Rozmowa z Marianem Stanim, dyrektorem wydziału ...

01.10.05, 07:30
Brawo Dyrektorze na biednego nie trafiło nic się nie stanioe jak zapłącą
kwota jest nie wielka a reklama darmowa
    • maciek000078 Re: Rozmowa z Marianem Stanim, dyrektorem wydział 01.10.05, 10:09
      To jest po prostu Skandal. Jak miasto może się tak droczyć z inwestorem, który
      chce stworzyć nowe miejsca pracy, i to w mieście, które jest stolicą
      najbiedniejszego regionu UE.
      Widać jesteśmy najbiedniejszym regionem na własne życzenie. Wybierając PiS i
      Radę miejską do rady miasta i sejmiku, potwierdzamy jedynie, że chcemy klepać
      biedę w zaściankowym mieście.
      Tylko tak dalej, a za 10 lat, nikt nie będzie wiedzial co to Lublin i skąd
      nazwa woj. lubelskie.
      • Gość: opinia Re: Rozmowa z Marianem Stanim, dyrektorem wydział IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 11:15
        maciek000078 napisał:
        To jest po prostu Skandal. Jak miasto może się tak droczyć z inwestorem, który
        > chce stworzyć nowe miejsca pracy, i to w mieście, które jest stolicą
        > najbiedniejszego regionu UE.

        Miasto to my jego mieszkańcy! To nie miasto sie droczy z inwestorem tylko pan
        Stani i jego przełożony który powinien go dawno zwolnić zamiast droczyć sie z
        nami wszystkimi!
        • robertw18 Re: Rozmowa z Marianem Stanim, dyrektorem wydział 01.10.05, 14:01
          Pan Stani może nie popisał się w różnych sprawach, ale jego wypowiedzi są
          zrozumiałe i pogardliwe "droczy się" jest nie na miejscu. Przecież Herbapol
          może wyciąć drzewa, jeśli uznaje, że zostały posadzone późno, a urzędnicy
          określą wiek po wycięciu i zgodnie z prawem odstąpią od żądania opłat, jeśli
          wiek drzew jest taki, jak twierdzi Herbapol i p. Brzuszkiewicz.

          Podsuwane przez GW myśli, żeby nie liczyć się z prawem (obchodzić je), bo ktoś
          może na tym zyskać, są wątpliwe.
          Pozdr.
          • Gość: Robko29 Re: Rozmowa z Marianem Stanim, dyrektorem wydział IP: *.poz1.cyber-cafe.pl 03.10.05, 12:30
            porazająca jest wypowiedź dyrektora wydziału ...
            zgodnie z obowiązującymi przepisami drzewa można wyciąć po otrzymaniu
            zezwolenia na wycinkę. Każdorazowe wycięcie drzew bez zgody wiąże się z karami.
            Każdy ma prawo wyciąć drzewo i zgodę taką musi dostać ( są przepisy szczególne
            w zakresie ochrony krajobrazu i zabytków które zabraniają wycinki - ale to
            chyba nie ta sytuacja ) natomiast wiąże się to z opłatą która czasami może być
            bardzo wysoka. Wydział ochrony środowiska może opłatę odroczyć na 3 lata ( taka
            sytuacja ma miejsce w Kazimierzu Dolnym ) jeżeli inwestor zobowiąze się że w
            miejsce wyciętych drzew zasadzi nowe w liczbie dwa razy większej i będzie te
            drzewa przez trzy lata pielegnowal. Po trzech latach przychodzi komisja ktora
            bada stan drzew, i jeżeli drzewa się przyjęły to umarza opłatę jeżeli natomiast
            drzewa się nie przyjęły to zobowiązuje inwestora do zapłaty. Jest to bardzo
            często stosowana praktyka przez prawie wszystkie miasta w Polsce, niestety
            Lublin to chyba już ... Ukraina ( miałem podobną sytuację gdzie wydział ochrony
            środowiska wyliczył mi 450 tys. PLN za drzewa i nie było mowy o żadnych
            ustępstwach. Więc musiałem zrezygnować z inwestycji w Lublinie i zrobić ją w
            Puławach ... - to tam jest dzisiaj o 50 miejsc pracy więcej a nie w Lublinie ...

            Natomiast szczytem niekompetencji jest wypowiedz, że drzewa można wyciąć i
            dopiero pozniej oszacuje się jego wiek. To w takim razie skąd mamy wiedzieć ile
            lat ma nasz Bartek .... Doświadczony dendrolog potrafi oszacować wiek żyjącego
            drzewa z dokładnością do 5-10 lat. Pozdrawiam Wydział Ochrony Srodowiska w
            Lublinie. ( a tak nawiasem mówiąc to pięniądze które dostaje urząd za wycinkę
            drzew w większości przeznaczane są na wszelkiego rodzaju konferencje, sympozja
            i szkolenia dla pracowników wydziału )
            • robertw18 "SZCZYT NIEKOMPETENCJI" ??? 05.10.05, 20:04
              Jakoś dziennikarz nie zaprzeczał twierdzeniu, że w Kazimierzu złamano prawo
              " Kazimierz Dolny idzie na rękę inwestorom i odstępuje od opłat. Czy Wy nie
              możecie zrobić podobnie?
              - Jeżeli Kazimierz tak robi, to łamie prawo. My łamać prawa nie będziemy.
              A czy ważny interes społeczny nie może zadecydować o odstąpieniu od opłat?
              - Nie. "
              Nawiasem mówiąc, byłoby dziwne, gdyby kilkuletnie badyle liczyły się tak samo
              jak wyrośnięte drzewa. Jeśli by było takie prawo, to należałoby je zmienić.

              "Natomiast szczytem niekompetencji jest wypowiedz, że drzewa można wyciąć i
              dopiero pozniej oszacuje się jego wiek. To w takim razie skąd mamy wiedzieć ile
              lat ma nasz Bartek"
              Jeśli ktoś nie umie się dowiedzieć z odpowiedzialnych źródeł, kiedy posadzono
              drzewa, to chyba może się postarać o odpowiedzialną ocenę znawców. A jeśli się
              boi błędów w ocenie, to niech się nie rwie do wycinania.
              Pozdr.

    • Gość: maciek parodia... IP: *.no / *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.05, 12:06
      ciekawe czy pan Stani, to tak zawsze wszystko zgodnie z prawem robi?
Pełna wersja