Komunikacyjne wrażenia, czyli jak nas widzą.

10.09.05, 21:58
Człowiek jest istotą, która posiada wysoki poziom adaptowalności do warunków w
jakich przychodzi mu żyć, tyczy się to zarówno miejsca jak i codziennych
bodźców jakim jest poddawany. W równym stopniu tyczy się to instytucji
państwowych, urzędów i firm, z którymi ścieramy się codziennie. I tu pokrętną
droga dochodzę do sedna mojego postu. Żyjąc w Lublinie, jak spora część
mieszkańców przemieszczam się po jego terenie korzystając z usług MPK oraz
prywatnych przewoźników. W związku z tym, że Lublin jest moim rodzinnym
miastem, więc przywykłem do wad systemu transportu miejskiego. Adaptując się
nie zauważam ich lub marginalizuję je. Z racji odwiedzin bliskiej mi osoby
(której dziękuję za podzielenie się spostrzeżeniami :*) zamieszczam parę uwag
na temat komunikacji miejskiej, jakie wyłowiła ona w trakcie pobytu w Lublinie:

- koszmarny stan niektórych (zresztą chyba zbyt większości a nie niektórych)
Ikarusów (mocno grzechoczące szyby i niemiłosiernie trzaskające drzwi),
- wiaty przystankowe niedające cienia,
- brak nazw przystanków umieszczonych w widocznym miejscu tak, aby były one
czytelne z wnętrza autobusu,
- mało czytelne tablice informacyjne przedstawiające trasę linii, chodzi o
schemat, w którym wyszczególnione jest, że autobus ma przykładowo 5
przystanków na ul. Męczenników Majdanka albo 4 na ulicy Filaretów. Byłoby
dobrze gdyby na tablicach pojawiły się nazwy takie, jakie stosowane na
rozkładach wywieszonych na przystankach (obecne tablice i tak uważam za
bardziej pomocne niż poprzednie tablice, w których wypisane były tylko
niektóre ulice z trasy autobusu),
- szyby autobusów oklejone gigantyczna ilością plakatów,
- chaos organizacyjny, kupno biletu czasowego uniemożliwia korzystanie z
przejazdów u prywatnych przewoźników. Fakt ten w znacznym stopniu ogranicza
sens wykupywania tego typu biletów,
- drogie bilety czasowe (o krótkich terminach ważności),
- dobry pomysł z małymi autobusami (Kapeny) na mniej oblegane linie.

Może ktoś dołoż coś jeszcze od siebie.

Pozdrawiam.
    • Gość: bronia Re: Komunikacyjne wrażenia, czyli jak nas widzą. IP: *.lublin.mm.pl 10.09.05, 22:02
      A to wszystko dlatego,że Pruszkowski pozbył się najlepszego w historii prezesa
      mpk-Miłosza
      • Gość: Anka Re: Komunikacyjne wrażenia, czyli jak nas widzą. IP: *.chello.pl 10.09.05, 23:37
        jasne,że dodam, bo też jeżdżę MPK.
        1. OKNA. Te cholerne okna, które nie otwierają się w upały za to doskonale
        przepuszczają deszcz i śnieg. Po szybach od wewnątrz leje sie na ubrania,
        pojazdy sa dziurawe, okna niedomknięte albo z 10 cm dziurami.
        Latem- sauna!!! Te nowe są jeszcze gorsze niż stare - mają malutkie okienka
        otwierane na 30 cm.
        2.Ogrzewanie pojazdów zimą - tu zdecydowanie lepsze w nowych modelach, bo w
        starych uświerkam z zimna.
        3. Rozkłady na przystankach - ich notoryczne brak, a to,że ciągle wandale
        zdzierają - nie do końca jest prawdą. Czasami nie ma ich rano, po południu i
        wieczorem tego samego dnia całymi miesiącami.
        4. Bilety u kierowcy po 2 zł - granda w biały dzień, żeby nie było
        zróżnicowania na ulgowe i normalne.
        5. Ponoc najwyższe ceny biletów w Polsce /a przynajmniej jedne z najwyższych/
        6. Tych pojazdów jest po prostu za mało. Jeśli jeżdżę zgnieciona i zdeptana w
        godzinach szczytu, to chyba świadczy o tym,że jest za mało trolejbusów i
        autobusów.
        7. Brak logiki wśród dyrekcji MPK, bo co innego mówią, a pasażerowie widzą
        zupełnie co innego. Wciskają nam m.in.,że dla naszego dobra obcinane sa
        niektóre linie, co daje efekt jak w pkt 6.
        8. O tablicach w pojazdach takich jak w Krakowie mozna sobie pomarzyć - ja nie
        wiem,czy ci, co zarzązają firmą nie jeżdżą po Polsce czy co? Pewnie jeżdżą
        swoimi samochodami.
        • turawski Re: Komunikacyjne wrażenia, czyli jak nas widzą. 11.09.05, 00:42
          Gość portalu: Anka napisał(a)...

          oj napisała, napisała. Inspirująco.

          Przez chwilę wyobraziłem sobie, że jestem rzecznikiem prasowym MPK....
          No, może trochę niedorzecznikiem.... ;-) I odpowiadam na uwagi Pasażerki...

          ad1
          Okna. Proponuje zakup odpowiedniego stroju. Płaszcz przeciwdeszczowy, kapelusz,
          kalosze. Może przydać się i parasol. Nie ma złego klimatu i pogody w MPK. Jest
          tylko niewłasciwy ubiór Pasażerów. 10-cio centymetrowe dziury w oknach to
          pozostałości ostrzału artyleryjskiego z 1944 roku. Niestety konserwator zabytków
          (sic!) nie pozwala ich załatać. A niech się młodzież uczy historii !!! Latem
          sauna... proszę łaskawej Pani... sauna za 2 złote, czyż to nie superatrakcyjna
          cena jak na taką luksusową usługę? Nowe są gorze niż stare... jako stary
          potwierdzam niestety bez satysfakcji. :(

          ad2
          Ogrzewanie. W trosce o zdrowie PT Pasażerów staramy się Ich hartować. "W lecie
          sauna, zimą zaś mróz będziesz zdrowy jak młody Bush " (niech żyje i umacnia się
          przyjaźń i baterstwo z naszym przyszłym dostawcą środków transportu... och...
          sorki... to nie na tę okazje... niedługo przechodzę do LOT-u i juz żaden z Was
          mi nie podskoczy)

          ad3
          Rozkłady znikające. Proponuje zaopatryć się w cyfrowy aparat fotograficzny i
          zrobić sobie fotki tychże rozkładów ( w trybie makro rzecz jasna) Potem wgrac do
          kompa i komórki, ewentualnie wydrukować i nosić w portfelu (torebce). W razie
          braku aparatu, pozyczyć, lub poprosić kogoś, np zo_ha na pewno ma bo fajne
          zdjęcia robi.

          ad4
          Bilety u kierowcy. Kierowca ma odpowiedzialne i kierownicze stanowisko, a nie
          jest od takich bzdetów i głupotów jak sprzedaż biletów. Kupywanie biletów u
          kierowcy jest ponadto czynnością wysoce aspołeczną, powoduje bowiem opóźnienia w
          kursowaniu naszych pojazdów oraz rozdrażnienie wśród Pasażerów, a troska o ich
          zadowolnienie jest naczelnym priorytetem naszych działań. Będziemy zatem
          umacniać i rozwijać.... o przepraszam, zagalopowałem się, to na "powybory"...

          ad5
          Ceny biletów. Jakość musi kosztować. Nawet bylejakość. Porównywanie się z innymi
          to jałowa, destrukcyjna prowadząca do rozgoryczenia i frustracji czynność.
          Szczerze odradzamy.

          ad6
          Zgniecenia i zdeptania. Jesli bywa Pani gnieciona i deptana, to może to
          świadczyć o tym, że jest Pani atrakcyjną blondbrunetką i garną się do Pani
          prawdziwi macho-mężczyźni, oraz kochające inaczej oraz tzw. "ocieracze
          komunikacyjni" (zboczki, które wytwarzają sztuczny tłok w pojazdach czerpiąc z
          tego okresloną... fuuuj... satysfakcje)

          ad7
          Brak logiki wśród dyrekcji MPK. Dyrekcja mieści się w biurze, a pasażerowie w
          ruchomych pojazdach, to jak możemy mieć wspólny punkt widzenia? To chyba
          logiczne, no nie? Nie bedziemy obcinać więcej linii, bedziemy obcinać sobie...o
          nie prosze Pani... będziemy obcinać pensje oraz wąsy wzorem naszych... hm....
          ( a jak mnie nie przeniosą do Wa-wy... )

          ad8
          Tablice w pojazdach. Szanowna Pani, niedawno rozpoczął się rok szkolny,
          zapraszam do naszej przyzakładowej szkoły zawodowej im. Henia SuperDJ, w której
          to tablic jest pod dostatkiem. Proszę zabrac ze sobą krede. Scierki mamy własne.

          z poważaniem a nawet bez
          t

          • rilian macte! 11.09.05, 10:30

          • Gość: Anka Re: Komunikacyjne wrażenia, czyli jak nas widzą. IP: *.chello.pl 11.09.05, 21:02
            Troszkę pomieszane style pisania i naprzemienny humor czarny z normalnym, ale
            fajnie napisane.
            Rozkłady mam, wydrukowane, a jakże. Jak zwykle myślę o innych - np o tych,
            którzy przyjeżdżają do Lublina lub nie mają Internetu.
            Bilety u kierowców i tak sa sprzedawane, więc nie widze powodu, aby były tańsze.
            Ja mam od 15 lat miesięczny więc znowu myślę o innych.

            Dlaczego bez poważania? Tobie tez podpadłam?
            • turawski Kto mi podpadł a kto nie... :-) 12.09.05, 00:33
              Jak zauważył Empi, problem jest poważny. Nie dotyczy jedynie komunikacji. Jak
              nas widzą tak nas...
              Czy potrafimy wyciągać z tego jakieś wnioski?

              Ale nawet poważne tematy można potraktować nieco "niepoważnie"
              Rozbawił mnie i troche podpadł prawdziwy rzecznik prasowy MPK (nadzwyczaj bystry
              i spostrzegawczy facet ;-)
              patrz tekst w GW "Człowiek, który pokochał MPK bez wzajemności "
              miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,2908086.html
              I postanowiłem sobie zażartować... Jak znajdzie mój adres, to może mi coś napisze?

              Anka - niczym mi nie podpadłaś (bo niby czym?) Z tym (nie)poważaniem to wiesz,
              taki normalnie czarny humor trochę zabielany ;-)

              Niedawno jeździłem trochę komunikacją miejską w Trójmieście. Lublin nie jest
              wcale najdroższy. 24-godzinny bilet w Gdańsku kosztuje aż 9,10 zł. Mają tam
              bilety 10-minutowe po 1,40 zł, ale przez 10 minut to daleko sie nie zajedzie, a
              już 30 minutowy kosztuje 2,80 zł. Nie narzekajmy więc.

              pozdr
              t
              • Gość: Anka Re: Kto mi podpadł a kto nie... :-) IP: *.chello.pl 12.09.05, 20:44
                Ufffff ulżyło mi,że tobie nic nie napyskowałam,bo ostatnio mam lekką wymowę
                pisemną i róznie bywa.
                Jak ja była w Gdańsku, to wtedy ten bilet 24 godzinny był jakby dla całej
                rodziny - moja ciocia załatwiała sprawy z rana, jej córka jeździła później na
                uczelnię i inne zajęcia, tudzież randki. Myślę, że zrobiły kilka kursów w ciągu
                dnia. Opłacało im się. U nas bilet całodniowy jest imienny, a ile można jeździć
                tymi zdezelowanymi pojazdami" Ja muszę, więc miesięczny
                • zo_h Re: Kto mi podpadł a kto nie... :-) 12.09.05, 20:50
                  Oj myslisz sie doboe nie są imienne.
                  • Gość: Anka Re: Kto mi podpadł a kto nie... :-) IP: *.chello.pl 12.09.05, 22:06
                    a to jakaś zmiana od czasu, kiedy taki kupowałam /ze 3 lata temu/. czyli nie
                    jest problemem jeżdżenie całą rodziną jak komuś tak sie godziny układają? No i
                    bardzo dobrze!
                • Gość: MK Re: Kto mi podpadł a kto nie... :-) IP: 212.182.117.* 15.09.05, 08:17
                  Pani Aniu bilet 24h jest na okaziciela, a więc w przeciągu doby może z niegoć
                  skorzystać i Pani i ciocia i koleżnka, warunek jest taki, że należy mieć go
                  przy sobie w trakcie przejazdu.Pozdrawiam
                  • Gość: Anka Re: Kto mi podpadł a kto nie... :-) IP: *.chello.pl 15.09.05, 12:00
                    Dzięki, już mi to wyżej wyjaśniono.
                    Pani.... No, wiem,że jestem stara, ale bez przesady, ja tu nikogo o wiek nie
                    pytam i piszę na "ty".
        • Gość: sdh Re: Komunikacyjne wrażenia, czyli jak nas widzą. IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 11.09.05, 21:35
          > 5. Ponoc najwyższe ceny biletów w Polsce /a przynajmniej jedne z najwyższych/

          bzdura. w Warszawie jednorazowe są po 2,40 zł
          • zo_h Re: Komunikacyjne wrażenia, czyli jak nas widzą. 11.09.05, 21:39
            Owszem jednorazowe tak, ale dokonaj zestawienia cen biletów czasowych ... nie
            będzie już tak wesoło.
          • Gość: Anka Re: Komunikacyjne wrażenia, czyli jak nas widzą. IP: *.chello.pl 11.09.05, 21:43
            O kurczę, nie wiedziałam. Kiedyś prasa lokalna podała porównania cen biletów z
            różnych miast Polski i wtedy /ok.2 lat temu/ byliśmy najdrożsi.
            Świadoma jestem faktu,że jedne przedsiębiorstwa komunikacyjne dofinansowuje
            miasto, innym wcale lub niewiele. MPK samo wywalczyło sobie niezależność.
            Dla nich może i lepiej /choć nie widać/, dla pasażerów gorzej. Dla mieszkańców -
            pewnie lepiej, szczególnie dla tych, którzy nie jeżdżą MPK
            • very_famous Re: Komunikacyjne wrażenia, czyli jak nas widzą. 11.09.05, 22:31
              Z cenami macie dziwacznie. Jednorazowe są tańsze o 70 groszy, za to czasowe są
              dużo droższe. Porownam je z cenami warszawskimi:
              bilet jednorazowy w Wawie: 2,40; w Lublinie; 1,70
              bilet dobowy w Wawie: 7,20 (zwraca się po 3 przejazdach), w Lublinie: 7,50
              (zwraca się po prawie 5 przejazdach);
              bilet tygodniowy w Wawie: 24 zł (zwraca się już po 10 przejazdach) ; w Lublinie:
              30 zł (zwraca się dopiero po 18)
              bilet 30 dniowy w Wawie: 66 zł; w Lublinie: 89 zł.
              Polityka cenowa ma chyba zniechęcić do kupowanie biletów okresowych.
              • Gość: Anka Re: Komunikacyjne wrażenia, czyli jak nas widzą. IP: *.chello.pl 11.09.05, 22:39
                czyli miałam rację z tymi cenami. Nie wiem, czy ktoś nie przelicza cen
                przejazdów, czy robi to niezwykle dokładnie i tak, aby pasażerowie mieli
                przekonanie,że płacą niby mało a w rzeczywistości drożej.
                Ostatnia reklama MPK woła "przejazdy MPK już od 58 groszy!!!". Małymi literkami
                dodane w sposób zawoalowany: "jeśli kupisz bilet 90-dniowy i jeździsz
                autobusem ... razy w ciągu dnia..." /nie pamiętam ile razy trzeba jeździć,żeby
                poczynić takie oszczędności/. Ktoś niezorientowany zerknie i powie "co
                narzekasz? masz bilet za 58 groszy, taniej w Polsce nie kupisz!".
                • Gość: sdh Re: Komunikacyjne wrażenia, czyli jak nas widzą. IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 12.09.05, 00:14
                  w Lublinie ponoć większość osób jeździ na jednorazówkach i MPK chce im dogodzić
                  w ten sposób.
          • Gość: lutzek Re: Ceny biletów w Warszawie IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 12.09.05, 12:07
            Heniu, na jednorazówkach po 2,40 to jeżdżą tylko Ci, co wysiadają z pociągów lub busów. Ci co mieszkają w Wawie, jeżdżą albo na miesięcznych (jaka to jest cena w Lublinie???, bo w Wawie jest to tylko 66 PLN), albo na dobowych (to ile kosztuje dobowy w Lublinie???, bo w Wawie mogę jeździć 24 godziny za... 7,20).

            Tak więc ceny biletów w Lublinie są dużo wyższe niż w Warszawie. Do tego dochodzą różne rodzaje biletów czasowych czy międzyszczytowych.

            Za 2,40 bilety kupują tylko przyjezdni :) Zanim przyjedziesz do W-wy zorientuj się w zwyczajach tego miasta, także komunikacyjnych, a nie będziesz zmuszony płacić po 2,40 za bilet.

            lutzek
            • aron2004 Re: Ceny biletów w Warszawie 12.09.05, 12:22
              > Heniu, na jednorazówkach po 2,40 to jeżdżą tylko Ci, co wysiadają z pociągów
              lu busów. Ci co mieszkają w Wawie, jeżdżą albo na miesięcznych (jaka to jest cen
              > a w Lublinie???, bo w Wawie jest to tylko 66 PLN), albo na dobowych (to ile
              kos
              > ztuje dobowy w Lublinie???, bo w Wawie mogę jeździć 24 godziny za... 7,20).

              bo cały naród buduje Warszawie metro, to i bilety mogą być tańsze. Niemniej
              jednak tańsze są okresowe, ale jednorazowe w Warszawie są DROŻSZE niż w
              Lublinie i nie można tego nie brać pod uwagę.

              nie można pisać, że Lublin ma droższe bilety niż Warszawa, bo niektóre bilety w
              Lublinie są tańsze. Owszem można napisać że Lublin ma droższe bilety MIESIĘCZNE
              niż Warszawa.

              >
              > Tak więc ceny biletów w Lublinie są dużo wyższe niż w Warszawie.

              niektórych są wyższe ( miesięcznych) , niektórych są niższe ( jednorazowych)


              > Za 2,40 bilety kupują tylko przyjezdni :)

              bzdura. Są też Warszawiacy którzy nie jeżdżą codziennie autobusem tylko co
              jakiś czas i tacy właśnie kupują jednorazowe

              > Zanim przyjedziesz do W-wy zorientuj
              > się w zwyczajach tego miasta, także komunikacyjnych, a nie będziesz zmuszony
              pł acić po 2,40 za bilet.

              ja nie jestem zmuszony do płacenia 2,40 zł za bilet, bo po Warszawie jeżdżę
              samochodem.
              • very_famous Re: Ceny biletów w Warszawie 12.09.05, 16:30
                >bo cały naród buduje Warszawie metro, to i bilety mogą być tańsze.

                Coś pomieszałeś. Już dawno metro nie jest finansowane tylko przez budżet. Poza
                tym co ma budowa metra do biletów?
                • Gość: aron Re: Ceny biletów w Warszawie IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 12.09.05, 17:40
                  oczywiście że metro w całości nie jest finansowane przez budżet, ale w części (
                  i to dużej).
                  dzięki temu że budżet dopłaca do budowy metra, to miasto Warszawa może dotować
                  w większym stopniu autobusy i tramwaje ( i stąd tańsze niektóre bilety)

                  gdyby budżet dotował trolejbusy w Lublinie to pewnie też bilety by staniały
                  • very_famous Re: Ceny biletów w Warszawie 12.09.05, 18:29
                    Tylko zauważ ile Wawa oddaje do budżetu...
                    • dociek Re: Ceny biletów w Warszawie 12.09.05, 18:53
                      Ponieważ w żadnym innym mieście nie ma tak wysokich stawek opłat, ani też
                      takiego skupiska najbogatszych firm, urzędów i innych podmiotów. Gdyby
                      identyczne stawki obowiązywały w centrum Lublina - nie byłoby tego centrum
                      tylko szeregi rozpadających się kamienic.
                      • zo_h Re: Ceny biletów w Warszawie 12.09.05, 19:11
                        Mniejsza z tym z jakich pieniędzy budowane jest metro.

                        Pewnym jest, że polityka cenowa MPK jest co najmniej dziwna. Szczególnie jeśli
                        bierze się pod uwagę, że firma ta nie posiada komfortowej sytuacji, w której
                        jest jedyną firmą działającą na rynku. Konkurencja powinna wymuszać na MPK
                        promowanie biletów okresowych. Takich które w swoisty sposób przywiązują klienta
                        do tego przewoźnika i co za tym idzie odbierają klientów prywatnym przewoźnikom.
                        Dlaczego tak jest ... ja nie mam bladego pojęcia.

                        Nawet kolejne obniżki i pseudo "promocje" na bilety jednorazowe nie sprawią, że
                        będą one bardziej konkurencyjne wobec ceny przejazdów u prywaciarzy. Mam
                        nadzieję, że MPK w końcu przejrzy na oczy i postawi w końcu na klientów, którzy
                        chcą płacić za przejazdy z góry.

                        PS.

                        I na koniec mała informacja z gazety zajezdnia:

                        Przedłużona "promocja". Jak poinformowało MPK promocja na bilety obowiązująca od
                        1 kwietnia br., zostaje przedłużona do 30 września br.

                        Czyżby koniec "tanich" biletów jednorazowych?
                        • aron2004 Re: Ceny biletów w Warszawie 12.09.05, 20:00
                          zo_h napisał:

                          > Mniejsza z tym z jakich pieniędzy budowane jest metro.
                          >
                          > Pewnym jest, że polityka cenowa MPK jest co najmniej dziwna. Szczególnie jeśli
                          > bierze się pod uwagę, że firma ta nie posiada komfortowej sytuacji, w której
                          > jest jedyną firmą działającą na rynku. Konkurencja powinna wymuszać na MPK
                          > promowanie biletów okresowych. Takich które w swoisty sposób przywiązują
                          klient
                          > a
                          > do tego przewoźnika i co za tym idzie odbierają klientów prywatnym
                          przewoźnikom

                          ja bym wcale nie był taki pewnien, że podwyżka jednorazówek i obniżka sieciówek
                          odbierze klientów prywatnym przewoźnikom. Może być odwrotnie.
                      • very_famous Re: Ceny biletów w Warszawie 12.09.05, 20:19
                        Jasne. Musi wiele wody upłynąć aby zaczęło się zmieniac na lepsze wszędzie a nie
                        tylko w określonym regionie.
                        Powolutku z impasu zaczynają wychodzić inne miasta, ładniejsze niż Wawa i z
                        lepszymi pomysłami.
                    • aron2004 Re: Ceny biletów w Warszawie 12.09.05, 19:59
                      very_famous napisała:

                      > Tylko zauważ ile Wawa oddaje do budżetu...

                      a ile z niego bierze!

                      w Warszawie pracują setki tysięcy urzędasów centralnych opłacanych przez całą
                      Polskę. Nie zarabiają oni po 1000 zł, oj nie
                      • very_famous Re: Ceny biletów w Warszawie 12.09.05, 20:12
                        Bierze proporcjonalnie zapewne. Poza tym jeśli myślisz że wszyscy zarabiają nie
                        wiem ile to jesteś w dużym błędzie. Są tacy co zarabiają i mniej.
                        • aron2004 Re: Ceny biletów w Warszawie 12.09.05, 21:03
                          w Warszawie urzędasy pierdzą w stołki, a reszta kraju na nich tyra.
                          • very_famous Re: Ceny biletów w Warszawie 12.09.05, 21:20
                            Uogólniasz. A to prowadzi jak zawsze na manowce. Poza tym nie dotyczy to
                            problemu poruszonego przez Zo_ha.
                  • Gość: lutzek Re: Komunikacja w Lublinie a w Warszawie IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 12.09.05, 21:27
                    Gdyby chcieć porównać jedną do drugiej, to porównanie musiałoby być podobne jak do jazdy "maluchem" i samochodem średniej klasy.

                    Kilka słów o komunikacji w Warszawie. Przede wszystkim:
                    - komunikacja jest punktualna,
                    - promowane są przejazdy wielorazowe (mądra polityka cenowa w stosunku do cen biletów),
                    - komunikacja mimo, że w sporej części obsługiwana przez firmy prywatne, jest zunifikowana (malowanie pojazdów, akceptacja biletów, rodzaj taboru),
                    - fantastycznie zorganizowana komunikacja nocna, z dworcem przesiadkowym,
                    - na bieżąco uzupełniane i zmieniane w razie potrzeby rozkłady jazdy.

                    Oczywiście są i minusy tak jak w większości miast, czyli:
                    - jeżdżenie "stadami",
                    - przepełnienie wozów w szczycie.

                    Ale porównywanie lubelskiej komunikacji do komunikacji w Warszawie jest po prostu niemożliwe. Bo to przepaść.

                    I nie jest to wcale żadnym wynikiem dotowania komunikacji warszawskiej przez budżet, tylko jest to wynik całkiem rozsądnej i racjonalnej polityki transportowej w mieście, która wciąż się poprawia!!! (przyszły SKM, szansa na akceptację sieciówek w ZTM i SKM).

                    Cena 2,40 PLN za bilet jednorazowy jest ceną rozsądną, bo alternatyw dla tego biletu jest po prostu mnóstwo i w ten sposób przedsiębiorstwa komunikacyjne zachęcają do kupowania biletów wieloprzejazdowych, by (co jest zupełnie naturalne) sprzedawać swoje bilety jako pre-paid. Zapłaciłeś wcześniej, ZTM dostanie pieniążki przed wykorzystaniem biletów, Ty płacisz taniej, wszyscy na tym korzystają. Na tym właśnie polega dobry marketing.

                    Zainteresowanych cenami biletów w Wawie zapraszam na stronę:
                    www.ztm.waw.pl/taryfa.php
                    A w Lublinie? Kupisz bilet jednorazowy i... podjeżdża dziwnie oznakowany pojazd na przystanek, z tablicą kierunkową i... okazuje się że to prywaciarz, który... nie akceptuje biletów MPK. Patrzysz więc na rozkład, kiedy przyjedzie autobus MPK... a tu się okazuje że linia jest w całości obsługiwana przez pojazdy komunikacji prywatnej i ten bilet, który został nabyty w kiosku, może w co najlepszym wypadku posłużyć do podtarcia sobie nim dupy, zgodnie ze starym studenckim sposobem (bilet składamy na cztery i urywamy jeden róg).

                    lutzek
                    • aron2004 Re: Komunikacja w Lublinie a w Warszawie 12.09.05, 21:51
                      ale o co ci człowieku chodzi
                      w Warszawie też jeżdżą prywaciarze np. do Otwocka
                      i oni ci nie przeszkadzają a przeszkadza ci prywaciarz lubelski
                      idz ty się leczyć z tej nienawiści do prywaciarzy

                      niech cała Polska zasponsoruje Lublinowi trolejbusy tak jak sponsoruje
                      Warszawie metro to pogadamy

                      jaki ty jesteś durny nie musisz drzeć biletu możesz go sprzedać komuś debilu

                      czmu ty chcesz na siłę debilu zniszczyć prywaciarzy

                      co ci przeszkadza że ludzie mają tańszez przejazdy np. stare babcie i mogą
                      sobie jechać prywatnym autobusem gdzie nie ma złodziei i drechów. W Warszawie
                      złodzieje i dresiarze w autobusach to normalka. W Lublinie przynajmniej są
                      prywatne gdzie ten typ człowieka nie występuje.
                      • aron2004 Re: Komunikacja w Lublinie a w Warszawie 12.09.05, 21:53
                        najlepiej to ty się lucek odpieprz od lubelskiej komunikacji onanizuj się przy
                        warssawskim szybkim tramwaju i bilecie miesięcznym za 60 zł i przestań nas
                        pouczać bo cię z warszawy rodowici wyrzucą
                      • zo_h Re: Komunikacja w Lublinie a w Warszawie 12.09.05, 21:56
                        Nie chodzi o niszczenie prywaciarzy, ale o integrację systemu komunikacyjnego w
                        jednolity twór!
                      • Gość: lutzek Re: Aronie... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 12.09.05, 22:09
                        >ale o co ci człowieku chodzi
                        >w Warszawie też jeżdżą prywaciarze np. do Otwocka
                        >i oni ci nie przeszkadzają a przeszkadza ci prywaciarz lubelski
                        >idz ty się leczyć z tej nienawiści do prywaciarzy

                        Po pierwsze: Otwock to nie Warszawa. Jak nie wierzysz, kup sobie plan Warszawy i spróbuj na nim znaleźć Otwock.
                        Po drugie: prywaciarze mi nie przeszkadzają, ale w takiej formie komunikacja prywatna w jakiej ma miejsce w Lublinie po prostu nie powinna mieć miejsca (brak unifikacji taboru, opłat).

                        >niech cała Polska zasponsoruje Lublinowi trolejbusy tak jak sponsoruje
                        >Warszawie metro to pogadamy

                        Tak sponsorujesz to metro, że od 22 lat nie możesz mi zasponsorować dokończenia pierwszej linii.

                        >jaki ty jesteś durny nie musisz drzeć biletu możesz go sprzedać komuś debilu

                        Po pierwsze: jeśli chcesz dyskutować, to naucz się kultury osobistej.
                        Po drugie: może Ty lub ktoś z Twojej rodziny zwykł zaczepiać na ulicy przechodniów by coś od niego odkupili (ciekawy nick, taki... rzekłbym handlarski, pewnie stąd to zamiłowanie do odsprzedawania), ja nie zwykłem, więc wpisuję ten koszt zawsze jak jestem w Lublinie po stronie "strata".

                        >czmu ty chcesz na siłę debilu zniszczyć prywaciarzy

                        Po pierwsze: znowu kultura osobista, naucz się jej sam, bo widzę że z domu jej nie wyniosłeś.
                        Po drugie: z grzeczności do adwersarza zaimki osobowe piszemy wielką literą.
                        Po trzecie: tak jak pisałem wcześniej nie chcę niszczyć prywaciarzy, ale też i nie chcę by pierwszy lepszy Aron kupił sobie autosana i zaczął wozić pasażerów po mieście.

                        >co ci przeszkadza że ludzie mają tańszez przejazdy np. stare babcie i mogą
                        >sobie jechać prywatnym autobusem gdzie nie ma złodziei i drechów.

                        Nic mi nie przeszkadza. Ale po pierwsze: komunikacja miejska ma służyć całej społeczności lokalnej a nie tylko starym babciom. Po drugie: wolałbym by ta stara babcia mogła pojechać autobusem, który zda egzamin ze sprawności technicznej bez konieczności wręczenia osobie dokonującej przeglądu łapówki. Po trzecie: nie widzę absolutnie żadnej zależności pomiędzy komunikacją prywatną a publiczną i złodziejstwem.

                        >W Warszawie złodzieje i dresiarze w autobusach to normalka. W Lublinie >przynajmniej są prywatne gdzie ten typ człowieka nie występuje.

                        Oczywiście, w Warszawie komunikacja publiczna została powołana do przewozu złodziei i dresiarzy. Cieszy mnie, że Lublin jest wolny od tego typu elementu, czego najlepszym przykładem była oczywiście wczorajsza wojna na stadionie Motoru. Ci wszyscy "kibice" przyjechali pewnie swoimi samochodami lub MPK. Do "prywatnego" oni nie wsiadają, bo jak to pięknie napisałeś... tam "...ten typ człowieka nie występuje...". Uśmiałem się... dziękuję :)

                        Jeśli chcesz rzeczowo podyskutować, to na bok odłóż te inwektywy. Ja też umiem rzucać mięsem, ale mam szacunek wobec Twojej osoby jako mojego adwersarza, więc nie obrażam Cię, nie znając Cię osobiście i pobieżnie znając Twoje poglądy. Będę więc zobowiązany, jeśli zechcesz uczynić to samo, za co z góry Ci dziękuję już teraz.

                        lutzek
                        • Gość: zetteempeka Pasjonująca dyskusja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 22:33
                          O wyższości komunikacje warszawskiej nad lubelską?
                          No i o coolturze - jak wyżej?

                          zo_h chyba troche czego innego oczekiwał inicjując wątek.
                        • aron2004 Re: Aronie... 13.09.05, 07:50
                          Gość portalu: lutzek napisał(a):


                          > Po pierwsze: Otwock to nie Warszawa. Jak nie wierzysz, kup sobie plan
                          Warszawy
                          > i spróbuj na nim znaleźć Otwock.

                          ale jest to jedna aglomeracja. Poza tym są ludzie którzy jeżdżą otwockimi
                          autobusami prywatnymi z centrum Warszawy np. do Międzylesia. Jakoś ci nie
                          przeszkadzają.

                          > Po drugie: prywaciarze mi nie przeszkadzają, ale w takiej formie komunikacja
                          pr
                          > ywatna w jakiej ma miejsce w Lublinie po prostu nie powinna mieć miejsca
                          (brak
                          > unifikacji taboru, opłat).

                          a w Warszawie to jest unifikacja taboru?
                          jesteś chory. Są tam Ikarusy, Jelcze, Solarisy, Neoplany i inne wynalazki.
                          Unifikacji opłat też nie musi być. Nie ma unifikacji opłat za mieszkania,
                          ubrania i bułki to nie musi być na komunikację. Mieszkanie, ubranie i jedzenie
                          jest bardziej podtrzebne do życia niż komunikacja.



                          > Tak sponsorujesz to metro, że od 22 lat nie możesz mi zasponsorować
                          dokończenia pierwszej linii.

                          bo kasa do Warszawy idzie tylko wasi skorumpowani urzędnicy ją przeżerają



                          > Po pierwsze: jeśli chcesz dyskutować, to naucz się kultury osobistej.

                          od ciebie się uczę cały czas wielki panie hrabio warszawski

                          > Po drugie: może Ty lub ktoś z Twojej rodziny zwykł zaczepiać na ulicy
                          przechodn iów by coś od niego odkupili (ciekawy nick, taki... rzekłbym
                          handlarski, pewnie
                          > stąd to zamiłowanie do odsprzedawania)

                          handel nie jest niczym złym.

                          >e zwykłem, więc wpisuję ten koszt
                          > zawsze jak jestem w Lublinie po stronie "strata".

                          może podaj do sądu prywaciarza że nie chciał od ciebie wziąć tego śmierdzącego
                          biletu/. Patrzcie, wielkiego pana z warszawy nie stać na złotówkę żeby sobie
                          pojechać prywatnym autobusem.
                          bilet możesz też idioto sprzedać na allegro jak cię brzydzi handel uliczny



                          > Po pierwsze: znowu kultura osobista, naucz się jej sam, bo widzę że z domu
                          jej nie wyniosłeś.

                          ty za to w warszawce się nauczyłeś durnot. Ja uważam, że firmę w której
                          pracujesz należy zniszczyć a ciebie won na zasiłek tak jak ty chcesz zniszczyć
                          prywaciarzy.
                          Wojny z prywaciarzami to były za komuny idioto.

                          > Po drugie: z grzeczności do adwersarza zaimki osobowe piszemy wielką literą.

                          do ciebie to przesada

                          > Po trzecie: tak jak pisałem wcześniej nie chcę niszczyć prywaciarzy, ale też
                          i
                          > nie chcę by pierwszy lepszy Aron kupił sobie autosana i zaczął wozić
                          pasażerów
                          > po mieście.]

                          dlaczego k... nie?
                          a nie przeszkadza ci że pierwszy lepszy aron może sobie posadzić ziemniaki na
                          polu i sprzedawać je na bazarze?
                          jesteś zwolennikiem PGRów?
                          jeżeli mogą być prywatne gospodarstwa rolne, to dlaczego nie może być
                          prywatnych autobusów panie stalinowcu?
                          zazdrościsz prywaciarzom że mają więcej kasy od ciebie?



                          > Nic mi nie przeszkadza.

                          przeszkadza ci właśnie

                          > Ale po pierwsze: komunikacja miejska ma służyć całej sp
                          > ołeczności lokalnej a nie tylko starym babciom.

                          u prywaciarza nie sprawdzają wieku. Jeżdżą też młodzi ludzie

                          > Po drugie: wolałbym by ta stara
                          > babcia mogła pojechać autobusem, który zda egzamin ze sprawności technicznej b
                          > ez konieczności wręczenia osobie dokonującej przeglądu łapówki.

                          a autobusy MPK lublin to są sprawne technicznie? Chyba śnisz.
                          poza tym jak masz dowód że prywaciarze dali łapówkę za przegląd to leć do
                          prokuratora. NO JUŻ!!! Dla dobra babci

                          > Po trzecie: nie
                          > widzę absolutnie żadnej zależności pomiędzy komunikacją prywatną a publiczną i
                          > złodziejstwem.

                          a ja widzę. autobusem MPK można jechać za darmo i z tego korzystają męty,
                          drechy i złodzieje. Kanara można zastraszyć. W prywatnym trzeba płacić
                          złotówkę, i dlatego męty drechy i złodzieje trzymają się od prywaciarzy z
                          daleka, bo wolą tą złotówkę wydać np. na wino.


                          > Oczywiście, w Warszawie komunikacja publiczna została powołana do przewozu
                          złod
                          > ziei i dresiarzy.

                          oczywiście że jest tego chamstwa pełno

                          < Cieszy mnie, że Lublin jest wolny od tego typu elementu, czeg
                          > o najlepszym przykładem była oczywiście wczorajsza wojna na stadionie Motoru.

                          i jesteś pewien że kibole motoru jeżdżą autobusami prywatnymi?
                          zdecydowanie jesteś na bakier z logiką
                          poza tym kibice motoru to przy kibicach legii niewinne baranki


                          >
                          > Jeśli chcesz rzeczowo podyskutować, to na bok odłóż te inwektywy.

                          to ty przestań się debilu warszawski hrabio czepiać prywaciarzy. Są to ludzie
                          którzy ciężko pracują na swoje rodziny a ty w ramach swoich poronionych idei
                          chcesz ich wysłać na bezrobocie.
                          potem pewnie będziesz chciał odbierać ziemię prywatnym rolnikom, bo przecież
                          jak żywność nie jest z PGRu to można się zatruć.

