Natura plci pieknej....

01.02.03, 13:43
Hm, moze bede generalizowac, ale czemu jest tak, ze jak Kobieta sie ubiera,
chociazby szla gdzies do sklepu na przeciwko, to przygotowania zajmuja Jej
ponad godzine?
Czemu jest tak, ze przygotowania do glupiego klubu trwaja i przedluzaja sie
w nieskonczonosc?? A zakupy w towarzystwie Kobiety to mordega, i za kazdym
razem trzeba oceniac, w tym Ci dobrze, w tym lepiej, a tak naprawde jest Ci
ganz egal?
Natomiast dysputy o tasiemcowym serialu wsrod Kobiet, sa po prostu
irytujace. Niemniej jednak, czemu zarazem Kobieta nie moze zrozumiec, ze
mozna pasjonowac sie tym, jak 22 facetow biega po boisku za skorzana
pileczka??? I co gorsza z tej meskiej pasji nabija sie ile wlezie??
Obserwacje li tylko z jednego wieczoru podczas ogladania meczu Arsenalu z
druzyna Dudka. ;]
pozdr. nicnierozumiejacy hm`
    • Gość: ryża małpa Re: Natura plci pieknej.... IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 01.02.03, 14:10
      hm` napisał:

      > Hm, moze bede generalizowac, ale czemu jest tak, ze jak Kobieta sie ubiera,
      > chociazby szla gdzies do sklepu na przeciwko, to przygotowania zajmuja Jej
      > ponad godzine?

      A gdzie ty taka babę znalazłeś?

      > Czemu jest tak, ze przygotowania do glupiego klubu trwaja i przedluzaja sie
      > w nieskonczonosc??

      hehehe , chca byc dla Was piekne ...doceniłbys trudy!

      A zakupy w towarzystwie Kobiety to mordega, i za kazdym
      > razem trzeba oceniac, w tym Ci dobrze, w tym lepiej, a tak naprawde jest Ci
      > ganz egal?
      j.w. Naprawde jest ci ganz egal? Moje obserwacje mówią, że facetom nie jest
      wszystko jedno - tylko, że oni sami o tym nie wiedzą:-)

      > Natomiast dysputy o tasiemcowym serialu wsrod Kobiet, sa po prostu
      > irytujace.
      Po raz drugi: skąd Ty bierzesz takie kobiety?
      Niemniej jednak, czemu zarazem Kobieta nie moze zrozumiec, ze
      > mozna pasjonowac sie tym, jak 22 facetow biega po boisku za skorzana
      > pileczka??? I co gorsza z tej meskiej pasji nabija sie ile wlezie??
      Bo mecz nie ma ani celu ani fabuły. a cos bez sensu i fabuły ( bo jakie to ma
      znaczenie czy wygra ten czy tamten?) mnie prezynajmniej nie podnieca.

      > Obserwacje li tylko z jednego wieczoru podczas ogladania meczu Arsenalu z
      > druzyna Dudka. ;]
      > pozdr. nicnierozumiejacy hm`

      Nie płacz. Nie Ty jeden.
      • Gość: hm` Re: Natura plci pieknej.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.03, 16:20
        Jesli chodzi o zakupy, to naprawde jest wszystko jedno, kiedy marzy sie tylko
        i wylacznie o tym by isc juz z tego cholernego sklepu.
        pozdr. hm`
        • pepperoni78 Re: Natura plci pieknej.... 01.02.03, 17:42
          O, tak. Zakupy z kobietą... Wychodzimy do sklepu X kupić Y, a przy okazji
          trzeba odwiedzić 150 innych sklepów i obejrzeć dokładnie 50% oferowanego w nich
          towaru...
          • rena_gd Re: Natura plci brzydkiej... 01.02.03, 18:47
            pepperoni78 napisał:

            > O, tak. Zakupy z kobietą... Wychodzimy do sklepu X kupić Y, a przy okazji
            > trzeba odwiedzić 150 innych sklepów i obejrzeć dokładnie 50% oferowanego w
            nich
            >
            > towaru...

            O, tak... a jak sympatycznie jest wtedy, gdy pewien pan wychodzi kupić np.
            farbę i pędzle, a kupuje wiertarkę... ech... jak byłoby nudno, gdyby zawsze
            człowiek szedł wg schematów...

