jozek46
20.09.05, 03:15
Starownik to wszędzie jeżdzi samochodem służbowym.Wszystkie rodzinne i PSL-
owskie pompy są na koszt starostwa.Dzieje się to dlatego,że ma oprócz swoich
zielonych radnych,włazidupców z Lubartowskiego Porozumienia Samorządowego i
SLD-owskich sługusów.Córkę woził przez 4 lata do liceum z domu,a biedne
dzieci musiały dojeżdżać na własny rachunek autobusem.Takie numery są możliwe
tylko wśród PSL-owców.