                          > Ja też umiem
                          > rzucać mięsem, ale mam szacunek wobec Twojej osoby jako mojego adwersarza,
                          więc
                          > nie obrażam Cię, nie znając Cię osobiście i pobieżnie znając Twoje poglądy.

                          a ulżyj sobie, na mnie nie robi to żadnego wrażenia.

                          > Bę
                          > dę więc zobowiązany, jeśli zechcesz uczynić to samo, za co z góry Ci dziękuję
                          j
                          > uż teraz.

                          zacznę ciebie traktować kulturalnie jak zrezygnujesz z obrażania prywatnych
                          przewoźników. A że na to się nie zanosi to dalej będę cię wyzywał.
                          • aron2004 tramwaje warszawskie - niebezpieczne 13.09.05, 07:54
                            poza tym tramwaje warszawskie są niebezpieczne
                            tam jest wypadek dosłownie co kilka dni.
                            tyle wypadków co tam jest w tramwajach warszawskich w ciągu miesiąca to w całym
                            województwie lubelskim zdarza się w kilka lat i to w całej komunikacji
                            zbiorowej wliczając busy i PKSy.

                            gdyby to prywaciarze lubelscy mieli tyle wypadków w ciągu roku co tramwaje
                            warszawskie to ho ho!
                          • Gość: lutzek Re: Aronie vel Heniu IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 13.09.05, 13:35
                            No kretyn, po prostu kretyn. Szkoda mi czasu na komentowanie... Heniu. Jak się żyje z nowym nickiem? :) Że też wcześniej nie wpadłem, że to Henryk zmienił nicka.

                            lutzek
                            • Gość: sdh Re: Aronie vel Heniu IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 13.09.05, 16:41
                              oj hrabio lucku czyżbyś dostał tramwajem w czoło?
                              • Gość: lutzek NIE MASZ ODWAGI WYSTĘPOWAĆ POD JEDNYM NICKIEM? IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 13.09.05, 18:06
                                Po co się kamuflujesz? Po co zmieniasz nicki? Wszedłem na "komunikację" i zobaczyłem skąd pisuje Aron2004 i skąd pisujesz... Ty :) Więc nie ośmieszaj się już i nie kompromituj.

                                A tym, którzy chcą zobaczyć dwulicowość Henryka, proszę:

                                Autor: Gość: aron IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl
                                Data: 13.09.05, 12:21

                                Autor: Gość: sdh IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl
                                Data: 13.09.05, 16:41

                                I co pajacu? Poza tym zdradziłeś się używając sformułowań, które są wyjątkowo charakterystyczne dla Ciebie. A już to umiłowanie do komunikacji prywatnej nie pozostawiło cienia wątpliwości.

                                Więc jak widzisz tramwaj mnie nie uderzył. Ale... może Ciebie uderzył jakiś prywaciarz, jak jechałeś z tej wsi w której mieszkasz do Lublina?

                                Kończę jałową dyskusję z Tobą, bo nigdy ona nie prowadzi do niczego konstruktywnego, więc... nie odpiszę już na Twoją zaczepkę.

                                lutzek
                                • Gość: heniek lucek szerlok warszawski IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 13.09.05, 20:57
                                  ludzie co za pajac enterpol ma kilka tysięcy klientów
                                  toś mnie zdemaskował Szerloku

                                  już uważasz że nie może byle aron kupić autosana i wozić ludzi to ciekawe kiedy
                                  dojdziesz do wniosku że byle aron nie może sadzić ziemniaków i sprzedawać.
                                  PGRowcu ze stolycy
                            • Gość: kwiprokwo lutzek, może ktoś się podszywa pod henia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 21:23
                              Już kiedyś jasiek matacz vel rafalovsky przyprawiał heniowi "gębe", nawet
                              "awansował" go na prokuratora hahahaha
                              co mu heniu złego zrobił, nie wiadomo

                              o tu masz kilka linków:

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=20775035&a=20817127
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=20817998&a=20820347
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=20817998&a=20821024
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=20775035&a=20826216
                              • aron2004 dziś w Warszawie zjarał się autobus 13.09.05, 21:45
                                dziś w Warszawie zjarał się autobus Neoplan na Mokotowie a dokładnie na
                                Rzymowskiego. Ot luckowa super komunikacja. No i sieciówki tańsze.
                      • Gość: MK Re: Komunikacja w Lublinie a w Warszawie IP: 212.182.117.* 15.09.05, 08:34
                        "Babcia" czy inna osoba uprawniona do bezpłatnego przejazdu czeka na MPK, bo
                        tym pojedzie za darmo, a u prywaciaża zapłaci 1zł
    • Gość: Paweł Re: Komunikacyjne wrażenia, czyli jak nas widzą. IP: *.homeip.net / *.homeip.net 11.09.05, 12:33
      > - koszmarny stan niektórych (zresztą chyba zbyt większości a nie niektórych)
      > Ikarusów (mocno grzechoczące szyby i niemiłosiernie trzaskające drzwi),

      Ikarusy (i wszystkie stare jelcze) same w sobie są dla mnie koszmarem.
      • zo_h Re: Komunikacyjne wrażenia, czyli jak nas widzą. 11.09.05, 12:47
        Oj stare Jelcze to jeszcze można jakoś przeboleć, chociaż wsiadanie to czasem
        koszmar, szczególnie w zimie kiedy schodki są mocno oblodzone i wypełnione
        śniegiem. Mnie osobiście w Ikarusach mocno irytują walące drzwi oraz strasznie
        telepiące się i grzechoczące szyby. Inna sprawa, że autobusy w takim wieku są
        już mocno wyeksploatowane i normalną koleją rzeczy jest to, że wszystko trzęsie
        się, telepie, stuka i puka.
    • empi Re: Komunikacyjne wrażenia, czyli jak nas widzą. 11.09.05, 12:55
      to jest temat do poważnych rozważań. To co napisał z_oh jest przybnębiające.
      Wielu z nas dokonuje wszelkich zmian funkcjonalnych i estetycznych w swoim
      życiu i otoczeniu na skutek opinii osób czy środowisk z zewnątrz. Czyli robimy
      coś, udoskonalamy, dla innych, sami nie posiadamy potrzeby zmian, nie umiemy
      ich dokonywać. Ostatnio spotkałem się z faktem naśmiewania się sąsiada z
      krasnala (raczej to była "antyczna" figurka w stylu "rokokoko") w ogródku u
      drugiego. Wyśmiewający miał u siebie burdel i jeszcze więcej. Ten zaś tą
      figurkę i czyściutko. Tak sobie myślę, komu bliżej do kierowania się zmysłem
      estetycznym?. Czy widział ktoś kierowcę MPK który na końcowym wyciera płynem
      dezynfekującym poręcze, uchwyty itp.?. Przecież jak to piszę to już wielu się
      śmieje.Co to ma z kulturą, estetyką?.
      pzdr.
    • Gość: aj Re: Komunikacyjne wrażenia, czyli jak nas widzą. IP: *.lublin.mm.pl 11.09.05, 13:11
      a czy ten watek nie powinien znajdowac sie w dziale "Komunikacja" ?
      moderatorzy tak chetnie i drastycznie wycinaja i przenosza wszelkie ogloszenia
      do dzialu ogloszenia wiec i watek komunikacyjny powinien byc w dziale
      komunikacje, no ale jakakolwiek wladza w polsce demoralizuje i chyba zwalnia z
      przestrzegania samemu narzucanych regul
      • empi Re: Komunikacyjne wrażenia, czyli jak nas widzą. 11.09.05, 13:22
        przyjacielu sam napisz cos w temacie. Wątek zaś zmierza w kierunku
        tematu "ogólnego" i może być powodem większej dyskusji. Drastycznie wycinamy,
        no chyba nie?
        pzdr.
        • Gość: aj pozwol ze Cie zacytuje IP: *.lublin.mm.pl 11.09.05, 13:32
          lucyfair, na forach innych miast jest wiele podforum (podforów? barska się nie
          pokazuje, doradziłaby:)). Rzecz tylko w uzgodnieiach na forum i możemy wystąpić
          do GW o stworzenie ich. Następnie konsekwentnie przenosić tematycznie
          pojawiające sie na ogólnym. Trochę bedzie szumu, bo już teraz po moich kilku
          interwencjach i osobistym informowaniem o tym mailem skarżono się. W Rzeszowie
          mają 5, w Białymstoku 6, Kielce 5,Wrocław 15,Kraków 8 podforumów :)


          wypadaloby sie jakos okreslic, a nie zawsze mowic to co akurat w danej chwili
          pasuje, taka niestety jest cala polska, jak sie powie a to zawsze przeciez mozna
          powiedziec ą zamiast b
          • Gość: aj cytat jest stad IP: *.lublin.mm.pl 11.09.05, 13:33
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=28829744&a=28830799
            Re: Zanim założysz wątek
            Autor: empi
            Data: 09.09.05, 15:44
            • empi Re: cytat jest stad 11.09.05, 13:39
              wiesz co?, coś Ci przypomnę, porównałes już mnie do kogoś kiedyś, nieprawdaż?
              Mylę się?. Czy poszukać tego?
              pzdr.
              • Gość: aj Re: cytat jest stad IP: *.lublin.mm.pl 11.09.05, 19:41
                czy ja cie kiedykolwiek do kogos porownywalem ? no ale jesli znajdziesz moj, zaznaczam moj 'aj' post porownujacy Ciebie do kogos to prosze bardzo, dziwie sie takze skad takie oburzenie ?! czyzbym najwyrazniej mial racje ?
                milego wieczoru zycze
                • zo_h Re: cytat jest stad 11.09.05, 20:48
                  Przepraszam wprowadziłem pewne zamieszanie w tym wątku. Masz rację, że pierwsze
                  spostrzeżenia dotyczą głównie komunikacji, ale należy to traktować jako wstęp do
                  dalszej dyskusji na temat tego jak nasze miasto jest postrzegane przez inne
                  osoby (przynajmniej takie miałem założenie). Komunikacja to tylko jeden z
                  elementów. Jeśli chodzi o pozostałe wrażenia tej osoby to są one następujące:

                  na plus

                  - bardzo dużo zieleni w otoczeniu sypialni miasta (szczególnie przypadła jej ta
                  zadbana część wąwozu między Czubami a LSM’em),
                  - bardzo zróżnicowany teren (pofałdowany) na którym położone jest miasto,
                  - odnawianie (odświeżanie) kamienic na starym mieście, które zresztą bardzo
                  przypadło do gustu tej osobie,
                  - bardzo pozytywnie odebrała ona również wygląd oraz stan dworca kolejowego
                  (troszkę gorzej sprawa miała się z otoczeniem).

                  na minus

                  - sporo meneli na starówce,
                  - bardzo duża ilość wiszących lub, co gorsza walających się po ziemi plakatów
                  wyborczych naklejanych na płytach pilśniowych,
                  - w większości fatalny stan dróg a co za tym idzie bardzo kiepski komfort podróży.

                  Pozdrawiam.
                  • turawski Stare miasto, czy starówka ? 12.09.05, 00:39
                    zo_h przytoczył opinie o Lublinie, to co się podoba i nie, a wśród nich:

                    > - odnawianie (odświeżanie) kamienic na starym mieście
                    > - sporo meneli na starówce,

                    Nigdy nie zapomne pewnego zdarzenia. Gdy po raz pierwszy przyjechałem do Lublina
                    ( chyba w roku 1991), będąc na Rynku zaszedłem do księgarni z zamiarem kupienia
                    planu miasta. Przy okazji zamieniłem kilka zdań ze sprzedawcą, pochwaliłem ....
                    no właśnie... starówkę. Na co mój rozmówca wyraźnie się zdenerwował,
                    poczerwieniał lekko i odrzekł mniej więcej tak: prosze pana, my tu w Lublinie
                    mamy STARE MIASTO, starówka to jest w jakiejś Warszawie czy innych miastach....

                    No właśnie, to jak to jest? Czy tylko niewarta wspomnienia "gra słów", czy
                    jednak głębszy sens sie w tym zawiera?
                    Stare Miasto - to brzmi dumniej, podkreśla autentyczność tego miejsca.... A
                    starówka.... hm... to trochę jak biust a'la Pamela Anderson. Co nie znaczy, że
                    nie może się podobać....

                    pozdr
                    t
                    • Gość: ;-) Re: Stare miasto, czy starówka ? IP: *.internet.radom.pl 12.09.05, 12:49
                      www.komunikacja.radom.pl To jedyne co my (Radom) mamy lepsze od Was, może
                      warto by się temu przyjrzeć, a tak wogóle to Lublin jest piękny. Pozdrowienia od
                      Radomia dla Lublina!
    • szczery80 Re: Komunikacyjne wrażenia, czyli jak nas widzą. 12.09.05, 22:27
      Dodać można częste awarie - można to zaliczyć do złego stanu autobusów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja