Palikot rozmawia z Wysockim

28.06.05, 19:57
A czy działacze PO opowiadają się za budową nowych marketów w Lublinie?
    • Gość: młody Palikot rozmawia z Wysockim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 20:01
      pan B jak zwykle błyszczy wiedzą, "wysokie miejsce na liście do Senatu" ?? co
      to za debilizm czyżby nie wiedział że lista jest alfabetyczna, a wybory są
      bezpośrednie, (w papierowej wyborczej było jeszcze głupiej że PO wystawi
      Wysockiego na pierwszym miejscu)... Gazeta w Lublinie nigdy nie miała wysokich
      lotów ale ten artykulik to żenada do kwadratu, kiedy wreszcie ludzie bez
      podstawowej wiedzy wylecą z redakcji
      Kupuje was jeszcze, ale ręce mi dziś opadły
    • elfhelm do Senatu jest lista alfabetyczna... 28.06.05, 21:13
      nie ma miejsc wysokich i niskich. Ewentualnie można kampanię na jednym
      kandydacie oprzeć...
    • Gość: Vis Kto to jest ten Wysocki? IP: *.net.pulawy.pl / *.net.pulawy.pl 28.06.05, 21:18
      Co takiego zrobił Wysocki, że redakcja gazeta tak bardzo go lansuje?
    • Gość: kk Re: Palikot rozmawia z Wysockim IP: *.lublin.mm.pl 28.06.05, 21:30
      Po prostu śmiechu warte. Wysocki ojcem duchowym PO, ha ha ha!!!! A p.
      Brzuszkiewicz popisuje się wyjątkowym brakiem kompetencji. Wiedza o zasadach
      wyborczych zerowa. Brawo GazWyb - gazeta dla inteligentnych inaczej.
      Co do Wysockiego. Nie odszedł po wstąpieniu do PO Zyty. Przecież w 2001
      kandydował do Sejmu z listy PO, no i oczywiście przegrał. Mocna jest ta PO w
      Lublinie jak takiego kogoś jak Wysocki chce wystawić do Senatu. Podobnie
      genialnym kandydatem jest Wasilewski. Pogratulować!. PO na dno!
      • Gość: miłośnik Re: Palikot rozmawia z Wysockim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 08:10
        a całkiem inną sprawą jest to że redaktor B to pełny debil
    • Gość: maniek Re: Palikot rozmawia z Wysockim IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.05, 09:24
      Zyta!Wracaj.Zrób porządek.Klika Palikota czy Blekota doprowadzi Twoją partię do
      ruiny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja