Gość: QWA DOSC IP: *.sympatico.ca 04.01.03, 06:05 prof Kazimierz Poznanski "Wielki przekret" Polske ograbiono od 1989 roku z 270 MILIARDOW DOLAROW. Wywozono wszystkimi mozliwymi srodkami lokomocji. Nie zrobili tego Polacy. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jurek7 Re: prof Kazimierz Poznanski 'Wielki przekret' 04.01.03, 16:58 ciekawe czy wtedy w ogóle było tyle pieniędzy w obiegu? Poza tym, bez komentarza, ręce opadają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mvwvd Re: prof Kazimierz Poznanski 'Wielki przekret' IP: *.sympatico.ca 05.01.03, 01:54 Co slychac i sasiadow NAJWIĘKSZY RABUNEK SKARBU NARODOWEGO USA Jak podaje American Free Press z 21 stycz. 2002 r. w kołach rządowych USA, rozgłosu nabiera próba odzyskania przez państwo kontroli nad produkcją pieniędzy. Ciągle większość Amerykanów nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w 1913 r. grupka syjonistów w Kongresie (po wyjeździe chrześcijańskich kongresmanów na Święta Wielkanocne) przegłosowała ustawę o przejęciu od Kongresu produkcji dolarów. Utworzono wtedy prywatny bank żydowski pod mylącą nazwą Federal Reserve, który przejął prawo produkcji nowych potrzebnych państwu pieniędzy. Nie znający bliżej sprawy myśleli i myślą, że Federal Reserve jest agencją rządową, podczas gdy jest to prywat-na korporacja, która dowoli produkuje dolary i dysponuje nimi jak swoją własnością (American Free Press z 24 XII 200l r.). Prezydent John Kennedy próbował pozbawić Federal Reserve prawa produkowania pieniędzy i prze-kazać z powrotem to prawo Kongresowi, ale wiemy, że nie zdążył zlikwidować uprawomocnionego największego rabunku skarbu narodowego, jaki istniał kiedykolwiek w dziejach ludzkości. Obecnie za prezydenta Busha podejmuje się ponownie to trudne zadanie. W związku z tym pierwsze burzliwe posiedzenie odbyło się 8 stycznia. Eksperci krytykują Federal Reserve Board za sekretną działalność i nadużycia pieniężne, a Kongres za lekceważenie swych obowiązków i swej roli jako stróża prawa. Forum zorganizowane przez Center for the Study of Responsive Law 8 stycznia br. w National Press Club w Waszyngtonie było niestety niezauważone i zignorowane przez mass media. (Center jest jednym z projektów Ralpha Nadera). Jeden z mówców, Robert Auerbach, profesor University of Texas i były ekonomista związany z House Banking Comittee, powiedział: pracownicy federalni naciągali, a nawet łamali prawo, udzielając pożyczek obcym krajom bez zgody Kongresu. Wielu, włączając prezesa Alana Greenspana, przygotowywało i udzielało mylących zeznań, jeśli chodzi o charakter swoich spotkań. Rep. Henry Gonzalez (demokrata z Texasu) zwrócił uwagę w 1993 r., że urzędnicy federalni `planowali oszukać i zmylić Kongres. - Kariera Greenspana rozwijała się wyśmienicie i unikała głębszej krytyki dzięki kadrze przychylnych dziennikarzy i Kongresowi, który traktował Greenspana bardziej jako bóstwo niż publiczną osobę - powiedział Nader. - Członkowie Senatu i House Banking Committees prześcigają się nawzajem w pochwałach Federal Reserve Board i zadają mało istotne pytania. Kilku tylko, z Bernie Sanders na czele można uznać za tych, którzy usiłują podważyć działalność Federal Reserve Board i stawiają mu trudne pytania. Gdy Greenspan ponownie został wybrany na stanowisko w 1996 r. po tym, jak raport przygotowany przez General Accounting Official wskazał na nadużycia i marnotrawstwo w Federal Reserve, sen. Tom Harkin (demokrata z Iowa) chciał, aby Senat debatował nad sprawą, ale jego propozycja została odrzucona. - Zwolennicy Greenspana w mediach zaczęli atakować Harkina za starania, aby Senat ustosunkował się do nominacji Greenspana - powiedział Nader. - The Washington Post określił Harkina jako przeszkodę; The New Jork Times zaś pisał o nim jako o bezmyślnym barbarzyńcy. Al. Hunt z The Wall Street Journal określił starania Harkina jako zupełnie nie na miejscu. (Wszystkie te trzy gazety są kontrolowane przez grupę Bilderberg). Federal Reserve zdobywa biliony dolarów, sprzedając i kupując rządowe papiery wartościowe... uzyskuje procent ze Skarbu Państwa, potem wydaje te pieniądze według własnego życzenia i zwraca pozostałą sumę do Skarbu Państwa. - Federal Reserve ustala swój własny budżet i finansuje z niego swoją własną działalność - mówi dalej Nader. - Kongres nie ma nic w tym do powiedzenia. Budżet nie idzie do Office of Management and Budget. Jest określany i administrowany tylko i wyłącznie przez Federal Reserve. - Mamy tu do czynienia z poważnym skandalem - powiedział Jeff Faux, szef Economic Policy Institute. - Ze skandalem związanym z potężną koncentracją siły poza zasięgiem i kontrolą instytucji demokratycznych. Pomimo wyjawienia wielu spraw, nie zwrócono jednak uwagi na fakt, że Federal Reserve jest prywatną - a nie federalną - instytucją kilku bankowców. W naszych czasach jedną z największych bolą-czek większości krajów jest olbrzymie zadłużenie, którego narody nie są w stanie zlikwidować. Niezależne pisma takie jak kanadyjski Michael czy amerykański Spotlight wykazywały, że w większości przypadków suma kapitału została już spłacona wielokrotnie w postaci odsetek procentowych, a dług kapitału nie zmniejszył się ani o jeden cent. Świadczy to, że w pożyczkach tych jest gdzieś wielka niesprawiedliwość. Ale gdzie? Odpowiedź na to pytanie wymaga przypomnienia sprawy, o której media milczały przez dziesiątki lat. Dopiero ostatnio zaczęto pisać w mediach nie-zależnych o największym rabunku w historii, jakim było przejęcie produkcji pieniędzy w USA przez żydowski bank prywatny. Jak podaje American Free Press z 24 grudnia 2001 r., ten prywatny bank pod mylącą nazwą `Federal Reserve dowoli produkuje dolary bez pokrycia i dysponuje nimi jak swoją własnością. Przy pomocy tak nabywanych dolarów grupa globalistów (syjonistów) usiłuje zgromadzić w swym ręku wszystkie bogactwa świata. Dalszym krokiem rabunku bogactw świata jest to, że Federal Reserve, poprzez Bank Światowy, a szczególnie poprzez Międzynarodowy Fundusz Waluto-wy - pożycza na wysoki procent różnym krajom do-lary rzekomo dla ich gospodarczego rozwoju. I w tym tkwi trudna do uwierzenia przewrotność bankierów syjonistycznych, którzy rujnują ekonomicznie i moralnie narody. Pożyczane pieniądze nie idą na rozwój gospodarczy krajów. Idą one najczęściej do prywatnych kieszeni agentów globalizmu przy władzy, ale te rzekome długi krajowe mają spłacać obywatele danych krajów. Jest to `planowe wyniszczanie narodów przez śmiercionośną pomoc finansową. Długoletnia amerykańska dziennikarka w Moskwie, Anne Williamson, w książce pt. Contagion: The Betrayal of Liberty - Russia and the United States in the 1990s, na przy-kładzie Rosji po rzekomym upadku komunizmu opisała cały mechanizm zniszczenia krajów przez globalistyczne finansjerę, która zmierza do zgromadzenia wszystkich bogactw świata w ręku małej grupki i do wprowadzenia jednego systemu światowego, w którym będą tylko dwie klasy społeczne: nieliczna grupa absolutnych władców świata i skoszarowane w obozach pracy masy, bez żadnych ludzkich praw jak u-dokumentował amerykański oficer wywiadu, dr John Coleman, w swej źródłowej pracy pt. Conspirators Hierarchy. American Free Press z 28 stycznia 2002 r. po-daje jak przez Międzynarodowy Fundusz Monetarny światowa finansjera na usługach globalizmu zadłuża kraje, systematycznie przejmując (rabując) bogactwa tych krajów. Autor publikacji, kongresman Ron Paul z Teksasu, pisze m. in. `Międzynarodowy Fundusz Walutowy dotowany przez różne kraje będące jego członkami, podobnie jak ONZ, zabiera pieniądze podatników i wysyła je do różnych krajów w formie pożyczek. Stany Zjednoczone co roku wpłacają na ten Fundusz około 37 miliardów rocznie. Należy tu za-znaczyć, że Ameryka hojnie szafuje pieniędzmi na różne strony, zapożyczając się na astronomiczne sumy u bankierów, którzy są właścicielami banku Federal Reserve. A bank Federal