Gość: kumak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.03, 01:14 Perfidna przypadlosc na forum- nienawisc. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Ciupazka Re: NIENAWISC-choroba dziedziczona w genach? IP: 62.233.194.* 09.02.03, 09:27 Miłość jest jej przedsionkiem, a ZAWIEDZIONA przeradza się w nienawiść, niestety bez udziału genów. Najgorszy już stan u niektórych - to mania prześladowcza. Emocjonalnie może być związane z osobą bliską , partią o innej opcji politycznej, światopoglądem itp. itd. Przypadłość ta tylko u niektórych forumowiczów objawia się wręcz chorobliwie. Co robić, ano tolerować to zjawisko, bo samo z siebie jako takie nie powstało i tu szeroki uśmiech do nich! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm` Re: NIENAWISC-choroba dziedziczona w genach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.03, 10:56 Tolerancja z biegiem czasu przerodzila sie w poprawnosc polityczna, dlatego bycie tolerancyjnym w ten przejaskrawiony sposob mnie dotyczyc nie bedzie. pozdr. hm` Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: NIENAWISC-choroba dziedziczona w genach? IP: 62.233.194.* 09.02.03, 11:23 A czy ja jestem tolerancyjna w przejaskrawiony sposób , hm`, napisz proszę,i czy to jeszcze da się wyleczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm` Re: NIENAWISC-choroba dziedziczona w genach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.03, 11:37 Hm, coz nie da sie wyleczyc, ale jesli tylko zaplacisz mi 1,5 tys zl za godzine sesji terapeutycznej, dwa razy w tygodniu. To mysle, ze za jakies pol roku zrobisz powazne postepy. No i jak piszesz sie na terapeute hm`??? pozdr. hm` Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: NIENAWISC- leczenie skuteczne! IP: 62.233.194.* 09.02.03, 11:56 To aż tak ze mną (sądząc po cenie za kurację) źle? Miej litość, na co ci tyle kasy? To ja za darmo do Ciebie odzywam się i jeszcze sprawia mi to przyjemność, a Ty żądasz zapłaty? Inaczej się policzymy, bierz narty i wychodzimy się poślizgać, ty na obrzeżach Łodzi, a ja Lublina, bo Zakopane za daleko i będziemy kwita. No najwyżej poczęstuję Cie dobrą naleweczką leczniczą na rozgrzanie, ale już po nartach. To moje lekarstwa na wszelkie smutki i frustracje i co najważniejsze prawie nic nie kosztują. Musisz mieć ogromne potrzeby, kiedy taką taksę proponujesz. Ale któż ich nie ma. Żebyś ty mnie widział na tych starych Polsportach. w butach Kasprowy, z kijkami w stylu też retro, to byś sobie odrazu humor poprawił! I to bez kasy. I dlatego i mnie też humor się poprawia, kiedy inni patrzą na mnie, jak na cudaka na tych górkach lubelskich lub na Roztoczu. Ale za to jeżdżę od nich wszystkich lepiej, he, he. No i z szacunkiem Panie Dzieju! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm` Re: NIENAWISC- leczenie skuteczne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.03, 12:01 Pecunia non olet. A ja coz mimo, ze mamy w okolicach Łodzi "Malinke"(taka gora, jest wyciag narciarski i takie tam), jezdzic na nartach nie umim. pozdr. hm` Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: NIENAWISC- leczenie skuteczne! IP: 62.233.194.* 09.02.03, 12:32 Wnet bym Ci dała narty, w domu mam z 5 par, a nawet i buty by się znalazły, żebyś tylko poczuł smak tego szaleństwa na swoich nogach i duszy. Eeech, ale polecam kupienie starych, używanych na giełdzie sportu zimowego, ba = u nas w punktach Caritasu sprzedają go za grosze i zanim się nauczysz, a setki razy się przewrócisz, to w zupełności Ci wystarczy taki sprzęt. Wiesz , jak o tym piszę, coraz bardziej we mnie dojrzewa zew w góry i wezmę urlop od pn. i na tydzień wyskoczę w góry prawdziwe, narty pod pachę, mały plecaczek i już mnie tu nie będzie! Hej! A Ty w tej Łodzi tak cały czas? sesja, czy co? Wynocha w góry też. Jak wy nie umiecie wypoczywać! O suchym pysku, chlebusiu i wodzie całe życie uciekałam w góry, nie tylko Tatry, Fagaras, Retezat, Bucegi, Alpy Julijskie, Riła, Piryn, Podkaukazie, bo dalej nie puszczali, już nie mówiąc o Tatrach Słowackich, które wzdłuż i wszerz przemierzyłam i latem i zimą. Nawet byłam w górach Biki k/Egeru z ciekawości czystej, jakie to Węgrzy mają góry. Zamiast za kurację Tobie , dam kasę sobie i wiesz ile na tym zyskam? Ano tyle, że nie przeliczę tego na żadne pieniądze, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm` Re: NIENAWISC- leczenie skuteczne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.03, 12:54 Ja tam wiem, ze nic nie wiem. Poza tym, ja generalnie nie lubie gor, latem nie lubie chodzic po gorach, gdyz jest to dla mnie bezsensu, takie moje zdanie. Zima nie lubie bo coz, nie umim jezdzic, i nie zlapalem tego narciarskiego bakcyla. pozdr. hm` Odpowiedz Link Zgłoś
ryza_malpa1 Re: NIENAWISC- leczenie skuteczne! 09.02.03, 13:12 Zbawco!!!! musze Twojego posta pokazac kilku osobom. Myślałm, że tylko ze mnie taki dziwoląg co chodzenie po górach uważa za bezcelowe - włożony we włażenie na górę wysiłek nie jest rekompensowany widokowo w dostateczny sposób..a nary...zimno , mokro i sekciarsko.... -- Item aryjskie rzeczoznawce, Wypierdy germańskiego ducha (Gdy swoją krew i waszą sprawdzę, Wierzcie mi, jedna będzie jucha), Odpowiedz Link Zgłoś
pepperoni78 Re: NIENAWISC- leczenie skuteczne! 09.02.03, 16:37 Bluźniercy!!! Gdybym mógł, łaziłbym po górach 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu, 30 (31, 29 lub 28) dni w miesiącu... Ech, doczekać tylko do majowego weekendu i... Witaj kochany Beskidzie... Moje Słońce nie jest o mnie zazdrosne. Wie dobrze, że jestem bardziej wierny niż pies. I tylko o góry może być zazdrosne. ;) Ale na to akurat portrafi przymknąć oko. Pozdrawiam. PS Nie rozumiem, jaką przyjemność może sprawiac leżenie przez 2 tygodnie w jednym grajdołku nad jeziorem??? Odpowiedz Link Zgłoś
pepperoni78 Re: NIENAWISC- leczenie skuteczne!PS 09.02.03, 16:40 I jeszcze jedno: żeby pokochać góry, trzeba je najpierw zrozumieć... Odpowiedz Link Zgłoś
ryza_malpa1 Re: NIENAWISC- leczenie skuteczne!PS 09.02.03, 17:55 Leżenie przez dwa tygodnie w jednym grajdołku nad jeziorem nie może sprawic przyjemności. Chyba , że to nie jezioro tylko fiord- wtedy mogę leżeć w grajdołku do końca świata:-)- zwłaszcza w milym towarzystwie:-) Albo nad morzem - tezmoge posiedzieć ale jesinia , jak nie ma ludzi i to nad Północnym ( ma niepowtarzalny zapach i skład "śmieci" na plaży - cos fascynującego :-) A najbardziej lubie miasta - i to duże ( poza wawą) - uwielbiam sie snuc ulicami, zwiedzać knajpy, jeśc rózne nowe , dobre rzeczy, włazic w bramy albo ludziom do ogródków i generalnie kultura matarialna bardziej mnie interesuje niz przyroda. A jak hałas mnie zmęczy, wyskakuje na łikend na wieś , wisze w hamaku i czytam - a iwczorem karetka nad pobliskie jesiorko, wykapac sie bez tłumu, grillek , piwko, radyjko ciche , gaaadanie do nadranem...ach, kredy te wakacje :-( Odpowiedz Link Zgłoś
