polsce.potrzebna.tolerancja
04.03.06, 10:53
Mam kilka zastrzeżeń:
1. czy wystąpiono o ekstradycję księdza P. ukrywającego się na terenie Republiki Ukraińskiej. Tygodnik "Fakty i Mity" nr 45/2002 podaje, że ksiądz P. po ucieczce z Polski przebywał w Żytomierzu przy ul. Bessejna 9 tj. w siedzibie kurii diecezji kijowsko - żytomierskiej. Następnie po ujawnieniu jego pedofilskich skłonności przeniósł się do ośrodka misyjnego w Kijowie przy ul. Gorkiego 165. Możliwe, ze następnie ukryje się w miejscowości Storożyniec, ul. Szewczenki 30.
2. czy jest prowadzone dochodzenie mające na celu wyjaśnienie czy biskup O. lub
osoby z jego otoczenia próbowały zatuszować działalność księdza P. i pomogły mu w ucieczce z Polski.
Tygodnik "Fakty i Mity" nr 28/2002 w artykule, "Co ci się, draniu śni?(2) podał,
że ...."Kobieta i trójka innych rodziców powiadamiają o wszystkim policję. Ta
przystępuje do działania, jednak po niespodziewanej wizycie u biskupa O., rodzice
molestowanych dzieci wycofują wszystkie zeznania. Prokuratura odmawia
wszczęcia śledztwa, a bezkarny ksiądz P. wraz ze swoimi kamerami i kasetami
wideo znika z Witoni...."
W numerze 45/2002), tygodnika "Fakty i Mity" możemy przeczytać:
...." Tymczasem dewiant w sutannie nie próbuje nawet zaprzeczać, ze napisaliśmy
nieprawdę, za to natychmiast salwuje się ucieczką i starannie zaciera po sobie
ślady. Wyprowadza w pole policję, ale nie nas(tygodnik "Fakty i Mity" - przypis
K.M). odnajdujemy zboczeńca najpierw na parafii w Lubochni, a po kolejnej
ucieczce, w domu księży seniorów w Sochaczewie. W tym miejscu należy
zaznaczyć, że P. nie działa w próżni. Przeciwnie, wszystkimi jego krokami
kieruje biskup A.O. ( w tygodniku pełne dane osobowe), który wynajduje
swojemu ulubieńcowi coraz to nowe kryjówki i organizuje przerzuty."
Ale na tym nie koniec. Ksiądz P., w stosunku, do którego został wydany list
gończy a także wydane postanowienie sądu o zastosowaniu aresztu, przebywając
na Ukrainie kontaktuje się z biskupem O.
Za tygodnikiem "Fakty i Mity" ...."....Nie zapomina ani na chwilę o poleceniu
biskupa O. i kontaktuje się ze swoim pryncypałem telefonicznie, dzwoniąc z
ukraińskich, żytomierskich numerów:375047 i 373053. Gdyby przypadkiem policja
chciała ten fakt sprawdzić, informujemy, że telefonując z Polski, trzeba przed
podanymi numerami wybrać jeszcze 0-380412."