            pozdrawiam
            nieschematyczna rena
            • Gość: Ciupazka Re: Natura plci brzydkiej... IP: 62.233.194.* 01.02.03, 19:50
              Nie przeszkadzało mi, że płeć brzydka interesowała się sportem, ,
              zainteresowaniami kulinarnymi, różnymi pasjami, ale walczyłam z płcią
              brzydką tą samą bronią. On na narty, ja też na narty, on na wspinaczki, ja też
              najpierw na kurs wspinaczkowy, a potem na obozy, ale już razem ,
              on się kształci, ja też sią kształcę, on dobrze ugotował to, co lubi, ja też
              to samo itd. Do sklepów chodziliśmy oddzielnie i zaspakajali potrzebę raczej
              chodzenia i oglądania, rzadziej kupowania czegoś. Był to taki luz
              psychiczny, to samo z chodzeniem na mecze. Kto miał ochotę, to szedł, kto nie
              miał, to w inny sposób czas spędzał. Na efekty nie trzeba było czekać, płeć
              brzydka szybko zrozumiała, że nie wygra i grzecznie razem budowaliśmy
              następnie życie w rodzinie. Nie narzekał, nie marudził, jak hm`, kompromisy,
              kompromisy i to one nie pozwalały się rozstać, no i ten ogrom obowiązków,
              które na nas ciążyły oraz odpowiedzialność za ich wykonanie do końca. Na
              tych dwóch naturach: płci brzydkiej i płci pięknej można było polegać, ba z
              czasem zrozumieć sens ich istnienia.
              • Gość: hm` Re: Natura plci brzydkiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.03, 21:26
                Ja marudze? Jak marudze jak ja nie marudze? Ja li tylko pytam, bo nie
                rozumiem. Ot co! ;]
                pozdr. hm`
              • lodbrok Re: Natura plci brzydkiej... 02.02.03, 00:20
                Ciupazko masz rację, a przynajmniej dużo jej. A żeby coś zrozumieć to trzeba
                przeżyć. Rada dla hm`: Nie staraj się zrozumieć. Spróbuj się pogodzić z
                rzeczywistością albo... szukaj innej partnerki z nadzieją ze ta następna nie
                będzie miała tych wad co pierwsza. Alle szanse są znikome. Zresztą kobiety
                robią tak samo:-)))
              • Gość: Casey Re: Natura plci brzydkiej... IP: *.proxy.aol.com 02.02.03, 01:53
                Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

                > Nie przeszkadzało mi, że płeć brzydka interesowała się sportem, ,
                > zainteresowaniami kulinarnymi, różnymi pasjami, ale walczyłam z płcią
                > brzydką tą samą bronią. On na narty, ja też na narty, on na wspinaczki, ja
                też
                >
                > najpierw na kurs wspinaczkowy, a potem na obozy, ale już razem ,
                > on się kształci, ja też sią kształcę, on dobrze ugotował to, co lubi, ja
                też
                >
                > to samo itd. Do sklepów chodziliśmy oddzielnie i zaspakajali potrzebę raczej
                > chodzenia i oglądania, rzadziej kupowania czegoś. Był to taki luz
                > psychiczny, to samo z chodzeniem na mecze. Kto miał ochotę, to szedł, kto
                nie
                > miał, to w inny sposób czas spędzał. Na efekty nie trzeba było czekać, płeć
                > brzydka szybko zrozumiała, że nie wygra i grzecznie razem budowaliśmy
                > następnie życie w rodzinie. Nie narzekał, nie marudził, jak hm`, kompromisy,
                > kompromisy i to one nie pozwalały się rozstać, no i ten ogrom obowiązków,
                > które na nas ciążyły oraz odpowiedzialność za ich wykonanie do końca. Na
                > tych dwóch naturach: płci brzydkiej i płci pięknej można było polegać, ba
                z
                >
                > czasem zrozumieć sens ich istnienia.
      • ziedrzec Re: Natura plci pieknej.... 03.02.03, 08:31
        Gość portalu: ryża małpa napisał(a):

        > > Czemu jest tak, ze przygotowania do glupiego klubu trwaja i przedluzaja s
        > ie
        > > w nieskonczonosc??
        >
        > hehehe , chca byc dla Was piekne ...doceniłbys trudy!

        Małpko, czy aby na pewno dla nas? Bo mi się wydaje, że kobiety ubierają się
        ładnie i stroją itp dla innych kobiet.
        • Gość: ryża Re: Natura plci pieknej.... IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 03.02.03, 10:30
          Istnieje taka opcja....ale raczej nie.
          • Gość: Paul Re: Natura plci pieknej.... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 11:10
            Gość portalu: ryża napisał(a):

            > Istnieje taka opcja....ale raczej nie.
            Jest to "opcja" podstawowa. Wydaje mi sie (prosze, prosze, ile we mnie juz
            ostroznosci po 6 mo. w Polsce...;-}), ze wszelkie dzialania podejmowane przez
            obie plcie w celach portretowtch to dzialania skierowane do osob drugich.
            Przez akceptacje (lub nieakceptacje) tego co robimy, jak wygladamy, jacy
            jestesmy budujemy swoj obraz, obojetnie jak pozytywny, czy samodestrukcyjny, by
            zaspokoic potrzebe szeroko rozumianego dobrego samopoczucia. To wszystko. Bez
            odnosnikow spolecznych byc z cala pewnoscia nasza cywilizacja zmierzala by w
            innym kierunku, ani lepszym, ani gorszym; innym. Kobiety podpatruja siebie
            nawzajem i czesto bezwiednie zmieniaja cos w swoim image'u, tak samo z facetami.
            Faceci od zarania staraja sie podobac kobietom i spelnic ich wyobrazenia.
            Zadne z plci nie robi tego dla plci przeciwnej. Robimy to dla siebie
            samych. "Czlowiek lodowy" np. podpatrywal swych kolegow i tak jak oni chcial
            polowac lepiej, byc bardziej odwaznym, sprawnym, lepiej zbudowanym, by przezyc,
            a gdy juz przezyl, szukal partnerki (oczywiscie dla siebie, nie dla
            uszczesliwienia owej partnerki;-}), natomiast potencjalne partnerki stawaly sie
            co raz bardziej wybredne, widzac lepiej polujacych, bardziej sprawnych,
            przewidujacych samcow. Wyscig sie zaczal. Obie strony wystartowaly
            rownoczesnie i w zaleznosci od plci czynily odpowiednie kroki....by sie
            podobac, zyskac zaufanie, jako samiec i samica....zeby przezyc. Z czasem nasza
            cywilizacja sprawila ze wyscig stal sie bardziej skomplikowany, to oczywiste.
            Podstawy jednak sa te same. Nawet osobniki "celowo" kreujace sie na niedbale,
            dekadenckie, czyt. nie malujace sie, z rozwianym wlosem, brudne, o wiotkich i
            chudych cialach sa jakie sa, by zamanifestowac swym wygladem i postempowaniem
            przynaleznosc do innej grupy. Doskonale to widac na festiwalach i imprezach
            kreujacych sztuke "ambitna". Kobiety krotko ostrzyzone, czasem ostrzyzone na
            lyso, w okularach, chudzi, "niedbale" ubrani faceci w okularach, "luzne
            stroje", etc. Co innego widac na wiejskich dyskotekach, gdzie kroluja jaskrawe
            makijaze, dresy, slowem osobniki zdrowe i krzepkie. Itd, itp.....
            Uszanowanie,
            Paul

            • Gość: ryża małpa Re: Natura plci pieknej.... IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 03.02.03, 11:14
              To fakt , że człowiek szuka akceptacji u innych ale tu też są metody : jedni(
              jedne) czuja sie super jak inne baby zielenieja z zazdrości a inne jask facetom
              jęzory zwisaja do pasa. Nie ma normy:-)
    • pepperoni78 Która płeć piękniejsza?? n/t 01.02.03, 21:40

      • Gość: Ciupazka Re: Która płeć piękniejsza?? n/t IP: 62.233.194.* 01.02.03, 23:54
        Pepperoni, a którą ty byś mógł oglądać od rana do wieczora? A może swój
        własny klon , powielony np, 1000 razy? Wiadomo, że kobiety, na kim byście swe
        rozkochane oczy zawieszali, hę? Chyba nie jesteś gejem!
        • pepperoni78 Re: Która płeć piękniejsza?? n/t 02.02.03, 09:13
          Prawdę mówiąc cały dzień chodzę wszędzie z lusterkiem. I taka myśl kołacze mi
          się po głowie: Boże, masz niezłe poczucie humoru. ;)
          • Gość: Ciupazka Re: Która płeć piękniejsza?? n/t IP: 62.233.194.* 02.02.03, 11:22
            Mne to ne vadi, ahoj!
    • Gość: Grendel Re: Natura plci pieknej.... IP: *.swit.futuro.pl / *.swit.futuro.pl 02.02.03, 23:31
      hm` napisał:

      Niemniej jednak, czemu zarazem Kobieta nie moze zrozumiec, ze
      > mozna pasjonowac sie tym, jak 22 facetow biega po boisku za skorzana
      > pileczka??? I co gorsza z tej meskiej pasji nabija sie ile wlezie??

      A moja tam sama mnie ciągnie żeby iść na jakiś meczyk.
    • jetbang Re: Natura plci pieknej.... 03.02.03, 10:11
      hm` napisał:

      > Hm, moze bede generalizowac, ale czemu jest tak, ze jak Kobieta sie ubiera,
      > chociazby szla gdzies do sklepu na przeciwko, to przygotowania zajmuja Jej
      > ponad godzine?
      > Czemu jest tak, ze przygotowania do glupiego klubu trwaja i przedluzaja sie
      > w nieskonczonosc??

      Cóz ja akurat nie mam z tym problemów 5 max 15 minut i po problemie!!! ufff

      A zakupy w towarzystwie Kobiety to mordega, i za kazdym
      > razem trzeba oceniac, w tym Ci dobrze, w tym lepiej, a tak naprawde jest Ci
      > ganz egal?

      Niechodzę na zakupy ze swoją kobietą chyba że to ja mam coś kupić to wtedy ona
      jest potrzebna bo jakoś nie moge nic konkretnego znaleźć!!! hihihihi

      > Natomiast dysputy o tasiemcowym serialu wsrod Kobiet, sa po prostu
      > irytujace.

      Dbam o to by nie miała czasu na te opery mydlane!!! i jest z tym spokój!!!

      Niemniej jednak, czemu zarazem Kobieta nie moze zrozumiec, ze
      > mozna pasjonowac sie tym, jak 22 facetow biega po boisku za skorzana
      > pileczka??? I co gorsza z tej meskiej pasji nabija sie ile wlezie??
      > Obserwacje li tylko z jednego wieczoru podczas ogladania meczu Arsenalu z
      > druzyna Dudka.


      Wiesz szczerze powiedziawszy mnie też denerwuje jak widzę tych 22 facetów
      uganiających sie po trawie i tarzających sie w błocie. Moze to uraz z
      dzieciństwa bo mój ojciec sędziował kiedyś mecze wrrrrrrrrrr.

      Acha ja jestem facetem!!! ;)

      Pozdrówka!!! :)
      • Gość: Ciupazka Re: Natura plci pieknej....i płci brzydkiej... IP: 212.182.27.* 03.02.03, 14:39
        Oglądałam kiedyś mecz piłki nożnej na plazy nudystów w Bułgarii, niedaleko
        Primorska w wykonaniu pięknych, zgrabnych, dobrze zbudowanych, młodych
        mężczyzn . Nie powiem, żebym się nudziła jako kobieta, a i oko było na czym
        zatrzymać bez obrzydzenia. Natomiast nie mogłam patrzeć obojętnie, a wręcz
        z pewną odrazą na starych , z brzuszkiem panów łysiejących na tej samej
        plaży, którzy z wnukami i wnuczkami na golasa paradowali tam i z powrotem po
        plaży. Czy zawsze " jakiegoś mnie panie Boże stworzył, takiego mnie masz"
        mamy prawo obnosić wśród swoich bliźnich lub sobie obcych ludzi? Dlatego
        też i kobiety i mężczyźni poprawiają swój image, żeby nie straszyć innych.
        Kobieta stroi się własciwie tylko dla kobiet, męzczezna i tak nie widzi
        stroju, widzi to coś, co pryciągają jego zmysły samcze, przecież , nie strój!
        Chociaż zewnętrzny ogólny widok może te zmysły jeszcze bardziej pobudzić.
        Ale to wszystko dobrze widzi się i reaguje na to do pewnego wieku mości
        panowie i panie, tak, tak! Nie oznacza to, żeby na stare lata obie płcie
        chodziły zaniedbane.
    • vanilja Re: Natura plci pieknej.... 03.02.03, 15:04
      Nie przeczytałam jeszcze co inni odpowiedzili Ci na ta refleksję, ale co mi sie
      przede wszystkim nasuwa na myśl, to gdybym ja była z taka babką co sie godzine
      wybiera do sklepu naprzeciwko a pozostały czas zajmuja jej rozmowy o serialach
      brazylijskich, to bym ja tłukła mokrą szmatą przez łeb 3 razy dziennie. No i
      gdzieżes Ty ja wykopał ta kobitę, wydawało mi sie że ten gatunek juz wymiera
      jednak powolutku z nudów.
      A poza tym to Twoja wypowiedź leciuteńko zalatywuje mi męskim szowinizmem, o
      ile nie była to li tylko prowokacja.....
      • Gość: Ronja Re: Natura plci pieknej.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.03, 19:15
        Vanilka!
        Piątka!
        To samo mi przyszło do głowy...
        Spójrzmy po kobietach, tzn. koleżankach jakie znam - jeden egzemplarz na
        dziesiątki łazi długo po sklepach... i się maluje przed wyjściem do sklepu...
        • pepperoni78 Re: Natura plci pieknej.... 03.02.03, 19:22
          Czyli to my mamy pecha?? Chociaż z drogiej strony... moja ciotka baaardzo nie
          lubi robić zakupów.
          • Gość: Ronja Re: Natura plci pieknej.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.03, 19:29
            Hmm, ta druga strona zabrzmiała przewrotnie:)
          • vanilja Re: Natura plci pieknej.... 04.02.03, 09:59
            pepperoni78 napisał:

            > Czyli to my mamy pecha?? Chociaż z drogiej strony... moja ciotka baaardzo nie
            > lubi robić zakupów.

            Chodzi Ci naturalnie o Ciocię Gienię?.........
Inne wątki na temat:
Pełna wersja