TPSA

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 13:15
Dla czego TPSA na czas nie odlancza telefonu/internetu pomimo prawidlowo i na czas podpisanej umowy o rezygnacje z dalszej uslugi?!
    • Gość: Paweł Re: TPSA IP: *.homeip.net / *.homeip.net 20.07.05, 13:18
      Bu u nich jest taki bałagan, że chyba nic na czas nie zrobią
      • Gość: € Re: TPSA IP: *.lublin.mm.pl 20.07.05, 14:39
        Chodzi o jaknajdłuższe pobranie abonamentu.Nieodłączony telefon,nieodłączony
        internet to podstawa do pobrania abonamentu
        • Gość: ? Re: TPSA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 16:05
          Nie prawda. Nie mają prawa pobierać opłat za okres po terminie prawidłowo udekumentowanego rozwiazania umowy!
          • Gość: wodnik Szuwarek Re: TPSA IP: *.it-net.pl 20.07.05, 16:20
            Więc w czym problem?
            • Gość: ? Re: TPSA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 16:34
              problem w tym że sa komplikacje.
              • prezu Re: TPSA 20.07.05, 16:39
                Ale z was łupi ludzie.
                Łapcie za telefon do Stelli Widomskiej, zgłoście aferę i po problemie.
    • buddidas Re: TPSA 21.07.05, 11:33
      bo to jest najbardziej złodziejska firma o jakiej słyszał świat. Mówię to jako były pracownik.
      • barbara662 Re: TPSA 17.08.05, 20:30
        dlatego,ze Ciebie zwolnili
    • lotnik78 Re: TPSA 17.08.05, 23:21
      bo ta firma powinna sie nazywać Telekompromitacja Polska
    • rilian T P S A - n e v e r 18.08.05, 09:07
      ostatnimi czasy chcieliśmy z żoną rozwiązać umowę z netią, bo większość naszych
      znajomych od lat była w telekomunie, a dodatkowo mają pakiet darmowych
      weekendów, więc mogliby do nas dzwonić (albo my do nich, gdy tymczasem na
      numery netii i tak im się liczą impulsy)... co uradziliśmy, to zrobiliśmy. do
      netii poszło pismo z wypowidzeniem, do telekomuny telefon na "błękitną linię"
      czy coś takiego.

      okazało się, że nie możemy podpisać umowy z telekomuną. dlaczego? bo mieszkamy
      w mieszkaniu będącym formalnie własnością teściów. to oni (w innym mieście)
      muszą iść i podpisać umowę. w książce telefonicznej też figurować będą oni. na
      moje wątpliwości (mieszkałem dawniej w mieszkaniu ojca i bez problemów
      podpisałem umowę z netią okazując akt własności i dowód osobisty taty),
      panienka arogancko odpowiedziała, że nic nie może poradzić, takie mamy
      przepisy, następnie zostałem pouczony, że łamię prawo jeśli nie melduję w
      (hipotetycznie) wynajmowanym mieszkaniu mieszkających tam studentów.

      tu się wkurzyłem i zażądałem nazwiska tej pani, na co pani zakończyła rozmowę
      rzucając słuchawką.

      i teraz najlepsze: gdzie się zgłasza swoje zastrzeżenia do pracy konsultatek? u
      tychże konsultantek, pod tym samym numerem telefonu!...

      do netii poszło drugie pismo, w którym ślubowaliśmy jej dozgonną wierność.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja