"Wysoki" poziom nauczania na KUL ?

13.12.05, 13:38
W Lublinie popularne jest powiedzenie: „Nie ma tego złego, co by na KUL-u nie
wyszło”.
Sam ksiądz dziekan w tej kościelnej uczelni stwierdził publicznie, że na
kierowanym przez niego wydziale studiuje „wszystko TO, co nie dostało się
gdzie indziej”
    • Gość: mdła_dama Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 13:52
      czepiasz się, ot co.
      • aron2004 Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? 13.12.05, 14:02
        w porównaniu z Wyższą Szkołą Tego i Owego w Rzeszowie poziom na KULu jest na
        pewno niższy.
        • Gość: makaron Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.lublin.mm.pl 13.12.05, 14:35
          Przypuszczam, że poziom na KULu jest przedmiotem szczególnej "troski" ze strony
          instytucji formalnie odległej od tego uniwersytetu.
          • Gość: mdła_dama Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 14:42
            dokładnie.

            i nie kościelnej, a niepaństwowej.
            i nie uczelni, tylko uniwersytetu.
            • robertw18 KŁAMLIWE WYWODY... 13.12.05, 22:24
              Wspomniany dziekan nie oceniał ani poziomu KUL, ani swojego wydziału. Mówił
              jedynie, że studenci jednego z kierunków studiów przychodzą tam studiować na
              ogół niezbyt dobrze przygotowani i po tym, jak odpadli gdzie indziej.
              Zrozumiała jest więc ich niechęć do nauki i w związku z nią postawa zaczepna
              wobec swych nauczycieli, którzy rzekomo "czepiają się". Taka mniej więcej była
              to myśl.
              Co do "mdłej_damy", to wypada jej przypomnieć, że uniwersytet jest uczelnią, a
              to, że jest niepaństwowy nie znaczy, że nie jest kościelny. Wydaje się, że jej
              sprzeciw wobec poglądu, iż KUL jest uczelnią kościelną winien być lepiej
              uzasadniony.
              Pozdr.
              • Gość: mdła_dama Re: KŁAMLIWE WYWODY... IP: 212.182.32.* 14.12.05, 09:20
                no właśnie tu jest pewien problem: KUL jest uniwersytetem, a uniwersytet jest
                najstarszym typem wyższej uczelni. to fakt. ale: wyższą uczelnią może być także
                np. akademia i politechnika. uniwersytet ma za zadanie ogarnąć uniwersum, całą
                wiedzę o świecie, co nie dotyczy każdej (wyższej) uczelni. tym się właśnie w
                dużym skrócie różni uniwersytet od innej wyższej uczelni. zatarcie albo
                przemilczenie tej różnicy prowadzi do nieporozumień (w najlepszym przypadku),
                albo do powstawania jakiś potworków typu: uniwersytet medyczny albo
                przyrodniczy. czegoś takiego nie ma, to po prostu żenująca próba podniesienia
                przez wyższą uczelnię swojego prestiżu, znaczenia, sama nie wiem czego jeszcze.
                mnie na studiach nauczono precyzji i dokładności, chociaż ktoś może uznać, że
                się czepiam albo że przesadzam.

                co do 'koćsielnościu' KULu to odsyłam na www.kul.lublin.pl, tam można
                przeczytać min. jego historię. kościelne to może być seminarium duchowne,
                uniwersytet musi bć niezależny, aby można w nim był sopkojnie uprawiać naukę.
                KUl jest uczelnią niezależną, nikt tu nikogo do chodzenia do kościoła ani tym
                bardziej do wiary nie zmusza. szczerze mówiąc, nikogo to nie obchodzi. jakbyś
                się przyjżał historii albo teraźniejszości KULu, to byś zobaczył, że takiego
                (dobrze pojętego) wolnomyślicielstwa i niezależności nie znajdziesz gdzie
                indziej. np. habilitowała się tu prof. Szyszkowska, którą za dewotkę uznać
                doprawdy trudno. a o "niekościelności' KULu świadczy też to, że 'wyżej' stawia
                się w nim etykę i filozofię niż teologię. bo etyka i filozofia dotyczą każdego,
                a teologia (szczególnie ta 'chrześcijańska') już nie.
                ale... ale co ja będę gadała.
                pozdrawiam serdecznie,
                • folkatka Re: KŁAMLIWE WYWODY... 14.12.05, 21:27

                  Droga Mdła Damo! NIe masz racji. KUL jest kościelny. Spójrz na to kto jest jego
                  kanclerzem. Mało?
                  • Gość: mdła_dama Re: KŁAMLIWE WYWODY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 16:05
                    szanuję Twoje zdanie, ale absolutnie się z nim nie zgadzam. jeśli KUL jest
                    kościelny, to UMCS jest żydo-komunistyczny (patrz: historia i powody, dla
                    których go założono).
                    eeeeeeeeeeech, szufladki, szufladki...
                    bawcie się dobrze, moi drodzy.
                    ja idę się oddawać nauce w murach 'kościelnej' instytucji.

                    pozdrawiam,
                    • Gość: historyk Re: KŁAMLIWE WYWODY... IP: *.lublin.mm.pl 15.12.05, 16:40
                      To prawda. To nie przypadek że UMCS powstał tuz obok KULu. Jego zadaniem było
                      zgnoić KUL- bastion walki z komunizmem. Jeszcze do niedawna na rektoracie
                      widniał oddający charakter uczelni napis: "Nauka w służbie ludu". Taki jeszcze
                      widnieje chyba na wydziale Psychologii na Placu Litewski. Wielu starszych
                      wykładowców to zatwardziali komuniści. Ale nie ma sensu mówić że jeden jest
                      taki a drugi taki. To do niczego nie prowadzi. Jeśli chodzi o określenie to
                      napewno nie kościelny (bo to oznacza że jest jego charakter jaki...prawosławny,
                      chrześcijański...). Jeśli już chcecie jakieś określenia to po prostu katolicki.
                      Jeśli ktos się nie zna to niech nie pisze.
                      • folkatka Re: KŁAMLIWE WYWODY... 15.12.05, 20:06
                        Mdła Damo - bede sie upierać.
                        KUL jest instytucją powiązaną z Kościołem Katolickim! Gdyby było inaczej, jego
                        kanclerzem nie byłby abp Życiński, a czołowych stanowisk (rektor, prorektorzy,
                        dziekani) nie zajmowali by w 100 czy 99,9 procentach księża!
                        Nie rozumiem o co tu kruszyć kopie. Ja, jako absolwentka KUL nie widze w tym
                        nic złego. Jak komus przymiotnik "koscielny" kojarzy sie wyłacznie z RM i
                        berecikami z wiadomej włóczki - to jest jego problem.
                        • Gość: mdła Re: KŁAMLIWE WYWODY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 20:34
                          • folkatka Re: KŁAMLIWE WYWODY... 15.12.05, 20:59
                            Nie rozumiem sensu tego pustego postu powyzej. Prosze, udowodnij, że jest
                            inaczej niż ja uważam.
                            • Gość: Aaaaaaaaaa Re: KŁAMLIWE WYWODY... IP: *.lublin.mm.pl 15.12.05, 23:20
                              Nie jest kościelny!!! Jest katolicki. To duża różnica. Bo jak kościelny to
                              mógłby byc prawosławny a nie ma takich wykładowców. Rozróżniaj pojęcia!!!
                              • Gość: mdła_dama Re: KŁAMLIWE WYWODY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 09:40
                                wiesz...
                                ale są przecież studenci prawosławni, i greccy, no i protestanci..
                                no i nawet kilku Żydów jest...
                                jak to powiedział mój znajomy skin 'święty Adolfie, KUL schodzi na psy'
                                matko... ;)
                                • Gość: KULowiec Re: KŁAMLIWE WYWODY... IP: *.lublin.mm.pl 17.12.05, 10:21
                                  Ale charakter uczelni jest katolicki a nie prawosławny, żydowski czy inny...
                                  Władze sprawują duchowni katoliccy a nie inni więc nie jest to kościelna
                                  uczelnia tylko katolicka
                                  • Gość: Sw. Inkwizytor Re: charakter, czy stan faktyczny... IP: 129.81.192.* 27.12.05, 19:55
                                    KUL to uczelnia katolicka,
                                    a - dokladniej - rzymsko-katolicka...

                                    p.S. Dla przypomnienia - nie wszyscy
                                    katolicy podlegaja wladzy absolutnej
                                    Watykanu!!!
                          • Gość: mdła_dama Re: KŁAMLIWE WYWODY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 09:38
                            ten post nawet nie wiem kiedy się wkleił... oj nie mam ja szczęścia do tego
                            forum...
                            ależ Folkatko...
                            ja nie zamierzam Ci nic udawadniać. na forum możliwa jest jedynie wymiana
                            poglądów, bo za rozmowę albo dyskusję trudno to doprawdy uznać.
                            przedstawiłaś swój punkt widzenia, a ja starałam się użyć rzeczowych argumentów
                            przedstawiających mój punkt widzenia. jako kobieta mądra i wrażliwa na na
                            bliźniego (no w końcu z 'kościelnej uczelni', prawda?) szanuję Twoje zdanie i
                            absolutnie nie zamierzam Cie do niczego przekonywać. zbyt ważne są dla mnie
                            Twoja wolność w wydawaniu sądów i Twoje przekonania uzasadnione czy poparte
                            (jak mam nadzieję) czymś więcej niż nimi samymi.
                            pozdrawiam,
                • Gość: karolina Re: KŁAMLIWE WYWODY... IP: *.chello.pl 27.12.05, 09:55
                  Oczywiście, że jest kościelny i katolicki!! A co z ludźmi, którzy katolikami
                  nie są???? Oni nie mają prawa studiować na KULu bo na przykład nie mają
                  bierzmowania!!!!!!! Lub chrztu!!!!
    • 4gwiazdki Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? 13.12.05, 15:30
      Nie chcę się czepiać KULu i nie mam zamiaru nikogo obrażać.Ale w ypowiedzi dziekana że na jego kierunku studiuje wszystko TO etc.....to źle swiadczy o samym dziekanie i uczelni również.Czyli ludzie którzy nie przebrnęli przez egzaminacyjne sito w innych uczelniach - na KUL się dostali.A więc taki poziom jest na KULu,że przyjmują wszystko TO.
      No i ponadto same kierunki studiów.Ale po "ukończeniu" jakiegoś kierunku można np. zostać prezydentem miasta.Albo też kadrowcem w LPECu.Albo Konradem R. z sejmiku wojewódzkiego.
      • Gość: aron Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 13.12.05, 15:38
        no bo teraz generalnie to przyjmuje się tego co chce studiować i jeszcze za to
        płacić to już w ogóle.
        • robertw18 CIEKAWA WYPOWIEDŹ ARONA 13.12.05, 22:29
          Tylko nieco razi kropka na końcu - to jakby inny sposób pisania.
          Pozdr.
          • Gość: H Re: CIEKAWA WYPOWIEDŹ ARONA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 22:30
            No coż - powiedział w pewnym sensie prawdę - a ze w takim stylu - szkoda, ze nie
            konsekwentnie stosowanym:-)
            Pozdr.
        • Gość: Magister Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 14:59
          Tacy co chcą studiować i za to płaćić to są tzw.: "żywiciele uczelni"

          Pzdrawiam
          Szczęśliwego Nowego Roku!!
    • aliens27 Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? 13.12.05, 16:21
      Studiuje na KULu i na UMCSie. Powiem Ci że poziomy są takie same. Generalnie
      polskie uniwerki w porównaniu z zagranicznymi są słabe. Jeśli chodzi o
      przyjęcia tego co gdzieś indziej się nie dostało. Ja zacząłem najpierw studia
      na KULu a od razu dostałem się jeszcze na UMK. Mój kolega dostał się jeszcze na
      UW. Wiele osób na moim kierunku jest ze śląska. Niektórzy zrezygnowali z UŚ.
