Dodaj do ulubionych

Grilowanie na balkonie

06.07.06, 19:02
Nastała ciepła pora, a wraz znia buraki wyciągaja na balkon boczki, karkówki
i oczywiście piwko ...
Czy tylko mnie to przeszakadza ?
Obserwuj wątek
    • bu2m Re: Grilowanie na balkonie 06.07.06, 19:06
      Ostatnio też miałem taki przypadek. Sąsiad z ostatniego piętra piknikował z
      grillem na balkonie. Rozchodzące się dookoła zapachy spowodowały, że zrobiłem
      się głodny.
      Mi to nie przeszkadza. Byle dym nie walił w moje okna.
      • Gość: czystopraktyczna Re: Grilowanie na balkonie IP: *.pronet.lublin.pl 06.07.06, 19:09
        zapach jedzenia mi też nie przeszkadza ale ten śmierdzący dym albo smród
        podpałki jest tragiczny.
        W domu wszystko śmierdzi dymem
        jeszcze jak ktoś na ostatnim piętrze mieszka to pół biedy bo dym do góry idzie,
        ale gorzej jak w dole palą to inni mają dym w domu, nawet firanki przechodzą
        tym "aromatem"
        wrrrrrrrrr
    • Gość: czystopraktyczna jak by mi ktoś pod oknem rozpalił to chyba bym IP: *.pronet.lublin.pl 06.07.06, 19:06
      z awanturą poleciała. albo zaciągnęła bym się papierosem i prosto w nos
      burakowi dmuchnęła z odległości 10 cm.A jak nie dałoby to skutku to pa policję
      zadzwoniła
      to szczyt chamstwa.
      • Gość: nie-burak to zwykłe chamstwo i buractwo IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 06.07.06, 19:27
    • Gość: joAnna Re: Grilowanie na balkonie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.06, 22:01
      ....boczki, karkówki i oczywiście piwko ...
      To akurat mi nie przeszkadza.Ale ten śmierdzący dym z grilla.(Ale za to jaki szpan.)
      Bardziej przeszkadza mi dym papierosowy.Jest gorąco,potwierane okna,a sąsiad o 5-tej rano,o północy ze smierdzącym paierosem na balkonie.Dym i smród prosto do pokoju....
      A ten dym mi przeszkadza,bo ostatnio rzuciłam palenie i taki smród papierosa przyprawia o mdłości.To samo jest z dymem z grilla.Chamstwa nigdy nie oduczy chamstwa.
      • lubelak6 Re: Grilowanie na balkonie 09.07.06, 12:42
        A mnie męczy dym z grilla. Nie ma czym oddychać, a sasiedzi kopcą mi żarciem w
        okna. Przecież to jest chyba karalne!!
        • Gość: dorota Re: Grilowanie na balkonie IP: 62.233.130.* 09.07.06, 12:47
          Jest juz jakies miasto,gdzie nie mozna palic paierosow na balkonie.
          Grillowanie to w/g duzo wieksze "przestepstwo",najlepiej chyba zapytac w
          administracji.
          • Gość: Anka Re: Grilowanie na balkonie IP: *.chello.pl 09.07.06, 12:52
            dorota, czy ty się możesz odczepić od palaczy balkonowych? Jak Cie czytam to
            targają mną wyrzuty sumienia. MOi sasiedzi te mają taką potworną sąsiadkę.To
            gdzie ja ma kurna palić???? W domu rodzina nie pozwala, na balkonie śmierdzi
            sąsiadom, w pracy trzeba iść kawał drogi do palarni (tam to dopiero śmierdzi).
            Znikąd zrozumienia...
            • Gość: dorota Re: Grilowanie na balkonie IP: 62.233.130.* 09.07.06, 13:57
              Te wyrzuty sumienia to prawidłowa reakcja...!!

              NIECH CIE TARGAJA CORAZ CZESCIEJ

              Jesli juz kogos musisz truc,to truj swoich,czyli rodzine,a nie osoby obce.
              Nie po to meczyłam sie ze zgubieniem nalogu,aby ktos teraz zmuszal mnie do
              palenia biernego.
              Pytasz :To
              > gdzie ja ma kurna palić????

              A co mnie to obchodzi ,ze cie wszedzie gonia,pal gdzie chcesz tylko nie zmuszaj
              mnie do oddychania tym samym powietrzem.
            • Gość: dorota Znikad zrozumienia IP: 62.233.130.* 09.07.06, 14:40
              I jeszcze gwoli wyjasnienia....

              "MOi sasiedzi te mają taką potworną sąsiadkę"

              Logicznie rozumujac to wlasnie ty jestes ta potworna sasiadka,nie ja,bo to twoi
              sasiedzi ;-)

              Strasznie sie wzruszyłam twoim ciezkim losem:
              "w pracy trzeba iść kawał drogi do palarni (tam to dopiero śmierdzi).

              ojej ojej nawet w palarni smierdzi ;-

              Przyjmij moje wyrazy wspolczucia z powodu ciezkiego losu
              • Gość: Anka Re: Znikad zrozumienia IP: *.chello.pl 09.07.06, 15:09
                oczywiście, że miałam siebie na myśli, jako tę potworną sasiadkę! W ogóle post
                był w żartobliwej formie, ale widać moje poczucie humoru nie do każdego trafia.
                Jest specyficzne, nie przeczę:)
                • Gość: dorota Re: Znikad zrozumienia IP: 62.233.130.* 09.07.06, 15:12
                  A moje wyrazy wspolczucia to myslisz ,ze na serio?
                • Gość: dorota Re: Znikad zrozumienia IP: 62.233.130.* 09.07.06, 15:17
                  Teraz sie "rozpatrzyłam " i domyslam sie,ze Anka i JoAnna to jedna osoba.
                  Ciesze sie,ze nie musze do wieczora udowadniac swoich racji.
                  • Gość: Anka Re: Znikad zrozumienia IP: *.chello.pl 09.07.06, 17:38
                    oj, nie. Z JoAnną mam wspólną tylko część imienia. Ja tu jestem tylko i
                    wyłącznie jako Anka
                    • Gość: Rolnik sam w dolin Palenie i gril=chamstwo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 23:49
                      Czy wiecie, ze dawno, bardzo dawno temu w autobusach PKS tzw. dalekobieznych
                      mozna bylo palic papierosy, bo "biedni palacze" musieli sie meczyc bez palenia.
                      GLUPOTA TOTALNA. A czy wiecie, ze dawno, bardzo dawno temu na posiedzeniach rad
                      wydzialow.... wolno bylo palic!!!!CHAMSTWO I PARANOJA WSROD NAUKOWCOW. Nie
                      znosze papierosow, palenia i palaczy: oni poprostu nas , ciagle jeszcze,
                      terroryzuja. Chcielibyscie widziec palacza w rozterce? To pojezdzijcie winda w
                      jednym z wiezowcow UMCS-u; Tam facet, jak uczniak, zaciaga sie w windzie a gdy
                      ktos wsiadzie to.... chowa papierosa w zacisnieta piesc a w windzie smrod
                      wstretny.Trzeba palaczy tepic. A gril na balkonie to tez chamstwo. Rolnik sam w
                      dolinie.
                      • Gość: dorota Re: Palenie i gril=chamstwo. IP: 62.233.130.* 10.07.06, 00:05
                        Rolniku,a czy wiesz,ze wczoraj,dzisiaj
                        i pewnie jeszcze jutro mozna palic na
                        stadionie ?
                        Wiesz jakie katusze przechodzimy wszyscy
                        niepalacy.Mozna machac jak pali ktos z lewej
                        strony,ale wtedy nagania sie dym palacza z
                        prawej strony.
                        Szukanie i zmiana miejsca na stadionie w czasie
                        meczu nie jest rozwiazaniem ,bo palacze siedza
                        wszedzie i jeszcze robia zdziwione miny na moje
                        oganianie sie.
                        Masz jakis pomysl jak z tym walczyc i wygrac?
                        • Gość: ja Re: Palenie i gril=chamstwo. IP: *.it-net.pl 10.07.06, 09:44
                          Coraz więcej jest miejsc, w ktorych obowiązuje zakaz palenia. I dobrze, nikt
                          nie ma obowiązku być biernym palaczem. Ale palacze też są ludźmi i powinni mieć
                          możliwość kultywowania nałogu. Mimo mody na niepalenie wielu z nas z nalogu nie
                          zrezygnuje. Skoro więc są pomieszczenia dla palących w urzedach i biurach, w
                          fabrykach , to dlaczego nie utworzyć na stadionach sektorow dla niepających
                          (lub dla palących)?
                          Do palących na balkonach - zwracajcie uwagę na sąsiednie balkony.Zdarza się, że
                          niedopałki fruwają z góry i spadają na suszące się ubrania. Moja higieniczna
                          sąsiadka , ze sterylnym mieszkaniem, niefrasobliwie rozrzuca pety gdzie
                          popadnie, zniszczyła mi tym sposobem nowy leżak.
    • Gość: Bucniebuc A najgorsze jest w tym piwko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 00:35
      No nie! Piana z piwka wali w okna?
      • Gość: leszeke Re: A najgorsze jest w tym piwko? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 10:30
        Gość portalu: Bucniebuc napisał(a):
        > No nie! Piana z piwka wali w okna?

        Tak jak dla palaczy nie jest problemem wyrzucanie petów za okno (czy np.
        opróżnianie popielniczek z samochodu na skrzyżowaniu ...) tak dla amatorów
        kilku szybkich piwek często nie jest problemem wyrzucenie potem puszek przez
        balkon, czy prowadzenie "rozmów" głosem słyszalnym w promieniu pół kilometra, o
        słownictwie nie mówiąc. Może uogólniem, ale jak widzę butelki porozbijane na
        chodnikach, obsikane i zaplute przystanki i okolice sklepów, to wydaje mi się
        że nie wszyscy jeszcze dorośli ...
    • mk_7778 Re: Grilowanie na balkonie 10.07.06, 10:38
      Nie tyle przeszkadza co bardziej powoduje ,że patrze na takich ludzi z
      politowaniem... bo grill na balkonie to już kompletna wieś jest.
      • Gość: Rolnik sam w dolin Re: Grilowanie na balkonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 13:40
        !). Do Doroty: dobrym pomyslem bylyby SEKTORY dla nalogowcow-palaczy. Ja czesto
        chodzilem na zuzel i tak samo cierpialem z powodu dymu z gardel palaczy. Czy
        ktos z palaczy zaakceptowalby gdybym --majac taki wstretny nalog--plul w kolo
        siebie , nie patrzac na ludzi wokol? Jest to mozliwe przeciez do wyobrazenia.
        2).Do Pana "ja": naprawde, doswiadczam tego samego: jest lato , okna i balkon
        pootwierane a ruch powietrza jest taki, ze pety z IV pietra trafiaja przez
        otwarte drzwi balkonowe do mnie , na I p. Mam juz wypalona wykladzine (jest
        sliczna oprocz tego wypalenia) zarzacymi sie petami. Ot "kultura". Rolnik sam w
        dolinie.
        • Gość: Anka Re: Grilowanie na balkonie IP: *.chello.pl 10.07.06, 18:52
          bardzo chciałbym nauczyć się pluć tak fachowo, jak plują chłoptasie na
          chodniku. I nie mów, ze tego nie ma. Marzę, aby plunąć gnojkowi prosto pod
          buta... Takiemu, który idzie i pluje co pół kroku, a co drugie pół mówi "k..."
          • folkatka Re: Grilowanie na balkonie 10.07.06, 19:12

            Dla mnie jakiekolwiek formy terroru wobec bliźnich to zwykłe chamstwo. Grill na
            balkonie. Tak po za tym - to co to za przyjemność? Grill ma sens na działeczcce,
            wśród zieleni i drzewek, ale na balkonie...?
    • leniak Re: Grilowanie na balkonie 11.07.06, 11:43
      z podobnych klimatów choć dźwiękowych
      naprzeciwko mnie mieszka jakiś matołek który np. dziś od ranka puszcza w kółko
      jakieś łupu cupu i to żeby jeszcze coś się zmieniało ale nie ono puszcza w
      kółko jeden utwór - gdyby to była perkusja możnaby powiedzieć ze perkusyjny...
      na policję dzwonić mi się nie chce ale pomyślałem że ze złośliwości czystej
      któregoś dnia puszczę jołopkowi na pełny regulator RM, może inniu mnie tu
      znienawidzą nawet, może... ale na dobre ewangelizacja też może wyjść...
      zastanawiam się tylko ile, znaczy jaką dawkę matołkowi zaserwować 1 dzień od 6
      rano do 22, czy np tydzień pełny?
      • Gość: Anka Re: Grilowanie na balkonie IP: *.chello.pl 11.07.06, 12:30
        spokojnie, leniak. Gdzie mieszkasz? Bo dzisiaj to ja puszczałam głośną muzykę,
        ale to z radości, że mam urlop, a dzieci na obozie. Cichutko nie było. No i nie
        ten sam utwór na okrągło. Ja tak czasami robię - za tych chłopaków - kur...ów
        co mi się drą pod balkonem do 2 w nocy.
        Rozpal grilla pod jego balkonem...
        • Gość: dorota Re: Grilowanie na balkonie IP: 62.233.130.* 11.07.06, 15:28
          Ojej ja tez slucham glosno...ale to nie ja.Ja kilka razy dziennie slucham
          ostatniej plyty zespolu TT - "Harpia" po kolei 12 utworow.
          Tej muzyki nie da sie sluchac po cichutku.
          Na swoje usprawiedliwienie ....niedlugo mi przejdzie i nie bede katowac
          sasiadow.Za to nie pale na balkonie,nie rzucam petow,puszek,butelek i nie
          prycze mieska na grillu balkonowym.
          • leniak Re: Grilowanie na balkonie 12.07.06, 23:18
            RM jednak nie puszczę sumienie by mi nie dało spokoju...
    • zo_h Re: Grilowanie na balkonie 11.07.06, 16:52
      Oczywiście zwyczaj kompletnie bez sensu, ale powiem Ci że na moim osiedlu raczej
      niespotykany. Za to parokrotnie widziałem takie "atrakcje" na nowych
      "grodzonych" osiedlach. Widać ludzie tam żyjący czują brak przestrzeni, który
      rekompensują sobie choćby balkonową namiastką "działki" z grillem.
      Niedaleko mojego bloku mam jednak inny przykład szukania bliskości z naturą w
      betonowej sypialni. W jednym z bloków mieszka osobą, która postanowiła zamienić
      swój balkon w miniaturowy las składający się z sosny oraz brzozy, która
      osiągnęła całkiem spore rozmiary i zagląda już w okna suszarni znajdującej się
      nad mieszkaniem tego delikwenta. To takie ciekawe kuriozum wypatrzone na Skarpie.

      Zresztą "osiedlowe" i "klatkowe" zwyczaje to bardzo ciekawy watek.

      Pozdrawiam.
      • dociek Re: Grilowanie na balkonie 12.07.06, 13:03
        Nie ma na szczęście na moim osiedlu takiego zwyczaju. Osiedle jest już w miarę
        stare, nie tylko wiekiem budynków, ale i mieszkańców. Co daje w efekcie większą
        ich wrażliwość na naruszanie własnej przestrzeni - zrobili by
        takiemu "grill'owiczowi" niezły kipisz.
      • dociek Re: Grilowanie na balkonie 12.07.06, 13:05
        Rzecz jasna, że "ZROBILIBY"; ta spacja wskoczyła odruchowo, z rozpędu.
    • Gość: dorota Re: Grilowanie na balkonie IP: 62.233.130.* 12.07.06, 21:52
      Nie stresuj sie pojedynczym bledem.
      Sie czyta i sie wie kto robi bledy i jakie i dlaczego :-)
      Kazdemu moze sie cos wypsnac niechcacy.
      Szkoda,ze wzorem innych forów ( tak sie to odmienia ?) nie mozna poprawic
      wlasnego bledu.
    • Gość: Esprit Re: Grilowanie na balkonie IP: 87.246.214.* 13.07.06, 10:24
      U nas administracja wydała zakaz grilowania na tarasach i balkonach.
      Wreszcie !!! Zwariować można było od tego smrodu, a gorąco i okien nie da się
      zamknąć. A buraki całe dnie na balkonach padlinę wędziły.
      • Gość: chochlik Re: Grilowanie na balkonie IP: *.lublin.mm.pl 13.07.06, 10:48
        Nie mam samochodu na wyjazdu w plener, nie mam działki, mam balkon, nie mam
        grila. Sąsiedzi też nie mają. Spokój.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka