Reżim w Domu Samotnej Matki

20.10.05, 09:04
Coś mię się tu nie zgadza. Niby pan red. pisze że matki musza się same
utrzymać, ale mają dach nad głową. Wporzo, domyślam się że same za ten dach
płacą (?). Ale jak potraktowac dalsze informacje o tym, że fundacja daje im
jedzenie, o które co prawda, wedle artykułu, muszą płacić. Więc jak to jest
naprawdę?
    • Gość: Sumer Re: Reżim w Domu Samotnej Matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 11:41
      Jestem studentem pedagogikii i mjałem okazje odbywać praktyki w takich
      ośrodkach. Muszę powiedzieć że bez twardych zasad jakie tam panują w takie
      ośrodki zamieniły by się dosłownie w "meliny". Większość kobiet zamieszkujących
      domy samotnych matek itp. nie starają się nawet usamodzielnić bo pasuje im
      mieszkanie i jedzenie za nieswoje pieniądze! Uważam więc że twarde zasady jakie
      wprowadzone zostały w domu na Bronowicach zostały wprowadzone z myślą o dobro
      tych kobiet.
      • Gość: belfer Re: Reżim w Domu Samotnej Matki IP: *.lublin.mm.pl 20.10.05, 13:07
        Z taką pisownią i student?Chyba WUMLu
    • halevi errata 20.10.05, 14:03
      halevi napisał:

      Ale jak potraktowac dalsze informacje o tym, że fundacja daje im
      > jedzenie, o które co prawda, wedle artykułu, muszą płacić.


      o które co prawda, wedle artykułu, muszą prosić
    • Gość: studentka Re: Reżim w Domu Samotnej Matki IP: 212.182.13.* 20.10.05, 15:52
      Jaki reżim???Ja również miałam praktyki w placówce prowadzonej przez Fundację.
      Pozostawiam to bez komentarza. Sytuacje gdy w takim domu oprócz ochrony nie ma
      na dyżurze popołudniowym żadnego innego pracownika - psychologa czy
      pedagoga,albo gdy kobiety w placówce w ogóle były same zdarzały się dość
      często. Słyszałam też od mieszkanek że w Ośrodku dla Ofiar Przemocy nie było
      prowadzonej żadnej terapii .To po prostu "przechowalnia" i to w najgorszym tego
      słowa znaczeniu. Nie możemy od takich placówek wymagać skuteczności w
      pomaganiu. Miałam okazję poznać podobne tego typu placówki poza Lublinem i mogę
      powiedzieć, że ośrodki prowadzone przez Fundację były najgorsze z jakimi się
      spotkałam. Przeraził mnie fakt, że w 90% ośrodki te finansowane są z naszych
      podatkow, a są to pieniądze nie małe...
    • Gość: obrońca Re: Reżim w Domu Samotnej Matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 09:52
      Gdyby nie interwencja przedstawiciela stowarzyszenia, to w tym tzw domu nadal
      byłaby przemoc i łamanie praw kobiet. A temu, co pisał ten artykuł życzę, aby
      jego w życiu spotkał taki los, jak te biedne kobiety!
      • Gość: tu i teraz Re: Reżim w Domu Samotnej Matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 09:57
        żebym na czas nie zareagował, to zjawisko przemocy nigdy by nie ujrzało światła
        dziennego, a kobiety z Bronowickiej i Bazylianówki byłyby karcone i
        poniewierane. Co odpowie pan prezes na pytanie, dlaczego na Czubach w domu
        samotnej matki na Romantycznej kobiety które są wybrane przez pana klan mają
        godne warunki i mogą korzystać z kuchni, telewizji, odwiedzin, itp. Uważam, że
        wyżej wymienione kobiety w tych dwóch domach mają gorzej, jak w więzieniu.
        dziwi mnie fakt, że nie założyły sprawy w sądzie o godne warunki życia i
        wyjścia z depresji oraz z trudnej dla nich sytuacji, co pan wcale o tym nie
        myśli, tylko żeby zbić dla siebie i swojego klanu jak najwięcej kasy!
    • Gość: nieobojętny Re: Reżim w Domu Samotnej Matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 10:10
      Dziwi mnie fakt dziwnej i głupiej obrony prezesa placówki, który w ogóle nie
      zna się na przemocy, jak też współuzależnieniach, a robi głupie wymówki, żeby
      nie zrzucić go ze stołka. Co odpowie, że brak jest w ośrodku grupy wsparcia dla
      kobiet? Jak też w jaki sposób ma pomóc dzieciom, które są zagubione i
      znerwicowane przez los. Tacy powinni otrzymać pomoc duchową, którą powinien im
      zapewnić pan prezes, jak też znaleźć odpowiednich pedagogów, którzy by dotarli
      do danych dzieci. Chciałbym, aby ta żywność, o której wspomina pan prezes, że
      jest wydawana w tym dniu dostawczym, była naprawdę wydana. Skoro większość
      opowiada się, że wydaje pan w późniejszym terminie, to uważam, dlaczego pan i
      pana świta nie korzysta z tej okazji, tylko bierzecie darowizny dla siebie,
      kiedy chcecie, i co chcecie. Co odpowie na to, że słodycze i ciastka zostają u
      pana na biurku, a dzieci, któr powinny je otrzymać nie otzrymują ich. Gdzie
      pana uczucia, serce dla zagubionych dzieciaków?
      • Gość: kuma Re: Reżim w Domu Samotnej Matki IP: 62.233.189.* 22.10.05, 20:32
        jak to wśród nocy nie ma czajnika przecież z małym dzieckiem, to jest rzecz niezbędna, a poza tym, "były kradzieży", bo zle ich chyba karmią, inaczej nie kradliby jedzenia!!!
Pełna wersja