Reserve może wyprodukować tyle pieniędzy, ile zechce, gdyż są to pieniądze robione z niczego. Jest to nic innego tylko fałszowanie pieniędzy, które we wszystkich praworządnych systemach uchodzi za jedno z największych przestępstw przeciwko państwu. `Propaganda głosi - pisze dalej autor - że Międzynarodowy Fundusz Walutowy jest organizacją, która zwalcza ubóstwo w krajach rozwijających się, ale fakty wskazują na zupełnie co innego. Pożyczane pieniądze idą do kieszeni skorumpowanych dyktatorów. Skutek jest taki, że narody zostają Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: historyk Re: prof Kazimierz Poznanski 'Wielki przekret' IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 05.01.03, 02:12 Miły Panie from Canada, idź Pan spać i nie zawracaj dupy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elzbieta NASZ WSPOLNY TRUD IP: *.sympatico.ca 28.02.03, 03:15 Nasz trud -------------------------------------------------------------------------------- Kochani, utworzylismy nowa witryne, ktora dopiero od miesiaca sluzy Polakom w Polsce i na Emigracji. Witamy Was zawsze z otwartym polskim sercem. Dzisiaj otrzymana statystyka jest dla mnie szokujaca. Swiadczy, jak bardzo jestesmy potrzebni. Jak bardzo potrzebny jest glos wolny, wolnosc ubezpieczajacy. W trudzie kladziemy podwaliny po Polske Niepodlegla Suwerenna Wolna. Nikt, zadna sila nas nie powstrzyma. Racja jest po naszej stronie. Z Wasza pomoca zwyciezymy. Piszcie do nas, piszcie do mnie odwaznie. gertruda90@hotmail.com Kontakt z Wami to nasza sila. Zjednoczeni dopniemy celu, kiedy to wrog juz nigdy nie bedzie nas zniewalal i gangrena moralna zagrazal. Elzbieata ********************* Statystyka odwiedzin: Top 26 of 26 Total Countries # Hits Files KBytes Country 1 14559 31.21% 5359 20.38% 15471 14.35% Canada 2 13215 28.33% 8261 31.42% 34751 32.23% Poland 3 11280 24.18% 7801 29.67% 37316 34.61% Unresolved/Unknown 4 4591 9.84% 2303 8.76% 9833 9.12% Network 5 1746 3.74% 1505 5.72% 4912 4.55% US Commercial 6 210 0.45% 175 0.67% 700 0.65% Australia 7 170 0.36% 146 0.56% 601 0.56% Non-Profit Organization 8 127 0.27% 123 0.47% 476 0.44% Netherlands 9 100 0.21% 95 0.36% 477 0.44% Germany 10 88 0.19% 84 0.32% 216 0.20% France 11 87 0.19% 50 0.19% 1038 0.96% Namibia 12 58 0.12% 46 0.17% 213 0.20% US Educational 13 54 0.12% 52 0.20% 182 0.17% Switzerland 14 51 0.11% 49 0.19% 228 0.21% United States 15 49 0.11% 46 0.17% 267 0.25% United Kingdom 16 48 0.10% 46 0.17% 199 0.18% Norway 17 47 0.10% 44 0.17% 256 0.24% Belgium 18 47 0.10% 46 0.17% 144 0.13% Finland 19 47 0.10% 37 0.14% 123 0.11% South Africa 20 28 0.06% 27 0.10% 87 0.08% Sweden 21 20 0.04% 4 0.02% 49 0.05% Brazil 22 11 0.02% 11 0.04% 104 0.10% International (int) 23 8 0.02% 8 0.03% 89 0.08% Zimbabwe 24 6 0.01% 5 0.02% 28 0.03% Austria 25 5 0.01% 4 0.02% 73 0.07% Italy 26 1 0.00% 1 0.00% 2 0.00% Seychelles polonia-swiata.org Jak cudownie, ze mozemy sie tu spotkac, byc razem, myslec o naszej Ojczyznie, dla niej dzialac. Dla dobra dzis zyjacych, dla przyszlych pokolen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elzbieta Re: NASZ WSPOLNY TRUD IP: *.sympatico.ca 28.02.03, 13:25 KTOS MUSI CZUWAC, ZEBY KTOS SPOKOJNIE SPAC MOGL -------------------------------------------------------------------------------- ----------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elzbieta Powaga sytuacji IP: *.sympatico.ca 02.03.03, 00:41 Re: Gaude Mater Polonia! Autor: jasiek z toronto Data: 01-03-03 22:46 Panie Arkadiuszu, w obecnej sytuacji niezadowolenia spolecznego, pomysl kwasniewskiego z utworzeniem partii prezydenckiej w zasadzie nie ma racji bytu, gdyz odrzucenie jewropejskiego kolchozu jest rownoczesnym votum nieufonosci dla obecnego nie-rzadu i w tym przypadku tworzy sie realna mozliwosc utworzenia tymczasowego rzadu na okres nie dluzszy jak 90 dni, co jest wystarczajacym czasem na rozpisanie wyborow do Sejmu i Senatu - mam na mysli znanych i nieskorumpowanych kandydatow do Sejmu i Senatu. Ale, jesli kwasniewskiego "ekipa" sprowokuje sytuacje pozwalajaca na wprowadzenie stanu wyjatkowego z racji obecnego niezadowolenia spolecznego, a byc moze skorzystac z tego stanu rzeczy, wowczas tworzy sie dla niego i jego "ekipy" mozliwosc utrzymania "tylka" na sali sejmowej do czasu, az wepchniecie do jewropejskiego kolchozu stanie sie faktem do czego usilnie dazy. Aby uniknac kwasniewskiego "geszeftu", to WSZYSCY musza stanac na blokadach: od chlopa do posla, by policja nie szukala (nie miala mozliwosci znalezc) pretekstu do uzycia sily, gdyz Rolnicy sa ostatnia szansa na rozpoczecie myslenia na temat wolnej i niepodleglej (nikomu) Polsce. (pomijam sprawe legalnego uruchomienia i polaczenia Polakow zamieszkalych poza granicami Polski z Polska. Mam na mysli pomoc w doslownym tego slowa znaczeniu). =========================== jasiek z toronto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UWAGA!!! UWAGA!!! adres: *.sympatico.ca = SPAMERZY i PSYCHOLE !!! IP: *.lublin.mm.pl 02.03.03, 00:48 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elzbieta Re: adres: *.sympatico.ca = SPAMERZY i PSYCHOLE IP: *.sympatico.ca 02.03.03, 23:26 : Re: Moj syn - moja tarcza Zbrojna Polska Zolnierz Date : Sun, 02 Mar 2003 16:35:56 +0800 Reply Reply All Forward Delete Put in Folder...InboxSent MessagesDraftsTrash Can Printer Friendly Version > Temat: The Epitemy of Ignorance > > Autor: Richard (Toronto-HSE-ppp3668866.sympatico.ca) > Data: 01.03.03 17:35 > > Dearest Public, > > If I may, I'd like to share a public service announcement with > all of you. This does not apply to all, but a good few of you, > yes. It has come to my attention that my mother and mentor, > Elzbieta, has been greatly misunderstood by many of you. What > pains me the most is that along with this misunderstanding, > you add insult to injury especially when all my mother means > is well. [...] To piekny list, Pani Elu, wart oprawienia w ramki i powieszenia na scianie, I powinna byc Pani z syna dumna. Ja ze swojej strony mysle ze ci ktorzy na Pania warcza i obrzucaja blotem - robia to nie z przyczyn merytorycznych ale wylacznie z dwoch pobudek - z obawy ze Pani dzialalnosc zburzy ich bezkarnosc, lub z powodu bolu odciskow na ktorych Pani stoi. Nomoze jest jeszcze trzeci powod - ze im za to placa :). Usciski dla Obojga. Miroslaw Podsuwam aktualny KU, uzupelnony dluzszym komentarzem (link nizej) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elzbieta Re: adres: *.sympatico.ca = SPAMERZY i PSYCHOLE IP: *.sympatico.ca 02.03.03, 23:31 ludku maly: Ty nie wiesz, co to jest spam. Ja od wczoraj - tak. W ciagu dwoch dni otrzymalam 2 485 emaili. Wszyskie od wielbicieli ze Zbrojnej Polski - Zolnierz Dyskusje. Co to znaczy, jak zolnierz pokocha !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elzbieta Powazne wypowiedzi IP: *.sympatico.ca 06.03.03, 08:18 O co toczy się gra? Warto przeczytać O co toczy się gra? Adam Wielomski Mniej więcej za jakiś miesiąc Irak przestanie istnieć, Saddam Husajn nie będzie już żył, lub też dostanie się w łapy Amerykanów, którzy wytoczą mu proces w najlepszym stalinowskim stylu, taki sam jaki jakieś samozwańcze narody zjednoczone wytoczyły byłemu suwerenowi Jugosławii. Należę do tych nielicznych ludzi, którzy od samego początku udzielali poparcia Saddamowi Husajnowi - nie ze względu na jakąś sympatię dla dyktatora Iraku, bo raczej sympatycznym to on się nie wydaje, ale ze względu na pewne zasady. Polityka Stanów Zjednoczonych budzi mój wstręt. Jednym z zasadniczych powodów rzekomej wyższości demokracji nad formami autorytarnymi jest podobno pokojowy charakter demokracji, przeciwstawiony militarystycznym autorytaryzmom. Pokojowy? To chyba żart. Stany Zjednoczone uczestniczyły w ostatnich latach w tylu wojnach, najechały tyle suwerennych państw, że trudno je nazwać państwem pokojowym. Wymienię tylko te, które