mm.pl 20.05.05, 22:10
        zmień "se" nick na "Ja-szczurka" choć to obraza dla zwinek.
    • blood_free Re: bez łaski ....TERAZ DYDUCH !!! 20.05.05, 19:02
      Dy - Ducha nie gascie :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja