vanilja
03.10.02, 16:00
W nawiązaniu do poruszonego już tematu okradania swojego pracodawcy z cennego
czasu....
...który mogłabym wykorzystać na generowanie zysku mojej firmy...
.....i zarabianie dla niej ciężkich tysięcy...
...których i tak na oczy nie widzę, bo bezgotówkowa forma....
...których nawet nie poczuję w kieszeni, bo wynagrodzenie nie jest powiązane
z zyskiem...
....oświadczam, że nie mam z tego tytułu żadnych wyrzutów sumienia.
Bo mój praccodawca powinien być zadowolony z tego, że rozszerzam swoje
horyzony myślowe, zainteresowania, wymieniam poglądy, jednym słowem ROZWIJAM
SIĘ, a każdy szef cieszy się widząc jaki potencjał drzemie w jego ludziach,
bo bogactwem firmy sa właśnie ludzie i to co w nich siedzi, bo nigdy nie
wiadomo jakie doświadczenie będzie potrzebne. A może kiedyś zostanę adminem
forum?...;-))
Tym uspokojona, zabieram sie do ochoczo do dalszego forumowania, bo lubię
swoją Pracę (naprawdę!) i chcę dla Niej, podczas Niej i dzięki Niej
doświadczać życia we wszystkich jej wymiarach, również wirtualnych.
Po za tym spotkania z Forumowiczami wprawiają mnie w dobry nastrój rano i
pozostawiają w doskonałym po południu, a co może być lepszego dla firmy niż
zadowolony, pełen optymizmu i energii pracownik?....
To pisałam ja, vanilja, o godz. 15.56, podczas godzin pracy.
PS.A jutro rano, tylko odpalę w pracy komputer, jak zwykle zajrzę sprawdzić,
co wydarzyło sie tu między godz. 17.00 a 9.00
do zobaczenia.