pamiętam: inwazje na Haiti, Grenadę, Irak, Serbię, Afganistan, Somalię, Panamę. Amerykańskie siły okupacyjne - zwane eufemistycznie "pokojowymi" - gnębią lub gnębiły wiele narodów świata. A wszystko to w imię demokracji i obrony praw człowieka. I właśnie to ideologiczne uzasadnienie powoduje mój głęboki sprzeciw wobec amerykańskiego imperializmu. Ameryka nie broni żadnych praw człowieka. Wszystkie "pokojowe" wojny Stanów Zjednoczonych mają cele polityczne i gospodarcze. Poprzez kolejne wojny rząd amerykański nakręca koniunkturę gospodarczą, dzięki zakupom broni. Wojna z Afganistanem, bliska z Irakiem i kolejna zapowiadana - z Koreą - nieprzypadkowo zbiegają się z recesją. Wall Street znalazła sposób na wychodzenie z recesji poprzez koniunkturę wojenną. Ameryka cierpi na znaczną nadprodukcję i musi zwiększać chłonność rynku przez wojny zaczepne - pewnym paradoksem jest, że zjawisko to po raz pierwszy opisał bodaj Włodzimierz Lenin, wprowadzając pojęcie "imperializmu jako najwyższego stadium kapitalizmu". W wojnie z Irakiem nie chodzi przecież o żadne prawa człowieka, czy rozpowszechnianie broni masowego rażenia, bo najwięcej broni tego typu w tym rejonie posiada Izrael - mający nie mniej wojowniczych przywódców co Irak. Telewizja podała ostatnio, że Amerykanie planują, zaraz na początku wojny, zrzucić komandosów w celu "zabezpieczenia irackich szybów naftowych przed podpaleniem przez Irakijczyków". Ciekawe dlaczego Amerykanie tak martwią się o te szyby naftowe? Czyżby to był powód wojny? Czy też powodem tym jest groźba wyprodukowania bomby atomowej, która mogłaby spaść na Jerozolimę? Prawdopodobnie obydwie te przyczyny się łączą, dowodząc zarazem rzeczywistych intencji Amerykanów. I nie miałbym nic przeciwko tej wojnie, gdyby prezydent George Bush powiedział: "Irak należy do obcego i wrogiego nam świata islamskiego. Cywilizacja zachodnia musi bronić swoich interesów politycznych i ekonomicznych. Nasza racja stanu wymaga zniszczenia Iraku i zaprowadzenia tam naszego porządku". Gdyby tak zostało to powiedziane, to stwierdziłbym, że są to słowa zasługujące na szacunek. Bush byłby wtedy nowym wcieleniem Ludwika Świętego, który rozpoczął wojnę w celu rozszerzenia obszaru dominacji cywilizacji zachodniej nad wschodnimi barbarzyńcami; byłby jak Juliusz Cezar podbijający Gallów, aby zanieść im zasady klasycznej cywilizacji i kultury. Co jednak słyszymy? Bajdurzenie o wojnie pomiędzy światem demokracji a "osią zła" państw rządzonych przez dyktatorów, gdzie nie są przestrzegane prawa człowieka! Ohyda! Jak po 11 września można powtarzać ideologiczne mrzonki Francisa Fukuyamy? Jako członek cywilizacji zachodniej, oczywiście poparłbym krucjatę przeciwko światu obcego nam islamu. Ale jako autorytarysta i antydemokrata...? Co mam uczynić, gdy słyszę o krucjacie demokratycznego mocarstwa, które niczym protestancki kaznodzieja naucza o prawach człowieka, na państwo, któremu obce są nihilistyczne wzorce liberalnej demokracji? Oczywiście popieram Saddama Husajna - tylko za to, że nie jest demokratą i nie przestrzega praw człowieka. Popieram Irak, mimo że nie należy on do naszego świata cywilizacyjnego, podczas gdy Stany Zjednoczone w jakiś tam sposób przynależą (choć są na peryferiach katolickiej wizji porządku). Już widać jak będzie wyglądała ta wojna: na amerykańskich bombach, które spadną na Bagdad, na irackie szpitale i szkoły, będą narysowane białe gołąbki pokoju - Stany Zjednoczone walczą przecież nie przeciwko Irakowi, ale "przeciwko wojnie" i irackim zbrojeniom. Agresja amerykańska nie będzie klasyczną wojną, lecz "pokojową interwencją" w obronie praw człowieka, demokracji i pokoju. Prawdopodobnie Prezydent Bush nawet nie wypowie Irakowi wojny, gdyż to nie będzie wojna, a jedynie akcja policyjna w obronie pokoju, wolności i tolerancji. Jak się słyszy taki cynizm, to jak można nie sympatyzować z Irakiem? To, co niepokoi, to fakt, że w tej demoliberalnej krucjacie przeciwko "osi zła" wezmą udział także nasi żołnierze. Czyżby Leszek Miller liczył na jakieś pola naftowe w Iraku? Śmiechu warte. Adam Wielomski ******************************************************************************** Wczoraj York University w Toronto - Kanada - objal strajk. 45 tysiecy studentow opowiedzialo sie przeciwko wojnie z Irakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elzbieta LUDNOSC IRAKU CZEKA HORROR IP: *.sympatico.ca 06.03.03, 12:22 Horror is facing Iraqi people Posted By: Elizabeth (gertruda90@hotmail.com) (Toronto-HSE- ppp3668506.sympatico.ca) Date: Thursday, 6 March 2003, at 4:00 a.m. In Response To: Canadian. Student Protest the war (Elizabeth) IF PRESIDENT BUSH orders the invasion of Iraq, powerful airstrikes with thousands of bombs and missiles would be combined with quick ground assaults — a combination intended to overwhelm Saddam Hussein’s defenses, keeping him from mustering catastrophic retaliation and convincing his forces they can’t win, Pentagon officials have said. They said Wednesday that part of that plan is to launch an initial air bombardment using 10 times the number of precision-guided weapons fired in the opening days of the 1991 war. Targets will include Saddam’s military and political headquarters, air defenses, communications facilities and systems Saddam could use to launch chemical and biological weapons the Bush administration says he has. But some of the ordnance possibly earmarked for Iraq includes a new kind of weapon — the biggest in the U.S. conventional arsenal, NBC News’ Jim Miklaszewski reported Wednesday. The United States could drop a new weapon, nicknamed “the mother of all bombs.” It weighs 21,000 pounds. Like its predecessor, the “daisy cutter,” the bomb’s blast would create a huge mushroom cloud. The weapon could be used for shock value, dropped well away from populated areas. FRANKS BRIEFS BUSH Advertisement Defense Secretary Donald H. Rumsfeld, meanwhile, and the commander who would lead the war, Gen. Tommy R. Franks, met with President Bush to discuss war plans for ousting Saddam. Both said after the White House meeting that Bush had not yet decided whether to order an invasion. But Franks said the U.S. forces now arrayed against Iraq, said to number at least 230,000 with many more on the way, are prepared for the go-ahead. “Our troops in the field are trained, they’re ready, they are capable,” Franks said at a Pentagon news conference. On Tuesday, Joint Chiefs of Staff Chairman Gen. Richard Myers reiterated what military planners have been saying in background talks with reporters for some time: that in an attempt to force a quick resolution and minimize casualties, an attack on Iraq would be swift and more intense in the early hours than the prolonged bombing that preceded ground action in the 1991 war. -------------------------------------------------------------------------------- Slide show: Shipping out An Army family journal CONFLICT AT A GLANCE France, Russia, Germany take stand against war Powell: Division plays into Saddam's hand The U.S. plans to drop 10 times the bombs in the start of the air campaign in Iraq as at the start of the Persian Gulf war, officials say U.S. expels 2 Iraqi diplomats Student anti-war protests small, scattered -------------------------------------------------------------------------------- “If asked to go into conflict in Iraq, what you’d like to do is have it be a short conflict,” Myers said. “The best way to do that is to have such a shock on the system that the Iraqi regime would have to assume early on that the end is inevitable.” He spoke in an interview with American newspaper reporters. ‘LEAVE NOW AND GO HOME’ • Iraq interactive library • An issue guide • U.S. deployments • The U.N. role • Tools of warfare • Slide show: Saddam's Iraq • The order of battle • Complete coverage: Conflict with Iraq While some 20 percent of the bombs dropped during the last Gulf War were precision-guided, about 70 percent of the ordnance dropped this time would be guided by lasers, satellites or video cameras, a top Central Command official told reporters in a briefing Wednesday. He contended that because of that, civilian casualties could be lower than the estimated 3,000 in the 1991 war. Franks, however, said the number was unpredictable and would depend in part on Saddam. Franks also said he could not estimate how many Americans might die in an Iraq war, but he expressed “incredible confidence” in their ability to fight and win. Franks also declined to offer an estimate of how long a war might last, even in general terms. Many military officials have said they expect it to be shorter than the 1991 war, which began with a five-week bombing campaign followed by a decisive 100-hour ground war to liberate Kuwait. In the 1991 war, 148 U.S. troops were killed. FRANKS: NO PREDICTIONS Franks said that in the leadup to that conflict, there were predictions of many U.S. casualties, and few people anticipated the ground phase of the war would be so short. Gen. Tommy Franks “Since we can’t know what the duration will be, we can’t predict, using some formulation, some mathematical model, what casualties might look like,” he said. “And so I won’t predict numbers of casualties, but I will say that we’ll continue to work to do the job at the least cost in terms of lives, both our own and Iraqi, and the least cost in terms of trade.” Pentagon officials who discussed the matter Wednesday said bombing targets would include Saddam’s military and political headquarters in Baghdad and elsewhere, air defenses, communications facilities and systems that could be used to launch chemical or biological attacks. As part of the psychological, or “psy-ops,” campaign aimed at weakening the Iraqi army and undermining support for Saddam, U.S. planes on Tuesday dropped 420,000 leaflets in southern Iraq. “Leave now and go home,” some leaflets said. “Watch your children learn, grow and prosper.” MORE MARINES JOIN BUILDUP Improvements in U.S. aircraft and other advances mean five times as many bombs can be launched today with the same number of aircraft, another official said. The air campaign would be coupled with ground troops, thousands of whom have been deployed to the gulf region this week. A Marine at Camp Lejeune, N.C., gets a farewell kiss Wednesday before shipping out with 2,200 of his peers. Hundreds of Marines at Camp Lejeune, N.C., joined the Persian Gulf buildup on Wednesday. Some 2,200 Marines from the 26th Marine Expeditionary Unit said goodbye to their families before being bused to a nearby port where they’ll board three amphibious assault ships. The ships, which left Norfolk, Va., on Tuesday, are the USS Iwo Jima, an amphibious assault ship; the USS Nashville, an amphibious transport dock ship; and the USS Carter Hall, an amphibious dock landing ship. -------------------------------------------------------------------------------- “Time is running out” March 5 — By the end of this week, the U.S. will have 300,000 troops in the gulf region. NBC’s Andrea Mitchell reports on the rapid buildup. -------------------------------------------------------------------------------- Late last week, the Pentagon ordered the deployment of 60,000 more troops. A U.S. official, speaking on condition of anonymity, described them as follow-on forces, possibly to be used as a second wave after an initial invasion, or as part of a postwar force. U.S. officials said they expect some 300,000 U.S. troops to be positioned in the gulf region by the end of this week. BIGGER THAN GULF WAR The new orders mean that before the first shot has even been fired, the total U.S. deployment already far outstrips the 250,000 personnel who fought in the Gulf War 12 years ago. Some of the troops are already in Iraq. NBC’s Miklaszewski re Odpowiedz Link Zgłoś