szczery80
25.09.05, 15:20
W dniu dzisiejszy arcybiskum odprawił mszę w intencji ofiat obozu
hitlerowskiego na Majdanku. Skrytykował również polityków, którzy posługują
się nacjonalizmem. Jednak zauważyłem jedną nieścisłość w wypowiedzi
arcybiskupa - Życiński spiętnował tylko nacjonalizm u hilterowców, a nie
nazizm jako system totalitarny. Wiem, że msza dotyczyła ofiar obozu, ale
mówienie tylko o nacjonaliźmie i mówienie w dniu wyborów o niechęci do
pewnych polityków jest troche nie na miejscu. Jak się nie mylę, to cisza
wyborcza jest jeszcze aktualna. Jeśli chciał kogoś spiętnować, to mógł to
zrobić pare dni wcześniej. Oczywiście nie chcę, aby mnie ktoś źle zrozumiał,
ale dni Majdanka trwają od wtorku, więc było troche czasu na krytykę.
Przypomniał też Życiński o ofiarach, które zostały wymordowane w latach 1941-
44 przez niewolniczą pracę, gazowanie oraz rozstrzeliwanie. Jednak i w tych
słowach znajduje się małe nieporozumienie. Najpierw mówi o nacjonaliźmie, a
później są słowa, że to Niemcy. Panie arcybiskupie Życiński, to byli naziści
pochodzenia niemieckiego, ale również innej narodowości, co pokazuje jeden z
eksponatów - tak zwana opaska z napisem "kapo".
miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,2933702.html