idziecie na wybory?

23.09.05, 23:36
czy zostaniecie w domu?
    • anka401 Re: idziecie na wybory? 23.09.05, 23:44
      Nie, zamkniemy się w domu i będziemy znajomym mówić, że wyjechaliśmy na Kanary
      na ten weekend, a tam był utrudniony dostęp do komitetów wyborczych:)
      A co? Będziemy opowiadac swoim dzieciom jak to jest źle, bo "jakieś" cymbały
      źle głosowały? I że to jak zwykle wina innych, a nie moja?
    • Gość: ZNUDZONY TELEWIDZ :Sobota,niedziela - oglądaj TW TRWAM.............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 07:25
      jest cisza wyborcza i w innych stacjach nie ma nic ciekawego
    • Gość: ja Re: idziecie na wybory? IP: *.it-net.pl 24.09.05, 08:56
      W sytuacji, gdy jestem zmuszony wybierać pomiędzy oszołomem i fanatykiem
      a "graczem" politycznym i "farbowanym lisem", którzy wszyscy razem i tak mają
      mnie "gdzieś"; gdy jedynym kryterium, w niewielkim stopniu różnicującym
      poszczególych kandydatów staje się poziom agresji demagogii, kłamstw i
      obiecanek bez pokrycia; gdy kampania wybrcza staje się festiwalem specjalistów
      od marketingu i PR - wolę zostać w domu... I możecie mi "skoczyć"!
      • Gość: Anka Re: idziecie na wybory? IP: *.chello.pl 24.09.05, 14:24
        Takie twoje prawo,że możesz nie głosować.
        Ale prawda jest taka,że jestes aspołeczny. Ciekawe, co byś zrobił w USA, gdzie
        jest 2 kandydatów i 2 programy wyborcze? Już takiego urozmaicenia jak my mamy,
        to chyba ze świecą szukac.
        • Gość: Belfer Re: idziecie na wybory? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.09.05, 00:05
          Pewnie ,że idziemy na wybory. To nasza powinność i jedno z ważniejszych praw
          obywatelskich. Kandydaci są , jacy są.Ale coś się da wybrać. Głowa do góry.
        • Gość: Slavkovski Re: idziecie na wybory? IP: 83.238.115.* 25.09.05, 10:02
          Dlaczego twierdzisz, ze "ja" jest aspoleczny? Mozliwosc oddania glosu to PRAWO a
          nie obowiazek. A moze "ja" jest dojrzalym, swiadomym, i nie podlegajacym
          przedwyborczej indoktrynacji obywatelem, ktory kieruje sie intelektem i nie
          chce glosowac na "mniejsze zlo"? Ma podstawowa wiedze na tematy ekonomiczne i
          zapoznal sie z propozycjami kandydatow na "wybrancow" narodu.

          Partie z programami socjalistycznymi nazywa sie w Polsce prawica!!! Kuriozum.

          Moja zona idzie glosowac wbrew sobie, oddaje glos "przeciw" tym ktorych nie
          popiera, na tych ktorych tez nie popiera. Kolejne glosowanie za mniejszym zlem.

          Czy Ty mozesz z reka na sercu powiedziec, ze znasz program czlowieka/partii,
          ktorym oddajesz swoj glos? I ze ROZUMIESZ ten program, i wierzysz ze jest to
          mozliwe do realizacji?
          Jesli tak, to powinnas byc szczesliwa. Albo zyjesz w nieswiadomosci, albo jestes
          jednostka ponadwybitna, ktora dostrzega rzeczy, ktorych inni nie widza.
          A przywolane przez Ciebie Stany... Na szczescie "wladza" niewiele moze tam
          spieprzyc.

          pozdr.
          S.
          • zo_h Re: idziecie na wybory? 25.09.05, 10:42
            Jak nie widzi kandydata, który będzie godnie reprezentować go w przyszłym Sejmie
            i Senacie to niech idzie oddać nieważny głos.

            Chyb jest różnica między postawą mam wszystko w d... a postawą idę ale nie wiem
            na kogo głosować.
            • Gość: ja Re: idziecie na wybory? IP: *.it-net.pl 25.09.05, 11:02
              Dobra - dobra... Nieważne głosy też kiedyś oddawałem, zanim doszedłem do
              wniosku że to nie ma sensu. Co do USA oraz innych "starych demokracji", nie
              wiem czy ktoś zauważył że tam ludzie od pokoleń mają do wyboru po kilka tych
              samych, dobrze sobie znanych ugrupowań politycznych, po których wiedzą czego
              można się spodziewać, niekoniecznie wgłębiając się w ich programy (które
              zresztą również są ogólnie znane od pokoleń i nie są pisane tylko pod potrzeby
              aktualnej kampanii). Poza tym, by kandydować gdziekolwiek, należy wcześniej
              ciężko i długo popracować by dać się poznać ewentualnym wyborcom, nie
              zmieniając przynależności przy każdej okazji, w zależności od tego "jak zawieje
              wiaterek". Tam nie wystarczy ładnie wyretuszowana fotka, napuszone miny,
              arogancja i parę frazesów. Do demokracji dorasta się pokoleniami i to dotyczy
              nie tylko "zwykłych" ludzi, lecz przede wszystkim elit (o ile w ogóle o czymś
              takim w Polsce można mówić). Skompromitowała się nam "lewica", teraz
              ostatecznie skompromitują się oststnie popłuczyny kombatantów "Solidarności" i
              inne "sierotki po Komunie" różnej maści (głównie czarno - brunatnej)... Może za
              to następne wybory będą bardziej przypominały to, na co wskazywałaby nazwa.
          • Gość: Anka Re: idziecie na wybory? IP: *.chello.pl 25.09.05, 20:25
            Znajomość programu nie przemawia za tym,że ten program będzie zrealizowany.
            Nie znam partii, która by swój w całości zrealizowała. To chyba ten fakt
            wywołuje w konsekwencji niezadowolenie elektoratu.
            Pisałam,że mamy prawo nie iść na głosowanie. Ale unikanie odpowiedzialności
            jest postawa aspołeczną, niedojrzałą.
        • szczery80 Re: idziecie na wybory? 25.09.05, 10:49
          Gość portalu: Anka napisał(a):

          > Takie twoje prawo,że możesz nie głosować.
          > Ale prawda jest taka,że jestes aspołeczny. Ciekawe, co byś zrobił w USA,
          gdzie
          > jest 2 kandydatów i 2 programy wyborcze? Już takiego urozmaicenia jak my
          mamy,
          > to chyba ze świecą szukac.

          Aniu, lubię z Tobą rozmawiać, ale Twoje porównanie do USA jest troche nie do
          końca jasne. Trzeba dopisać kilka słów. W USA jest tylko 2 kandydatów, ale...
          oni sami wychodzą do społeczeństwa i rozmawiają z nim. Takie debaty jak w tych
          wyborach w Polsce, są czymś normalnym w USA (nawet, jeśli nie ma większych
          kłutnii). Poprostu w stanach ludzie mogą osobiście porozmawiać z tymi, których
          będą wybierać. Tak pozatym te wybory są dobrowolne, więc ma prawo nie wybrać
          się na głosowanie !
          Pozdrawiam !!!
          • Gość: Anka Re: idziecie na wybory? IP: *.chello.pl 25.09.05, 20:27
            j.w., choć też dobrze mi się z toba gada.
            • szczery80 Re: idziecie na wybory? 25.09.05, 20:32
              Dziękuję.
    • dociek [...] 24.09.05, 09:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • osiol.pankracy Nie idźta głosowoć. 24.09.05, 20:24
        Jo nie ido, i wom tyz gadom, nie idźta.Skoda glosowac za (p) oslami.
      • blood_free [...] 25.09.05, 12:00
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • szczery80 Wybory niczym hipermarket... 25.09.05, 00:08
      Wielu jest kandydatów, ale nie zawsze przekłada się to na jakość. Jednak
      wybiorę się. Zobaczymy jak to będzie - wkońcu będą nowe tematy, nowe wątki... :D
      • Gość: lolo Re: Wybory niczym hipermarket... IP: *.lublin.mm.pl 25.09.05, 10:09
        Ide głosować. Kto nie idzie, niech nie narzeka potem na oszołomstwo.
        • Gość: aqq szkoda czasu i zachodu... IP: *.it-net.pl 25.09.05, 13:24
          moim zdaniem głosowanie na kilku cwanianaków, którzy chcą poprawic nieco swoj
          materialny byt i zaspokoić pierwotny instynkt posiadania władzy to fanaberia,
          ok jesli chcesz idzcie głosujcie - takie macie prawo, ale nie potępiajcie
          innych, którzy nie chca sie w to bawic
          dosc intensywnie interesuje sie polska polityka, ale traktuje ja jako miła
          rozrywka, której aktorzy nie wzbudzili we mnie dotychczas wystarczajacego
          zaufania bym mial marnowac 15 minut na zaglosowanie na nich
          • Gość: Belfer Re: szkoda czasu i zachodu... IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.09.05, 18:04
            Zamiast narzekać na "bylejakość " kandydatów wykażcie się czymś!!!! może
            aktywnością w szukaniu lepszych ; może załóżcie jakąś partię, stowarzyszenie,
            kółko najuczciwszych ,przecież nikt teraz nie broni działać ,pracować w
            polityce.Ale to jest jednak jakiś wysiłek.Wydaje mi się więc, że wszyscy co tu
            narzekają to największe lenie!!! tak ,tak -lenie ,co tylko czekają aż im
            łaskawie manna spadnie z nieba.Uważam ,że każda z partii (nawet tych mało
            znanych i mało znaczących), która podjęła wysiłek zorganizowania się i
            wystąpienia w wyborach jest conajmniej o krok lepsza od wszystkich tych
            "świętych,nieskazitelnych, najlepszych w swoim mniemaniu " co potrafią jedynie
            narzekać , zrzędzić i złorzeczyć.Nie ma dla Was odpowiednich kandydatów?A co
            zrobiliście ażeby tacy byli ????Czy w Waszym otoczeniu jest w ogóle ktoś
            odpowiedni????Założę się ,że nie ma.Więc pracujcie już od dzisiaj aby wychować i
            wykształcić właściwych kandydatów na następne wybory. A dzisiaj nie
            rozgrzeszajcie swojego sumienia. Pozdrawiam.
            • Gość: ja Re: szkoda czasu i zachodu... IP: *.it-net.pl 25.09.05, 19:28
              Bo to, widzisz - tak to już jest na świecie że nie wszyscy muszą żyć polityką.
              Na szczęście, w tym kraju także polityka i politycy mają coraz mniejszy wpływ
              na życie ludzi, gospodarki itd. Nieobecność na wyborach nie jest więc już
              deklaracją postawy politycznej, jak to było "za komuny", tylko okazją by choć
              raz pokazać politykom że ja mam ich dokładnie tam, gdzie oni mają mnie. Mam po
              prostu dosyć tej zbieraniny dyletantów, "nawiedzonych", oszustów, "maszynek do
              głosowania" (widać to choćby po naszym prawie, które coraz bardziej przypomina
              zwykły śmietnik a przecież tym chyba powinni zajmować się posłowie i
              senatorowie, nie?) - których jedyną predyspozycją do przebywnia w Sejmie i
              Senacie jest nazwisko - znane, choć raczej skądinąd. Wiem co piszę, zdarzało mi
              się mieć doczynienia z tymi ludźmi w okolicznościach bardziej bezpośrednich...
              Nie chcę stwierdzić że opcja, której zaufałem, natychmiast po wyborach zaczęła
              się rozpadać a osoby, którym oddałem mój głos szybko zmieniły poglądy (o ile w
              ogóle można wyłowić jakieś poglądy w tym steku bzdur i przedwyborczej
              demagogii - o programach wolę się nie wypowiadać: bez względu na to, co w nich
              wypisano, nie mają one nic wspólnego z rzeczywistymi działaniami, podziałem
              na "prawicę", lewicę" itd.). Cieszę się, że frekwencja w tych wyborach będzie
              chyba najniższa od 15 lat... To też coś znaczy i może komuś pomoże zauważyć jak
              daleko nasze "elyty" oddaliły się od "dołu", czyli społeczeństwa.
            • szczery80 Re: szkoda czasu i zachodu... 25.09.05, 19:38
              Gość portalu: Belfer napisał(a):

