w sprawie pomocy finansowej w Chorzowie

30.01.06, 20:41
przepraszam, może głupio pytam, ale zastanawiamy się z dziećmi w jakim celu
odbywa się zbiórka pieniedzy dla poszkodowanych i rodzin osób poszkodowanych
w chorzowskiej katastrofie. Oddawanie krwi - rozumiem, ale na co przeznaczana
jest /będzie / kasa?
    • Gość: mag Re: w sprawie pomocy finansowej w Chorzowie IP: *.enterpol.pl 31.01.06, 00:46
      no poooomysl kobieto!!!!!!
      OFIARAMI SA NIE TYLKO LUDZIE W SZPITALU!!!!!!!!
      • empi Re: w sprawie pomocy finansowej w Chorzowie 31.01.06, 00:51
        np. na stypendia szkolne i renty po rodzicach dla dzieci itp. Jeżeli masz chęć
        zasponsorować to nie dziwię się, że chcesz wiedzieć, a może tylko tak sobie
        dobrze o Tobie pomyślałem.
        pzdr.
        • rilian Re: w sprawie pomocy finansowej w Chorzowie 31.01.06, 09:22
          drogi empi, dla mnie też ten szum jest dziwny... zamieszanie, jak po tsunami.
          rząd obiecuje renty dożywotnie i wszelką pomoc, ale każda fundacja musi zebrać
          jak najwięcej. przypomina mi to trochę anioła i jego loterię "i kto robi
          pierwszą wpłatę? my!". nie przypominam sobie (może mam krótką pamięć) podobnego
          szumu po tragicznym wypadku białostockich maturzystów.
          • empi Re: w sprawie pomocy finansowej w Chorzowie 31.01.06, 11:48
            trzeba odróżnić pomoc i ofiarę osób indywidualnych od obowiązku pomocy państwa
            w podobnych sytuacjach. Bardzo zdziwiło mnie oświadczenie prezydenta, że osoby
            pokrzywdzone w tej tragedii otrzymają renty specjalne. Prezydent oświadczył,
            nie powiedział, że się zwróci o z propozycją, z wnioskiem. Pan prezydent podjął
            dezyzję za rząd, za ZUS. Mam doczynienia ze środowiskiem osób gdzie taka renta
            też byłaby potrzebna w wielu przypadkach, gdzie matki zmuszone
            niepełnosprawnością już pełnoletnich dzieci, lecz nieusamodzielnionych, np. po
            wypadkach, rezygnują z pracy i poświęcają resztę życia opiece nad nimi. Tracą z
            tego powodu ciągłość pracy, nabyte prawa emerytalne a tym samym prawo do renty
            czy emerytury. Nie mówiąc o jakimś bieżącym świadczeniu.ZUS nie widzi podstaw
            prawnych do przyznania renty, nawet specjalnej. Mogą zaś oddać takie dziecko
            (lub innego członka bliskiej rodziny) do zakładu opieki społecznej, bądź żądać
            opiekunki społecznej. Tak więc obce osoby za opiekę będą miały wynagrodzenie,
            świadczenia itp.. Osoby bliskie zaś, w imię "solidarności społecznej" karane są
            za piękną postawę etyczną. Niech prezydent, ani politycy rządowi nie szafują
            dobroczynnością pieniędzmi z ubezpieczenia społecznego dla swoich
            propagandowych, przedwyborczych celów. Taka dobroczynność obraca się w
            odczuciach społecznych z czasem przeciw obdarowanym w ten sposób. Nie twórzmy
            ważności kategorii tragedii według ich medialnego charakteru. Tak więc utrwala
            się obyczaj, że tak renta staje się kolejnym atrybutem w rozdawnictwie
            czynowników.
            pzdr.
    • Gość: mag Re: w sprawie pomocy finansowej w Chorzowie IP: *.enterpol.pl 31.01.06, 00:54
      :Oddawanie krwi - rozumiem, ale na co przeznaczana
      jest /będzie / kasa?"
      • Gość: gogi Re: w sprawie pomocy finansowej w Chorzowie IP: 62.233.189.* 31.01.06, 14:55
        A ja zwróciłem uwagę na jeszcze jedna rzecz; jak zwykle pierwsze swój numer
        konta podają organizacje kościelne (tutaj Caritas), podobnie było w czasie
        powodzi na południu.
    • Gość: anonim Re: w sprawie pomocy finansowej w Chorzowie IP: *.chello.pl 31.01.06, 16:17
      Moje stanowisko wobec publicznej wypowiedzi jednego z księży z Caritasu jest
      neutralne, ale - jak powiedział - jedna trzecia wpływu z datków przeznaczana
      jest na cele kultowe.
