marsz równości idzie dalej

27.03.06, 12:57
Mieszkańcy jednego z bloków w Nowej Hucie złapali geja-pedofila, który
molestował na strychu upośledzonego chłopca - poinformował mł. insp. Dariusz
Nowak z zespołu prasowego małopolskiej policji.

Do zatrzymania pedofila doszło w sobotę po południu na jednym z nowohuckich
osiedli. Mieszkaniec ostatniego piętra bloku zainteresował się hałasem i
zobaczył na schodach wiodących na strych mężczyznę z chłopcem. Z sytuacji
jasno wynikało, że chłopiec jest molestowany. Mieszkaniec zawiadomił sąsiada,
który wezwał policję. Obaj mężczyźni pilnowali zatrzymanego - aż do przyjazdu
policji. Uspokajali także przestraszonego chłopca. Jak wynika z wstępnych
ustaleń, 14-latka, którego rozwój psychiczny określany jest na 7-8 lat,
pedofil zwabił do bloku z placu zabaw.

W ub. roku w Małopolsce stwierdzono 85 przestępstw pedofilii, w tym 27 - w
Krakowie. W ciągu dwóch miesięcy bieżącego roku stwierdzono 11 takich
przestępstw, w tym 6 - w Krakowie - podała policja
    • Gość: mag Re: marsz równości idzie dalej IP: *.enterpol.pl 27.03.06, 13:08
      skąd to określenie gej-pedofil, może czasami warto poczytać literature
      fachową?? a nie mieszać zboczeńców i wykolejeńców jakimi są pedofile z gejami,
      którzy nie wykorzystują w żaden sposó dzieci, tak jak czynią to pedofile
      • Gość: 1234567 Re: marsz równości idzie dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 15:37
        mag napisał:
        > skąd to określenie gej-pedofil, może czasami warto poczytać literature
        >fachową?? a nie mieszać zboczeńców i wykolejeńców jakimi są pedofile z gejami,
        >którzy nie wykorzystują w żaden sposó dzieci, tak jak czynią to pedofile


        No ale w tym wypadku pedofil był gejem. I fachowa literatura tego nie zmieni.
        Pozatym zgadzam się , że jest napewno wielu gejów, którzy pedofilami nie są.
    • Gość: Krakus Dlaczego nikt na forum KR nie bredzi tak o gejach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 13:25
      Ciekawe tylko dlaczego u nas forum krakowskim nikt o tym nie szczeka, nikt co
      rusz nie wszczyna wątków o homoseksualiźmie, o pedofilii? Nikogo tam ten temat
      głąbie skończony prowincjonalny SRAMTAMTAM nie rusza! Całe tony wyzwisk, jakie
      można spotkać na forum w Lublinie tylko świadczą o zacofaniu mentalnym i jak wam
      jeszcze daleko do Europy, do Krakowa.
      • gabriel Re: Dlaczego nikt na forum KR nie bredzi tak o ge 27.03.06, 14:29
        U nas nikt kamieniami w manifestantów nie rzucał. Może dlatego że geje w
        Lublinie mają na tyle rozumu w głowie żeby stwierdzić że takie pochodu bardziej
        im zaszkodzą niż pomogą.
        • Gość: austriak2 Dobre to "u nas nikt kamieniami nie rzucał"! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 18:24
          Dobre to "u nas nikt kamieniami w manifestantów nie rzucał" - to zupełnie jakbyś
          powiedział "niech Murzyni nie wychodzą na ulicę dla swojego bezpieczeństwa".
          Ciekawe tylko dlaczego w Krakowie jest przynajmniej osiem autentycznych klubów
          gejowskich - a w Lublinie nie może powstać nawet jeden z powodu takich ludzi jak
          ty? Co, może nie jest potrzebny?
          • gabriel Re: Dobre to "u nas nikt kamieniami nie rzucał"! 27.03.06, 21:34
            Nic o mnie nie wiesz więc daruj sobie osobiste uwagi. Jak masz coś
            pragmatycznego do dodania to pisz a inwektywi insynuacje i różne takie
            adresowane pod adresem miasta Lublina i jego mieszkańców zachowaj dla siebie.
          • Gość: pomyśl Re: Dobre to "u nas nikt kamieniami nie rzucał"! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 14:47
            >Ciekawe tylko dlaczego w Krakowie jest przynajmniej osiem autentycznych klubów
            gejowskich

            Bo pogłowie zboczeńców jest wyższe niż w innych regionach kraju
      • Gość: p.o.prezu Re: Dlaczego nikt na forum KR nie bredzi tak o ge IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 15:41
        Masz racje,tylko prezu-tratatam ma jakieś odchyły na punkcie seksu z osobami tej samej płci.I takimi wątkamio się podnieca.
        www.galeriaptasia.yoyo.pl/Alex/slides/lala.html (to dla tratatam)
        • Gość: 1234567 Re: Dlaczego nikt na forum KR nie bredzi tak o ge IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 15:43
          ????
          To w związku z tym homosiem, który chłopaka molestował? Bo nie jarzę.
          • Gość: p.o.prezu Re: Dlaczego nikt na forum KR nie bredzi tak o ge IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 15:46
            To dla tych,którzy co rusz podnoszą wątki związane ze zboczonym seksem.
            • Gość: Paul ....bo w Krakowie przeszli od slow do czynow? IP: *.lodz.mm.pl 27.03.06, 15:59
              Gość portalu: p.o.prezu napisał(a):

              > To dla tych,którzy co rusz podnoszą wątki związane ze zboczonym seksem.
              Ty, a "do buzi" to tez zboczony sex? Czy sex analny z dziewczyna to sex
              zboczony? A czy....i tak dalej....;-}
              Uszanowanie,
              Paul
              • Gość: uff do tego pomiota z Łodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 18:11
                Łódź to skupisko sld-owców,którzy w umyslach ludzkich (łodzian) zrobili wiele spustoszenia.Paul jest tego przykladem.
                • Gość: Paul Tak, slucham.... IP: *.lodz.mm.pl 27.03.06, 18:32
                  Gość portalu: uff napisał(a):

                  > Łódź to skupisko sld-owców,którzy w umyslach ludzkich (łodzian) zrobili wiele
                  s
                  > pustoszenia.Paul jest tego przykladem.
                  Ty za to jestes przykladem gowna, ktore przyczepilo sie do obcasa. H...j wiesz
                  i glos zabierasz. Nie glupio ci? Nie jestem z Łodzi (mam tu accout, rozumisz to
                  sie konto nazywa), a sam fakt pochodzenia z tego miasta o niczym nie swiadczy.
                  Istotnie, mnie tez z poczatku Łodz kojarzyla sie z "czerwona Łodzia", ciemnych
                  najemnikow ze wsi. Wiadomo ci, idioto z dziedzicznym wodoglowiem, ze w Łodz
                  byla jednym z miejsc osiedlania polskiej ludnosci ze wschodu - Lwow, Wilno,
                  Łuck, Rowne... Potomkowie tych ludzi tu sa, jak sie troche rozejrzysz. To wypad
                  z tego forum sunu dziwki i ojca alkoholika -przymosisz wstyd hm...stolicy
                  Polski.
                  Uszanowanie,
                  Paul
                • fakara Re: do tego pomiota z Łodzi 27.03.06, 18:36
                  nie paul jest przykladem zakochanego w sobie kretyna, ktory niewiele wie, a duzo
                  mowi. to chyba nie ma zwiazku z miejscem zamieszkania
                  • Gość: Paul Fakra...... IP: *.lodz.mm.pl 27.03.06, 18:52
                    fakara napisała:

                    > nie paul jest przykladem zakochanego w sobie kretyna,
                    No... w pewnym sensie, udalo ci sie na 2-3.
                    > ktory niewiele wie, a duz
                    > o
                    > mowi.
                    Mijasz sie z prawda, ale podciagne twa wypowiedz by nie wypadła, jak ich
                    reszta - blado. Chcialas powiedzic, opierajac sie na wytartym cytacie z
                    Wilde'a, ze: "...umysł takiego wszechstronnie wykształconego człowieka (tu masz
                    na mysli mnie) jest czyms strasznym. Wyglada niby jakis sklep starociami pelen
                    okropnosci i kurzu, gdzie wszystko ocenia sie wyzej wartosci...." To mniej-
                    wiecej chcialas powiedziec.
                    Uszanowanie,
                    Paul
                    > to chyba nie ma zwiazku z miejscem zamieszkania
                    • fakara Re: Fakra...... 27.03.06, 18:57
                      nie, nie mam w zwyczaju bez przerwy sie popisywac. i mowie zazwyczaj na temat. i
                      po raz kolejny przeokanles mnie, jak bardzo moja wypowiedz nie mija sie z prawda.
                      • Gość: Paul Re: Fakra...... IP: *.lodz.mm.pl 27.03.06, 19:04
                        fakara napisała:

                        > nie, nie mam w zwyczaju bez przerwy sie popisywac.
                        Ej...ale tak od czasu do czasu....;-}
                        > i mowie zazwyczaj na temat.
                        Zazwyczaj mowisz na 10 roznych, jedynie sobie znanych tematow;-}.
                        > i
                        > po raz kolejny przeokanles mnie,
                        To prawda jestem przekonujacy, nawet w stosunku do tak opornych dzieci jak ty.
                        > jak bardzo moja wypowiedz nie mija sie z prawd
                        > a.
                        To juz zostawmy do osadzenia twojej mamie, tatusiowi, cioci, sasiadce i grupce
                        tobie podobnych debilkow. Spi...aj;-}.
                        Uszanowanie,
                        Paul
                      • Gość: uff Re: Fakra...... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 21:49
                        Teraz już jestem zupełnie pewien,że Paul szwenda się po różnych forach popisując się swoją ćwierćinteligencją.To taka odmiana byłego forumowego gówna pn.prezu.
                        Nie wiem tylko dlaczego ten Paul uczepił się Lublina.Może dlatego,że z innych forów go skutecznie przegonili jako trochę upośledzonego.
                        Ale niech sobie pisze co chce.Ja i tak nie mam zamiaru z nim dyskutować.Nie zniżę się do jego poziomu umysłowego.
                        Uszanowanie
                        • Gość: Paul Re: Fakra...... IP: *.lodz.mm.pl 27.03.06, 22:20
                          Gość portalu: uff napisał(a):

                          > Teraz już jestem zupełnie pewien,że Paul szwenda się po różnych forach
                          popisują
                          > c się swoją ćwierćinteligencją.To taka odmiana byłego forumowego gówna
                          pn.prezu
                          > .
                          > Nie wiem tylko dlaczego ten Paul uczepił się Lublina.Może dlatego,że z innych
                          > forów go skutecznie przegonili jako trochę upośledzonego.
                          > Ale niech sobie pisze co chce.Ja i tak nie mam zamiaru z nim dyskutować.Nie
                          zni
                          > żę się do jego poziomu umysłowego.
                          > Uszanowanie
                          Tak, tak.....bla, bla, bla...nie znizaj sie lepiej, bo czyms od ciebie jedzie.
                          Uszanowanie,
                          Paul
                        • fakara Re: Fakra...... 27.03.06, 23:16
                          o kurcze. a jak myslisz, kiedy ma w planach opuszczenie lublina? nie dyskutuj,
                          chyba, ze chcesz posluchac troche belkotu. pozdrawiam.
    • tajnos.agentos Re: marsz równości idzie dalej 27.03.06, 16:40
      ...A gó.. mnie to obchodzi... Ło!;D
      • Gość: miśka Re: marsz równości idzie dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 20:16
        No i to jest prawidłowa reakcja :D


        ps. Ale czasami patrz czy twojego dzieciaka jakiś kulturalny pan w "koszulce dla
        wolności" za rączkę do piaskownicy nie prowadzi.
    • Gość: austriak2 Jesteście wszyscy wschodnie homofoby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 18:27
      Niestety, ale wszcząłem w Krakowie forum na ten temat, i nikogo a nikogo to nie
      rusza, nikt nie wyzywa od zboczeńców, niestety - Lublin tak jak i cały wschód
      jest najbardziej homofobicznym terenem nie tylko w Polsce ale być może i w Europie?
      • bruner4 Re: Jesteście wszyscy wschodnie homofoby 27.03.06, 18:36
        To ten ratatam myśli tylko o jednym... i stworzył juz wiele wątków w/g
        schematu : Pedofilia= homoseksualizm= marsz równości i jego uczestnicy
        • Gość: austriak2 Wykasuj ten wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 18:41
          Jeśli jesteś cenzorem to wykasuj ten wątek, proszę. To przynosi tylko wstyd
          Lublinowi.
          • Gość: Paul Starym CK zwyczajem... IP: *.lodz.mm.pl 27.03.06, 18:55
            ....Ich weiss es nicht, Herr Oberleutant.
            Uszanowanie,
            Paul
      • Gość: aron Re: Jesteście wszyscy wschodnie homofoby IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 27.03.06, 19:20
        Gość portalu: austriak2 napisał(a):

        > Lublin tak jak i cały wschód
        > jest najbardziej homofobicznym terenem nie tylko w Polsce ale być może i w
        Euro pie?

        Ja myślę że Lublin jest w ogóle najbardziej homofobicznym terenem na świecie.
        Na szczęście UE z tego powodu nie planuje na razie nalotów dywanowych na
        Lublin. Choć może w miarę postępowania postępu się doczekamy.
    • Gość: bosman jednak jesteś...... IP: *.lublin.mm.pl 27.03.06, 22:04
      zboczony sratatam.Spadaj.
      • Gość: pomyśl Re: jednak jesteś...... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 14:42
        Co twoja prymitywna wypowiedż zmienia w przypadku tego pedofila i geja zarazem?
        Fakty sa faktami: ten gej - jest pedofilem. Zapewne jakiś inny gej pedofilem
        nie jest. Twoje chamstwo ani w pierwszym wypadku ani w drugim nie ma wpływu na
        rzeczywistość. Rozumien ,że celem Twojej wypowiedzi była autoprezentacja chamstwa?
        • Gość: bosman Re: jednak jesteś...... IP: *.lublin.mm.pl 28.03.06, 20:22
          traktuję sratatam po chamsku, jak to ładnie określiłeś tylko dlatego, że
          wielokrotnie on mnie tak traktował, zresztą nie tylko mnie. Do chama mówię jego
          językiem żeby zrozumiał. Zaśmieca to forum i drażni mnie to.A ty zapewne
          jakaś "świeżonka" na tym forum skoro nie znasz sratatata. Co chciałeś osiągnąć
          pchając mi palec w oko? Wykazać swoją wyższość, swe nienaganne maniery?Daruj
          sobie.
    • Gość: Gaj Zobaczcie sobie flagę gej-lubelską! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 00:39
      www.teczowylublin.fora.pl
    • Gość: hehehe to masz tu jeszcze jednego biedroniowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:25
      Pod zarzutem wykorzystania seksualnego 11- letniego chłopca policjanci
      zatrzymali 60-letniego mieszkańca Katowic.

