Ważniejsze dobro poety, czy prawa autorskie?

29.04.06, 10:22
a gdzie moj kolega ratatatam???:) chej chlopie! walnij jakims antysemickim
tekstem! no czekamy! co zaspales dzis??? pewnie wczoraj ze swoimi skinowskimi
kolegami obdzieraliscie kota ze skory w jakims idiotycznym rytuale. no
przyznaj sie. lubisz takie klimaty:)
    • Gość: ratatatam Re: Ważniejsze dobro poety, czy prawa autorskie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 13:04
      szybko cenzurujecie moje wypowiedzi - tym chetniej powtorze to co napisalem, a
      co zostalo ocenzurowane przez gazetowych szabesgojow:
      " wazniejsze prawo? czy interesy Pietrasiecza? czy fakt , iz Pietrasiewicz
      wysluguje sie Zydom czyni go bezkarnym?"
      • empi Re: Ważniejsze dobro poety, czy prawa autorskie? 29.04.06, 13:07
        zgodnie z regulaminem forum, netykietą i poczuciem przyzwoitości wiele Twoich
        postów należy cenzurować.
        • ratatatam Re: Ważniejsze dobro poety, czy prawa autorskie? 29.04.06, 13:09
          nie interesuje mnie co wedle twojej opinii i pogladow politycznych nalezy
          cenzurowac a co nie- prosze o przywrocenie mojego wpisu
          • ratatatam Ważniejsze prawo? czy interes Pietrasiewicza? 29.04.06, 13:11
            raczej tak powinien brzmiec tytul artykulu. czy z faktu, ze pan Pietrasiewicz
            jest goracym oredownikiem interesow zydowskich w Lublinie i okolicach ma wynikac
            jego bezkarnosc?
    • ratatatam Re: Ważniejsze dobro poety, czy prawa autorskie? 29.04.06, 13:23
      tak na marginesie: kolegow dobieram sobie bardzo starannie i podobnie - nie
      kazdemu podaje reke - dziadek klozetowy pilnujacy interesow firmy
      zarabiajacej na fekaliach - choc korzystam z jej uslug- nie powinien z tego
      powodu od razu uwazac sie za mojego kolege...
      • leniak Re: Ważniejsze dobro poety, czy prawa autorskie? 29.04.06, 13:35
        No to ratatatam zostałeś kombatantem, przypnij sobie order.
        Pewnie pisałeś coś madrego o Czechowiczu? :-(
        • ratatatam Re: Ważniejsze dobro poety, czy prawa autorskie? 29.04.06, 14:11
          Nie, o Czechowiczu akurat nie - ale na temat ochrony praw autorskich i
          pokrewnych- owszem, zdazalo mi sie pisac. A tak na drugim marginesie: znam i
          rozumiem pewne mechanizmy towarzyskie ( bo bylem nie raz swiadkiem podobnych
          akcji), moge sie domyslac, ze pan Pietrasiewicz zadzwonil do pana Józefczuka z
          prosba o artykul w "obronie dobra Czechowicza" - czyli tak naprawde w obronie
          interesow teatru NN (a moze samego Pietrasiewicza), ktory dopuscil sie - jak na
          to wiele wskazuje - przestepstwa, no ale jak nas pouczaja najswiatlejsi ze
          swiatlych, przestepstwo w slusznej sprawie i do tego popelnione przez
          arcy-slusznego-fizyka-aktywiste-reanimatora jest wlasciwie czynem godnym
          pochwaly. Uwazasz, ze moje pytanie o to dlaczego u nas maja obowiazywac podwójne
          standarty jest bezzasadne? Licze na to , ze tym razem Nasalski nie da sie
          zastraszyc przedstawicielom wiadomego srodowiska i konsekwentnie doprowadzi do
          postawienia zlodziei praw autorskich przed sadem .
