Sen o światłach

18.01.03, 02:46
A może bardziej ułatwiłoby miejską komunikację w Lublinie, nie
systematyczne jej utrudnianie i spowalnianie przy pomocy
świateł, ale przymusowe rozśrodkowanie lokalizacyjne
najczęściej odwiedzanych biur, banków, urzędów i innych
obiektów użyteczności publicznej. Czy one koniecznie muszą
funkcjonować w samym centrum, które przecież "się dusi" i nie
jest "z gumy"? Przecież, coraz wiecej spraw bedzie się
załatwiało "na dystans" (przez telefon, internet). Myślę że
koncepcja tunelu i podobnych mu, bezkolizyjnych przejazdów
przez miasto do najbardziej zaludnionych dzielnic i do takich
rozśrodkowanych obiektów, przy jednoczesnym bardzo
konsekwentnym ograniczeniu ruchu w samym centrum, np. przy
pozostawieniu w nim jedynie określonej komunikacji zbiorowej
oraz wprowadzeniu na jego obrzeżach parkingów, może byłoby
dobrym rozwiązaniem problemu? Centrum powinno pełnić w takim
układzie funkcje m.in. reprezentacyjne, kulturalne, czy
towarzysko-turystyczne, a nie urzędowe.
    • Gość: u Re: Sen o światłach IP: 212.182.123.* 18.01.03, 16:50
      Gratuluję Panu Prezydentowi pomysłu! Proponuję na każdym
      skrzyżowaniu zrbić światła. Ronda wymyślono po to aby uch na
      skrzyzowaniu był bezkolizyjny, po co więc sygnalizacja świetlna.
      Reguły sąchyba jasne:pierwszeństwo ma pojazd będący już na
      rondzie.
      A panów polcjantów zapraszam na skrzyżowanie ulic Czeremchowej i
      Kolorowej. Codziennie dochodzi tu do wymuszeń pierwszeństwa
      jadących ul. Czeremchową w stronę al. Warszawskiej, choć są
      muszą ustąpić pierwszeństwa wyjeżdżającym z ul Kolorowej
      (pierwszeństwo z prawej na równorzędnym skrzyżowaniu)...
      • Gość: Jasiu Re: Sen o światłach IP: 212.182.102.* 18.01.03, 22:29
        A co ma znowu prezydent do świateł???? - następny nawiedzony???? Swiatła na
        rodnach założyli bo takie są przepisy w w unii i jeśli chcemy tam być musimy
        się dostosować, czy to ma sens to już inny karabin. To, że Małysz dzisiaj nie
        wygrał to też wina Pruszkowskiego??? - stuknij się w głowę czymś ciężkim
        najlepiej.
        • lodbrok Re: Sen o światłach 19.01.03, 00:40
          Ze światłami na rondach w unii to nie do końca prawda. W aglomeracji miejskiej
          Nantes, jest chyba z tysiąc rond i na żadnym nie widziałem świateł. Za to
          wszystkie mają tak wyprofilowany kształt, że trzeba przed nim zwolnić, ale
          jednocześnie można sobie trochę skrócić drogę. Pomysł z wyprowadzeniem urzędów
          ze śródmieścia może jest i niezły, ale tak kosztowny i nierealny jeśli chodzi o
          podjęcie stosownych decyzji przez nasze władze, że tym samym niemożliwy do
          zrealizowania...
          • Gość: Jasiu Re: Sen o światłach IP: 212.182.102.* 19.01.03, 03:48
            Tysiąc rond w Nantes??????? Byłem w kilku miastach Fracji i takie rondo jak u
            nas widziałem tylko jedno, ze światłami zresztą, tam prawie wcale nie stosuje
            się rond.
            Chciałbym zobaczyć tego odważnego który wyprowadzi urzędy na obrzeża miasta i
            posłuchać co wtedy o nim się napisze jak to UM traktuje petentów każąc jednym
            jeździć do np. Wydział Finansowego na Zadębie, innym do Wydziału Gospodarki
            Komunalnej na Szerokie a jeszcze innym do np. Wydziału Spraw Administracyjnych
            do Zemborzyc - no chyba, że ktoś zna sponsora który za marnych parę milionów
            postawił by duży wieżowiec w jednym punkcie poza śródmieściem i zgromadził w
            nim cały Urząd.
            Gdyby prezydent posłuchał Doćka i w celu wyprowadzenia służb miejskich z
            centrum zaczął budować za pieniądze miasta taki budynek, dopiero podniósł by
            się wrzask (sam Dociek pierwszy), że taka biedy a urzędnicy pałace stawiają,
            zresztą zgodnie z sugestią ratusz też pewnie powinno by się przenieść gdzieś
            pod Turkę bo przecież jak nic ktoś głupi postawił go w śródmieściu:)
            • dociek Sen o światłach i biurach 19.01.03, 11:39
              Był taki, być może ,niezły pomysł, żeby naszych miejskich bosów i urzędników
              przemeldować do zdewastowanego niestety obecnie (na 100%) pustego i
              niewykorzystanego, ale przede wszystkim - istniejącego biurowca po FSC, zanim
              go jeszcze pozwolono, bez zahamowań i żadnych konsekwencji, tak wykończyć i
              zmarnować. Ale podobno było to niewygodne dla petentów. Ja sądzę, że raczej
              dla urzędników (Masz coś wspólnego J. z urzędami; pracujesz tam?!). Bo, wg
              mnie, wystarczyłoby uruchomić w tamtą stronę jedną pewną (punktualną i
              regularną!) linię MPK. Chyba jako kontrpropozycję zaproponowano z samego
              Ratusza zaprojektowanie i budowę od zera biurowca na placu z Wieniawskim przy
              Racławickich przed Domem Żołnierza... Teraz, na odmianę postanowiono
              zagospodarować przejęty przy Piłsudskiego biurowiec, ale okazuje się, że nie
              ma nawet szmalu na adaptację, a poza tym pomieszczenia tam są tak ciasne, że
              trzeba je bardzo przebudowywać.
              • Gość: ryża małpa Re: Sen o światłach i biurach IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 19.01.03, 12:08
                Dziękuję bardzo> Już mi wystarczyło, że z POręby musiałam zap.... po paszport
                na północną!!! Skwar , lato, autobusy nie jeżdża a ja zasuwam na piechote z
                1000 - lecia DO Biura! Znacznie lepszy dojazd mam do centrum, przy okazji
                jeszcze pare rzeczy moge załatwić , a nawet po pwprowadzeniu linii autobusowej
                ( która oczywiście szerokim łukim ominie moje osiedle , tak jak nocne żółtki)
                to w ogóle podróż zajmie mi 1,5 godz. w jedna stronę. Już lepiej przeprowadzić
                sie do Lubartowa.
                Kto mądry to wymyślił, co?????????????????????????
              • Gość: Jasiu Re: Sen o światłach i biurach IP: 212.182.102.* 19.01.03, 12:11
                Nie, nie pracuję w UM i zdaje się, że wyrzuciłeś z pracy również ludzi z
                biurowca byłego Daewoo.
                Kto ci bzdur naopowiadał, że to zrujnowany budynek???? ta zółć już ci nawet
                oczy zalała.
                Przejedź się w ramach niedzielnej wycieczki na ul. Mełgiewską i zobacz na
                własne oczy. W tym biurowcu jest biuro syndyka Daewoo i sam byś się zdziwił ilu
                ludzi tam pracuje (ja również tam pracowałem w ub. roku).
                ALe żebyś nie żył w nieświadomości powiem ci o co ci chodzi i jakie to
                absurdalne.
                Chyba nie odróżniasz byłego Daewoo od Zakładów Metalurgicznych, a jeśli mylą ci
                się fakty i jeśli nie wiesz o czym mówisz to po co się odzywasz???
                Tam duży i w miarę nowoczesny biurowiec został doszczętnie rozgrabiony przez
                mieszkających w okolicznych barakach-mieszkaniach socjalnych ludzi
                (przyjezdnych zresztą również) do tego stopnia, że wyrwano pisuary, muszle
                klozetowe, futryny - w efekcie do pierwszego piętra został obity blachą.
