antoni.goczal
13.12.05, 13:38
W Lublinie popularne jest powiedzenie: „Nie ma tego złego, co by na KUL-u nie
wyszło”.
Sam ksiądz dziekan w tej kościelnej uczelni stwierdził publicznie, że na
kierowanym przez niego wydziale studiuje „wszystko TO, co nie dostało się
gdzie indziej”