              > Zamiast narzekać na "bylejakość " kandydatów wykażcie się czymś!!!! może
              > aktywnością w szukaniu lepszych ; może załóżcie jakąś partię, stowarzyszenie,
              > kółko najuczciwszych ,przecież nikt teraz nie broni działać ,pracować w
              > polityce.Ale to jest jednak jakiś wysiłek.Wydaje mi się więc, że wszyscy co tu
              > narzekają to największe lenie!!! tak ,tak -lenie ,co tylko czekają aż im
              > łaskawie manna spadnie z nieba.Uważam ,że każda z partii (nawet tych mało
              > znanych i mało znaczących), która podjęła wysiłek zorganizowania się i
              > wystąpienia w wyborach jest conajmniej o krok lepsza od wszystkich tych
              > "świętych,nieskazitelnych, najlepszych w swoim mniemaniu " co potrafią jedynie
              > narzekać , zrzędzić i złorzeczyć.Nie ma dla Was odpowiednich kandydatów?A co
              > zrobiliście ażeby tacy byli ????Czy w Waszym otoczeniu jest w ogóle ktoś
              > odpowiedni????Założę się ,że nie ma.Więc pracujcie już od dzisiaj aby
              wychować
              > i
              > wykształcić właściwych kandydatów na następne wybory. A dzisiaj nie
              > rozgrzeszajcie swojego sumienia. Pozdrawiam.

              Może sam założysz partię ? oczywiście zgodzę się z Tobą po części, jednak na
              działalność polityczną też trzeba mieć pieniądze. Same pomysły nie
              wystarczają ! Powierz, że trzeba znaleś sponsorów - to prawda ! Jednak kto
              zaufa nieznanej osobie ? Jeśli nawet będziesz iść po najmniejszej linii oporu
              to i tak nie jest łatwo znaleść się w sejmie, senacie czy na stanowisku
              prezydenta. Co do wyborów, to akurat byłem i cieszę się, że mam taką możliwość.
            • Gość: aqq A kto ci powiedzial , ze ja chce brac udzial w IP: *.it-net.pl 25.09.05, 21:00
              rzadzeniu???? niech kazdy sie zajmuje tym co mu najlepiej wychodzi. Ja nie mam
              zamiaru się zrzeszać , walczyć agitowac aby szukac porzadnych ludzi, bo nie mam
              do tego talentu ani predyspozycji. Ale tez nikt nie zabroni mi krytykowac a tym
              bardziej nie głosowac na ludzi , ktorzy zle sie wywiazuja ze swoich obowiazków.
              Tak samo jak im nikt nie zabroni narzekac na mnie jesli zle im zreperuje kran.
              • Gość: aqq Re: A kto ci powiedzial , ze ja chce brac udzial IP: *.it-net.pl 25.09.05, 21:00
                do belfra:)
                • Gość: Belfer Re: A kto ci powiedzial , ze ja chce brac udzial IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.09.05, 23:34
                  Właśnie ktoś już wygrał te wybory!! Jasne,można było nie brać w nich udziału
                  -zrobili to za Was inni.I macie guzik do powiedzenia, nic kompletnie nic. Niska
                  frekwencja niczego nie zmieni ( rozumiem,jesli miałaby je unieważnić, wtedy
                  absencja byłaby aktem świadomej decyzji wyrażenia negacji).A tak jestescie
                  poddani woli innych.Szkoda ,że nasze społeczeństwo jest tak niedokształcone
                  społecznie.Pozdr.
                  • Gość: ja Re: A kto ci powiedzial , ze ja chce brac udzial IP: *.it-net.pl 02.10.05, 10:12
                    No to fajnie że się dogadalym ale życie nie kuńczy się na politykyjerach, bo
                    ciungle trza doić... Niska frekwencja, według mnie oznacza ni mniej - ni więcej
                    tylko tyle, że aktualnie wybrani "trybuni ludowi" reprezentują interesy około
                    5 - 10% ogółu społeczeństwa, nie więcej. Warto o tym pamiętać, by w razie czego
                    było na kogo zwalić odpowiedzialność za t. zw. "błędy oraz wypaczenia"!;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja