Lubliniacy w Arizonie

17.06.05, 18:59
pozdrowienia
    • Gość: marek_ Re: Lubliniacy w Arizonie IP: *.trentn01.nj.comcast.net 20.06.05, 10:37
      ciekawy artykul :) pozdrawiam z new jersey :)
    • 4gwiazdki Re: Lubliniacy w Arizonie 20.06.05, 12:33
      Fajnie czytało się to opowiadanie.
      Autor w każdym przypadku wspomina,że osoba dorobiła się samochodu,domu itp,to
      na pewno ma racje.Należy tylko dodać,że samochód,dom i telefon -to atrybuty
      niezbędne do egzystencji.No i oczywiście język.I pracodawca na interviewpyta
      kandydata do prcy,czy dysponuje telefonem i samochodem etc.
      Bez samochodu nie ma co marzyć o dobrej pracy.W USA czy Kanadzie są bardzo duże
      miasta (obszarowo) i nie ma co marzyć o dobrej pracy bez własnego środka
      transportu.I tu należy jeszcze dodać,żebardzo wiele rodzin amerykańskich czy
      też kanadyjskich posiadada samochód (a nawet kilka).
      Z opowiadania natomiast można wywnioskować,że samochód w Ameryce to rarytas.
    • Gość: uuu Re: Lubliniacy w Arizonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 13:42
      przygzewa slonko w krainie nudy...
    • Gość: iii Re: Lubliniacy w Arizonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 13:44
      no iii po co ta cala tania hipokryzja?
Pełna wersja