dowcip

IP: *.client.attbi.com 06.11.02, 06:46
Pewnej nocy złodziej włamuje się do pustego mieszkania. Szpera
po ciemku, przerzuca rzeczy w komody szukając pieniędzy aż tu nagle
słyszy:
- Jezus cię widzi...
Zapala światło rozgląda się po pokoju. Nikogo nie ma. Dalej
przerzuca rzeczy.
- Jezus cię widzi...
"Co u licha!!" - rozgląda się dokładniej a tu papuga w klatce.
- Te papuga to ty mówiłaś?
- Ja
- A jak masz na imię?
- Nepumenozenia - Nepu... co? Głupie imię jak dla papugi.
- Jezus tez głupie jak dla rotwailera
    • Gość: mike79 Re: dowcip IP: *.client.attbi.com 06.11.02, 06:52
      Pewna nauczycielka zdołała uwieść Jasia i zaproponowała mu seks w pozycji 69.
      - A co to takiego jest? - pyta Jasio.
      - A to jest tak, że będziesz miał głowę między moimi udami.... Choć, pokażę
      ci ...
      Walą się, walą aż tu nagle nauczycielka...
      - Pfrrrrrrr.... - zebździła się Jasiowi prosto w twarz.
      Jasiu odskoczył, ale po chwili wznowił akcję, ale oto znowu...
      - Pfrrrrrr!
      Wkurzony Jasiu zaczął się ubierać.
      - Jasiu, co ty, dokąd idziesz?
      - No chyba pani nie myśli, że wytrzymam to jeszcze 67 razy?!
      • pepperoni78 Re: dowcip 06.11.02, 08:39
        Baca odpowiada przed Sądem za zabójstwo żony gaździny.
        Sąd pyta:
        - Dlaczego Ją zabiliście baco, może była dla Was niedobra?
        Baca na to.
        - Nieprowda moja gaździna była nojlepsom zonom we wsi.
        Sąd pyta dalej:
        - Może nie gotowała dobrze?
        Baca mówi:
        - Mojo gaździna gotowała nojlepi w parafii.
        Sąd pyta dalej:
        - A może sprawy łóżkowe wchodzą tu w rachubę?
        Baca zdenerwowany odpowiada:
        - Mojo gaździna takie rzecy mi robiła, ze nikaj indzi tego nie uświadcyłem.
        Sąd więc zadaje następne pytanie:
        - Więc dlaczego Ją zabiliście baco?
        Baca na to:
        - Bo prose wysokiego sądu łona była łogólnie menconco!
        • pepperoni78 Blondynki - part I 06.11.02, 17:17
          JAK ZACHOWAC SIE W KOSCIELE -INSTRUKCJA DLA BLONDYNEK

          1)Dzis niedziela . Naprawde nie bylas nigdy w kosciele?
          2)Aha , raz bylas . Pewnie jak cie chrzcili . No to idziemy!
          3)Po co robisz makijaz?Nie trzeba , przeciez nie idziesz na podryw!
          4)Zapamietaj , ten wysoki budynek , z krzyzem na dachu , to kosciol .
          5)Gdzie sie rozgladasz?Szukasz kasy?To nie kino!Zeby wejsc nie potrzeba biletu!
          6)Uwazaj na schodek !
          7)Nie zauwazylas . Wstan . Mam nadzieje ze ci sie nic nie stalo .
          8)Nie rozbieraj sie . To nie wanna , tylko pojemnik na wode swiecona .
          9)Nie wóde , tylko wode . W tej wodzie macza sie prawa dlon a potem zegna .
          10)Przeciez mowilem ze dlon , a ty wlozylas cala reke .Teraz masz mokry caly
          rekaw , przezegnaj sie .
          11)Aha , nie pamietasz . Czolo , klata , lewe ramie , prawe ramie i lapy do
          siebie .
          12)Mow ciszej!To nie zadna budka z piwem , to konfesjonal , i nie barman ,
          tylko ksiadz spowiednik , idz do spowiedzi .
          13)Nie boj sie !Najpierw przypomnij sobie wszystkie grzechy . To znaczy to ,
          co zrobilas niedobrego .
          14)Juz?Teraz podejdz do konfesjonalu .
          15)Nie mowi sie "Czesc" tylko "Niech bedzie pochwalony"
          16)Nie na caly glos , bo w koncu kosciola slychac . Mow ciszej!
          17)Nie wymieniaj wszystkich przeklenstw jakie znasz . Wystarczy jesli powiesz
          ze duzo przeklinalas .
          18)Nie pokazuj ksiedzu swoich majtek!Wystarczy jesli powiesz ze robilas "to"
          ze swoim chlopakiem .
          19)Nie mow "prosze ", kiedy ksiadz puka w konfesjonal . To tylko taki znak ze
          spowiedz skonczona . Teraz ucaluj...
          20)Nie ksiedza w policzek!Ucaluj stule!
          21)Tak , to ten szalik zwisajacy z budki... to znaczy z konfesjonalu .
          22)Teraz kleknij i odmow pokute za grzechy . Zrob znak krzyza .
          23)Po co wyjmujesz flamaster z torebki i rysujesz krzyz na posadzce? Po prostu
          przezegnaj sie reka . Juz cie tego uczylem .
          24)Czemu sie smiejesz z tej babci? To nie zaden naszyjnik , to rozaniec .
          25)Skonczylas sie modlic?To usiadz .
          26)Nie na posadzce !Na lawce!
          27)Czemu sie gibasz na boki i nucisz melodie?To nie koncert rockowy , to tylko
          organista zaczal grac na organach .
          28)Nie bij brawa , nie trzeba!Jesli skonczyl grac to znaczy ze zaraz zacznie
          sie msza .
          29)Nie badz taka przerazona . Nie mysza , tylko msza .
          30)Glupia!To nie Szkot!To ksiadz w sutannie .
          31)Nie puszczaj oka temu przystojniakowi z boku. Jest z zona , a poza tym ty
          powinnas patrzec w strone oltarza .
          32)Ales ty glupia!To nie aniolek!To ministrant , ktory zbiera na tace .
          33)Idiotka!Nie wrzuca sie jablka!Zabierz jablko i wrzuc monete .
          34)1 grosz , to za malo!Dodaj jeszcze .
          35)Ten pan nie wydaje reszty! Moglas nie wrzucac banknotu 100-zlotowego .
          Teraz przepadlo .
          36)Uwazaj , zaraz bedzie komunia!Podejdz do oltarza .
          37)Nie wyciagaj reki po komunie!Ksiadz wlozy ci do ust! Znaczy komunie .Taki
          oplatek .
          38)Wychodzimy . Spodobalo ci sie?Swietnie!Mozesz tu przychodzic co tydzien .
      • pepperoni78 Re: dowcip 07.11.02, 08:30
        Pewnego razu Bóg chcial sobie zobaczyc, jak zyja ludzie na Ziemi. Wiec kazal
        sobie sprowadzic telewizor, wlaczyl, akurat kobieta rodzila. Meczy sie
        okrutnie, krzyczy, wiec Bóg sie pyta:
        - Co to jest? Dlaczego tak kobieta sie tak meczy?
        - No bo powiedziales: "I bedziesz rodzila w bólu" - odpowiada którys aniol.
        - Tak? No... Tego... Ja tak zartowalem...
        Przelacza - górnicy. Zharowani, spoceni, wala kilofami. Bóg sie pyta:
        - A to co to jest? Oni musza sie tak meczyc?
        - Ale sam powiedziales: "I w trudzie bedziesz pracowal..."
        - Oj, "powiedziales, powiedziales" - mówi Bóg, drapiac sie w glowe - to takie
        zarty byly, ja zartowalem...
        Przelacza, a tam piekna, wielka swiatynia, bogato zdobiona, od zewnatrz i
        wewnatrz, przed nia luksusowe lsniace samochody, w srodku gromada biskupów -
        dobrze odzywieni, pieknie ubrani, zlote lancuchy, itp, itd. Bóg sie usmiecha
        promieniscie:
        - O, to mi sie podoba! A co to jest?
        - A! to sa wlasnie ci, którzy wiedza, ze zartowales.
Pełna wersja