Lubelskie zespoly ludowe

26.03.06, 23:21
Witam
Co sadzicie o naszych zespolach ludowych?Czy ktos mial przyjemnosc bycia
czlonkiem takowego??Jesli tak, prosze podzielcie sie wrazeniami.
    • folkatka Re: Lubelskie zespoly ludowe 26.03.06, 23:23

      Ja nie, ale znam wielu ludzi którzy tańczyli bądź grali czy to u Kaniorowej,
      czy to na Politechnice czy u Leszczyńskiego na UMCS. Wszyscy byli bardzo
      zadowoleni,i miło wespominaja ten okres. Było to dla niech ciekawym
      doswiadczeniem, i sposobnoscia do ciekwych podróży - choćby do Meksyku:)
    • monjan Re: Lubelskie zespoly ludowe 27.03.06, 09:28
      a i owszem swego czasu...
      co chcesz wiedzieć?
      • basta_basta Re: Lubelskie zespoly ludowe 27.03.06, 11:47
        Moj brat tez swojego czasu uczestniczyl w takim przedsiewzieciu.Jak wdepnal
        tak wyjsc nie mogl przez pare lat.Nekanie telefonami,piatek swiatek czy
        niedziela,z dobrowolnego uczestniczenia zamienilo sie to w mus,nie wiem to
        jakies sekty czy co??Atmosfera totalnie plastikowa,kolko wzajemnej adoracji a
        za plecami swinie podkladają.A po paru latach wiernego sluzenia zostal
        wyrzucony,bo sie nie podporzadkowal, a tam posluch musi byc 100
        procent.Wszedzie tak jest??
        • monjan Re: Lubelskie zespoly ludowe 27.03.06, 15:32
          sekta nie??
          powiem tak: samo tanczenie jest fajne, folklor piekny, naprawde!
          inaczej ma sie sprawa z ludzmi, zalezy gdzie i jakie uklady panuja
          ale kawał swiata zon=baczylam a festiwale miedzynarodowe maja naprawde swietna
          atmosfere!
    • Gość: trojak Re: Lubelskie zespoly ludowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 12:04
      Coś kręcisz.Napisz w jakim zespole był Twój brat.Warto uprzedzić innych skro tak źle było w tym zespole.
      Taka porąbana sytuacja była tylko u Kaniorowców.I to zostało do dziś.
      • basta_basta Re: Lubelskie zespoly ludowe 27.03.06, 12:31
        Nic nie kręcę.Nie bede rozpisywal sie nad wszystkimi rzeczami ktore tam sie
        dzialy bo moznaby ksiazke napisac.Slodka rozowa otoczka kryje wstretna i przede
        wszystkim obludna rzeczywistosc.Za glowe mozna sie zlapac jak sie slyszy o
        takim traktowaniu ludzi.
    • tajnos.agentos Re: Lubelskie zespoly ludowe 27.03.06, 12:13
      Ja byłem ale to było za komuny. Wtedy dużo ludzi się tam pchało, bo to nic nie
      kosztowało (państwo dopłacało do wszystkiego) i była miła atmosfera i jeżdżenie
      po całym świecie (choś nie dla każdego, tylko dla tych zaradnych oraz dla tych,
      którzy wiedzieli komu i w którym momencie trzeba dać dupy)... Potem wszystko
      mogło się zmienić ale o tym już nic nie wiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja