Mecz ważniejszy od sądu?

04.06.06, 00:08
Tylko ciebie zwykły Polaku kazali by doprowadzić w kajdanach !!!
Równi , równiejsi przed prawem i przed Bogiem (tylko u tego drugiego już nie będzie tak różowo).
    • brutus_wojownik Re: Mecz ważniejszy od sądu? 04.06.06, 10:29
      T nie wina Pana Dorna tylko Wysoki Sad nie wypełnia swoich obowiazków do jakich
      z mocy prawa jest obowiązany . Jeżeli poodjete przez Sąd srodki w celu
      przesłuchania świadka zawiodły a wynika to jedynie z lekceważenia wezwań sądu
      to proszę wystawić NAKAZ ARESZTOWANIA na okres 7 dni co w tym czasie zapewni
      możliwość pzrzesłuchania. Istnieje cały wachlarz możliwości jakie ma sąd do
      zapewnienia aby swiadek zgłosił się na wezwanie a min. GRZYWNA, NAKAZ
      DOPROWADZENIA PRZEZ POLICJĘ.. Niech więc sądy po raz kolejny nie ulegają siłom
      politycznym i niech okażą swoją niezależnbość.
      • robertrobert2 Re: Mecz ważniejszy od sądu? 04.06.06, 11:10
        dorn brzmi prawie jak dałn
    • leniak Re: Mecz ważniejszy od sądu? 04.06.06, 11:47
      wysoki jest Dorn to mu się na szcztach władzy zakręciło w łebku nieco.
      ale może chociaż jako kibic się wykaże?
      taki koordynator na przykład to lubi sądy szczególnie w sprawach
      hydraulicznych...
    • Gość: Bron Re: Mecz ważniejszy od sądu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 22:14
      Gdyby takie hece wyczyniał jakiś Janik albo inny minister z SLD, to środki
      masowego rażenia zjadłyby go już dawno na surowo. Ale pisiorowi taka
      bezprzykładna bezczelność i arogancja uchodzi na sucho. Jak zresztą wiele
      innych; wanny Wassermana, lżące i poniżające innych polityków oświadczenia
      kaczora mniejszego od kotów itp.
    • qqbek Re: Mecz ważniejszy od sądu? 05.06.06, 22:21
      hanskloss2005 napisał:

      > Tylko ciebie zwykły Polaku kazali by doprowadzić w kajdanach !!!
      > Równi , równiejsi przed prawem i przed Bogiem (tylko u tego drugiego już nie bę
      > dzie tak różowo).

      Tak... tak oto rządzi Prawa i Sprawiedliwa koalicja... mając w głębokim
      poważaniu władzę sądowniczą (ją trzeba mieć w poważaniu głębokim a nie
      doskwierającym jak się ma kryminalistów z "Samo-żłobo-ochrony" i bankowców z
      Ligi Polskiego Rydzykanctwa w koalicji) władza wykonawcza korzysta z pełni
      swobód klasy próżniaczej... nic tylko ich wybrać na kolejną kadencję.

      Nie dość, że Sąd robi wyjątek dla zapracowanego ministra, to zostaje
      ostentacyjnie olany w swoich wysiłkach... IV Rzeczpospolita nadchodzi, czas na
      emigrację.
Pełna wersja