Wezwanie metropolity lubelskiego

27.12.05, 00:17
Abp Życiński na Prymasa Polski! Choć z drugiej strony, byłoby żal, bo
Lublinowi ubyłby człowiek używający mózgu do myślenia zamiast jedynie do
przenoszenia z miejsca na miejsce.
Chyba już rozumiem, dlaczego to co głosi abp. spotyka się z taką wrogością
ludzi: bo po pierwsze mówi mądrze, a więc powyżej poziomu intelektualnego
różnych ujadających kundelków (bez obrazy dla kundelków), a po drugie - no,
gdzie tu jest hak na drugiego człowieka, czy jakieś inne narzędzie by
prawdziwi patrioci, prawdziwi Polacy i katolicy mogli dołożyć przeciwnikowi?
Abp wśród "aniołów jedności" widzi W. Bartoszewskiego i J. Nowaka -
Jeziorańskiego? Nie Bronka Wildsteina? Wiadomo, abp jest pupilkiem GW, a jak
również wiadomo, GW jest be... Szkoda, że abp. nie wyręcza księży w pisaniu im
kazań, choćby na najważniejsze uroczystości(np. Pasterka), żeby przynajmniej
wtedy z ambon nie płynął sosik radiomaryjny.
    • Gość: h Re: Wezwanie metropolity lubelskiego IP: *.devs.futuro.pl 27.12.05, 08:33
      Abp Życiński nie umie już wygłaszać swoich słów bez wątków politycznych i
      herezji. Swoimi słowami na pewno nie trafi do "moherowych beretów", nie trafi
      do ludzi ze wsi i nie trafi do prawdziwych katolików, których interesuje
      jedynie wiara a nie polityka. Abp Życiński napisał kilka książek o charakterze
      masońskim a jego wypowiedzi i destrukcyjne dzialania jak i innych masonów są
      opisane w książce "Meandry nowej wiary, czyli inwazja katolewicy" Żmigrodzkiego
      oraz w książce "Katolewica czyli wyśniony kościół bezbożnika" Zalewskiego. Abp
      Życiński keidy pełnił funkcję w Diecejzi Tarnowskiej wydał zarządzenie
      zabraniające wiernym tej Diecezji klękania przed Bogiem w czasie przyjmowania
      Komunii. Podobne poglądy do Życińskiego i "neomedernistyczne nowości" wygłasza
      także inny prof KUL ks W. Hrynkiewicz, który podważa dogmat o istnieniu piekła
      i nieomylności Papieża. To tylko niektóre fakty. Panie Abp Życiński apeluje o
      nawrócenie!
      • tajnos.agentos Re: Wezwanie metropolity lubelskiego 27.12.05, 09:25
        Chyba trochę przesadzacie i na siłę tworzycie problemy tam, gdzie ich nie ma.
        Ja Życińskiego uważam za gościa mocno wyrachowanego, który ładnie mówi ale jego
        czyny nie zawsze pokrywają się z deklaracjami. Kiedyś, w pewnej wsi w woj.
        lubelskim wybuchła afera: miejscowy proboszcz od dawna chlał i barłożył. Miarka
        przebrała się gdy "zaginęła" spora suma pieniędzy "zebranych" od parafian (było
        to coś w rodzaju podatku - jak zwykle) na remont kościoła. Winę próbowano
        zwalić na młodego wikarego, bardzo lubianego w parafii, księdza z t. zw.
        powołania. Doszło nawet do blokady plebanii (nikt nie miał prawa z niej wyjść
        ani do niej wejść, była społeczna straż, patrole itd.) i wygnania gospodyni
        proboszcza - alkoholiczki oraz z dawien dawna jego kochanki. Wikary prosił
        wprawdzie parafian by dali sobie spokój, bo i tak nic nie wskórają a jemu tylko
        zaszkodzą ale nic to nie dało. Do Arcybiskupa wybrała się cała delegacja i
        rzeczywiście nic nie wskórała. Wkrótce Arcybiskup pojawił się w sąsiedniej
        parafii przy okazji jakiegoś rocznicowego odpustu i w kazaniu stwierdził że w
        tym W. dzieją się dziwne rzeczy: anarchia, brak poszanowania autorytetów,
        wartości itd., a potem przyjeżdżają do niego jakieś małolaty (też mi małolaty -
        same radiomaryjne baby) i opowiadają jakieś bzdury, z których on nic a nic nie
        może zrozumieć...
        ...A to Polska właśnie!
      • Gość: kaz. Re: Wezwanie metropolity lubelskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 12:01
        > Podobne poglądy do Życińskiego i "neomedernistyczne nowości" wygłasza
        > także inny prof KUL ks W. Hrynkiewicz, który podważa dogmat o istnieniu
        piekła i nieomylności Papieża.

        Bowiem piekło, jak każdy widzi, istnieje (przynajmniej w Polsce) na każdym
        kroku, a papież nie myli się nawet w kwestii liczby włosów w diabelskim ogonie!
    • Gość: kaz. Re: Wezwanie metropolity lubelskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 11:54
      "Swoją niedzielna homilię w archikatedrze lubelskiej abp Życiński rozpoczął od
      stwierdzenia, że każde pokolenie ma swoje określone zadania. Zadaniem
      współczesnej generacji Polaków jest - jak mówił - przejęcie wielkiego
      dziedzictwa Jana Pawła II."

      A co, Panie Biskupie, jest zadaniem Polaków nie podzielających
      fascynacji "supergwiazdą" Janem Pawłem numer dwa? Proszę może nie generalizować
      i ograniczać swoje uwagi oraz zalecenia do społeczności katolickiej, bo wszak
      nie jest ona jedyną społecznością religijną i w kraju.
      • andrzej.sawa Re: Wezwanie metropolity lubelskiego 27.12.05, 11:56
        Jak nie do Ciebie,boś niekatolik,to o co masz pretensję?
        • Gość: kaz. Re: Wezwanie metropolity lubelskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 12:04
          Jeśli nie rozumiesz prostego polskiego tekstu, to się doucz, a nie pytaj głupio.
          • andrzej.sawa Re: Wezwanie metropolity lubelskiego 27.12.05, 12:18
            Jeżeli to było do mnie,to powiem Ci dosłownie.Metropolita mówił do katolików i
            tylko cymbał może mieć pretensję,że nie mówił do muzułmanów.
            Katolik mówił do katolików.Po prostu
            • Gość: kaz. Re: Wezwanie metropolity lubelskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 13:23
              To chyba masz jakieś kłopoty z czytaniem, może dysleksja? W pierwszym liście
              zacytowałem fragment, w którym biskup wyraźnie stwierdza, że "zadaniem
              wspólczesnej generacji Polaków jest przejęcie dziedzictwa Jana PawłaII". Tak
              więc biskup uzurpuje sobie prawo do wytyczania zadań dla cąłej generacji
              współczesnych Polaków, a nie tylko katolików. I wobec tej właśnie uzurpacji
              oraz lekceważenia niekatolików - protestowałem.
              Ech, panie Sawa ...
              • andrzej.sawa Re: Wezwanie metropolity lubelskiego 27.12.05, 13:53
                A co może miał mówić-zwracam się do wierzącej części obywateli Rzeczypospolitej.
                Ty chyba,jak piszesz do kogoś,to piszesz np.Droga Ciociu,a w treści listu nie
                piszesz po nazwisku,bo przecież wiadomo do kogo piszesz.
                Tak trudno zrozumieć.
                • Gość: kaz. Re: Wezwanie metropolity lubelskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 15:49
                  A jednak masz kłopoty z rozumieniem. Pisząc do cioci nie zwracasz się do "cioć
                  całego świata", tylko do konkretnej osoby. Biskup uzurpuje spbie prawo
                  wytyczania zadań dla wszystkich Polaków, choć nie wszyscy Polacy
                  stanowią "klientelę" kościoła katolickiego. Jest rzeczą oczywistą, że w takim
                  przypadku powinien zwrócić się do katolików, do wiernych lub w inny sposób
                  zdefinować tzw. grupę celową, a nie rościć sobie prawo pouczania wszystkich
                  Polaków "jak leci".
              • Gość: anonim Re: Wezwanie metropolity lubelskiego IP: *.daewoo.lublin.pl / 62.233.189.* 28.12.05, 10:23
                A co ci przeszkadza że arcybiskup wskazywał drogę dla "wszystkich Polaków" jaką
                wskazywał Papież Jan Paweł II?Co nie podobają cisie nauki JP II? To się wynoś z
                Polski i przyjm obywatelstwow Afganistanie.Tam potrzebują takiego "taliba"
                • Gość: kaz. Re: Wezwanie metropolity lubelskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 15:40
                  Z chamem nie mam zamiaru dyskutować. To poniżej mojej godności!
        • bracia_zbrojek Re: Wezwanie metropolity lubelskiego 29.12.05, 12:37
          Czego ten Sawa chce? Nie rozumie prostego tekstu? Moze sie zgadadzac lub
          nie,ale to juz inna sprawa. Katolik,niekatolik...Po prostu POLAK!
    • Gość: Grażyna Re: Wezwanie metropolity lubelskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 11:56
      Dodatkowe dostawy wazeliny na rynek przed końcem roku?
      • ratatatam Re: Wezwanie metropolity lubelskiego 29.12.05, 10:09
        jaka tam wazelina - paniczny strach przed nowym szefem IPN - to wszystko
    • Gość: rada parafialna Re: Wezwanie metropolity lubelskiego IP: *.lublin.mm.pl 29.12.05, 12:31
      Kościół w Polsce (a przykłady mam szczególnie z Lublina i nie tylko) zupełnie zapomniał,do czego został powołany.Zamiast zajmować się sprawami wiary,katechizmu,ewangelii,zajmuje się zupełnie czym innym,a mianowicie polityką na ktorej funkcjonariusze kościoła zupełnie się nie znają.Ale coraz mniej znają się na sprawach wiary.Dzisiejszy ksiądz nie zna modlitw,nie potrafi się logicznie wypowiedzieć o starym testamencie i ewangelii.
      Przykłady?:to co dzieje się w lubelskich kościołach,szczególnie w okresie świątecznym,to przechodzi ludzkie pojęcie.To nie jest słowo Boże co jest wygłaszane (jako kazania).Modlitwy w różnych intencjach też są nie na miejscu.
      • Gość: aaa Re: Wezwanie metropolity lubelskiego IP: *.chello.pl 29.12.05, 12:41
        oj rada, czepiasz się...firma jaką jest Kosciół Katolicki jest typowym przykładem, ze byt określa świadomość...i zupełnie dobrze mu idzie kontynułować swoją misję od ponad 2000 lat...znasz inną firmę z takim przebiegiem i taką zdolnoscią przetrwania?
        • Gość: nn Re: Wezwanie metropolity lubelskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 15:43
          Nie jestem pewien czy sentencji "byt określa świadomość" używasz we właściwym
          znaczeniu.
          • Gość: aaa Re: Wezwanie metropolity lubelskiego IP: *.chello.pl 29.12.05, 15:48
            no tak, chyba nie do końca trafnie uzyłam tego zwrotu, odpowiedniejszy bedzie nieco inny - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...niestety im wyzszy stołek tym dalej dupsko jest od spraw ziemskich...:)
        • tajnos.agentos Re: Wezwanie metropolity lubelskiego 29.12.05, 16:37
          Chyba trochę przesadzasz: nie jestem historykiem ale z tego co wiem, Kościół
          Rzymskokatolicki zaczął się organizować do postaci takiej, jaką znamy dziś,
          szyli "duchowego" odpowiednika władzy świeckiej czyli państwowej, z własną
          chierarchią, prawem itd. dopiero po okresie prześladowń pierwszych chrześcijan,
          zakończonym edyktem cesarza Konstantyna w roku 313. Liczy więc sobie nie 2000 a
          najwyżej 1700 a właściwie 1400 - 1600 lat...
          • tajnos.agentos Re: Pardą... 29.12.05, 16:38
            Nie "chierarchią" tylko "hierarchią"!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja