holla.m
21.10.05, 22:26
może to niezbyt istotne, ale nie zapominajmy także o delegacji z Bursy nr 3 w
Lublinie, w której Krzysiek mieszkał, było nas ponad 20 osób.
Krzyśka znałam od zerówki... potem jedna podstawówka, jedno gimnazjum...
wylądowaliśmy w końcu w jednej bursie w Lublinie. Wszystko mi go przypomina,
zarówno w Tarnogrodzie, jak i w Lublinie. Ciężko jest się pogodzić ze stratą
kogoś tak pełnego życia i optymizmu.
Zostały zdjęcia i to, co swoją osobą Krzyś zapisał w naszych sercach...
żegnaj K.
___
TSA - "51"