pepperoni78 Re: NIENAWISC- leczenie skuteczne!PS 09.02.03, 18:01 Każdy odpoczywa w wypróbowany sposób. To, co innych męczy, innych relaksuje. Ponieważ moją pracę można nazwać umysłową, często odpoczywam z łopatą lub kosiarka na działce rodziców, gdzie wspólnie hodujemy warzywka i inne zielsko. Podejrzewam, że osoba, dla której łopata jest codziennym narzędziem pracy, nie odpoczęłaby w taki sposób. Czyż nie?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: NIENAWISC- leczenie skuteczne! IP: 62.233.194.* 09.02.03, 13:22 Gość portalu: hm` napisał(a): > Ja tam wiem, ze nic nie wiem. Poza tym, ja generalnie nie lubie gor, latem nie > > lubie chodzic po gorach, gdyz jest to dla mnie bezsensu, takie moje zdanie. > Zima nie lubie bo coz, nie umim jezdzic, i nie zlapalem tego narciarskiego > bakcyla. > pozdr. hm` Jeszcze bardziej smutno mi się zrobiło, idę więc sama na narty. Cuuuuddddoooo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: homo1 Re: NIENAWISC- leczenie skuteczne! IP: *.niemce.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 17:00 Proponuję zmienić tytuł na "Sposoby spędzania czasu wolnego". Co z tym wspólnego ma nienawiść? Wymienianie uwag (a raczej ględzenie) o wyższości gór nad jeziorami(lub odwrotnie), niczego nowego nie wnosi. Umyka gdzieś główny problem, według mnie istotny i poważny. Wystarczy wejść na jakiekolwiek forum, by przekonać się, że ona nas zżera, że zadomowiła się w naszych umysłach i sercach. Mnie to niepokoi, a nie to, z kim i gdzie uda się na narty ta czy inna pani. Nieprzekonanym dedykuję, niestety wciąż aktualny, fragment wiersza Szymborskiej: " Spójrzcie, jaka wciąż sprawna, jak dobrze się trzyma w naszym stuleciu nienawiść. Jak lekko bierze wysokie przeszkody. Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść." Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: NIENAWISC- ??? IP: 62.233.194.* 09.02.03, 17:40 A co homo 1 proponuje tym, których trawi nienawiść , czasami do wszystkiego? Osobiście nie dane mi było poznać tego uczucia, właśnie zdrowe odskocznie pozwalały na właściwą ocenę rzeczywistości, do nikogo nie mieć żalów i urazy, podchodzić z maksymalną dawką tolerancji zarówno do ludzi o innym swiatopoglądzie, przynależności do tej, czy też innej opcji politycznej, itp. , ale nie oznacza to, że nie będąc w żadnej sekcie będę milczała przy niewłaściwym ocenianiu szarej rzeczywistości.Poza tym pewne zjawiska na Forum nie są związane z nienawiścią, powiedziałabym, że raczej z brakiem rzetelnej wiedzy, braku zrozumienia pewnych procesów i ich oceny. Ale czy to jest nienawiść? Moim zdaniem - nie. Rozwiń pan, panie homo 1 ten temat, bo ja wróciłam właśnie z górek, wypoczęta, choć zmęczona fizycznie i nie bardzo czaję o co panu chodzi. Podaj pan konkrety. Wiersz W. Szymborskiej nic mi nie wytłumaczył. Tłumacz pan dalej, chętnie poczytam, inni pewnie też. Jeżeli czegoś się nie przeżyło, to może być to niezrozumiałe jako takie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: homo1 Re: NIENAWISC- ??? IP: *.niemce.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 18:29 Wezwany "do tablicy" spieszę z wyjaśnieniami. Intencją moją było sprowokowanie do dyskusji nad zjawiskiem nienawiści. Można od tego uciec w góry, zaszyć się, "zdrowo odskoczyć" od negatywnych emocji, ale samo zjawisko przez to nie zniknie. Upieram się, że jest wszechobecne w naszym życiu. Nie tylko na internetowych forach. Sam wielokrotnie stałem się ofiarą nienawiści z powodu różnicy zdań, poglądów, nieobojętności na draństwo i głupotę. Znam z autopsji to uczucie. Nie znaczy to, że sam nienawidzę. Czasem co najwyżej ogarnia mnie gniew. Piszę te słowa powodowany troską o MOJE społeczeństwo, młode pokolenie. Jeśli nie nauczymy się miłości, jaka czeka nas przyszłość? Mam nadzieję, że wspólnie podyskutujemy o źródłach, przejawach, skutkach nienawiści a także o sposobach walki z nią. Moja oponentka oczekuje dowodów, konkretów. Proszę, niech przejdzie się do szkół, popatrzy na napisy na murach, pojeździ po polskich drogach. Niech posłucha, jakim językiem mówią do siebie ludzie. Mam podać więcej "konkretów"? A wiersz? Miał być mottem głównego tematu. I jeszcze jedno: Wmawiano mi kiedyś, że wysiłek fizyczny świetnie wpływa na myślenie. Dziś zaczynam w to wątpić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: NIENAWISC- ??? IP: 62.233.194.* 09.02.03, 20:34 Sam siejesz niepokój ostatnią wypowiedzią do mnie, czy to nie jest porzejaw nienawiści do drugiego człowieka tym razem z twojej strony? Tak to się podobno zaczyna. Zastanów sę sam . Jeżeli weźmiesz kamień lub cegłę i przywalisz komuś , to co ten , któremu przyłożyłeś robi? Ano bierze tę samą cegłę i ci poprostu odda. Czy to jest przejaw nienawiści . Nie , jest to reakcja, odruch warunkowy, wcale nie spowodowany nienawiścią, poprostu odruch obronny. Wypisywanie na murach szowinistycznych napisów przez "małolaty", czy też używanie niecenzuralnych słów wynika z niedojrzałości umysłowej, i nie ma nic współnego z nienawiścią. Poprostu młodzież nie ma dostępu do hal sportowych, basenów, sfrustrowana, zostawiona sama sobie robi to, co widzimy. Jakież ma wzorce, sam wyśmiewasz mnie i innych , kiedy zeszliśmy na temat spędzania wolnego czasu i w różny sposób, dowodzisz ponad to, że to nie ma nic wspólnego z tematem zawartym w wątku. A ja ci powiadam, że ma. Czas wolny od nauki, od pracy, źle zagospodarowany , niekontrolowany odpowiednio zaprocentuje. Ten "wolny" czas jest często przyczyną nieszczęść młodego człowieka. Jeżeli ktoś wypisuje na ścianie, że Ola kocha Jacka, to jest to objaw miłości, czy też głupoty związanej z wiekiem? Tak jak miłości mogą być różne, tak samo żródła i przejawy nienawiści są różne, ale nie szukajmy ich u młodych, jeszcze niedoświadczonych życiem osobników . Nierozładowanie emocjonalne, brak poczucia bezpieczeństwa, brak miłości ze strony bliskich , wszelkie niepowodzenia mogą zaprocentować degeneracją osobowości już w młodym wieku i spowodować powstanie uczucia nienawiśći nawet do najbliższych sobie osób( rodzice, kolega, dziewczyna, żona, itd). Skutki tego zjawiska w sołeczeństwie mają różny wymiar, niekoniecznie związane z uczuciem nienawiści. Temat ten szeroki , nie na Forum. Można dyskutować w klasie, na zebraniu rodziców w szkole i adresować w postaci publikacji do wszystkich zainteresowanych. Mam swoje zdanie na ten temat wychowywać przez pracę, sport, kształcić, rozwijać maksymalnie zainteresowania i samemu świecić przykładem, jak spędzać wolny czas. Doświadczam tego na sobie tyle lat i nie mam tego typu problemów. Kocham życie i nawet ten twój przytyk w tekście. Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kumak Re: NIENAWISC-choroba dziedziczona w genach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.03, 22:30 Sentymentem darze gory,podziwem tych co sie na nie wspinaja ale spokoj odzyskuje na wodach. Woda przestrzen ,bryza ,zmarszczka czy lustro bez skazy to jest jak lek. Jezeli narty to tylko wodne i wszelkie sporty wodnei wedkarskie.Woda duza gleboka uczy pokory iprzyjaznego stosunku do drugiej osoby .Obecnosc kobiet w takich ekapadach lagodzi obyczaje i hamuje zla rywalizacje .I tak spokojnie ,cichutko przed wschodem slonca ,gdy tylko temperatura wody osiagnie + 10st na jeziora ,zalew(morze tez) do zachodu slonca .Warto przejechac wiele kilometrow dla pieknych akwenow,lub szumow w Suscu. Nienawisc jest choroba duszy,A milosc powinna sie konczyc przyjaznia . Jezeli nie-to moze byla to toksyczna milosc ,lub zraniona pycha ,ktora potrafi zrodzic tyranie i nienawisc do swiata (swiat to my!) Wszystkiego spokojnego!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lodbrok Re: NIENAWISC-choroba dziedziczona w genach? 10.02.03, 00:12 Powyższe posty mówią raczej o tym, ze na naszym swojskim forum nienawiśći nie ma tak wiele. Jest oczywiście trochę głupoty, prymitywizmu i braku tolerancji, ale nienawiści? Nie przesadzajmy. To że chcemy uciekać od jej objawów jest właśnie lekarstwem na nią. Bez względu na to czy będą to góry, morze, knajpa czy narty. Każdy sposób jest dobry. A może homo 1 tak się zbulwersował postem Ciupazki bo nikt za bardzo nie chciał podjąć jego wątku, tylko wolał pogadać o sposobach spędzania czasu? No i to jest właśnie fajne. Jeśli nie będziemy pielęgnować w sobie uczuć negatywnych to te pozytywne nad nami zapanują. A ja może jestem nie tego, ale lubię jeździć absolutnie wszędzie, byle w dobrej kompanii:-)).Chorym z nienawiści i tak nie pomożemy, bo oni sami nie chcą sobie pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Casey Re: NIENAWISC-choroba dziedziczona w genach? IP: *.proxy.aol.com 10.02.03, 01:28 lodbrok napisał: > Powyższe posty mówią raczej o tym, ze na naszym swojskim forum nienawiśći nie > ma tak wiele. Jest oczywiście trochę głupoty, prymitywizmu i braku tolerancji, > > ale nienawiści? Nie przesadzajmy. To że chcemy uciekać od jej objawów jest > właśnie lekarstwem na nią. Bez względu na to czy będą to góry, morze, knajpa > czy narty. Każdy sposób jest dobry. A może homo 1 tak się zbulwersował postem > Ciupazki bo nikt za bardzo nie chciał podjąć jego wątku, tylko wolał pogadać o sposobach spędzania czasu? To tez jest sposob na zwalczanie nienawisci........ ....zauwazylem zas ze zignorowanie czyjejs agresji o ile to jest mozliwe daje, pozytywne efekty. > No i to jest właśnie fajne. Jeśli nie będziemy > pielęgnować w sobie uczuć negatywnych to te pozytywne nad nami zapanują. A ja > może jestem nie tego, ale lubię jeździć absolutnie wszędzie, byle w dobrej > kompanii:-)).Chorym z nienawiści i tak nie pomożemy, bo oni sami nie chcą sobie pomóc. Sprobowac jednak warto gdyz nie kazdy potrafi zauwazyc bledy swego postepowania;)) Odpowiedz Link Zgłoś