Czy grozi nam dyktatura gejów?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 11:36
------------------------------------------------------------------------------
--
Homoseksualiści nie powinni się afiszować ze swoja innością, a często to
robią. Studjuje ekonomię na trzecim roku i mam kolegę na studiach, który
bardzo się z tym afiszuje, ubiera się i zachowuje kontowersyjnie wszyscy
wiedza, że jest gejem, choć nikomu tego wprost nie powiedział. Powiem
szczerze, że jest bardzo dziwną osobą, obłudną, nieszczerą, generalnie nie
lubianą ani przez kolegów ani przez wykładowców - nie znam innych gejów ale
jak wszyscy tacy są to to jest straszne!! Swoją osobą i postawą zraził mnie
bardzo do tego srodowiska.
    • joannabarska Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? 22.06.05, 13:00
      Grozi nam - dyktatura, ale idiotów, nie gejów. Zawsze mnie dziwi, dlaczego inni
      tak interesują się cudzą alkową?
      • Gość: trt Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? IP: *.eranet.pl 22.06.05, 13:47
        Wlasnie w tym jest problem. Nie mialem nic do gejow i lesbijek, ale od chwili
        kiedy zaczynaja sie coraz bardziej narzucac i organizowac parady, zaczynam czuc
        do nich pewna odraze. Niech sobie spokojnie zyja jak inni i nie manifestuja
        tego przed moimi dziecmi. Mam znajomych gejow i Oni wcale nie popieraja zadnych
        marszow bo to tylko przyspaza im przeciwnikow. Ciekawe komu przed wyborami
        zalerzy na wybiciu sie nawet kosztem gejow, niby ze to robia dla nich. Efekt
        bedzie taki, ze kto trzeba zostanie wybrany, a geje i lesbijki beda
        znienawidzane przez spoleczenstwo w ktorym dotad tak sobie spokojnie zyli.
      • terraincoqnita Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? 23.06.05, 12:24
        joannabarska napisała:

        > Grozi nam - dyktatura, ale idiotów, nie gejów. Zawsze mnie dziwi, dlaczego
        > inni tak interesują się cudzą alkową?

        Czyżbyś rwała sie do władzy? Ale "dyktatura ciemniaków" - to juz było. Kto tu
        pisał o alkowie, o prywatnym (po)życiu gejów?
        • turawska Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? 23.06.05, 15:19
          Wybacz, terraincognita, załogował sie jako terraincoqnita i szaleje jak
          przedtem. Trzeba mu wybaczyć. A p.Barska chyba widzi,ze to kolejna podszywka,
          zresztą zapewne przyzwyczaiła się już do tej "zabawy".
          • terraincoqnita Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? 23.06.05, 16:06
            turawska napisała:

            > Wybacz, terraincognita, załogował sie jako terraincoqnita i szaleje jak
            > przedtem. Trzeba mu wybaczyć. A p.Barska chyba widzi,ze to kolejna podszywka,
            > zresztą zapewne przyzwyczaiła się już do tej "zabawy".

            Turawka? A cóżeś Ty za pani? Pewnikiem krewna p.Barskiej, bo bystrooka jak Ona
            i wszystkich zna od podszewki, wróć - od podszywki.
          • joannabarska Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? 23.06.05, 16:09
            P. Turawska, ZALOGOWAC SIĘ, a nie załogować. Przepraszam, bo widocznie błąd
            powstał "z rozpędu". Oczywiscie widzę ogrzewane "dowcipy", choc tu w miarę
            kulturalne. Lubelskie opinie są jednak nudnawe, więc odrobina humoru nie
            zaszkodzi, ale i z tą odrobiną bywa kiepsko. Pozdrawiam przyjaciół i
            sympatyków. Jak zdrowie Małżonka?
            • terraincoqnita Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? 23.06.05, 16:21
              joannabarska napisała:

              > P. Turawska, ZALOGOWAC SIĘ, a nie załogować. Przepraszam, bo widocznie błąd
              > powstał "z rozpędu". Oczywiscie widzę ogrzewane "dowcipy"

              A wiec jednak rodzina, bo niby kogo Joanno przepraszasz i w czyim imieniu? No
              tak, nie nadążasz ze zmianami nickow, te ciągłe przelogowywania, czy to nie
              męczące? No i błedy się popełnia, ale gwoli sprawiedliwości: sama je
              poprawiasz, to sie chwali :D

              PS A czym ogrzewasz swoje dowcipy?
              • joannabarska Od gejów do... 23.06.05, 16:59
                Fałszywko, czyli specu od przerabiania nicków - tu "terraincoqnita" -
                przeprosiłam p. Turawską ( w swoim imieniu!) za to, że osmieliłam się zwrócic
                jej uwagę. Ty, Fałszywko, masz trudnosci w zrozumieniu tekstów nie od dzisiaj,
                więc jakakolwiek dyskusja jest tu tylko stratą czasu. A do p.Turawskiej zwrócę
                się powtórnie z pytaniem: Jak zdrowie Małżonka? Taki miły człowiek! A maszynka
                gazowa, jak mniemam, już naprawiona? Byle gaz znów się nie ulatniał!
    • Gość: Zuza28 Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 13:47
      Fakt, straszni są, mam wrażenie, że każdy z nich czuje się pępkiem świata. A
      swoją płeć uważa oczywiście za coś duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuużo
      lepszego niż o-+ to już nie wspomnę. Gó.. mnie obchodzi, jakiej są orientacji,
      co z kim robią w łóżku, nie muszą na siłę mi się wpychać z tymi swoimi fujarami
      na ulicę i blokując ruch uświadamiać mnie, phi... :-////
      • Gość: mira Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 14:32
        tak a njagorsze jest to ze sie z tego szczyca !!!
    • Gość: heh Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? IP: 212.182.110.* 22.06.05, 15:09
      za słowami Laskowika ze skeczu "z tyłu sklepu..."

      "... kiedyś normą był ogół a nie margines ..." powiedziane w chyba 1981 roku a
      adekwatne nawet dziś

      • Gość: trt Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? IP: *.eranet.pl 23.06.05, 11:43
        Laskowik - RZADZI - On jest najlepszy!!!!!!!!!!!
    • irish76 Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? 22.06.05, 15:53
      zalezy co rozumiesz jako nachalnosc. Kazda nachalnosc jest niemile widziana:
      czy to homo czy hetero czy czytelnikow NIE
    • annddiik Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? 22.06.05, 17:16
      A kto może afiszować się ze swoją innością? I kto ma o tym decydować? Kto może
      a kto nie? A co do parady to chyba na tym polega demokracja że ludzie wyrażają
      swoje poglądy niekoniecznie powszechnie akceptowalne. Procesja w Boże Ciało też
      blokuje ruch uliczny.
    • Gość: lutzek Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 22.06.05, 17:23
      A co? Czujesz się nie dokońca zindentyfikowany seksualnie i boisz się, że staniesz się homoseksualistą?

      Na boga ludzie, puknijcie się czasem w głowę i odpowiedzcie sobie na pytanie: czy homoseksualizm można w ogóle promować, propagować? Czy to proszek do prania? Czy jak nawet będę przez 24 h na dobę "katowany" homoseksualistami w TV to spowoduje to, że nagle zmienię orientację? Rozumu trochę.

      lutzek
      • irish76 Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? 22.06.05, 17:45
        mi sie wydaje ze to delikatna sprawa i wymaga wiele wyczucia: wiadomo ze
        demokracja ale z drugiej strony nie mam ochoty na to by ktos mi sie narzucal
        swoja obecnoscia: czy to gej, czy pilkarski chuligan czy milosnik ptakow.
        Uwazam ze u nas kazdy ma rowne prawa w swietle prawa. A to ze ktos kogos nie
        lubi bo jest gejem, katolikiem, prawoslawnym, slucha disko polo to parady
        niczego nie zmienia. Tu potrzebna jest praca u podstaw.
        Poza tym parada ma podtekst seksualny bo o czyjas seksualnosc tu chodzi.
        Wyobrazcie sobie parady: milosnikow lizana stop, wachaczy zuzytych majtek czy
        milosnikow seksu na lonie natury. To bez sensu przeciez. Niech sie geje nie
        zachowuja jak obrazone licealistki ze ich ktos nie lubi. Parada niczego nie
        zmieni. Wiec w sumie zgadzam sie z decyzja Kaczynskiego. tylko ze on robi z
        tego inna sprawe
        • Gość: bibi Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 22.06.05, 17:49
          Nie zaczyna się zdania od 'mi'tylko od "mnie.
          • irish76 Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? 22.06.05, 17:50
            wow
            widze ze kolega czyta NIE bo taki bystry
        • Gość: lutzek Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 23.06.05, 12:53
          Poruszyłaś wiele spraw, więc pozwolę sobie odnieść się do nich poniżej:

          >mi sie wydaje ze to delikatna sprawa i wymaga wiele wyczucia: wiadomo ze
          >demokracja ale z drugiej strony nie mam ochoty na to by ktos mi sie narzucal
          >swoja obecnoscia: czy to gej, czy pilkarski chuligan czy milosnik ptakow.

          Rozwiązanie tego problemu (narzucania się - choć nie zauważyłem, by geje i lesbijki się narzucali w sposób większy niż demonstrujące pielęgniarki, górnicy czy kolejarze) jest proste: nie chodzisz na Paradę Równości, nie chodzisz na mecze piłkarskie i nie chodzisz podglądać ptaków. Wytłumacz mi proszę, po co wyrażać sprzeciw dla czegoś, czego wcale nie musimy być uczestnikami???

          >Uwazam ze u nas kazdy ma rowne prawa w swietle prawa. A to ze ktos kogos nie
          >lubi bo jest gejem, katolikiem, prawoslawnym, slucha disko polo to parady
          >niczego nie zmienia. Tu potrzebna jest praca u podstaw.

          Wbrew temu co sądzisz, osoby homoseksualne nie mają jednak tych samych praw co heteroseksualne. Nie rozwiązane są bowiem kwestie takie jak dziedziczenie, możność wspólnego opodatkowania gospodarstwa domowego, opieka nad chorym partnerem i kilka innych problemów, które nie dotykają na codzień homoseksualistów. O akceptacji społecznej nie wspomnę.

          Niegdyś nie akceptowano Murzynów z uwagi na ich kolor skóry. Dzisiaj, po kilkudziesięciu latach ten sam problem dotyka homoseksualistów w Polsce. Może nie na taką skalę, jednak państwu które nalezy do UE, przoduje w swej kulturze i cywilizacji wyrażanie w sposób tak wyraźny (nawet przez drobną część społeczności) sprzeciwu wobec kogokolwiek tylko i wyłącznie z racji odmienności preferencji seksualnych w doborze partnera, po prostu nie przystoi.

          >Poza tym parada ma podtekst seksualny bo o czyjas seksualnosc tu chodzi.

