prof Kazimierz Poznanski "Wielki przekret"

IP: *.sympatico.ca 04.01.03, 06:05
prof Kazimierz Poznanski "Wielki przekret"


Polske ograbiono od 1989 roku z 270 MILIARDOW DOLAROW.

Wywozono wszystkimi mozliwymi srodkami lokomocji.

Nie zrobili tego Polacy.








    • jurek7 Re: prof Kazimierz Poznanski 'Wielki przekret' 04.01.03, 16:58
      ciekawe czy wtedy w ogóle było tyle pieniędzy w obiegu?
      Poza tym, bez komentarza, ręce opadają...
      • Gość: mvwvd Re: prof Kazimierz Poznanski 'Wielki przekret' IP: *.sympatico.ca 05.01.03, 01:54
        Co slychac i sasiadow
        NAJWIĘKSZY RABUNEK SKARBU NARODOWEGO USA

        Jak podaje American Free Press z 21 stycz. 2002 r. w kołach rządowych USA,
        rozgłosu nabiera próba odzyskania przez państwo kontroli nad produkcją
        pieniędzy. Ciągle większość Amerykanów nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w
        1913 r. grupka syjonistów w Kongresie (po wyjeździe chrześcijańskich
        kongresmanów na Święta Wielkanocne) przegłosowała ustawę o przejęciu od
        Kongresu produkcji dolarów. Utworzono wtedy prywatny bank żydowski pod mylącą
        nazwą Federal Reserve, który przejął prawo produkcji nowych potrzebnych państwu
        pieniędzy. Nie znający bliżej sprawy myśleli i myślą, że Federal Reserve jest
        agencją rządową, podczas gdy jest to prywat-na korporacja, która dowoli
        produkuje dolary i dysponuje nimi jak swoją własnością (American Free Press z
        24 XII 200l r.).
        Prezydent John Kennedy próbował pozbawić Federal Reserve prawa produkowania
        pieniędzy i prze-kazać z powrotem to prawo Kongresowi, ale wiemy, że nie zdążył
        zlikwidować uprawomocnionego największego rabunku skarbu narodowego, jaki
        istniał kiedykolwiek w dziejach ludzkości. Obecnie za prezydenta Busha
        podejmuje się ponownie to trudne zadanie. W związku z tym pierwsze burzliwe
        posiedzenie odbyło się 8 stycznia.
        Eksperci krytykują Federal Reserve Board za sekretną działalność i nadużycia
        pieniężne, a Kongres za lekceważenie swych obowiązków i swej roli jako stróża
        prawa. Forum zorganizowane przez Center for the Study of Responsive Law 8
        stycznia br. w National Press Club w Waszyngtonie było niestety niezauważone i
        zignorowane przez mass media. (Center jest jednym z projektów Ralpha Nadera).
        Jeden z mówców, Robert Auerbach, profesor University of Texas i były ekonomista
        związany z House Banking Comittee, powiedział: pracownicy federalni naciągali,
        a nawet łamali prawo, udzielając pożyczek obcym krajom bez zgody Kongresu.
        Wielu, włączając prezesa Alana Greenspana, przygotowywało i udzielało mylących
        zeznań, jeśli chodzi o charakter swoich spotkań. Rep. Henry Gonzalez (demokrata
        z Texasu) zwrócił uwagę w 1993 r., że urzędnicy federalni `planowali oszukać i
        zmylić Kongres.
        - Kariera Greenspana rozwijała się wyśmienicie i unikała głębszej krytyki
        dzięki kadrze przychylnych dziennikarzy i Kongresowi, który traktował
        Greenspana bardziej jako bóstwo niż publiczną osobę - powiedział Nader. -