          • kottus Re: Ważniejsze dobro poety, czy prawa autorskie? 29.04.06, 14:14
            i co - ksiązka pojdzie na przemiał i bedziemy zadowoleni?
            • ratatatam Re: Ważniejsze dobro poety, czy prawa autorskie? 29.04.06, 14:33
              Nie zartuj, teatr NN zaplaci wlascicielowi praw autorskich odszkodowanie ( czy
              co tam sad zdecyduje), a wlasciciel TNN - gmina Lublina, sprawujaca obowiazki
              wlasciciela i organizatora , odwola aferzystow pelniacych w TNN funkcje
              kierownicze. Tak sie dziwnie sklada, ze w ostatnim czasie to nie pierwsza
              "wpadka" szanownej dyrekcji - i nie pierwsza rodzaca powazne konsekwencje
              finansowe. Wyniki kontroli finansow tej instutucji zawieraja bardzo interesujace
              wnioski - dziwic sie tylko nalezy, ze do tej pory ratusz nie wyciagnal z tego
              powodu wnioskow wobec sz. p. Pietrasiewicza - widac czegos sie boja...
              • Gość: transformer Re: Ważniejsze dobro poety, czy prawa autorskie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 09:55
                Inicjatorem publikacji byl Zieba, nie Pietrasiewicz. Pytanie, dlaczego Zieba,
                zalozyciel i pierwszy kierownik Muzeum wszedl w spolke z Pietrasiewiczem a nie z
                obecna kierownik Muzeum p. Los? Dlaczego zaryzykowal "umoczenie" w sprawe, ktora
                moze byc konflikowa i jego tez w jakims sensie dotknie? Co mial do stracenia?
    • Gość: Robert Re: Ważniejsze dobro poety, czy prawa autorskie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 22:20
      naczelny rabin czuwa
      • Gość: kottus Re: Ważniejsze dobro poety, czy prawa autorskie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 23:08
        mam cholenie dosyc tego polskiego podszytego antysemityzmem niechciejstwa,
        bylejakosci, zawisci, etc.
        nuda panowie
        jestescie zbyt przewidywalni aby oplacalo sie marnowac tu czas
        gdzie w tym wszystkim czechowicz, lublin, prawa jakiekolwiek (nie tylko
        autorskie), myslenie, wartosci??
        - tonie to w szczekaniu i paplaniu konczącym się zawsze tak samo,
        ta sama wiecznotrwala endecką retoryką
        i to wam do grobu wystarczy
        ale nie mi
        zegnam
        • ratatatam bye bye 05.05.06, 16:55
          zawsze gdy pojawiaja sie uwagi krytyczne pod adresem Zydow, lub pod adresem
          ludzi bardzo Zydom oddanym, to bez wzgledu na to jak bardzo sa one uzasadnione
          predzej czy pozniej zostanie wyciagnieta bron uniwersalna: oskarzenie o
          antysemityzm - przez ostatnich 16 lat tak czesto naduzywano tego grubej rury ze
          zaklecie przestalo juz dzialac i robic na wrazenie - przy pomocy oskarzen o
          "antysemityzm" zalatwiano przerozne sprawy i przeroznych ludzi...
          Ludzie z teatru NN nie po raz pierwszy dopuscili sie powaznego naduzycia ( i
          chyba tym razem przestepstwa) byly juz kiedys proby pociagniecia Pietrasiewicza
          do odpowiedzialnosci - ale wobez wrzawy jaka wybuchla w jego obronie z "TYCH"
          kregow - mimo oczywistej wydawaloby sie sytuacji urzad miasta podkulil ogon i
          uciekl do budy - a teraz prosze bardzo mozesz mnie nazwac "antysemita"
          • Gość: kottus Re: bye bye IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 18:47
            1. to jaki wg ciebie miał pietrasiewicz interes w wydaniu tej książki? bo jeśli
            myślisz że na wydawaniu książek (z tej połki) zbija się kasę to chyba nie jestes
            z tej branży.
            2. Oczywiście - jeśli NN naruszył prawa autorskie, to nikt o zdrowych zmyslach
            nie będzie mówił że to dobrze, i potrzebne będzie wyrównanie strat. O ile wiem -
            autor wyraził zgodę, potrzebne będą gratyfikacje dla spadkobierców jego
            rozmówców. Przydala by sie ekspertyza prawna.
            3. Wpienia mnie przemozna chęc przejawiana przez wielu w tym mieście, aby
            aktywna instytucja przestala robic az tyle, a najlepiej - żeby zamilkła. Wtedy
            będzie spokój, bo nie będzie o co się czepiać (patrz- działalnośc duzej czesci
            domów kultury w Polsce). NN jest osrodkiem wyjątkowym w skali kraju i tzreba
            chyba "anty-zydowskich okularów" zeby tego nie widziec.
            4. Co do ksiazki - gdyby nie NN, to pewnie by poleżała jeszcze z 30 lat, może
            wtedy szanowna pani dyrektor zdecydowalaby sie na zdjęcie z niej łapy.
            5. I ilu imprezach w Muzeum Literackim słyszałeś w tym roku, o ilu się pisało w
            prasie ogólnopolskiej i lokalnej? A o ilu w Teatrze NN? I co - potrzebny czy nie?
            6. wały w NN. Coś konkretniej?
            • ratatatam Re: bye bye 05.05.06, 19:24
              ad 1) kase zbija sie na czyms innym - wiem o tym dobrze

              ad 3) TNN jest instytucja aktywna, ale jest to aktywnosc bardzo jednostronna -
              gdyby to byla instytucja prywatna - to bym to rozumial, ale TNN jest instytucja
              publiczna, jej wlascicielem jest gmina lublin, a mieszkancy lublina
              (utrzymujacy TNN z wlasnych pieniedzy) naprawde nie sa az tak monotematyczni
              jak by sie z dokonan TNN moglo wydawac - i o to sa moje pretensje - faktycznie
              TNN jest osrodkiem wyjatkowym w skali kraju -nie slyszalem zeby jakikolwie inny
              osrodek kultury wlaczyl sie w akcje restytucji mienia zydowskiego - pod
              pretekstem przywracania pamieci o przedwojennym lublinie - przygotowujac ( jak
              wiesc gminna niesie) dla fundacji laudera kompletna dokumentacje dzialek ,
              parceli itp - jak na dzialalnosc centrum kultury to przyznasz b. ciekawe
              zajecia- pozatym oczywiscie bardzo szczytne- choc lepiej by bylo, gdyby
              fundacja laudera zlecila te prace jakiejs firmie prawniczej, a nie centrum
              kultury- publicznej instutucji nalezacej do miasta ...
              a jeszcze jedna uwaga na temat wyjatkowosci TNN : wiosna tego roku
              zaprowadzilem tam moich znajomych ze USA, aby obejrzeli te wyjatkowa wystawe ,
              oprowadzila nas po niej wyjatkowa wolontariuszka , mowila oczywiscie wylacznie o
              relacjach polsko-zydowskich w przedwojennym Lublinie - po wyjsciu z TNN moi
              goscie stwierdzili, ze lubelscy Zydzi mieli duzo szczescia, ze hitlerowcy
              wkroczyli do Polski i polozyli kres tym wszystkim okrucienstwom jakie ich tu
              spotykaly ze strony miejscowych Polakow ...

