czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły?

22.01.06, 17:00
ciekawa jestem, czy wysyłacie jutro dzieciaki do szkoły. Rano ma być -28
stopni, chciałabym zostawić moje młodsze dziecię w domu, ale ma sprawdzian i
podchodzi do sprawy jak zwykle z przesadna ambicją - musi pójść i koniec.
Co robicie z dzieciakami?
    • rilian Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? 22.01.06, 17:20
      sprawdzian?!!?!? w tygodniu, gdy oceny powinny byc juz wystawione, gdy odbywają
      się rady pedagogiczne?... tragizm...

      ja chyba nie poślę.

      --
      X. Istnieją tylko grzechy duchowe. W grzechy ciała wpisana jest kara - paraliż
      postępowy rozpustników, otłuszczenie serca zbyt lekkomyślnie biesiadujących,
      donosicieli - platfusy. [Zbigniew Herbert, X ścieżek cnoty]
      • Gość: Anka Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? IP: *.chello.pl 22.01.06, 18:05
        i to w renomowanym gimnazjum... Tez mi się to wydaje grubą przesadą, bo wg mnie
        dzieci mają już dość kładzenia w głowy skądinąd koniecznej wiedzy, pod koniec
        semestru.
        W tym tygodniu maja kilka sprawdzianów i kartkówek - oceny na nowy semestr. A
        ja zaglądam co chwila na ich stronę, żeby zobaczyć, czy przypadkiem nie
        odwołano zajęć. Szkoda mi dziecka, bo po piątku jest podziębione. Podobno w
        szkole niezła zimnica.
        • nekroskop88 Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? 22.01.06, 20:23
          A co to za okazja koniec semestru? Koniec pierwszego, początek drugiego.
          Pracuje się już na drugi. Nie ma w tym nic dziwnego. Po wspaniałej reformie
          jest zbyt dużo materiału, by można było sobie odpuścić parę dni.
          • Gość: Anka Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? IP: *.chello.pl 22.01.06, 22:52
            a taka okazja, że biorytmy ludzkie /dziecięce/ mówią głośne: NIE pracy w
            ostatnim tygodniu przed feriami. Słyszałoś coś o takim czymś jak biorymy?
    • Gość: ja Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? IP: *.it-net.pl 22.01.06, 17:21
      Moje dziecko zostaje jutro w domu. Nie mam ochoty narażać nastolatka na stanie
      na przystanku w oczekiwaniu na spóźniony autobus.
      Ponieważ dzisiaj pracowałam w szkole ( w ramach oczywiście 18-godzinnego
      pensum), gdzie ręce przymarzały mi do klawiatury komputera, spodziewam się, że
      jutro nie bedzie lepiej z cieplem. Ale zajęcia nie są odwołane, więc ja
      muszę...
      Domyślam się, ze większość rodzicow zatrzyma dzieci w domu, przynajmniej te
      idące do szkoly rano. Przy niskiej frekwencji o wprowadzaniu nowego materialu
      nie ma mowy, więc strata taka sobie. Decyzja, czy narażać dziecko/nastolatka na
      zderzenie z silnym mrozem, należy do rodzicow. Oni wiedzą najlepiej, na ile
      odporna jest ich pociecha.
      Ale glowa do goey. Za tydzień ferie i mrozy nam nie bedą straszne.
      • Gość: Maxi Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 17:23
        Moje zostają bezwarunkowo!
    • Gość: Anka małe dzieci do szkoły? IP: *.chello.pl 22.01.06, 18:45
      małe dzieci - czyli podstawówka, to chyba wszystkie zostaną w domach? Nie
      wyobrażam sobie, że ktoś wyśle siedmiolatka do szkoły.
      Chociaż... Róznie ludzie postępują. Niektórzy pewnie nie mają z kim zostawić,
      więc do szkolnej "przechowalni'.
    • Gość: aiso Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 20:18
      Które szkoły w Lublinie są jutro zamknięte?
      • Gość: anja Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 07:36
        podstawówka 44 na Kalinie jest otwarta, ale i tak moj dziciak nie idzie do
        szkoły. chodzi teraz do drugiej klasy.
    • Gość: basia Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? IP: 80.51.194.* 23.01.06, 20:45
      A moje córki siedzą w domku. Też chciały pójść ale nie pozwoliłam! Chodzą do 4
      i 6 klasy (podstawówka) i do szkoły jażdżą 3 przystanki MPK. Koszmar w taką
      pogodę! Nawet pies nie chce wychodzić - jak zrobi "swoje" to ucieka pod klatkę
      i siłą go nie wyciągnę na dłuższy spacer.
      • Gość: bosman Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? IP: *.lublin.mm.pl 23.01.06, 20:50
        mój jamnik takoż postępuje. A córcia moja już dziś nie poszła do szkoły.
        Dojeżdża do gimnazjum na drugi koniec miasta a MPKu jak hula sami wiecie więc
        jutro też chyba zostanie.
        Ale zima to zima i moim zdaniem jest cudnie.Lubię zimę, taką prawdziwą, z
        zamiecią.
        • Gość: Anka Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? IP: *.chello.pl 23.01.06, 23:06
          Moje młodsze też jutro zostaje, bo kaszle jak organy /przesadziło z ambicjami i
          głupotą przy ubieraniu się na -20 stopni/.
          Jak dzisiaj stałam na przystanku i widziałam dziciaki idące do
          szkoły /malutkie!!!/ to zastanawiałam sie, ile jest konieczności a ile głupoty
          rodziców...
          • Gość: H Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 23:16
            Przy tym, co sie teraz uczy w szkolach, to naprawdę szkoda zdrowia dzieciaków.
            Więcej się dowie w domu, jak dasz mu odpowiednią ksiażkę:-)
            Pozdr.
            PS> A tak w ogóle, to GW mogłaby podac w sieci listę szkół z odwołanymi
            zajęciami (jeśli takie są) - mnie to akurat nie interesuje, bo jeszcze dzieci
            nie mam:-) ale na pewno parę osób by się ucieszyło z informacji.
            • Gość: Anka Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? IP: *.chello.pl 23.01.06, 23:20
              ale w Lublinie chyba żadna podstawówka ani gimnazjum nie odwołało zajęć, tylko
              poza miastem - tam, gdzie trudno dojechać lub dojść.
              • Gość: goska Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? IP: *.resetnet.pl 24.01.06, 09:35
                W Lublinie lekcje nie odbędą się:
                – w Szkole Podstawowej nr 39 - poniedziałek i wtorek
                – SP nr 43 - wtorek i środa
                – ZSO nr 2 - wtorek i środa
                – SP nr 40 - wtorek
                – Gimnazjum nr 1 - poniedziałek i wtorek
                – Gimnazjum nr 10 - poniedziałek i wtorek
                – Gimnazjum nr 9 - wtorek i środa
                – SP nr 47 - wtorek i środa
                – ZSO nr 1 - wtorek
                – SP nr 24 - wtorek
                – klasy 1-3 SP nr 44 (w ZSO nr 4) - wtorek i środa

                ze strony Urzędu Miasta www.um.lublin.pl/pl/
          • Gość: Melba Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 12:45
            Ludzie, opamiętajcie się, zima pod tą szerokością geograficzną to norma, z
            mrozami też. Przecież zdrowe dziecko można podwieżć do szkoły i odebrać.
            Głupota to przesada, niestety.... Naprawdę wyjątkowe sytuacje to duża
            odległość, choroba, ale nie zdrowie. Przecież istnieje jeszcze odporność
            organizmu. Nie wszyscy to mimozy, a pozowanie na mimozę także jest passe.
            • Gość: jadzia Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 15:20
              Masz Melbo potomstwo? Jeżeli nie to zastanów sie trochę, jeżeli tak, to wspólczuję potomstwu tzw. "zimnego wychowu cielat".
              • Gość: Anka Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? IP: *.chello.pl 24.01.06, 21:52
                A ja na tę okoliczność miałam przepisac cały artykuł z Angory /przedruk z
                czegoś innego, ale to nie ważne/ na temat "Co mróz może zrobić złego
                człowiekowi". /Nie taki temat, ale o tym traktujący/. Jak zobaczyłam,że nie
                tylko ja myślę zdroworozsądkowo, ale wiekszość też - zrezygnowałam.
              • Gość: Melba Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 10:09
                Mam dwoje dzieci, nie są wychowywane "zimno", a wręcz przeciwnie, w wielkiej
                miłości, serdeczności i trosce. RÓWNIEŻ NIE SĄ WYCHOWYWANE NA CIELĘTA....Te
                wyrazy współczucia to raczej krokodyle łzy moja droga....
                Miłość to także zadbanie o dostarczenie dzieci do szkoły, ciepłe ubrania,
                zapewnienie opieki, a nie konieczności snucia się bez celu w zimnie. W obu
                szkołach jest ciepło, sprawdziłam. Poza tym to sprawa organizacji, jak dzieci
                dostarczyć w mrozy do ciepłej szkoły. Jeździmy na nartach i na wyciągach w
                wietrzną pogodę bywało TEŻ strasznie zimno. POZA TYM, PRZYKRO TO MÓWIĆ, ALE
                niektóre DZIECI NIE CHODZĄ DO SZKOŁY, BO MAJĄ GŁÓWNIE DZIWNIE CIENKIE
                KURTECZKI, ALE ZA TO MODNE. Od razu uprzedzam, że nie mówię o osobach, które
                nie mogą sobie pozwolić na extra DODATKOWE zakupy ubraniowe. JESZCZE RAZ,
                JADZIU, ZDROWY ROZSĄDEK, A NIE PANIKA, NIKT NIE MÓWI, ŻEBY ORGANIZOWAĆ
                MARSZOBIEGI W TAKI MRÓZ, ALE NIE DAĆ SIĘ WPĘDZAĆ W HISTERIĘ. Dziś przeczyta
                lam, że GDYBY prognozy, nie potwierdzone jeszcze się sprawdziły grożą nam 3
                KATAKLIZMY: mróz, śnieżyce, powodzie. Tylko umierać, nie mamy szans.....

                PS Na tym forum, wszystko jak widzę łopatologicznie trzeba wykładać, niestety...
                • Gość: jadzia Re: czy wysyłacie jutro dzieci do szkoły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 11:11
                  No i wszystko jasne. Bez komentarza.
                • Gość: Weronika Melbo IP: *.lub.net.pl 25.01.06, 12:30
                  Uważasz, że problem tkwi TYLKO w TRANSPORCIE dzieci do szkoły?
                  W piatek w klasie u syna było 11 stopni, a największe mrozy były jeszcze przed
                  nami. Kiedy z niedzieli na poniedziałek słupek rtęci na zewnatrz sięgnął minus
                  25 stopni, to w klasie u syna mogła woda na tablicy zamarzać. Uważasz, że
                  byłoby rozsądnie, aby 9-latki uczyły się (?) w takich warunkach, że ręce
                  kostnieją i długopisy odmawiaja posłuszeństwa? Nie każda szkoła ma wstawione
                  nowe okna- nasza akurat jest PRZED remontem. Nawet gorące kaloryfery nie
                  pomoga, jesli okna tak nieszczelne, ze ogrzewanie NIC nie daje!
                  Mrozy nie są straszne- zabójcze sa nagłe ochłodzenia (z np. ciepłej szkoły
                  (pewnie takie gdzieś są w Lublinie) na dwudziestoparostopniowy mróz. Osoby
                  starsze i małe dzieci, ale także szybko rosnąca młodzież szkolna cierpia na tym
                  najbardziej, a własciwie ich układ odpornościowy.
                  Dlatego o zdrowy rozsądek proszę.
    • Gość: weana S.P. 24 ul.Niecała IP: *.devs.futuro.pl 24.01.06, 02:49
      Jutro w tej szkole odwołano zajecia.
      • Gość: fretka Brawo melba IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 25.01.06, 11:59
        Popieram, popieram.Niektórzy członkowie mojej rodziny nie mogli się wprost
        nadziwić, jak ja mogłam odprowadzać dziecko sześcioletnie do przedszkola w taki
        mróz!Przedszkole mamy ok.200m. od domu.Dziecko wychodziło z domu po
        śniadanku,gdy na dworze świeciło słoneczko, a mróz był znacznie słabszy niż
        nocą.Wracałyśmy z przedszkola o 14.00 sankami,słońce świeciło cudownie.Ale w
        opinii niektórych jestem wyrodną matką.Upupiajcie, jak chcecie.
        • rilian Re: Brawo melba 25.01.06, 12:03
          amen.
        • Gość: Weronika Fretko IP: *.lub.net.pl 25.01.06, 12:41
          Ja zazwyczaj sie zastanawiam, czy jesli część osób ma inne zdanie, czy aby ja
          NA PEWNO mam rację.
          jesli nie musiałabym odprowadzać dziecka do przedszkola w takie mrozy, to NA
          PEWNO tego bym nie robiła. I nie chodzi tu o odległośc od domu, ale o RÓŻNICĘ
          TEMPERATUR i związanym z tym NAGŁYM OCHŁODZENIEM. Jesli w domu masz 23 stopnie,
          a na dworze minus 23 stopnie (np. w poniedziałek i wtorek o godz. 8.30 było u
          nas poniżej 20 stopni), to dochodzi do nagłego ochłodzenia i różnica wynoci 46
          stopni, a potem z powrotem do ciepłego przedszkola i kolejna nagła zmiana
          temperatury o 46 stopni. Po południu powtórka z rozrywki. Nie trzeba mieć dużej
          wyobraźni, ale trochę wiedzy, by byc świadomym zabójczego działania takich
          czynników na mało jeszcze odporny organizm sześciolatka, a zwłaszcza na jego
          układ odpornosciowy. My nie ryby, tylko stałocieplne stworzenia, a utrzymanie
          stałej temperatury ciała w okolicach 36 stopni, kiedy na zewnatrz minus 20, to
          ogromne wyzwanie dla każdego organizmu, a zwłaszcza dziecięcego.
          • Gość: fretka Re: Fretko IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 25.01.06, 14:07
            Cieszę się, że są w mieście takie super rozsądne mamy.Cóż, chyba należałoby się
            na naukę zgłosić.Na przykład ja, taki czterdziestoletni niedouczony cymbek.A
            swoja drogą:moje dziecko nie zdążyło dobrze mrugnąć i było już w przedszkolu.Aż
            tak ucierpiał system odpornościowy?W słońcu temperatura była o wiele wyższa
            niż -25 stopni.Wiele lat temu, gdy zima była zimą i mrozy -18,-20 stopni nikogo
            nie dziwiły i nie zaskakiwały, ja też chodziłam do szkoły.Jestem zdrowa jak
            rydz, a mój immunologiczny ma sie całkiem dobrze.Pozdro
            • Gość: ja Re: Fretko IP: *.it-net.pl 25.01.06, 15:45
              Wszyscy macie rację po trochu. Zdrowe, silne dziecko można
              odprowadzić /odwieźć, jeżeli odległość od szkoły/przedszola jest taka, że nie
              czekają nas po drodze żadne niespodzianki. Niestety, do szkół często wysłane są
              dzieci kichające, prychające, zasmarkane. Nie służy takie wyjście z domu ani
              im, ani tym, z którymi się zetkną w klasie lub na korytarzu, albo w autobusie.
              Każda mama zna swoje dziecko najlepiej, i nie chodzi o wychowywanie w
              cieplarnianych warunkach, tylko o ustrzeżenie przed chorobą. Półgodzinne stanie
              na przystanku na pewno żadnemu dziecku dobrze nie zrobi, a i nie wszystkie
              szkoły są dobrze ogrzane. Frekwencja jest różna, ale nauczyciele pracują.
Pełna wersja