        Członkowie Senatu i House Banking Committees prześcigają się nawzajem w
        pochwałach Federal Reserve Board i zadają mało istotne pytania. Kilku tylko, z
        Bernie Sanders na czele można uznać za tych, którzy usiłują podważyć
        działalność Federal Reserve Board i stawiają mu trudne pytania.
        Gdy Greenspan ponownie został wybrany na stanowisko w 1996 r. po tym, jak
        raport przygotowany przez General Accounting Official wskazał na nadużycia i
        marnotrawstwo w Federal Reserve, sen. Tom Harkin (demokrata z Iowa) chciał, aby
        Senat debatował nad sprawą, ale jego propozycja została odrzucona.
        - Zwolennicy Greenspana w mediach zaczęli atakować Harkina za starania, aby
        Senat ustosunkował się do nominacji Greenspana - powiedział Nader. - The
        Washington Post określił Harkina jako przeszkodę; The New Jork Times zaś pisał
        o nim jako o bezmyślnym barbarzyńcy. Al. Hunt z The Wall Street Journal
        określił starania Harkina jako zupełnie nie na miejscu. (Wszystkie te trzy
        gazety są kontrolowane przez grupę Bilderberg).
        Federal Reserve zdobywa biliony dolarów, sprzedając i kupując rządowe papiery
        wartościowe... uzyskuje procent ze Skarbu Państwa, potem wydaje te pieniądze
        według własnego życzenia i zwraca pozostałą sumę do Skarbu Państwa.
        - Federal Reserve ustala swój własny budżet i finansuje z niego swoją własną
        działalność - mówi dalej Nader. - Kongres nie ma nic w tym do powiedzenia.
        Budżet nie idzie do Office of Management and Budget. Jest określany i
        administrowany tylko i wyłącznie przez Federal Reserve.
        - Mamy tu do czynienia z poważnym skandalem - powiedział Jeff Faux, szef
        Economic Policy Institute. - Ze skandalem związanym z potężną koncentracją siły
        poza zasięgiem i kontrolą instytucji demokratycznych.
        Pomimo wyjawienia wielu spraw, nie zwrócono jednak uwagi na fakt, że Federal
        Reserve jest prywatną - a nie federalną - instytucją kilku bankowców.
        W naszych czasach jedną z największych bolą-czek większości krajów jest
        olbrzymie zadłużenie, którego narody nie są w stanie zlikwidować. Niezależne
        pisma takie jak kanadyjski Michael czy amerykański Spotlight wykazywały, że w
        większości przypadków suma kapitału została już spłacona wielokrotnie w postaci
        odsetek procentowych, a dług kapitału nie zmniejszył się ani o jeden cent.
        Świadczy to, że w pożyczkach tych jest gdzieś wielka niesprawiedliwość. Ale
        gdzie?
        Odpowiedź na to pytanie wymaga przypomnienia sprawy, o której media milczały
        przez dziesiątki lat. Dopiero ostatnio zaczęto pisać w mediach nie-zależnych o
        największym rabunku w historii, jakim było przejęcie produkcji pieniędzy w USA
        przez żydowski bank prywatny. Jak podaje American Free Press z 24 grudnia 2001
        r., ten prywatny bank pod mylącą nazwą `Federal Reserve dowoli produkuje dolary
        bez pokrycia i dysponuje nimi jak swoją własnością. Przy pomocy tak nabywanych
        dolarów grupa globalistów (syjonistów) usiłuje zgromadzić w swym ręku wszystkie
        bogactwa świata.
        Dalszym krokiem rabunku bogactw świata jest to, że Federal Reserve, poprzez
        Bank Światowy, a szczególnie poprzez Międzynarodowy Fundusz Waluto-wy - pożycza
        na wysoki procent różnym krajom do-lary rzekomo dla ich gospodarczego rozwoju.
        I w tym tkwi trudna do uwierzenia przewrotność bankierów syjonistycznych,
        którzy rujnują ekonomicznie i moralnie narody. Pożyczane pieniądze nie idą na
        rozwój gospodarczy krajów. Idą one najczęściej do prywatnych kieszeni agentów
        globalizmu przy władzy, ale te rzekome długi krajowe mają spłacać obywatele
        danych krajów.
        Jest to `planowe wyniszczanie narodów przez śmiercionośną pomoc finansową.
        Długoletnia amerykańska dziennikarka w Moskwie, Anne Williamson, w książce pt.
        Contagion: The Betrayal of Liberty - Russia and the United States in the 1990s,
        na przy-kładzie Rosji po rzekomym upadku komunizmu opisała cały mechanizm
        zniszczenia krajów przez globalistyczne finansjerę, która zmierza do
        zgromadzenia wszystkich bogactw świata w ręku małej grupki i do wprowadzenia
        jednego systemu światowego, w którym będą tylko dwie klasy społeczne: nieliczna
        grupa absolutnych władców świata i skoszarowane w obozach pracy masy, bez
        żadnych ludzkich praw jak u-dokumentował amerykański oficer wywiadu, dr John
        Coleman, w swej źródłowej pracy pt. Conspirators Hierarchy.
        American Free Press z 28 stycznia 2002 r. po-daje jak przez Międzynarodowy
        Fundusz Monetarny światowa finansjera na usługach globalizmu zadłuża kraje,
        systematycznie przejmując (rabując) bogactwa tych krajów. Autor publikacji,
        kongresman Ron Paul z Teksasu, pisze m. in. `Międzynarodowy Fundusz Walutowy
        dotowany przez różne kraje będące jego członkami, podobnie jak ONZ, zabiera
        pieniądze podatników i wysyła je do różnych krajów w formie pożyczek. Stany
        Zjednoczone co roku wpłacają na ten Fundusz około 37 miliardów rocznie. Należy
        tu za-znaczyć, że Ameryka hojnie szafuje pieniędzmi na różne strony,
        zapożyczając się na astronomiczne sumy u bankierów, którzy są właścicielami
        banku Federal Reserve. A bank Federal Reserve może wyprodukować tyle pieniędzy,
        ile zechce, gdyż są to pieniądze robione z niczego. Jest to nic innego tylko
        fałszowanie pieniędzy, które we wszystkich praworządnych systemach uchodzi za
        jedno z największych przestępstw przeciwko państwu.
        `Propaganda głosi - pisze dalej autor - że Międzynarodowy Fundusz Walutowy jest
        organizacją, która zwalcza ubóstwo w krajach rozwijających się, ale fakty
        wskazują na zupełnie co innego. Pożyczane pieniądze idą do kieszeni
        skorumpowanych dyktatorów. Skutek jest taki, że narody zostają
        • Gość: historyk Re: prof Kazimierz Poznanski 'Wielki przekret' IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 05.01.03, 02:12
          Miły Panie from Canada, idź Pan spać i nie zawracaj dupy.
        • Gość: Elzbieta NASZ WSPOLNY TRUD IP: *.sympatico.ca 28.02.03, 03:15
          Nasz trud

          --------------------------------------------------------------------------------


          Kochani, utworzylismy nowa witryne, ktora dopiero od miesiaca sluzy Polakom w
          Polsce i na Emigracji.

          Witamy Was zawsze z otwartym polskim sercem.

          Dzisiaj otrzymana statystyka jest dla mnie szokujaca.

          Swiadczy, jak bardzo jestesmy potrzebni.

          Jak bardzo potrzebny jest glos wolny, wolnosc ubezpieczajacy.

          W trudzie kladziemy podwaliny po Polske Niepodlegla Suwerenna Wolna.

          Nikt, zadna sila nas nie powstrzyma.

          Racja jest po naszej stronie.

          Z Wasza pomoca zwyciezymy.

          Piszcie do nas, piszcie do mnie odwaznie.

          gertruda90@hotmail.com

          Kontakt z Wami to nasza sila.

          Zjednoczeni dopniemy celu, kiedy to wrog juz nigdy nie bedzie nas zniewalal i
          gangrena moralna zagrazal.


          Elzbieata


          *********************

          Statystyka odwiedzin:


          Top 26 of 26 Total Countries


          # Hits Files KBytes Country


          1 14559 31.21% 5359 20.38% 15471 14.35% Canada
          2 13215 28.33% 8261 31.42% 34751 32.23% Poland
          3 11280 24.18% 7801 29.67% 37316 34.61% Unresolved/Unknown
          4 4591 9.84% 2303 8.76% 9833 9.12% Network
          5 1746 3.74% 1505 5.72% 4912 4.55% US Commercial
          6 210 0.45% 175 0.67% 700 0.65% Australia
          7 170 0.36% 146 0.56% 601 0.56% Non-Profit Organization
          8 127 0.27% 123 0.47% 476 0.44% Netherlands
          9 100 0.21% 95 0.36% 477 0.44% Germany
          10 88 0.19% 84 0.32% 216 0.20% France
          11 87 0.19% 50 0.19% 1038 0.96% Namibia
          12 58 0.12% 46 0.17% 213 0.20% US Educational
          13 54 0.12% 52 0.20% 182 0.17% Switzerland
          14 51 0.11% 49 0.19% 228 0.21% United States
          15 49 0.11% 46 0.17% 267 0.25% United Kingdom
          16 48 0.10% 46 0.17% 199 0.18% Norway
          17 47 0.10% 44 0.17% 256 0.24% Belgium
          18 47 0.10% 46 0.17% 144 0.13% Finland
          19 47 0.10% 37 0.14% 123 0.11% South Africa
          20 28 0.06% 27 0.10% 87 0.08% Sweden
          21 20 0.04% 4 0.02% 49 0.05% Brazil
          22 11 0.02% 11 0.04% 104 0.10% International (int)
          23 8 0.02% 8 0.03% 89 0.08% Zimbabwe
          24 6 0.01% 5 0.02% 28 0.03% Austria
          25 5 0.01% 4 0.02% 73 0.07% Italy
          26 1 0.00% 1 0.00% 2 0.00% Seychelles

          polonia-swiata.org

          Jak cudownie, ze mozemy sie tu spotkac, byc razem, myslec o naszej Ojczyznie,
          dla niej dzialac.

          Dla dobra dzis zyjacych, dla przyszlych pokolen.


          • Gość: Elzbieta Re: NASZ WSPOLNY TRUD IP: *.sympatico.ca 28.02.03, 13:25
            KTOS MUSI CZUWAC, ZEBY KTOS SPOKOJNIE SPAC MOGL

            --------------------------------------------------------------------------------

            -----------
            • Gość: Elzbieta Powaga sytuacji IP: *.sympatico.ca 02.03.03, 00:41
              Re: Gaude Mater Polonia!
              Autor: jasiek z toronto
              Data: 01-03-03 22:46

              Panie Arkadiuszu, w obecnej sytuacji niezadowolenia
              spolecznego, pomysl kwasniewskiego z utworzeniem partii prezydenckiej
              w zasadzie nie ma racji bytu, gdyz odrzucenie jewropejskiego kolchozu jest
              rownoczesnym votum nieufonosci dla obecnego nie-rzadu i w tym przypadku tworzy
              sie realna mozliwosc utworzenia tymczasowego rzadu na okres nie dluzszy jak 90
              dni, co jest wystarczajacym czasem na rozpisanie wyborow do Sejmu i Senatu -
              mam na mysli znanych i nieskorumpowanych kandydatow do Sejmu i Senatu.

              Ale, jesli kwasniewskiego "ekipa" sprowokuje sytuacje pozwalajaca na
              wprowadzenie stanu wyjatkowego z racji obecnego niezadowolenia spolecznego, a
              byc moze skorzystac z tego stanu rzeczy, wowczas tworzy sie dla niego i
              jego "ekipy" mozliwosc utrzymania "tylka" na sali sejmowej
              do czasu, az wepchniecie do jewropejskiego kolchozu stanie sie faktem do czego
              usilnie dazy.

              Aby uniknac kwasniewskiego "geszeftu", to WSZYSCY musza stanac na blokadach: od
              chlopa do posla, by policja nie szukala (nie miala mozliwosci znalezc)
              pretekstu do uzycia sily, gdyz Rolnicy sa ostatnia szansa na
              rozpoczecie myslenia na temat wolnej i niepodleglej (nikomu) Polsce.

              (pomijam sprawe legalnego uruchomienia i polaczenia Polakow zamieszkalych poza
              granicami Polski z Polska. Mam na mysli pomoc
              w doslownym tego slowa znaczeniu).

              ===========================
              jasiek z toronto

    • Gość: UWAGA!!! UWAGA!!! adres: *.sympatico.ca = SPAMERZY i PSYCHOLE !!! IP: *.lublin.mm.pl 02.03.03, 00:48
      • Gość: Elzbieta Re: adres: *.sympatico.ca = SPAMERZY i PSYCHOLE IP: *.sympatico.ca 02.03.03, 23:26
        :
        Re: Moj syn - moja tarcza Zbrojna Polska Zolnierz

        Date :
        Sun, 02 Mar 2003 16:35:56 +0800

        Reply Reply All Forward Delete Put in Folder...InboxSent
        MessagesDraftsTrash Can Printer Friendly Version

        > Temat: The Epitemy of Ignorance
        >
        > Autor: Richard (Toronto-HSE-ppp3668866.sympatico.ca)
        > Data: 01.03.03 17:35
        >
        > Dearest Public,
        >
        > If I may, I'd like to share a public service announcement with
        > all of you. This does not apply to all, but a good few of you,
        > yes. It has come to my attention that my mother and mentor,
        > Elzbieta, has been greatly misunderstood by many of you. What
        > pains me the most is that along with this misunderstanding,
        > you add insult to injury especially when all my mother means
        > is well. [...]

        To piekny list, Pani Elu, wart oprawienia w ramki i
        powieszenia na scianie, I powinna byc Pani z syna dumna.

        Ja ze swojej strony mysle ze ci ktorzy na Pania warcza i
        obrzucaja blotem - robia to nie z przyczyn merytorycznych
        ale wylacznie z dwoch pobudek - z obawy ze Pani dzialalnosc
        zburzy ich bezkarnosc, lub z powodu bolu odciskow na ktorych
        Pani stoi. Nomoze jest jeszcze trzeci powod - ze im za to
        placa :).

        Usciski dla Obojga.

        Miroslaw

        Podsuwam aktualny KU, uzupelnony dluzszym komentarzem (link
        nizej)
      • Gość: Elzbieta Re: adres: *.sympatico.ca = SPAMERZY i PSYCHOLE IP: *.sympatico.ca 02.03.03, 23:31
        ludku maly:

        Ty nie wiesz, co to jest spam.

        Ja od wczoraj - tak.

        W ciagu dwoch dni otrzymalam 2 485 emaili.

        Wszyskie od wielbicieli ze Zbrojnej Polski - Zolnierz Dyskusje.

        Co to znaczy, jak zolnierz pokocha !!!
        • Gość: Elzbieta Powazne wypowiedzi IP: *.sympatico.ca 06.03.03, 08:18
          O co toczy się gra?
          Warto przeczytać

          O co toczy się gra?
          Adam Wielomski
          Mniej więcej za jakiś miesiąc Irak przestanie istnieć, Saddam Husajn nie będzie
          już żył, lub też dostanie się w łapy Amerykanów, którzy wytoczą mu proces w
          najlepszym stalinowskim stylu, taki sam jaki jakieś samozwańcze narody
          zjednoczone wytoczyły byłemu suwerenowi Jugosławii. Należę do tych nielicznych
          ludzi, którzy od samego początku udzielali poparcia Saddamowi Husajnowi - nie
          ze względu na jakąś sympatię dla dyktatora Iraku, bo raczej sympatycznym to on
          się nie wydaje, ale ze względu na pewne zasady. Polityka Stanów Zjednoczonych
          budzi mój wstręt.

          Jednym z zasadniczych powodów rzekomej wyższości demokracji nad formami
          autorytarnymi jest podobno pokojowy charakter demokracji, przeciwstawiony
          militarystycznym autorytaryzmom. Pokojowy? To chyba żart. Stany Zjednoczone
          uczestniczyły w ostatnich latach w tylu wojnach, najechały tyle suwerennych
          państw, że trudno je nazwać państwem pokojowym. Wymienię tylko te, które
          pamiętam: inwazje na Haiti, Grenadę, Irak, Serbię, Afganistan, Somalię, Panamę.
          Amerykańskie siły okupacyjne - zwane eufemistycznie "pokojowymi" - gnębią lub
          gnębiły wiele narodów świata. A wszystko to w imię demokracji i obrony praw
          człowieka. I właśnie to ideologiczne uzasadnienie powoduje mój głęboki sprzeciw
          wobec amerykańskiego imperializmu. Ameryka nie broni żadnych praw człowieka.
          Wszystkie "pokojowe" wojny Stanów Zjednoczonych mają cele polityczne i
          gospodarcze. Poprzez kolejne wojny rząd amerykański nakręca koniunkturę
          gospodarczą, dzięki zakupom broni. Wojna z Afganistanem, bliska z Irakiem i
          kolejna zapowiadana - z Koreą - nieprzypadkowo zbiegają się z recesją. Wall
          Street znalazła sposób na wychodzenie z recesji poprzez koniunkturę wojenną.
          Ameryka cierpi na znaczną nadprodukcję i musi zwiększać chłonność rynku przez
          wojny zaczepne - pewnym paradoksem jest, że zjawisko to po raz pierwszy opisał
          bodaj Włodzimierz Lenin, wprowadzając pojęcie "imperializmu jako najwyższego
          stadium kapitalizmu".

          W wojnie z Irakiem nie chodzi przecież o żadne prawa człowieka, czy
          rozpowszechnianie broni masowego rażenia, bo najwięcej broni tego typu w tym
          rejonie posiada Izrael - mający nie mniej wojowniczych przywódców co Irak.
          Telewizja podała ostatnio, że Amerykanie planują, zaraz na początku wojny,
          zrzucić komandosów w celu "zabezpieczenia irackich szybów naftowych przed
          podpaleniem przez Irakijczyków". Ciekawe dlaczego Amerykanie tak martwią się o
          te szyby naftowe? Czyżby to był powód wojny? Czy też powodem tym jest groźba
          wyprodukowania bomby atomowej, która mogłaby spaść na Jerozolimę?
          Prawdopodobnie obydwie te przyczyny się łączą, dowodząc zarazem rzeczywistych
          intencji Amerykanów. I nie miałbym nic przeciwko tej wojnie, gdyby prezydent
          George Bush powiedział: "Irak należy do obcego i wrogiego nam świata
          islamskiego. Cywilizacja zachodnia musi bronić swoich interesów politycznych i
          ekonomicznych. Nasza racja stanu wymaga zniszczenia Iraku i zaprowadzenia tam
          naszego porządku". Gdyby tak zostało to powiedziane, to stwierdziłbym, że są to
          słowa zasługujące na szacunek. Bush byłby wtedy nowym wcieleniem Ludwika
          Świętego, który rozpoczął wojnę w celu rozszerzenia obszaru dominacji
          cywilizacji zachodniej nad wschodnimi barbarzyńcami; byłby jak Juliusz Cezar
          podbijający Gallów, aby zanieść im zasady klasycznej cywilizacji i kultury. Co
          jednak słyszymy? Bajdurzenie o wojnie pomiędzy światem demokracji a "osią zła"
          państw rządzonych przez dyktatorów, gdzie nie są przestrzegane prawa człowieka!
          Ohyda! Jak po 11 września można powtarzać ideologiczne mrzonki Francisa
          Fukuyamy? Jako członek cywilizacji zachodniej, oczywiście poparłbym krucjatę
          przeciwko światu obcego nam islamu. Ale jako autorytarysta i antydemokrata...?
          Co mam uczynić, gdy słyszę o krucjacie demokratycznego mocarstwa, które niczym
          protestancki kaznodzieja naucza o prawach człowieka, na państwo, któremu obce
          są nihilistyczne wzorce liberalnej demokracji? Oczywiście popieram Saddama
          Husajna - tylko za to, że nie jest demokratą i nie przestrzega praw człowieka.

          Popieram Irak, mimo że nie należy on do naszego świata cywilizacyjnego, podczas
          gdy Stany Zjednoczone w jakiś tam sposób przynależą (choć są na peryferiach
          katolickiej wizji porządku). Już widać jak będzie wyglądała ta wojna: na
          amerykańskich bombach, które spadną na Bagdad, na irackie szpitale i szkoły,
          będą narysowane białe gołąbki pokoju - Stany Zjednoczone walczą przecież nie
          przeciwko Irakowi, ale "przeciwko wojnie" i irackim zbrojeniom. Agresja
          amerykańska nie będzie klasyczną wojną, lecz "pokojową interwencją" w obronie
          praw człowieka, demokracji i pokoju. Prawdopodobnie Prezydent Bush nawet nie
          wypowie Irakowi wojny, gdyż to nie będzie wojna, a jedynie akcja policyjna w
          obronie pokoju, wolności i tolerancji. Jak się słyszy taki cynizm, to jak można
          nie sympatyzować z Irakiem? To, co niepokoi, to fakt, że w tej demoliberalnej
          krucjacie przeciwko "osi zła" wezmą udział także nasi żołnierze. Czyżby Leszek
          Miller liczył na jakieś pola naftowe w Iraku? Śmiechu warte.

          Adam Wielomski

          ********************************************************************************

          Wczoraj York University w Toronto - Kanada - objal strajk.

          45 tysiecy studentow opowiedzialo sie przeciwko wojnie z Irakiem.




          • Gość: Elzbieta LUDNOSC IRAKU CZEKA HORROR IP: *.sympatico.ca 06.03.03, 12:22
            Horror is facing Iraqi people

            Posted By: Elizabeth (gertruda90@hotmail.com) (Toronto-HSE-
            ppp3668506.sympatico.ca)
            Date: Thursday, 6 March 2003, at 4:00 a.m.

            In Response To: Canadian. Student Protest the war (Elizabeth)

            IF PRESIDENT BUSH orders the invasion of Iraq, powerful airstrikes with
            thousands of bombs and missiles would be combined with quick ground assaults —
            a combination intended to overwhelm Saddam Hussein’s defenses, keeping him from
            mustering catastrophic retaliation and convincing his forces they can’t win,
            Pentagon officials have said.

            They said Wednesday that part of that plan is to launch an initial air
            bombardment using 10 times the number of precision-guided weapons fired in the
            opening days of the 1991 war. Targets will include Saddam’s military and
            political headquarters, air defenses, communications facilities and systems
            Saddam could use to launch chemical and biological weapons the Bush
            administration says he has.

            But some of the ordnance possibly earmarked for Iraq includes a new kind of
            weapon — the biggest in the U.S. conventional arsenal, NBC News’ Jim
            Miklaszewski reported Wednesday. The United States could drop a new weapon,
            nicknamed “the mother of all bombs.” It weighs 21,000 pounds. Like its
            predecessor, the “daisy cutter,” the bomb’s blast would create a huge mushroom
            cloud. The weapon could be used for shock value, dropped well away from
            populated areas.

            FRANKS BRIEFS BUSH
            Advertisement

            Defense Secretary Donald H. Rumsfeld, meanwhile, and the commander who would
            lead the war, Gen. Tommy R. Franks, met with President Bush to discuss war
            plans for ousting Saddam.

            Both said after the White House meeting that Bush had not yet decided whether
            to order an invasion. But Franks said the U.S. forces now arrayed against Iraq,
            said to number at least 230,000 with many more on the way, are prepared for the
            go-ahead.

            “Our troops in the field are trained, they’re ready, they are capable,” Franks
            said at a Pentagon news conference.

            On Tuesday, Joint Chiefs of Staff Chairman Gen. Richard Myers reiterated what
            military planners have been saying in background talks with reporters for some
            time: that in an attempt to force a quick resolution and minimize casualties,
            an attack on Iraq would be swift and more intense in the early hours than the
            prolonged bombing that preceded ground action in the 1991 war.

            --------------------------------------------------------------------------------


            Slide show: Shipping out
            An Army family journal
            CONFLICT AT A GLANCE
            France, Russia, Germany take stand against war
            Powell: Division plays into Saddam's hand
            The U.S. plans to drop 10 times the bombs in the start of the air campaign in
            Iraq as at the start of the Persian Gulf war, officials say
            U.S. expels 2 Iraqi diplomats
            Student anti-war protests small, scattered

            --------------------------------------------------------------------------------


            “If asked to go into conflict in Iraq, what you’d like to do is have it be a
            short conflict,” Myers said. “The best way to do that is to have such a shock
            on the system that the Iraqi regime would have to assume early on that the end
            is inevitable.” He spoke in an interview with American newspaper reporters.

            ‘LEAVE NOW AND GO HOME’

            • Iraq interactive library
            • An issue guide
            • U.S. deployments
            • The U.N. role
            • Tools of warfare
            • Slide show: Saddam's Iraq
            • The order of battle
            • Complete coverage: Conflict with Iraq

            While some 20 percent of the bombs dropped during the last Gulf War were
            precision-guided, about 70 percent of the ordnance dropped this time would be
            guided by lasers, satellites or video cameras, a top Central Command official
            told reporters in a briefing Wednesday. He contended that because of that,
            civilian casualties could be lower than the estimated 3,000 in the 1991 war.

            Franks, however, said the number was unpredictable and would depend in part on
            Saddam.

            Franks also said he could not estimate how many Americans might die in an Iraq
            war, but he expressed “incredible confidence” in their ability to fight and
            win.

            Franks also declined to offer an estimate of how long a war might last, even in
            general terms. Many military officials have said they expect it to be shorter
            than the 1991 war, which began with a five-week bombing campaign followed by a
            decisive 100-hour ground war to liberate Kuwait. In the 1991 war, 148 U.S.
            troops were killed.

            FRANKS: NO PREDICTIONS

            Franks said that in the leadup to that conflict, there were predictions of many
            U.S. casualties, and few people anticipated the ground phase of the war would
            be so short.
            Gen. Tommy Franks

            “Since we can’t know what the duration will be, we can’t predict, using some
            formulation, some mathematical model, what casualties might look like,” he
            said. “And so I won’t predict numbers of casualties, but I will say that we’ll
            continue to work to do the job at the least cost in terms of lives, both our
            own and Iraqi, and the least cost in terms of trade.”

            Pentagon officials who discussed the matter Wednesday said bombing targets
            would include Saddam’s military and political headquarters in Baghdad and
            elsewhere, air defenses, communications facilities and systems that could be
            used to launch chemical or biological attacks.

            As part of the psychological, or “psy-ops,” campaign aimed at weakening the
            Iraqi army and undermining support for Saddam, U.S. planes on Tuesday dropped
            420,000 leaflets in southern Iraq. “Leave now and go home,” some leaflets
            said. “Watch your children learn, grow and prosper.”

            MORE MARINES JOIN BUILDUP

            Improvements in U.S. aircraft and other advances mean five times as many bombs
            can be launched today with the same number of aircraft, another official said.

            The air campaign would be coupled with ground troops, thousands of whom have
            been deployed to the gulf region this week.

            A Marine at Camp Lejeune, N.C., gets a farewell kiss Wednesday before shipping
            out with 2,200 of his peers.

            Hundreds of Marines at Camp Lejeune, N.C., joined the Persian Gulf buildup on
            Wednesday. Some 2,200 Marines from the 26th Marine Expeditionary Unit said
            goodbye to their families before being bused to a nearby port where they’ll
            board three amphibious assault ships.

            The ships, which left Norfolk, Va., on Tuesday, are the USS Iwo Jima, an
            amphibious assault ship; the USS Nashville, an amphibious transport dock ship;
            and the USS Carter Hall, an amphibious dock landing ship.

            --------------------------------------------------------------------------------


            “Time is running out”
            March 5 — By the end of this week, the U.S. will have 300,000 troops in the
            gulf region. NBC’s Andrea Mitchell reports on the rapid buildup.

            --------------------------------------------------------------------------------


            Late last week, the Pentagon ordered the deployment of 60,000 more troops. A
            U.S. official, speaking on condition of anonymity, described them as follow-on
            forces, possibly to be used as a second wave after an initial invasion, or as
            part of a postwar force. U.S. officials said they expect some 300,000 U.S.
            troops to be positioned in the gulf region by the end of this week.

            BIGGER THAN GULF WAR

            The new orders mean that before the first shot has even been fired, the total
            U.S. deployment already far outstrips the 250,000 personnel who fought in the
            Gulf War 12 years ago.

            Some of the troops are already in Iraq. NBC’s Miklaszewski re
Pełna wersja