      Do wykorzystania seksualnego 11-latka miało dojść kilka dni temu. Policję
      powiadomili rodzice dziecka, którym chłopiec wszystko opowiedział. Według jego
      relacji, 60-latek zwabił go do mieszkania, gdzie dopuścił się - jak definiuje to
      prawo - "innej czynności seksualnej". Chłopiec wskazał policjantom mieszkanie
      sprawcy.

      W czasie przeszukania mieszkania policjanci znaleźli m.in. filmy pornograficzne,
      które 60-latek miał pokazywać dziecku. O dalszym losie zatrzymanego zadecydują
      prokuratura i sąd. Za wykorzystanie seksualne dziecka mężczyźnie może grozić
      nawet 10 lat więzienia.
      • Gość: Gay sratatam, załóż taki wątek na forum krakowskim! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 16:34
        Ratatam - załóż taki wątek na forum krakowskim - i jeszcze podpisz się że jesteś
        z LublYna!
    • traditio Re: marsz równości idzie dalej 29.03.06, 13:30
      HOMOSEKSUALIŚCI

      Nie tylko wolno, ale trzeba zakazywać!



      Końcówka 2005 roku naznaczona została jazgotem kolorowych mniejszości
      seksualnych i pojękiwaniem wtórujących im intelektualistów, leciwych już dziś
      weteranów lewicowych zamieszek z 1968 roku, które naruszyły kruszyły resztki
      ładu naszej cywilizacji. Przez wierną rewolucyjnym ideałom prasę (rewolucja
      zawsze „broniła” rzekomo uciśnionych) przetoczyły się tyrady w obronie
      demokracji i swobód obywatelskich zagrożonych przez totalitarne zapędy nowej
      władzy, która posuwa się nawet do tego, że zakazuje tak fundamentalnego prawa,
      jak prawo do zgromadzeń. Właściwie tyrady te były nużące przez swą
      intelektualną miałkość, zdolną jedynie do prostackich i w dodatku , co
      podkreślić trzeba, fałszywych rozróżnień pomiędzy „demokracją”,
      a „totalitaryzmem”; warto jednak na przykładzie nawet tych nieszczęsnych prób
      obrony prawa moralnego zła do strojenia się w szatki cnoty, zobaczyć, o co
      chodzi w tym galimatiasie. Tym bardziej, że jak słychać Ti i ówdzie, wiosna ma
      być czasem kolejnej rewolucyjnej ofensywy homoseksualnego lobby.

      Maria Szyszkowska, gdy była jeszcze senatorem RP walkę o prawa pedałów do
      zawierania cywilnych związków przyrównała do marksistowskiej walki o prawa
      uciśnionej i wyzyskiwanej klasy robotniczej z przełomu XIX i XX wieku. Wiadomo,
      że rewolucjonistom komunistycznym nie chodziło bynajmniej o rzekomo uciskaną
      klasę robotniczą; rewolucjoniści posłużyli się „proletariatem” w celu zdobycia
      władzy. Sama „uciskana klasa” nie była jednak zainteresowana rewolucją robioną
      w jej imieniu. - rewolucja marksistowska w swej postaci z początków ubiegłego
      wieku poniosła klęskę. Co było jej przyczyną? Dlaczego lud, który chcieli
      wyzwolić rewolucjoniści nie przyjął owego dobrodziejstwa? Pisze , nie bez
      ironii, Patrick Buchanan: „Marks się pomylił, bo kapitalizm wcale nie zubażał
      robotników. Faktycznie, grupa ta miała się coraz lepiej, zaś do rewolucji się
      nie przyłączyła, bo dusza jej była przez dwa tysiące lat nasączana
      chrześcijaństwem, co uczyniło ją ślepą na jej prawdziwy interes klasowy.

      Dopóki chrześcijaństwo i zachodnia kultura, te systemy odpornościowe
      kapitalizmu, nie zostaną wykorzenione z duszy człowieka zachodu, marksizm nie
      będzie się tu mógł zakorzenić. (...). Trawestując „Nowy Testament, słowo
      Marksa, owo ziarno rewolucji, upadło na kamienistą glebę chrześcijaństwa i
      obumarło.” (Śmierć Zachodu, s. 100).

      By rewolucja zwyciężyła, należało zatem znaleźć sposób na spulchnienie
      użyźnienie tej kamienistej dla nowych idei gleby. Zamiast terroryzmu siły i
      tajnej policji trzeba było znaleźć inny środek. Niezwykle skuteczny okazał się
      terroryzm kulturowy.

      Jeden ze strategów owego terroryzmu, węgierski marksista Gyorgy Lukacs, jako
      jego narzędzie widział uderzenie w rodzinę i podstawy wychowania, będące
      wyróżnikiem cywilizacji Zachodu. Realizując jego recepty, do szkół na terenie
      Węgier wprowadzono jeden z pierwszych programów nowego wychowania. Istotnymi
      jego elementami była edukacja seksualna (wolna miłość nade wszystko), a także
      wskazywanie na przestarzałość rodziny w jej tradycyjnym modelu. Uczono, że
      religia katolicka jest czymś antyludzkim, ponieważ krępuje człowieka w jego
      swobodnych wyborach i zamyka drogę do przyjemności. Zarówno tradycyjna rodzina,
      jak i tradycyjna wiara jest czymś, co chcący żyć szczęśliwie człowiek musi
      odrzucić –tylko wówczas szczęście może osiągnąć.

      Podobny pogląd na zwycięstwo rewolucji miał włoski filozof Antonio Gramsci.
      Przebywał w Rosji sowieckiej i na własne oczy widział klęskę rewolucji
      wprowadzanej metodami siłowymi. Widział też „wypaczenia czystej idei
      marksistowskiej” przez twardogłowego Stalina i jego siepaczy. Doszedł zatem do
      przekonania, że nie tędy droga. Aby dokonać rewolucji marksistowskiej w duszach
      społeczeństw formowanych przez całe stulecia przez chrześcijaństwo, potrzeba
      zmiany mentalnej, rewolucji w myśleniu i wartościowaniu, rewolucji pragnień i
      celów. Najlepiej do zrealizowania takich zamiarów nadaje się kultura: edukacja
      i szkolnictwo, uniwersytety, sztuka we wszystkich swych dziedzinach, media,
      nawet wspólnoty religijne – oto odpowiednie narzędzia do zburzenia starego
      porządku. Nie będzie to burzenie kilofem i buldożerem, jak próbowano to czynić
      w Moskwie, nie nagłe i gwałtowne, ale zmiana dokonana niepostrzeżenie prawie,
      rozciągnięta w czasie; będzie to jednak zmiana dogłębna i zasadnicza. Trzeba
      sięgnąć do samych fundamentów i usunąć je, zmieniając potem cały gmach
      cywilizacji. „Cywilizowany świat został dokładnie nasączony chrześcijaństwem
      przez 2000 lat i reżim ugruntowany w wierze i wartościach judeo-
      chrześcijańskich nie może zostać odrzucony, zanim korzenie te nie zostaną
      odcięte” – pisał Gramsci.

      Program Gramsciego został zrealizowany, dziś wiemy to aż nadto dobrze, z
      powodzeniem. Niewiele się ostało z norm, poglądów i obyczajów, które przez 25
      wieków kształtowały kulturę Europy. Rewolucja marksistowska, która poniosła
      klęskę, gdy wprowadzano ją terrorem, dziś niemal osiągnęła swój cel.

      Marks ogłaszał konieczność śmierci Boga, wszelkich bogów, aby człowiek mógł być
      ostatecznie wyzwolony – do wyzwolenia nie wystarczy sama tylko zmiana stosunków
      produkcji pracy. Ateizm Marksa polega nie tyle na zaprzeczaniu istnienia Boga,
      co na Jego uśmierceniu. Jednakże Boga zabić naprawdę nie można. Marks był tego
      mniej lub bardziej świadom. Cóż zatem czyni on, a po nim wszyscy naśladowcy
      jego idei? Trzeba zabić obraz Boga w człowieku – twierdzą zgodnie. Trzeba zabić
      w człowieku wszystko, cokolwiek go z Bogiem łączy. Pierwsi naśladowcy Marksa po
      prostu burzyli cerkwie i kościoły, mordowali księży i zakonnice, palili
      religijne książki, ogłaszali szaleńcze z naukowego punktu widzenia teorie o
      pochodzeniu świata i człowieka, etc. Ich późniejsi, aż po współczesnych,
      naśladowcy, o wiele owocniej wykorzystują szatańską inteligencję. Już nie burzą
      kościołów, nie palą książek. Niszczą obraz Boga w człowieku, posługując się
      sposobami bardziej wyrafinowanymi, nie wprost. Ich metodą jest odzięcie
      człowieka od rzeczywistości, wmówienie, że poznać jej nie można, podmiana
      znaczenia słów, rozmycie zakresu pojęć. Fundamentem ich poczynań jest,
      będące „szczytowym osiągnięciem” współczesnego czasu przekonanie o nieistnieniu
      prawdy, dobra i piękna, o niemożliwości poznania świata. Jest to prosta droga
      do odcięcia człowieka od Boga. Jeśli bowiem nie poznajemy świata, skądże możemy
      wiedzieć cokolwiek o jego Stwórcy, o mierze prawdy i dobra i piękna? Pozostają
      nam nasze własne pożądania i intelektualne urojenia – z nich czynimy miarę.
      Wmawia się nam, że to miara jedyna poprzez potężne środki. Współczesny marksizm
      dokonał rewolucji poprzez, jak chciał Gramsci, kulturę: literaturę, teatr,
      film, poprzez systemy szkolnictwa i media. Dokonał odrzucenia intelektualnego,
      duchowego dorobku ludzkości, zdobywanego w trudzie przez stulecia. Dorobek ów
      pozwalał człowiekowi odnieść się racjonalnie do dramatu ludzkiego życia, do
      niepewności, jaką niosły ze sobą rozmaite wydarzenia i okoliczności; nawet w
      trudnym do rozwikłania splocie intencji, czynów, uwarunkowań, tak przecież
      nieodłącznym od ludzkiego życia – pozwalał odnaleźć miarę dobra i zła. Dziś
      dorobek ten zastępuje się nie cierpiącym sprzeciwu, głoszonym z katedr
      uniwersyteckich i łam najbardziej opiniotwórczych pism, a także autorytarnych
      instytucji, oznajmiających, że nie ma prawdy i dobra i piękna – są tylko
      poglądy, nie ważne, prawdziwe czy fałszywe.

      Na takim gruncie kulturowym poczynają sobie współcześni „proletariusze” –
      homoseksualiści. Sympatie ruchu homoseksualnego z neomarksistami na całym
      świecie, często instytucjonalne zwi
      • Gość: hahaha Re: marsz równości idzie dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:35
        no to jest przeciez oczywiste - wystarczy poptrzec na lamiacych prawo
        dewiantow z warszawskiego klubu "le madamme" i wizytujacych ich z wyrazami
        poparcia roznych politykow ( glownie czerwono- rozowe popluczyny po prl ) zeby
        wiedziec o co chodzi
      • traditio cd 29.03.06, 13:43
        Na takim gruncie kulturowym poczynają sobie współcześni „proletariusze” –
        homoseksualiści. Sympatie ruchu homoseksualnego z neomarksistami na całym
        świecie, często instytucjonalne związki z partiami neomarksistowskimi i
        bliźniaczymi socjaldemokracjami nie pozostawiają złudzeń – mamy do czynienia z
        utrwalaniem zdobyczy marksistowskiej rewolucji. Nietrudno też odkryć, że
        schemat dialektyki marksistowskiej jest z powodzeniem stosowany w walce
        o „prawa homoseksualistów”. Homoseksualiści sami siebie nazywają mniejszością,
        którą spotykają represje i ucisk ze strony heteroseksualnej większości. Dlatego
        trzeba walczyć o wyzwolenie tej „uciskanej” grupy, tak, jak niegdyś
        rewolucjoniści walczyli o wyzwolenie klasy proletariatu spod ucisku
        kapitalistów. Jeden z prekursorów zorganizowanego ruchu homoseksualnego, Harry
        Hay był szczególnie dumny z takiej koncepcji. U ludzi wrażliwych na cudzą
        krzywdę zmniejszała naturalną niechęć wobec homoseksualizmu. Zjednywała też
        lewicowe, neomarksistowskie organizacje różnej maści, które cieszyły się
        wpływami w mediach, środowiskach akademickich, nawet kościelnych, które widząc
        homoseksualistów jako ciemiężoną mniejszość, wszelkimi środkami zabierali się
        do jej obrony, wręcz promocji. (Więcej na ten temat w książce pt. „W obronie
        wyższych praw. Dlaczego musimy przeciwstawić się legalizacji związków
        homoseksualnych?”, wyd. Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra
        Skargi).

        Planowane zwycięstwo rewolucji seksualnej oparte jest właśnie na takim
        kulturowym relatywizmie, nierozróżnianiu prawdy od fałszu, dobra od zła –
        relatywizm ten charakterystyczny jest dla wszelkiej maści socjalizmów: od
        marksistowskiego, poprzez faszystowski, aż do dzisiejszego, demokratycznego.
        Ruch homoseksualny jest istotną siłą tego socjalizmu. Jednym z głównych jego
        zadań jest utrwalenie i legitymizacja, dokonanego już wstępnie wcześniej,
        zakwestionowania realnej różnicy między dobrem a złem. Tym razem ma się owo
        zakwestionowanie dokonać w sferze faktów – w sposób niepodważalny, ostateczny.

        Tymczasem, na gruncie racjonalnej, realistycznej, zdroworozsądkowej wreszcie
        analizie należy stwierdzić, że homoseksualizm jest moralnym złem, dlatego
        domaganie się prawa do manifestowania tego typu zachowań, manifestowania, które
        ma wywołać ich akceptację, jest domaganiem się społecznej akceptacji dla zła,
        które jest brzemienne w konsekwencje dla całej społeczności, od której takiej
        akceptacji się wymaga.

