Hep... hep... wątek czyli czkawka pijacka ;)

26.10.02, 20:53
Jaki napój alkoholowy (drink, wino, piwo itd) lubicie najbardziej??
Ja uwielbiam gin z tonikiem.
    • lucy_z Re: Hep... hep... wątek czyli czkawka pijacka ;) 26.10.02, 21:05
      To możemy sobie podać rękę bo tez to lubię. Lubię koniak ale tylko kieliszek!
      A tak poza tym to ja nie jestem smakosz, lubię wiśniówkę, ajerkoniak, takie tam
      babskie wódki. Ale jeżeli mam do wyboru wino czy wódkę, zawsze wybiorę wódkę;)
      Za winem nie przepadam.

      Jak Eor to przeczyta to będzie zgorszony bo on jest znawcą win!
      • pepperoni78 Re: Hep... hep... wątek czyli czkawka pijacka ;) 26.10.02, 21:08
        Prawde mówiąc, wolę piwo. A jeśli mam do wyboru wino albo wódkę - wybieram
        wino. Wódki jedynie w postaci drinków. Chociaż czasem, kiedy trzeba wypić
        czystą... ;)
        • Gość: ryża małpa Re: Hep... hep... wątek czyli czkawka pijacka ;) IP: proxy / *.lublin.mm.pl 26.10.02, 21:29
          Absynt. Niesety u nas nielegalny ale tam gdzie eor mieszka mozna kupić
          sprowadzane z Francji ( sama mam egzemplarz) . Sam z cukrem palonym ( przy
          większej bibie ) albo z sokiem z limonki.
          Nienawidzę wódki i bimbru.Po winie boli mnie głowa.Koniaki i likery mnie mulą.
          Na powszednie dni pozostaje więc piwko.
          Ach... no i bacardi z cola i cos co sie nazywa red lady ale piłam tylko raz w
          zyciu - to chyba lokalny wytwór barmana- tam był chyba czerwony jakiś likier i
          wiem, że w środku pływała kandyzowana wisienka. Wszystko to miało
          smak...świerzy, trochę owocowy... mniam...
          • pepperoni78 Re: Hep... hep... wątek czyli czkawka pijacka ;) 26.10.02, 21:36
            Absynt to ta wódeczka, która ma ok 70%?? Też piłem. w Słowacji można kupić. Ale
            przez granice ten frykasik przewozi się chyba nielegalnie. ;)
            • Gość: ryża małpa Re: Hep... hep... wątek czyli czkawka pijacka ;) IP: proxy / *.lublin.mm.pl 26.10.02, 21:46
              A nie wiem czy nielegalnie bo obarczyłam tym obowiązkiem Starego Wujka Co
              Przemycał Już Niejedno. Ale są absynty i absynty - wersja czeska lub słowacka
              nie jest zbyt dobra.A tak z ciekawości -miałeś jakieś niedyspozycje ( opróvcz
              tych zwyczajnych wynikających z picia alkoholu) po absyncie? Bo on jest
              nielegalny bo robi ponoc zajączki w głowie i stoswany zbyt długo prowadzi do
              wariactwa ( patrz Van Gogh - nadużywał i jak skończył biedak). Według mojego
              Wujka każad wóda , która ma 70% powoduje zmiany więc zakładamy komitet
              rehabilitacji absyntu:-)
              • pepperoni78 Re: Hep... hep... wątek czyli czkawka pijacka ;) 26.10.02, 21:51
                Niestety, piłem "absynt" czyli czysty alkohol. Van Gogh pił prawdziwy absynt
                czyli ankohol + morfina. A na takie coś chyba nie skusiłbym się.
                • Gość: ryża Re: Hep... hep... wątek czyli czkawka pijacka ;) IP: proxy / *.lublin.mm.pl 26.10.02, 21:54
                  To dlaczego sam prosty absynt jest nielegalny?
                  A Ty pepper w sobotni wieczór nie na balu (rekompensujesz sobie alkoholowym
                  gawędziarstwem)?
                  • pepperoni78 Re: Hep... hep... wątek czyli czkawka pijacka ;) 26.10.02, 21:57
                    Gość portalu: ryża napisał(a):

                    > To dlaczego sam prosty absynt jest nielegalny?

                    Może dlatego, że celnicy nie mają możliwości, żeby sprawdzić skład trunku,
                    który przewozimy w butelce. ;)

                    > A Ty pepper w sobotni wieczór nie na balu (rekompensujesz sobie alkoholowym
                    > gawędziarstwem)?

                    Jutro od 8.00 zajęcia :( Nadrobię zaległości jutro wieczorem. ;)
                    • Gość: ryża Re: Hep... hep... wątek czyli czkawka pijacka ;) IP: proxy / *.lublin.mm.pl 26.10.02, 22:00
                      A produkcja? Produkcję można kontrolować. A tak a propos- nasza swojska
                      piołunówka jest legalna?
                      • pepperoni78 Re: Hep... hep... wątek czyli czkawka pijacka ;) 26.10.02, 22:12
                        Nie mam pojęcia. Wydaje mi się, że każdy alkohol wyprodukowany przez
                        jakikolwiek Polmos lub jego zagraniczny odpowiednik powinien być legalny. Nie
                        znam się zbytnio na tym. Moze Dociek będzie wiedział. On wie (prawie)
                        wszysttko. ;)
                • ziedrzec Re: Hep... hep... wątek czyli czkawka pijacka ;) 28.10.02, 09:08
                  pepperoni78 napisał:

                  > Niestety, piłem "absynt" czyli czysty alkohol. Van Gogh pił prawdziwy absynt
                  > czyli ankohol + morfina. A na takie coś chyba nie skusiłbym się.


                  Bzdurcia, Pepper... absynt nie ma nic wspólnego z morfiną.

                  Przeczytaj:

                  "ABSYNT - Czar zielonego trunku
                  Czy spora część pijących terpentynę zaczynała od absyntu? przeczytaj krótką
                  historię tego trunku.

                  Namiętnie pijali go Picasso, Gauguin, Van Gogh, Baudelaire, Rimbaud, Wilde i
                  Hemingway. Przez lata sprzedaż i spożycie absyntu były zakazane i groziły karą
                  więzienia. Dzisiaj ziołowa wódka znowu powraca do łask.

                  W złotej epoce fin de siecle absynt nieodłącznie kojarzył się z bohemą. Paul
                  Verlaine zamiast "dzień dobry" mówił podobno "piję go z cukrem" - aż tak bardzo
                  spożywanie absyntu było dla niego oczywistością. A Oscar Wilde, mówiąc o
                  absyncie, stwierdzał, że "ludzi nie powinno gorszyć to, że poeci są pijakami,
                  tylko to, że nie wszyscy pijacy są poetami".

                  Po raz pierwszy absynt wspomniano w 1769 roku w reklamie "Bon Exrait
                  d'Absinthe", wytwarzanego w Szwajcarii przez siostry Henriod. Zachwalały one
                  ziołowego sznapsa z wermutem (artemisia absinthium) jako panaceum przeciw
                  wszystkiemu. Wkrótce potem Francuz Henri Dubied kupił od obu pań recepturę i
                  razem ze swoim zięciem Henri-Louisem Pernodem założył fabrykę wyrobów
                  spirytusowych w Pontarlier, w pobliżu szwajcarskiej granicy. Tam od 1805 r.
                  produkowali absynt, z początku w ograniczonej ilości - 400 litrów rocznie.

                  Z Algierii w świat

                  Sukces zielonego trunku nastąpił w trakcie podboju Algierii. Tamtejszym
                  oddziałom przydzielono racje absyntu. Czy francuskie dowództwo wojskowe brało
                  pod uwagę lecznicze działanie trunku, czy po prostu chciało podnieść morale
                  bitewne - tego nie wiadomo. Kwestia ta jest interesująca z tego względu, że
                  niektóre substancje zawarte w absyncie przeciwdziałają częstym w basenie Morza
                  Śródziemnego zarażeniom grzybicą. W każdym razie Pernod mógł zwiększyć podczas
                  wojny produkcję absyntu do 20 tys. litrów, a w samym Pontarlier powstało 20
                  dalszych fabryczek, wytwarzających ten alkohol. Po wojnie żołnierze zabrali
                  alkohol ze sobą do domu. Wszędzie we francuskich koloniach i w miastach,
                  znajdujących się w orbicie oddziaływań francuskich, takich jak Praga, czy Nowy
                  Orlean, zaczęły powstawać w połowie XIX wieku lokale, w których serwowano
                  absynt.

                  Jednak nigdzie absynt nie był tak popularny jak w Paryżu. Tutaj celebrowano
                  heure verte, poświęconą absyntowi "Zieloną Godzinę". Paryżanie zamawiali sobie
                  szklaneczkę absyntu, rozcieńczali go zimną wodą, pili drobnymi łyczkami i
                  wprawiali się w rausz. Destylatornie odkryły, jak można wykorzystywać do
                  produkcji alkohol przemysłowy zamiast drogiej wódki. Kiedy potem powtarzały się
                  słabe zbiory winorośli u francuskich producentów wina, popyt na absynt zaczął
                  gwałtownie rosnąć. Sam Pernod sprzedawał pod koniec wieku 100 tys. litrów
                  rocznie, odnotowując wzrost popytu o 25 tys. procent w stosunku do skromnych
                  początków.

                  Działa jak wróżka

                  Absynt jest trunkiem ziołowym. To niezwykła, owiana legendami, tajemna
                  mieszanina alkoholowych wyciągów z anyżu, kopru włoskiego, melisy cytrynowej i
                  wermutu. Jego zieleń pochodzi z chlorofilu, barwnika znajdującego się w
                  tkankach roślin. W zimnej wodzie pod wpływem procesów chemicznych uwalniane są
                  oleje roślinne. Powstaje w ten sposób mętny roztwór o konsystencji mleka,
                  podobny do ouzo, rakii czy chociażby pernoda. W związku z barwą i ze względu na
                  jego działanie absynt nazywano niekiedy Zieloną Wróżką.

                  To oddziaływanie absynt zawdzięcza przede wszystkim dwóm substancjom - są to
                  alkohol i thujon. Powszechnie wiadomo, że alkohol oddziałuje właściwie na
                  wszystkie narządy ludzkiego ciała. Ale szczególnie absynt, który stosunkowo
                  krótko przeżywał swój okres świetności, znalazł znaczącą liczbę znamienitych
                  zwolenników, do których należeli Picasso, Gauguin, Baudelaire, Rimbaud, Wilde i
                  Hemingway.

                  Namiętnie pijali go Picasso, Gauguin, Van Gogh, Baudelaire, Rimbaud, Wilde i
                  Hemingway. Przez lata sprzedaż i spożycie absyntu były zakazane i groziły karą
                  więzienia. Dzisiaj ziołowa wódka znowu powraca do łask. "

                  (za: hyperreal.info/drugs/go.to/art/1002)

                  • pepperoni78 Re: Hep... hep... wątek czyli czkawka pijacka ;) 28.10.02, 11:16
                    Dzięki za wyjaśnienie. Czyli wcześniej ktoś wprowadził mnie w błąd. A ja
                    wprowadziłem w błą innych. :-/
                  • vanilja Re: Hep... hep... wątek czyli czkawka pijacka ;) 28.10.02, 11:30
                    No, widzę że już część forum pogrążyła sie w oparach absyntu.....
                    To niedobrze, bo jak tak dalej pójdzie to poodcinacie sobie po lewym uchu.;0)

                    Moje "typy":
                    1. Malibu z mlekiem i lodem
                    2. Baileys lub Carolans z mlekiem i lodami vaniljowymi ;-)
                    3. Wszelakie inne słodkie babskie likery i kremy (cześć Lucy)
                    4. Bacardi z colą
                    5. Pim's, czyli drink z Pimsa (należy chyba do rumów) + sprite + różne owoce
                    pokrojone (jabłko, pomarańcz, cytryna) + świeży ogórek ze skórką + listek mięty
                    6. Piwo grzane przeze mnie zrobione dopracowane metodą wielokrotnych prób i
                    błędów
                    7. Wiśnie w likierze - to od 5 roku zycia...

                    8. Finlandia żurawinowa z sokiem grejpfrutowym
                    9. Campari ze sokiem jw.

                    Kurczę, nazbierało sie tego trochę (patrzę z przestrachem).
                    Widzę,że zadatki na alkoholika to ja mam.

                    A jak mam wybierać wino/wódka, to zawsze wybiorę wódkę, mam do do wina słabszą
                    głowę i zawsze po wódeczce mniejszy kac lub nawet wcale!

                    • ziedrzec Już niedługo... jeszcze trochę.... 28.10.02, 11:48


                      .... będę mógł spijać owoc swojej wytężonej pracy tfurczej,
                      albowiem zaopatrzony w dwa litry przedniego spirytusu rodem z Polmosu,
                      wykonałem zaprawę na krupnik:
                      cynamon, gałka muszkatołowa, gwoździki, vanilja, imbir, spirytus.

                      Za dwa tygodnie zalewam to spirem i miodem, a za pół roku - pierwszy
                      kieliszeczek :-))))

                      W międzyczasie zrobię jeszcze ajerkoniak i cytrynówkę , w grudniu - jarzębiak,
                      I najważniejsze - ZNALAZŁEM PRZEPIS NA ABSYNT!!!

                      Pszyyybyyyliii ułaaaaniii nejeeeaaaaaniiii :-))))))))))
    • hm` Re: Hep... hep... wątek czyli czkawka pijacka ;) 27.10.02, 00:21
      Wodka, choc chyba jestem piwoszem. Poranny dzisiejszy kac byl po piwie. Hm a
      raczej wczorajszy poranny kac byl po piwie. Lubie tez whisky, ale nie Jasia
      Wedrowniczka gdyz uwazam go za jedna z najgorszych przedstawicieli swego
      gatunku. Nie ma sobie rownych JB i Balentines(jak to sie pisalo????)

      pozdr. hm`
      P.S.
      Dzis nie wypilem ani kropelki alkoholu.
      • pepperoni78 Re: Hep... hep... wątek czyli czkawka pijacka ;) 27.10.02, 11:46
        Pisałeś ten post o 00.21 więc nie dziwię się, że nie wypiłeś dziś nawet
        kropelki alkoholu. ;)
        • hm` .....a moglbym...... ;]] (nt) 27.10.02, 18:27

          • Gość: otho Re: .....a moglbym...... ;]] (nt) IP: 217.97.141.* 28.10.02, 19:53
            Z takich mało wyszukanych to wódka z redbullem. Lubię również becherovkę no i
            wina.
            • hm` Re: .....a moglbym...... ;]] (nt) 29.10.02, 14:12
              ...No bechrewka....... ;]]]]]]]
              pozdr. hm`
    • faciu Ja dzisiaj mialem okrutnego kaca 29.10.02, 14:32
      Ale mi już przeszło.... wczoraj u znajomych w Cyganowicach pomieszałem różne
      trunki i głowa dzisiaj był ociężała....
      • hm` Re: Ja dzisiaj mialem okrutnego kaca 29.10.02, 14:58
        Oj Faciu, przeciez wiesz podstawowa zasada : Nie mieszac!!!
        No, ale jak juz mieszac to po calosci wino z wodka, wodke z winem, wodke piwem
        popijac a zagrycha niech whiskacz bedzie!!! Jak sie bawic to sie bawic........a
        nastepnego dnia katzenjammer leczyc.....w mysl zasady czym sie strules tym sie
        lecz!!!!
        pozdr. hm`
        • pepperoni78 Jak mieszać?? 29.10.02, 16:21
          Podobno można mieszać alkohol, ale tylko w odpowiedniej kolejności. I właśnie
          nie pamiętam, czy wódka - wino - piwo czy odwrotnie. :(
          • hm` Re: Jak mieszać?? 29.10.02, 16:22
            Powtarzam podstawowa zasada: nie mieszac!
            pozdr. hm`
            • ziedrzec Re: Jak mieszać?? 29.10.02, 16:27
              Mieszanie należy zaczynać od lżejszych trunków do ciężkich, od jasnych do
              ciemnych. Od mięszanych do czystych.

              A rano - jajecznia z sowich jajek.
              • pepperoni78 Re: Jak mieszać?? 29.10.02, 17:16
                ziedrzec napisał:

                > Mieszanie należy zaczynać od lżejszych trunków do ciężkich, od jasnych do
                > ciemnych. Od mięszanych do czystych.
                >
                > A rano - jajecznia z sowich jajek.

                Wolę przepiórcze jajka. Chociaż nie jadłem nigdy.
                • Gość: otho Re: Nie mieszać IP: 217.97.141.* 29.10.02, 17:40
                  i nie upijać się winem.
                  • faciu Re: Nie mieszać 29.10.02, 22:50
                    Gość portalu: otho napisał(a):

                    > i nie upijać się winem.

                    Ja właściwie się nie upiłem - trochę wina, piwko, szybkie 0,5 na dwóch i w
                    końcu 2 piwka to przecież mała ilość....
                    Ale kac był jak ta lala
                    • pepperoni78 Re: Nie mieszać 30.10.02, 08:15
                      Góral i kac?? Faciu, chyba starzejesz sie. ;)
                • ziedrzec Re: Jak mieszać?? 30.10.02, 08:32
                  pepperoni78 napisał:

                  > ziedrzec napisał:
                  >
                  > > Mieszanie należy zaczynać od lżejszych trunków do ciężkich, od jasnych do
                  > > ciemnych. Od mięszanych do czystych.
                  > >
                  > > A rano - jajecznia z sowich jajek.
                  >
                  > Wolę przepiórcze jajka. Chociaż nie jadłem nigdy.



                  ???
        • Gość: ryża małpa Re: Ja dzisiaj mialem okrutnego kaca IP: proxy / *.lublin.mm.pl 29.10.02, 19:47
          hm` napisał:

          c.....w mysl zasady czym sie strules tym sie
          > lecz!!!!

          To się fachowo nazywa ho-me-o-pa-tia!
          • hm` Re: Ja dzisiaj mialem okrutnego kaca 29.10.02, 21:11
            Jam jest jedynie znachor, samouk, nie znam fachowego slownictwa
            twego.....prosty ze mnie czlowiek, po wsiach chodze czasem rad udzielam,
            czasami pomoge czasami ktos zemrze(nie z mej winy oczywiscie). Jam znachor
            jedyny tys wybitna lekarka, ja tylko ludziom sluzyc pragne..
            pozdr. hm`
Inne wątki na temat:
Pełna wersja