          Parada Równości, ta która odbywa się w Polsce podtekstu seksualnego akurat nie ma tak wyraźnie nakreślonego jak parady w innych krajach, czy choćby parada heteroseksualna w Rio w Brazylii. Parada Równości ma jedynie za zadanie pokazać, na zasadzie pewnego happeningu, że obok nas, a w zasadzie wśród nas (bo jak by nie patrzeć mniej więcej co 17 osoba jest homoseksualna, więc statystycznie na jednym roku wśród studentów gdzie grupa liczy ok. 50 osób aż trzy osoby są homoseksualne!!!) żyją ludzie, którzy tylko i wyłącznie z tej racji, że czują pociąg seksualny ku własnej płci są dyskryminowane, piętnowane, boją się ujawnić z powodu możliwości wystąpienia społecznego ostracyzmu etc.

          >Wyobrazcie sobie parady: milosnikow lizana stop, wachaczy zuzytych majtek czy
          >milosnikow seksu na lonie natury.

          Nie odróżniasz pewnej zasadniczej rzeczy. Czym innym jest orientacja seksualna (hetero, homo czy bi), a czym innym jest zwykły fetyszyzm o którym Ty piszesz.

          >To bez sensu przeciez. Niech sie geje nie
          >zachowuja jak obrazone licealistki ze ich ktos nie lubi. Parada niczego nie
          >zmieni.

          Ależ to właśnie nie geje zachowują się jak obrażone licealistki, tylko przeciwnicy gejów, którzy chcą by homoseksualiści wciąż żyli w podziemiu, bali się powiedzieć, że wolą tworzyć związki partnerskie z osobami własnej płci, nie mogli znaleźć zatrudnienia z racji swojej orientacji etc. Natura i tak ich pokrzywdziła poprzez niemożność dokonania aktu prokreacji, i chyba taka "kara" za homoseksualizm jest dość dotkliwa. Po co zadawać tym ludziom więcej cierpienia? I tak czują się (przynajmniej w pewnej fazie swojego życia) wyobcowani, inni. Po co więc dalej im życie utrudniać? Czy to jest takie istotne, z kim kto sypia? Czy nie ma większych problemów?

          >Wiec w sumie zgadzam sie z decyzja Kaczynskiego. tylko ze on robi z
          >tego inna sprawe.

          A ja nie zgadzam się z Kaczyńskim kategorycznie. Mieszkam w Warszawie, byłem na Paradzie Równości (mimo, że homoseksualny nie jestem), byłem obserwatorem Parady (nie)Normalności i stwierdzam, że Kaczyński popełnił bardzo duży błąd polityczny zakazując manifestowania homoseksualistom. Po pierwsze naruszył Konstytucję i jest to fakt niepodważalny i będzie jeszcze musiał się z tego tłumaczyć (wojewoda cofnął decyzję Kaczyńskiego!). Po drugie pokazał, że nie będzie (gdy zostanie wybrany) prezydentem wszystkich Polaków, tylko części, tej wg niego poprawnej światopoglądowo. Po trzecie łamiąc prawo jako profesor prawa (choć Prawa Pracy, ale jednak) pokazał, że ma w d**e poszanowania obowiązującego systemu prawnego. A komu jak komu, ale prawnik jak nikt inny winien obowiązujący porządek prawny szanować.

          Moja opcja polityczna jest laicko-prawicowa. Kaczyński miał mój głos na Prezydenta Polski niemal w kieszeni, mimo iż uważam że nie byłby dobrym managerem Polski, dobrym jego zarządcą, bo obserwuję jego działania jako Prezydenta Warszawy i są one raczej żałosne. Ale miał mój głos, bo... uważałem go za człowieka nie poddającego się korupcji, uczciwego. Jednak po wydarzeniach związanych z Paradą Równości mój głos powędruje do kogoś innego, do kandydata który nie różnicuje ludzi ze względu na ich seksualne preferencje. Do kogoś, kto nikogo nie dyskryminuje, w końcu do kogoś kto w tak bezczelny sposób nie łamie prawa. Niestety, ale Kaczyński swoim postępowaniem odstręczył mnie od siebie. I o ile na urzędzie Prezydenta Warszawy nie specjalnie mi jego homofobia przeszkadza, o tyle na urzędzie Prezydenta Polski takie uprzedzenie wydaje mi się groźne, bo nie wiem czy za rok, czy dwa lata nie wynajdzie sobie kolejnej jakiejś grupy społecznej, którą zacznie ciemiężyć.

          pozdrawiam
          lutzek
          • Gość: Gość22 Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.05, 23:23
            Gość portalu: lutzek napisał(a):
            >Rozwiązanie tego problemu (narzucania się - choć nie zauważyłem, by geje i lesb
            > ijki się narzucali w sposób większy niż demonstrujące pielęgniarki, górnicy
            czy
            > kolejarze) jest proste: nie chodzisz na Paradę Równości, nie chodzisz na mecze
            > piłkarskie i nie chodzisz podglądać ptaków. Wytłumacz mi proszę, po co wyrażać
            > sprzeciw dla czegoś, czego wcale nie musimy być uczestnikami???

            Wybacz lutzek, ale nie masz racji: górnicy nie narzucają sie w kopalni,
            pielegniarki w zoz-ach, a homoseksualiści we własnym domu. Gdy wychodzą na
            ulicę i zawłaszczaja dla siebie przestrzeń publiczną, to sie narzucają. I wcale
            nie muszę tam chodzić, bo media zawiadomią o tym mnie i moją rodzinę. Przy czym
            owo narzucanie się ma inny charakter: górnicy, kolejarze itp. grupy demonstrują
            wobec rządzących i do nich kierują swe postulaty, które spełnione wydrenują być
            może moją podatniczą kieszeń. Geje (tu w znaczeniu nie tzw. orientacji
            seksualnej, ale pewnej formacji ideologicznej i światopoglądowej) demonstrują
            wobec społeczeństwa,a więc również wobec mnie (sam tak niżej twierdzisz), chcąc
            zmienić mój światopogląd. I to budzi mój sprzeciw, nie ich łóżko, ale próba
            wymuszenia (!) wprowadzenia zmian światopoglądowych.

            >Uwazam ze u nas kazdy ma rowne prawa w swietle prawa
            Masz rację, więc czego chcą geje? Być równiejsi?

            >Wbrew temu co sądzisz, osoby homoseksualne nie mają jednak tych samych praw co
            > heteroseksualne. Nie rozwiązane są bowiem kwestie takie jak dziedziczenie,
            możn
            > ość wspólnego opodatkowania gospodarstwa domowego, opieka nad chorym
            partnerem
            > i kilka innych problemów, które nie dotykają na codzień homoseksualistów.

            MIESZASZ. Te prawa, o których piszesz przysługuja małżeństwom i rodzinom.
            Homoseksualista nie jest w stanie załozyć rodziny i zawrzeć małżeństwa, więc
            nie może mieć praw im przysługujących.


            > O akceptacji społecznej nie wspomnę.
            O widzisz, wyszło szydło z worka, homoseksualiści chcą być akceptowani, a
            najlepiej zagwarantują to sankcje karne i uczynienie ich "równiejszymi" w
            świetle prawa, tzn. zapisanie, że osoba homoseksualna podlega jego
            szczególniejszej ochronie, tak? Już nie wystarczą dotychczasowe zapisy, np.
            kodeksu karnego?

            >Natura i tak ich pokrzywdził
            > a poprzez niemożność dokonania aktu prokreacji, i chyba taka "kara" za
            homoseks
            > ualizm jest dość dotkliwa

            No patrz, pierwsze słyszę, Nobla powinienies dostać za takie odkrycie;)

            >Czy to jest takie istotne, z kim kto sypia? Czy nie ma większych problemów?
            Czasem tak, czasem nie. Ale wywlekanie tego na ulice i puszenie sie oraz
            informowanie wszyskich że sypiam z tym i z tamtym... Dla gejów jednak ta
            informacja, którą nam wszystkim przekazują jest centralnym zagadnieniem. A
            skoro nie jest to ważne i mnie nie interesuje, to po jaką cholerę (pardon)
            pchają mi się nachalnie przed oczy?

            >Kaczyński miał mój głos na Prezyde
            > nta Polski niemal w kieszeni, mimo iż uważam że nie byłby dobrym managerem
            Pols
            > ki, dobrym jego zarządcą, bo obserwuję jego działania jako Prezydenta
            Warszawy
            > i są one raczej żałosne.
            He, he, to sobie poczytaj o działaniach szefa urzędu zamówień publicznych (no,
            jak formacja go wypromowała?) i o tym ile warszawskich inwestycji zostało przez
            niego zablokowanych z przyczyn politycznych, żeby dokopać Kaczyńskiemu.

            Dobranoc
          • Gość: mieSZczkA Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 01:36
            Po przeczytaniu twojej powyższej odpowiedzi widzę, że zupełnie bez sensu były
            moje poprzednie wpisy. Nie da się komuś kto bardzo żałuje, że nie jest pedałem
            wytłumaczyć zgubnych skutków promocji honoseksualizmu.

            Uściślijmy kwestię homoseksualizmu jako jednostki chorobowej:
            Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne wykreśliło homoseksualizm jako diagnozę
            zaburzenia z wydawanego przez siebie podręcznika chorób psychicznych w 1973
            roku (decyzja niejednogłośna, podjęta przy głosach sprzeciwu członków
            towarzystwa). Do dziś w polskich podręcznikach psychopatologii homoseksualizm
            zamieszczony jest w dziale patologicznych form życia seksualnego jako
            parafilia, czyli zboczenie.

            Poniżej także sprostowanie w kwestii nierównych praw.
            "Stowarzyszenia polskich gejów i lesbijek, twierdzą, że nie chcą niczego
            więcej, tylko równych praw z parami heteroseksualnymi (z wyjątkiem praw do
            adopcji dzieci), a więc prawa do odwiedzin w szpitalu, odbioru korespondencji i
            wynagrodzenia za pracę, wspólnego kupna mieszkania itp. Poglądy negujące
            konieczność regulacji prawnych nazywają homofobią. W ostatnim
            wydaniu "Rzeczpospolitej" z 2004 roku z mitem dyskryminacji homoseksualistów w
            Polsce rozprawia się prof. dr. hab. Mirosław Nestorowicz z Uniwersytetu
            Mikołaja Kopernika w Toruniu.

            MIT PIERWSZY: brak prawa do odwiedzin w szpitalu partnera seksualnego i
            informacji o stanie jego zdrowia

            Artykuł 31 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza z 1996 r. stanowi: Lekarz może
            udzielić informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz
            możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, rokowaniu itp. innym osobom
            tylko za zgodą pacjenta.

            Lekarz udzieli więc wszelkich informacji konkretnej osobie, jeżeli pacjent
            wyraził na to zgodę. Żadnego przywileju nie ma tu małżonek, rodzice
            pełnoletniego pacjenta czy dzieci. Każdy musi mieć zgodę pacjenta. Jeżeli gej
            lub lesbijka wyrazi zgodę, to lekarz udzieli informacji partnerowi seksualnemu.
            Taki dokument można sporządzić wcześniej, aby w razie nagłego wypadku czy
            zachorowania przedstawić go lekarzowi. Żadne zmiany legislacyjne nie są tu
            potrzebne.

            To samo dotyczy dostępu do dokumentacji medycznej pacjenta. Artykuł 18 ust. 3
            ustawy o zakładach opieki zdrowotnej z 1991 r. przewiduje, że placówka
            udostępnia dokumentację osobie upoważnionej przez pacjenta.

            Natomiast odwiedzać pacjenta w szpitalu może każdy w określonych godzinach
            niezależnie od stosunków rodzinnych czy orientacji seksualnej.

            MIT DRUGI: odbiór korespondencji i wynagrodzenia za pracę

            Do odbioru korespondencji można upoważnić każdą osobę poprzez złożenie
            odpowiedniego oświadczenia w urzędzie pocztowym. Do odbioru wynagrodzenia za
            pracę i innych dochodów wystarczy odpowiednie pełnomocnictwo.

            MIT TRZECI: prawo do dziedziczenia

            W testamencie można rozrządzić majątkiem na rzecz każdej osoby. Dziedziczenie
            testamentowe wyprzedza dziedziczenie ustawowe, gdzie dziedziczy małżonek i
            najbliżsi krewni. Prawo polskie nie przewiduje także tzw. systemu rezerwy (jak
            np. we Francji), w którym określona część majątku musi być pozostawiona
            najbliższym krewnym, a spadkodawca może swobodnie dysponować tylko tzw. częścią
            rozporządzalną.

            MIT CZWARTY: ograniczenie w kupnie mieszkania czy innych przedmiotów albo
            dokonywania darowizny

            Partner może dokonywać wszelkich czynności prawnych na rzecz drugiego partnera
            (np. darowizny). Wszelkich czynności mogą również dokonywać wspólnie (np. nabyć
            mieszkanie, samochód, użytkowanie wieczyste gruntu itp.). Sąd Apelacyjny w
            Warszawie w wyroku z 8 października 1997 r. (sygn. I ACa 648/97)
            orzekł: "Strony (partnerzy homoseksualni), zgodnie ze swoją wolą, mogą nabywać
            na współwłasność w częściach ułamkowych ruchomości i prawa majątkowe. Są też
            uprawnieni do przeniesienia udziałów w zgromadzonym już majątku na rzecz
            współpartnera."

            MIT PIĄTY: rachunek bankowy

            Prawo bankowe z 1997 r. pozwala na prowadzenie rachunku oszczędnościowego dla
            kilku osób (tzw. rachunek wspólny), przy czym każda z nich korzysta z uprawnień
            posiadacza rachunku w granicach określonych w umowie. Niektóre banki oferują
            otwarcie wspólnego konta bankowego dla osób niepozostających ze sobą w stosunku
            pokrewieństwa. Jeśli natomiast jeden partner seksualny posiada rachunek
            bankowy, może drugiemu udzielić pisemnego pełnomocnictwa do dysponowania
            kontem.

            MIT SZÓSTY: dyskryminacja przez ustawodawstwo pracy

            Artykuł 11 3 kodeksu pracy z 1974 r. zabrania jakiejkolwiek dyskryminacji w
            zatrudnieniu m.in. ze względu na orientację seksualną. Artykuł 18 3a § 1
            zawiera obowiązek równego, wolnego od dyskryminacji, także ze względu na
            orientację seksualną, traktowania pracowników w zakresie nawiązania i
            rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania, dostępu do
            szkoleń w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Osoba, wobec której
            pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, ma prawo do
            odszkodowania w wysokości co najmniej minimalnego wynagrodzenia, przy czym
            ustawodawca nie określa górnej granicy odszkodowania.

            Ponadto zgodnie z ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy z
            2004 r. pracodawcy, informując o nowych miejscach zatrudnienia, nie mogą
            formułować wymagań dyskryminacyjnych ze względu na płeć, pochodzenie etniczne,
            przekonania polityczne lub religijne, orientację seksualną itp.

            MIT SIÓDMY: brak ochrony dóbr osobistych, czci, danych o orientacji
            seksualnej

            Istnieją liczne przepisy cywilnoprawne (art. 23 kodeksu cywilnego o ochronie
            dóbr osobistych, ustawa o ochronie danych osobowych z 1997 r.). W razie ich
            naruszenia osoba homoseksualna może żądać zadośćuczynienia pieniężnego za
            doznaną krzywdę (art. 448 k.c.), a przetworzenie danych osobowych bez podstawy
            prawnej zagrożone jest sankcjami karnymi. Wskazać też można na prawo autorskie
            z 1994 r. zawierające ochronę wizerunku i prawo prasowe z 1984 r. chroniące
            sferę życia prywatnego. Ochronę zapewniają też przepisy kodeksu karnego (art.
            212 k.k. chroni przed zniesławieniem, art. 216 k.k. chroni przed naruszeniem
            godności osobistej).

            MIT ÓSMY: brak ochrony w prawie ubezpieczeniowym i odszkodowawczym

            Partner seksualny, zawierając umowę ubezpieczenia NW (od następstw
            nieszczęśliwych wypadków), może wskazać drugiego partnera jako osobę, której
            zakład ubezpieczeń w razie jego śmierci wypłaci odszkodowanie.

            Jeśli partner seksualny poniósł śmierć w wypadku samochodowym, za który
            odpowiada posiadacz samochodu, sąd może drugiemu partnerowi przyznać rentę,
            jeżeli zmarły stale i dobrowolnie dostarczał mu środków utrzymania (art. 446 §
            3 k.c.).

            MIT DZIEWIĄTY: brak ochrony w procesie karnym

            Artykuł 185 kodeksu postępowania karnego pozwala sądowi zwolnić od złożenia
            zeznania lub odpowiedzi na pytania osobę pozostającą z oskarżonym w szczególnie
            bliskim stosunku osobistym, a więc gdy między świadkiem a oskarżonym zachodzi
            więź emocjonalna lub uczuciowa. Dotyczy to także par homoseksualnych.

            MIT DZIESIĄTY: potrzeba ustawy o związkach partnerskich

            Ustawa o związkach partnerskich nie musi regulować tego, co jest uregulowane.
            Jedyna regulacja, która obecnie nie jest korzystna dla par homoseksualnych w
            porównaniu z małżeństwem, to unormowania podatkowe (podatek od dochodów
            osobistych, podatek od spadków i darowizn). Nie jest jednak wcale pewne, czy tu
            musi zachodzić równość. Małżeństwo ma inne cele i wydatki, zwłaszcza związane z
            dziećmi."
            Cały artykuł prof. dr. hab. Mirosława Nestorowicza, Dziesięć mitów prawnych
            gejów i lesbijek w Rzeczpospolitej z dnia 31.12.2004
      • Gość: mieSZczkA Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 17:56
        Może ty nie będziesz, ale twój syn? Widząc napięcia pomiędzy heteroseksualnymi
        rodzicami, porównując swoje życie w rodzinie z kolorową paradą ludzi
        szczęśliwych inaczej, pod wpływem nieuświadomionej medialnej propagandy w
        szczytnych hasłach "miłość, przyjaźń, równość, pokuj", dojdzie do wniosku, że
        homoseksualność jest nie tylko normą, jak dziś chcą nam wmówić, ale i jest
        wartością. Czy chciałbyć aby twój syn starał się być homoseksualny? Kiedyś
        nieśmiało mówili "jesteśmy wśród was" (czasy gdy pedałów bili). Potem
        usłyszeliśmy "musisz nas zaakceptować" (teorie o dziedziczności i genetyce).
        Teraz jesteśmy na etapie "dajcie nam przywileje" (tym jest małżeństwo i jego
        prawne konsekwencje). Zadaj sobie pytanie, co następne? Chyba bardziej
        łopatologicznie "nie-promocji" wytłumaczyć już się nie da.
        • Gość: lutzek Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 23.06.05, 18:28
          A jakże ja mógłbym się starać, by mój syn był homoseksualny? Znasz jakiś sposób, by kogoś heteroseksualnego przerobić na homoseksualnego? Ja takiego sposobu nie znam, współczesna nauka także, choć niektórzy oszołomi twierdzą, że... potrafią homoseksualistę zamienić w heteryka!!! :)

          Nie rozumiem tych obaw, tego głupiego gadania o "promocji homoseksualizmu". Przecież to nie proszek do prania!!! Homoseksualizmu nie da się promować, bo popędu seksualnego nie jesteś w stanie świadomie ukierunkować. Więc albo jesteś homoseksualistą, albo nim nie jesteś. I nawet jak Durczok w Wiadomościach będzie mówił, że jest gayem i namawiał do gayostwa, to populacja homoseksualistów nie zwiększy się nawet o 1 promil. Trudno to zrozumieć?

          lutzek
          • Gość: mieSZczkA Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 00:40
            Dziwię się, że nie zrozumiałeś. Nie ty-hetero będziesz się starał by twój syn
            stał się homo, postara sie o to propaganda :) ale mechanizm nie działa tak
            prosto: lubię pana Niemca- pan Niemiec jest pedałem- ja też będę pedałem.
            Przypatrując się ekspansji tematów homoseksualnych (doskonale widoczne w
            mediach) śmiało można założyć, że w niedługim czasie znajdzie się "odważny",
            który stwierdzi "być homoseksualnym to znacznie lepiej niż hetero" (teraz nam
            mówią, że to tak samo dobrze). Czy tak trudno zrozumieć, że homoseksualność
            może stać się "wartością"? Twój syn może dążyć do identyfikacji z grupą
            homoseksualną, nawet wbrew naturze, ale w przekonaniu powszechności zjawiska.
            Dla przykładu kilka haseł, mamy już sztukę homoseksualną, inteligencję
            homoseksualną, a nawet preferencje przy naborze pracowników (korporacja, Wawa).
            Poza tym nikt nie gwarantuje, że będąc hetero twoje potomstwo będzie również
            hetero (...A jakże ja mógłbym się starać, by mój syn był homoseksualny? Znasz
            jakiś sposób, by kogoś heteroseksualnego przerobić na homoseksualnego?...) I
            jeszcze kwestia świadomości kierunku popędu. Co powiesz o żonatych pedałach,
            biseksualistach albo zwolennikach seksu orgiastycznego? Ci to już zupełnie nie
            orientują się w kierunkach!
    • mol333 Re:TO MOŻE PEDERAŚCI MNIEJSZOŚCIĄ SPOŁ? 23.06.05, 17:29
      Według mnie porównanie procesji Bożego Ciała do parady równości zboków oraz porównanie problemu nietoleracji i tępienia czarnej rasy do niechęci wobec pederastów nie ma sensu i jest nie na miejscu. Bożego Ciało jest to święto ogólnonarodowe a procesja jest wyrazem kultu 80% wiernych w kraju - czyli większości społeczeństwa. Jest normą społeczną i katolicką. Jak i co tu porównywać? Ludzie zastanówcie się. Porównanie problemu rasizmu do braku akceptacji i antypatii wobec zboczeńców też nie jest zbyt trafne i sensowne. Rasizm może dotyczyć każdej rasy, również białej. I jak w tej sytuacji można porównać niechęć w stosunku do białych z niechęcią w stosunku do bandy zboków demonstrujących swoją wyimaginowaną normalność?
      Jestem zwolenniczką normalnych, popartych wiarą katolicką i świecką relacji między kobietą a mężczyzną. Przecież podstawą i fundamentem zdrowego społeczeństwa jest normalna rodzina oparta na związku heteroseksualnym. Pederaści zaczynają od niewielkiej parady, ale zobaczycie co będzie później. Wśród nich są też tęgie głowy, wiedzą, że społeczeństwo do wszystkiego powoli się przyzwyczai i zaakceptuje nową formę jako mniejszość społ. Zaczyna się od palca a skończy na całej ręce. ONI TEŻ MAJĄ SWOJE MARZENIA I CELE. Będą drążyć i czekać cierpliwie na swoje zwycięstwo. Marzy im się holenderskie prawo, polityka, tolerancja społ. oraz dzielnica gejowska.
      Ja jednak nie wyobrażam sobie żeby moje dziecko patrzyło na to jak jego kolegę odbiera ze szkoły dwóch facetów jako dwóch rodziców. Nie chcę żeby dziecko łamało sobie głowę nad tym co jest normalne a co nie. Podjęłam świadomą decyzję o poczęciu dziecka i w dniu kiedy wiedzialam już o jego istnieniu obiecałam sobie wychowywać go w duchu norm społecznych i katolickich na porządnego i normalnego faceta, który będzie kochał kobiety a nie oglądał się za męskimi tyłkami. I tak będzie! Pozdrawiam
      • Gość: lutzek Re: Przeczytaj IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 23.06.05, 18:25
        Zastanawiałaś się może, skąd biorą się u Ciebie te uprzedzenia? Ja wiem. Biorą się one z tego z czego zazwyczaj uprzedzenia rodzą się, a więc z niewiedzy. Pozwól, że wytłumaczę Ci kilka kwestii, których niestety nie rozumiesz. Mój post nie jest próbą deprecjonowania ani Ciebie, ani wartości którym hołdujesz, ale w całym swoim poście bardzo mijasz się z prawdą, zapewne z powodu braków w wiedzy w tymże właśnie temacie. A więc po kolei:

        >Według mnie porównanie procesji Bożego Ciała do parady równości zboków oraz >porównanie problemu nietoleracji i tępienia czarnej
        >rasy do niechęci wobec pederastów nie ma sensu i jest nie na miejscu.

        Wyrażasz się pejoratywnie o homoseksualistach nazywając ich "zbokami". Pozwól więc, że oświecę Cię i poinformuję co oznacza termin "zboczenie seksualne". Otóż, jest to "... zaburzenie seksualne, które charakteryzuje się powtarzającymi, intensywnymi fantazjami seksualnymi. Jest to potrzeba lub zachowanie niezależne od woli, nietypowe lub nieakceptowalne społęcznie, trwające ponad 6 miesięcy...". Żadna klasyfikacja parafilii (zboczeń) nie uznaje homoseksualizmu za dewiację. Również klasyfikacja chorów wg WHO wykreśliła już w latach 80-tych ubiegłego wieku homoseksualizm z listy chorób, albowiem udowodniono że homoseksualizm nie ma jakichkolwiek cech chorobowych. TO tak na początek tej dyskusji.

        >Bożego Ciało jest to święto ogólnonarodowe a procesja jest
        >wyrazem kultu 80% wiernych w kraju - czyli większości społeczeństwa. Jest >normą społeczną i katolicką.

        Moje pierwsze pytanie do Ciebie: skąd wiesz, że 80% polskiego społeczeństwa jest naprawdę katolicka? Zmierzyłaś to?
        Szacuje się, że mimo iż ok. 95% polskiego społeczeństwa przyjęło chrzest w obrządku katolickim, zaledwie 35-40% jest naprawdę wierząca i praktykująca.
        Musisz wciąż pod uwagę, że ustrój w którym żyjemy, a więc demokracja, polega przede wszystkim na poszanowaniu dla praw mniejszości, a przede wszystkim jednostki, o ile nie stoi to w sprzeczności z obowiązującym ładem prawnym. Z uwagi na fakt, iż homoseksualizm nie jest w jakikolwiek sposób usankcjonowany prawnie w polskim systemie prawnym, przeto nie jest zachowaniem niepożądanym i jest społecznie akceptowalny, bowiem zachowanie homoseksualne nie jest w żaden sposób prawnie sankcjonowane.
        Szanuj więc tych ludzi, którzy katolikami nie są (choćby tak jak ja, choć homoseksualistą nijak nie jestem) i którzy żyjąc w tym kraju, płacąc podatki tak jak inni, chcą mieć prawo do konstytucyjnego prawa do zgromadzeń i swobodnego wyrażania myśli.

        >Jak i co tu porównywać?

        Jako niekatolik mam prawo do takiego porównania, bowiem procesje bożego ciała w zdecydowanie większy sposób dezorganizują życie i ruch miejski. Nie jestem wierzący, a mimo wszystko akceptuję fakt, że brudzone są ulice, są one zamykane dla ruchu miejskiego i wielu mieszkańców ma w związku z tym problemy.

        >Ludzie zastanówcie się. Porównanie problemu rasizmu do braku akceptacji i >antypatii wobec zboczeńców też nie jest zbyt trafne i
        >sensowne. Rasizm może dotyczyć każdej rasy, również białej. I jak w tej >sytuacji można porównać niechęć w stosunku do białych z
        >niechęcią w stosunku do bandy zboków demonstrujących swoją wyimaginowaną >normalność?

        A Ty siebie uważasz za normalną? Myślisz, że jesteś wolna od jakichkolwiek zaburzeń? Napisałem Ci powyżej, że uważanie przez Ciebie homoseksualizmu za zboczenie nie znajduje jakicholwiek podstaw w zdobyczach współczesnej nauki, medycyjny, seksuologii czy prawoznawstwa.

        >Jestem zwolenniczką normalnych, popartych wiarą katolicką i świecką relacji >między kobietą a mężczyzną.

        A ja dalej Ci podkreślam, że Polska to nie tylko katolicy. To także ateiści, agnostycy, muzułmanie, prawosławni i inni, którym obowiązujący w Polsce system prawny daje takie same prawa jak Tobie, katoliczce. I ani ja, ani inni niewierzący nie muszą hołdować tym wartościom (o ile nie stoją w sprzeczności z prawem), którym hołdujesz Ty. Na tym polega różnorodność ludzi.

        >Przecież podstawą i
        >fundamentem zdrowego społeczeństwa jest normalna rodzina oparta na związku >heteroseksualnym.

        Gdzie to wyczytałaś? W "Dzwonku Częstochowskim"? :)

        >Pederaści zaczynają od niewielkiej
        >parady, ale zobaczycie co będzie później. Wśród nich są też tęgie głowy, >wiedzą, że społeczeństwo do wszystkiego powoli się
        >przyzwyczai i zaakceptuje nową formę jako mniejszość społ. Zaczyna się od >palca a skończy na całej ręce. ONI TEŻ MAJĄ SWOJE
        >MARZENIA I CELE.

        Ale czego się boisz, że staniesz się lesbijką? Bo nie rozumiem. Czy nawet gdybyś była idoktrynowana przez 20 godzin dziennie w TV zaletami płynącymi z homoseksualizmu zmieniłabyś swoją orientację? Wątpię, a szczerze mówiąc pewien jestem że nie zmieniłabyś. Więc nie rozumiem zupełnie Twoich obaw.

        >Będą drążyć i czekać cierpliwie na swoje zwycięstwo. Marzy im się holenderskie >prawo, polityka, tolerancja społ.
        >oraz dzielnica gejowska.

        A nawet jeśli marzy im się dzielnica gejowska, to dlaczego odbierać im to prawo? Bo Tobie i innym katolicko-parafiańskim głowom się to nie podoba? Czy również z tego powodu mamy zakazać wietnamczykom pobytu w Polsce, bo są mniejszością? To co prezentujesz to jest właśnie swoistego rodzaju seksualny rasizm, bo dzielisz ludzi na lepszych i gorszych tylko dlatego, że jedni czują pociąg seksualny do drugiej płci, a inni do własnej. Zatrważające.

        >Ja jednak nie wyobrażam sobie żeby moje dziecko patrzyło na to jak jego kolegę >odbiera ze szkoły dwóch facetów jako dwóch
        >rodziców.

        A lepsze jest, gdy dziecko odbiera samotna matka? Lepsze jest jak nie ma w ogóle ktokolwiek odebrać dziecka, bo dorasta w bidulu? Lepsze jest jak odbiera je babcia czy dziadek, bo rodzice są alkoholikami, narkomanami?

        >Nie chcę żeby dziecko łamało sobie głowę nad tym co jest normalne a co nie. >Podjęłam świadomą decyzję o poczęciu dziecka
        >i w dniu kiedy wiedzialam już o jego istnieniu obiecałam sobie wychowywać go w >duchu norm społecznych i katolickich na porządnego
        >i normalnego faceta, który będzie kochał kobiety a nie oglądał się za męskimi >tyłkami. I tak będzie! Pozdrawiam

        Najśmieszniejsze jest to, że proces wychowawczy któremu poddajesz swoje dziecko ma się zupełnie nijak do jego preferencji seksualnych. Być może zauważyłaś już, że... homoseksualne jednostki wyrastają właśnie w... heteroseksualnych rodzinach!!! Tak, a nie inaczej. Powtórzę raz jeszcze: homoseksualiści wyrastają w heteroseksualnych rodzinach!!! Tak więc możesz przykładać się bardzo do wychowania swojego syna, możesz mu wkładać do głowy chrześcijańskie wartości, możesz go prowadzać co tydzień do kościoła na mszę, a nie wyklucza to możliwości, iż Twój syn będzie homoseksualistą. A wiesz dlaczego? Bo za powstanie homoseksualnego popędu jest najprawdopodobniej odpowiedzialna prenatalna faza rozwoju człowieka i nadmiar estrogenów w tym czasie rozwoju płodu. I nie masz na to najmniejszego wpływu. Obawiam się jednak, że Twoje dziecko, gdyby było homoseksualistą miałoby większy problem niż inne homoseksualne osoby, bo czułoby się pod Twoją presją heteroseksualności. Dlatego właśnie homoseksualiści postulują wciąż o zrozumienie ich odmienności, by nie wzbudzać sensacji i niechęci, zwłaszcza wśród najbliższych. Bo czy chcesz czy nie chcesz, populacja homoseksualna była, jest i będzie i co ciekawe, jest właściwa i społeczeństwom prymitywnym i rozwiniętym i zawsze oscyluje w granicach 5-7% populacji (biseksualizm wg różnych badań to 20-60% populacji).

        pzdr.
        lutzek
    • annddiik Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? 23.06.05, 21:49
      Najdziwdniejsze w tym wszystkim jest to że uważamy się za tolerancyjny naród.
      A wystarczy że ktoś jest trochę inny niż my i mamy do niego uprzedzenia. Nie
      lubimy Żydów, kolorowych, homoseksualistów.Wszystkich innych.To oni są
      odpowiedzialni za wszelkie zło w naszym kraju a nie my sami. Dla mnie jest to
      smutne. To że wiele osób tak myśli. Ja też nie będę głosował na Kaczyńskiego.
      Nie będę bo boję się że właśnie taki człowiek może miec dyktatorskie zapędy.
    • Gość: antol Re: Czy grozi nam dyktatura gejów? IP: *.block.alestra.net.mx 23.06.05, 22:21
      LPR czy Geje wszyscy maja swoje wady nie. A ja wole Gejów Od LPR. Ot i tyle.
Pełna wersja