        Niektórzy konstytucjonaliści przekonują, że nie można zakazywać prawa
        manifestowania racji homoseksualistom; powołują się przy tym na prawo do
        zgromadzeń jako na jedno z fundamentalnych praw konstytucyjnych. Czy takie
        prawo mają także ci, którzy swoim działaniem godzą w porządek społeczny, w
        więzy, które scalają jednostki w społeczność, państwo, naród? Tzw. „miłość
        homoseksualna” nie ma nic wspólnego z prawdziwą miłością, która polega,
        najprościej mówiąc, na ofiarowaniu siebie, rezygnacji z siebie i ciągłym
        wspieraniu osoby kochanej w dążeniu do dobra. Taka miłość swój pełny wyraz
        znajduje w małżeństwie – nierozerwalnym związku mężczyzny i kobiety,
        nastawionym na, poza wyżej wymienionymi celami – zrodzenie potomstwa. Trudno
        przecenić obecność takiego związku, małżeństwa, w społeczności. Jest ono
        gwarantem trwałych, więzi społecznych, wychowywaniu do pracy na rzecz dobra
        wspólnego. To w rodzinie młodzi ludzie uczą się pokonywania siebie, życia we
        wspólnocie, służby dla dobra drugich. Te cechy, rozwijane pierwotnie w
        rodzinie, są konieczne do normalnego funkcjonowania społeczeństwa. Dlatego
        zadaniem państwa jest ochrona rodziny. Ochrona ta polega również na
        niedopuszczaniu do jakiejkolwiek afirmacji czegoś, co pośrednio lub
        bezpośrednio deprecjonuje wartość naturalnych uwarunkowań, na których rodzina
        jest oparta. Jednym z tych uwarunkowań jest komplementarność płci – mężczyzny i
        kobiety.

        Homoseksualiści i ich zwolennicy, w tym również ci, którzy bronią prawa
        homoseksualistów do manifestowania ich zachowań i domagania się dla nich praw
        cywilnych pomijają mało spektakularną acz istotną kwestię: normatywność natury
        ludzkiej. Natura ludzka jest normą moralności; działania zgodne z nią są
        moralnie dobre, działania przeciw niej są moralnie złe. Natura ludzka wyznacza
        sposób i cel działania człowieka. Czym jest natura ludzka? Natura, jak wiadomo,
        to coś, co odróżnia jeden byt od drugiego. To zarazem coś, co charakteryzuje
        sposób działania „On ma już taką naturę” – mówimy czasem, chcąc wytłumaczyć
        czyjś sposób działania. Tym, co nas odróżnia od innych bytów jest nasza
        rozumność – posiadamy intelekt i wolę. Moralnie dobre działanie to działanie,
        jak już zaznaczyliśmy, zgodne z naturą, a zatem rozumne i wolne. Dodajmy tu
        jeszcze: przedmiotem intelektu jest prawda, woli zaś dobro. Prawda i dobro to
        cel ludzkiego działania, wyznaczony przez naturę. Moralnie dobre działanie
        polega na odczytywaniu prawdy i zgodnym z nią działaniem, czyli spełnianiu
        dobra. Prawda, dobro – one nie są zależne w swym istnieniu i treści od ludzkich
        sądów, upodobań. To nie człowiek decyduje, co dobre, a co złe, co prawdziwe, a
        co fałszywe; on może to co najwyżej odczytać – jest nawet do tego odczytywania
        i odczytania zobowiązany. Stąd homoseksualizm możemy klasyfikować jako
        działanie moralnie dobre albo jako działanie moralnie złe. Ponieważ sprzeciwia
        się ono w sposób niezwykle istotny prawdzie o człowieku, jego naturze – jest
        działaniem moralnie złym. Domaganie się prawa do manifestowania zachowań
        homoseksualnych, co więcej, usankcjonowania tych zachowań prawem cywilnym –
        jest jakąś przedziwną aberracją. Władza nie tylko ma prawo zakazywania
        manifestowania takich zachowań – jest zobowiązana wszelkimi środkami do takich
        manifestacji nie dopuścić. Nie można brać utaj pod uwagę prawa do wolności
        zgromadzeń, czy wyrażania swoich poglądów – prawo to, jakkolwiek ważne, nie
        jest jednak podstawowe, tylko podporządkowane rzeczywistemu dobru człowieka i
        społeczności, w której człowiek żyje. Domaganie się społecznej akceptacji dla
        zachowań przeciwnych naturze, jakimi są zachowania homoseksualne w takie dobro
        celnie godzi. Jak zresztą wiele zinstytucjonalizowanych zachowań, by nie
        powiedzieć wszystkie, które wywodzą się z rewolucyjnego, w tym wypadku
        marksistowskiego spojrzenia na świat.

        To, co nazywa się miłością homoseksualną nie jest w ogóle możliwe, ze względu
        na brak komplementarności można mówić w odniesieniu do relacji jednopłciowych
        jedynie o wybujałym pożądaniu seksualnym lub uzależnieniu natury
        psychologicznej, które jest wynikiem rozchwiania uczuciowego lub zaburzeniem
        emocji. Odwoływanie się w hasłach głoszonych przez ruch homoseksualny do
        rzekomej miłości ma na celu rozmycie obrazu tego, czym naprawdę są związki
        między osobami tej samej płci. A są relacjami osób którzy albo nie panują nad
        swoją seksualną, w dodatku nienaturalnie ukierunkowaną rządzą, albo osobami o
        poważnych zranieniach psychicznych, które to zranienia generują z kolei
        patologiczne zachowania w sferze seksu. Naprawdę, nic do rzeczy nie mają tutaj
        jakiekolwiek orzeczenia takich czy innych organizacji, nawet światowych, które
        próbują karkołomnie uzasadniać, że homoseksualizm jest zdrowy i piękny. Czy
        jeżeli jakiś światowy związek motoryzacji orzekłby, że naturalne i korzystne
        jest, że tłok od silnika pracuje w rurze wydechowej, a nie w samym silniku, to
        społeczność miałaby przyjąć owo orzeczenie jako normę i pewnik? Jasne, że nie.
        Próba wcielenia takiego orzeczenia w życie doprowadziłaby po prostu do
        poważnej, by nie powiedzieć całkowitej dysfunkcji ruchu motoryzacyjnego.
        Podobnie jest z homoseksualizmem. Praktyki homoseksualne są przeciwne naturze
        ludz
        • Gość: Gay Celibat u księży k. za to jest w zgodzie z naturą! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 16:36
          Celibat u katabasów katolickich za to nie jest przeciwny naturze ludzkiej, co?
          • Gość: :))))))))))))))))) normy wg Biedronia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 18:45
            to fragmenty ulotki biedroniowcow (szykujacych sie do lekcji wychowawczych o
            tolerancji) adresowanej do mlodziezy szkolnej:

            "Seks bezpieczny męsko-męski to wiele urozmaiconych technik obejmujących
            podniecające rozmowy; powierzchowne i głębokie pocałunki; pieszczoty, masaż;
            wzajemna masturbacja; wytrysk na skórę partnera".
            "Lizanie odbytu pod warunkiem, że w jego okolicach nie ma krwawień; zabawy
            obejmujące kontakt z moczem lub kałem (tu jednak istnieje ryzyko przeniesienia
            innych chorób; penetrowanie odbytu dłonią przy użyciu gumowej rękawiczki,
            ewentualnie prezerwatywy".

            byl fajny program program w TVP2 na ten temat we wtorek
            • Gość: Biedroniowiec Podnieca cię to tak? Sprubuj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 18:56
              Spróbuj!
              Dlaczego tego typu wątki tak elektryzują wirtualną publiczność właśnie w LU?
              Ludzie, olejcie sratatama!
              • Gość: olej olej sratatatama IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 08:11
                olejcie sratatatatama ale nie olewajcie Biedronia i jego aktywistów , oni są
                poprostu niebezpieczni !
              • Gość: otniecony Re: Podnieca cię to tak? Sprubuj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 09:53
                Gość portalu: Biedroniowiec napisał(a):

                > Ludzie, olejcie sratatama!

                to w ramach tych "zabaw z moczem" ?
          • traditio Tak, jest w zgodzie z naturą 30.03.06, 08:17
            Bo do natury człowieka należy przekraczać determinanty biologiczne,w tym popęd
            płciowy, opanowywać je, dążyć do supermacji duchowej we wszystkich działaniach.
            Natury nie nalezy pojmować biologicznie, tylko metafizycznie.
            • dociek W zgodzie z naturą jest być jej częścią. 30.03.06, 08:58
              traditio napisał:

              > Bo do natury człowieka należy przekraczać determinanty biologiczne,w tym
              popęd
              > płciowy, opanowywać je, dążyć do supermacji duchowej we wszystkich
              działaniach.
              >
              > Natury nie nalezy pojmować biologicznie, tylko metafizycznie.

              Kupa nawiedzonych bredni. Wg założenia nie bądź sobą i udręczaj się (marność
              nad marnościami i wszystko jest marność). Bo najbardziej w zgodzie z naturą
              dopiero będziesz, jak zejdziesz (memento mori). Oto ta cała metafizyka.
              Proponuję zapoznać się z badaniami z zakresu psychobiologii ewolucyjnej.
              • traditio Re: W zgodzie z naturą jest być jej częścią. 30.03.06, 09:18
                Pewnie niechcący powiedziałes prawdę. W pełni natura ludzka realizuje się
                wówczas, kiedy władzami osobowymi ogarniamy Prawdę i Dobro i Piękno - Boga
                samego, czyli po śmierci. To, co nazwałeś bredniami metafizycznymi, to dorobek
                naklepszej myśli europesjkiej _ Arystotelesa, Tomasza z Akwinu, Kartezjusza,
                Kanta. Takze gratuluję dobrego samopoczucia. Masz zawężone, ciasne pojecie
                natury.
                • dociek Re: W zgodzie z naturą jest być jej częścią. 30.03.06, 15:00
                  Proszę o wybaczenie ale mamy już XXI wiek, nie przełom osiemnastego i
                  dziewietnastego stulecia, o Arystotelesie czy Kartezjuszu nie wspominając.
                  "Wszystka wiedza pochodzi z doświadczenia. Doświadczenie jest produktem
                  rozumu." (E.Kant)

                  Doświadczenie nabywa się z czasem...
                  • halevi Re: W zgodzie z naturą jest być jej częścią. 30.03.06, 16:44
                    Owszem, a czy ktoś obalił te filozofie, że są , jak zdajesz się sugerować,
                    przestarzałe? Marks? moze jacyś niuejdżowcy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja