anka401 Re: idziecie na wybory? 23.09.05, 23:44 Nie, zamkniemy się w domu i będziemy znajomym mówić, że wyjechaliśmy na Kanary na ten weekend, a tam był utrudniony dostęp do komitetów wyborczych:) A co? Będziemy opowiadac swoim dzieciom jak to jest źle, bo "jakieś" cymbały źle głosowały? I że to jak zwykle wina innych, a nie moja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZNUDZONY TELEWIDZ :Sobota,niedziela - oglądaj TW TRWAM.............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 07:25 jest cisza wyborcza i w innych stacjach nie ma nic ciekawego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: idziecie na wybory? IP: *.it-net.pl 24.09.05, 08:56 W sytuacji, gdy jestem zmuszony wybierać pomiędzy oszołomem i fanatykiem a "graczem" politycznym i "farbowanym lisem", którzy wszyscy razem i tak mają mnie "gdzieś"; gdy jedynym kryterium, w niewielkim stopniu różnicującym poszczególych kandydatów staje się poziom agresji demagogii, kłamstw i obiecanek bez pokrycia; gdy kampania wybrcza staje się festiwalem specjalistów od marketingu i PR - wolę zostać w domu... I możecie mi "skoczyć"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: idziecie na wybory? IP: *.chello.pl 24.09.05, 14:24 Takie twoje prawo,że możesz nie głosować. Ale prawda jest taka,że jestes aspołeczny. Ciekawe, co byś zrobił w USA, gdzie jest 2 kandydatów i 2 programy wyborcze? Już takiego urozmaicenia jak my mamy, to chyba ze świecą szukac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Belfer Re: idziecie na wybory? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.09.05, 00:05 Pewnie ,że idziemy na wybory. To nasza powinność i jedno z ważniejszych praw obywatelskich. Kandydaci są , jacy są.Ale coś się da wybrać. Głowa do góry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slavkovski Re: idziecie na wybory? IP: 83.238.115.* 25.09.05, 10:02 Dlaczego twierdzisz, ze "ja" jest aspoleczny? Mozliwosc oddania glosu to PRAWO a nie obowiazek. A moze "ja" jest dojrzalym, swiadomym, i nie podlegajacym przedwyborczej indoktrynacji obywatelem, ktory kieruje sie intelektem i nie chce glosowac na "mniejsze zlo"? Ma podstawowa wiedze na tematy ekonomiczne i zapoznal sie z propozycjami kandydatow na "wybrancow" narodu. Partie z programami socjalistycznymi nazywa sie w Polsce prawica!!! Kuriozum. Moja zona idzie glosowac wbrew sobie, oddaje glos "przeciw" tym ktorych nie popiera, na tych ktorych tez nie popiera. Kolejne glosowanie za mniejszym zlem. Czy Ty mozesz z reka na sercu powiedziec, ze znasz program czlowieka/partii, ktorym oddajesz swoj glos? I ze ROZUMIESZ ten program, i wierzysz ze jest to mozliwe do realizacji? Jesli tak, to powinnas byc szczesliwa. Albo zyjesz w nieswiadomosci, albo jestes jednostka ponadwybitna, ktora dostrzega rzeczy, ktorych inni nie widza. A przywolane przez Ciebie Stany... Na szczescie "wladza" niewiele moze tam spieprzyc. pozdr. S. Odpowiedz Link Zgłoś
zo_h Re: idziecie na wybory? 25.09.05, 10:42 Jak nie widzi kandydata, który będzie godnie reprezentować go w przyszłym Sejmie i Senacie to niech idzie oddać nieważny głos. Chyb jest różnica między postawą mam wszystko w d... a postawą idę ale nie wiem na kogo głosować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: idziecie na wybory? IP: *.it-net.pl 25.09.05, 11:02 Dobra - dobra... Nieważne głosy też kiedyś oddawałem, zanim doszedłem do wniosku że to nie ma sensu. Co do USA oraz innych "starych demokracji", nie wiem czy ktoś zauważył że tam ludzie od pokoleń mają do wyboru po kilka tych samych, dobrze sobie znanych ugrupowań politycznych, po których wiedzą czego można się spodziewać, niekoniecznie wgłębiając się w ich programy (które zresztą również są ogólnie znane od pokoleń i nie są pisane tylko pod potrzeby aktualnej kampanii). Poza tym, by kandydować gdziekolwiek, należy wcześniej ciężko i długo popracować by dać się poznać ewentualnym wyborcom, nie zmieniając przynależności przy każdej okazji, w zależności od tego "jak zawieje wiaterek". Tam nie wystarczy ładnie wyretuszowana fotka, napuszone miny, arogancja i parę frazesów. Do demokracji dorasta się pokoleniami i to dotyczy nie tylko "zwykłych" ludzi, lecz przede wszystkim elit (o ile w ogóle o czymś takim w Polsce można mówić). Skompromitowała się nam "lewica", teraz ostatecznie skompromitują się oststnie popłuczyny kombatantów "Solidarności" i inne "sierotki po Komunie" różnej maści (głównie czarno - brunatnej)... Może za to następne wybory będą bardziej przypominały to, na co wskazywałaby nazwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: idziecie na wybory? IP: *.chello.pl 25.09.05, 20:25 Znajomość programu nie przemawia za tym,że ten program będzie zrealizowany. Nie znam partii, która by swój w całości zrealizowała. To chyba ten fakt wywołuje w konsekwencji niezadowolenie elektoratu. Pisałam,że mamy prawo nie iść na głosowanie. Ale unikanie odpowiedzialności jest postawa aspołeczną, niedojrzałą. Odpowiedz Link Zgłoś
szczery80 Re: idziecie na wybory? 25.09.05, 10:49 Gość portalu: Anka napisał(a): > Takie twoje prawo,że możesz nie głosować. > Ale prawda jest taka,że jestes aspołeczny. Ciekawe, co byś zrobił w USA, gdzie > jest 2 kandydatów i 2 programy wyborcze? Już takiego urozmaicenia jak my mamy, > to chyba ze świecą szukac. Aniu, lubię z Tobą rozmawiać, ale Twoje porównanie do USA jest troche nie do końca jasne. Trzeba dopisać kilka słów. W USA jest tylko 2 kandydatów, ale... oni sami wychodzą do społeczeństwa i rozmawiają z nim. Takie debaty jak w tych wyborach w Polsce, są czymś normalnym w USA (nawet, jeśli nie ma większych kłutnii). Poprostu w stanach ludzie mogą osobiście porozmawiać z tymi, których będą wybierać. Tak pozatym te wybory są dobrowolne, więc ma prawo nie wybrać się na głosowanie ! Pozdrawiam !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: idziecie na wybory? IP: *.chello.pl 25.09.05, 20:27 j.w., choć też dobrze mi się z toba gada. Odpowiedz Link Zgłoś
dociek [...] 24.09.05, 09:16 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
osiol.pankracy Nie idźta głosowoć. 24.09.05, 20:24 Jo nie ido, i wom tyz gadom, nie idźta.Skoda glosowac za (p) oslami. Odpowiedz Link Zgłoś
blood_free [...] 25.09.05, 12:00 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
szczery80 Wybory niczym hipermarket... 25.09.05, 00:08 Wielu jest kandydatów, ale nie zawsze przekłada się to na jakość. Jednak wybiorę się. Zobaczymy jak to będzie - wkońcu będą nowe tematy, nowe wątki... :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Wybory niczym hipermarket... IP: *.lublin.mm.pl 25.09.05, 10:09 Ide głosować. Kto nie idzie, niech nie narzeka potem na oszołomstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqq szkoda czasu i zachodu... IP: *.it-net.pl 25.09.05, 13:24 moim zdaniem głosowanie na kilku cwanianaków, którzy chcą poprawic nieco swoj materialny byt i zaspokoić pierwotny instynkt posiadania władzy to fanaberia, ok jesli chcesz idzcie głosujcie - takie macie prawo, ale nie potępiajcie innych, którzy nie chca sie w to bawic dosc intensywnie interesuje sie polska polityka, ale traktuje ja jako miła rozrywka, której aktorzy nie wzbudzili we mnie dotychczas wystarczajacego zaufania bym mial marnowac 15 minut na zaglosowanie na nich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Belfer Re: szkoda czasu i zachodu... IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.09.05, 18:04 Zamiast narzekać na "bylejakość " kandydatów wykażcie się czymś!!!! może aktywnością w szukaniu lepszych ; może załóżcie jakąś partię, stowarzyszenie, kółko najuczciwszych ,przecież nikt teraz nie broni działać ,pracować w polityce.Ale to jest jednak jakiś wysiłek.Wydaje mi się więc, że wszyscy co tu narzekają to największe lenie!!! tak ,tak -lenie ,co tylko czekają aż im łaskawie manna spadnie z nieba.Uważam ,że każda z partii (nawet tych mało znanych i mało znaczących), która podjęła wysiłek zorganizowania się i wystąpienia w wyborach jest conajmniej o krok lepsza od wszystkich tych "świętych,nieskazitelnych, najlepszych w swoim mniemaniu " co potrafią jedynie narzekać , zrzędzić i złorzeczyć.Nie ma dla Was odpowiednich kandydatów?A co zrobiliście ażeby tacy byli ????Czy w Waszym otoczeniu jest w ogóle ktoś odpowiedni????Założę się ,że nie ma.Więc pracujcie już od dzisiaj aby wychować i wykształcić właściwych kandydatów na następne wybory. A dzisiaj nie rozgrzeszajcie swojego sumienia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: szkoda czasu i zachodu... IP: *.it-net.pl 25.09.05, 19:28 Bo to, widzisz - tak to już jest na świecie że nie wszyscy muszą żyć polityką. Na szczęście, w tym kraju także polityka i politycy mają coraz mniejszy wpływ na życie ludzi, gospodarki itd. Nieobecność na wyborach nie jest więc już deklaracją postawy politycznej, jak to było "za komuny", tylko okazją by choć raz pokazać politykom że ja mam ich dokładnie tam, gdzie oni mają mnie. Mam po prostu dosyć tej zbieraniny dyletantów, "nawiedzonych", oszustów, "maszynek do głosowania" (widać to choćby po naszym prawie, które coraz bardziej przypomina zwykły śmietnik a przecież tym chyba powinni zajmować się posłowie i senatorowie, nie?) - których jedyną predyspozycją do przebywnia w Sejmie i Senacie jest nazwisko - znane, choć raczej skądinąd. Wiem co piszę, zdarzało mi się mieć doczynienia z tymi ludźmi w okolicznościach bardziej bezpośrednich... Nie chcę stwierdzić że opcja, której zaufałem, natychmiast po wyborach zaczęła się rozpadać a osoby, którym oddałem mój głos szybko zmieniły poglądy (o ile w ogóle można wyłowić jakieś poglądy w tym steku bzdur i przedwyborczej demagogii - o programach wolę się nie wypowiadać: bez względu na to, co w nich wypisano, nie mają one nic wspólnego z rzeczywistymi działaniami, podziałem na "prawicę", lewicę" itd.). Cieszę się, że frekwencja w tych wyborach będzie chyba najniższa od 15 lat... To też coś znaczy i może komuś pomoże zauważyć jak daleko nasze "elyty" oddaliły się od "dołu", czyli społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
szczery80 Re: szkoda czasu i zachodu... 25.09.05, 19:38 Gość portalu: Belfer napisał(a): > Zamiast narzekać na "bylejakość " kandydatów wykażcie się czymś!!!! może > aktywnością w szukaniu lepszych ; może załóżcie jakąś partię, stowarzyszenie, > kółko najuczciwszych ,przecież nikt teraz nie broni działać ,pracować w > polityce.Ale to jest jednak jakiś wysiłek.Wydaje mi się więc, że wszyscy co tu > narzekają to największe lenie!!! tak ,tak -lenie ,co tylko czekają aż im > łaskawie manna spadnie z nieba.Uważam ,że każda z partii (nawet tych mało > znanych i mało znaczących), która podjęła wysiłek zorganizowania się i > wystąpienia w wyborach jest conajmniej o krok lepsza od wszystkich tych > "świętych,nieskazitelnych, najlepszych w swoim mniemaniu " co potrafią jedynie > narzekać , zrzędzić i złorzeczyć.Nie ma dla Was odpowiednich kandydatów?A co > zrobiliście ażeby tacy byli ????Czy w Waszym otoczeniu jest w ogóle ktoś > odpowiedni????Założę się ,że nie ma.Więc pracujcie już od dzisiaj aby wychować > i > wykształcić właściwych kandydatów na następne wybory. A dzisiaj nie > rozgrzeszajcie swojego sumienia. Pozdrawiam. Może sam założysz partię ? oczywiście zgodzę się z Tobą po części, jednak na działalność polityczną też trzeba mieć pieniądze. Same pomysły nie wystarczają ! Powierz, że trzeba znaleś sponsorów - to prawda ! Jednak kto zaufa nieznanej osobie ? Jeśli nawet będziesz iść po najmniejszej linii oporu to i tak nie jest łatwo znaleść się w sejmie, senacie czy na stanowisku prezydenta. Co do wyborów, to akurat byłem i cieszę się, że mam taką możliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqq A kto ci powiedzial , ze ja chce brac udzial w IP: *.it-net.pl 25.09.05, 21:00 rzadzeniu???? niech kazdy sie zajmuje tym co mu najlepiej wychodzi. Ja nie mam zamiaru się zrzeszać , walczyć agitowac aby szukac porzadnych ludzi, bo nie mam do tego talentu ani predyspozycji. Ale tez nikt nie zabroni mi krytykowac a tym bardziej nie głosowac na ludzi , ktorzy zle sie wywiazuja ze swoich obowiazków. Tak samo jak im nikt nie zabroni narzekac na mnie jesli zle im zreperuje kran. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqq Re: A kto ci powiedzial , ze ja chce brac udzial IP: *.it-net.pl 25.09.05, 21:00 do belfra:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Belfer Re: A kto ci powiedzial , ze ja chce brac udzial IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.09.05, 23:34 Właśnie ktoś już wygrał te wybory!! Jasne,można było nie brać w nich udziału -zrobili to za Was inni.I macie guzik do powiedzenia, nic kompletnie nic. Niska frekwencja niczego nie zmieni ( rozumiem,jesli miałaby je unieważnić, wtedy absencja byłaby aktem świadomej decyzji wyrażenia negacji).A tak jestescie poddani woli innych.Szkoda ,że nasze społeczeństwo jest tak niedokształcone społecznie.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: A kto ci powiedzial , ze ja chce brac udzial IP: *.it-net.pl 02.10.05, 10:12 No to fajnie że się dogadalym ale życie nie kuńczy się na politykyjerach, bo ciungle trza doić... Niska frekwencja, według mnie oznacza ni mniej - ni więcej tylko tyle, że aktualnie wybrani "trybuni ludowi" reprezentują interesy około 5 - 10% ogółu społeczeństwa, nie więcej. Warto o tym pamiętać, by w razie czego było na kogo zwalić odpowiedzialność za t. zw. "błędy oraz wypaczenia"!;-) Odpowiedz Link Zgłoś