      • Gość: niktważny Re: w sprawie pomocy finansowej w Chorzowie IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 31.01.06, 16:28
        Ludzie, o czym mowa!Nie chcecie, nie dajecie!
        • Gość: gogi Re: w sprawie pomocy finansowej w Chorzowie IP: 62.233.189.* 31.01.06, 16:48
          Ale nie wszyscy to wiedzą i myślą że cała kasa idzie na ofiary tragedii.A jak
          ktoś zbiera kasę na poszkodowanych to powinien uczciwie powiedzieć jak będzie
          dzielona.
    • Gość: Anka Re: w sprawie pomocy finansowej w Chorzowie IP: *.chello.pl 31.01.06, 17:48
      dziekuję za wypowiedzi. Co do rent dla dzieci osieroconych: Nie bardzo widzę te
      renty jako długoterminowe. Polacy nadal wpłacają na akcję "Azja - adopcja na
      odległość". Na początku było mnóstwo wpłat, teraz pamiętają o tym nieliczni.
      Renta jest dla mnie opłatą długoterminową, to samo stypendium. Obawiam się, że
      mogą to być jednorazowe wypłaty ze środków przeznaczonych przez społeczeństwo,
      a potem rząd będzie kombinował komu uciąć, aby głupio nie wypaść w oczach
      rodzin osób poszkodowanych i w oczach świata /nie wspomnę o dziennikarzach/.
      • empi Re: w sprawie pomocy finansowej w Chorzowie 31.01.06, 18:25
        Anka, renty można tworzyć z procentu od kapitału ze zbiórki i darowizn
        ulokowanego w jakimś funduszu. Tu bedą milionowe kwoty darowizn, taki fundusz
        mógłby funkcjonować dziesiątki lat jako instytucja. Tak jest na świecie. Wielu
        bogatych, samotnych ludzi obdarza je swoim majątkiem a ludzie lokują swój
        procent od podatku. Nietety, nie jest to widowiskowe i okazjonalne jak np.
        Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. My lubimy zryw, emocje, później para
        schodzi. Tu potrzebny jest system, sprawiedliwy.
        pzdr.
        • Gość: gogi Re: w sprawie pomocy finansowej w Chorzowie IP: 62.233.189.* 31.01.06, 18:31
          Widzisz, potrzebni są także uczciwi zbierający, może dlatego taka popularność
          WOŚP.
          • Gość: niktważny Re: w sprawie pomocy finansowej w Chorzowie IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 31.01.06, 22:00
            Ciekawe, na którym jeszcze forum prowadzą takie durne rozważania w takiej
            tragicznej sytuacji.Wschodnie skąpstwo?Podpisałam sie jako niktważy, jestem z
            Bytomia,tutaj się uczę.Ślazacy nie przyjęliby od was nic, gdyby tylko
            wiedzieli...
            • Gość: gogi Re: w sprawie pomocy finansowej w Chorzowie IP: 62.233.189.* 31.01.06, 22:08
              Chodzi o uczciwość nie o skąpstwo,to dwie różne rzeczy.Ludzie którzy dają kasę
              na ofiary tragedii chcą że by ich pieniądze na ten cel trafiły.
              • Gość: SONIA Re: w sprawie pomocy finansowej w Chorzowie IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 31.01.06, 22:25
                Zamknijmy temat,robi sie niemiło.
            • Gość: Anka do niktważny IP: *.chello.pl 01.02.06, 17:36
              a wiesz,że moje pytanie nie jest takie całkiem bezpodstawne, jesli wczoraj w
              TVP1 była audycja na ten sam temat. Wypowiadali się ludzie z PCK i
              Caritasu /był ktoś jeszcze, ale za późno włączyłam i nie wiem kto/.
              A mi nie chodzi o to, czy dać, ale o to,że nie może to być akcja jednorazowa,
              która pójdzie w zapomnienie za 2 m-ce i skończa się środki finansowe.
              Jesli miałabym jakiś wpływ, to zaproponowałabym własnie "adopcję na odległość".
              Niestety, tylko na propozycji by sie skończyło, bo sponsorowac nie mam z czego.
        • Gość: Anka dzięki, empi IP: *.chello.pl 01.02.06, 17:40
          dziękuję za wytłumaczenie kwestii. Nie znam się na tych sprawach, ale
          rozwiązania podane przez ciebie są bardzo rozsądne.Tylko że darowziny na
          świecie nie są tak kretyńsko traktowane jak u nas, prawda? Ona się raczej nie
          opłaca w naszym systemie? Ale nie musisz odpisywać, bo ktoś stwierdził,że
          zaczyna robić sie niesmacznie. To jest właśnie podwójna interpretacja jednej
          sprawy, bez wnikania w intencje.
Pełna wersja