      Generalnie jest tak że niektórym się nigdy nie dogodzi.
      • Gość: alicja123 Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 23:49
        tez studiuje i na KUL-u i na UMCS-ie i rowniez nie zauwazam roznicy....
    • hubertkm Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? 13.12.05, 20:06
      Nie odnos tego, co zostało powiedziane do dziwacznego kierunku o duzej ilosci
      miejsc (co samo w sobie implikuje, że idzie tam sporo ludzi, tylko po to, by
      gdzieś studiować) do całego wydziału, a tym bardziej uniwersytetu, na którym są
      kierunku o bardzo wysokim poziomie. Na każdym uniwersytecie są kierunki, na
      które przychodzi zbieranina ludzi, którzy tak naprawdę w normalnym kraju z
      normalną polityką społeczną w ogóle nie powinni studiować, tylko po średniej
      szkole pójsć do normalnej pracy.
      Pozdr.
    • Gość: Anna Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 01:48
      Rozumiem,ze Dr regina Z.-W. dla Was reprezentuje wysoki poziom? Dla mnie te
      zajecia są zenujace!
    • Gość: hiha Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.lublin.mm.pl 15.12.05, 16:52
      Jest jeszcze jedno:
      Jak odmienia się wyraz głupi?
      Głupi, głupszy i.... ten z UMCSu:)
      • Gość: H Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 23:43
        Ja studiuję na KUL, a UMCS skończyłem - znam te dowcipy w obu wersjach...
      • Gość: kali Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 23:38
        ja znam inny dowcip " Łatwiej wylecieć w kosmos niż z Kulu "
    • Gość: inez77 Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 14:50
      Pominę tutaj dyskusję na temat katolickości czy kościelności KUL-u (bo sama
      nazwa Uniwersytetu wskazuje, że trzeba sie liczyc z pewnymi odmiennosciami od
      państwowych i prywatnych uczelni, zwłaszcza jesli chodzi o kadrę czy władze
      uczelni), a skupię się na jakości nauczania. Ukończyłam prawo na tej uczelni 4
      lata temu i uważam że jakośc nauczania jest zdecydowanie lepsza niż na
      UMCS(chodzi mi o prawo, o innych kierunkach się nie wypowiadam, bo nie wiem) ,
      który jest po prostu przereklamowany. Przyznam szczerze, że zdawałam na KUL, bo
      nie stac mnie było na drogie korki czy specjalne kursy przygotowawcze, a wiadomo
      było, że na KUL się łatwiej było dostać (łatwiejsze testy od tych "słynnych"
      UMCS-owskich, mniejsza liczba kandydatów). I nie żałuję. Jeśli chodzi o stosunek
      do studenta, to nie jest on najlepszy (profesor i dziekan ma zawsze rację) i
      dlatego namawiałam mojego brata by zdawał na UMCS. No i teraz brat załuje-
      skonczył prawo na UMCS 2 lata temu. A ja śledząc jego studiowanie jestem
      zadziwiona, jak można w taki sposób uczyc prawa!!! Nikt się nie uczy z ustaw, bo
      po co, jak do zaliczenia wystarczy kupic książkę profesora i przyjść z nia na
      egzamin (obowiazkowo) za co dostaje sie 5 za nic, albo wszystko co potrzebne do
      egzaminu jest zawarte w książce profesora i po co siegac do ustaw. Asysteńci nie
      wymagają na ćwiczeniach, bo zaliczenia z ćwiczeń nie liczą się do sredniej ocen
      i stawiają 3 na koniec za nic. I wiele, wiele innych. Na KULu o jakości
      nauczania świadczą asysteńci (niestety nie profesorowie), którzy wymagają, są
      kompetentni i przede wszystkim ucza na ustawach, co jest przeciez podstawa pracy
      prawnika. Teraz pracuję w zawodzie i wiedza wyniesiona ze studiów dała mi
      naprawdę dużo. Porównując z kolegami i koleżankami z pracy absolwentami UMCS,
      widzę że moja wiedza jest większa i co teraz oni sami po latach przyznają,
      studia na UMCS były zbyt powierzchowne. Bo przecież o jakości nauczania nie
      świadczą arcytrune egzaminy u niektórych profesorów, którzy oblewają pół
      rocznika, lecz wyniesiona stamtąd wiedza, która ma się potem sprawdzić w
      praktyce. Tak więc radziłabym rozważyć poważnie studiowanie prawa na UMCS.
      • Gość: Lublinek Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.lublin.mm.pl 16.12.05, 19:53
        Skończyłem UMCS i niestety muszę się zgodzić że ustawy to w ręku nie miałem
        • Gość: H Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 23:32
          Ciekawe - pomiujając to, ze uczenie się przepisów w kraju, gdzie zmieniają się
          one co kilka miesięcy samo w sobie jest idiotyczne (jak studiowałem wiele rzeczy
          było zupełnie inaczej uregulowanych niz teraz - i po co komu te ustawy?) - to
          nie rozumiem, jak nie mając w ręku ustawy zdaliscie większosć egzaminów? Zarówno
          ja, jak i moi przyjaciele/koledzy/znajomi z roku - niestety sporo musieliśmy
          tego wałkować. Ciekawe z kim mieliście ćwiczenia z takich przedmiotów jak
          finansowe, handlówka czy jeszcze parę innych, skoro twierdzicie, ze nie trzeba
          się na te źcwiczenia uczyc? Książki na 5 występują tylko u jednego profezora -
          dobrze już opisanego przez prasę - a jego przedmioty nie są obowiązkowe - to
          fakultety i chyba jakiś kierunkowy teraz - więc nie trzeba na nie isć. Większosc
          egzaminów jest takich, że naprawdę trzeba do nich przysiąść i jedna książka,
          (nawet wkuta ze zrozumieniem:-) nie pomoże.
          Pozdr.
          • Gość: Lublinek Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.lublin.mm.pl 17.12.05, 00:09
            Handlówkę to mam w tym roku. A z wielu przedmiotów wystarczą same książki żeby
            je zdać więc troche koloryzujesz. No chyba że chcesz mieć same 4.5 czy 5 to co
            innego. Pozdr
            • Gość: H Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 23:55
              Skoro ograniczasz się do ksiażęk - to juz jak chcesz. A inna sprawa - ze tak jak
              pisałem - uczenie przepisów to miom zdaniem głupota - od czasu kiedy ja
              studiowałem - więszkosc sie zmienila - a to zaledwie pare lat:-)
              Pozdr. i Powodzenia w tym roku:-)
              • Gość: ustawy czytdopodus Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 16:49
                uczenie przepisów to miom zdaniem głupota - od czasu kiedy ja
                > studiowałem - właśnie takie twierdzenia świadczą o poziomie nauczania
                niestety fatalnego. Przepisy jak sam wiesz zawarte są min. w źródłach prawa, a
                jak można poznać prawo nie znając jego źródeł.To, że się zmieniają nie jest
                żadnym argumentem, no chyba ,że dla osoby która uczy się przepisów na blachę.
                (jest czego żałować)
                Kończąc zacytuję powiedzenie jednego z profesorów (chyba z UMCS)"dobry prawnik
                nie chodzi z kodeksem w głowie, ale z głową w kodeksie"
                Pozdawiam
                • Gość: H Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 20:19
                  Cytat bardzo mądry - i w pełni zgodny z tym co ja pisałem. Nie uczyć sie na
                  blachę - ale wiedzieć, gdzie czego szukać.

                  Gość portalu: ustawy czytdopodus napisał(a):

                  > Przepisy jak sam wiesz zawarte są min. w źródłach prawa, a
                  > jak można poznać prawo nie znając jego źródeł.

                  Znakomite zdanie! Nie chcę być złośliwy, ale się to przysłowiowej kupy nie trzyma:
                  1. Znasz jakieś przepisy poza źródłami prawa? (mam na myśli obowiązujące i nie
                  kulinarne:-)
                  2. Znajomosć źródeł nie musi oznaczac "rycia" przepisów - ważniejsza jest
                  kwestia znajomosci systemowosci prawa - i jej świadomości, a nie samej
                  znajomosci przepisów, które i tak w danym momencie musisz mieć przed sobą w
                  aktualnym dla konkretengo przypadku stanie prawnym - co nawet dla ostatnich
                  kilku lat moze oznaczać do kilkunastu możliwosci. Jak dodasz do tego kolejnych
                  kilkanaście (co najmniej) innych przepisów z innych aktów prawnych, które w
                  danym przypadku znajdą zastosowanie (do których zostaniesz odesłany, czy takich,
                  które wiążą sie z danym przypadkiem z innych przyczyn) - przerowadzisz walidację
                  tego wwzystkiego, wykładnię itd. - życzę szczęścia w poznawaniu źródeł prawa...
                  Pomnóż sobie - ile to możliwosci przy jendym nawet niekoniecznie skomplikowanym
                  casusie?
                  Po tych studiach i rozmaitych kontaktach z tzw. środowiskiem prawniczym nabrałem
                  przekonania - że właśnie to jest najważniejsze - świadomosc istnienia
                  systemowosci i pewnych algorytmów postępowania oraz pewnych zasad - niezależnie
                  od systemu prawnego to jest podstawa i tego powinno uczyć się przede wszystkim -
                  a jeśli chodzi o stan prawny w trakcie nauczania - powinno dawać się ogólne
                  pojęcie i uczyć podstawowych zasad danej gałęzi prawa, na ogół zresztą
                  wyrażonych w pewnych przepisach ogólnych. Ważna jest inteligencja i elastycznosc
                  myślenia - zwłaszcza u nas, gdy w wielu przypadkach prawo jest po prostu
                  niedorobione. Potem ludzie dziwią się, ze któryś sąd wydał idiotyczny wyrok -
                  pewnie sędzia twardogłowy - a może przepisy potrafił nawet cytować z pamięci? To
                  nie o to chodzi.
                  Sam fakt, ze gdzieś się studiuje "ciężej" czy "lżej" tak naprawdę nigdy nie ma
                  przełożenia na faktyczną jakosc nauczania, nie mówiąc już o tym, że samo
                  wrazenie "ciężęj"-"lżej" jest subiektywne.
                  Pozdr.
            • qqbek Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? 27.12.05, 18:10
              Tak, tylko w skryptach profesury jest dość informacji i wiedzy, by pognębić
              wiedzą niejednego "studiującego ustawy"... a co do Prawa Amerykańskiego, to
              zgodzę się z Twoim przedmówcą, że to szczyt sku..syństwa... tyle, że wszyscy
              tego przedmiotu zdawać nie muszą, bo to fakultet, który wybierają wyjątkowi
              leserzy :)
              Prawo jest specyficznym kierunkiem, i radziłbym przyjrzeć się raczej statystykom
              przyjęć na aplikacje, gdzie UMCS bije KUL na głowę, by ocenić poziom tej drugiej
              Uczelnii... czy ktoś słyszał o tym, by przy porównywalnej liczbie absolwentów na
              obu wydziałach prawa były podobne ilości przyjęć na aplikacje sędziowskie, czy
              też prokuratorskie? (o aplikacjach korporacyjnych nie będę się rozpisywał, bo
              wiadomo, że takowe nigdy zupełnie bezstronne nie będą).
    • kadrel Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? 19.12.05, 09:42
      Miałam okzaję studiowac na KUL i spędzic tam 5 lat.
      Dostywalismy ( studenci mojego kierunku) w kość tak, że co mniej odorni
      psychicznie przenosili sie na UMCS i tam, ze spiewem na ustach, zgraniali
      piatki i czwórki oraz skończyli studia w terminie.



      • Gość: MARCIN Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.cbproxy.astra-net.com 19.12.05, 09:50
        HE,HE JA TEŻ STUDIOWAŁEM NA KULU,SKOŃCZYŁEM,WYJECHAŁEM NA POMORZE I OD RAZU
        DOSTAŁEM 2 OFERTY PRACY.PRACUJĘ NA 2CH ETATACH (PEŁNYCH)W SZKOŁACH.I CO WY NA
        TO?SŁABY POZIOM?OBY WSZYSTKIE UCZELNIE MIAŁY TAK SŁABY POZIOM!!!:-)))))
      • Gość: mdła Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: 212.182.32.* 20.12.05, 07:42
        • Gość: mdła_dama Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: 212.182.32.* 20.12.05, 07:45
          no nie mogę z tym forum technicznie, eeeeeech.
          mniej odporni psychicznie czy mniej 'predyspodowani do studiowania'?
          ja rozumiem, że czasem trzeba nieźle zasuwać, no ale to najwyżej 3 razy do roku
          (tak w okolicach stycznia/lutego, maja/czerwca i września ;). a poza tym to
          czysty relaks jest :)
    • Gość: co? Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.pronet.lublin.pl 20.12.05, 11:31
      co wy tutaj pie..cie ja studjuję na kul i umcs i poziom na kul jest nie do
      porównania jest ciężko. jestem na psychologi kul ma jedną z najlepszych psych w
      kraju ma więcej akredytacji niż uj ludzie co wy piszecie to jedna z
      najstarszych uczelni w polsce która wychowała wielkie sławy. licealiści
      rozpoczeli ten wątek którzy w głowkach mają zakorzeniony stereotyp przekazany
      przez tatusia który co prawda mature zdał a ale studiować nie szedł bo tylko
      kul w lublinie był do huja co wy piszecie kul jest bardzo mocną uczelnią
      filozofia i psychologia to najlepsze kierunki w kraju które są na kulu właśnie.
      cudze chwalicie swego nie znacie
      • hubertkm Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? 20.12.05, 11:39
        Już dawno zostało tu napisane: TO ZALEŻY OD KIERUNKU. Generalnie obie uczelnie
        są dobre, na obu są wydziały i kierunki należące do najlepszych w Polsce, ale
        też na obu są takie, które takiego dobrego poziomu nie mają - i nie ma sie co
        kłócić:-)
        A sama kwestia subiektywnej "ciężkości" i "trudności" studiowania jeszcze nie ma
        nic wspólnego z poziomem.
        Pozdr.
      • Gość: karol Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.chello.pl 27.12.05, 10:03
        A po czym wnosisz,ze psychologia jest na tak wysokim poziomie?? Z tego co ja
        wiem(a wiem) UMCS zapewnia o wiele bardziej praktyczna wiedze, a ta w pracy w
        zawodzie psychologa jest po prostu niezbedna!!
      • qqbek Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? 27.12.05, 18:18
        Gość portalu: co? napisał(a):

        > co wy tutaj pie..cie ja studjuję na kul i umcs i poziom na kul jest nie do
        > porównania jest ciężko. jestem na psychologi kul ma jedną z najlepszych psych w
        >
        > kraju ma więcej akredytacji niż uj ludzie co wy piszecie to jedna z
        > najstarszych uczelni w polsce która wychowała wielkie sławy. licealiści
        > rozpoczeli ten wątek którzy w głowkach mają zakorzeniony stereotyp przekazany
        > przez tatusia który co prawda mature zdał a ale studiować nie szedł bo tylko
        > kul w lublinie był do huja co wy piszecie kul jest bardzo mocną uczelnią
        > filozofia i psychologia to najlepsze kierunki w kraju które są na kulu właśnie.
        >
        > cudze chwalicie swego nie znacie


        Po samym użytym słownictwie dojść można do wniosku, że szanowny Pan nosa poza
        Lublin nie wyściubił... ani niestety o współczesnej psychologii nijak wiedzy nie
        ma... a potem będzie "fachowiec >pa KULu<"
      • Gość: Sw. Inkwizytor Re: czy faktycznie student??? IP: 129.81.192.* 27.12.05, 20:05
        Twoj jezyk (przynajmniej pisany...) internauto "co?"
        wskazuje raczej na to, iz masz obecnie trudnosci
        z ukonczeniem gimnazjum, a moze - wrecz -
        spedzasz wieksza czesc dnia popijajac
        piwko, czy tez czyszczac nowy dresik
        (vide - dobor slownictwa w twym
        poscie...)!
    • Gość: wrocław Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.pronet.lublin.pl 20.12.05, 11:41
      słuchać skarbie ja jestem z wrocławia studiuję psychologię na kulu. psych we
      wrocław nie ma szan z tą z kulu jest poprostu lepsza i koniec przykro że muszę
      występować w obronie lublina i kul przed atakiem zaściankowych mieszkańców
      tego miasta.powiem ci że nikt w krakowie nie powie złego słowa o uj a ty
      baranie je..y psiooczysz na kul na pewno dlatego że twój stary debil albo tam
      sprząta albo w zamieszłych czasach sie tam nie dostał. lublin to zaścianek te
      wasze przysłowia to pokazują. kul przynajmniej daje wam trochę renomy w polsce
      ale jak to wy i tego nie potraficie wykorzystać tylko pie..cie jakieś
      bzdury.
      • Gość: mdła_dama Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 21:13
        ciut zbyt dosadnie, ale masz (niestety) dużo racji...
        ja bardzo się cieszę, że mogę studiować w KUL, to dla mnie zaszczyt i
        przyjemność jednocześnie...
        no a poza psychologią i filozofią, to i polonistyka jest wybitna :)
        pozdrawiam serdecznie,

        p.s. i tylko nie zaścianek, dobra?
        ja tylko przypominam, że Lublin był długie lata sercem Polski, a we Wrocławiu
        przed wojną mieszkało mniej Polaków niż w Berlinie. bez urazy, musiałam :)
        • Gość: Arek Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.02.06, 19:04
          Wszystko rozumiem, ale co z tego, że we Wrocławiu przed wojną mieszkało mniej
          Polaków niż w Berlinie???? w Berlinie mieszkalo zaś mniej Polaków niż w
          Biłgoraju, ale jak to się ma to zaścianka????
      • Gość: Sw. Inkwizytor Re: czy faktycznie z "Wroclawia"? IP: 129.81.192.* 27.12.05, 20:10
        Czy z "co?" zamieniles swoj pseudonim
        na "wroclaw"? Oba posty cechuje belkotliwosc
        wypowiedzi i "knajacki" jezyk. A do tego
        dochodzi ten sam adres"IP"...
        • Gość: Irena z Wrocławia Re: czy faktycznie z "Wroclawia"? IP: *.crowley.pl 15.02.06, 21:00
          Odniosę się do psychologii, bo o reszcie nie mam wiekszego pojęcia. Psychologia
          na KULu była kiedys dobra, może nawet bardzo dobra. Ostatnie lata, po przejściu
          na emeryturę ks. prof. Chlewińskiego, odejsciu do swpsu prof. Falkowskiego,
          odejsciu do polityki prof. Zaleskiego i prof. Bieli, smierci prof. Prężyny
          przyniosły jednak bardzo wyraźne obniżenie poziomu. Psychologia kulowska jest
          bardzo, bardzo słaba. Takie sa realia. Co do psychologii wrocławskiej, to
          uniwersytecka jest średnia, zas wrocławski oddział swpsu jest doskonały
          (przynajmniej kadrowo, a to podstawa).
    • Gość: pl Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? IP: *.ustronie.lublin.pl / *.dot-com.net.pl 27.12.05, 18:48
      Nie wiem jak jest w Lublinie, ale w wydziałach zamiejscowych KUL (np. Radzyń)
      poziom nauki jest żenujący (np. na kierunku informatyka).
      • Gość: Sw. Inkwizytor Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ??? IP: 129.81.192.* 27.12.05, 20:12
        Dodaj to tego - prosze - jeszcze,
        np. filie KUL-u w Stalowej Woli...
    • kroolik3 Re: "Wysoki" poziom nauczania na KUL ? 23.02.06, 20:07
      to przeciętna uczelina bardzo przeciętna jak większość uczelni w Polsce
Inne wątki na temat:
Pełna wersja