lucy_z
29.05.05, 11:35
Pożar w stacji energetycznej, Świdnik bez prądu
PAP 28-05-2005, ostatnia aktualizacja 28-05-2005 21:54
Pożar w stacji transformatorów wybuchł w sobotę wieczorem w Świdniku pod
Lublinem. Nikomu nic się nie stało. Przez około dwóch godzin 40-tysięczne
miasto pozbawione było prądu.
"Spaliły się przekładniki prądu w stacji transformatorowej. Na czas gaszenia
pożaru musieliśmy wyłączyć zasilanie. Awaria już jest usunięta i zasilanie
zostało przywrócone" - powiedział PAP Jerzy Zdzisiński z Zakładów
Energetycznych Lubzel w Lublinie.
Jak dodał, nie wiadomo jeszcze co było przyczyną pożaru. Nie wykluczył, że
mógł się do jego powstania przyczynić panujący w sobotę upał.
Brak prądu spowodował, że w dwóch wieżowcach, między piętrami zatrzymały się
windy z ludźmi. Uwolnili ich pracownicy pogotowia dźwigowego - poinformował
oficer dyżurny policji w Świdniku.
-----------------------------------------------------------------
Jeszcze było widno na dworze kiedy wszystko wysiadło. Nikt nic nie wiedział.
Ale trzeba przyznać, że sprawnie energetycy z tą powazną awarią się uporali bo
już ok. 21-ej mieliśmy światło.
Brawo!!!!!!