              ad 5)zgadza sie , i tu trudno miec pretensje do Pietrasiewicza i zespolu o to,
              ze robia, o to co robia i ze sie reklamuja w salonowej prasie - pretensje mozna
              miec tylko do wlasciciela, ze wspiera i zgadza sie na tak jednostronny profil
              tej instytucji - jesli to jest pluralistyczna wizja kultury to dziekuje
              bardzo... natretne gloszenie dogmatu wielokulturowosci to naprawde nie to samo
              co pluralizm ( postaw, swiatopogladow i wynikajacej z tego wizji kultury)
              Szkoda, ze wzorem naszego episkopatu ( casus radia "m") miasto nie powola
              jakiejs pluralistycznej rady programowej , ktora okielznala by propagandowe
              zapedy dyrektora

              ad 6) ustawa o dostepie do informacji publicznej zobowiazuje wladze gminy
              lublin do okazania kazdemu zainteresowanemu protokolow pokontrolnych (nawet z
              okresu kilku ostatnich lat) wraz z zawartymi tam wnioskami - zachecam do wizyty
              w "ratuszu" a szczegolnej uwadze polecam protokoly pokontrolne z przelomu
              zimy/wiosny tego roku...

              ps. a moj post ( usuniety przez cenzure) z zyczeniami pokoju na pozegnanie byl
              wylacznie reakcja na twoje uwagi o endekach ...
              • kottus Re: bye bye 07.05.06, 14:32
                3. Nie wiem, czy przygotowuja czy nie. Ale mam ochote zapytac, czy byłes kiedyś
                w Wilnie albo we Lwowie? Gdybys tam miał kamieniczkę, to może zmieniłaby ci sie
                optyka? A może są dobrzy i źli przedwojenni własciciele?
                3a. coż, po to są takie ośrodki, aby ci co chca zrozumieć - zrozumieli złożoność
                sytuacji. Zaciekłym i tak nic nie pomoże. Przykład ze znajomymi pokazuje raczej
                poziom środowiska w USA niz poziom osrodka. A prawda jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
                5. chyba pluralizm na tym polega, że obok siebie istnieja różne propozycje? Nikt
                ci nie broni pojechac lub napisac do ośrodka KARTA w W-wie lub do IPN-u, gdzie
                polskich tematów nie braknie. A czy NN musi sie zajmowac wszystkim na raz.
                Intensywnie mozna tylko waskim tematem, a jesli chodzi o czasy przedwojenne, to
                temat polski jest niemozliwy do "wycięcia" z tematu wielokulturowosci. Zreszta
                wtedy byla inna definicja polskosci, taka bardziej pragmatyczna, odziedziczona
                po Rzeczpospolitej Obojaga Narodów (vide - Jasienica).
                6. na 6 odpowiem jak bede mial jeszcze chwile
                pozdrawiam
              • kottus Re: bye bye 07.05.06, 16:03
                6. tez bym zobaczyl jak to wyglada. Przy okazji jednak troche inna rzecz
                przychodzi mi do glowy, kiedy czytam zarzuty tego typu, że kradną,rozkradaja,
                przewalają, sporzadzają rejestry majątków, które będa odbierać właścicielom, i
                to wszystko jeszcze po kryjomu. Jest to jezyk jakiejs podejrzliwosci, we
                wszystkim widzacy drugie dno, spisek. Zwłaszcza w branzy kulturalnej mnie to
                śmieszy, bo przecież czy działania w kulturze nie mogły być podejmowane
                bezinteresownie? Zauwaz ze rozwazania te snujemy na kanwie ksiazki Czechowicza,
                i znow pojawiaja sie paranoiczne podejrzenia: ktos w tym musial miec jakis
                interes...
        • ratatatam czy zyczenia zdrowia dla sharona sa niecenzuralne? 05.05.06, 18:47
          bo post z zyczeniach zniknal ...
          • empi Re: czy zyczenia zdrowia dla sharona sa niecenzur 05.05.06, 19:27
            dla Twojego dobra, byś nie zyskał opinii filosemity :)
            pzdr.
            • Gość: marceli Re: czy zyczenia zdrowia dla sharona sa niecenzur IP: 212.182.105.* 10.05.06, 14:06
              k.mac
              co ma czechowicz do szarona psze pana
              • Gość: ilecram Pietrasiewicz musi odejść! n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 14:28
Inne wątki na temat:
Pełna wersja