                Niestety miasto nie mogło się tam wprowadzić choćby bardzo chciało. Wszystkie
                zakłady przemysłowe były kiedyś państwowe i decydować mógł co najwyże wojewoda
                (na naszym terenie). A biurowiec Odlewni był własnością warszawskiego Ursusa
                (podobnie jak jeszcze część innych budynków np. Małej Hali) i z chwilą
                sprzedaży Odlewni Stalexportowi budynki nadal pozostały własnością Warszawy,
                przed upadkiem Odlewni zaczęto wyprowadzać z biurowca urzędników i dyrekcję na
                GSZ gdzie po ogłoszeniu upadłości przenieśli się wszyscy urzędnicy jeszcze
                pracujący (likwidujący firmę) łącznie z likwidatorem i jego zastępcami (dlatego
                biurowca nikt nie pilnowała, bo pracująca jeszcze przez jakiś czas straż
                przemysłowa a potem ochrona - pilonowała majątku Stalexportu). Likwidatora
                Stalexport po 2 latach wyrzucił i skierował wniosek do prokuratury, ale z kolei
                zatrudnił go warszawski Ursus tworząc spółkę dla pieczy nad swoim majątkiem na
                terenie Odlewni - mi.in biurowcem, dzisiaj część pomieszczeń jest wynajmowana,
                ale biurowiec nie nadaje się do niczego i nadal jest własnością społki
                należącej do warszawskiego Ursusa.
                • dociek Re: Sen o światłach i biurach 19.01.03, 15:02
                  Ok, chyba masz rację... Być może, z podświadomej litości, chciałem, żeby
                  jednak ci urzędnicy mieli nieco bliżej do centrum ;-). Myślałem o Ursusie.
                  Jednakże nadal uważam, że koncentracja, szczególnie w zabytkowym i b. ciasnym
                  centrum Lublina wszelkich obiektów usługowo-biurowych jest złą koncepcją.
                  Dotyczy to nie tylko samych urzędów państwowych i samorządowych, ale również i
                  firm, np. banków, dyrekcji, itp. Sądzę, że wypadałoby w tej kwestii wzorować
                  się na handlu, który , poza pozostawionymi w śródmieściu reprezentacyjnymi
                  sklepami przeniósł się do większych dzielnic, bliżej mieszkańców.
                  • pepperoni78 Re: Sen o światłach i biurach 19.01.03, 18:05
                    Jasne. Wybierałem sie na ferie na wycieczkę z jednym ze sprawdzonych lubelskich
                    biur podruży. Wybierałem się. Siedziba biura została przeniesiona z
                    Krakowskiego pod Wólkę Lubelską. A tam po prostu nie chciało mi się jechać.
                    Chyba nawet żaden MPK tam nie dojeżdża.
        • Gość: u Re: Sen o światłach IP: 212.182.123.* 22.01.03, 00:08
          Gość portalu: Jasiu napisał(a):

          > A co ma znowu prezydent do świateł???? - następny nawiedzony???? Swiatła na
          > rodnach założyli bo takie są przepisy w w unii i jeśli chcemy tam być musimy
          > się dostosować, czy to ma sens to już inny karabin. To, że Małysz dzisiaj nie
          > wygrał to też wina Pruszkowskiego??? - stuknij się w głowę czymś ciężkim
          > najlepiej.
          Ty Jasiu najpierw przeczytaj dobrze artykuł a dopiero później się wypowiadaj,
          ok?
          Ja tylko odpowiedziałem, że zakładanie świateł było oczkiem w głowie
          preztydenta...
          A ja wcale nie chcę wchodzić do UE i co? masz na to odpowiedź, mądralo?
          • Gość: Jasiu nik cię nie zmusza IP: 212.182.102.* 22.01.03, 14:28
            Jasne, że mam i do tego wcale nie koniecznie trzeba być mądralą - dziwne, że
            sam o tym nie wiesz tylko trzeba cię informować - zostaniesz w Europie Kuczmy
            lub Łukaszenki bo innego wyboru już miał nie będziesz i jak się kiedyś spotkamy
            to ci opowiem jak żyją w Unii a ty mi jak ci leci na Białorusi, tylko trzymaj
            się ciepło:)
Pełna wersja