halevi 27.09.05, 09:46 Akurat debata na Forum trwa od dawna. Może warto byłoby i tu zajrzeć... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: krasnal Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: *.speed / *.in.lublin.pl 27.09.05, 11:02 A coz to za "animator przestrzeni" ten Marcin Skrzypek, ze bunczucznie zapowiada wielka debate? Czy to nie jest ten brodaty Mikolaj co gra na fujarce? Wiecej pokory...znaj swoje miejsce w szeregu czlowieczku... Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 DLACZEGO TAK PÓŹNO ZAWIADAMIA SIĘ O DEBACIE? 27.09.05, 23:19 Mniej niż jeden dzień przed jej rozpocząciem. Ci, którzy ową rozmowę przygotowali, chyba tylko udają, że chcą istotnie poszerzyć krąg ludzi myślących o wskazanych sprawach (jeśli nie zawiadomili odpowiednio wcześnie życzliwej im GWwL). Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Re: DLACZEGO TAK PÓŹNO ZAWIADAMIA SIĘ O DEBACIE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 23:35 Dlatego że to parodia debaty, podobnie jak wcześniejsze "debaty" na temat rewitalizacji poszczególnych dzielnic Lublina w wykonaniu prezydenta Perdeusa i pani specjalistki Kipty. Gdyby zawiadomili wcześniej to mógłby przyjść ktoś sensowny i zadawać niewygodne pytania.A tak mamy nowy sukces Teatru NN i powód do sowitego dofinansowania jego działalności w przyszłorocznym budżecie miasta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LU Re: DLACZEGO TAK PÓŹNO ZAWIADAMIA SIĘ O DEBACIE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 11:40 TO DEBATA A RACZEJ PSEUDODEBATA STEROWANA PROSTO Z URZEDU I Z RATUSZA ZEBY ODFAJKOWAC TEMAT. ŻAL MI PRAWDZIWYCH FACHOWCÓW OD URBANISTYKI; PANÓW DYLEWSKIEGO I LICHOTY ŻE DALI SIE WMANEWROWAĆ W TEN CYRK I W LEGITYMIZACJĘ DZIAŁAŃ RATUSZA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Skrzypczak Re: DLACZEGO TAK PÓŹNO ZAWIADAMIA SIĘ O DEBACIE? IP: 212.182.111.* 03.10.05, 10:41 Nie wiem czy "LU" był na debacie. Sądze, że nie. Gdyby był z pewnością zauważyłby, że nie była to "sterowana z ratuszu akcja". Kiedy krytykuje się ludzi, za to, że coś robią warto wcześniej dowiedzieć się o nich i ich pracy czegoś więcej. Wspominany wcześniej Marcin przez wiele miesięcy prowadził rozmowy ze specjalistami efektem czego było wydanie numeru pisma Scriptores w całości poświęconemu omawianej tematyce. No i na kanoce pytnie retoryczne: co, poza obrzucaniem błotem, zrobili wypowiadający się na forum dla "dobrej przestrzeni" w Lublinie? Piotr Skrzypczak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxc tak tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 15:30 władze Lublina sa szczególnie obojętne na słowa płynące ze srodowisk twórczych, ale z tej całej grupy znany jest tylko pan arch Stelmach , dzięki konkursom krajowym.Reszta kto to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: tak tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 16:06 Prof. Przesmycka to wykładowca z Politechniki, której książka habilitacja "Przeobrażenia zabudowy i krajobrazu miasteczek Lubelszczyzny" należy do najdziwniejszych prac naukowych jakie czytałem. Widać, ze pisało ją chyba z 10 osób - poszczególne fragmenty różnią sie stylem i to bardzo, pełno jest powtórzeń i zaprzeczania samemu sobie, a przedw wsyzstkim zabrakło wiedzy historycznej, która w takich opracowaniach jest niezbędną. Błędami merytorycznymi (głównie dotyczącymi historii) z tej książki możnaby zapełnić dość gruby zeszycik... Kupiłem to kiedyś, bo jest tam opublikowanych kilkadziesiąt starych planów miasteczek Lubelszczyzny, które normalnie spoczywają w archiwum, a tak to mam je w domu pod ręką:-) Poza tym zebrano tam sporo danych statystycznych, wcześniej znajdujących sie w różnych publikacjach - ale wszystkie już były publikowane - chyba nie ma tam zestawienia, tabeli, mapy itp., które autorka (lub jej współpracownicy) opracowałaby sama - wszystko jest zaczerpnięte z już istniejących i opublikowanych opracowań. W sumie takie bicie piany. A pomyśleć, że są przypadki bardzo dobrych lubelskich naukowców, którym nie zatwierdzają habilitacji, chociaż ich rozprawy są o kilka poziomów wyżej niż praca pani Przesmyckiej... Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: tak tak 27.09.05, 19:30 Do kogos podpisujacego sie jako "krasnal" - czego z Ciebie taka agresja i zółć wykipiały? A cóż sie stało że Marcin użył tego słowa "wielka"? Co miał powiedzieć - że bedzie do bani? Wtedy pewnie byś sie czuł usatysfakcjonowany, prawda? Jako pracownik instytucji organizujacej to przedsięwziecie chciał je najlepiej zareklamować w gazecie, i tyle. Po za tym Marcin nie gra na fujarce.Pomylił Ci sie pewnie z Bogdanem. Szkoda że debata nie była reklamowana wcześniej. Błąd, Teatrze NN !! Tak bym przyszła na pewno! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ck Debata dla debaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 19:58 A czemu nie debatuje sie o tak ważkim i aktualnym do bólu temacie jakim jest projekt remontu Centrum Kultury, temat-rzeka sam sobie bo i achitektura i dobro kultury i obiekt kultury i park rzeżby i nieuczciwy,bezprawny przetarg zamiast konkursu i zmarnowana szansa na fundusze unijne i projekt bubel zamiast oczekiwanego Centrum Kultury na miarę potrzeb i ambicji artystów i mieszkańców Lublina? Dlaczego to publiczne bicie piany okraszone "obywatelską troską" omija codzienną PRAKTYKĘ strategii i rozwoju miasta Lublina realizowaną od lat nie przez tzw. środowiska twórcze: architektów, plastyków itp. ale przez panią dyr.Elżbietę Mącik i pan Dyr. H.Korczewskiego którym zawdzięczamy taki a nie inny REALNY ROZWÓJ RZESTRZENNY MIASTA. Dlaczego nie zaproszono do debaty tych dwóch osób od których zależy WSZYSTKO to co się dzieje w dziedzinie planowania i architektóry w Lublinie,żeby publicznie wytłumaczyły dlaczego mamy to co mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeech Re: tak tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 21:06 Gość portalu: zxc napisał(a): > władze Lublina sa szczególnie obojętne na słowa płynące ze srodowisk twórczych,ale z tej całej grupy znany jest tylko pan arch Stelmach , dzięki konkursom krajowym. Znany, bo to nadworny a właściwie podręczny architekt Miłościwie nam Panującego któremu teatr NN robi darmowa reklamę za pieniądze z budżetu miasta a on od czasu do czasu odwdziecza się nam niegodnym mieszkańcom Lublina arcydziełem w stylu:"Brama do Unii" na deptaku!!! Jak nie wierzycie to przeczytajcie ten promocyjny numer "Scriptores"!!! Znajdziecie tam również bezkompromisowe teksty innych "nadwornych" a właściwie etatowych "specjalistów" naszego Prezydenta np. od tzw."rewitalizacji po lubelsku" którzy chwala się swymi "wybitnymi sukcesami" które wywindowały Lublin na czołowe pozycje jako wzór w rewitalizacji zabytkowych dzielnic!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: liliana Parodia debaty obywatelskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 00:09 -"Czy na sali jest jakiś radny? Bo bez strony, która o wszystkim decyduje, dialogu nie da się prowadzić - zapytał na początku architekt Bolesław Stelmach. Zwrócił także uwagę, że Lublin do tej pory nie ma planu zagospodarowania Śródmieścia. Za przykład podał Gdańsk, gdzie uchwala się plany nawet dla malutkich fragmentów miasta, jeżeli tylko są one bardzo ważne". Po co pytać radnych kiedy może pan panie Stelmach zapytać o to swego przyjaciela A.Pruszkowskiego albo swoja koleżankę E.Mącik? Radni panu w tej sprawie raczej nic nie odpowiedzą bo nie maja tu nic do powiedzenia w przeciwieństwie do w.w. pana serdecznych kolegów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: liliana Re: Parodia debaty obywatelskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 00:18 Ach, bym zapomniała ,jeszcze możę pan panie Stelmach zapytać trzecią niezwykle bliską panu urzędową osobę: byłego Miejskiego Konserwatora Zabytków obecnie prawą rękę pani Mącik odpowiedzialnej za Plan Miasta Lublina, niezapomnianego pana Marka Stasiaka który jest współtwórcą sukcesów Wydziału Strategii i Rozwoju Lublina w Rewitalizacji Śródmieścia, takich że Gdańsk do pięt nam nie dorasta co widać,słychać i czuć!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Stasiak Re: Parodia debaty obywatelskiej IP: *.um.lublin.pl / *.um.lublin.pl 28.09.05, 12:26 Szanowna liliano. Jest faktem, że pracuję w Urzędzie Miasta Lublin w Wydziale Strategii i Rozwoju. Jest równiez faktem, że byłem Miejskim Konsewatorem Zabytków w Lublinie w strukturze organizacyjnej ówczesnej Państwowej Służby Ochrony Zabytków o/w Lublinie. W poprzedniej swojej pracy słyszałem różne uwagi o swojej działalności. Sądzę, że potrafiłem wyciągnąć właściwe wnioski. Chociaż może się mylę? Może powinienem prosić o wykluczenie ze społeczeństwa? Z funkcji Miejskiego Konserwatora Zabytków, a właściwie już zastępcy Wojewódzkiego Konsewatora Zabytków odszedłem na własny wniosek. Nie przypominam sobie, aby odbywało sie to w atmosferze skandalu z powodu moich ówczesnych decyzji. W wymienionym wyżej wydziale zajmuję się problematyką ochrony dóbr kultury w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Jeśli masz co do tego uwagi, to chętnie wysłucham. Adres jak widać znasz doskonale. Muszę jednak stwierdzić, że Twoje pozostałe infomacje mijają się z prawdą. Po pierwsze w Wydziale nie zajmowałem się i nie zajmuję się problematyką rewitalizacji w Lublinie. Po drugie nie byłem, i nie jestem niczyją ręką, ani prawą, ani lewą. Rozumiem, że jesteś osobą, którą ma doskonałe rozeznanie, co do mojej pracy i to w dłuzszym okresie czasu. Tym bardziej postaram się głęboko zastanowić nad Twoimi uwagami. A co do poruszonej przez Ciebie kwestii - jeśli na razie coś czuć w rewitalizacji, tak, że jak piszesz z sarkazmem "Gdańsk do pięt nam nie urasta" to proszę weź pod uwagę, że bez mojego udziału. Nie próbuję skorygowac Twego stwierdzenia co do rewitalizacji tylko po to aby odesłać Ciebie i Forumowiczów do innych moich kolegów wydziałowych, zgodnie z zasadą - "to nie ja to kolega". Czuję się odpowiedzialny za to co robi wydział. Ale odpowiedzialny proporcjonalnie do zadań, które wykonuję. Co zaś do odpowiedzialności za wszystkie pozostałe moje działania to wiedz także, że nigdy od tej odpowiedzialności nie uciekałem i teraz jeśli taka potrzeba istnieje, też się nie uchylę. Przykro tylko, że Ty prezentujesz swoją odwagę krytykując innych anonimowo, próbując przyłożyć i mnie, i panu Stelmachowi, i pani Mącik. W Twym katalogu zastrzeżeń nie rozumiem obecności pana Stelmacha. No chyba, że chodzi o jakieś osobiste urazy, o których nie wiem. Nie rozumiem też skąd Twoja wiedza o bliskości mojej osoby znanemu lubelskiemu architektowi. Chyba przesadziłaś. Z poważaniem. Marek Stasiak. P.S. Bardzo bym sobie życzył, aby określenia o niezapomnianym Marku Stasiaku odeszły w zapomnienie. I nie z powodu obaw o odpowiedzialność. Przede wszystkim, z tego powodu, że nie czuję się i nie jestem aż tak ważną i wpływową personą, jak próbujesz to przedstawić. Pewnie masz rację, że niczego sensownego nie dokonałem. To też tu w wydziale, po wydaje sie eksponowanym miejscu w PSOZ- ie, zajmuję stanowisko inspektora. Nie sądzę, aby z tego poziomu organizacji można byłoby mieć aż tak wielki wpływ na kształt przestrzenny miasta jak to sugerujesz. Z takim zamierzeniem - aby nie mieć wpływu na takie kwestie - tu też przyszedłem. A tak na marginesie czy nie jest rzeczą prawdziwą, że ludzie na mieście wiedzą o nas więcej niż my sami o sobie. Pozdrawiam. Marek Stasiak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uuu Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: *.lublin.pl / *.perfektpc.lublin.pl 27.09.05, 21:31 pani Kipta niech sie dla dobra miasta usunie z jego przestrzeni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: forumowicz Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 22:52 Gość portalu: uuu napisał(a): pani Kipta niech sie dla dobra miasta usunie z jego przestrzeni! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=20598360&a=20630361 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 14:17 Jak dlugo nie rozwiaze sie problemu przestrzeni dworcow PKS i PKP (centrum i polnoc) oraz nie zrobi porzadnych drog i obwodnic oraz licznych przejsc nad i podziemnych dla pieszych to o dobrych intencjach naszych planistow nie ma co mowic! forum.um.lublin.pl/viewtopic.php?t=2&sid=30e1e3ed83d45756c41a8d49693c821d Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawski Re: link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 20:18 "Debata o przestrzeni publicznej miasta" Paweł Buczkowski 27-09-2005 Mieszkańcy muszą mieć więcej do powiedzenia na temat wyglądu tego, co buduje się w Lublinie - to najczęściej pojawiający się postulat podczas debaty o przestrzeni publicznej naszego miasta W Trybunale Koronnym architekci, urzędnicy i inni lublinianie rozmawiali wczoraj o tym, jak sprawić, aby miasto było ładniejsze. Pretekstem było wydanie przez Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN numeru pisma "Scriptores" poświęconego przestrzeni miejskiej. - Czy na sali jest jakiś radny? Bo bez strony, która o wszystkim decyduje, dialogu nie da się prowadzić - zapytał na początku architekt Bolesław Stelmach. Zwrócił także uwagę, że Lublin do tej pory nie ma planu zagospodarowania Śródmieścia. Za przykład podał Gdańsk, gdzie uchwala się plany nawet dla malutkich fragmentów miasta, jeżeli tylko są one bardzo ważne. - Planowanie przestrzenne nie musi się odbywać w urzędzie. Jeżeli miejscy urzędnicy sobie z tym nie radzą, powinno się je zlecać firmom zewnętrznym - powiedział z kolei przedsiębiorca Zbigniew Korzeb. - Poza tym plany muszą być jawne już w fazie ich projektowania, a nie wtedy, kiedy budowa się zaczyna - mówił urbanista Romuald Dylewski. Zgodził się z nim Zbigniew Korzeb: - Nie może być tak, że wzdłuż prawej strony ul. 3 Maja powstają budynki w ogóle nie pasujące do jej lewej strony. Podobnie jest przy ul. Zana - salon meblowy Komfortu bardziej pasuje do dzielnicy przemysłowej niż do tego reprezentacyjnego miejsca. Rozmawiano też o tym, że brakuje dużego rynku jako miejsca spotkań. Padały propozycje, m.in. pl. Litewski poddany gruntownej przebudowie. Z kolei inna mieszkanka Lublina zwróciła uwagę na to, że ostatnio często powstają w mieście brzydkie pomniki lub fontanny. - Dlatego chciałabym, aby w przypadku takich obiektów były przeprowadzane konkursy, które wyłaniałyby najlepszy projekt - mówiła. Wczorajsze spotkanie to dopiero początek debaty nad przestrzenią publiczną Lublina. Zajmie się tym Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN." "...mówił urbanista Romuald Dylewski. Zgodził się z nim Zbigniew Korzeb..." Kto to jest Zbigniew Korzeb???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milo Debata z mieszkańcami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 21:04 "Mieszkańcy muszą mieć więcej do powiedzenia na temat wyglądu tego, co buduje się w Lublinie - to najczęściej pojawiający się postulat podczas debaty o przestrzeni publicznej naszego miasta" Przeczytałem niektóre obszerne fragmenty ostatniego Scriptores - którego wydanie i zawarte w nim treści było pretekstem do tej debaty. Polecam! Ciekawe jak do tego powyższego postulatu mieszkańców ustosunkował się w czasie debaty pan architekt Stelmach który wywiad polecam szczególnie wszystkim "mieszkańcom którzy chcieliby mieć więcej do powiedzenia" Cytuję dwa krótkie fragmenty wywiadu z panem architektem: "Mój gust architektonicznynie jest więc pozą,ale zdaję sobie sprawę,że wcale nie muszą przez to cieszyć się zrozumieniem i akceptacją. Myślę że mam dużo pokory i zrozumienia dla polskiekj rzeczywistości.Przy tak gwałtownych zmianach jakie w niej zachodzą,przy tak ogromnych problemach odziedziczonych po komuniźmie,ludzie mają tysiące innych kłopotów niż moja achitektura czy estetyka. Mam więc pewną nieśmiałość w stosunku do tego społeczeństwa,bo widzę jak ludzie żyją. Ale skoro jestem architektem to muszę robić to, co robię najlepiej,jak potrafię a więc kierować się egoizmem." "We Francji tuż po studiach w ciągu dziesięciu minut przekazano mi coś,czego wcześniej nie dowiedziałem się przez pięć lat studiów:...równie niemoralne jest schlebianie gustom czyli robienie czegoś "pod klienta".Architekturę robi się dla siebie. Masz jedno twórcze życie i jeżeli go nie wykorzystasz to ono po prostu nie ma sensu" Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Debata z mieszkańcami? 28.09.05, 21:23 To jest odwieczny problem wszystkich artystów - iść pod publiczkę czy tworzyć coś, co jest trudniejsze w odbiorze i niepopularne? Architektura jest jednak szczególna - bo kształtuje przestrzeń w której żyjemy wszyscy. Płytę "Bravo HITS vol. 3" mogę w sklepie zignorować i jej nie kupić, natomiast kiczowatego budynku nie zignoruję bo to niemożliwe. Wystarczy przejechać się pod Lublin żeby zobaczyć, do czego prowadzi schlebianie przez projektantów gustom - nieraz bardzo niewyrobionym. Mam na myśli te wszystkie aktualnie budowane gargamelki, domy Baby Jagi itp.( jak zwał tak zwał). Nieraz patrząc na to myślę sobie "kto to zaprojektował?? gdzie on sie wykształcił?? Kto mu dał uprawnienia??!" Wreszcie - czy, gdyby tego typu gusta były dominujace, czy mieliby szanse zaistniec na swiecie dobrzy architekci? Na czele z moim ulubionym Libeskindem? Dlatego ja bym nie oceniała wypowiedzi p. Stelmacha negatywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milo Re: Debata z mieszkańcami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 22:10 To ta debata jest do kitu albo raczej pod publiczkę! Ja nie twierdzę że architekt czy artysta ma podlizywać sie klientowi i tworzyć pod jego gust ale takie olewanie klienta jakie prezentuje jeden z głównych bohaterów tej debaty to już totalne przegiecie! Nie zamierzam też odmawiać architektowi Stelmachowi jego filozofii życiowej czy podejścia do swego zawodu i do ludzi dla których pracuje. Ciekaw jestem tylko jak po takich artystowskich wywodach można dojść do wniosków zawartych w przytoczonej przeze mnie konkluzji z tej debaty że to ludzie powinni mieć większy wpływ na to co sie w mieście buduje? To jakaś schizofrenia?! A może raczej kpina z debaty publicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek Re: Debata z mieszkańcami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 15:16 Jak pogodzić egoizm architekta z oczekiwaniami klienta? To proste: organizując konkursy architektoniczne. Jest o tym i w rozmowie z p. Stelmachem i z p. Lichotą. Cytowane przez Ciebie słowa p. Stelmacha umieściłem w wywiadzie, bo uważam, że są akurat bardzo ważne. Wierzę, że jako człowiek od kształtowania przestrzeni stoi on na wyższym poziomie niż ja i dlatego oczekuję od niego, że będzie realizował swoje ambicje. On i inni jemu podobni. W jaki inny sposób mam się rozwinąć jako odbiorca przestrzeni wychowany na przełomie PRL-u i tandety lat 90-tych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milo Re: Debata z mieszkańcami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 15:36 Gość portalu: Marcin Skrzypek napisał(a): Wierzę, że jako człowiek od kształtowania przestrzeni stoi on na wyższym poziomie niż ja i dlatego oczekuję od niego, że będzie realizował swoje ambicje. Ależ ten gość manifestuje realizacje wyłacznie własnych a nie twoich czy moich ambicji! Jak to sie ma przełozyć na pożytek publiczny,i co to ma wspólnego z konkluzją waszej debaty?????? Albo konkluzja do kitu albo zaprosiliście nie tego architekta co trzeba! Nic nie mam przeciwko architektowi-artyście realizujacemu wyłacznie swoje egoistyczne wizje kosztem klientów, których podobnie jak ciebie udaje mu sie przekonać że "stoi on na wyższym poziomie" ale gdzie tu miejsce na "głos mieszkańców decydujący o takim a nie innym rozwoju przwestrzennym miasta"???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logos Re: Debata z mieszkańcami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 21:52 Gość portalu: Marcin Skrzypek napisał(a):Wierzę, że jako człowiek od kształtowania przestrzeni stoi on na wyższym poziomie niż ja i dlatego oczekuję od niego, że będzie realizował swoje ambicje. Fakt że architekt Stelmach stoi na wyższym poziomie niż Marcin Skrzypek na szczęście nie oznacza jeszcze że może i powinien realizować swoje ambicje kosztem pozostałych mieszkańców miasta Lublina, ale nie przeszkadza żeby je realizował kosztem Marcina Skrzypka na jego własnym podwórku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek Re: Debata z mieszkańcami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 11:17 No tak, zapomniałem, że każde moje słowo na Forum może byc użyte przeciwko mnie :-) Mówiąc krótko, warto przeczytać całą rozmowę z p. Stelmachem. Dyskusja nad cytatem bez kontekstu prowadzi w maliny. Napiszę, o co mi chodzi w sprawie tego architekta, żeby już nie wplątywać jego słów, zresztą zacytowanych z błędem. Otóż uważam, że firma p. Stelmacha reprezentuje dość spójną wizję architektury i tego, co chce robić. Może się to nie podobać, ale budynki, które projektuje mają konkretne zalety i konkretną podbudowę artystyczną. Można to wypunktować, jest to przejrzyste. Jest to jakość. Uważam, że pojawianie się tego typu obiektów w przestrzeni publicznej dokonuje do publicznej przestrzeni aksjologicznej transferu wartości (estetycznych, ideowych itp), które podnoszą nas na nieco wyższy poziom. Jest to możliwe m.in. dzięki pewnej bezkompromisowości postawy. Gdyby było więcej takich ludzi, byłoby fajnie, dlatego warto takie postawy (jakość + szczerość) promować. Zła przestrzeń, która oglądamy dookoła jest wynikiem m.in. rezygnacji z proponowania ludziom rzeczy nowych, ciekawych, z którymi oni mogliby się nie od razu albo nie wszyscy zgodzić. Te samą sytuację mamy np. w radiach, gdzie królują złote, same, wielkie i tylko przeboje. A teraz, jak tę bezkompromisowość pogodzić z opinią publiczną? Ano nie jest to łatwe i cały szkopuł w tym, że nie jest to sprawa architekta. Każdy tzw. "aktor" procesu zagospodarowywania przestrzeni ma swoje interesy: inwestor swoje, architekt swoje, obywatel swoje. O ile się zorientowałem, leży to wyłącznie w gestii samorządu, aby ich pogodzić. Tzn., aby koniec końców, każda ze stron zobaczyła w danym obiekcie spełnienie swoich potrzeb. Miasto+obywatele muszą wyartykułowac swoje potrzeby i obwarować je skutecznym prawem. W ten sposób powstaje oferta inwestycyjna, na którą odpowiada inwestor z pomoca architekta. A więc jest to proces, a nie kwestia osobistego nastawienia projektanta czy inwestora. Dobra przestrzeń jest wynikiem zrównoważonej gry interesów. Chodzi o to, żebysmy to my dyktowali warunki tej gry, a tak się nie dzieje. Nasze poczucie samorządności nie dorosło jeszcze do takich wyzwań. Tzn. jakieś warunki dyktujemy, ale są one dość słabe, źle sformułowane, niejawne i obywatele nie mają na nie wpływu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: Debata z mieszkańcami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 22:01 "Kultura przestrzeni pojmowana prymitywnie sprowadza się do dyskusji o cenach działek, postulacie zabudowy każdego placu albo do bezmyślnego postępowania za modą."-to jedna z tez zawartych w waszych pytaniach przygotowanych na potrzeby tej debaty.Zaintrygowny dyskusją forumową na temat pogladow i twórczości pana architekta bolesława Stelmacha o którym słyszałem jako o autorze słynnej "Bramy do Unii" odżałowałem 15 złotych i przeczytałem min.wspominany wyżej wywiad. Przyznaję że wcale nie dziwi mnie zdziwienie przedmówców pomieważ twórczość pana Stelmacha kojarzy mi sie z przywołanym na wstępie mego listu zdaniem o "prymitywnie pojmowanej kulturze przestrzeni". Z jego pełnej samochwalstwa wypowiedzi wynika że gotów jest zabudować każdą działkę wyłacznie zgodnie z najnowsza modą zaczerpnieta z zachodnich żurnali architektonicznych, którą on oczywiście określa jako własny styl, dorabiając do tego cała filozofię i ideologię "architekta kontekstu". I to zarozumialstwo w samoocenie jakby był jedynym architektem nie tylko w Polsce ale i na świecie. Nic dziwnego że niektórzy dali się na to nabrać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawski Re: link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 15:50 Kto to jest Zbigniew Korzeb???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: info Re: link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 18:15 Gość portalu: ciekawski napisał(a): > Kto to jest Zbigniew Korzeb???? Lubelski biznesman. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alejaja Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: *.lublin.pl / *.perfektpc.lublin.pl 28.09.05, 21:27 Pismo Scriptores o architekturze tandetny papier, tandetna grafika czarno- biala, tandentna cena 15zl. Rozdac je za darmo naszym urbanistom i decydentom! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 21:39 A co to sa gargamelki i jak wygladaja domy Baby Jagi?, bo nie lapie. Bardzo prosze mi wyjasnic a potem sie dalej wypowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina 28.09.05, 22:15 To jest takie potoczne określenie domków, którym na ziemiach polskich początek dali zamożni Cyganie jeszcze w latach 80. Teraz zostało to przejęte przez ludzi typu "fura i skóra" (komóra odpadła bo już może mieć ją każdy). To te wszystkie wille z tymi wszystkimi wieżyczkami, kopułkami ni przypiął ni przyłatał, o wygladających jakby je ktos poskładał z kilku brył zupełnie niedopasowanych ...Janku, na pewno takie widziałeś.Najbadziej mnie zastanawia to, że w katalogach firm budowlanych, takich propozycji się nie znajdzie.Czyżby były oferowane spod lady:)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 23:03 Widzialem , widzialem, chociaz mialem dom z wiezyczkami , w miejscu gdzie Cyganie nie byli od prawie 100lat.Byl piekny , nazywany przez dobrych architektow malym zameczkiem. Ponadto ja bym tego akurat nie krytykowal, jesli stoja sobie w dzielnicach willowych. Wolnosc Tomku w swoim domku. Jak taki lubia to dlaczego nie. Co innego z miejscami publicznymi ,czyli gdzie wszyscy przymusowo zdani sa na ogladanie tych galganiarskich skladanek. Nie jestem architektem , ale do Wawelu tez podobno mozna sie przyczepic (pomieszane style). W katalogach zas to ja juz ogladalem jeszcze gorsze okropnosci. Przywloklem cala siatka i ani jednego , ktory by mi sie podobal. Bede szukac architekta , tylko gdzie dobrego znalezc w Lublinie? Ostatnio ogladalem dom na Slawinku, facet sie chwalil , ze zaplacial ogrooooona kase. Wiem, ze rzeczywiscie mu projektowal facet co to za "marne" pieniadze nie projektuje. Boze , dom jak swiatynia buddyjska +elementy nowoczesne + wstawki renesansowe . Budddyjski koszmarek. Do tego- dom 450m2 - salooony ogromne i kuchnia 10m2 - same skosy. I co Ty na to? Wlasciel sam tego nie wymyslil. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek lista pytan o dobra przestrzen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 11:02 W ramach przygotowań do komentowanej tu debaty została opracowana poniższa lista zagadnień związanych z gospodarką przestrzenną Lublina. Byla dolaczan do zaproszen (ok. 200 szt). Przygotowałem ją na podstawie konsultacji z rozmówcami numeru "Scriptores" pt. "Rozmowy o kulturze przestrzeni" marcin@tnn.lublin.pl 1. Czy jesteśmy zadowoleni z jakości gospodarowania przestrzenią w mieście? Jeżeli tak, to czy potrafimy spojrzeć krytycznie na stosowane przez nas normy oceny tej sytuacji? Jak gospodarują przestrzenią lepsi od nas (Gdańsk, Wrocław, Poznań, Kraków, miasta w innych krajach, np. miasta partnerskie) Jeżeli nie, to dlaczego? Czy zależy nam na wskazaniu przyczyn tego stanu rzeczy? Czy potrafimy to zrobić? 2. Kultura przestrzeni jako atut w konkurencji między miastami Kultura przestrzeni jest elementem konkurencji między miastami. Powinna być więc brana pod uwagę jako jeden z pierwszych czynników przy podejmowaniu decyzji przestrzennych. Miasta, które ją cenią, traktowane są jako poważni partnerzy i vice versa. Lublin ma pod tym względem wielki potencjał, który jednak może zostać zmarnowany. Kultura przestrzeni pojmowana prymitywnie sprowadza się do dyskusji o cenach działek, postulacie zabudowy każdego placu albo do bezmyślnego postępowania za modą. Czy rozumiemy sens i wagę kultury przestrzeni w stopniu wystarczającym, aby Lublin osiągnął sukces? 3. Wartości Czy w dostatecznym stopniu zdobywamy wiedzę o przestrzeni Lublina? Czy w tym celu został uruchomiony dostępny potencjał środków, metod i działań (np. wiedza i doświadczenie specjalistów, konkursy architektoniczne, debaty publiczne)? Według jakich wartości wyznaczamy kierunki i granice przemian przestrzennej tożsamości miasta? Jakich wartości i czy skutecznie bronimy w kontaktach z inwestorami? Czy rozeznaniem swoich potrzeb dorównujemy inwestorom? 4. Obszary szczególne Jakie miejsca wymagają najwyższej jakości planowania– czy są wytypowane, czy jakość ta jest stopniowana? Czy obszary wymagające szczególnej opieki są chronione skutecznym prawem? Czy zadajemy sobie pytania dotyczące konkretnych, ważnych miejsc w przestrzeni Lublina i czy potrafimy na nie odpowiadać? Na przykład: czy Plac Litewski ma spełniać rolę rekreacyjną czy reprezentacyjną? Czy spełnienie obu tych ról jest możliwe? A jeżeli będzie on spełniał jedną z nich, to czy umiemy wskazać plac lub place, które będą spełniać tę drugą? 5. Pytania o wizje oraz idee przestrzenne dla miasta Kto powinien mieć wizję rozwoju miasta? Kto jest odpowiedzialny za jej ukształtowanie i rozpowszechnienie? Jak powinno się pracować nad wizją miasta w warunkach demokracji lokalnej? Czym jest nowoczesne miasto, jakim chcielibyśmy widzieć Lublin i czy potrafimy przełożyć tę wizję na efektywne działania? Czy możemy powiedzieć, że jest to wizja na miarę naszych ambicji, na miarę skali, w jakiej dane jest naszemu pokoleniu przekształcać Lublin? 6. Odpowiedzialność, edukacja i metody zapewniania jakości zmian przestrzennych Jakie są mierniki i mechanizmy kontroli tego, czy zachodzące zmiany nas satysfakcjonują? Czy mamy świadomość, jaką rolę w zapewnianiu jakości, promocji i edukacji spełniają konkursy urbanistyczne i architektonicze (vide sposób zagospodarowania miejsca po WTC w Nowym Jorku)? Czy planowanie Lublina jest uspołecznione tzn. czy funkcjonują łatwo dostepne żródła wiedzy na temat zachodzących i planowanych inwestycji, zmian przestrzennych itp. (strony www, publikatory, wystawy). Czy istnieje jakaś podmiot sprawujący pieczę nad przemianami przestrzennymi, utrzymujący realny dwustronny kontakt ze społecznością i obdarzony społecznym zaufaniem? Jak staramy się zwiększyć poziom wiedzy i wrażliwości przestrzennej w społeczeństwie, który – włączając w to dziennikarzy, którzy o przestrzeni piszą – bywa bardzo niski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: lista pytan o dobra przestrzen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 11:44 I co,dowiedzieliście sie czegoś? Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: lista pytan o dobra przestrzen 29.09.05, 12:06 Nie jestem architektem , ale do Wawelu tez podobno mozna sie przyczepic (pomieszane style). -------------------------------------------------- Jego obecny wygląd to produkt trzech wielkich przebudów ( z czasów jagiellońskiech, Zygmunta III i XVIIw.- tylmanowskiej) plus oczywiście prac restauracyjnych prowadzonych od 1905 roku, przez ładnych kilka dekad). Mimo wszystko - jego bryła jest jednolita i zwarta, a poszczególne elementy nie robią wrażenia dosztukowanych jak nie przymierzając łata na spodniach.Dawniej wiedzieli jak budować. To tyle, nie mam na razie czasu zeby ustosunkowac sie do wypowiedzi Marcina. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 JAKIE WNIOSKI PO "DEBACIE", P. SKRZYPEK? 29.09.05, 13:10 Wypada się przyłączyć do pytania jednego z przedmówców - do jakich wniosków doszli ci, którzy przygotowali taką rozmowę dla nielicznych wybranych? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek Re: JAKIE WNIOSKI PO "DEBACIE", P. SKRZYPEK? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 14:58 Tak, winien jestem kilka słów podsumowania. Spotkanie trwało 2,5 godziny, a więc długo i pod koniec sala była tak samo pełna jak na początku. Myślę, że to co zostało wtedy powiedziane zweryfikowało negatywne sądy, które na temat debaty pojawiły się na Forum niejako "z góry" (duch "smerfa Marudy" jest w narodzie silny :-) Zapis debaty pojawi się w sieci wkrótce, dam znać gdzie. Póki co wnioski: Takie spotkania trzeba organizować dalej, bo tematów jest dużo, no i trzeba się w ogóle uczyć ze soba rozmawiać w takich warunkach. Pan Romuald Dylewski zaproponował, żeby dalsze spotkania odbywały się w Bramie Grodzkiej. Propozycję przyjęliśmy i teraz zastanawiamy się od czego zacząć. Propozycja ta jest o tyle poważna, że pan Dylewski wystąpił z nią w imieniu Stowarzyszenia Urbanistów Polskich, o ile dobrze pamiętam, więc chodzi o konkret, a nie jakąś kurtuazję. Planuję, że oprócz ogłoszenia zapisu z całej dyskusji, zostanie opracowany jej skrót w formie dokumentu, któremu będzie można nadać obieg oficjalny. Dalej, opracujemy "Lubelską Kartę Dobrej Przestrzeni", czyli tekst mniej specjalistyczny, a bardziej idealistyczny, odnoszący się do relacji między obywatelem a sferą wartości związanych z przestrzenią. Przy Ośrodku "Brama Grodzka - Teatr NN" działa coś, co się nazywa Akademia Obywatelska, więc są szanse, że wszystko to sie uda, zobaczymy. Na koniec mam taką uwagę, że jeżeli krytykuje się wszystkich i wszystko, jak na tym Forum, to po prostu nic nie zostaje. Okazuje sie, że nie ma z kim gadać i w ogóle szkoda gadać, trzeba się napić wódki. Rozumiem, że ludzi generalnie nie interesują czyjeś dobre chęci, tylko efekty i to już, ale jeżeli ich nie ma, to skądś się muszą wziąć. Na pewno nie z przygadywania. "Scriptores" jest już w salonach EMPIK-u i Kolportera. Naprawdę polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 DZIĘKI ZA ODPOWIEDŹ, ALE... 29.09.05, 19:12 Należy docenić obszerną odpowiedź, ale nie dotyczyła ona meritum. Dobrze, że będzie ogłoszona treść rozmowy i jej skrót oraz, że ciąg dalszy nastąpi, jednak w tej chwili pozostaje czekać... w niewiedzy. Jeszcze co do mnożonych zarzutów: zamiast odrzucać je i głosić, że prowadzą ostatecznie do pijaństwa, lepiej by chyba było rozpatrzyć i może część uznać za słuszne. Wielość głosów świadczy o tym, że ludzi sprawa obchodzi, a jeśli nawet zarzuty bywają głoszone z przeciwnych stron, to przecież nie bierze się to z nikąd. Można pojąć, że jedni głoszą "niech się mury pną do góry", a inni drżą o to, czy nie powycina się drzew. To się łączy ze sprawami dość ogólnymi... Można by jeszcze doradzić, żeby uwzględniano nie tylko liczne glosy choćby z forum GWwL, ale też wyniki dzielnicowych rozmów z przedstawicielami władz miejskich m.in. o tym, co i gdzie postawić oraz jak urządzić... W końcu pytanie, jeśli na tak słabo zapowiadane spotkanie przyszło tak wiele osób, to czy w NN będzie dość miejsca na spotkania przyszłe? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek Re: DZIĘKI ZA ODPOWIEDŹ, ALE... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 10:27 Wniosków merytorycznych jest multum, ale nie opłaca sie w ogóle o nich wspominać na spotkaniu, które nie ma żadnej mocy sprawczej. Ja się cieszę, że po raz pierwszy - podkreślam - na te tematy wypowiedzieli się publicznie specjaliści. Doszło do spotkania między ich środowiskiem, które nie ma władzy, władzą (m.in. prezytdent Michałkiewicz), obywatelami oraz reprezentacją urzędników. Powiedziano kilka ważnych rzeczy. To tyle, co wg mnie na tym etapie w ogóle można osiągnąć. Następny cel to, żeby wszystkie te strony zobaczyły problem i zgodziły się go wspólnie rozwiązywać. Dopiero wtedy będzie miało sens zastanawianie się nad konkretnymi wnioskami tzn. co, jak i kiedy. W debacie publicznej nie biorą udziału ludzie anonimowi. To jest własnie Wyższość tego spotkania nad wypowiedziami na Forum, gdzie każdy chowa się pod nickiem i nie wiadomo, kto czyta. Może i sieć jest pod tym względem demokratyczna itp., ale jest to demokracja tablicy ogłoszeń albo nawet jakiejś ściany, gdzie każdy może dopisać swój komentarz. Sprzeciwiając się krytykanctwu, nie miałem na myśli zarzutów dot. gospodarowania przestrzenią, bo są one słuszne i całe "Scriptores" jest w sumie im poświęcone. Miałem na myśli tylko przytyki do gości zaproszonych na debatę. Ponieważ było to tak unikalne spotkanie, to uważam, że nierozsądną rzeczą jest krytykować tych specjalistów, którzy zdecydowali się wziąć w nim udział. Można się przyczepić do jakichś ich słów wyjętych z kontekstu, ale ogólnie rzecz biorąc przyszli oni do Trybunału, bo widzą problem i chcą wziąć udział w jego rozwiązywaniu, a to chyba coś. Żeby rozwiązać problem, to trzeba mieć z kim to robić. Odpowiedz Link Zgłoś
ryza_malpa1 ....( luuudzie, małpa gada!!) 30.09.05, 10:39 MArcinie drogi! Z zawodowymi marudami nie wygrasz. Taki już mają nałóg. Bardzo sie ciesze, że ta debata miała miejsce, bardzo chcialam na niej być z racji mojego zawodu wyuczonego oraz zainteresowań i pasji. Niestety nie udało się. Żałuje i pozdrawiam, życzę powodzenia choc przekonanie ludzi w tym mieście do czegokolwiek jest poważnym zadaniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 Małpie zachowanie 30.09.05, 21:14 Ciekawe, co by malpa_ryza1 powiedziała na takie dictum: Pluć na obcych, lizać swoich - oto obyczaje zawodowych małp. :) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
ryza_malpa1 Re: Małpie zachowanie 01.10.05, 10:38 No i lizania Skrzypka Marcina prosze mi tu nie insynuować :P Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 Re: Małpie zachowanie 01.10.05, 13:45 "Z zawodowymi marudami nie wygrasz. Taki już mają nałóg." Określenie "maruda" nie jest przychylne i jest przesadne (a przecież wypowiedzi p. Skrzypka były o wiele bardziej obszerne i nie zawsze ad meritum, o które prosił piszący te słowa). Również domysły, że ktoś jest nałogowcem przedziwnie splecione z domniemaniem, że robi to zawodowo (jest opłacany?) nie były życzliwe. Więc w pewnym (zgoda, że niewielkim stopniu) - "opluwanie". Z kolei wyrazy "unconditional love" na wstępie w odniesieniu do p. Skrzypka, a nie do jego słów mogłyby się kojarzyć z lizusostwem, co w przypadku "małpy" kojarzy się z iskaniem itp. Tak więc ktoś złośliwy mógłby się odciąć: "Pluć na obcych, lizać swoich - obyczaj małp zawodowych" Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
ryza_malpa1 Re: Małpie zachowanie 01.10.05, 19:43 Dziękuje za obszerna odpowiedź. Nadal jednak nie rozumiem ( w końcu małpa jestem) podziału na "obcych " i "swoich". Skrzypek Marcin jest dla mnie równie "swój" jak robertw18. Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 Re: Małpie zachowanie 02.10.05, 23:53 O znajomości można było wnioskować ze zwrotu: "MArcinie drogi!" Jednak, oczywiście, w przypadku obyczajów swobodniejszych (niekoniecznie małpich) wnioskowanie takie bywa zawodne. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek Re: lista pytan o dobra przestrzen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 13:40 Ta "lista pytań" dot. przestrzeni Lublina powstała, żeby dyskusja nie zaczynała się od zera. Stało się inaczej, lista nie odegrała w debacie właściwie żadnej roli, ale to wcale nie przeszkodziło w podniesieniu publicznym wielu istotnych kwestii. Lista po pierwsze jest i można ją traktować jako konkretny "rachunek sumienia" dot. przestrzeni naszego miasta. Został on upubliczniony przy okazji dystrybucji zaproszeń i będzie dalej upubliczniany. Póki co zamieściłem go tutaj na Forum. Wiele z zawartych w nim pytań ma charakter retoryczny a odpowiedzi na nie są negatywne. Kilka z nich padło zresztą na spotkaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator dna Re: lista pytan o dobra przestrzen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 13:43 Odpowiedzi na te wszystkie pytania powinna udzielić niezwłocznie i publicznie tj. wszystkim mieszkańcom Lublina (a nie tylko wyselekcjonowanej grupie która udaje że nie zna odpowiedzi) dyrekcja Wydziału Strategii i Rozwoju Urzędu Miasta Lublin: pan dyr. H. Korczewski i pani dyr. E. Mącik - autorka pPanu Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Lublina. Te dwie osoby znają odpowiedzi na wszystkie wasze pytania i na wiele,wiele innych!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Re: lista pytan o dobra przestrzen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 09:12 Gość portalu: ? napisał(a): > I co,dowiedzieliście sie czegoś? Że Lublin ładnym miastem jest! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: lista pytan o dobra przestrzen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 15:17 ad.1.Lepsi od nas są lepsi bo przestrzenią gospodaruja. Przyczyną tego że jesteśmy gorsi jest zwykły brak gosporności. Aby wystąpiło zjawisko gospodarności potrzebny jest gospodarz! Ad.2.Lublin nie konkuruje z innymi miastami w żadnej dziedzinie ,dlaczego miałoby być inaczej w dziedzinie kultury przestrzeni? Jego wielki potencjał jest stale marnowany na naszych oczach. My mieszkańcy Lublina rozumiemy sens i wagę kultury przestrzeni i co nam z tego? ad.3.W Lublinie nie organizuje sie żadnych konkursów. Organizuje sie za to pseudokonkursy np. na logo miasta i przetargi np. na projekt Centrum Kultury. Wiedza i doświadczenie specjalistów nie ma tu czego szukać! ad.4.Obszarem wymagajacym najwyższej jakości planowania jest Miasto Lublin! Ad.5.Mój Boże!!!! Nowoczesne miasto jest nowoczesne bo administrujący nim urzędnicy mają wizję jego rozwoju opartego na sztuce planowania i zgodną z szeroko pojmowanym interesem jego obecnych i przyszłych mieszkańców,którą kompetentnie i konsekwentnie realizują,bo taka jest ich rola i powinność! Ad.6.Lublin należy do jego mieszkańców - to zdanie powinno być wyryte nad drzwiami wszystkich urzedów w mieście, ale przede wszystkim wgłęboko w sercach pracujacych tam urzędników! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: 217.96.7.* 29.09.05, 18:02 Niech przestaną pierniczyc ciagle i bez ustanku i konsultowac a moze jniedlugo o kase spoleczenstwo poprosza. niech zadbaja o wplywy do kasy miejskiej albo o sciagniecie inwestorow. o czym tu mowic? oczu nie maja? w samym sercu miasta obszary niewykozystane i szpecace: Psia Gorka kolo urzedow miejskich, nieopodal plac przy Jasnej (przetargi nieudane!), nieopodal parking z baraczkami przy dawnym Collegium Anatomicum,na glownym skrzyzowaniu Lipowa/Raclawickie/Krakowskie straszy prlowski blaszak spolemowskiego sklepu Koziolek, przy Teatrze w budowie nie rozstrzygniety przetarg na cenna parcele. O czym tu mowic?! Co do okolic Zana to co to za reprezentacyjna okolica?! hangary ( i dobrze ze sa) media mark, le clerca czy komfortu to jedno i to samo. na razie jeden zespol biurowco uswietnia ta okolice, ma byc tam galeria zana nowy superkomisariat i wiele wiecej. brak kladek nad alejami i wawozami! rozmowa toczy sie od dawna bez odzewu urzednikow na stronach UM. forum.um.lublin.pl/viewtopic.php?t=2&sid=5dbcb225c869b9c20707505c80e743e9 forum.um.lublin.pl/viewforum.php?f=2&sid=678c3d8176e7459bb22963c23d044c67 Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina 30.09.05, 12:55 Dodam do tego obszar Dworca PKS - też wielokrotnie podnoszonego na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: 217.96.7.* 30.09.05, 13:02 Przestrzen. Skrzyzowanie Wieniawskiej i Leszczynskiego kolo wiezowca UM doskonale miejsce na wiezowiec apartamentowy/biurowy ( nie bojmy sie wysokosciowcow w Lublinie!). Plac z ruderami przy ulicy Niecałej samo centrum! Co do ulicy 3 Maja to takie myslenie jest porabane.to ze 100 lat byla rudera po jednej stronie to przez nastepne 100 lat maja byc rudery po obu?! mozna albo wyburzyc stare! albo wkomponowac ze smakiem architektonicznym nowe! Caly pas po obu stronach Aleji 1000lecia czeka na zagospodarowanie! obszczymurek przy Radziwillowskiej blokuje modernizacje waznego skrzyzowania w centrum! oczywiscie ze wrocic do modernizacji Placu Litewskiego wraz z parkingiem podziemnym jako miesce spotkan w pierwszym rzedzie!!! forum.um.lublin.pl/ forum.um.lublin.pl/viewtopic.php?t=2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 14:48 A ja nie chcę wysokościowców w Lublinie - ani w centrum, ani w jego najblższych okolicach. Zana to już odpowiednie miejsce i odległość, ale blizej - wolałbym nie. Lublin jak mało które miasto - nie tylko w Polsce, zachował niemal nieskażoną nowymi wtrętami tkankę centrum i wspaniałą panoramę - a jak obok wieży trynitarskiej będa wystawały wieżowce z okolic Jasnej i Spokojnej - kiedy będzie sie patrzyło od wschodu na straówkę - to cały urok trafi szlag. Niech sobie budują wieżowce w niespójnej urbanistycznie Warszawie - tam to nie przeszkadza, a i tak zauważcie, ze przy Kakoweskim Przedmieści i dookola starówki tam wieżowców nie budują, choć są jeszcze puste miejsca. We Wrocławiu, gdzie buduje się sporo nowego na starym mieście - też wszyscy trzymają sie wysokosci otoczenia. I tak powinno być. Jak już mamy taki skarb, jak Lubleksie zabytkowe śródmieście (bo nie samo Stare Miasto!) to dbajmy o ten skarb, bo łatwo go stracic przez manię wielkosci i wielkomiejskiej zabudowy. A tak w ogóle to dlaczego my zawsze mamy byc w poprzedniej epoce w stosunku do zachodu? Tam się już zbyt wysokich budynków nie stawia. My zawsze mentalnie jesteśmy 30 lat do tyłu... Tutaj podaję link do ciekawego montażu fotek, ku przestrodze, jak Lublin mógłby dziś wyglądać, gdyby nie dbano o ochrone jego centrum: www.lublin.art.pl/displayimage.php?album=3&pos=61 Chyba nikt by nie chciał żeby to wygladało tak, jak na tym zdjęciu, a nie tak jak dziś... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 17:07 Co sie kolega za przeproszeniem uczepil tych wieżowców jak pijany płotu?! Kto tu mowi o wiezowcach przy Niecałej czy kolo Starowki?! Sa pojedyncze punkty w centrum na srednie wiezowce do 20 pieter np w sugerowanej przeze mnie lokalizacji Wieniawska/Leszczyńskiego na przeciwko juz istniejacego wiezowca UM czy UW. Kolejne punkty na srednie wiezowce to skrzyzowanie narutowicza?Lipowa po przekatnej do Hotelu Victoria czy dla nieco wyzszych wiezx\owcow okolica Politechniki i Parku Ludowego czy wschodni odcinek Alei Tysiaclecia np rondo lwowskiej gdzie mial stanac ongis superwiezowiec PZU. Zamiast bezmyslnie zakladac ze wszyscy piszacy tu to gluptaki lepiej by kolega dal jakis konkretny projekt czy pomysl. Na NIE to juz slyszymy ciagle od naszych nieudolnych wladz miejskich.To nie tmto nie, a tak na prawde to jedno wielkie NIE bierze sie z kompletnej nieudolnosci w odpowiednim promowaniu miasta i pozyskiwania dlan kapitału! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 18:19 Nie ja się ich uczepiłem, tekst: "Nie bójmy się wieżowców w Lublinie" podałeś ty:-) Przecież ja proponuję konkretnie - odnawiać to co już istnieje - czy mam wymieniać konkretne budynki? - to przecież widać, co potrzebuje remontu, a co moze poczekać; proponuję: nowa zabudowa w śródmieściu Lublina do 5 kondygnacji, bo wyższa, nawet jeśli nie będzie widoczna z poziomu ulic, bo np. takie budynki będą wkomponowane w pustki wewnątrz kwartałów, to i tak "wyjdą" na wierzch oglądane z większej odległosci; proponuję: zapełniać w razie potrzeby pustki wewnątrz śródmieścia, ale dopiero po zagospodarowaniu tego, co można zagospodarować zabytkowego; proponuję: remontowac elewacje nowszych budynków już istniejących w śródmieściu, bo te dziadowskie socmodernistyczne materiały strasznie się przez ostatnie lata zestarzały - mam nadzieję, ze remont elewacji sądu okręgowego zapoczątkuje taki trend na dobre. A jeszcze jedno: placyk przy skrzyżowaniu z Narutowicza? Tam i tak jest "klaustrofobicznie", chyba zeby coś wyburzyc - ale po co? Miasto wymaga remontu większosci elewacji i rewaloryzacji dużej części budynków - w śródmieściu jest mnóstwo niewykorzystanej powierzchni możliwej do przeznaczenia na cele biurowe, mieszkalne itd. po odpowiednich pracach nad poprawieniem standardu - i to wszystko w już istniejących budynkach, bez potrzeby budowy nowych. Jak już pisałem niżej: po zbudowaniu nowych duza część starych opustoszeje, a potem za przykładem miast Europy zachodniej, które już to wszystko przerobiły, będziemy dalej zastanawiać się co robić z tymi starymi, jak to wszystko zrewitalizować itd., itp. Dlaczego mamy powtarzać cudze błedy zamiast uczyć się na nich? Lokalizacja na Wieniawie - też nie jest wcale tak odległa od zabytkowego śródmieścia jak by sie mogo wydawać - wysokie budynki które już tam istnieją świetnie widać z większości miasta i niekorzystnie wchodzą one w panoramę miasta - tym gorzej wyglądałoby, gdyby było ich jeszcze więcej. Jak jestem gdzieś za granica, i np. jak w Dreźnie - widzę, jak w sródmieściu wyburzają bloki kilkunastokondygnacyjne, zeby zagospodarować teren od nowa - i pryzpominam sobie narzekania na to ze w naszych miastach nie ma "prawdziwych wieżowców" - to naprawdę widzę odległosc miedzy Europą a naszą mentalnoscią. Jak już pisałem - nie powtarzajmy cudzych błędów. Okolica Politechniki - tam i tak jest dosć wysoko, ale pryz Parku Ludowym, to bym uważał - blisko jest dolina Bystrzycy o która tak bardzo miasto nie potrafi zadbać, a to wielki atut! Na koniec drobna uwaga: Gość portalu: L napisał(a): > Zamiast bezmyslnie zakladac ze wszyscy piszacy tu to gluptaki lepiej by kolega > dal jakis konkretny projekt czy pomysl. Nie uwaszasz, że przesadziłeś z tym "bezmyślnym zakładaniem, ze piszący tu to głuptaki"? Gdfzie znalazłeś coś takiego? Wiesz, gdybym coś takiego zakładał, i to na dodatek "bezmyślnie", to wcale bym z tobą ani innymi nie rozmawiał. Zauwaz, ze ja wysuwam cały czas propozycje merytoryczne i cały czas piszę co zamiast tego co ty proponujesz, a nie tylko NIE i NIE, jak stwierdziłeś. Wiec ska takie twoje stwierdzenie? Nie widzę do niego powodów. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: 217.96.7.* 30.09.05, 20:12 Wiezowce sa potrzebne, podnosza range i prestiz miasta zwlaszcza ze Lublin pretenduje do bycia stolica Wschodniej Polski a takze najwieksza metropolia Wschodniej Unii Europejskiej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 21:39 Jezu! No to tym mnie zabiłeś... Prestiż miasta podnosi dbałosć o zabytki, dobre uczelnie wyższe, porządek i czystość miasta, zadbana zieleń, harmonijna urbanistyka, bezpieczeństwo na ulicach, estetyka elewacji, przyjazne traktowanie inwestorów i turystów, poziom hoteli, stan dróg - ale wcale nie wieżowce! Kilka z tych rzeczy mamy, inne trzeba natychmiast poprawić, ale co do tego mają wieżowce?! Wierzowce w pojmowaniu Lublina obcokrajowcom nie pomogą - co najwyzej zakompleksionym Polakom. Po raz kolejny przytoczę przykład Drezna - wieżowców tam niewiele, niektóre jak już pisałem burzy się właśnie (za parę minut wrzucę fotkę na www.lublin.art.pl ) - za to dba się o zabytki, czystosć i stan zieleni - i pomimo braku wieżowców Drezno uchodzi za najpiękniejsze miasto Niemiec (nie wiem czy słusznie, bo mało widzialem niemieckich miast ale tak Niemcy mówią). Ma też pięknie zadbaną i utrzymaną dolinę Łaby - u nas podobną choć mniejszą dużo dolinę Bystrzycy niektórzy chcieliby zabudować... Ciekawe, czy gdyby o to popytać unijnych turystów - to ilu stwierdziłoby, że ważną wadą Lublina jest brak wieżowców... A co by twoim zdaniem miało się w tych wieżowcach mieścić tak w ogóle, bo jak ostatnio zauważyłem, to raczej powierzchni w śródmieściu jest nadmiar, a nie brak - np. w wieżowcu na Piłsudskiego 3 najwyższe piętra są całkiem puste i zamknięte na głucho. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina 01.10.05, 00:25 Właśnie, coś podobnego piszący te słowa odpowiedział wcześniej (ale w układzie GWwL to odskoczyło chyba do tyłu). Z jednym tylko nie można się zgodzić: z "wierzowcami" w bodaj 5-ym rządku - widocznie H. się naprawdę obruszył i w pośpiechu "przestrzelił" :) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 10:49 Wiesz, to jest tak, jeśli chodzi o te "wierzowce". Odkąd przglądam różne fora interentowe, z niepokojem zauważam, że zaczynają mi się mylić "z rozpędu" niektóre wyrazy - ich pisownia. Po prostu jak się człowiek napatrzy na te wszystkie błędy, które ludzie robią pisząc na forach, to potem traci się kontrolę... I stąd "wierzowce"... Będę musiał się odtruć czytając książki wydane w czasach cenzury - która miała tą jedyną chyba dobrą cechę, ze dbała również o ortografię:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina 01.10.05, 13:51 Podobnego rodzaju "byki" zdarzają się nawet w PAP (nie mówiąc o GW). Prawdę mówiąc ta PAP nie jest też rzetelna ze względu na swoją stronniczość i ciągoty do omawiania (a nie tylko sprawozdania) różnych spraw. Błędy mogą się zdarzyć każdemu, zwłaszcza w pośpiechu, ale w pismach codziennych czy wydawnictwach urzędowych, ktoś powinien jednak sprawdzać wypowiedzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 ZŁY SMAK A WIEŻOWCE 30.09.05, 21:54 > Wiezowce sa potrzebne, podnosza range i prestiz miasta zwlaszcza ze Lublin > pretenduje do bycia stolica Wschodniej Polski a takze najwieksza metropolia > Wschodniej Unii Europejskiej! Wypada wesprzeć H. w jego poglądach i podziękować za cierpliwość z jaką odpowiada na dość napastliwe wypowiedzi. To, co powyżej napisał L. jest jeśli nie wyrazem głupstwa to - złudzenia. Nikt z Zachodu nie będzie się szczerze zachwycał lubelskimi wieżowcami, bo albo ma u siebie "lepsze", albo ich nie cierpi. Z własnych doświadczeń: w Amsterdamie w kręgu pisarzy ostre pomstowanie na wieżowce - że głupie w pomyśle, wyrażające tępą umysłowość tych, którzy wielbią przemoc nad ludźmi itd. Niektóre z wieżowców burzy się. Bo też istotnie o "randze i prestiżu" świadczy raczej to, że zachowa się pamięć o pięknej przeszłości miasta (choćby dbając o najstarszy w Polsce teatr) i za smakiem zachowa to, co jest zgodne z życiem ludzkim nie wykraczając poza właściwy mu wymiar. Wszelka nadętość i "przerost formy nad treścią" dowodzą złego smaku. Japończycy (ani chyba nikt) nie zachwycają się swoimi wieżowcami, natomiast wielbią (jak chyba wszysce) niskie świątynie otoczone drzewami, krzewami i trawą. Jednak mieszkańcy wsi (lub świeżo osiedleni w Lublinie) może w większym odsetku marzą o wysokościowcach i może niektórzy kojarzą (chociaz nieslusznie) "range i prestiz" miasta z wysokością domów. W takim razie, jeśli stawiać wieżowce - to w nowych dzielnicach obok innych, jak to już zaznaczył H. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: 217.96.7.* 30.09.05, 15:20 Oto przykład "przestrzeni" w samym sercu miasta ulica Niecała: www.lublin.art.pl/displayimage.php?album=lastup&cat=0&pos=0 www.lublin.art.pl/thumbnails.php?album=lastup Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 16:29 Nie bardzo wiem po co te budowy w linku, ale co do samego budynku pryz Niecałej - to bardzo dobry przykład ile ciekawych zabytków można u nas zagospodarowac, zamiast rzucać się od razu na megabudowy wysokosciowców. Najpierw rewitalizacja, potem nowe. Tuż obok budynku, którego zdjęcie załączyłeś, stoi bardzo sympatyczny, niedawno odnowiony, dworek z neogotyckimi detalami - i jak to ładnie wygląda! A obok niszczeje piękna kamienica należąca do miejskiej spółki... W sródmieściu jest naprawdę sporo miejsc do zagospodarowania i można to zrobić z gustem, ale moim zdaniem najpierw trzeba odnowić stare budynki, a dopiero potem mysleć o nowych. Zabytków nie przybywa - tym głupsze jest tracenie ich bez sensu. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 17:09 Co do wiezowcow w okolicy Zana to tam wlasnie nie pasuje taka zabudowa. maksymalnie 12-13 pieter. Srodmiescie poza pojedynczymi punktami do 7 pieter. Jest sporo mozliwosci do nadbudow np budynek dyrekcji Kolejowej mozna podnies o 2-3 pietra na wynajem powierzchni biurowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 17:28 Dyrekcja kolei? Nie przesadzaj - ten budynek ma właściwą wysokosc, wyższy wyglądałby źle - cała ulica Okopowa ma taka wysokosc - zarówno jej częśc zabytkowa, jak i nowsze budynki, a WBC i parking są do tej wysokości też dostosowane. Poza tym nie zapominaj, ze tuż przy dyrekcji kolei jest dawny klasztor wizytek - dużo niższy. To ze jest też "wieżowiec" przy Karłowicza to zły precedens i moim zdaniem nalezy unikać takich rozwiązań - a zauważ ze i on jest odsunięty od ulic i z poziomu zabytkowych ulic prawie niewidoczny (na szczęście). 7 pięter to stanowczo za dużo w śródmieściu Lublina - budynki o takiej wysokości bedą wystawać i osłabią historyczne wieże-dominanty. Moim zdaniem w śródmieściu można budować maksymalnie 5-kondygnacyjne budynki i to tez nie wszędzie. A na Zana wyższe moze by uszły, chociaż ja w ogóle nie jestem zwolennikiem zabudowy w przesadzonej, zbyt dużej skali. Lublin jest takim miastem, którego jakos nie wyobrazam sobie z wysokimi budynkami - nawet tych kilka, które w śródmieściu są, robi na mnie niedobre wrażenie. Zresztą w dzisiejszych czasach tak wielkie budynki nie są zbyt potrzebne w Lublinie, zwłaszcza ze jest bardzo dużo starych do remontu - z nimi i tak trzeba coś będzie zrobić - więc lepiej je ocalic i doprowadzić do kultry niż potem wyburzać opuszczone ruiny, nieprawdaż? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lu Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: 217.96.7.* 01.10.05, 14:34 Pelne poparcie w tym sporze dla L. wierzowce przydaja miastu uroku i powagi, budza respekt w przyjezdnych, podnosza morale mieszkancow,a my pretendujemy do miana metropolii. wielu starych ruder nie oplaca sie po prostu remontowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 21:03 Gość portalu: lu napisał(a): > Pelne poparcie w tym sporze dla L. > wierzowce przydaja miastu uroku i powagi, budza respekt w przyjezdnych, > podnosza morale mieszkancow,a my pretendujemy do miana metropolii. wielu > starych ruder nie oplaca sie po prostu remontowac. Boże! Czy wy zdajecie sobie sprawę z tego jak brzmi to co piszecie? Smutne, ze dla waszego morale znaczenie mają wieżowce a nie jeden z największych i najcenniejszych w srodkowej Europie zespołów zabytkowych... Skąd te kompleksy? Ja już nie mam siły komentować... Jakie polskie miasto ma największy "prestiż" (piszę w cudzysłowie, bo ot wzgledne pojęcie) w świecie? Kraków - a ile tam prawdziwych wieżowców? Jak myślisz, czy to wieżowce powodują, ze to miasto ma prestiż? To nie o to chodzi. Wyburzmy "stare rudery" i postawmy wieżowce - zobaczycie jak się z nas cała Europa gromko zaśmieje... Te "stare rudery" świadczą o charakterze miasta - i w całej Europie się je odnawia jak tylko się da - ostatnio najwiecej w dawnym NRD i na Litwie - jeśli chodzi o dbałosc o zabyti, to jestesmy daleko za Litwinami. Alternatywa - wieżowce - zawsze tak samo wyobcowane z kontekstu regionalnego - spowodują tylko, ze nasze miasto stanie się podobne do innych i straci wiele ze swego charakteru. A wtedy przestanie być wyjątkowe - znijaczeje, bedzie takie jak inne podobne miasta. Już pomijając fakt, że nie sądzę, aby jacyś inwestorzy chcieli w najbliższym czasie wieżowce w śródmieściu Lublina budować... A jak się to robi w Europie - rzuć okiem tu: www.lublin.art.pl/displayimage.php?album=lastup&cat=0&pos=0 Zdjecie z wiosny bieżącego roku. Pozdrawiam i zachęcam do wycieczek po Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
halevi veto dla wieżowców w Śródmieściu 03.10.05, 11:29 popieram argumenty Robertaw18 i H. Smieszne jest myślenie, że prestiż miasta zależy od wielkosci budynków. W Genewie (miasto o niewątpliwie większym prestiżu niż Lublin) w centrum nie ma ani jednego wieżowca. Jest kilka wysokich budynków, ale na peryferiach. Centrum jest ładnie zabudowane starymi kamienicami i nowymi plombami dopasowanymi gabarytowo i stylistycznie do starych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Re: veto dla wieżowców w Śródmieściu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 20:29 halevi napisał: > popieram argumenty Robertaw18 i H. Smieszne jest myślenie, że prestiż miasta > zależy od wielkosci budynków. W Genewie (miasto o niewątpliwie większym > prestiżu niż Lublin) w centrum nie ma ani jednego wieżowca. Jest kilka >wysokich budynków, ale na peryferiach. Centrum jest ładnie zabudowane starymi > kamienicami i nowymi plombami dopasowanymi gabarytowo i stylistycznie do > starych. Prestiż miasta zależy od ilośći Hipermarketów i stacji benzynowych otaczających Stare Miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leaf Re: veto dla wieżowców w Śródmieściu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 22:32 veto dla niszczenia zieleni w Lublinie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisia Karta Dobrej Przestrzeni Lublina... deja vu po... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 17:43 ...latach stu!!!!! Dlaczego mam takie wrazenie? 1. Budowa linii kolejowej sklonila magistrat do stworzenia planu regulacyjnego, ktory przewidywal (juz wtedy - w roku 1874) polaczenie Radziwilowskiej z Leszczynskiego. Po ilu latach dyskutujemy o tym, czy zabytkowy murek powinien zostac, czy nie...? Po 130 latach!!!!!! 2. Wybudowany w 1909 roku most na Bystrzycy w ciagu ulicy Zamojskiej, drugi w Lublinie w systemie Hennebiqu'a (wtedy bylismy lepsi - stac nas bylo na znakomitych architektow i konstruktorow) zyskal neogotyckie wykonczenie dzieki projektowi Jana Heuricha. Remont (chyba z lat '60?), a potem ekspertyzy Pracownikow politychniki nie tylko doprowadzily do jego zamkniecia, ale zniszczyly oryginalna jego forme architektoniczna wg projektu Heuricha. 2. Dworzec kolejowy od roku 1918 po zniszczeniach doczekal sie pierwszej znaczacej rozbudowy w roku 2003, czyli po 85 latach!!!! - ze szkoda dla swego eklektycznego wizerunku i bez uporzadkowania otoczenia. Wspominana tu ulica Foksal (oczywiscie dzisiejsza 1. Maja) do dzisiaj czeka na swa kolej, mimo, ze szumnie zapowiadano zamiane jej w deptak. Park Foksal zamienil sie w siedlisko lumpow. Czy uratuje go towarzystwo hotelu 'Lwow'? 3. Tunel pod torami na ulicy Bychawskiej, planowany od roku 1911, zaplanowany w roku 1920 oddany zostal do uzytku w roku 1928 - dzisiaj straszy i odstrasza pieszych, a dla kierowcow stanowi prawdziwe zagrozenie duzym przewezeniem ruchu ulicznego. 4. Po I wojnie swiatowej w bolach przeokropnych rodzilo sie cos, co dzisiaj nazwalibysmy planem przestrzennego zagospodarowania i wreszcie w postaci szkicu urodzilo sie dopiero w roku 1923. Szkic ten zakladal uporzadkowanie terenu od cmentarza do Aleji Raclawickich, Dlugosza, Sowinskiego i w druga strone - Krakowskiego. Na dobra sprawe - niezrealizowany do dzisiaj, a towarzystwo wykopow pod Plaza zagrazac moze ekosystemowi cmentarza 'Pod Lipkami". 5. W 1925 roku ogloszono konkurs na kolejny szkic regulacyjny. Co takiego szczegolnego mozna bylo znalezc w zalozeniach konkursowych? Otoz wg owczesnego magistratu Lublin potrzebowal nowego teatru, filharmonii i biblioteki. Dzisiaj, po 80 latach teatru nie ma nadal!!!!!! 6. Wtedy, w 1925 r. budowa linii tramwajowych byla juz przesadzona, a my do dzisiaj wspominamy plany budowy szybkiego tramwaju z lat '70 (osobiscie wole trolejbusy, niz tramwaje). 7. W latach '30 powstaly ogrody dzialkowe - zwlaszcza ten przy Swierczewskiego, ktory zawsze wieczorem pozwala mi obserwowac pieknie iluminowana Wieze Trynitarska i otaczajace ja dachy starego centrum. Czy dla terenow zalewowych jest to zle wykorzystanie? Nie sadze, jak widac ogrodki dzialkowe maja sie lepiej, niz Park Ludowy, zniszczony blotem podefekacyjnym, wywozonym tam z cukrowni. 8. Stara jurydke Wieniawa, do 1826 bedaca miastem prywatnym, po zniszczeniach II wojny swiatowej zamieniono (naruszajac tradycyjny uklad miejski - rynek w cetrum), czesciowo w bezladne skupisko domkow jednorodzinnych, 'wiezowcow' i... stadionu z drugiej strony, wybudowanego w 1951 i zdewastowanego teraz haniebnie. 9. W 1954 roku, a moze ciut przed - na wielka wystawe w rocznice 10. lecia PRL - Lublin 'wypastowano', smiecie zamieciono pod 'dywany' i z nagla malowane elewacje, cos tam zrobiono na Starym Miescie i po wyjezdzie gosci spoczeto na laurach, oddajac budynki we wladanie zle wspominanego MZBM, ktore zniszczylo to, czego nie zniszczyly dwie wojny swiatowe. 10. W wyremontowanym po wojennych pozarach Nowym Ratuszu w 1952 roku rozpoczal urzedowanie nowy magistrat, ale od krazacych w wypalonych murach duchow urzednikow przejal najgorsze cechy... W 1974 roku zorganizowano w Lublinie wielka, ogolnopolska debate, na ktorej zastanawiano sie jak ma wygladac Lublin w roku 2000. W czasie tej debaty wymieniono te wszystkie rzeczy, o ktorych piszemy na forum i te, ktorych mimo uplywu dziesiatek lat niezrealizowano do dzisiaj. Dzisiaj znowu organizujemy (sorry, nie my, ale TNN) kolejna debate jak ma wygladac Lublin. Lublin naszego zycia, czy moze Lublin za lat 50,100 lub jeszcze wiecej? Czasami mam dziwne wrazenie, ze zyje w tym moim ulubionym Lublinie tylko sila rozpedu, bo fatum jakie zdaje sie krazyc nad naszym miastem nabija sie ze mnie szyderczo i szepcze do ucha: Ja tu rzadze, ja tu kraze... klaniam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator dna Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina... deja vu p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 18:33 Odpowiedzi na te wszystkie pytania powinna udzielić niezwłocznie i publicznie tj. wszystkim mieszkańcom Lublina (a nie tylko wyselekcjonowanej grupie która udaje że nie zna odpowiedzi) dyrekcja Wydziału Strategii i Rozwoju Urzędu Miasta Lublin: pan dyr. H. Korczewski i pani dyr. E. Mącik - autorka wciąż niedokończonego Planu Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Lublina. Te dwie osoby znają odpowiedzi na wszystkie wasze pytania i na wiele,wiele innych!!!! Bez rozliczenia tych odpowiedzialnych za obecny stan planowania przestrzennego w Lublinie osób z ich działalności debaty w stylu zorganizowanej przez TNN odwracają tylko kota ogonem! Można zaprosić najznamienitszych urbanistów i architektów świata,zgromadzić na stadionie wszystkich mieszkańców Lublina żeby zadawali im pytania na temat prawideł właściwego urbanistyczno-architektonicznego rozwoju miasta, urządzić nawet światowy festiwal planowania przestrzennego zakończony biesiadą i sztucznymi ogniami. Tylko co to da kiedy po tym festiwalu nadal wszystkie decyzje dotyczące przyszłości budowlano-planistycznej Lublina spoczywać będą w rekach dyr.Korczewskiego i dyr.Mącik???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina... deja vu p IP: 217.96.7.* 30.09.05, 20:18 Oni sie nie nadaja. Nalezy zaglosowac na kompletnie nowych ludzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.d. Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina... deja vu p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 20:26 Możesz sobie głosować na kogo chcesz a ta dwójka i tak będzie decydować o wszystkim !!! Tak jest od wielu,wielu lat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina... deja vu p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 11:17 "Kultura przestrzeni pojmowana prymitywnie sprowadza się do dyskusji o cenach działek, postulacie zabudowy każdego placu albo do bezmyślnego postępowania za modą."-to jedna z tez zawartych w waszych pytaniach przygotowanych na potrzeby tej debaty.Zaintrygowny dyskusją forumową na temat pogladow i twórczości pana architekta bolesława Stelmacha o którym słyszałem jako o autorze słynnej "Bramy do Unii" odżałowałem 15 złotych i przeczytałem min.wspominany wyżej wywiad. Przyznaję że wcale nie dziwi mnie zdziwienie przedmówców pomieważ twórczość pana Stelmacha kojarzy mi sie z przywołanym na wstępie mego listu zdaniem o "prymitywnie pojmowanej kulturze przestrzeni". Z jego pełnej samochwalstwa wypowiedzi wynika że gotów jest zabudować każdą działkę wyłacznie zgodnie z najnowsza modą zaczerpnieta z zachodnich żurnali architektonicznych, którą on oczywiście określa jako własny styl, dorabiając do tego cała filozofię i ideologię "architekta kontekstu". I to zarozumialstwo w samoocenie jakby był jedynym architektem nie tylko w Polsce ale i na świecie. Nic dziwnego że niektórzy dali się na to nabrać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisia Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina... deja vu p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 15:25 Pan Stelmach po prostu pipsztnal (jak mawial sw. pamieci Bohdan Pniewski), albo pacnal jak golab na parapet (co jest bardziej dosadna wersja slawnego pipsztania... Nie wiem, mozna uznac, ze mam marny autorytet, ale wylaczajac z grona autorytetow slawnych tego swiata, produkujacych sie za granicami kraju (folkatka wspominala tu Libeskinda - akurat jego wersja WTC mnie nie zniewolila;-) pozostaje ciagle pod wrazeniem dbalosci o szczegol i kompozycji otoczenia Bohdana Pniewskiego, ktory zwykl byl mawiac: Architektura stoi na ziemi i jest oswietlona sloncem. Krajobraz kulturowy - to jest to, czego brakuje generalnie wszystkim koncepcjom zagospodarowania przestrzennego, a co jest warunkiem uzyskania jakichkolwiek wpisow na listy dziedzictwa kulturowego. klaniam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina... deja vu p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 21:10 Pniewski był znakomity - co tu dużo mówić... Mam wrażenie, ze właśnie w tym, co pisze Wisia, tkwi główny problem - właśnie w braku wiedzy architekltów na temat krajobrazu kulturowego w jakim przychodzi im pracować. I w braku wiedzy historycznej. Można powiedzieć, ze jesteśmy dziś 2 tyś. lat za Rzymianami, bo już Witruwiusz dokładnie opisał jako jeden z głównych elementów pracy architekta to, co my dziś nazwalibyśmy ochroną krajobrazu kulturowego. A dziś przychodzą wychowani na modernizmie architekci-mesjasze - i ani im w głowie ulegać czemukolwiek, a zwłaszcza otoczeniu - a potem tysiące ludzi całe życie patrzą na pomniki chorej ambicji architektów... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quiz KONTEKST WG. ARCHITEKTA STELMACHA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 16:28 Architekt światowego formatu Norman Foster projektując Muzeum w Nimes jako inspiracji do swego projektu użył sąsiadującej z nim autentycznej światyni rzymskiej przeciwstawiając klasycznemu kamiennemu portykowi lekką stalowa kolumnadę podpierającą gigantyczną pergolę,która łamie promienie ostrego południowofrancuskiego słońca padające na wielka przeszklona fasadę w której odbija sie wiekowa budowla.(tekst pod zdjęciem) I to był KONTEKST. france-for-visitors.com/photo-gallery/nimes/care-d-art-supersize.html Architekt Bolesław Stelmach kopiując pomysł architekta Normana Fostera i przypisując sobie jego autorstwo tłumaczy nam że to właśnie on jest "architektem kontekstu" a jego autorski pomysł wziął się z konieczności "otwarcia" biurowca Telekomunikacji Polskiej w Lublinie na panoramę Starego Miasta, "jedyny ładny widok" w okolicy. Tylko że w jego szklanej fasadzie odbija sie najwyżej stacja benzynowa z drugiej strony ulicy a przed lubelskim slońcem nie trzeba się kryć pod monstrualnymi pergolami,raczej przydałaby sie ochrona od śniegu. Jak w takim kontekscie można rozmawiać o KONTEKŚCIE z panem architektem Stelmachem? Żeby nie być posadzonym o oczernianie i głoszenie nieprawdy polecam forumowiczom obejrzenie fotografii opisywanego przeze mnie Muzeum i porównanie z lubelskim biurowcem. A o tym że pan Stelmach uważa sie za właściciela pomysłu architektonicznego dowiedziałem sie z jego własnej jednoznacznej wypowiedzi cytowanej w "Scriptores": "Inwestorzy budynku Telekomunikacji Polskiej rozumieli,że mój(!) projekt jest cenny i ważny (sic!),wiedzieli,że ma dobre recenzje,ale tak naprawde o takim wyborze przesadziła ich wizyta w Niemczech w siedzibie Simensa (nie w Nimes?).Tam zobaczyli podobne budynki i czuli sie w nich dobrze." Dla jasności,muzeum w Nimes wybudowano wcześniej niż budynek TP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quiz Re: KONTEKST WG. ARCHITEKTA STELMACHA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 16:51 Do poprzedniego dodać należy jeszcze jeden cytat z wywiadu z panem architektem Bolesławem Stelmachem zamieszczonego w ""Scriptores": "Ludzi trzeba edukować,żeby wiedzieli,dlaczego coś jest w dobrym,a dlaczego w złym guście. ... Z braku takiej edukacji gołym okiem widać,że upowszechnianie mód architektonicznych doprowadza do ich karykaturyzowania" Całkowicie zgadzam sie z panem architektem. Ta myśl(o edukowaniu) przyświecała mojemu poprzedniemu tekstowi na tym forum. Plagiat jest zdecydowanie w złym guście i z reguły staje się karykaturą oryginału. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Satan of Swing Re: KONTEKST WG. ARCHITEKTA STELMACHA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 21:12 Może pan Stelmach żałuje za grzechy i stąd taka jego myśl - niewątpliwie słuszna, ale w jego ustach brzmiąca groteskowo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quiz Re: KONTEKST WG. ARCHITEKTA STELMACHA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 16:52 Do poprzedniego dodać należy jeszcze jeden cytat z wywiadu z panem architektem Bolesławem Stelmachem zamieszczonego w "Scriptores": "Ludzi trzeba edukować,żeby wiedzieli,dlaczego coś jest w dobrym,a dlaczego w złym guście. ... Z braku takiej edukacji gołym okiem widać,że upowszechnianie mód architektonicznych doprowadza do ich karykaturyzowania" Całkowicie zgadzam sie z panem architektem. Ta myśl(o edukowaniu) przyświecała mojemu poprzedniemu tekstowi na tym forum. Plagiat jest zdecydowanie w złym guście i z reguły staje się karykaturą oryginału. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HAL Re: KONTEKST WG. ARCHITEKTA STELMACHA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.05, 21:00 Zawsze mnie zastanawiało postępowanie takich bezczelnych plagiatorów. Czy oni myślą, że nic się nie wyda? Że ludzie są ciemni? A może w ogóle olewają opinię, ważna jest kasa w kieszeni i lizusowskie artykuły w gazetach ? Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: KONTEKST WG. ARCHITEKTA STELMACHA 01.10.05, 22:30 Jaki kraj, taki architekt - chciałoby sie powiedzieć. Niestety, plagiatowanie wpisuje sie w całokształt chorób toczących Polske (korupcja, afery itd.) Wisiu - mnie projekt Libeskinda na zagospodarowanie miejsca po WTC nie rzucił na kolana. Ale miałam okazję być w Muzeum Żydowskim w Berlinie -i naprawdę, wyszłam stamtąd oniemiała z podziwu. PO za tym myślę że głos Lu był głupim żartem, mam przynajmniej taka nadzieję. Ad Rem: według mnie jedną z największych wartości estetycznych centrum Lublina jest brak wysokich budynków. Poza wyjątkami, rzecz jasna, ale chodzi mi o to że nie dominują one jakoś strasznie. Niestety,widok naszego zamku został zmarnowamy przez wiezowce Kaliny, które widać też z ulicy Grodzkiej, ponad bramą - koszmar:( Ja bym postawiła na zieleń - jest dużo miejsc w Lublinie gdzie możnaby urządzic jakies miniskwerki, parki. Tak bym zagospodarowała np. teren Podzamcza, ogródków nad Bystrzycą (działki w tym miejscu to przecież kpina). Problemem są (a może będą dopiero w przyszłości) takze sypialniane blokowiska - które juz sie sypią, co juz zauwazył H. Proponuję także zwrócić uwagę na budynek stomatologii na Świętoduskiej. Obrzydliwy, komunistyczny blok w ścisłym sąsiedztwie kościoła karmelitów i Pałacu Leszczynskich.Potrzeba nam nowej Komisji Boni Ordinis! Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: KONTEKST WG. ARCHITEKTA STELMACHA 01.10.05, 22:49 "w Kanadzie spotkalam metysa, ktory studiowal na KUL-u i powiedzial, ze Warszawa jest jednym z najbrzydszych miast w Polsce natomiast zachwycal sie Krakowem, Poznaniem, Lublinem, Wroclawiem i Szczecinem. Cos w tym musi byc skoro Kanadyjczycy zwiedzajacy Polske mowia to samo." ------------------------------------- Wypowiedż z Forum Architektura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator dna Re: KONTEKST WG. ARCHITEKTA STELMACHA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 22:53 folkatka napisała: Potrzeba nam nowej Komisji Boni Ordinis! Właśnie powstaje, z inicjatywy TNN z błogosławieństwem Ratusza ze Stelmachem w roli głównej!!! Lepiej odwołaj to życzenie,spluń przez lewe ramię i odpukaj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: KONTEKST WG. ARCHITEKTA STELMACHA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 12:19 Architekt Stelmach jako jedyny architekt w Lublinie i jako Architekt Nadworny Miłościwie nam Panującego ustanowi nowy Dobry Porządek w mieście. Lublin stanie się Mekką dla architektów z całego świata którzy podobnie jak Norman Foster będą tu uczyć sie jak trzeba projektować. Bo to przecież Norman Foster dokonał plagiatu z autorskiego dzieła Bolesława Stelmacha. Ale niech mu tam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mexx KONTEKST ARCHITEKTA STELMACHA-PRZYKŁAD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 22:08 Pusty śmiech mnie ogarnia kiedy słyszę te farmazony o kontekscie w architekturze projektowanej przez pana Stelmacha. Przecież ten człowiek nie kryje że zrobi wszystko żeby zabudować każda wolna przestrzeń swoimi dziełami. Przykład: to architekt Stelmach przygrzmocił supermarket tuż obok lubelskiego zamku a dokładnie u stóp kaplicy zamkowej będącej zabytkiem klasy zaro,lux,extra,super i co tam jeszcze chcecie. Kontekst architektoniczny po prostu wyborny!!! Prawdziwy gigantyczny supermarket zakamuflowany pod nazwą,he,he:"Green Park". I to ma być bożyszcze Teatru NN walczącego podobno o pamięć po dawnej dzielnicy żydowskiej? Jak znajdzie się inwestor z duża kasą to Stelmach pierwszy bez mrugnięcia okiem zabuduje cała tę waszą bezcenną "przestrzeń" podobnymi budowlami. Nie wierzycie to poczytajcie co mówił dla Kuriera jakiś czas temu: GREEN PARK W LUBLINIE KOLEJNA INWESTYCJA W CENTRUM? 30-35 mln zł może kosztować wybudowanie kompleksu sportowo-rekreacyjnego przy al. Unii Lubelskiej. Może, bo nie wiadomo, czy on powstanie. Choć firma Savara po ponad 5 latach starań dostała pozwolenie na budowę. – To nie otwiera jeszcze drogi do rozpoczęcia budowy, inwestor musi poczekać na uprawomocnienie decyzji – wyjaśnia Arkadiusz Mroczek, dyrektor Wydziału Budownictwa i Administracji Budowlanej UM Lublin. Savara na pozwolenie czekała od kilku lat. Warunki zabudowy terenu przy al. Unii Lubelskiej firma uzyskała już w 1999 r. Początkowo centrum o charakterze usługowo-handlowym miało nosić nazwę Yellow Park. Inwestor musiał ograniczyć jednak plany, bo na duże centrum nie godził się konserwator zabytków. Chodziło m.in. o to, że obiekty centrum mogłyby zasłaniać Zamek i panoramę Starego Miasta. Ostatecznie po dwóch latach rozmów program inwestycji został znacznie okrojony. Centrum ma liczyć ok 20 tys. mkw. powierzchni. – Powstanie obiekt dwukondygnacyjny z podziemnym parkingiem – tłumaczy architekt Bolesław Stelmach z Biura Architektonicznego Stelmach i partnerzy. – Teren wokół budynku będzie zadrzewiony, aby jak najbardziej przesłonić jego bryłę. Centrum będzie łączyło funkcje sportowo-rekreacyjne oraz usługowo-handlowe. Ma nosić nazwę Green Park. – Hitem przyciągającym przyszłych użytkowników kompleksu ma być „baby center”, miejsce o charakterze rozrywkowo-edukacyjnym dla dzieci i młodzieży – dodaje B. Stelmach. Mają się tu mieścić m.in. salony gier, kafejki internetowe, będzie kręgielnia, siłownia, klub fitness. Centrum przyszłego kompleksu zajmie eliptyczne patio z kaskadą wody, które będzie otoczone wianuszkiem kawiarni i restauracji. Na galerii handlowej mają się mieścić głównie specjalistyczne sklepy ze sprzętem sportowym. Możliwe, że powstanie też mały supermarket spożywczy o powierzchni ok. 500 mkw. – Miejsce, w którym będzie można kupić wszystko, ale w niedużych ilościach – dodaje Stelmach. Charakter rekreacyjny mają mieć też tereny wokół budynku centrum. Zaplanowano m.in. pole do minigolfa, ścieżki spacerowe oraz trasy do joggingu. Obiekt dwukondygnacyjny+podziemny parking to dokładnie tak jak Leclerc na Zana – "Miejsce, w którym będzie można kupić wszystko, ale w niedużych ilościach – dodaje Stelmach" - a to dobre :))))) Taki supermarkeciuniutek maleńki!!!! I jak się dziwic tym co teraz chcą zabudować górki czechowskie czy park ludowy! Po drugiej stronie ulicy już stoją podobne arcydzieła architektury handlowo usługowej: salon Peugeota i drugi taki sam, dalej pójdzie jak z płatka i Starego Miasta nie bedzie juz wcale widać zza tych arcycudów, a jeszcze pojawią się gigant reklamy, drogowskazy itp, no i kilka fastfoodów, obowiązkowo. Kiedy juz stanie ten "Green Park" to podobne inwestycje ruszą lawinowo, bo to bedzie precedens który otworzy drogę do zabudowania całej reszty terenów dookoła Starego Miasta i zamku. Taki bedzie nowy kontekst tej okolicy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek o architektach samolubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 17:20 KAŻDY architekt zabuduje przestrzeń, którą mu się udostępni. O projektach zabudowy sąsiedztwa Zamku wg projektu "Stelmach i Partnerzy" też napisałem w "Scriptores". Chodzi o to, żeby ambicje architektów były skutecznie zaprzągnięte dla naszego pożytku. Czepianie się architekta, że projektuje budowlę w miejscu, w którym nam się to nie podoba jest trochę dziecinne, bo on jest trzecią z kolei stroną w takich przypadkach. Pozostałe to inwestor i samorząd. Wbrew pozorom czepianie się również inwestora jest dziecinne, bo on myśli o swoim interesie i byłoby naiwnością zakładać, że będzie myślał o naszym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mexx Re: o architektach samolubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 19:13 Gość portalu: Marcin Skrzypek napisał(a): > KAŻDY architekt zabuduje przestrzeń, którą mu się udostępni. O projektach > zabudowy sąsiedztwa Zamku wg projektu "Stelmach i Partnerzy" też napisałem > w "Scriptores". Chodzi o to, żeby ambicje architektów były skutecznie > zaprzągnięte dla naszego pożytku. Czepianie się architekta, że projektuje > budowlę w miejscu, w którym nam się to nie podoba jest trochę dziecinne, bo on jest trzecią z kolei stroną w takich przypadkach. Pozostałe to inwestor i > samorząd. Wbrew pozorom czepianie się również inwestora jest dziecinne, bo on > myśli o swoim interesie i byłoby naiwnością zakładać, że będzie myślał o naszym Tak więc według ciebie KAŻDY człowiek dla pieniądzy i sławy zrobi wszystko, największa nawet szkodę lub głupotę! A co z tymi dla których pieniadze i sława to nie są wartości najwyższe. Co z tymi twórcami którzy tworzą z miłosci albo z potrzeby serca i duszy???? Nie słyszałeś o takich? Bo jesli słyszałeś to powinieneś ich przeprosić za swoje sądy, a jesli nie słyszałeś to żałuj bo debata z nimi byłaby stokrotnie ciekawsza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Re: o architektach samolubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 20:10 KAżDY architekt....znajomy pana Skrzypka! Czyli pan Stelmach. C.N.D. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek Re: o architektach samolubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 20:54 Absolutnie nie twierdzę, że każdy, w tym p. Stelmach, "dla pieniądzy i sławy zrobi wszystko, największa nawet szkodę lub głupotę!" Bzdura. Uważam, że naciagnałeś moje słowa, żeby mieć okazję do ojcowskiego pouczenia. Ja tylko starałem się zwrócić uwagę, że gra wolnorynkowa jest faktem i jeżeli chcemy się w niej sensownie bronić, to powinniśmy sensownie formułować problemy, a nie znajdować sobie chłopców do bicia w postaci Stelmach czy kogoś innego. A sensowne sformułowanie problemu polega na tym, że nie mamy co liczyć na miłosierdzie architektów czy inwestorów. Co wcale nie znaczy, że powinnismy ich personalnie potraktować z buta. Właśnie o to chodzi, że przy innym ustawieniu zależności między nami a inwestorem i architektem, ci sami ludzie, którzy teraz nas denerwują (bo mają nad nami przewagę, mają nad nami władze) mogą się okazać naszymi partnerami. Nie tylko mogą, ale nawet muszą. Dysponują bowiem potencjałem, który jest nam potrzebny i może działać dla naszego dobra. Mam jednak wrażenie, że w tej wymianie myśli próba definiowania problemów, która odchodzi od krytyki konkretnych osób, nie jest atrakcyjna. Przy czym wyraźnie budzi się tu mechanizm "jeśli nie jesteś z nami, to jesteś z nimi". Zamiast próby uzgodnienia warunków współpracy - podział i przypisywanie drugiej stronie negatywnych cech. Zamiast kompromisu, odrzucenie. I satysfakcja z wyrażenia negatywnego stusunku do kogoś. Nie jestem psychologiem, ale wygląda mi to na przeniesienie poczucia sprawczości i kontroli na sferę języka i jego aktów. Kompensacja werbalna bezsilności w realu. Jako element publicznej dyskusji, to dla mnie cenne doświadczenie, uczy pokory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: layla Re: o samolubach czyli pierwsze wnioski z debaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 15:41 Gość portalu: Marcin Skrzypek napisał(a): "Czepianie się architekta, że projektuje budowlę w miejscu, w którym nam się to nie podoba jest trochę dziecinne, bo on jest trzecią z kolei stroną w takich przypadkach. Pozostałe to inwestor i samorząd. Wbrew pozorom czepianie się również inwestora jest dziecinne, bo on myśli o swoim interesie i byłoby naiwnością zakładać, że będzie myślał o naszym." Inwestor przecież nie będzie myślał o interesie publicznym a jedynie o swoim własnym, inwestor ma w nosie interes publiczny bo przecież jest inwestorem a architekt projektuje budowlę których nie chcemy bo nie ma wyjścia, nie chce ale musi bo jest trzeci i co ma zrobić, przecież nie odmówi bo nieładnie,co sobie pomyślą inni,że jest mięczakiem?.To znaczy że pozostał już tylko samorząd do czepiania się? Jeśli nie chcecie być dziecinni to czepcie sie samorzadu! No! Tylko po co ta debata? I kto tu jest dziecinny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bari Stelmach - jest jednym z lepszych architektów w PL IP: 212.106.19.* 12.10.05, 12:27 Ale widzę, że wy chyba zieleniejecie z zazdrości. Problemem Lublina jest klika niekompetentnych urzędników decydujących o kształcie, bez jakiejkolwiek kontroli społecznej. Tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lll Re: KONTEKST ARCHITEKTA STELMACHA-PRZYKŁAD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 12:37 Kontekst wg. Stelmacha to niebieski kiczowaty bank na Wyszyńskiego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek Re: KONTEKST WG. ARCHITEKTA STELMACHA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 17:59 Wiesz na ten temat więcej niż ja :-) Z tego co napisałeś prawdą jest tylko to, że p. Dylewski zaproponował, aby forum dyskusyjne nt. przestrzeni Lublina miało swoje miejsce w Bramie Grodzkiej. Wyróżniając p. Stelmacha rozmową w "Scriptores" (jeśli to można nazwać wyróżnieniem), chciałem opowiedzieć coś o architekturze Lublina. Wydaje mi się, że jest on dobrą do tego osobą, bo mimo wszystkich cech, które mogą się w jego architekturze nie podobać, jego styl jest najbliższy temu, co oglądamy na Zachodzie. Poza tym, uważam, że modernistyczna, geometryczna estetyka z jej surowością i prostotą jest dobrym punktem wyjścia do opisywania różnych zjawisk i relacji przestrzennych. Spodziewałem się, że takie "wychylenie" się p. Stelmacha spowoduję niegatywną reakcję, ale ktoś musiał być pierwszy :-). Jest na kim się powyżywać i to anonimowo. Potwierdza to tylko potrzebę publicznych dyskusji na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek plagiat w architekturze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 17:42 Co do plagiatowania rozwiązań architektonicznych, to pomysł Fostera - jeżeli to on był pierwszy, co nie jest dla mnie pewne - wydaje się dość powszechnym sposobem rozwiązywania fasad, podobnie jak lustrzane ściany, których zadaniem jest odbijanie jakiegoś ciekawego otoczenia. Poza tym uważam, że ciekawe zapożyczenia są w Lublinie mile widziane. Obyśmy potrafili przynajmniej dobrze skopiować to, co inni robią na Zachodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quiz Re: plagiat w architekturze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 18:39 I tu mnie pan Marcin Skrzypek osłabił. Poddaję się! Zgadzam sie,nie ma sensu podejmowanie dalszej dyskusji z kimś kto głosi takie poglady na temat kształtowania przestrzeni i architektury jako dziedziny sztuki! Rozumiem także dlaczego do towarzystwa dobrał pan sobie z grona architektów polskich akurat Bolesława Stelmacha. Plagiat pani Marcinie Skrzypku jest zwykłą kradzieżą, a plagiat bezczelny jest bezczelna kradzieżą. Na szczęście lokuje się pan ze swoimi poglądami w zdecydowanej mniejszości. Większośc ludzi w tym większość twórców kultury i sztuki uważa kradzież za działanie naganne i niedopuszczalne z powodow etycznych, moralnych, religijnych lub dlatego że tak ich w domu wychowano. Krótko mówiąc twórca-plagiator nie zasługuje na zaszczytne miano twórcy a już napewno nie powinien pouczać innych. Podejmowanie debaty na temat uzdrowienia planowania przestrzennego i architektonicznego w naszym mieście z osobą która przyznaje że nie widzi nic złego w kradzieży i byłaby zadowolona gdyby nasi lubelscy twórcy nakradli jak najwięcej dla dobra naszego miasta obraża poważnych, uczciwych ludzi żywotnie zainteresowanych tym tematem. Uzdrowienie jakiejkolwiek dziedziny życia wypaczonej i spatologizowanej bez stosowania wysokich standardów etycznych prowadzi do pogłębienia patologii. Wie to już dzisiaj każde dziecko, bo mówią o tym nawet w przedszkolach. Słownikowa definicja plagiatu: "KRADZIEŻ LITERACKA,ARTYSTYCZNA,NAUKOWA, PRZYWŁASZCZANIE CUDZEGO UTWORU,POMYSŁU TWÓRCZEGO. DOSŁOWNIE: ZAPOŻYCZENIA Z CUDZYCH DZIEŁ PODANE JAKO ORYGINALNE I WŁASNE." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek Re: plagiat w architekturze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 20:23 Znowu zapomniałem, że na tym forum każde słowo może być użyte przeciwko mnie i że mogę tu liczyć na tyle dobrej woli na ile może liczyć dziennikarz ze strony Radia Maryja. Mój błąd :-) Chodziło mi o zwrócenie uwagi, że granice plagiatu w każdej dziedzinie sztuki są dyskusyjne i oskarżając kogoś o plagiaT, warto się zawsze zastanowić, czy dane zapożyczenie/podobieństwo mieści się w tych granicach, czy nie. Czy możemy w danym przypadku mówić o dziele, utworze, pomyśle twórczym, czy raczej jest to coś o mniej specyficznym, a bardziej uniwersalnym charakterze. Myślę, że w przypadku, o którym mówimy, również kwestia plagiatu jest dyskusyjna tym bardziej, że w architektura często bazuje na "ściąganiu" pomysłów. Tak rodzą sie style, mody itp. Istnieje cała filozofia przeciwstawiająca się zbyt rygorystycznemu podejściu do praw autorskich (charakterystycznego np. dla USA), jako do hamulca postępu, o tym piszą nawet w "Przekroju". No, ale jeżeli trafiłem na osobę, która tylko czeka, żeby taką wątpliwość przerobić na popieranie kradzieży, to sorry, ale wymiękam. Odpowiedz Link Zgłoś
halevi Re: plagiat w architekturze? 03.10.05, 21:00 Panie Marcinie, sytuacja, w której każde słowo może zostać użyte przeciwko wypowiadającemu je, uczy odpowiedzialności za to słowo. Uważam, że jest to sytuacja zdrowa i nie ma co się na nią dąsać. Co innego jeśli adwersarz sugeruje, że powiedział Pan co innego, niż Pan w rzeczywistości powiedział. Dodam jeszcze, że cenię Pana i ośrodek Brama Grodzka za tę inicjatywę (jak i jeszcze inne) i mam nadzieję, że się rozwinie ku pożytkowi i chwale naszego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek o formie dyskusji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 10:51 Co do odpowiedzialności na słowo, w różnych kontekstach różny jest margines tolerancji wobec nieścisłości wyrażania myśli u innych i również różny jest dystans do wypowiedzi własnych. Dyskusja, wspólne dochodzenie do jakichś wniosków, jest wg kontekstem, w którym ten margines powinien być duży. A tutaj znajduje taki poziom zacietrzewienia i ostrości sądów, że po prostu robi się przykro. Od samego pojawienia się tematu, najpierw złożono wyrazy współczucia panom Dylewskiemu i Lichocie, że dali się wciągnąć w "legitymizację działań ratusza", potem skrytykowano p. Przesmycką, Kiptę, Stasiaka i na koniec Stelmacha. No i mnie jako "kolegę Stelmacha". Nie oberwało się tylko p. Korbusowi, pewnie dlatego, że jest mniej znany i nie pisują tu żadni rzeźbiarze. A za dobre słowo dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: o formie dyskusji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 22:33 Panom Dylewskiemu i Lichocie nikt niczego nie zarzuca na tym forum bo to co mówią w swoich wywiadach jest ciekawe, mądre i na temat, to znaczy nie opowiadaja o swoim geniuszu(a mogliby powiedzieć wiele!)ale o tym co można i należy robić dla dobra miasta. A pan Korbus nie potrzebuje pana protekcjonalnej w formie obrony bo jego wypowiedzi wystawiają mu najlepsze świadectwo chociaż "jest mniej znany". Panu zaś, niemądra uwaga o tym że nie pisują tu rzeźbiarze wystawia nie najlepsze. Kiedy czytam te pana odpowiedzi na zarzuty forumowiczów to zastanawiam się skąd ma pan przekonanie że to pan właśnie powinien organizować taką debatę i typować jej uczestników? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek Re: o formie dyskusji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 15:07 Nie wiem, o jaką debatę Panu chodzi, bo jeżeli tę w ramach promocji "Scriptores", to zaprosiłem na nią po prostu rozmówców numeru, jako jego redaktor. Dlatego też jestem tak uczulony na głosy krytyczne dot. ich wypowiedzi czy mojego wyboru rozmówców, bo stwierdzenie, że p. Stelmach, czy p. Kipta powiedziała, że... odnosi się tak na prawdę do tego, że to ja chciałem, żeby to zostało powiedziane. Jestem odpowiedzialny za każde słowo tego numeru i za to, dlaczego zostało ono tam umieszczone (oczywiście z akceptacją mówiących). Od rozmówców różnię się tym, że znam relację "poziome" między wypowiedziami, potrafię odnieść wypowiedzi do siebie nawzajem i znam swojego domyślnego czytelnika. Stąd też moja "obrona" p. Stelmacha poprzez zarysowywanie szerszego kontekstu problematycznego itp. Ale już sobie to odpuściłem :-). Rozumiem, że komuś mogą się nie podobać jego wypowiedzi, jego architektura czy osoba "i koniec" - i muszę się z tym pogodzić. Co zaś do przyszłości, jakichś hipotycznych dalszych spotkań, to właśnie nie ja personalnie będę je organizować i nie ja będę wybierać rozmówców. Inicjatywa wyszła od. p. Dylewskiego i do niego ta inicjatywa dalej należy. Sądzę, że jej podstawowym celem jest danie możliwości wyrażenia swoich myśli wszystkim zainteresowanym. Jeżeli ktoś chce zaproponować innych rozmówców niż ci w "Scriptores", to pewnie będzie mógł to zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: o formie dyskusji IP: *.lublin.pl / *.perfektpc.lublin.pl 05.10.05, 21:37 Żartobliwie miałem na mysli debate L i H. Co do Scriptores fatalny papier, fatalne zdjęcia i za wysoka cena! To się powinno ludziom, zwlaszcza decydentom za darmo rozdawać! Tak ani Wrocławia ani nawet Rzeszowa nigdy nie dogonimy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: o formie dyskusji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 17:43 wezcie sie w koncu wszystkie urzedniki, Stelmachy i cala reszta Kiptow i innych specow do roboty! zintegrujcie obie strony miasta oddzielone Bystrzyca, zmodernizujcie PKP, zbudujcie nowy PKS i tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: plagiat w architekturze? 03.10.05, 21:09 Marcin, nie przejmuj się. Są osoby które uwielbiają czepiać się jednego słówka i trudno. Też nie wydaje mi się, abyś popierał kradzieże:). Co do granic plagiatu - dawniej nie znano pojęcia "prawa autorskie". Cała sztuka opierała się na kopiowaniu, zapożyczaniu motywów - w ten sposób rozchodziły się one po świecie. Tylko że teraz wygląda to trochę inaczej. A jeśli rzeczywiście p. Stelmach nazywa wspominany tu projekt swoim autorskim pomysłem - to tak po prostu nie powinien robić. Nasunęła mi się refleksja. Czy należy rzeczywiście zabudowywac przestrzeń wokół zamku? Pisałam że powinno się w Lublinie urządzać jak najwięcej terenów zielonych. Błonia powinny zostac puste,tzn. zagospodarowane w ten własnie sposób. Dzięki temu Stare Miasto widziane od strony Bronowic wygląda prawie tak,jak mogłoby wyglądać u Hogenberga, gdyby ten narysował nasze miasto od tej strony. Inna sprawa, ze ja nie mam jakoś zaufania do współczesnych architektów. I nie chodzi tu o osobe p. Stelmacha, czy kogokolwiek innego.Poznałam kilku architektów z najmłodszego pokolenia (ludzie w wieku ok. 30 lat.). Miałam okazję zapoznac z ich projektami, między innymi zabudowy, czy aranżacji różnych obszarów zabytkowych. I jedno wyniosłam wrażenie - nie sa przyuczani do tego, by szanowac zastane wartości kulturowe. Jest to rzadkość. Dla nich najważniejsze jest możliwość wyżycia się. Fakt, ze projekty które widziałam nie miały szans wyjść poza sferę komputerowej wizualizacji, ale wystarczyły żeby wyrobić sobie określone zdanie o ich podejściu.Na koniec - architektura zawsze ulegała modom. Tak jak dwie czy trzy dekady temu obowiązywał dyktat corbusierowskiej wizji raju czyli betonowych blokowisk, tak teraz - wielkich szklanych tafli, które stały sie synonimem nowoczesności. Boję się że cos takiego powstanie pod Zamkiem. Nie chcę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: forumowicz Re: plagiat w architekturze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 21:48 A może po prostu nie najlepiej dobrał Pan architekta do dyskusji o podniesieniu poziomu architektury, także,jak zrozumiałem sens tej debaty w dziedzinie wrażliwości na etyczne aspekty tej sztuki? Nie ma sie co obrażać na forumowiczów, ani zarzucąć im że formułują swe ataki anonimowo bo taka jest formuła tego medium. Podobnie jak mój przedmówca uważam że najlepszą metodą unikania łapania za słowa jest uważne formułowanie swoich poglądów w poczuciu odpowiedzialności za każde słowo. Ataki na pana architekta Stelmacha nie odnoszą się przecież do jego wyglądu ale do bardzo konkretnie sformułowanych osobiście przez niego opinii i poglądów wyrażonych na łamach pisma którego jest pan przedstawicielem. Proszę zważyć że nikt nie zaatakowął innych osób wypowiadającyuch się w tej debacie co powinno również dawać do myślenia. Architektura jak każda dziedzina sztuki budzi duże emocje ale nie każdy twórca takie emocje prowokuje. Uważam że niektóre z omawianych tu krytycznie poglądów i zachowań pana Stelmacha delikatnie mówiąc są zachowaniami,których nie można pominąć lekceważeniem:"ach ci artyści!" Debata przez pana zainicjowana jest bardzo potrzebna i cenna, tym bardziej należy uważac żeby nie zakończyć jej zanim naprawdę sie zacznie. A zdominowanie waszego "Scriptores" reklamą a właściwie autoreklamą jednego "słusznego" i najlepszego architekta w Lublinie nie służy dialogowi z całym środowiskiem i nawet jako forma prowokacji na pewno nie przysłuży sie dobrze tej debacie. Nie rozumiem dlaczego nie zaczęli państwo od porozumienia ze Stowarzyszeniem Architektów Rzeczpospolitej Polskiej lub z Izbą Zawodową Architektów ,organizacjami zrzeszającymi wszystkich lubelskich architektów i tych z biur projektowych i tych z urzedu zamiast lansowania(tak to niestety wygląda)jednego architekta i jego osiągnieć zawodowych? Oczywiście zauważyłem że występują tam i inni architekci ale ich wypowiedzi są merytoryczne a komentarz do nich jest neutralny. W wywiadzuie z panem Stelmachem niestety aż roi sie od dosyć ostentacjnej autoreklamy żeby nie powiedzieć samochwalstwa. Nie jest to jak pan sugeruje, mam nadzieję żartobliwie, cechą wszystkich wykonawców tego szlachetnego zawodu, więc proszę się nie dziwić opiniom forumowiczów. Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami, anonimowy forumowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek Stelmach i inni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 11:11 2. Formuła tego forum nie polega na zachowaniu anonimowości. Można się przecież podpisać. Po prostu z pozycji pseudonimu łatwiej dać upust swoim negatywnym emocjom i komuś przytrzeć nosa. 3. To bzdura, że pismo zostało "zdominowane" "autoreklamą jednego słusznego i najlepszego architekta w Lublinie". Cóż to za tendencyjna przesadność sformułowań? Rozmowa z nim zajmuje 10 proc. numeru. Nigdzie też nie jest powiedziane, że jest on jedynym i najlepszym. Pewnie, że mogłem wybrać innego człowieka albo zwrócić się do SARP-u, ale z kolei cóż to za stawianie sprawy? Każdy w tym numerze lansuje się na swój sposób - w każdym tekście. P. Stelmach też ma do tego prawo. Jeżeli pisze Pan, że rozmowa ze p. Stelmachem, "nie służy dialogowi z całym środowiskiem i nawet jako forma prowokacji na pewno nie przysłuży sie dobrze tej debacie" to pewnie Pan wie, co Pan pisze. Ale coś się we mnie burzy, jak czytam słowa wygłaszane w takim tonie. Spodziewam się takiej reakcji ze strony środowiska architektów - a raczej ostrzegano mnie przed tym. Spodziewam sie, ze występuje wśród nich wiele animozji i pewnie jest to też jednym z powodów, że dyskusja o przestrzeni Lublina odbyła się dopiero teraz i została zorganizaowana przez takich ignorantów jak ja, a nie przez specjalistów, którzy ją kształtują. Ale wierzę, że dobra atmosfera i ewentualna współpraca z architektami nie zależy automatycznie od udzielania bądź nieudzielania głosu takim czy innym osobom albo że osoby te powiedziały to lub tamto, ale zalezy od dobrej woli, która zależy od dobrej woli :-), która wierzę, że jest lub będzie. Wiem, że za wcześnie o nią pytać, bo kim ja jestem? Muzykantem, jak mi to ktoś wypomniał na początku :-) Poczekamy, zobaczymy, co się uda zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: forumowicz Re: Stelmach i inni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 18:22 Opinie o panu architekcie Stelmachu wypisywane powyżej przez forumowiczów odnosza sie tylko do jego własnych słów i opinii wyrażonych publicznie. Co panu przeszkadza że ktoś odnosi się do nich krytycznie, anonimowo(bo takie jest to forum)jeśli pisze prawdę? Co z tego że pan sie podpisuje kiedy tę prawdę pan z uporem zwie kłamstwem? Skoro "ostrzegano" pana że pan Stelmach jest osobą wywołującą "animozje w środowisku architektów" to jak pan mógł spodziewać się szerokiego zainteresowania tego środowiska debatą z panem Stelmachem w roli głównej? Skoro spodziewał sie pan reakcji negatywnych ze strony architektów i nie tylko architektów, co widać po opiniach forumowiczów, to znaczy że nie zależało panu na porozumieniu ale raczej na włożeniu kija w mrowisko,"zmontowaniu zadymy" jak mówi młodzież. A to nie jest najlepszy pomysł na rozpoczęcie poważnej rozmowy z poważnymi ludżmi na poważne tematy. Jest to raczej udany pomysł na wyeliminowanie poważnych ludzi z tej debaty. Ale zawsze może pan podebatować z panem Stelmachem. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek los redaktora :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 07:24 Odpowiem częścią listu zamieszczonego gdzieś wyżej: jestem wrażliwy na głosy krytyczne dot. wypowiedzi rozmówców numeru czy mojego ich wyboru reaguję rozmówców, bo stwierdzenie, że p. Stelmach, czy p. Kipta powiedziała, że... odnosi się tak na prawdę do tego, że to ja chciałem, żeby to zostało powiedziane. Jestem odpowiedzialny za każde słowo tego numeru i za to, dlaczego zostało ono tam umieszczone (oczywiście z akceptacją mówiących). Od rozmówców różnię się tym, że znam relację "poziome" między wypowiedziami, potrafię odnieść wypowiedzi do siebie nawzajem i znam swojego domyślnego czytelnika. Stąd też moja "obrona" p. Stelmacha poprzez zarysowywanie szerszego kontekstu problematycznego itp. Ale już sobie to odpuściłem :-). Rozumiem, że komuś mogą się nie podobać jego wypowiedzi, jego architektura czy osoba "i koniec" - i muszę się z tym pogodzić. Natomiast nie jest prawdą, że p. Stelmach występuje tu w jakiejś roli głównej. Jest "jednym z" - 7 rozmówców w numerze. A jedną z 4, którym udało się przyjśc na promocję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek atmosferka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 07:53 Nigdzie też nie napisałem, że ostrzegano mnie, iż p. Stelmach "jest osobą wywołującą "animozje w środowisku architektów"". Napisałem, że spodziewałem, się "takiej" reakcji, bez dosłownego precyzowania, o kogo chodzi (choć kontekst mógł zmylić). A chodziło mi o to, że ktoś się wychyla lub jest pozytywnie opisany (traf chciał, że p. Stelmach) i zaraz pojawiają się głosy negatywne - dlaczego on? chwalipięta! trzeba było zwrócić się do..., kto panu dał prawo do... itd. Stara śpiewka. Jak nie Stelmach, to kto inny. Każdy ma grono "życzliwych" sobie osób.(cyt. z siebie: "Spodziewam się, że występuje [w środowisku architektów] wiele animozji."). Uważam, że w Pana liście w zawoalowany sposób ujawniają się raczej Pana osobiste opinie, które, zważywszy na wszystkie okoliczności przyjmuja formę zwykłego donosu. Inaczej nazywa się to "robienie koło pióra". Skoro muszę tak obszernie i dosłownie powoływać się na to, co napisałem, to znak, że czas kończyć tę wymianę zdań. Niestety, anonimowe opinie kilku forumowiczów nie są dla mnie miernikiem czegokolwiek, a Pańskie dobre rady byłyby cenne przy innym sposobie myślenia, innych celach. Jeżeli natomiast chcemy zrobić coś w sferze kultury obywatelskiej, jawności itp., to z założenia musimy odrzucić wszelkie plotki i donosy. Jest to najzdrowszy odruch - rzekłbym - pewnej "higieny" postępowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wc kaczka Re: atmosferka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 10:11 Kto tu robi "atmosferkę" i "koło pióra" zamiast prawdziwej, merytorycznej dyskusji o kompletnym burdelu w planowaniu Lublina? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a0 Re: plagiat w architekturze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 09:48 plagiat czy nie plagiat, potomkowie np pana H oceniać to będą za jakieś sto lat, kiedy architektura naszych czasów znajdzie się w kręgu zainteresowania badaczy i naukowców, dla mnie fasada tpsy jest uproszczeniem, a może nawet ze względu na małe możliwości sprymityzowaniem wątków z fasady Fostera. U Anglika nie występują tylko słupy, łamacze światła i szklana fasada, na elewacji są inne podziały, inne materiały, żaluzje. Tpsa jest niestety banalniejsza, a żaluzje nie wystarczające by zacienić całość elewacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quiz Re: plagiat w architekturze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 16:00 Jaki plagiator taki plagiat. Kradzież czyjegoś pomysłu twórczego i nazwanie go swoim to dopiero połowa drogi ,trzeba jeszcze umieć go zrealizować w zupełnie innym "miejscu pod Słońcem",w innych warunkach i dla innego inwestora tak żeby zachował świeżość oryginału. Zrealizować w zupełnie innym kontekście!!! (:)-tu uśmiech za uśmiech do pana M.Skrzypka.) Morał: plagiat nie popłaca!!! Chcesz być sławny to pamietaj że to wymaga długiej i żmudnej pracy. A jeśli liczysz na łatwiznę i sięgasz po cudze bo tak jest szybciej i łatwiej to pamietaj że ludzie nie są głupi i wcześniej czy później to sie wyda. Chyba że chcesz być sławnym plagiatorem ale wtedy też musisz sie przyłożyć i napracować żeby nie skończyć jako karykaturzysta. "Plagiat czy nie plagiat" zastanawia się a0, przeżyjmy to więc jeszcze raz: france-for-visitors.com/photo-gallery/nimes/care-d-art-supersize.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a0 Re: plagiat w architekturze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 09:38 mam swoje zdanie na temat plagiatowania, ale to drugorzędna sprawa w przypadku tego budynku, quizie, znajdź inne trudniejsze do wyłapania podobieństwa w twórczości arch. Stelmacha - do Aldo Rossiego czy pracowni Ortner&Ortner, ale to nie oto chodzi, w wątku o dobrej przestrzeni Lublina nikt nie mówi jak na ta działa tpsa na przestrzeń, jak bardzo jest samolubna i antymiejska, nie tworzy przestrzeni ale ją odbija, okolice tego budynku to kolejna urbanistyczna porażka, a architekt na poziomie na usługach inwestora z pieniędzmi mógł ten fragment miasta uratować/stworzyć. I to tym wartoby podyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: architekt Re: plagiat w architekturze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 20:32 Gość portalu: Marcin Skrzypek napisał(a): >Obyśmy potrafili przynajmniej dobrze skopiować to, co inni robią na Zachodzie. Jak debatować i o czym z kimś kto w sprawie architektury prezentuje takie poglady jak wyżej? Przecież to kompromitacja. Panie Skrzypek daj pan sobie spokój z architekturą i weź się pan lepiej za granie na tej fujarce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina... deja vu p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 16:54 Z mojej pracy nad "Scriptoresem" (od promocji którego cała ta dyskusja się zaczęła - dla przypomnienia) zapamiętałem jedno zdanie dotyczące rewitalizacji (rozmowa z Ewą Kiptą): że ludzie z obszarów wymagających rewitalizacji widzą próg swoich możliwości dokładnie tu, gdzie są. Tak widzi ów próg kilka osób, które tu zabierają głos, pisząc mniej więcej, że jest źle i - w domyśle - już tak zostanie. Rewitalizacja zaniedbanych dzielnic polega głównie na rewitalizacji ludzi, na dawaniu im nadziei, z której czerpią siłę do robienia czegoś w swoim otoczeniu. Sądzę, że taka rewitalizacja przydałaby się nam wszystkim - żebyśmy uwierzyli, że jakakolwiek zmiana na lepsze jest możliwa. Jednym z warunków tej zmiany jest aktywizacja i edukacja wyborców. Dla mnie jest oczywiste, że jeżeli politycy nie umieszcają w swoich programach kwestii związanych z przestrzenią, to dlatego, że uważają, że nie są one istotne lub zrozumiałe dla wyborców - przynajmniej dla tych, co idą głosować. Dlatego wziąłem się za ten temat w "Scriptores". Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina... deja vu p 03.10.05, 17:11 No i bardzo dobrze, bo dyskusja nad tym jest potrzebna i trzeba ją kontynuować. Mam nadzieję ze będą następne, np. każda poswięcona innej części miasta.Po za tym mamy w Polsce b. dużo dobrych specjalistów od ochrony przestrzeni kulturowej, moze warto wyjść poza lokalny krąg i zaprosić np. prof. T. Chrzanowskiego, albo kogoś innego? Potrzebne sa dwie rzeczy - współpraca kregów decyzyjnych z resztą, i vice versa. Myslę ze dałoby sie to osiagnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina... deja vu p 04.10.05, 20:29 Na stronie www.varsovia.pl/varsovia/ interesujacy tekst o tozszamości miasta. Co prawda odnosi sie do Warszawy, ale mozna znaleźć troche przemyslen natury ogólnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: 217.96.7.* 05.10.05, 13:11 Uwazam ze o tym kto ma racje L czy H swiadcza az nadto dobitnie tlumy kibicujacych budowie Lublin Plaza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quiz Plagiat czy nie plagiat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 16:04 france-for-visitors.com/photo-gallery/nimes/care-d-art-supersize.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: forumowicz Re: Plagiat czy nie plagiat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 17:11 Jak można oczekiwać że poważny twórca szanujący swoją profesję przyjdzie debatować o architekturze i przekaże swoje autorskie pomysły jak madrze i fachowo projektować tę lub inną część miasta komuś kto nie ma o tym zielonego pojecia ale za to uważa że: >> architektura często bazuje na "ściąganiu" pomysłów. Tak rodzą sie style, mody itp. Istnieje cała filozofia przeciwstawiająca się zbyt rygorystycznemu podejściu do praw autorskich (charakterystycznego np. dla USA), jako do hamulca postępu, o tym piszą nawet w "Przekroju"<<. A dodatkowo debacie tej przewodniczy architekt który jak widać w praktyce stosuje taka filozofię wobec twórczych pomysłów swoich kolegów. Z takim podejściem, zamiast organizować jałowe debaty zaprenumerujcie sobie "Przekrój"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: głos z sali Spokojna dyskusja gdyby nie głosy z sali. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 18:26 Co można zmienić w Lublinie (Gazeta MIASTO) Architekci i urbaniści rozmawiali wczoraj o zagospodarowaniu przestrzennym Lublina. - Kultura przestrzeni warunkuje rozwój miast. Ludzie pomijają miejsca, gdzie kultura jest niższa. Miasta piękniejsze rozwijają się i przyciągają ludzi, to autentyczna wartość wyrażająca się w decyzjach politycznych - mówił Romuald Dylewski, urbanista. W naszym mieście są miejsca wyjątkowe. - Mamy co najmniej dwa świetne osiedla: Mickiewicza i Słowackiego. Lublin znalazł się w najbardziej specjalistycznych podręcznikach - podkreślił Bolesław Stelmach, architekt. Dyskusja zapewne toczyłaby się spokojnie, gdyby nie głosy z sali. Jeden z przedsiębiorców zarzucił władzom miasta, że utajniają projekty urbanistyczne i mieszkańcy o nowych budowlach dowiadują się dopiero wtedy, gdy te już powstaną. Inny mieszkaniec Lublina uznał, że w mieście nie ma miejsca, w którym ludzie mogliby się spotykać. Sam deptak nie wystarczy. (msz) Dlatego kolejne dyskusje zostaną przeniesione do Ośrodka Teatru NN. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek jakie źródło? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 08:12 Gdzie mogę znaleźć ten cytat? Bardzo zresztą ciekawy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Skrzypek ranigast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 08:08 Sprostowanie: 1. Nie byłem, nie jestem i nie będę adresatem czyichś autorskich pomysłów "jak madrze i fachowo projektować tę lub inną część miasta". Proszę nie patrzeć z tak osobistej perspektywy. 2. To ja przewodniczyłem debacie i nie jestem architektem. Możemy uznać, że jestem w tej sferze ignorantem. Od tego zresztą stwierdzenia zacząłem spotkanie. Natomiast nie czuję się ignorantem w paru innych sprawach przydatnych w kontekście, w którym tu się obracamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 20:28 Gość portalu: obserwator napisał(a): > Uwazam ze o tym kto ma racje L czy H swiadcza az nadto dobitnie tlumy > kibicujacych budowie Lublin Plaza! A ja sądzę, że to nie ma w ogóle związku. Plaza nie będzie weiżowcem - to raz, ludzie lubią taki "reality show" - to dwa. A taras przed sądem apelacyjnym jest tak doskonałym punktem widokowym, że aż prowokuje do tego, by stanąc i popatrzeć - sam też sie parę razy przyglądałem - więc jak widzisz te "tłumy" nie muszą się składać ze zwolenników wieżowców:-) Widać jak pracują kopary, żurawie, leje się beton, kładzie stal zbrojeniową - wypas dla każdego, w kim zostało choć trochę z małego chłopca:-) To taki "Bob budowniczy" na żywo!:-) Każdy, kto dzieckiem będąc lubił bawić się klockami, chętnie na to popatrzy. A któż w dzieciństwie nie bawił się klockami? Już Witruwiusz zauważył, że dążenie do budowania jest naturalną skołonnością człowieka - i ciężko temu zaprzeczyc - nawet jeśli z różnych względów nie budujemy (czyli nie przeksztalcamy przestrzeni) to i tak jak tylko możemy "oswajamy" przestrzeń - czego złym przykładem mogą byc np. napisy na murach. A że kibicują tłumy - poza tym co napisałem wyżej - na pewno istotna jest "akceptacja społeczna" dla tej budowy - że wreszcie będzie multikino, galeria handlowa, trendy sklepy itp. Jakoś budowie nowego skrzydła biblioteki Łopacińskiego nikt się nie przygląda - bo i takiego dobrego miejsca widokowego nie ma, a poza tym co kogoś obchodzi jakaś biblioteka? Jak budowali nowy humanik UMCS też nie widziałem, żeby się ktoś przyglądał, a to wyższy budynek od przyszłej Plazy, na dodatek dobre miejsca widokowe z okien wydziału Prawa i Administracji UMCS - z korytarzy - były, więc można było patrzeć, a nikt nie patrzył:-) Więc jak widzisz, to raczej pochopny wniosek to Twoje stwierdzenie - nie o wieżowce tu chodzi, Obserwatorze. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 17:40 poza malym srodmiesciem dzielnica akademicka i czescia lsmow nie licze tu przedmiesc willowych reszta Lublina to jedno wielkie BEE! panie i panowie archi-tekci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały DEBATY NIE MA I NIE BĘDZIE. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 19:44 W Lublinie mieszka i projektuje pewnie około stu-dwustu architektów, lepszych i gorszych jak w kazdej profesji np. wśród lekarzy, prawników, muzyków itp. Problem polega na tym żę to środowisko jest ubezwłasnowolnione poprzez tzw. politykę przestrzenną. A polityka przestrzenna w Lublinie wyglada tak jak i polityka w ogóle w naszym kraju i od lat uprawiana jest a właściwie rozgrywana przez kilka wciąż tych samych osób!!! W polityce tej działaja podobne mechanizmy jak w tej drugiej: jest koryto z wyżłobionymi już od lat krawędziami trzeba się tylko ich mocno uchwycić i nie dać oderwać, zachowując jednocześnie czujność żeby nikt z boku się nie dopchał. Architekci wykonujący swój zawód we własnych prywatnych pracowniach nie mają i nie mogą mieć żadnego wpływu na to co rozgrywa sie przy korycie. Mogą podobnie jak inni normalni obywatele w tej właściwej polityce obserwować rozwój wydarzeń i czekać aż im coś kapnie na boku! W miastach w których władza jest przejrzysta i świadoma, docenia rolę poszczególnych grup zawodowych i poszczególnych dobrze wykształconych lub uzdolnionych obywateli w rozwoju ośrodków którymi administruje rozumie że trzymanie sie kurczowo koryta jest rozwiązaniem na krótka metę. Rozumie że katalizatorem zdrowego rozwoju jest mądre wykorzystanie potencjału tkwiacego w jego obywatelach. To nic nowego - tak kiedyś powstawały i rozwijały sie miasta na fundamencie umiejętności,wykształcenia i zaradności budujących je obywateli: rzemieślników,kupców,artystów,urzędników itp! Zamiast opędzać sie od fachowców-architektów zagrażających równowadze przy korycie, tam władza odwrócona jest w strone obywateli więc ich widzi, ma wolne ręce więc ich zaprasza do współpracy. Do wspólnej debaty na temat wszystkich najistotniejszych kwestii zwiazanych z rozwojem przestrzennym. Debaty otwartej, publicznej, szeroko nagłośnionej i ogólnodostępnej. Ta demokratyczna formuła dyskusji z architektami i pomiędzy architektami znana, wypróbowana i praktykowana od wieków nosi nazwę :KONKURS ARCHITEKTOINICZNY lub KONKURS URBANISTYCZNY lub KONKURS ARCHITEKTONICZNO-URBANISTYCZNY. Im bardziej świadoma, uczciwa i przejrzysta jest władza w danym miejscu tym częściej sięga po to sprawdzone, najlepsze narzędzie dyskusji i rozwiązywania problemów przestrzenny,architektonicznych i plastycznych. Poczynając od konkursów na pomniki czy fontanny poprzez gmachy, place i ulice na całych dzielnicach i wielkich centrach handlowych kończąc! Tak robi sie to na całym świecie także tam gdzie odsetek wybitnych architektów na tysiąc mieszkańców wielokrotnie przewyższa marny wynik lubelski. W Lublinie konkursów nie ma i nie bedzie!!! W Lublinie nad profesjonalną i demokratyczną, ogólnodostępną i opartą na zasadach uczciwej konkurencji, debatą o kształtowaniu urbanistycznego ,architektonicznego i plastycznego wizerunku miasta wygrywa polityka przestrzenna!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: DEBATY NIE MA I NIE BĘDZIE. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 11:56 Żeby nie było że się czepiam albo uprawiam nierealne marzycielstwo o co czasem jestem tu posądzany, wystarczy zajrzeć np. na stronę internetową Stowarzyszenia Architektów Polskich żeby przejrzeć na oczy. W całym kraju samorzady, organizacje społeczne, rządowe i pozarządowe dysponujace pieniędzmi publicznymi czyli własnością obywateli,organizują konkursy na projekty domów, pomników, ulic, placów. kin, teatrów, basenów ,stadionów,uniwersytetów, całych dzielnic a nawet rewitalizacji całych miasteczek itp,itd. bo zależy im na uzyskaniu dobrej architektury i wydaniu pieniedzy na najlepszy produkt o wysokiej jakości. W każdej wyszukiwarce internetowej na hasło konkurs architektoniczny otwierają się tysiące stron!!!! Poniżej przyklad informacji o konkursach na stronie Stowarzyszenia Architektów Polskich: www.sarp.org.pl/kon/inne.php Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika Re: DEBATY NIE MA I NIE BĘDZIE. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 12:16 Gość: Marcin Skrzypek napisał:"Istnieje cała filozofia przeciwstawiająca się zbyt rygorystycznemu podejściu do praw autorskich (charakterystycznego np. dla USA), jako do hamulca postępu, o tym piszą nawet w "Przekroju". Istnieje też cała filozofia przeciwstawiająca się rygorystycznej uczciwości w zarabianiu pieniedzy na życie, jako hamulca postępu, ucząca że "pierwszy milion trzeba ukraść"!!!! Różne są filozofie na tym świecie tylko nie wszystkie zasługują na poparcie i propagowanie,Panie Organizatorze Debaty o Naprawie Lublina i Nie Tylko!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: DEBATY NIE MA I NIE BĘDZIE. 12.10.05, 13:33 Dajcie już spokój. Każdy ma prawo się pomylić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika Re: DEBATY NIE MA I NIE BĘDZIE. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 20:04 folkatka napisała: > Dajcie już spokój. > Każdy ma prawo się pomylić. Nie zrozumiałam, kto się pomylił i w czym? Albo się szanuje cudzą pracę i prawo do jej autorstwa albo nie, albo się uznaje nienaruszalność cudzej własności(w tym wypadku własności intelektualnej)albo nie,albo sie wyznaje jakieś zasady albo nie! Gdzie tu jest pomyłka? Chyba,że pomylili sie w "Przekroju" a pan Skrzypek dał sie nabrać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skandal Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: 217.96.7.* 16.10.05, 12:53 to jest skandal! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DEBATOLOG DEBATY CIĄG DALSZY - PLAC PO FARZE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 10:41 By serce miasta tętniło życiem Sylwia Szewc 17-10-2005 , ostatnia aktualizacja 17-10-2005 22:45 Jak uatrakcyjnić plac Po Farze? Jak go ożywić? Odpowiedzi na te pytania będą szukać architekci, urbaniści, konserwatorzy i ludzie kultury podczas debaty, którą chce zorganizować Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN Dyskusja odbędzie się w ramach cyklu debat o przyszłości zagospodarowania przestrzennego Lublina, którymi zajmie się Teatr NN. Jednym z tematów spotkań mają być place lubelskie, w tym właśnie plac Po Farze. Chociaż wyremontowano go już trzy lala temu, nadal brakuje tam elementów, które zakłada projekt przebudowy: makiety fary, tablicy oraz zieleni. Makieta z brązu (w skali 1:50) miała stanąć na tarasie obok dawnej wikarii przy ul. Archidiakońskiej, z kolei miejsce, w którym złożono kości odkopane podczas prac, miała upamiętniać kamienna płyta. Na placu zaplanowano też posadzenie dwóch dębów po obu stronach prezbiterium (na pamiątkę snu Leszka Czarnego z legendy), akacji przy domu kultury Pod Akacją oraz bluszczu na murze. Drzewa były już kiedyś sadzone na placu, jednak połamali je wandale. Realizacja projektu odwlekała się, bo miasto nie miało na to pieniędzy. - To miejsce jest jedynie miejscem widokowym. A to serce miasta, które powinno ożyć. Aby do tego doprowadzić, potrzebna jest debata kilku środowisk - uważa Tomasz Pietrasiewicz, dyrektor Ośrodka Brama Grodzka - Teatr NN. Zapewnia, że w ciągu kilku tygodni Brama Grodzka zorganizuje spotkanie z architektami, konserwatorami zabytków, historykami i urbanistami. Swoje sugestie będą też mogli zgłosić sami mieszkańcy Lublina. Mając gotowe pomysły, miasto będzie mogło zaplanować pieniądze w budżecie na ich realizację. Dla Gazety Dariusz Kopciowski zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków Od ponad 20 lat mówi się, jak ma wyglądać plac Po Farze. Elementy projektu, który zaakceptowaliśmy kilka lat temu, wciąż jednak się tam nie pojawiły. A będą musiały, by ostatecznie zakończyć sprawę urządzenia tego miejsca i wtedy ożywić go, np. przez organizację koncertów muzyki kameralnej, zwłaszcza latem - przecież z pobliskiego domu kultury można wynosić krzesełka i urządzać tam salę na świeżym powietrzu. Szkoda, by to miejsce miało być jedynie miejscem widokowym. Jacek Ciepliński Biuro Architektoniczne IDEA, współautor projektu renowacji placu Po Farze Pomysł, by przebudować plac Po Farze zrodził jeszcze w 1982 r., wtedy przedstawiłem go ówczesnej Radzie Miasta. Trzy lata później miasto i konserwator zabytków ogłosili konkurs na najlepszy projekt zagospodarowania tego miejsca, który wygrałem. Ruszyły prace archeologiczne, ale przerwano je, bo miasto nie miało pieniędzy. Wykopy zasypano. Temat powrócił dziesięć lat później. Towarzystwo Urbanistów Polskich w Warszawie zwróciło się do mnie, by w ramach programu ratowania miast historycznych uaktualnić projekt i kontynuować jego realizację. Jednak pieniądze na to znalazły się dopiero po kilku latach. Prace wciąż nie są ukończone. Już ponad 20 lat temu plac ten miał tętnić życiem, przyciągać turystów, lecz nadal nic się tam nie dzieje. Nie tylko brakuje kluczowych elementów projektu, ale też nie jest wykorzystywany zgodnie z naszym zamysłem. A po to był remontowany! To miejsce zamiast tętnić życiem, zaczyna popadać w ruinę. Tymczasem powinno mieć opiekuna, który dbałby o plac i jego wykorzystanie. Tomasz Pietrasiewicz dyrektor Ośrodka Brama Grodzka - Teatr NN Warto zastanowić się, czego oczekujemy od placu Po Farze. Trzeba nawiązać do tego, co tam było wcześniej i w oparciu o to budować tradycję. Plac miał charakter religijny, może więc warto wprowadzić tam w kilku miejscach dźwięki typowe dla kościoła - śpiew chóru, bicie dzwonów, które byłoby słychać o określonych porach? Dźwięk wzbogaci przestrzeń miasta i mógłby stać się atrakcją turystyczną. Atrakcją osadzoną w historii. Moim zdaniem to nie brakujące elementy projektu, ale właśnie dźwięki ożywią to miejsce. UWAŻAM ŻE ZAMIAST SADZIĆ DRZEWA MOŻNA PUŚCIĆ Z MAGNETOFONU SZUM LASU!!! ZAMIAST SPRZĄTAĆ PLAC WYSTARCZY PUSCIĆ TAŚMĘ Z NARGANYM SZURANIEM MIOTŁY!!! ZAMIAST BIADOLIĆ ŻE BRUD I PSIE ODCHODY ODSTRASZAJĄ TURYSTÓW PUŚCIĆ Z TAŚMY GWAR ULICZNY, NAGRANY NP.NA RYNKU W BRUKSELI!!! ZAMIAST POLICJI LUB STRAŻY MIEJSKIEJ MENELI I CHULIGANÓW ODSTRASZAĆ MOŻE Z POWODZENIEM NAGRANY GWIZDEK POLICYJNY LUB GŁOS DETEKTYWA RUTKOWSKIEGO. itd....... TYLE POMYSŁÓW CIŚNIE SIE DO GŁOWY!!! JEST NAD CZYM DEBATOWAĆ!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisia Re: debaty zamiast poprawnych realizacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 10:55 Jak na razie z placu Po Farze marne wiesci plyna. Jak donosi dzisiejszy 'Kurier' stan budowli jest w dosc kiepskim stanie: www.kurierlubelski.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=19902 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaśka Re: DEBATY CIĄG DALSZY - PLAC PO FARZE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 13:57 "Na placu zaplanowano też posadzenie dwóch dębów po obu stronach prezbiterium (na pamiątkę snu Leszka Czarnego z legendy), akacji przy domu kultury Pod Akacją oraz bluszczu na murze. Drzewa były już kiedyś sadzone na placu, jednak połamali je wandale." I co,wandale połamali więc drzew nie będzie? To chyba jakieś żarty? Może urzędnicy od zieleni miejskiej nie znają adresów sklepów z sadzonkami i trzeba im podpowiedzieć? Kto ma te drzewa posadzić? Gierek już nie żyje bo zwołałoby sie CZYN PARTYJNY i ludzie by posadzili! Teraz trzeba zwołać DEBATĘ zaprosić architektów,historyków,urbanistów....może oni się zrzucą na sadzonki trzech drzewek i posadzą? To jakaś paranoja! Na sprzątanie PSICH G...WIEN z tego placu też zwołacie DEBATĘ? Puknijcie sie w głowę kolesie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: DEBATY CIĄG DALSZY - PLAC PO FARZE 18.10.05, 14:07 Ywazam ze tam nie powinno byc drzew, ze wzgledu na to, że ich korzenie mogłyby rozszadzić fundamenty Fary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaśka Re: DEBATY CIĄG DALSZY - PLAC PO FARZE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 14:12 Na całym starym mieście powinno się zabronić sadzenia drzew, krzewów, pnączy i blusczy, trawy i kwiatów bo mogą rozsadzić fundamenty! Drzewa i wszelka zielenina, precz z korzeniami od starego miasta, won na pole i do lasu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaśka Re: DEBATY CIĄG DALSZY - PLAC PO FARZE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 19:24 Przed wojną drzewa rosły także na lubelskim rynku obok Trybunału i wyglądało to super,jak inne miasto,ciepłe,miłe i przytulne! Dziś Stare Miasto to PUSTYNIA! Większość zabytkowych miast w Polsce zdobią piękne drzewa, krzewy, kwiaty,żywopłoty, bluszcze na ścianach. Nawet na dziedzińcu wawelskim! W Europie....szkoda gadać!!!!! Nie chce mi się gadać po póżnicy do kogoś kto tego i tak nie chce zrozumieć! Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: DEBATY CIĄG DALSZY - PLAC PO FARZE 18.10.05, 19:45 Przede wszystkim - dlaczego z góry zakładasz że nie zrozumiem? Czyżbyś miała mnie za nierozgarnietą? Podaj argumenty ze drzewa nie szkodzą zabytkom. A ja Ci odpowiem swoimi. Troche mniej zacietrzewienia, koleżanko. Zauważ różnicę pomiędzy zywopłotem czy klombem a potęznym drzewem, które się ukorzenia rozlegle. Co do drzew na Starówce - były wokól Trybunału, i chyba także w okolicy Kamienicy Sobieskich. Rosły zdecydowanie za blisko murów. Nie wiem czy wiesz, ale jak drzewo jest przy samym budynku, to się zawilgacają ściany. Po za tym napisałaś o większosci zabytkowych miast w Polsce. Słucham. Jakiez to miasta? Warszawa - gdzie są drzewa na Starówce ? No tak, ale moze to nie zabytek. Kraków - owszem, Planty, ale wsród samej zabudowy - nie przypominam sobie. Gdańsk - nie ma - ale to też nie jest zabytek. Przemyśl - jakis skwerek z zielenią na rynku, z daleka od domów. Toruń - kilka drzew wokół katedry ss. Janów i wokół kościoła sw. Jakuba, po za tym całe Stare Miasto, w obredbie zabudowy, gołe. Kielce - wokół Pałacu Biskupów i katedry - owszem, ale dalej jest podobnie - w obrębie scisłej zabudowy to nie ma ani jednego. Krosno - jak wyżej, tylko ze zamiast katedry jest fara. Wiesz - ja równiez mogłabym napisac że tego wszystkiego nie zrozumiesz.Ehhh... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaśka Re: DEBATY CIĄG DALSZY - PLAC PO FARZE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 20:19 Nie zacietrzewiam sie tylko tłumaczę że drzewo jest tak samo ważnym elementem zabytkowego miasta jak domy i kościoły! Jakim to fundamentom fary zagrażają te drzewa połamane przez wandali? Na jaką głębokość siegają te fundamenty,może wiesz, 50, 100 centymetrów? A na jakiej głebokości rozwijają się te "groźne" korzenie drzew? Przez takie właśnie myślenie że drzewa zagrażają zabytkom mamy pustynię na Starym Mieście! Ps. Na gdańskiej starówce aż gęsto od drzew! Niedobitki rosną nawet na wąziutkiej ulicy Mariackiej i pięknie ją zdobią! O Wawelu już pisałam! Policz ile w sumie rośnie drzew na całym lubelskim Starym Mieście nie licząc obrzeży a przyznasz mi rację,że można czasem wylać dziecko z kąpielą usuwając zieleń "dla dobra zabytków" Przecież można pogodzić jedno z drugim i uzyskać piękną zieloną oprawę dla starej architektury! Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: DEBATY CIĄG DALSZY - PLAC PO FARZE 18.10.05, 21:06 > Nie zacietrzewiam sie tylko tłumaczę że drzewo jest tak samo ważnym elementem > zabytkowego miasta jak domy i kościoły! --------------------------------- Zupełnie ahistorycznym, gdyż ideę połączenia miasta z zielenią wymyslono dopiero w II połowie XIX w. Musiałabym zajrzeć do Tołwińskiego po szczegóły, bo tych juz nie pamiętam, ale biblioteki już zamkniete. ------------------------------------------- Jakim to fundamentom fary zagrażają te > drzewa połamane przez wandali? Na jaką głębokość siegają te fundamenty,może > wiesz, 50, 100 centymetrów? ----------------------------- Tego nie wiem. Ale nie przasadzaj że fundamenty takiej budowli miały metr. Nie jestem inżynierem, ale jestem co do tego przekonana, ze taka budowla musiała byc solidnie posadowiona. Zwróć też uwage, ze mamy tam nie tylko fundamenty, ale i zasypane krypty - generalnie moge chyba smiało powiedziec, że resztki fary siegają dość daleko w głąb. ------------------------------------------------------------------ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ck KIEDY DEBATA O REMONCIE CENTRUM KULTURY??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 21:07 Ponawiam apel o publiczną debatę na temat REMONTU CENTRUM KULTURY wraz z dawnym zabytkowym ogrodem,dziś smętnym parkiem przy Peowiaków!!! Czy to nie jest dobry temat dla Ośrodka Brama Grodzka Teatr NN ???? Czekam z niecierpliwościa żeby wziąć w niej udział!!! Temat jest bardzo ważny i aktualny a dotyczy głównego gmachu dla potrzeb środowisk tworzących kulturę w Lublinie, artystów lubelskich teatrów alternatywnych!!! Temat placu po farze jest śmieszny przy tym co dalej z stanie sie z klasztorem powizytkowskim !!! Co na to panie i panowie z NN ????? Odpowiedz Link Zgłoś
hubertkm Re: KIEDY DEBATA O REMONCIE CENTRUM KULTURY??? 18.10.05, 22:10 Bardzo trafna uwaga - moze lepiej najpierw zająć się takimi miejscami, gdzie interwencja i działania są rzeczywiście potrzebne, a nie w kólko rozmawiać o miejscach, które całkime nieźle wyglądają i mogłyby poczekać, jak Plac Litewski czy Plac po Farze. Tym bardziej, że zeby prowadzic takie działania, jak np. proponuje p. Kopciowski - czyli np. kameralne koncerty (osobiscie uważam, ze to znakomity pomysł na letnie wieczory w tym miejscu!) - nie trzeba wielkich kosztów i zmian architektonicznych. Wystarczy zatrudnic muzyków i wynieść krzesełka. żeby jakieś miejsce żyło, niekoniecznie trzeba w to pakować wielkich pieniędzy! Jeszcze słówko na temat drzew - na starówce są drzewa - na tyłach kamienic, na placu za ODN przed teatrem im. Andersena, jest zieleń w dawnym ogródku jezuickim przy Jezuickiej, na Placu Rybnym i w paru jeszcze innych miejscach. Wiecej jej naprawdę nie trzeba, zwłaszcza, ze lubelska starówka jest tak mała, ze można w perspektywie kilku niemal kroków "wyjrzeć z niej" na zewnątrz, gdzie zieleni wbród, zwłaszcza w stronę wschodnia. Na starówce możnaby zwiększyć liczbę zieleni takiej jak np. rośliny w donicach wystawiane w podwórzach kamienic, jakies winorośle czy bluszcze w podwórzach (ale kontrolowane, a nie ot, tak puszczone na żywioł). Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art. Re: KIEDY DEBATA O REMONCIE CENTRUM KULTURY??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 22:44 Plac Litewski (ostatnio znowu temat ślizgawki,wcześniej plaży!: )))))) i plac po Farze to klasyczne tematy zastępcze wywoływane cyklicznie kiedy nie ma juz ogórków a pisać o czymś trzeba! Debata zapowiedziana przez pana Pietrasiewicza na temat Placu po Farze w sytuacji gdy władze starają sie udawać że nie ma skandalu z projektem i remontem Centrum Kultury pachnie już nie tematem zastępczym ale raczej atakiem na zamówienie!!! Co ma oznaczac stwierdzenie na pierwszej stronie dzisiejszej GW że ludzie kultury ,architekci,urbaniści i konserwatorzyw ramach zorganizowanej przez pana Pietrasiewicza debaty będą zastanawiać sie:"Czy postawić tam makietę fary i posadziś drzewa,czy raczej odejść od dawnych pomysłówi realizować nowe" w czasie kiedy projektant placu i pan konserwator Kopciowski domagają sie aby wreszcie dokończyć rozgrzebany remont placu, postawić makietę kościoła, posadzić drzewa, płytę pamiątkową itd.i otoczyć plac opieką a przede wszystkim użytkować zgodnie z przeznaczeniem jako miejsce spotkań, koncertów itp. Aby powstrzymać jego zaniedbanie, degradację i ruinację!!! Czy to znaczy ze zanim projekt pana Cieplińskiego doczeka sie pełnej realizacji już są chętni do jego poprawiania i przerabiania????? Niech zgadnę, który to architekt pierwszy chętny? Czy nie ten sam co chciał bez zgody państwa Cieplińskich skopiować projekt lubelskiego deptaka i wybudować go w Izraelu? Pamietacie tę historię w prasie sprzed paru lat pod tytułem: "Czyj jest projekt deptaka?" Pan M.Skrzypek nie na darmo obrusza sie na prawa autorskie określając je jako "hamulec postępu"!!! Dowiedział się o tym zapewne od architekta Stelmacha! Raczej nie liczyłbym na debatę na temat skandalu z remontem Centrum Kultury zorganizowanego przez pana Pietrasiewicza i spółkę ! A bardzo chciałbym się mylić! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubawiony Re: KIEDY DEBATA O REMONCIE CENTRUM KULTURY??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 00:16 Architekt Stelmach zamierzał wybudować wierną kopię lubelskiego Deptaka w mieście partnerskim Lublina w Izraelu i chwalił sie tym w lubelskiej prasie a kiedy państwo architekci Cieplińscy zaprotestowali bo nikt ich o tym nie poinformował a przede wszystkim nie zapytał o zgodę to p.Stelmach powiedział że owszem chciał to zrobić ale się rozmyślił i ma już inny lepszy pomysł!!! Uroczy facet, nieprawdaż!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lublinianka Re: KIEDY DEBATA O REMONCIE CENTRUM KULTURY??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 11:21 Teatr NN powinien rzeczywiście szybko zorganizować debatę o skandalu z remontem Centrum Kultury bo to idealny temat na taką szeroką,społeczną debatę: zabytek,kultura,sztuka,teatr,architektura i mecenat miasta,zmarnowane fundusze unijne!!!! Dziedzictwo historyczne i publiczna przestrzeń kulturowa w zagrożeniu! Nie ma teraz w Lublinie lepszego tematu do debatowania dla ludzi kultury, teatru, architektów, urbanistów, historyków!!! Do dzieła NN !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lojer Re: KIEDY DEBATA O REMONCIE CENTRUM KULTURY??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 22:38 Już widzę ten nowy numer "Scriptores" z dużym tytułem na okładce: "SKANDAL Z REMONTEM CENTRUM KULTURY - JAK WALCZYĆ Z BEZPRAWIEM URZEDNIKÓW I MARNOTRAWIENIEM PUBLICZNYCH PIENIEDZY NA KULTURĘ" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: KIEDY DEBATA O REMONCIE CENTRUM KULTURY??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 00:57 Pan Pietrasiewicz w cytowanym artykule powiedział:"Plac miał charakter religijny, może więc warto wprowadzić tam w kilku miejscach dźwięki typowe dla kościoła - śpiew chóru, bicie dzwonów, które byłoby słychać o określonych porach? Dźwięk wzbogaci przestrzeń miasta i mógłby stać się atrakcją turystyczną. Atrakcją osadzoną w historii. Moim zdaniem to nie brakujące elementy projektu, ale właśnie dźwięki ożywią to miejsce." Co powstrzymuje Teatr NN od udania sie na Plac po Farze i wydawanie tam dźwięków, które "wzbogacą przestrzeń miasta". Przecież to miejsce publiczne stworzone do tego rodzaju prezentacji i występów. Nie potrzeba do tego debaty z udziałem "najtęższych głów Lublina", wystarczy pójść na plac i się produkować. Tym bardziej nie rozumiem skąd przekonanie że tylko dźwieki wydawane przez pana Pietrasiewicza ożywią ten plac a nie "brakujące elementy projektu" tj. makieta fary na której można będzie skonfrontować wyeksponowany zarys murów z ich przestrzennym wyobrażeniem, tablica pamiątkowa i drzewa których szum wolałbym tam słyszeć ponad wszystkie inne odgłosy? Plac ma charakter religijny w czasie polowej mszy odpustowej ojców Dominikanów jedynego wydarzenia które tam ma miejsce raz w ciągu całego roku ,ale już na drugi dzień plac ma charakter miejskiej przestrzeni publicznej ogólnodostępnej. Według opisywanego kiedyś dokładnie w prasie projektu państwa Cieplińskich Plac po Farze miał służyć jako miejsce kameralnych koncertów i występów artystycznych głównie o charakterze świeckim a nie tylko kościelnym. We "wnętrzu" fary miały stanąć ławki jak w nawie kościoła a przezbiterium miało być sceną. Czy to takie trudne do wyobrażenia! Dlaczego przez te trzy lata od zakończenia remontu ta oryginalna "scena" zieje pustka nie potrafię zrozumieć! To sie chyba nazywa marnotrawstwo?! To pytanie należałoby zadać panom urzędnikom od kultury w Ratuszu ale i panu Pietrasiewiczowi bo jego teatr jest tuż za rogiem. Co pana powstrzymywało przez te trzy lata od "ożywienia Placu po Farze: przedstawieniem, koncertem lub happeningiem? Co pana powstrzymuje teraz że musi pan aż zwołąć w tej sprawie debatę, bo chyba nie zapowiedź uzupełnienia brakujących elementów projektu: makiety kościoła i drzew, które wg. pana tego placu nie ożywią? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Re: KIEDY DEBATA O REMONCIE CENTRUM KULTURY??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 12:28 Debata ma jeden cel: Ustalenie treści tabliczki która zostanie przymocowana do murów fary w widocznym miejscu, już po "ożywieniu przestrzeni publicznej". Czy na tej tabliczce powinno być napisane: "....z inicjatywy prezydenta A.Pruszkiowskiego" czy może: ".....według pomysłu prezydenta A. Pruszkowskiego" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: less Re: KIEDY DEBATA O REMONCIE CENTRUM KULTURY??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 21:06 Pamiętam takie zdjecie z gazety sprzed paru miesiecy z podpisem: "Prezydent Andrzej Pruszkowski w towarzystwie swych doradców oglada wnętrze lokomotywowni" (chodziło o projekt muzeum "Lubelskiego Lipca"- na marginesie: czy to nie powinien być ogłoszony przetarg albo konkurs na taki projekt panowie z NN walczący o wysokie standardy etyczne i architektoniczne?) Na zdjeciu tym prezydenta prawie nie widać ale za to na pierwszym planie wyrażnie widać doradców: pana Pietrasiewicza i Stelmacha! W opisanej powyżej żenujacej historii z "kopią deptaka w Izraelu" pana Stelmacha również wybawił z kłopotu pan Pietrasiewicz bo to on zaproponował że ma inny pomysł zamiast plagiatu projektu pp.Cieplińskich kiedy się już wydało że nikt prawowitych autorów nie pytał o zgodę na to by ich projekt powtórzył jota w jotę w śródziemnomorskim kurorcie pod palmami pan architekt Stelmach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: KIEDY DEBATA O REMONCIE CENTRUM KULTURY??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 00:11 UCZCIWOŚĆ HAMULCEM POSTĘPU !!! Na szczęście,tylko według niektórych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mka prawo autorskie i jego kradzież IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 20:29 A przecież pan architekt Stelmach ma swój dorobek zawodowy na tyle okazały żeby nie sięgać po cudze. Ludzie są naprawdę zaskakujacy w swej chciwości. Przecież wszystkiego i tak nie jest w stanie zaprojektować, a już na pewno nie to co już zaprojektował z powodzeniem ktoś inny. Sięganie po cudze autorstwo to wśród ludzi wykształconych ,inteligentnych plama na honorze większa niż pospolita kradzież.To wstyd i kompromitacja!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Re: KIEDY DEBATA O REMONCIE CENTRUM KULTURY??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 00:45 Gość portalu: fan napisał(a): > Debata ma jeden cel: Ustalenie treści tabliczki która zostanie przymocowana do murów fary w widocznym miejscu, już po "ożywieniu przestrzeni publicznej". > Czy na tej tabliczce powinno być napisane: "....z inicjatywy prezydenta > A.Pruszkiowskiego" czy może: ".....według pomysłu prezydenta A. Pruszkowskiego" Nie zgadłeś, napis będzie głosił :"Z inicjatywy i według pomysłu A.Pruszkowskiego" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzo Re:art- KIEDY DEBATA O REMONCIE CENTRUM KULTURY??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 22:16 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=26278930&a=26380834 Związek jest oczywisty! Trzeba dokopać za plac po farze architektom,którzy udowodnili przed sądem że miasto łamie prawo w przetargach na projekty!!! Zamiast debaty o projekcie Centrum Kultury będzie o Placu po Farze!!!! Teatr NN jest idealnym narzędziem do podważenia wiarygodności tych architektów w oczach opinii publicznej. To nie jest pierwszy raz bo szmatławy Kurier Lubelski wypisywał bzdury o tym jakoby pp. Cieplińscy źle zaprojektowali drzewa na deptaku i te "uschły zgodnie z projektem". Nie przypominam sobie żeby autorzy deptaka mieli możliwość repliki na te chamskie oskarżenia a Gazeta w Lublinie np. podawała że przyczyną uschnięcia były ewidentne błędy w opiece nad nimi takie jak złe nawożenie i brak podlewania w czasie suszy. Z tą opinią jako fachowiec zajmujący się zielenią akurat całkowicie się zgadzam a kilka niedobitków robinii kulistej zresztą fatalnie zapuszczonych, które przetrwały na deptaku,wystarczająco ją potwierdza. Niszczenie uczciwych fachowców i promowanie miernoty to specjalność lubelska nie od dziś ale ostatnimi laty to rodzaj oficjalnej polityki Ratusza.Wiem co mówię! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :))))))) Re:art- KIEDY DEBATA O REMONCIE CENTRUM KULTURY?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 14:54 Debata - czyli szukanie bata!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeju Re:art- KIEDY DEBATA O REMONCIE CENTRUM KULTURY?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 22:00 Gość portalu: gonzo napisał(a): > Związek jest oczywisty! Trzeba dokopać za >plac po farze architektom,którzy udowodnili przed sądem że miasto łamie prawo >w przetargach na projekty!!! >Zamiast debaty o projekcie Centrum Kultury będzie o Placu po Farze!!!! >Niszczenie uczciwych fachowców i promowanie miernoty to specjalność lubelska >nie od dziś ale ostatnimi laty to rodzaj oficjalnej polityki Ratusza. Trudno żeby miernota promowała kogoś mądrzejszego od siebie! Miernota promuje swoich miernych kolesiów którzy bez tej promocji nic nie znaczą. Miernota promuje miernotę!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: śledczy projekt remontu CK robili min.lubelscy urzednicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 18:24 Ten projekt nie był robiony w Krakowie tylko w Lublinie.Widnieją na nim a przynajmniej na kilku jego częściach składowych nazwiska zwiazane z Urzędem Miejskim. Na debatę bym nie liczył!!! Na Gazetę tym bardziej!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: re Re:projekt remontu CK robili lubelscy urzednicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 19:34 A czy przypadkiem prawo(o sprawiedliwości nie wspominając!)nie zabrania urzędnikom samorządowym wykonywania projektów i innych tego typu prac opłacanych z budżetu miasta? Takie działanie tzw. łączenie funkcji nosi bowiem znamiona niedopuszczalnej sprzecznosci interesów i jest jednym z rażących przejawów korupcji. Co na to urząd zamówień publicznych,antymonopolowy, RIO albo po prostu: co na to prokuratura????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re:projekt remontu CK robili lubelscy urzednicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 21:17 Jakieś nazwiska albo chociaż stanowiska????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LL DEBATY TEATRU NN A RZECZYWISTOŚĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 19:27 Pan Pietrasiewicz powinien sie pospieszyć i obfotografować ostatnie zachowane do dziś budynki starej Wieniawy w tym bardzo ciekawy budynek starej rzeźni bo już pan Korczewski postawił na nich krzyżyk! Ciekawi mnie co Teatr NN zrobił w tej sprawie żeby ocalic te pozostałości dawnej dzielnicy żydowskiej przy ul. Snopkowskiej? Podejrzewam że nie kiwnął palcem bo bardzo jest zajety debatami o przelewaniu z pustego w próżne,jak np. o ożywieniu placu po Farze!!! W sprawie zaplanowanego przez Urząd Miasta Lublina zniszczenia i zatarcia ostatnich zachowanych na ziemi śladów po całej żydowskiej dzielnicy Wieniawie debaty Ośrodka Teatru NN raczej nie będzie???? To zróbcie sobie chociaż pamiatkowe zdjecia przed rozbiórka, bedzie piękny materiał do wspominania i na stronie internetowej ładnie się zaprezentuje!!!! "Wieniawa zaginiona" taki bym dał tytuł, a podtytuł "na naszych oczach i przy naszym niemym przyzwoleniu!!!" Do "Karty Dobrej Przestrzeni Lublina" to się chyba nie zakwalifikuje???? Tam zakwalifikuje sie raczej wiadukt projektowany przez pana Korczewskiego! Nagrajcie też koniecznie wywiad z dyr. Korczewskim do waszego archiwum, najlepiej jak daje hasło do rozpoczęcia wyburzania! Jak juz wyburzą to zwołacie w Trybunale debatę: "Jak ożywić wiadukt zbudowany na miejscu starej żydowskiej rzeźni" Róbta tak dalej NN! www.kurierlubelski.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=20539 www.kurierlubelski.pl/images/topics/05-261/zbu1.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LL DEBATY TEATRU NN A RZECZYWISTOŚĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 20:32 WIADOMOŚCI: Zburzą, by budować (Kurier Lubelski 9.11.2005) NOWE ZJAZDY Z WIADUKTU PONIATOWSKIEGO USPRAWNIĄ RUCH SAMOCHODOWY W CENTRUM Trzy budynki zostaną zburzone w związku z planami budowy nowych zjazdów z wiaduktu nad al. Solidarności w Lublinie. Władze miasta ogłosiły przetarg na rozbiórkę budynków przy ul. Snopkowskiej 14 i 19 oraz Ćwiklińskiej 10. – Przygotowujemy teren pod plac budowy. Rozbiórka tych budynków będzie niezbędna dla budowy łącznic z wiaduktu od strony śródmieścia – mówi Krzysztof Wójtowicz, kierownik w Wydziale Strategii i Rozwoju Urzędu Miasta Lublin. Już teraz urząd miasta zamierza wybudować dwie nowe łącznice na wiadukcie Poniatowskiego od strony Czechowa. Został ogłoszony przetarg na wykonanie prac budowlanych. Łącznice umożliwią wjazd na wiadukt Poniatowskiego od strony śródmieścia i wyjazd w stronę ul. Poniatowskiego oraz zjazd z wiaduktu w kierunku Warszawy. Budowa potrwa 25 miesięcy i kosztować będzie 6-7 mln zł. Nowy wjazd i zjazd od strony Wieniawy zapewnią komunikację w kierunku Poniatowskiego – al. Solidarności i al. Solidarności w kierunku na Warszawę. – Po wybudowaniu czterech brakujących łącznic jazda po wiadukcie Poniatowskiego będzie bezkolizyjna – dodaje Krzysztof Wójtowicz. Kiedy ruszy budowa? To zależy od przebiegu prac przy tunelu pod Al. Racławickimi i przy wiadukcie nad ul. Głęboką. Zdaniem Henryka Korczewskiego, dyr. WSiR, to w trakcie prac nad budową tunelu i wiaduktu zaczną się roboty przy wjeździe i zjeździe z wiaduktu Poniatowskiego od strony Wieniawy. Obecnie kończą się prace nad dokumentacją techniczną tunelu. TOM Prace nad projektem już sie kończą a debata jeszcze się nie zaczęła? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: DEBATY TEATRU NN A RZECZYWISTOŚĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 22:38 Dzisiaj Snopkowska jutro Plac Bychawski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: DEBATY TEATRU NN A RZECZYWISTOŚĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 23:35 Ten budynek rzeźni żydowskiej na Wieniawie, na końcu ul.Snopkowskiej (prowadzącej w kierunku Snopkowa-nazwa również historyczna a ulica już prawie nieczytelna)do niedawna jeszcze całkiem nieźle sie prezentował,chodziłem tamtędy kiedyś na skróty z Czechowa do śródmieścia po małym mostku, miała tam powstać cukiernia znanej prywatnej firmy lubelskiej,dziś tragiczna ruina ale wciąż do uratowania! Budynek niegdyś ładny, ciekawy architektonicznie ale przede wszystkim bardzo ważny świadek historii dzielnicy a właściwie miasteczka czy przedmieścia Wieniawa - historycznego miejsca na mapie Lublina startego w większości przez hitlerowców w czasie okupacji. Jego wyburzenie bez zastanowienia nad jego wartościa historyczną świadczy o niskiej kulturze osób które podjęły tę decyzję, a właściwie o braku elementarnej kultury! Wraz ze zniknięciem tego budynku przestanie istnieć malownicza ulica Snopkowska jako ostatnia pozostałość tej części dawnej dzielnicy Wieniawa. Pozostaną paskudne bloki i "wieżowce" z lat 70-tych i niemniej paskudny wiadukt,"dzieło" obecnej ery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: DEBATY TEATRU NN A RZECZYWISTOŚĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 11:10 Przecież ci urzędnicy nie maja pojecia o czym tu piszeci! Dyr. Korczewski to człowiek minionej epoki,dla niego wszystko co starsze od niego to już ruina do rozbiórki! Ten pan nie ma zielonego pojecia o czymś takim jak ciągłość kultury materialnej.A posiada instrumenty do niszczenia tej ciągłości jakich nie ma nikt inny w tym mieście. I burzy!!!! Teatr NN to instytucja wirtualna, może sobie podebatować we własnym gronie i to głównie o sobie i o własnym samozadowoleniu, albo pomądrzyć się na temat działalności innych:jak to było by pięknie gdyby to oni zaprojektowali np. plac po farze, jaki byłby wtedy ożywiony! I tyle można oda nich oczekiwać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klo Re: DEBATY TEATRU NN A RZECZYWISTOŚĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 12:19 Jak to mozliwe że na stanowisku zajmowanym przez dyr. Korczewskiego nie zasiada architekt? To jakaś paranoja że Rozwojem Lublina kieruje człowiek zupełnie niekompetentny do wypowiadania się w sprawach arhitektury! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :))) Re: DEBATY TEATRU NN A RZECZYWISTOŚĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 23:31 Pan dyr. Korczewski jest o ile sie nie myle inżynierem drogowym a nie architektem, więc nie ma sie co dziwić że nie przepada za architekturą, zwłaszcza zabytkową w myśl powiedzenia: CO NA DRODZE TO NIEPRZYJACIEL!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lulu Re: DEBATY TEATRU NN A RZECZYWISTOŚĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 19:40 I jak w Lublinie ma powstawać dobra architektura kiedy najwyżsi urzędnicy odpowiedzialni za rozwój urbanistyczny i planowaniwe przestrzenne nie mają pojecia co to w ogóle jest architektura! Urbanizacja drogowa to waszystko co nas czeka! A że przy okazji trzeba bedzie pół starego Lublina wyburzyć to już tylko prosta konsekwencja takiej polityki. Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: DEBATY TEATRU NN A RZECZYWISTOŚĆ 12.11.05, 12:14 Bez przesady, nie nazywaj Teatru NN instytucją wirtualną. Ja jego działalność śledzę niemal od początku i uważam że robią szalenie duzo dla miasta. Trzeba mieć naprawdę złą wolę zeby tego nie dostrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: DEBATY TEATRU NN A RZECZYWISTOŚĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 00:44 Przecież to nie ja tylko Teatr NN wybrał architekt Kiptę jako głównego rzeczoznawcę do debaty o Dobrej Przestrzeni Lublina! To kto tu jest wirtualny, ja czy oni? Może i zrobili dużo dla Lublina ale w tej sprawie to trafili kulą w płot. Trzeba mieć dużo dobrej woli żeby znosić wymądrzanie tej pani na temat rewitalizacji Lublina ze świadomością że to ona ma tym kierować z urzędu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wit Re:projekt remontu CK robili lubelscy urzednicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 16:41 To chyba jest prawnie zabronione,żeby urzędnik wykonywał prace "rynkowe" na rzecz urzędu w ramach przetargu i otrzymywał wynagrodzenie z budżetu poza normalną pensją? Przecież to prowadzi do jawnej korupcji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minimax Re:projekt remontu CK robili lubelscy urzednicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 22:48 Jak to możliwe ze w Lublinie nie ma stanowiska Architekta Miasta ??????? To kto odpowiada za miejską architekturę,technik drogowiec????????? Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re:projekt remontu CK robili lubelscy urzednicy 13.11.05, 23:12 A czy to przypadkiem pani Kipta nie pełni tej funkcji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratunku!!!! Re:projekt remontu CK robili lubelscy urzednicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 23:29 Pani Kipta Architektem Miasta Lublina - to najbardziej niedorzeczne skojarzenie osoby i funkcji! Jeśli by to miałaby być prawda to czas umierać!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opinia Re:projekt remontu CK robili lubelscy urzednicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 23:55 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=29606389&a=29648939 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=20598360&a=20624013 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poinformowany Re:projekt remontu CK robili lubelscy urzednicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 00:22 Słyszałem z pewnego źródła że to własnie pani architekt Kipta próbuje przepchnąć po cichu i bokiem projekt Centrum Kultury wykonany ze złamaniem Prawa Przetargowego żeby Miasto dostało na jego wybudowanie fundusze z UE, chociaż architekci lubelscy zgodnie oprotestowali ten przetarg i udowodnili że był on bezprawny przed sądem w Lublinie. Wyrok unieważniający cały ten przekręt zapadł już parę miesięcy temu i nie służy od niego odwołanie czyli jest ostateczny i prawomocny. Ale pani architekt Kipta się tym nie przejmuje i po cichu próbuje załatwić kasę na budowę według projektu powstałego w wyniku przekrętu!!!!! Może jak to załatwi to zostanie mianowana w nagrodę przez prezydenta Miejskim Architektem? Ciekawe co na to pozostali lubelscy architekci i jakie bedą mieli miny kiedy sie to objawi publicznie? Jeszcze bardziej ciekawe ci o tym sądzi sąd, który unieważnił lewy przetarg???? Pani Kipta ma w nosie swoich kolegów po fachu i ich protesty w sprawie marnotrawstwa publicznych pieniedzy na niedorobione projekty cennych zabytków Lublina zlecane kolesiom w lewych przetargach. Bo w sprawie remontu Centrum Kultury ma pewnie podobne zdanie jak to cytowane w poscie powyżej: "Tu potrzeba wielkich zmian. Są one możliwe, bo prawie nie ma ograniczeń konserwatorskich" I bedziemy mieli nowego Architekta Miasta Lublina, mianowanego za zasługi w omijaniu prawa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: >< Re:projekt remontu CK robili lubelscy urzednicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 18:18 Wyrok unieważniający cały ten > przekręt zapadł już parę miesięcy temu i nie służy od niego odwołanie czyli > jest ostateczny i prawomocny. Ale pani architekt Kipta się tym nie przejmuje >i po cichu próbuje załatwić kasę na budowę według projektu powstałego w wyniku > przekrętu!!!!! Może jak to załatwi to zostanie mianowana w nagrodę przez > prezydenta Miejskim Architektem? Ciekawe co na to pozostali lubelscy architekci > i jakie bedą mieli miny kiedy sie to objawi publicznie? Jeszcze bardziej > ciekawe ci o tym sądzi sąd, który unieważnił lewy przetarg???? Ciekawe co na to nowy Urząd Antykorupcyjny? Bo prokuratura jak widać sie nie kwapi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loyer Debata o tym co robią urzędnicy od rewitalizacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 23:31 Należałoby zwołać debatę o tym co robią i czym zajmują się urzędnicy odpowiedzialni za inwestycje budowlane, planowanie urbanistyczne i architektoniczne w Urżedzie Miejskim w Lublinie. To jest podstawa do każdej, poważnie traktowanej dyskusji o stanie tych dziedzin w naszym mieście. Jeśli to prawda że pani architekt Kipta zamiast zajmować sie projektami rewitalizacji starych i zaniedbanych dzielnic Lublina zajmuje się "zalegalizowaniem" projektu prywatnej firmy z Krakowa która wbrew prawu "wygrała" ustawiony przetarg na Centrum Kultury to znaczy że w tym urzędzie nie tylko nic sie nie robi dla rewitalizacji, ale robi się bardzo, bardzo brzydkie rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp Re: Debata o tym co robią urzędnicy od rewitaliza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 18:43 A czy pani Kipta nie jest przypadkiem członkiem Izby Architektów? Bo jeśli tak to obowiązuja ja tzw. Zasady Etyki Zawodu Architekta, nie mówiąc o "normalnych" zasadach etyki i poszanowania prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Re: Debata o tym co robią urzędnicy od rewitaliza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 20:06 wroclaw.sarp.org.pl/dokumenty/sarp_etyka.html to taki elementarz etyczny zawodu architekta, wiecej na stronach SARP i Krajowj Izby Architektów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeee etyka? e...tam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 22:34 . Architekt ma obowiązek w swojej działalności odnosić się z należytym szacunkiem i zrozumieniem do środowiska przyrodniczego oraz do spuścizny historycznej, świadczącej o kulturze narodu, chronić je i otaczać opieką. .Architekci jako grupa zawodowa, powinni dla dobra publicznego ściśle przestrzegać poniższych zasad etyki zawodu architekta, niezależnie od formy wykonywania zawodu, zajmowanego stanowiska i przynależności do SARP. .Architekt ma obowiązek odmówić wykonania zleceń, które godzą w interes ogólny, naruszają prawo, w tym prawa osób trzecich, bądź które kolidują z zasadami etyki zawodowej. .Architekt powinien przeciwstawiać się działalności szkodzącej architekturze oraz godzącej w prestiż zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: etyka? e...tam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 23:12 Czy architekci lubelscy wiedzą o istnieniu tych zasad? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pl Re: etyka? e...tam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 10:38 Architekci wiedzą ale architekci-urzednicy najwyraźniej nie wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytanie Re:projekt remontu CK robili lubelscy urzednicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 13:47 Gość portalu: poinformowany napisał(a): Słyszałem z pewnego źródła że to własnie pani architekt Kipta próbuje przepchnąć po cichu i bokiem projekt Centrum Kultury wykonany ze złamaniem Prawa Przetargowego żeby Miasto dostało na jego wybudowanie fundusze z UE, chociaż architekci lubelscy zgodnie oprotestowali ten przetarg i udowodnili że był on bezprawny przed sądem w Lublinie. Wyrok unieważniający cały ten przekręt zapadł już parę miesięcy temu i nie służy od niego odwołanie czyli jest ostateczny i prawomocny. Ale pani architekt Kipta się tym nie przejmuje i po cichu próbuje załatwić kasę na budowę według projektu powstałego w wyniku przekrętu!!!!! Czy pani architekt Kipta to jakiś inny gatunek architekta niż ci "lubelscy architekci"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryś Re:projekt remontu CK robili lubelscy urzednicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 15:07 Cały ten watek powinien zostać opublikowany jako Karta Niedobrej Przestrzeni Lublina tworzona przez miejskich urzedników. Powinno się najpierw stworzyć coś w rodzaju "Białej księgi planowania i rewitalizacji Lublina", żeby jasno i po nazwisku wiadomo było kto co robi,co robić powinien, za co odpowiada i czego dokonał.A potem dopiero debatować nad sposobami poprawy sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pl Re:projekt remontu CK robili lubelscy urzednicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 23:21 Na straży tych dumnych zasad etycznych środowiska architektów ktoś pewnie czuwa z urzedu, jeśli nie w Lublinie to może w Warszawie. Powinien sie zainteresować działaniem architekta-urzędnika skierowanym przeciwko architektom nieurzędnikom, a być może także przeciwko samej Architekturze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pistol Re:projekt remontu CK robili lubelscy urzednicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 20:26 Już wkrótce zajmie sie tym Urząd Antykorupcyjny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ava Re:art- KIEDY DEBATA O REMONCIE CENTRUM KULTURY?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 01:27 Gość portalu: gonzo napisał(a): > Związek jest oczywisty! Trzeba dokopać za >plac po farze architektom,którzy udowodnili przed sądem że miasto łamie >prawo w przetargach na projekty!!! >Zamiast debaty o projekcie Centrum Kultury będzie o Placu po Farze!!!! >Niszczenie uczciwych fachowców i promowanie miernoty to specjalność lubels >ka nie od dziś ale ostatnimi laty to rodzaj oficjalnej polityki Ratusza. To nie tylko deptak i plac po farze czy centrum kultury. Architekci Cieplińscy znajdują sie stale na celowniku Pietrasiewicza i Stelmacha. Pamietacie historię z tą paskudną Bramą do Unii Stelmacha (inspirowaną z Ratusza i Teatru NN) jako reakcję na pomysł pp. Cieplińskich żeby wystawić pomnik wejścia do UE na placu katedralnym, który oni zaprojektowli i którego remont wtedy dobiegał końca? Pomysł był taki że deptak i ul.Królewska jako przedłużenie deptaka tworzące tradycyjny szlak demonstracji wolnościowych miały być z jednej strony zakończone pomnikiem Unii Lubelskiej a z drugiej strony pomnikiem Unii Europejskiej. Miejsce na pomnik jest do dziś puste: taki nieduży krąg z kostki obok wjazdu na plac z ulicy Królewskiej, a Stelmach z Pietrasiewiczem swoją szkaradną bramę z pomocą swych ratuszowych kolegów próbowali wcisnąć na chama do klasztoru Dominikanów. A w tym czasie remont klasztoru projektowali państwo Cieplińscy! To wygląda na jakąś planową, chamską akcję niszczenia ludzi zasłużonych dla odnowy Lublina przez układ kolesiów powiązanych z Ratuszem. Znalazłam taki artykuł w googlach który to wyraźnie potwierdza: www.dominikanie.lub.pl/extras/brama_unii.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leo Re:art- KIEDY DEBATA O REMONCIE CENTRUM KULTURY?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 10:22 Taki ktoś jak ci panowie ma swoją nazwę: nachał! Wyrzucą drziwami to wlezie przez okno!Takie indywidua mają sie dobrze w każdym systemie i pod każdą władzą, bezczelnie żerując na pracy innych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minimax Stelmach i PARTNERZY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 11:58 Stelmach i Partnerzy Sp.z O.O. tak brzmi pełna nazwa firmy. I wszystko jest jasne Stelmach to Stelmach a Partnerzy to inaczej Koledzy! Pietrasiewicz, Semeniuk...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dada PROJEKT CK architekci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 11:34 poinformowany napisał: "Słyszałem z pewnego źródła że to własnie pani architekt Kipta próbuje przepchnąć po cichu i bokiem projekt Centrum Kultury wykonany ze złamaniem Prawa Przetargowego żeby Miasto dostało na jego wybudowanie fundusze z UE, chociaż architekci lubelscy zgodnie oprotestowali ten przetarg i udowodnili żebył on bezprawny przed sądem w Lublinie. Wyrok unieważniający cały ten przekręt zapadł już parę miesięcy temu i nie służy od niego odwołanie czyli jest ostateczny i prawomocny. Ale pani architekt Kipta się tym nie przejmuje i po cichu próbuje załatwić kasę na budowę według projektu powstałego w wyniku przekrętu!!!!! Może jak to załatwi to zostanie mianowana w nagrodę przez prezydenta Miejskim Architektem? Ciekawe co na to pozostali lubelscy architekci i jakie bedą mieli miny kiedy sie to objawi publicznie? Jeszcze bardziej ciekawe ci o tym sądzi sąd, który unieważnił lewy przetarg???? Pani Kipta ma w nosie swoich kolegów po fachu i ich protesty w sprawie marnotrawstwa publicznych pieniedzy na niedorobione projekty cennych zabytków Lublina zlecane kolesiom w lewych przetargach. Bo w sprawie remontu Centrum Kultury ma pewnie podobne zdanie jak to cytowane w poscie powyżej: "Tu potrzeba wielkich zmian. Są one możliwe, bo prawie nie ma ograniczeń konserwatorskich" I bedziemy mieli nowego Architekta Miasta Lublina, mianowanego za zasługi w omijaniu prawa!" Co na tp SARP? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oko Re: PROJEKT CK architekci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 00:36 Dlaczego tej sprawy nie zgłoszono jeszcze do prokuratury? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zofia W Lublinie nia ma ani jednego dobrego architekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 14:26 W tym srodowisku jest bajzel jak cholera. Wzajemne podgryzanie, totalny brak dbałości o przestrzeń publiczną, knoty i knotki na kazdym kroku. Kto blizej decydentów to na brak roboty nie narzeka. Przykładów az za wiele. Ciekawe jakie beda poboczne koszty zabudowy Górek Czechowskich - bo jak slysze, ratusz zmienił zdanie. Ale lubelscy architekci tu niewiele wniosa, za to urzednicy wyniosą. Nieprawdaz?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alex Re: W Lublinie nia ma ani jednego dobrego archite IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 17:52 W Lublinie jest wielu dobrych architektów ale nie mają żadnego poszanowania. Są od lat dzieleni przez sprytnych urzędników którzy w tym mieście sprawują nieograniczoną władzę nad całym budownictwem w myśl zasady: dziel i rządź, a właściwie mąć i rządź! Mimo że w urzędzie miasta pracuje wielu architektów nie ma stanowiska Architekta Miasta a problemami architektury i planowania przewstrzennego kieruje drogowiec! Jako jedyne już chyba miasto w Polsce Lublin a właściwie Urząd Miasta Lublina nie organizuje konkursów na projekty a przetargi są ewidentnie ustawiane pod wybrańców albo takie jak na Centrum Kultury czyli niezgodne z prawem. W Lublinie są dobrzy architekci ale nie ma dobrej architektury bo architekturą rządzi klika! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oko Re: PROJEKT CK architekci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 10:33 Czy architektom z Krakowa którzy robili projekt w tym bezprawnym przetargu Urząd Miasta Lublina wypłacił wynagrodzenie czyli blisko 400 000 złotych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: news TEŻ MI SENSACJA 400 000 złotych !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 18:01 400 000 zet, w tę czy tę stronę,kogo to obchodzi bo napewno nie dziennikarzy Gazety. Oni mają poważniejsze tematy do omówienia na przykład "Konflikt w klasztorze" To jest news i sensacja XXI wieku która naprawdę interesuje lublinian a nie tam jakieś pół milina wyrzucone w błoto przez urzędników miejskich. Nie pierwsze i nie ostatnie pół miliona, więc czym sie tu podniecać! A może jutro urodzi się ciele o dwóch głowach to by był news!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jul KONIECZNA DEBATA O TEATRZE NN ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 00:40 POŚLIZG Z TRASĄ PODZIEMNĄ Jacek Brzuszkiewicz 05-12-2005 Kolejny poślizg na trasie podziemnej pod Starym Miastem. Atrakcja turystyczna Lublina miała być gotowa we wrześniu. Będzie, o ile dobrze pójdzie, dopiero wiosną. Za opóźnienia odpowiada Teatr NN Trasa podziemna, która ma być jedną z głównych atrakcji turystycznych Starego Miasta, od początku nie miała szczęścia. Remont piwnic, przez które przebiega, rozpoczął się jeszcze w latach 80. i pochłonął trudne do oszacowania koszty. Tylko w 2003 r. miasto wydało na wykończenie trasy ok. 500 tys. zł. Kiedy podziemne prace były na finiszu, okazało się, że ich fragment biegnie piwnicami należącymi do prywatnych właścicieli; ustalenie warunków porozumienia spowodowało kolejny poślizg. Początkowo zagospodarowaniem podziemi miał się zająć miejski PTTK. Jego szef Bogdan Kotowski tłumaczył nawet, że ma sponsorów chętnych do zainwestowanie w piwnice. Jednak jesienią zeszłego roku prezydent Lublina Andrzej Pruszkowski zaproponował zajęcie się trasą nie miejskiemu PTTK, tylko Tomaszowi Pietrasiewiczowi, szefowi Ośrodka "Brama Grodzka-Teatr NN" (ośrodek podlega miastu). Pietrasiewicz przystał na propozycję. Jednak przekazanie mu kluczy do piwnic zajęło miastu kolejne miesiące. Pietrasiewicz oficjalnie przejął podziemną trasę dopiero w marcu tego roku. Wkrótce opracował koncepcję zagospodarowania trasy. Miało w niej stanąć pięć makiet przedstawiających Lublin w najważniejszych momentach rozwoju - od czasów sprzed nadania praw miejskich w 1317 r. do ok. 1670 r. Pierwsza plansza przedstawiająca najstarszy Lublin stanęła w podziemiach zgodnie z planem, w czerwcu tego roku. Kolejne miały być gotowe, według zapewnień dyrektora Pietrasiewicza, we wrześniu. Miasto tylko w tym roku przekazało na trasę podziemną kwotę 200 tys. zł. Dyrektor Pietrasiewicz deklaruje, że całość pieniędzy zgodnie z przeznaczeniem wyda na zagospodarowanie szlaku. Tymczasem wciąż nie jest on gotowy. Byliśmy tam w ostatni czwartek: po ciągnących się 300 metrów pod ziemią osuszonych i odrestaurowanych piwnicach wciąż hula wiatr. NIE DOPILNOWALI WYKONAWCÓW Jacek Brzuszkiewicz: Dlaczego wciąż nie możemy zwiedzać trasy podziemnej? Tomasz Pietrasiewicz, szef Ośrodka "Brama Grodzka-Teatr NN": Mieliśmy uzgodnione terminy z wykonawcami makiet. Niestety niektórzy z nich nie poradzili sobie z tymi zadaniami. Część makiet musieliśmy robić sami. Dlaczego nie sprawdzaliście, czy zlecane prace przebiegają zgodnie z harmonogramem? - Bezkrytycznie przyjęliśmy deklarację wykonawców. Zaufaliśmy im. Całą winę jednak za opóźnienie biorę na siebie i chciałbym z tego powodu wszystkich przeprosić. Czy powodem poślizgu nie jest zaangażowanie, także finansowe, w inny realizowany przez ośrodek projekt z okazji 25-lecia Lubelskiego Lipca? - Absolutnie nie. Wszystkie pieniądze przekazywane przez miasto na trasę podziemną były wydatkowane zgodnie z przeznaczeniem. Służę dokumentacją finansową. Kiedy trasa będzie gotowa do zwiedzania? - Trasę już można zwiedzać. Jednak dziś znajduje się tam tylko jedna makieta przedstawiająca Lublin z czasów przed otrzymaniem praw miejskich. Budowa drugiej, obrazującej miasto z czasów panowania króla Kazimierza Wielkiego, jest już prawie gotowa. Zaangażowanie prac przy kolejnych trzech makietach określiłbym na 60-70 procent. Głęboko wierzę w to, że całość będzie gotowa w marcu przyszłego roku. Chcemy otworzyć podziemną trasę rok po otrzymaniu do niej kluczy. 200 TYSIECY W TYM ROKU I 500 TYSIECY W 2003, NIE WIADOMO ILE W 2004 - I KICHA ZAMIAST ATRAKCJI TURYSTYCZNEJ!!!!! CHYBA TRZEBA ZWOŁAĆ DEBATĘ POD TYTUŁEM: "JAK ZMUSIĆ TEATR NN DO WYWIĄZANIA SIĘ Z UMOWY ZAGOSPODAROWANIA PODZIEMNEJ TRASY TURYSTYCZNEJ ALBO DO ZWROTU ZMARNOWANYCH PIENIĘDZY ?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lublinianka Re: KONIECZNA DEBATA O TEATRZE NN ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 12:09 "Początkowo zagospodarowaniem podziemi miał się zająć miejski PTTK. Jego szef Bogdan Kotowski tłumaczył nawet, że ma sponsorów chętnych do zainwestowanie w piwnice. Jednak jesienią zeszłego roku prezydent Lublina Andrzej Pruszkowski zaproponował zajęcie się trasą nie miejskiemu PTTK, tylko Tomaszowi Pietrasiewiczowi, szefowi Ośrodka "Brama Grodzka-Teatr NN" (ośrodek podlega miastu)". Skoro to pan prezydent Pruszkowski osobiście podjął decyzje o przekazaniu tego majatku panu Pietrasiewiczowi wraz z wysoka sumą miejskiej dotacji na zagospodarowanie to powinien się teraz wytłumaczyć jako współodpowiedzialny za to marnotrawstwo! Powtórka z Teatru Starego???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lipa Re: KONIECZNA DEBATA O TEATRZE NN ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 14:14 Nie wiedziałam ze Teatr NN "podlega miastu". To wyjaśnia dlaczego tak dobrze mu sie wiedzie od paru lat i dlaczego organizuje dabaty o świetlanej przyszłości rozwoju Lublina z pania Kiptą z Wydziału Strategii i Rozwoju Urzędu Miejskiego w roli głównej. Specjalistki od świetlanych wizji niepopartych niestety namacalnymi efektami, poza zwykłym wodolejstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek Re: KONIECZNA DEBATA O TEATRZE NN ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 15:14 Pupilki są nietykalne. Zobaczycie że na koniec będą nagrody,medale i feta z okazji otwarcia trasy turystycznej imienia A.Pruszkowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pl Re: KONIECZNA DEBATA O TEATRZE NN ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 14:03 Dlaczego na opiekuna trasy nie rozpisano przetargu? Teatr NN otrzymał te piwnice w prezencie? Przynajmniej teraz można by było naliczyć kary umowne za niedotrzymanie terminu przetargowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: law Re: KONIECZNA DEBATA O TEATRZE NN ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 15:51 Takie same kary im naliczą jak kolesiom którzy projektują od półtora roku Centrum Kultury a mieli zakończyć projekty w listopadzie 2004. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: załamany Re: KONIECZNA DEBATA O TEATRZE NN ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 00:02 Czy przypadkiem gwiazda tej Debaty o przestrzeni Lublina w TeatrzeNN pani architekt Kipta nie jest odpowiedzialna w Urzędzie Miasta za rewitalizację Kalinowszczyzny? Dawno tam nie byłem a to co zobaczyłem mnie załamało. Nagromadzenie wszelkiego paskudztwa jakie można sobie wyobrazić w jednym miejscu,skansen bezguścia i kiczu architektonicznego.Jak ta pani może się wypowiadać o planowaniu dobrej przestrzeni Lublina jeśli dopusciła do tego co tam ostatnio zbudowano? Od strony trasy WZ to wygląda jak jakąś karykatura albo głupi dowcip chorego umysłowo architekta! Ze starej Kaliny już nic nie zostało, wszystko zasłaniają potworne dziwotwory, pseudodworki,baraki, pawilony fw kształcie magazynów fabrycznych rozrzucone dowolnie na tle pieknych pagórków, z zasłonietym kościołem św. Agnieszki. To skandal a nie rewitalizacja,tam już nie ma czego ratować.A pani Kipta dalej poucza, aleście sobie wyrocznię znaleźli, pogratulować! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: KONIECZNA DEBATA O TEATRZE NN ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 00:10 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: KONIECZNA DEBATA O TEATRZE NN ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 00:11 Gość portalu: załamany napisał(a): > A pani Kipta dalej poucza, aleście sobie wyrocznię znaleźli, > pogratulować! Myśmy sobie znaleźli?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: załamany Re: KONIECZNA DEBATA O TEATRZE NN ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 00:29 Myślę nie o was forumowiczach ale o teatrze NN który jak widać ma ambicje zostać animatorem myśli architektoniczno-rewitalizacyjnej. Ale same ambicje nie wystarczą trzeba mieć jakieś minimalne chociaż rozeznanie żeby nie powiedzieć: wiedzę i kompetencje by podejmować tak poważne tematy.To już chyba sodówa, niedługo Teatr NN bedzie nas leczył i zęby wyrywałbo na medycynie pewnie też sie znają! Z panią Kiptą dobrze się jako superznawcy dobrali, super Debata! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-( Re: KONIECZNA DEBATA O TEATRZE NN ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 13:45 COŚ CICHO?! NIKT NIE DEBATUJE? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan KONIECZNA DEBATA O SUKCESACH RATUSZA !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 16:43 Kamienice Miasta od siedmiu boleści Kiepskie efekty działalności spółki Kamienice Miasta zamierzają jesienią sięgnąć po środki z UE. W pierwszej kolejności na remont Niecałej 3, z której trzeba jeszcze wyprowadzić siedmiu lokatorów i jedną rodzinę z wyrokiem eksmisyjnym Powiększ zdjęcie Spółka Kamienice Miasta działa od półtora roku, ale nie zrealizowała głównych celów - budynki nadal czekają na remont, a mieszkańcy na lokale komunalne. Jednak władze miasta są zadowolone z funkcjonowania firmy. Firma miała być lekarstwem na całe zło - budować mieszkania komunalne oraz remontować miejskie kamienice. W kolejce po takie lokale czeka ok. 5 tys. rodzin. Spółka ma 10 kamienic w Śródmieściu i na Starym Mieście. Stan budynków jest zazwyczaj kiepski. Wystarczy wybrać się na ulicę Niecałą i spojrzeć na ruinę pod numerem 3. Bo spółka - w ciągu półtora roku istnienia - nie wyremontowała żadnej z kamienic, nie wybudowała ani jednego mieszkania. - Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju wycofał się ze współpracy. Liczyliśmy, że to on da nam kredyt na remont - rozkłada ręce Jerzy Deska, prezes Kamienic Miasta. Teraz głównym źródłem pieniędzy mają być fundusze europejskie. Jednak UE finansuje tylko lokale przeznaczone na działalność komercyjną. Na ten cel spółka przeznaczy w całości kamienice przy Niecałej 3 i Grodzkiej 36A/Kowalskiej 19. - Po co istnieje ta spółka? Tylko o środki europejskie może się starać lepiej niż Zarząd Nieruchomości Komunalnych - grzmiał radny Sławomir Janicki (Partia Centrum) na jednej z komisji Rady Miasta. Ale starania o pieniądze z kasy UE to zadanie Wydziału Funduszy Europejskich. Władze miasta i spółki nie zdradzają dokładnych informacji o kosztach działania Kamienic Miasta. - Dwóch z trzech członków Rady Nadzorczej pracuje bezpłatnie, ja też nie pobieram pensji. Na etacie mamy jednego pracownika, z drugiego korzystamy interwencyjnie - odpierał ataki na wspomnianej komisji prezes Deska. Ale liczb nie podał. Wiadomo, że na remonty i konserwacje firma wydała 130 tys. zł. - Nie sądzę, żeby trzeba było rozwiązać Kamienice Miasta. Firma ma płynność finansową, nie dostaje pieniędzy z budżetu miasta, nie bierze kredytów. Usprawniła ściąganie opłat od mieszkańców. Rozeznała stan techniczny budynków, uporządkowała sprawy prawne z lokatorami. Szuka lokali przeznaczonych na cele komercyjne, żeby zdobyć pieniądze z funduszy strukturalnych - broni spółki zastępca prezydenta Janusz Mazurek. I przekonuje, że włączenie kamienic do Zarządu Nieruchomości Komunalnych nie jest dobrym pomysłem, bo spółka działa skuteczniej. Jednak jedna czwarta mieszkańców lokali nadal nie płaci spółce czynszów (firma rozwiązała siedem umów najmu i ma sześć sądowych wyroków nakazujących opróżnienie lokali). Rafał Panas DZIENNIK WSCHODNI 31.01.2006 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bravo Debata o sukcesach Ratusza - rusza !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 19:47 www.tnn.lublin.pl/onas/index.php?i=61 "Spotkanie otworzy pani Elzbieta Mącik (wicedyrektor Wydzialu Strategii i Rozwoju Urzedu Miejskiego) komputerowa prezentacja wspomnianych miejsc (rzuty planow, widoki ogolne i zdjecia detali). Opowie m.in. o genezie tych placow i ich funkcji (czyli oczekiwan jakie mialy lub maja spelniac)". Kolejna super prelegentka po pani Kipcie która powinna się publicznie wytłumaczyć z tego co wyprawia z przestrzenią naszego Lublina a tu będzie pouczać ze "sceny" Teatru NN co to jest dobra przestrzeń miasta i do czego służy!!! Pewnie opowie to na przykładzie swego pieknego i mądrego projektu Placu Litewskiego sprzed paru lat i pokaże wizualizacje! Żenada!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Debata o sukcesach Ratusza - rusza !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 21:07 Gość portalu: bravo napisał(a): > "Spotkanie otworzy pani Elzbieta Mącik (wicedyrektor Wydzialu Strategii i > Rozwoju Urzedu Miejskiego) komputerowa prezentacja wspomnianych miejsc (rzuty > planow, widoki ogolne i zdjecia detali). Opowie m.in. o genezie tych placow i > ich funkcji (czyli oczekiwan jakie mialy lub maja spelniac)". Nie do końca rozumiem - z tego tekstu wynika, że: 1. p.Mącik jest komputerowa prezentacją? 2. Komputerowa prezentacja opowie zebranym o placach? Przydałaby się interpunkcja w Ośrodku NN:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bravo Re: Debata o sukcesach Ratusza - rusza !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 23:22 Pani Macik nie jest niestety komputerową prezentacj ale realną postacią o dużej władzy odpowiedzialną za wiekszość patologii przestrzennych powstałych w ostatnich kilkunastu latach w Lubline!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hubertkm Re: Debata o sukcesach Ratusza - rusza !!! 01.03.06, 10:06 Chyba się tam jutro wybiorę. Kto jeszcze idzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phil Karta Dobrej Przestrzeni Lublina wg. Dyr.Mącik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 14:02 Na temat lubelskich placów pogadankę wygłosi pani dyr. Strategii i Rozwoju Urzedu Miejskiego E.Mącik. Ciekawe czy opowie również o tej historii: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=35300855&a=35503529 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina wg. Dyr.Mąc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 17:56 Pani Mącik powinna raczej wygłosić pogadanke na temat "Jak znależć miejsce na stację benzynową lub market tam gdzie nie ma miejsca nawet na kiosk - czyli metodologia planowania przestrzennego opartego wyłacznie na własnym przeświadczeniu". albo: "Jak planować miasto bez robienia planu - szkice i osiagnięcia własne z lat ostatnich" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=35300855&a=35503529 Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina wg. Dyr.Mąc 01.03.06, 22:04 No i co? Był ktoś? Jak wrazenia?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina wg. Dyr.Mąc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 22:23 To jest jutro:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ergo Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina wg. Dyr.Mąc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 23:57 Jak znowu zacznie pokazywać ten swój pożałowania godny projekt placu Litewskiego z podziemnym parkingiem to będzie wyjaśnienie dlaczego urząd tak walczy o zburzenie murka i zbudowanie wielkiego skrzyżowania jak z dwupasmówki do supermarketu! Potrzebne jest takie skrzyżowanie dla 500 samochodów które od Radziwiłłowskiej wjadą na parking pod placem Litewskim! Przecież nie po to żeby 500 aut mogło płynnie jeżdzić 60 km/h pod prąd po Zielonej albo koło szpitala na Staszica, gdzie czasami ledwie można się minąć na zakręcie przy szybkości 10km/h?! Prawdopodobnie jest już od dawna chętny na budowę tego parkingu pod placem Litewskim - tylko tak można wytłumaczyc upór pani Mącik w lansowaniu tego nie zrozumiałego absurdu. Ale jak jest konkretny inwestor który musi utopić duuuużą kasę w duuużym parkingu który następnie przekształci się w podziemny pasaż handlowy taki jak np. pod Dworcem Centralnym w Warszawie, to absurd okazuje się niezłym biznesem i pani Mącik stanie na głowie, zaśpiewa i zatańczy aby postawić na swoim i taki "parking" zaprojektować! Parking piętrowy na Hempla to też jej osobisty projekt który przeforsowała na siłę mimo oporów konserwatora który wolał żeby w tym miejscu powstał jakiś reprezentacyjny gmach, biurowiec lub coś w tym rodzaju a nie stodoła na samochody! Ten "parking" w tym miejscu osobiście zaprojektowała pani Mącik a dopiero potem rozrysował go nieznany architekt z Krakowa i parkingiem już nie jest!!! Tak powstaje Dobra Przestrzeń Lublina !!! Ta debata to pic i obsuwa! Zwykłe włazidupstwo Pietrasiewicza a nie prawdziwa, bardzo potrzebna debata o tym jak naprawić planowanie tego miasta !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brawo Ale PiSiory odwołaja Landecką !!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 00:33 Odwołanie Haliny Landeckiej Wojciech Andrusiewicz 01-03-2006 , ostatnia aktualizacja 01-03-2006 20:29 Wojewódzki konserwator zabytków Halina Landecka zostanie wkrótce odwołana ze stanowiska. Wojewoda czeka już tylko na opinię Ministerstwa Kultury Pismo do wiceministra kultury, zarazem generalnego konserwatora zabytków, Tomasza Merty wojewoda wysłał dwa tygodnie temu. Poprosił w nim o zaopiniowanie odwołania Landeckiej. Opinia ministra ma dotrzeć do Lublina prawdopodobnie w przyszłym tygodniu. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, będzie pozytywna. Dlaczego wojewoda chce odwołać konserwatora? - Powodem jest negatywna ocena dotychczasowej pracy pani Landeckiej - odpowiada Piotr Kowalczyk, rzecznik wojewody lubelskiego. Nieoficjalnie mówi się, że Landecka odejdzie z uwagi na złą współpracę z władzami miasta. To wbrew nim zabraniała postawić na pl. Litewskim pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego, w związku z czym przez długi czas musiał stać na folii. Landecka obarczana jest także winą za zablokowanie przebudowy skrzyżowania ulic 3 Maja i Radziwiłłowskiej. Nie zgodziła się bowiem na wyburzenie zabytkowego murku wzdłuż ul. 3 Maja. Jednak to właśnie dzięki staraniom konserwator Landeckiej szefami Fundacji Galeria na Prowincji, którzy doprowadzili do ruiny Teatr Stary, zajęła się prokuratura. Wcześniej dwukrotnie występowała do prezydenta Lublina o wywłaszczenie Fundacji z zabytku. Landecka jest konserwatorem już od 15 lat. - Oficjalnie nic o odwołaniu nie wiem, dlatego nie będę tego komentowała. Być może za długo już pełnię swoją funkcję - mówi. Z nieoficjalnych informacji wynika, że na stanowisku konserwatora zastąpi ją dr hab. Andrzej Rozwałka z Instytutu Archeologii UMCS. Za rządu AWS-UW był ekspertem ministerstwa kultury ds. zabytków. W pracy naukowej zajmuje się głównie historią średniowiecznego Lublina. Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Ale PiSiory odwołaja Landecką !!!!!!! 02.03.06, 06:40 Ile jeszcze do wyborów...? Jak długo jeszcze beda nami rzadzic obecne władze? Ile jeszcze zdążą zepsuć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Po debacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 21:16 Nie pokazywano projektów:-) Dyskusja byla całkiem inetersująca, choć zbyt dużo mówili specjaliści, a za mało "normalni" ludzie - ale to p. Korzeb (jeśli dobrze usłyszałem nazwisko gdy się przedstawiał - jeśli źle, to przepraszam) - zasugerował prowadzącemu całosć p. Skrzypkowi. Faktycznie - w kolejnych takich debatach, które mają nastąpić, powinno być więcej dyskusji. Moim zdaniem niedobre bylo zbyt szerokie zarysowanie tematu - dyskutanci w rezulatacie mówili każdy o czym innym, tyle było wątków. Przyszło sporo ludzi, większosć młodzieży - to też dobrze rokuje. Co mi sie nie podobało, to ciągłe przypominanie o metorpolitalnych aspiracjach - co znakomicie skwitował jeden z obecnych architektów, mówiąc "jesteśmy prowincją w dodbrym znaczeniu i trzymajmy się tego". W pełni się z nim zgadzam. Niech Lublin będzie Lublinem, a nie pretensją do "metropolii". Metropolii troche w Europie i na świecie jest, a Lublin jest jeden - szkoda tracić jedyny w swoim rodzaju Lublin dla "metropolitalnych" aspiracji bez pokrycia. W mieście można żyć dobrze gdy nie jest metropolią, a nawet lepiej niż w metropolii. I tego się trzymajmy - to takie moje słowo na weekend:-) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: Po debacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 21:33 W mieście można > żyć dobrze gdy nie jest metropolią, a nawet lepiej niż w metropolii. I tego >się trzymajmy - to takie moje słowo na weekend:-) Amen!!! : ))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Mącik kradnie projekty????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 22:00 Komentarz do artykułu w Kurierze o odwołaniu Landeckiej: Autor: Anonim Dodano: 02-03-2006 - 10:28 No cóż! Przykro czytać te wypociny wiejskich umysłów oblepiający ten gród. Gród ze swoją historią, architekturą i dobrami kulturowymi, których może pozazdrościc niejedno miasto w Polsce i w Europie. Wsiowe władze nie robią i nie robiły nic dla tego miasta i jego mieszkańców. Bo czy pan wojewoda pochodzący z Wyszkowa nad Bugiem a praktykujący do władzy na rubieżach wschodnich w Tomaszowie Lub. zna Lublin sprzed lat. Czy ten Pan wie jak wyglądał budynek z Domem Sportu /sklep/, który zawalił się przed laty i porównał go do obecnej zabudowy tej części pierzeji. A czy ten Pan i wielu urzędników miejskich wie co to pierzeja. Wymienianie nazwisk i porównywanie Pani Mącikowej z Panią Landecką to pasowanie pięści do nosa. Jedna coś zrobiła dla tego miasta /Landecka/ druga tylko psuje i planuje strategię lub wykonuje /kradnie projekty/ plagiaty koncepcji zabudowy Placu Litewskiego. Ale cóz takich mamy urzędników miejskich. Głupota w tym mieście nie musi zwyciężać zawsze. Juz niedługo wybory, ale tylko niezależny /z żadnej lubelskiej partii i obecnego układu/ kandydat może zapewnić rozwój tego miasta. Są w tym mieście ludzie myślący i nawet na tych stronach pojawiają się ich głosy. Skrzyknąć się należy i robić porządek od dołu a nie czekać na TKM, którego efekty sa widoczne od 8 lat. Naprawdę czas skończyc z tą mizerią umysłów i władców typu Pruszkowski, Pasikowski, Dudziak, Dreher i wielu podobnych. Czas zapalic światło nadzieji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KK Re: Mącik kradnie projekty????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 12:49 "Wymienianie nazwisk i porównywanie Pani Mącikowej z Panią Landecką to pasowanie pięści do nosa. Jedna coś zrobiła dla tego miasta /Landecka/ druga tylko psuje i planuje strategię lub wykonuje /kradnie projekty/ plagiaty koncepcji zabudowy Placu Litewskiego". O przepraszam, jak to nic nie zrobiła dla miasta? Gdyby nie strategia pani Mącik nie mielibyśmy stacji benzynowych wszedzie tam gdzie ich nie było i być nie powinno! Nie byłoby niepowtarzalnej zabudowy ulicy Zana pudłami bloczydłami zrzucanymi ze spadochronu w myśl zasady urbanistycznej:"gdzie spadnie tam bedzie ładnie", zamiast europejskiego pasażu handlowego. Nie byłoby osiedla Felin które w całości osobiście zaprojektowała i doprowadziła do budowy mimo zaniechania już w całym kraju stawiania wieżowców z wielkiej płyty. Owinęła sobie wokół palca Bryłowskiego, Pruszkowskiego z następnym też sobie poradzi!!! Jeszcze jej misja nie zakończona! Dużo zostało do zaplanowania!!! Pójdzie teraz jak burza bo ostatnia realna przeszkoda na drodze wdrażania jej strategii została właśnie usunięta!!!! Teraz dopiero zaplanuje nam naszą metropolię na wzór swego gustu i talentu ! PS> Nie kradnie projektów tylko je twórczo przetwarza dla dobra miasta!!! ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Po debacie 03.03.06, 00:24 Ja musze przyznać że jestem zadowolona z tego spotkania. Oby były częściej. I o sprawach naprawdę waznych, a nie o trawnikach i słupkach, bo wtedy główna tematyka sie rozmyje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: III Re: Mącik kradnie projekty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 20:09 "Nie kradnie projektów tylko je twórczo przetwarza dla dobra miasta!!" Dla dobra miasta to najwyższy czas podziękować tej pani za jej "twórczość"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Żenujaca debata o placach miejskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 20:07 www.kurierlubelski.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=24066 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: folkatka Re: Żenujaca debata o placach miejskich IP: *.torun.mm.pl 17.03.06, 00:09 a czy kolezanka była na debacie, wie co sie tam wydarzyło, zeby pisać o niej w ten sposób? Jak znajdę chwilke to napiszę cosik więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Żenujaca debata o placach miejskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 11:47 jestem krotko w Lublinie czy znacie jakis wyjatkowo pieknie zaprojektowany dom w Lublinie? podajcie gdzie to jest, chcialabym poogladac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Żenujaca debata o placach miejskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 18:43 A z jakiego okresu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frog Re: Żenujaca debata o placach miejskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 12:23 nie było piskówek, nikt na nikogo nie krzyczał, była jedna bardzo błyskotliwa wypowiedź architekta(brawa dla pana Tomasza), to musi być dla kogoś żenujące Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Żenujaca debata o placach miejskich 17.03.06, 17:54 – O czym tu mowa? Jakie place? W Lublinie nie ma prawdziwych placów miejskich – gwałtownie oponował Tomasz Stankiewicz, również architekt, ale zasiadający po stronie publiczności. – Te, które istnieją, spełniają głównie funkcje komunikacyjne, a nie kulturowe. Według Stankiewicza, jedynie plac przed dawnym „pedetem” spełnia wszystkie warunki, dzięki którym można go nazwać placem miejskim. ---------------------------------------------------------------- Pozwole sobie zgłosić kilka uwag do tego poglądu. Pan Stankiewicz stwierdził, ze w Lublinie nie ma placów zaprojektowanych jako place - bo przecież Plac Po Farze czy Plac Teatralny powstały przypadkowo, Plac Kochanowskiego, Wolności, Bychawski, Dworcowy - faktycznie, to sa bardziej elementy jakiegoś ukladu komunikacyjnego. Natomiast Plac Zamkowy czy Plac MC Skłodowskiej są elementami ciekawych przestrzennych założeń, i zostały zaprojektowane własnie jako place, o okreslonych funkcjach (kulturowych!!!). "Nie kazda dziura w zabudowie jest placem" - powiedział pan Stankiewicz, a mnie w tym momencie nasuneły sie wątpliwosci, ze przecież jego ulubiony plac przed pedetem jest ni mniej ni więcej taką dziurą, powstałą po nieodbudowanym hotelu Victoria. Totalnym nieporozumieniem jest wg. mnie traktowanie jako placu ul. Zana - jest to okolica zdegradowana estetycznie. Zamiast niej proponuję zająć się Słomianym Rynkiem i ogólnie terenem starej Kaliny, póki jeszcze jakaś jej część ostała sie przed naporem stacji benzynowych. To właściwie koniec- moze znajdzie się ktoś kto mi odpowie na moje wątpliosci, moze sam pan Stankiewicz czyta to forum. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kostek pan architekt Stankiewicz co wszystko neguje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 20:35 Pan Stankiewicz nie miał nic do powiedzenie oprócz negowania wszystkiego o czym mówiono w czasie tej debaty. Pan Stankiewicz zaprojektował obecną nawierzchnię lubelskiego Rynku i miał wtedy wielką szanse zaistnieć poprzez swoją fachowość, pomysłowość, przygotowanie zawodowe czyli tak zwaną twórczość architektoniczną! Miał okazje dokonać czegoś dla miasta Lublina, uzyskawszy możliwość zaprojektowania najważniejszego placu miasta. To nie jest jakiś sztuczny i przypadkowy skwer ale Główny Rynek Miasta Lublina! I co zrobił, jak się z tym życiowym tematem uporał? Jak się wam chodzi po tych koślawych kostkach granitowych? Jak wam się podoba niepowtarzalna kompozycja tego placu miejskiego wygladajacego jak szeroka szarobura asfaltowa ulica rozlana wokół Trybunału? A gdzie mała architektura, zieleń, oświetlenie, iluminacja to co zachwyca tutystów na rynkach wszystkich miast świata? Smutna bura płaszcyzna od ściany do sciany!!! Ten pan jako twórca nowego oblicza nawierzchni lubelskiego Rynku nie powinien wogóle zabierać głosu na temat projektowania placów! Specjalnie piszę o nim jako o "twórcy nawierzchni" bo tego nie można nazwać projektem rewitalizacji ani rewaloryzacji przestrzeni Rynku!!!! Przestrzeń Rynku to także Trybunał, jego najbliższe otoczenie można było potraktować trochę inaczej, większa kostka, jakieś płyty, jakiś detal. Pas nawierzchni wzdłuż kamienic też nie musiał być identyczny jak środek placu, trochę inwencji, odrobina pomysłu i mogło powstać piękne zapadające w pamięć wnętrze urbanistyczne. Teraz pan Stankiewicz gardłuje i poucza jak mistrz nawiedzony a miał przecież taką szansę, swoje pięć minut i niczego mądrego nie wydusił!!! Nic dziwnego że ten smutny szary Rynek nikomu ,nawet jemu ( bo też go krytykuje : ))))) nie przypomina najważniejszego placu w mieście! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: pan architekt Stankiewicz co wszystko neguje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 21:02 Chociaz z kilkoma tezami p. Stankiewicza się nie zgadzam, to w tym wypadku go poprę. Lubelski rynek jest zbyt mały na to wszystko o czym piszesz. Mała architektrua, jak fontanny w narożach, pomniki itp. mogą sobie stać we Lwowie, Świdnicy czy innych miastahc o dużych rynkach, ale w Lublinie po prostu nie ma na to miejsca. Przesztrzeń rynku dzieki takiej nawierzchni jaka jest, niewydzielonej krawężnikami itd. jest najbardziej spójna, jak mogłaby być - właśnie dzięki temu jest on jednak placem (choć p. Stankiewicz sam tak nie uważa), a nie okrężną ulicą wokół Trybunału, jka było przed wojną. A co do bruku: nie znam drugiego, równie zgranego z klimatem miejsca pokryscia nawierzchni w starym mieście w Polsce. Uważam, ze to dobre nawiązanie do historii, choć jeszcze lepiej byłoby moim zdaniem, (ale wtedy to by dopiero było narzekanie!) gdyby na strym mieście poożono prawdziwe kocie łby. Ta kostka, ktora jest teraz i tak jest moim zdaniem kompromisem i dobrze, ze udanym. Najgorsze na lubelskim rynku są parasole i ogródki, ktore zajmują go zupełnie, zamykają przestrzeń ulic, zasłaniają co sie da. Już lepszym wyjściem byłoby, gdyby ogródki otaczały Trybunał, a nie były przy kamienicach, wtedy byłyby widoczne perpektywy ulic bez parasoli zasłaniających co się da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kostek Na czym niby polegał pomysł pana architekta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 23:37 Na czym niby polegał pomysł pana architekta Stankiewicza na remont nawierzchni Rynku? Taką nawierzchnię mógł zrobić sam brukarz bez udziału pana architekta! Fakt że jemu samemu Rynek się nie podoba oznacza jedno: zero pomysłu,zero efektu! Na starych zdjęciach jeszcze z lat powojennych zanim wybrukowano Rynek dużymi betonowymi bloczkami z wtopioną kostką był tam bardzo oryginalny bruk z większych kamiennych bloków i kostek o różnej wielkości o regularnych bokach kwadratowych i prostokątnych.Wyglądało to super,naturalnie i archaicznie zarazem! Tamta nawierzchnia sprzed wojny w pełni zasługiwała na taką ocenę jaką dałeś temu co stworzył Stankiewicz: "nie znam drugiego, równie zgranego z klimatem miejsca pokryscia nawierzchni w starym mieście w Polsce. Uważam, ze to dobre nawiązanie do historii" Ta obecna monotonna i zwyczajnie brzydka kostka brukowa to prostacki wytwór współczesnego brukarza bez wyczucia miejsca, historii i klimatu Lublina. Taką nawierzchnię układają sobie masowo nowobogaccy na podjazdach do garaży w podmiejskich willach. Nie chciało się chłopu wysilać to machnął byle co,z metra, od ściany do ściany a teraz się wymądrza! Powstała kamienna imitacja drętwego asfaltowego boiska kompletnie nie pasująca do stylu renesansowych elewacji rynkowych kamienic, sprawiająca wrażenie wielkiej szarej podstawki pod gmach Trybunału przez co jeszcze bardziej wyolbrzymiona została jego pudłowata obcość! Kamienice stoją sobie teraz oddzielnie wokół tej podstawki a Trybunał na środku wielkiej burej podstawki - oddzielnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Na czym niby polegał pomysł pana architekta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 11:08 TO już jest kwestia subiektywnego odczucia, ale ja nie uważam, by kamienice były "oddzielnie". Mimo wszystko nie rozumiem, co wszyscy chcą od Trybunału - taki piękny budynek, wyjątkowy zabytek, na dodatek symboliczny. Ta jego szafiastosć, to że przytłaca zupełnie mieszczański rynek, niesie za sobą znaczenia i jest ważnym zabytkiem sama w sobie, zabytkiem ideologii rzeczypospolitej szlacheckiej. A tego mam wrażnie architekci nie za bardzo rozumieją, spłycając kwestię przestrzeni Lublina do przestrzeni samej w sobie właśnie, zapominając o związanych z nią bogatych znaczeniach. Nie można patrzeć na Lublin jak na inne miasta - zbyt jest oryginalny pod każdym względem. Odpowiedz Link Zgłoś
sonnenkinder Re: Na czym niby polegał pomysł pana architekta? 18.03.06, 20:19 Czy masz moze w wersji elektonicznej jakies zdjecia rynku z okresu, o ktorym wspominales? Troche mam reprodukcji czy zdjec "starego" Lublina, ale fakt faktem rynku tam praktycznie brak. Grodzkiej rowniez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kostek Re: Na czym niby polegał pomysł pana architekta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 20:53 Nie mam tego zdjęcia ale widziałem je kiedyś w albumie o Lublinie z lat 50tych a może 60tych z fotogafiami E. Hartwiga. Było tam zdjęcie Rynku i Trybunału z wieży Trynitarskiej i widać było starą nawierzchnię z bloków kamieni różnej wielkości. Nie wykluczone że mogło być jeszcze przedwojenne. Sam chętnie zobaczył bym to znowu bo wyglądało super - oryginalnie, i archaicznie. Ta obecna kostka wygląda jak z XIX wieku a tamto wyglądało jak sprzed dobrych kilkuset lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Co tak cicho na "Forum dobrej przestrzeni"?Śpicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 18:00 Może podebatujecie z panią Mącik i Kiptą o Mieście Żydowskim zamienianym na Hipermarket? Albo o pomniku martrologii lubelskich Żydów na dachu "Delikatesów"? Na debatę o Multikinie na terenie obozu przejściowego nie namawiam bo już trochę za późno! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator dna Re: Co tak cicho na "Forum dobrej przestrzeni"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 20:28 Gość portalu: mały napisał(a): > Może podebatujecie z panią Mącik i Kiptą o Mieście Żydowskim zamienianym na > Hipermarket? Albo o pomniku martrologii lubelskich Żydów na > dachu "Delikatesów"? > Na debatę o Multikinie na terenie obozu przejściowego nie namawiam bo już > trochę za późno! -------------------------------------------------------------------------------- Odpowiedzi na te wszystkie pytania powinna udzielić niezwłocznie i publicznie tj. wszystkim mieszkańcom Lublina (a nie tylko wyselekcjonowanej grupie która udaje że nie zna odpowiedzi) dyrekcja Wydziału Strategii i Rozwoju Urzędu Miasta Lublin: pan dyr. H. Korczewski i pani dyr. E. Mącik - autorka wciąż niedokończonego Planu Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Lublina. Te dwie osoby znają odpowiedzi na wszystkie wasze pytania i na wiele,wiele innych!!!! Bez rozliczenia tych odpowiedzialnych za obecny stan planowania przestrzennego w Lublinie osób z ich działalności debaty w stylu zorganizowanej przez TNN odwracają tylko kota ogonem! Można zaprosić najznamienitszych urbanistów i architektów świata,zgromadzić na stadionie wszystkich mieszkańców Lublina żeby zadawali im pytania na temat prawideł właściwego urbanistyczno-architektonicznego rozwoju miasta, urządzić nawet światowy festiwal planowania przestrzennego zakończony biesiadą i sztucznymi ogniami. Tylko co to da kiedy po tym festiwalu nadal wszystkie decyzje dotyczące przyszłości budowlano-planistycznej Lublina spoczywać będą w rekach dyr.Korczewskiego i dyr.Mącik???? ------------------------------------------------------------------------------- Napisałem to na podstawie obserwacji dna poczynionych półtora roku temu. I popatrz to nadal aktualne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radomianin Re: Karta Dobrej Przestrzeni Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 21:52 Nie chcę otwierać nowego wątku. Prosiłbym bardzo aby poinformował mnie ktoś gdzie w Lublinie położona jest ul.Malinowskiego bo na żadnej mapie nie mogę jej znaleźć. Dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: serio, serio Panie Prezydencie niech pan spyta we Wrocławiu.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 22:13 Pan Prezydent Wasilewski wybiera się do Wrocławia podpytać jak oni to robią? Niech koniecznie zapyta czy tam też projekty zabudowy najważniejszych terenów w mieście wykonuja "bezprzetargowo" koledzy urzędników miejskich i czy urzednicy maja tam udziały w biurach projektowych tych kolegów! To pytanie z gatunku fundamentalnych dla tej wiedzy w poszukiwaniu której pielgrzymuje nasz Gospodarz!!! Ciekawe co mu odpowiedzą?! Odpowiedz Link Zgłoś